Sami nie wiemy co mówimy. Jak zwykle.

9 listopada 2008 – 17:07

8 listopada 2008, wiadomość PAP

Barack Obama “z radością” przyjął zaproszenie prezydenta Lecha Kaczyńskiego do złożenia wizyty w Polsce, ale na razie nie można mówić o żadnym konkretnym terminie - powiedział w sobotę PAP prezydencki minister ds. międzynarodowych Mariusz Handzlik. […] W trakcie rozmowy Barack Obama podkreślił znaczenie strategicznego partnerstwa Polski i Stanów Zjednoczonych oraz wyraził nadzieję na kontynuację współpracy politycznej i wojskowej między obydwoma krajami. Poinformował również, że projekt tarczy antyrakietowej będzie kontynuowany.

data nieznana, Piotr Kownacki, szef Kancelarii Prezydenta:

Obama miał powiedzieć, że “chciałby rozwiać wszelkie wątpliwości” i że “jego administracja będzie kontynuowała ten program bez istotnych zmian w tym zakresie”.

8 listopada 2008, doradca Obamy do spraw polityki zagranicznej Denis McDonough:

Prezydent Kaczyński poruszył kwestię obrony przeciwrakietowej, ale prezydent-elekt Obama nie podjął żadnego zobowiązania. Jego stanowisko jest takie samo, jak w kampanii: popiera rozmieszczenie systemu, jeśli technologia okaże się użyteczna.

9 listopada 2008, Michał “Chodzące Dementi” Kamiński:

Byłem świadkiem rozmowy prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Baracka Obamy. Amerykański prezydent elekt nie złożył po prostu żadnych deklaracji w sprawie tarczy antyrakietowej.

  1. 35 odpowiedzi na “Sami nie wiemy co mówimy. Jak zwykle.”

  2. Ależ wiemy co mówimy, za to słyszymy tylko to co chcemy usłyszeć :) Tak czy inaczej winny będzie tłumacz ….

    Makarios dnia 9 listopada 2008

  3. Rodem z wiejskiego gumna intryga geniusza z Żoliborza-szczucie opalonego (wg. Berlusconiego) lwa na niedźwiedzia. Pomyliła Kaczuszka Obamę z Saakashvilim.
    Z czym do gościa? Do takich zagrywek służy magiel.

    Abulafia dnia 9 listopada 2008

  4. Najśmieszniejsze jest to, że jeszcze wczoraj (nie wiem jak teraz) na oficjalnej stronie prezydenta stało jak byk “że projekt tarczy antyrakietowej będzie kontynuowany”. Niech mi nie wmawiają, że Kamiński i prezydent nie mieli o tym zielonego pojęcia. Chociaż gdyby się zastanowić…czy oni mają o czymkolwiek pojęcie?

    Nonchallance dnia 9 listopada 2008

  5. Hipotetyczna sytuacja:
    Państwowa firma jest w trakcie pertraktacji z zagranicznym kontrahentem… Sprawy ważne dla kontraktu mającego wielkie znaczenie dla przyszłości firmy Dyrektor d/s kontaktów międzynarodowych przedstawia inaczej niż Szef Sekretarek,zaś jeszcze inaczej przedstawia Rzecznik Prasowy Firmy…
    Pytanie:co robi Szef Firmy?
    a/wypieprza wszystki natychmiastowo na pysk,
    b/udziela ojcowskiej nagany i zabiera im premię,
    c/udaje,że nie wie o co chodzi,
    d/ zachowuje wyniosłe milczenie,
    e/jak zwykle nie udaje idioty,i tak wszyscy to wiedzą…

    Pytanie #2

    qadam dnia 9 listopada 2008

  6. Przy okazji: oseł Górski miał odwagę wypowiedzieć z trybuny Sejmu to co myśli większość pisu. Oficjalnie pis się odciął i zapowiedział skierowanie sprawy Górskiego do Suskiego (to ten od pisdyscypliny). Dlaczego o tym piszę? Ano ujął mnie trafnością komentarz do tej sytuacji zamieszczony w sieci:

    “próba usunięcia Górskiego z pis (za poglądy - przypis mój) to tak jakby chcieć wykluczyć Heinricha Himmlera z NSDAP za antysemityzm”.

