Stokrotka, stokrotka!
18 października 2008 – 10:55Kiedyś dzieci straszono czarną Wołgą, dzisiaj dziennikarzy wyzywa się od stokrotek. Po programie “Kropka nad i” Lech Kaczyński poczuł się urażony pytaniami Moniki Olejnik i zwrócił się do niej z wyszukanym komplementem o treści:
Stokrotka, stokrotka, jest pani na mojej krótkiej liście, pożałuje pani tego, wykończę panią, nie obronią pani agenci służb specjalnych Walterowie.
Prezydenta próbował wytłumaczyć Adam Bielan:
Prezydent jest czuły na punkcie swoich relacji z kobietami. Nie lubi, kiedy kobieta czuje się przez niego dotknięta. Prezydent bardzo się przejął.
Minister Kownacki uzupełnił:
Prezydent, nawet jeśli nie czuje się winny, to w przypadku, gdy jakaś kobieta poczuje się urażona, potrafi przeprosić. Znany jest ze swojej rycerskości.
Lech “Mały Rycerz” Kaczyński potrafił się jednak opanować i wkrótce po incydencie przesłał Monice Olejnik bukiet róż. Umiejętność przepraszania to bardzo rzadki talent na polskiej scenie politycznej.
.com


74 odpowiedzi na “Stokrotka, stokrotka!”
No, przynajmniej przeprosił… ale ta groźba była po prostu żałosna. I to z ust prezydenta, czyli w domyśle reprezentanta wszystkich Polaków. Widać, że raczej PiSiaków.
threepwood dnia 18 października 2008
“Ale panie prezydencie, wizerunek, trzeba chociaż wysłać kwiaty”, “Dobra, to wyślijcie jakieś zielsko tej małpie”.
Umiejętność przepraszania? Raczysz żartować Ojcze Dyrektorze… Chyba, że nie dojrzałem ironii o poranku.
piteq dnia 18 października 2008
Przeprosić to można za gafę,nietakt.To były groźby karalne,więc niech zajmie się tym prokurator.Czas najwyższy poskromić tego rozbrykanego megalomana.
stary dnia 18 października 2008
No nie mogę…
To Leszek jest z Moniką na TY?
Ciachnęli sobie brudzia - tak myślała Monika, a to był pocałunek śmierci…..
A co do “przeprosin”, przejmowania się i rycerskości Lechkacza i brata /ten sam balkon/ to Dorn w wywiadzie chorobę tę określił tak:
“W ostatnim tomie „Upadku cesarstwa rzymskiego” Edwarda Gibbona jest opisana bardzo pouczająca historia księcia Para. Zachęcam do lektury. Rzymianie dwukrotnie wydali go Persom, choć on chciał być ich sojusznikiem. I ci za tym drugim razem skutecznie go ukatrupili. A Rzymianie stracili Armenię. Autor, zastanawiając się, dlaczego Rzymianie tak głupio postępowali, formułuje bardzo trafne zdanie: za pierwszym razem Rzymianie skrzywdzili księcia Para tak bardzo, że nigdy nie byli mu w stanie tego wybaczyć.”
źródło:
http://www.rp.pl/artykul/198417_Pudlo_rezonansowe_prezesa_Kaczynskiego.html
On po prostu nie może wybaczyć Monice ze “zmusiła go”, no bo nie inaczej - żeby groził jej wykończeniem….
Monika powinna sprawdzić czy kolce tych róż nie zatrute…, a że LechJarkacz nie dadzą jej żyć, i ich pieski też, to już pewne..
Z drugiej strony takie nastroje to albo klymachterium albo psychotropy popite wódą….
Jerzy dnia 18 października 2008
Powiesiłem u siebie drugą część wywiadu pana prezydenta z Moniką. Jak się tego słucha to nie tylko Olejnik płakać się chce.
Berg dnia 18 października 2008
A mi szkoda, że nie mogę na forum używać tzw. wyrazów
. A mogę chociaż napisać (o lechkaczu), że jest kaczym narządem biologicznym? 

Przepraszam, jeśli to kogoś urazi. Znowu przypomina mi to kawał o Dzierżyńskim jako największym przyjacielu dzieci: a mógł rozstrzelać
Conrad dnia 18 października 2008
Ja… nie mogę… to jest serio? Nawet Ja nie mogę uwierzyć, że nawet on mógł to powiedzieć. Brzmi jak tekst podrzędnego gangstera. Wydawało mi się, że już gorszej opinii o prezydencie niż już miałem mieć się nie da. A tu proszę…
Breja dnia 18 października 2008
Jaki szlachetny - jak opluł i sponiewierał, to teraz przeprasza. Rzeczywiście to dowód rycerskości. Tym bardziej, że według Kownackiego Lesiu zapewne nawet nie czuje się winny tego, co zrobił. A to są pomówienia, zniewagi i groźby karalne. Ech, żałosne jest, jak prezydenckie przydupasy kręcą teraz, by zatuszować ten bezpardonowy atak chamstwa ze strony głowy państwa. Super zaczęła się kampania o reelekcję - od razu gafa jak nie wiem co, a po niej wysiłki pisopoddanych, by przekształcić ją w sukces medialny. To już nie jest żenada, to już jest poza skalą.