    Nic dodać, nic ująć.

    Janko Walski dnia 9 listopada 2008

  7. Powoli wszystko staje się jasne - pamiętamy wszyscy Prezesa NIK Lecha Kaczyńskiego.Któż był wtedy jego zastępcą? Ano, niejaki Piotr Kownacki,dzisiejsza szara eminencja Dużego Pałacu, PŁ III RP (Pierwszy Łgarz III RP), facet, który wobec indolencji i panicznego strachu przed podejmowaniem decyzji faktycznie wtedy rządził NIK-iem.Zaimportowany do Kancelarii robi dzisiaj dokładnie to samo, tzn.usiłuje rządzić, co, wobec (patrz wyżej), przychodzi mu z łatwością. Wygłasza komenarze, sądy i opinie takie, jakie uzna za stosowne, bo przecież kukła na najwyższym urzedzie nie ma własnego zdania.
    Pytanie: Jak długo jeszcze ten żałosny i szkodliwy duet będzie jeszcze psuł nam to, co ztakim trudem i przy tylu poświęceniach wielu ludzi udało się nam uzyskać (tzn. wolność, deokrację, normalną gospodarkę).Jak długo te dwie pokraki (przy wsparciu różnych Gosiewskich, Brudzińskich, Kownackich, Rydzyków będą nam pluły w twarz wygłaszając różne kłamstwa obrażające pamięć i zdrowy rozsądek?

    ryszard dnia 9 listopada 2008

  8. @ryszard: jak dlugo? wedlug licznika w lewym gornym rogu jeszcze 774 (lub az). Osobiscie chetnie bym widzial ten licznik o 700 dni mniej :))

    Moonraker dnia 9 listopada 2008

  9. Pamiętacie ten kawał z zaćmieniem słońca? Jak to wiadmość przechodzi przez poszczególne osoby aż na końcu jest wogóle niezrozumiała?
    Takie właśnie mam uczucie teraz.

    Phaet dnia 9 listopada 2008

  10. A mnie się wydaje, że Kownacki chce być bardziej święty niż sam …prezydent. I to jest jego problem. Tak bardzo chce być prezydencki, że łże jak pies.

    Berg dnia 9 listopada 2008

  11. Ten Kownacki to etatowy kłamca - pobierający za łgarstwa dużą kasę. W porównaniu z nim to nawet Fotyga zyskuje, gdyż za wiele nie mówiła. Ten natomiast miele swym nieogolonym pyskiem kłamstwo za kłamstwem bez opamiętania. Cóż dla niego znaczy autorytet urzędu prezydenta?! A no tyle ile kasy pobiera 1-go każdego miesiąca - wydaje się, iż od takich najemników roi się w kancelarii podległej właśnie takiemu osobnikowi. Ich dewiza jest prosta - po nas choćby potop! Albo jeszcze inaczej kłamiemy ale jakoś tak spontanicznie!

    kt dnia 9 listopada 2008

  12. Zachowanie prezydenta a raczej jego osobisty komentarz do rozmowy z Obama powtorzony przez biedaka Kownackiego dobitnie swiadczy o mozliwosci wystepowania w tym przypadku psychozy maniakalno-depresyjnej, choroby ktorej jednym z objawow jest
    stan w ktorym sam chory czuje że żyje dopiero w fazie maniakalnej, gdy pojawia sie wzmozona aktywnosc, zawyzona samoocena, czasami szal twórczy i urojenia. Zeby chociaz z tej hiperaktywnosci cos wynikalo, ale czesto sa to dzialania pozbawione najmniejszego sensu

    W (bodajze) sierpniowym numerze Polityki pojawilsie artykul w ktorym szeroko omawiano przypadlosci psychiczne obecnego prezydenta.
    Wydrukowano tez kopie recept na leki psychotropowe, ktore w pewnym czasie uzywal. Interesujace mogloby by byc skojarzenie z notatka Daniela Passenta w jego blogu z dnia 17.10, a takze komentarz Jana w tymze blogu, ktory pozwalam sobie zalaczyc.
    • Jan pisze:
    2008-10-17 o godz. 07:03
    Bardzo delikatnie sugeruje Pan wystepowanie u prezydenta zaburzen afektywnych-dwubiegunowych, opisujac dokladnie ich objawy. I to jest chyba wlasnie problem, a nie alkohol, jak sugeruje Palikot, choc objawy przedawkowania niektórych leków moga przypominac stan wskazujacy na spozycie. Dla bliskiego otoczenia zwykle korzystniejsze jest utrzymywanie pacjenta raczej blizej lagodnej depresji, gdzie osoba taka zamyka sie i unika kontaktów, jednak sam chory czuje że żyje dopiero w fazie maniakalnej, gdy pojawia sie wzmozona aktywnosc, zawyzona samoocena, czasami szal twórczy i urojenia. Zeby chociaz z tej hiperaktywnosci cos wynikalo, ale czesto sa to dzialania pozbawione najmniejszego sensu, chociazby jak z brukselskim szczytem: co z tego, ze prezydentowi udalo sie pokonac wszystkie zapory stawiane przez rzad i gospodarzy, i ze usiadl przy stoliku? W najwazniejszej ponoc dla niego sprawie glosu nie zabral, bo biegal wlasnie po podwórku, Walesy nie uwalil, a na inne wazne dla niego tematy nie wypowiedzial sie, bo kolacje jadl w innej sali.
    Z taka choroba mozna życ, choc jest to ciezkie zarówno dla pacjenta, jak i jego najblizszych. Czesto choroba ta jednak uniemozliwia pelnienie obowiazków sluzbowych i wydaje mi sie, ze wazne jest nie tyle rozstrzygniecie sporów kompetencyjnych pomiedzy rzadem a prezydentem, lecz stwierdzenie, czy stan zdrowia pana Lecha Kaczynskiego pozwala mu pelnic funkcje prezydenta RP.
    Irracjonalne wyskoki pana prezydentak jak rowniez ukrycie sie jego brata w Klarysewie pozwala wysnuc wniosek ze prezydent moze byc manipulowany przy pomocy lekow psychotropowych z Klarysewa.
    Bardzo to ponury scenariusz, ale jesli wezmie sie pod uwage przejawy patologii politycznej ktore sie na to nakladaja robie sie nawet strasznie
    Siedem elementow paranoi
    1 Podejrzliwosc
    2 Ksobnosc
    3 Mania wielkosci
    4 Wrogosc
    5 Lek przed utrata niezaleznosci
    6 Projekcja
    7 Myslenie urojeniowe
    SKAD MY TO ZNAMY ???
    “Zaburzenia afektywno-dwubiegunowe” to psychoza maniakalno-depresyjna

    HENRYK dnia 9 listopada 2008

  13. @Henryk: ja obstawiam zwykłą, bolesną świadomość własnej małości plus myślenie życzeniowe.

    Janko Walski dnia 10 listopada 2008

  14. Po co ten gość to robi? Czy on w ogóle myśli? Przecież dopiero byłby kwas, jakby coś innego się okazało, a i tak jest, tyle ze mniejszy, bo nic z tego poważnego nie wynikło. Tyle że i tak ośmieszył siebie i Kancelarię Prezydenta. W normalnym miejscu tak niekompetentny gość, który dodatkowo strzela w stopę swej firmie z uporem godnym lepszej sprawy, wyleciałby z hukiem już dawno. Tutaj trzyma się dalej i ma się dobrze. Jeśli Lesiowi tak bardzo nie podoba się perspektywa reelekcji, to może niech ucieszy nas jeszcze bardziej i zrezygnuje już teraz, zamiast non stop wysyłać w media ludzi, którzy dobrzy są jedynie w robieniu kreciej roboty, głównie sobie?