Dario dnia 18 października 2008
To: http://wyborcza.pl/1,75248,5824628,Prezydent_przeprasza_Monike_Olejnik_za__stokrotke_.html
Tez jest ostre:
[…]
- Pod koniec “Kropki nad i” w TVN 24 rozmawialiśmy o kandydaturze Lecha Wałęsy do “grupy mędrców” Unii Europejskiej. Prezydent był przeciw. Mówił, że Wałęsa obrażał jego i brata. Już zdenerwowany pytał, czy można obrażać jego brata - mówi Olejnik.
[…]
Wczoraj po południu Lech Kaczyński zadzwonił do Moniki Olejnik i przeprosił. Tłumaczył, że się zdenerwował, bo jego brat jest ciągle atakowany.
[…]
Jaki ten Lechu jest szlachetny… Broni ukochanego braciszka przed (wedlug niego) niepolskimi mediami ;-D
Ciekawe co na to Jareczek powie….
Moonraker dnia 18 października 2008
“to byl wsciekly atak inspirowany przez Uklad”
zenobia dnia 18 października 2008
Najgorsze według mnie jest to, że osoba pełniąca funkcję prezydenta praktycznie jest zupełnie bezkarna. Może obrażać, kompromitować, grozić i nic! Nie do ruszenia. Jak słyszę te słowa: prezydent został wybrany w wolnych demokratycznych wyborach…ma więc mandat od społeczeństwa…..jest więc głową państwa, należy mu się szacunek….to mam ochotę krzyknąć: NO I CO Z TEGO??? Co z tego, skoro Kaczyński nie dorósł do tej funkcji i na każdym kroku to pokazuje. I tak oto jesteśmy w pułapce demokracji - nie ma realnej możliwości, aby temu panu podziękować. Pozostaje złościć, się, śmiać, kpić… Tyle może w tej kwestii obywatel w demokratycznym państwie. Szkoda,że brzmi to jak żart, bo żartem nie jest….
Aladyn dnia 18 października 2008
Halo, halo! Czy ktoś tu widział Palestrinę??? Co to nas z taką “wyższością” pouczał na temat właściwego zachowania względem “głowy Państwa”.
Generał Electric dnia 18 października 2008
Jaka “głowa państwa”?Prezydent jest tylko najwyższym rangą urzędnikiem i żaden akt prawny nie nadaje mu tytułu “głowa państwa”.To tylko określenie lansowane przez jego lokajstwo.Został wybrany w wyborach powszechnych?Tak.Jaką ilością głosów?Ok.20% wyborców.Jego mandat jest więc słabiutki.
stary dnia 18 października 2008
Na miejscu Monki Olejnik badyle odesłałbym z powrotem nadawcy i żadnych przeprosin nie przyjmował. Starałbym się jak najbardziej sprawę nagłaśniać, tak, aby po latach wspominano: lech-kacz miał być prezydentem jeszcze dwa lata, ale niestety, 2 lata przed końcem kadencji, publicznie naubliżał dziennikarce - i wszczęto impeachment, w wyniku którego został odwołany ze stanowiska prezydenta. A tak, to Monice Olejnik niedługo zapomną wszyscy, nie przejdzie do historii …
Flogiston dnia 18 października 2008
kocham Pana Prezydenta!!!
Monikę tez kocham!!!!
ziom dnia 18 października 2008
Bezzębna kukła i rycerskość.Jak przywódca sekty z Torunia wyzwał jego żone od czarownic to nic nie powiedział.
Konarski dnia 18 października 2008
Chemia przestała działać to się opamiętał.
Rycerskość pierwszego pacjenta Najjaśniejszej Pomrocznej kojarzy mi się z zakutym łbem.
vannelle dnia 18 października 2008
SzanPaństwo,
To nie pierwszy wybryk mamrotka w tym stylu. Parę lat temu, w czasie gdy Warszawa została dotkniętą plagą jego prezydentury, podobna sytuacja miała miejsce w jednym ze stołecznych szpitali - chodziło bodaj o pielęgniarkę, która nie do końca należycie (wg mamrotka oczywiście) zajmowała się jakąś jego znajomą ze złamaną ręką (?). Też publicznie obiecał, że ją załatwi. I w przeciwieństwie do obietnic wyborczych, ta została dotrzymana. Czystym zapewne zbiegiem okoliczności parę dni (tygodni?) później kobiecie wypowiedziano pracę. Innymi słowy - ten typ tak ma. Ja się sytuacji z Olejnikową nie dziwię.