    Dario dnia 10 listopada 2008

  15. Zastanawiam się jak długi i niszczący dla Polski będzie proces oczyszczania aparatu państwowego z PiS-owskich nieudaczników i szkodników. Przecież część tych niedojdów i wrogów społeczeństwa załapała się lub została obsadzona na stanowiskach, gdzie obowiązuje konstytucyjna zasada kadencyjności (prezes NBP, szef CBA, prezesi telewizji i radia “publicznego”, członkowie KRRiT, prezes i kolegium IPN i wiele innych znaczących stanowisk państwowych). Nadto, sprawując “urzędowanie” owi PiS-owscy politrucy zanieczyścili podległe instytucje podobnymi sobie szkodnikami i nieudacznikami najczęściej obsadzając ich na eksponowanych (finansowo) stanowiskach z rekomendacji Mściwo-Jadowitego Jarci co już daje wyobrażenie o niekompetencji i szkodliwości tych debilnych czynowników. Snując dalej te „kadrowe” rozważania dziwię się, iż pan poseł Górski nie został dotychczas jakimś znaczącym – oczywiście z rekomendacji Jadowitego Jarci – notablem państwowym no np. szefem Inkwizycji Prześladujące Naród (IPN). Toż on teraz badał by przeszłość, konstruował i posłusznie realizował plany kaczej zemsty nie tylko pod względem bliźniaczych fobii i uprzedzeń ale wprowadziłby w sposób twórczy również kryteria rasowe. No ale Kurtyka okazał się „lepszy” – jeśli wg kryteriów Mściwo-Jadowitego Jarci – to raczej gorszy! Ale ad rem – ile lat będzie trwało oczyszczanie aparatu państwowego i ile szkody jeszcze zdążą narobić PiS-owscy politrucy i niekompetentni czynownicy jest problemem i pytaniem podstawowym!

    kt dnia 10 listopada 2008

  16. A może nikt nie skłamał? Jak Lechu mówi po polsku, to już jest ciężko zrozumieć o co chodzi, a co dopiero jak rozmawiają w innym języku?
    Może o tym co mówił Obama dowiedzieli się dopiero z TVN-u?

    grzes dnia 10 listopada 2008

  17. Od 20 lat bracia Kaczyńscy starają sie obesrać wszystko co dobre na około.
    Zresztą dziś jestem zmeczony i napisze krótko…bo dobrze się jechało.:)

    Konarski dnia 10 listopada 2008

  18. A co na to wszystko nasz kochany Palestrina?
    Palestrino! Odezwij się! Może my się mylimy, może czegoś nie wiemy, może jest jakieś patriotyczne wytłumaczenie, tylko że my, maluczcy, nie jesteśmy w stanie swoimi małymi rozumkami tego ogarnąć.
    Palestrino! Oświeć nas!

    ryszard dnia 10 listopada 2008

  19. Przeczytane dzisiaj na Onet.pl. Bez komentarza.

    “Problem jest w tym, co powiedział senator Obama (…)mówił Kownacki.”

    http://wiadomosci.onet.pl/1860342,11,item.html

    Olek dnia 10 listopada 2008

  20. A ja jednak skomentuję, bo to jest farsa po prostu! To jest lepsze niż dowcip o samochodach w Moskwie: Czy to prawda, że w Moskwie na Placu Czerwonym rozdają samochody? - Oczywiście, prawda. Tylko nie w Moskwie, a w Leningradzie, nie na Placu Czerwonym tylko na ulicy Rewolucji, nie samochody tylko rowery i nie rozdają tylko kradną.
    Przy czym należałoby stąnąć w obronie Szefa Kancelarii Jego Najjaśniejszej Krótkości, bo okazuje się, że facet tu nic niezawinił, bo go przy rozmowie po prostu nie było a przekazał szerokiej publice to co usłyszał od panów Handzlika i Kamińskiego. Kamińskiego! Pierwszego tłumacza Rzeczypospolitej! Nic mnie nie dziwi. Ale dlaczego Jego Najjaśniejsza Małostkowość wspomniał, że to co mówił Kownacki “było napisane w internecie”?