Teraz skądinąd doznałem iluminacji - on dlatego właśnie jest przeciwny ewentualnej prywatyzacji szpitali! W prywatnym nie będzie mógł, ot tak sobie, zwolnić pielęgniarki…
Jeszcze tylko 796 dni… Jakoś przeżyjemy…
Opornick dnia 18 października 2008
“Znany jest ze swojej rycerskości”.
i tak o to poznaliśmy rycerza nowego sortu: jest to TronPrinz d’Kartoflignac de Burak y Sralamanca von Psychotroppen…
Dziwi mnie…że już nic mnie nie dziwi…
Widać,że każdy z mikrusów chyba zbyt się przejął radą jaka Sr Wołodyjowski udzielił Juniorowi,mówiąc: albo się będą ciebie bali,albo się będa z ciebie smiali!
niech żyje;-) IV RiP
qadam dnia 18 października 2008
Moniko -corko ratownika!!!!!dopadl Cie panPrezydent.Czy znajdzie sie ktos na miare Bareji a moze juz gdzies istnieje.przeciez to gotowy scenariusz na najwiekszy hit komediowy!!!!Wielki powrot na scene Jacka i Placka.Baa,tylko ktory byl ktorym??Szacuneczek dla Ojca Dyrektora i wilbicieli bloga.
Valdo dnia 18 października 2008
Hmm, Wspaniała “rycerskość”. Gdyby media tego nie nagłośniły to przeprosiłby i przesłał kwiaty, czy też jednak starał się ją jednak ‘wykończyć’?
Piotr dnia 18 października 2008
Pani Moniko,
Tuwim kiedys tak napisal:
Do pewnego endeka co na mnie szczeka:
Jeśliś repliki się spodziewał
Nie dam ci prztyczka ani klapsa
Nie powiem Ci ze pies cię je….al
Bo to mezalians byłby dla psa
broerkonijn dnia 18 października 2008
Nasz maly wodz tak ciamcial ze nikt nie zrozumial czy mlaskal stokrotka czy sierotka
Dykcja dnia 18 października 2008
Po prostu przestało działać dzałać lekarstwo, no to i przestał się kontrolować.I czemu tu się dziwić?A swoją drogą Pani Monika ma szczęście, że nie działo to się piedziesiąt lat temu, bo już by z pudła nie wyszła.I my wszyscy mamy szczęście, że ma takie ograniczone możliwości,bo jest to mentalność Kim Ir Sena (to ciągłe podkreślanie własnej ważności i wielkości).Wypisz - wymaluj Wielki Wódz (nota bene - też był kurduplowaty).
ryszard dnia 18 października 2008
PROSZĘ!!!! PRZESTAŃCIE JUŻ!!!!
“Minister Kownacki uzupełnił:
“Znany jest ze swojej rycerskości”"
NIE MOGĘ!!!! PRZEPONA MI PĘKA!!!! KONIEC TYCH JAJ!!!!
JESZCZE 796 DNI!!! NIE WYTRZYMAM!!!
Graphic dnia 18 października 2008
Pewnie takie same teksty wali Tuskowi na rozmowach w cztery oczy. Na miejscu Tuska skorzystałbym z doświadczeń byłego szeryfa i nie rozmawiałbym z jego wysokością bez dyktafonu.
Myślałem, że w kancelarii jego wysokości już nikt nie pobije Kamińskiego ale chyba Kownacki to jeszcze większa menda.
grzes dnia 18 października 2008
@ Generał Electric
Jestem jestem. Śledzę wasze wypowiedzi, ale swoją super dosadną ripostę umieszczę tutaj dopiero w poniedziałek, bo kasa mi wtedy dopiero wpłynie na konto, co będzie znakiem od pryncypała, abym ostro działał…
Plastelina2005 dnia 18 października 2008
andre:jak zwykle w samo sedno!
bz dnia 18 października 2008
na pisiowym forum ani slowa o tym incydencie. maja tam osobny dzial pt. “Prezydent i polska polityka zagraniczna” a w nim np temat przesluchiwania Sikorskiego przez Lesia pt “Rozmowa chama z prezydentem” ale tematu “Rozmowa chama z redaktorka” jakos tam nie uswiadczysz
Wildtom dnia 18 października 2008
@Opornick
Przypadek z pielęgniarką jest opisany w naszym Muzeum w eksponacie “Zbieg okoliczności” (koincydencja nr 6 w 2007 r.). Ścisk
jendras dnia 18 października 2008
@ Jendras
Akurat pamiętam to z prasy, ale skoro mówisz, że jest, to pewnie go nawet widziałem robiąc korektę eksponatów
BTW - groźba “załatwienia” była stosowana przez zjawisko biologiczne już wcześniej - pamiętacie Wrzodaka i “Ty ruski agencie, załatwimy cię”? Skąd ci wychowankowie lepszych miejsc znają takie podwórkowe teksty?
Pozdro
Opornick dnia 18 października 2008
To co mówią te dwa wybryki natury to jest ich prywatna grypsera, gdzie słowa pozornie wypowiedziane w języku polskim mają znaczenie wolskie, i tak np.:
rządzenie na podstawowym poziomie technicznym oznacza zakuwanie w kajdanki;
układ jest to dowolna grupa ludzi przeznaczona do wykończenia przez mściwych braciszków; warcholstwo to wykańczanie koalicjanta;
dialog społeczny oznacza włączenie zagłuszarki;
reelekcja to zniszczenie wrogiego państwa czyli Polski;
sukces niebywały to spieprzenie negocjacji traktatowych; itp., itp…
Może ktoś opracuje słownik wolsko-polski to wtedy “ciemny lud” zrozumie wszystko co mówią jadowite bliźniaki!
Ciekawy za czyje pieniądze został kupiony bukiet dla Pani Moniki!
Pani Moniko niech się pani nie martwi i nie płacze bo na tej liście do wykończenia jest pani w bardzo dobrym towarzystwie wszystkich światłych obywateli Narodowości Polskiej (braciszka i zarazem najgorszego premiera oraz jego PiS-owską hałastrę pominąłem gdyż to są obywatele Wolski). Nadto, uważam wykończenie przez Lesia za pewną nobilitację bo tych co on chwali to wykończy sąd i historia!
Bawi mię też dziadek Kownacki bo gdy zaczyna łgać to wznosi oczki do nieba i oświadcza: - Ja myślę!?!?!? A to dopiero rewelacja - patrzcie on “myśli” chyba jak “ciemny lud” oszukać aby te brechy kupił!
andre dnia 18 października 2008
na forum gazety ktos slodka pioseneczke zaintonowal :
“… rozsiewa ziola maj … stokrotka rosla polna .. a nad nia ryczal cham…”
A Leszek Rycerski to potrzebuje imo dwoch tlumaczy : z mlaskanego na wolski, z wolskiego na polski
Wildtom dnia 18 października 2008
“Znany jest ze swojej rycerskości.”
Paradoks? Gdyby był znany, to by się tak nie zachowywał na pierwszym miejscu.
Viryu dnia 18 października 2008
DRODZY BYWALCY TEGO FORMUM. Proszę nie deprecjonować ATRYBUTÓW rycerskości PANA PREZYDENTA - a szczególnie ZAKUTEGO ŁBA!
Wiadomo także, że wzrost najjaśniejszego Pana Prezydenta odpowiada przeciętnemu wzrostowi XIV wiecznych rycerzy.
Jeśli chodzi o pojmowanie świata i mechanizmów nim rządzących - umysłowość rycerska z XIV jest tożsama z umysłem Naszego Drogiego (bardzo drogiego) Pana Prezydenta.
Generał Electric dnia 19 października 2008
znalazłem to na Onet.pl:
Hit wszechczasów prezydenta Kaczyńskiego!!!
Przeczytajcie to uważnie, a pękniecie ze śmiechu. Czy pamiętacie rozmowę prezydenta Lecha Kaczyńskiego z prezydentem Sarkozym na szczycie UE?! Kaczyński w pewnym momencie przed kamerami nachylił się do prezydenta Francji i coś mu powiedział, na co ten też odpowiedział. Wiele osób uznało to za fakt zażyłości obu panów i tego, że Kaczyński jednak coś tam w zagranicznych językach mówi.
Informacja pochodzi od ludzi, którzy potrafią czytać tylko z ruchu ust. Otóż Kaczyński powiedział cyt: “przyjechaliśmy we dwóch, ale ja przewodniczę delegacji”. POWIEDZIAŁ TO PO POLSKU!!!!! Sarkozy odpowiedział po francusku “nie rozumiem”. Tak wyglądała rozmowa naszego męża stanu z prezydentem Sarkozym. Informacja jest pewna - potwierdził ją w piątek w jednej z telewizji Piotr Tymochowicz.
Graphic dnia 19 października 2008
Chciałbym zwrócić uwagę Szanownych Kolegów na jeszcze jeden aspekt chamskiego zachowania prezydenta wszystkich Wolaków. A mianowcie, śledzimy z żoną wszystkie wiadomości we wszystkich TV, włącznie z TVP-is (wszystkie programy) a także Polsat i TVN. W ŻADNEJ Z WYMIENIONYCH teLewizji NIE PODAJE SIĘ WIADOMOŚCI, ŻE cham NAUBLIŻAŁ DZIENNIKARCE, MONICE OLEJNIK. STĄD MOJE PYTANIE, KTO TU WPROWADZA CENZURĘ, PODOBNĄ DO TEJ Z CZASÓW KWACHA, GDZIE TEŻ O CHOROBIE GOLENI DOWIEDZIELIŚMY SIĘ WIELE MIESIECY PÓŹNIEJ.
Flogiston dnia 19 października 2008
To po prostu autocenzura.Stara wypróbowana metoda mendiów rodem z PRLu - “nie krytykuj,nie podskakuj-siedź na dupie i potakuj”.
stary dnia 19 października 2008
A mnie wymioty biorą, gdy publicyści i “znafcy” od pięciu dni wałkują na wszystkich kanałach TV i radia, sprawę samolotu. Podczas, gdy nikt nie oburza się kompromitującą kewstią, iż całą to chryję prezydent i jego otoczenie tłumaczą tym, że Lech kaczyński musiał wziąć udział w szczycie, bo musiał przedstawić jakieś listy od Saakaszwilego(!!!!). I poinformować o sytuacji w Gruzji (!!!). Coś takiego w suwerennym państwie polskim nigdy nie miało miejsca, a i jest ewenementem na skalę europejską. Zastanawiające jest to, że prezydent poświęca czas, pieniądze i autorytet Polski na rzecz innego kraju - i robi to jawnie!