    zakapior dnia 10 listopada 2008

  21. Zastanawia mnie fakt, jak długo jeszcze Pan Prezydent Jego Najjaśniejsza Mać i świta dworska będą udawać, że są tacy naiwni jak cała reszta społeczeństwa. A może oni tak na prawdę myślą jak robią (mówią), tzn. uważają, że mają mandat społeczeństwa, czyli 20 kilku procent z głosujących około 50 kilku procent uprawnionych? Sam już nie wiem, czy to udawana mądrość czy prawdziwa głupota? Tylko tak sobie myślę, że nawet ta garstka która ich wybrała nie dała i mandatu na pieprzenie bez sensu i robienie z urzędu Prezydenta RP jaj na międzynarodowej arenie!!!

    Maciek dnia 10 listopada 2008

  22. Panie i Panowie, trzymajmy kciuki za tym, aby w kancelarii jak najdłużej w tej kadencji pracowali Kownacki i Kamiński - niczego bardziej złośliwego nie można życzyć pożal się boże prezydentowi.

    Generał Electric dnia 10 listopada 2008

  23. Zastanawiam się jak bardzo może się jeszcze skompromitować prezydent i jego przydupasy i czy w ogóle dalsze kompromitowanie się jest możliwe. Zapewne jest, bo nieraz już wydawało się, że osiągnęli wyżyny tej sztuki, a za kilka dni puszczali jeszcze bardziej śmierdzące bąki. To jest jakaś tragedia. Ta teoria o psychozie maniakalno-depresyjnej, która kto wie czy nie występuje u Lecha, to całkiem logiczna teoria, niech ktoś kto się na tym zna spróbuje zbadać, czy osoba cierpiąca na taką przypadłość nie ma skłonności do otaczania się ludźmi, którzy też są w jakiś sposób umysłowo nierozgarnięci. Jeśli okaże się, że tak, to mamy obraz prezydenta i jego otoczenia. Tylko teraz śmiać się czy płakać?

    Poss1987 dnia 10 listopada 2008

  24. jak juz wczesniej pisalem - prezio z swita maja ambicje zeby rzadzic jak Corleone - subtelnie, za pomoca manipulacji i intryg, zakulisowych dzialan itp. tyle ze oni po prostu sa na to za glupi, zeby sie tak bawic trzeba umiec planowac na wiecej niz jeden krok naprzod, a oni nawet tego nie potrafia i po zrobieniu pierwszego kroku przewracaja sie o rozwiazane sznurowki.

    Jelopy chcialy zbic polityczny kapital na tym klamstwie, ze niby to Kaczynski taki wazny i tarcze zalatwil i nie pomyslaly nawet swoimi mozdzkami ze sztab Obamy walnie dementi kraikowi po drugiej stronie swiata. Nie zrobilby tego hamerykance to Kaczor wyszedlby na bohatera i MOZE odbil by sie od dna sondazowego ale skonczylo sie jak zwykle - strzalem w stope

    Wildtom dnia 10 listopada 2008

  25. Cóż… tłumaczenia wszystkich dupków prezydenta w sprawie rozmowy z Obamą, to żywa egzemplifikacja słów słynnego przeboju nieodżałowanej Republiki: “Telefony w mojej głowie, ciągle drrrrrrrrrrr…”. No chyba że Kacza świta uzna, że to BO najpierw coś obiecał, a potem się wykręcił żeby naszego biednego, lecz jakże wspaniałego LK ośmieszyć, asfalt jeden.

    wehehe dnia 11 listopada 2008

  26. Ciekawostka taka - Wiadomości TVP dzisiaj już nie zauważyły tych wszystkich oświadczeń, dementi, dementi do dementi i całej tej kaczej awantury.Reportera przy tym nie było….