Generał Electric dnia 19 października 2008
Lesio słynie z “rycerskości”
gdyż “rycersko” łamie kości
a jak złamie to przeprasza
czym ofiary znów przestrasza!
Bo gdy je na listę wciąga
to w proskrypcji im urąga
że ich czeka bliski koniec
gdyż wykończy je na stronie
tak jak Blidę wykończyli
i z braciszkiem się cieszyli!
Rydzyk obu ma przy nodze
więc i reelekcja w drodze
będzie forsa na wiercenia
koszt poparcia się nie zmienia!
Rycerz Timur i drużyna
komsomolski wiec zaczyna
wszystkich będą obrażali
bo chcą Polsce szkodzić dalej!
Tak Wałęsy nienawidzi
że Moniką też się brzydzi
więc na listę ją wpisuje
potem zaś ją zlikwiduje!
Po reelekcji to uczyni
którą mu Kownacki czyni
potem Jarcia zły powróci
i podsłuchy znów przywróci
i nagrania i kajdanki
oraz wejścia wczesnym rankiem
do tych co to są z układu
aby skuć ich dla przykładu!
Ten najgorszy premier w świecie
już nie rządzi bo jak wiecie
Naród kopnął Jarcię w dupę
po nim został smród i tupet!
Jest też Lesio wciąż naćpany
w swym braciszku zakochany
on proskrypcje tworzy nowe
komu kiedyś uciąć głowę!
Chciałby zarżnąć część Narodu
resztę dać na pastwę głodu
wtedy z bratem by zostali
i w spokoju panowali!
andre dnia 19 października 2008
Znacie tę piosenkę?
Gdzie strumyk płynie z wolna
Rozsiewa zioła maj
Stokrotka rosła polna
A nad nią szumiał gaj
W tym gaju tak ponuro,
Że aż przeraża mnie.
Ptaszęta za wysoko
A mnie samotnej źle.
Wtem harcerz idzie drogą
Stokrotko ZNISZCZĘ CIĘ!
NA KRÓTKIEJ LIŚCIE JESTEŚ!
CZY CHCESZ TEGO CZY NIE!
Marcin dnia 19 października 2008
W związku z tym, że już WSZYSCY, łącznie z dyskutantami Spieprzaj-Dziadu, zapomnieli iż cham publicznie groził dziennikarce (odpowiedni § za groźbę karalną), przypomnę, że Dziad powiedział:
“Stokrotka, stokrotka, jest pani na mojej krótkiej liście, pożałuje pani tego, wykończę panią, nie obronią pani agenci służb specjalnych Walterowie [właściciele stacji TVN]”.
No a teraz moje pytanie do właścicieli TVN: Czy rzeczywiście jesteście Państwo jakimiś agentami, skoro udajecie, że się nic nie stało??!
Drugie primo: Co teraz może powiedzieć słynny Hubert H., jeśli też, będąc “pod wpływem”, użył tylko wyzwisk, ale nie stosował gróźb karalnych, a był ścigany przez policję całej Wolski i w końcu osądzony. Co powie ten menel, jeśli Dziad, który nie chce spieprzyć też będąc “pod wpływem” poniża i zastrasza dziennikarzy, stosując groźby karalne??
Flogiston dnia 19 października 2008
Ach Flogiston masz w 100% rację, iż są to groźby karalne ale kogo chcesz przekonać - tacy jak my to wiedzą a naćpane menele czyli Lesio, Jarcia i sługusy typu nienawistny dziad Kownacki mają polskie prawo głęboko gdzieś bo wszak są drrr brrr tzw. kodeksu “praw kaduka” oni przecież interpretują prawo tak: “dajcie mi człowieka a paragraf się znajdzie” - to postkomunistyczne popłuczyny tylko zamaskowane i przykryte habitem oćca dyrektora! Pozdrawiam!!
andre dnia 19 października 2008
Witam. Podobno nasz mściwo nam panujący, znany z rycerskości brat swojego brata, stwierdził że przeprosił p.Monikę ponieważ “w naszej kulturze to mężczyzna przeprasza kobietę”. Jaka szkoda że nie mamy kultury japońskiej, gdzie człowiek pozbawiony honoru wie co zrobić z mieczem i swoim brzuchem. Pozdrawiam
RobertM dnia 19 października 2008
Mnie zastanawia coś innego - na zachodzie za takie coś na stałe by wyleciał z polityki. Czemu nikt nie wyciąga wobec Lesia konsekwencji? Nie wiem, ale się do tego przyzwyczaiłem.
PS
Widać PiS woli wschodnią wersję polityki - czyli “co wolno wojewodzie…”
threepwood dnia 19 października 2008
@andre: to była wielka ściepa:
-TVNu
-żydomasonerii
-cyklistów
-komuchów
-elity
-netłorków
-układu
-agentów
-obcego wywiadu
-itd. etc. atd.
Podczas wywiadu w kropce nad i wrócił do swojej kampanii (Olejnik jest przedstawicielką netłorków, szarej sieci itd.). Jak nie popił to i tak był w stanie bezgranicznego zadowolenia, że jednak jest na pozornie znienawidzonych “salonach” europejskich i nie przejmował się etykietą, bo co on teraz nie może…
zonQue dnia 19 października 2008
Cenię wyrozumiałość pani Moniki, która przyjęła kwiatki od gbura, żeby nie mówić dosadniej.
Świadczy to o jej bardzo, ale to bardzo dobrym wychowaniu i sporym szacunku dla stanowiska Prezydenta RP.
Gdyby jeszcze szef kancelarii Prezydenta potrafił się zachować, byłoby przynajmiej poprawnie. Niestety jaki Pan, taki kram…
Swoją drogą zarzucić Monice Olejnik brak profesjonalizmu, to prawdziwy wyczyn
roza dnia 19 października 2008
Coś ty, oni działają jak w Oceanii - za niedługo dziad Kownacki powie:
Monika Olejnik powiedziała: “jest pan na mojej krótkiej liście, pożałuje pan tego, wykończę pana, nie obronią pana koledzy partyjni ani rodzina.”
Wystarczy moherom, żeby upłynęło parę dni zaledwie. Momentalnie to chwycą.
zonQue dnia 19 października 2008
rotfl, jak psy 3
trzeba mogl dodac: “Wiesz z kim tanczysz k$%^&*wo?!!” rotfl
drd dnia 20 października 2008
Ale pewnie pislamiści będą jej wytykać, że skończyła zootechnikę, a dziennikarstwo tylko podyplomowo. No cóż, jak się nie ma sensownych argumentów, to nawet taki lepszy niż żaden. I tak jest sto razy lepsza od tych bezjajecznych dupków, których z powodzeniem mógłby zastąpić mikrofon z prompterem, bo przecież pytania gdzieś muszą lecieć. Olejnik jest bezstronna, bo wielokrotnie widziałem, jak z równą zajadłością atakowała i np. Kurskiego, i Tuska, wytyka rozmówcom nieścisłości, zadaje niewygodne pytania i drąży sprawę, gdy widzi że osoba pytana coś kręci. Nie jest grzeczną i ułożoną dziennikareczką, która potrafi jedynie szczerzyć ząbki do kamery i czytać z kartki. Ona jest dziennikarzem z krwi i kości, bo dziennikarz powinien być dociekliwy i mieć odwagę, aby nie płaszczyć się przed rozmówcą. I za to ją cenię, i nie tylko ja. A ci, którzy kochają miękkich włazidupców, niezdolnych do zauważenia i wytknięcia, że druga strona kręci albo po prostu łże, wyciągnięcia na wierzch brudów czy po prostu rzetelnego patrzenia na ręce tej drugiej stronie, nienawidzą jej jak ognia. Swoją drogą powinna odesłać te kwiaty Kaczyńskiemu, jak na taki kaliber słownych ataków zwyczajne przeprosiny to o wiele za mało.
Dario dnia 20 października 2008
@broerkonijn
Szło to tak
Próżnoś repliki się spodziewał
Nie dam ci prztyczka ani klapsa.
Nie powiem nawet pies cię jebał,
bo to mezalians byłby dla psa.
I zaje..ście pasuje do wypowiedzi prezydenta (wielu zresztą).
Burek
Burek dnia 20 października 2008
W Muzeum nie znalazłem wyjaśnienia eksponatu “krótka lista”. Niedopatrzenie?
John dnia 20 października 2008
Ta wiadomość dedykowana jest serwisowi - wczoraj w Lublinie, podczas spotkania z preziem (1000 osób), Policja zatrzymała mężczyznę krzyczącego “spieprzaj dziadu”. Facet miał 0,5 promila (1-2 piwa) i utrzymuje, że tych słów nie kierował pod adresem prezydenta. Dostał zarzut znieważenia głowy państwa. A wkopali go… współobywatele. Tak na marginesie, jakby ktoś w przyszłości planował podobną akcję, to jest to art. 135 par. 2 KK i grozi za to do 3 lat paki. Ku przestrodze.
Dario dnia 20 października 2008
A, zapomnialem o linku:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Krzyknal-spieprzaj-dziadu-uslyszal-zarzut-zniewazania-prezydenta,wid,10486297,wiadomosc.html
Dario dnia 20 października 2008
to jest roznica miedzy “panem” i plebsem. nawet jak panowi sloma z butow wylazi
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5831123,Zatrzymany_za__Spieprzaj_dziadu___do_prezydenta.html
Wildtom dnia 20 października 2008
hehe, uderz w stół a nożyce się odezwą… ciekawe dlaczego od razu wszyscy uznali że to do Kaczyńskiego? A może obrazą jest używanie takich słów w obecności Kaczyńskiego?
caleeb dnia 20 października 2008
ciekawe za co go zatrzymali? prawa autorskie?
Wildtom dnia 20 października 2008
Ciekawostka, jakoś nikt nie odniósł się do faktu (rzekomej lub nie) współpracy Moniki Olejnik z SBcja.