    P.S. A Jarek w Klarysewie dalej pisze program?

    ryszard dnia 11 listopada 2008

  27. Wiadomosci potrzebowaly tygodnia zeby dowiedziec sie ze Lechu wciagnal Monike na krotka liste. trzeba cierpliwie poczekac, jezeli spaslak nie zdejmie z anteny to MOZE za 2 tygodnie cos wspomna w wiadomosciach w srodku nocy

    Wildtom dnia 11 listopada 2008

  28. Jestem za kolejnym balem pana prezydenta a nawet chętnie zapłacę dodatkową składkę na balowanie pod warunkiem, iż będzie to bal ostatni i pożegnalny. Jestem również za podstawieniem ekskluzywnych pojazdów dla Lesia i jego świty. Takie pojazdy posiadają rolnicy w każdym gospodarstwie – dwie rączki i jedno kółko a wewnątrz wymoszczone czymś wygodnym co rolnik wywozi na pole aby plony były lepsze. Wielu pewnie by się zgłosiło aby pchać te uprzywilejowane pojazdy do stacji docelowej czyli renomowanego szpitala psychiatrycznego lub nawet do linii frontu w Gruzji gdzie ów pododdział poraziłby swoim wyglądem niepokornych osetyńców i ruskich sołdatów. Jednym słowem ofiarność społeczeństwa byłaby dla celów takiego balowania prawdopodobnie olbrzymia. Być może nawet wszyscy światli obywatele byliby gotowi na kolanach przeprosić pana prezydenta i jego brata za wszystkie szkodliwe działania i zadymy, które właśnie oni zainspirowali i przeprowadzili przeciw Narodowi i Państwu Polskiemu aby tylko po tych przeprosinach już ich więcej nie zobaczyć!

    kt dnia 11 listopada 2008

  29. Nie zawinił Kownacki, ale Internet:
    “- Nie będzie żadnych konsekwencji, bo to jest znakomity szef Kancelarii Prezydenta. A to, co mówił, to było napisane w internecie. Teraz pozostaje pytanie, kto je tam umieścił” – stwierdził Lech Kaczyński. (tvn24.pl)

    kompan dnia 11 listopada 2008

  30. Jak to kto umieścił ten bełkot w internecie!? Oczywiście, że Donaldu Tusku i każdy z nas popijając piwko i oglądając porno ot tak lewą ręką zapisał to co usłyszał w klatce dla drobiu Otępiały Lesio i jego pomocnik ds. łgarstwa czyli nie wiadomo kto!? Kłania się obsługa domu bez klamek!

    kt dnia 11 listopada 2008

  31. jak potrafia namierzyc goscia ktory przesmiewcze zdjecia Kaczorow wstawil w net to odnalezienie odpowiedzialnego za tego babola tez nie powinno byc specjalnie trudne

    Wildtom dnia 11 listopada 2008

  32. Ech, a ja głupi myslalem, że szef Kancelarii Prezydenta bierze swe informacje praktycznie z pierwszej ręki, a nie z internetu. Na litość boską, jaką niekompetencją muszą się wykazać przydupasy Kaczora Mniejszego, by w koncu przejrzał na oczy i kopnął ich zasłużenie w zad?

    Dario dnia 11 listopada 2008

  33. pozostaje sie cieszyc ze informacji z basha albo plotka nie czerpia

    Wildtom dnia 11 listopada 2008

  1. 3 Trackback(s)

  2. listopada 9, 2008: Horyzont Zdarzeń » Blog Archive » W 3 dni?
  3. listopada 9, 2008: Horyzont Zdarzeń » Blog Archive » W 3 dni?
  4. grudnia 23, 2008: Krytyka Polityczna » Krótki kurs dyplomacji zaangażowanej

Wyślij komentarz

jeśli akceptujesz te zasady