Nikomu to nie przeszkadza, że media są pełne SB’ckiej agentury, że wśród czołowych polityków PO są osobnicy o podejrzanym życiorysie (vide Boni).
Zgraja baranów prowadzonych na rzeź ma więcej własnego rozumu i zdolności do obiektywnej oceny otaczającej je rzeczywistości niż spora część tego szacownego gremium.
Nie wiem jak płytko trzeba pojmować politykę żeby nie widzieć zagrożeń płynących z faktu że polski establishment gospodarczy, polityczny, dziennikarski i kościelny nie rozliczył się dotychczas ze współpracy z komunistyczną służbą bezpieczeństwa. Historia Wałęsy i jego dziwnych wyborów politycznych w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych stanowić może najlepszy przykład na to że zamiatanie tego problemu pod przysłowiowy dywan prowadzi do nikąd a otwiera tylko możliwość nieograniczonego wpływu na życie naszego kraju praktycznie we wszystkich sferach przez bardzo podejrzane siły wewnętrzne i zewnętrzne.
Najbardziej natomiast śmieszą mnie te głosy rozczulające się nad biedną ‘Panią Moniką’ która nie raz dawała wręcz koncertowe popisy chamstwa i bufoństwa gnojąc przed kamerami ludzi którzy nie mieli szczęścia być pupilami różowego salonu. Kaczor nie zachował się godnie bez dwóch zdań i wstyd za te słowa które padły poza kamerami. Jednak faktem jest też że Olejnik już dawno zgubiła dystans do swoich gości i trochę więcej szacunku powinna okazywać głowie Państwa. Taki jest po prostu na świecie obyczaj.
Żenujące są też dla mnie komentarze odwołujące się do aparycji czy prezencji prezydenta. Ja nie oceniam polityka po ilości zębów które posiada bo takie kryteria może przyjąć tylko przysłowiowa gosposia domowa (przepraszam wszystkie gosposie) która nie dysponuje żadnym innym instrumentarium intelektualnym do oceny sytuacji. Wiem jedno: minister spraw zagranicznych wszechczasów Talleyrand, nie wyglądał zbyt pięknie więc pewnie kariery by nie zrobił, zwłaszcza wśród “młodych,wykształconych z dużego miasta” głosujących na miernotę intelektualną bez wizji i programu - ale sympatyczną i bardzo wysportowaną.
Kiedyś po necie krążył taki quiz który warto tu zacytować:
Przychodzi czas wyborów = na światowego przywódcę, a Ty głosujesz jako ostatnia osoba i Twój glos przeważy szalę zwycięstwa na korzyść jednego z kandydatów. Podajemy kilka faktów o kandydatach:
Kandydat A:
Współpracuje ze skorumpowanymi politykami i konsultuje swoje
decyzje z astrologami. Ma dwie kochanki. Jest nałogowym palaczem i pije
8-10 drinków Martini dziennie.
Kandydat B:
Został już wyrzucony z posady dwukrotnie, śpi do południa,
zażywał opium, gdy był na studiach i wypija prawie pól litra whisky każdego wieczoru.
Kandydat C:
Udekorowany bohater wojenny. Wegetarianin, nie pali, okazyjnie
wypija piwo i nigdy nie miał afer pozamałżeńskich.
Kandydat A to Franklin D. Roosevelt
Kandydat B to Winston Churchill
Kandydat C to Adolf Hitler
Jak widać żeby ocenić polityka trzeba się przyjrzeć tworzonej przez niego polityce a nie temu jak wygląda.
hazz dnia 20 października 2008
zdajesz sobie sprawe z tego ze Lechu pier… cos co mu psychotropy podpowiedzialy a jakas gorliwa i usluzna malpa w IPN juz “wyciaga” z cylindra teczke TW Stokrotki z fotografia Moniki na pierwszej stronie? i teczka wyplynie “przypadkowo” jak tylko wyschnie klej ktorym te zdjecie zostalo przyklejone? Jesli to sie sprawdzi to okaze sie ze to nie byl tylko przejaw wielkiej kultury osobistej Najwyzszego ale proba zamkniecia dzioba i zdyskredytowania dziennikarki ktorej takie male kretacze boja sie i nienawidza jak zarazy?
a, i jeszcze jedno, mam rozumiec ze w PO jako jedyna partia jest pelna TW? wez nie rozsmieszaj baranow prowadzonych na rzez, dobrze?
a, to ze Olejnik po Tusku (w tlum na Pisiowy - herr Thuske) tez jechala jak po lysej kobyle, tez go bezlitosnie maglowala, tego to juz nie pamietamy?
Wildtom dnia 20 października 2008
hazz, to że ktoś tam współpracował z SBecją nie jest powodem przekrętów robionych przez każdy rząd po kolei. To czy ktoś robi przekręty czy nie, nie jest uzależnione od tego czy ktoś był związany z SBecją czy nie. Szczerze mówiąc to nie interesuje mnie czy ktoś był kapusiem czy nie, byleby dobrze dbał o moje interesy jako Polaka.
Co do Olejnik - cenię ją za to że właśnie nie czuje respektu przed żadnym politykiem. Wytyka im błędy czy są z SLD czy są z PiS. Nie sądzę że jest to zależne od różowego salonu jak to nazywasz. Bajeczki o jakichś salonach i kolorach czerwonym i różowym naopowiadał Wam Kaczyński i jego świta tylko po to żeby zyskać sobie elektorat. Najlepiej to widać jak ktoś im zadaje niewygodne pytanie - od razu grają na tą nutę - “ja rozumiem że reprezentuje pani określone interesy” … Czy ktoś jeszcze się daje na to nabrać ? Poza tym to nie na panią Monikę będziemy głosować w wyborach tylko na polityków, których często gości więc żadne pytanie do nich nie powinno być jakimś tabu - odpowiedzi na pytania pokazują jacy oni są. Kaczyński już nie pierwszy raz pokazał jaki to on rycerski… Tusk pokazał swoje moherowe berety. Z dwojga złego wybiorę jednak Tuska. Nie interesuje mnie jak wygląda dany polityk, interesuje mnie jak się zachowuje. Kaczyński (jak jeden tak i drugi) co chwilę popełnia gafy i obraża ludzi pokazując jaki faktycznie jest.
caleeb dnia 20 października 2008
Hazz - ty też uwierzyłeś w goebbelsowski wymysł o wegetarianizmie Hitlera? Gratuluję. PS. Ulubioną potrawą Fuhrera były podroby z gęsi, a gęsi trudno zaliczyć do roślin.
wehehe dnia 21 października 2008
@hazz: schowaj PISiora!
drd dnia 21 października 2008
Monika jest dziennikarką i jej prawem jest otwierać wszystkim oczy, bez względu na własne widzi- mi-się. Robi to raczej lepiej, niż gorzej.
To politycy i inni na świecznikach powinni zachowywać się poprawnie i udzielać rzetelnych odpowiedzi, a nie kręcić i kombinować. Jeżeli nie potrafią, nie powinni marnować naszego czasu. Nic dobrego krajowi to nie przyniesie.
roza dnia 21 października 2008
Hazz

Jeżeli osobnik zarozumiały, nadęty, nieszczery, przekonany o swej nieomylności, lekceważący innych, ziejący nienawiścią, apodyktyczny, pozbawiony skrupułów dyktator, nie szanujący prawa a przy tym niespecjalnie rozgarnięty, odizolowany od rzeczywiści, niezaradny jak dziecko we mgle to najlepszy materiał na polityka, to gratuluję Tobie wyboru
roza dnia 21 października 2008
Hazz, przyglądamy się zarówno jego prezencji, jak i dokonaniom w polityce i nie wiemy, co gorzej świadczy o prezydencie, co do którego stwierdzenie, że “tworzy” politykę jest nieco na wyrost. Od czasu gdy zameldował wykonanie pierwszego zadania bratu, nie przeszkadzał mu w rządzeniu, a po zmianie władzy też jakoś nie widać, by on coś tworzył, raczej przeszkadza w tworzeniu, bo sam ogranicza się jedynie do krytykowania pomysłów rządu i własnych nie wysuwa. Aktywna prezydentura, jak i tanie państwo, wysuwane przez Lesia przy kandydowaniu, okazały się być antytezą tego, co on robi teraz. Niestety, jego “dokonania” wypadają jeszcze gorzej niż jego wygląd.
Dario dnia 21 października 2008
Kiedyś coś na pewno obiecałaś mi,
Kiedyś coś na pewno, pamiętam jak dziś,
Łąkę pełną maków, zabierzesz mnie tam.
Stokrotka, stokrotka, stokrotka.
Ref: Poddaję się, nie mówię więcej już nic.
Poddaję się, nie mówię więcej już nic.
Poddaję się, nie mówię więcej już nic.
Poddaję się, nie mówię.
[Oby, oby, ale to płonne nadzieje…]
quackie dnia 21 października 2008
Do wszystkich kretynów byłych SB-ków ich potomków i zaślepionych głupotą POpaprańców.Oto kim jest pani Monika O.-Monika Olejnik - córka pułkownika MSW - ur. 21 11 1956 - zootechnik; “M.Olejnik wciśnięto do radia w pierwszym okresie stanu wojennego na polecenie komisarza wojennego. Za tą decyzją stał jej ojciec, pułkownik, szef ważnej jednostki MSW”- wg Książki T.Zakrzewskiego. W tym okresie mogli działać tylko dziennikarze za aprobatą KC PZPR. Była żona dziennikarza Grzegorza Wasowskiego….. Czy w świetle jej życiorysu i pracy jaką wykonuje ,tj. w uprawianiu propagandy TV WSI24 może dziwić fakt iż współpracowała z SB-cją jako ,,Stokrotka”Chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie ma wątpliwości.Dlatego tak trudno otworzyć akta, wielu z proroków medialnych miedzy innymi jak pani Monika O. straciło by wiarygodność i pieniądze.Chociaż salon jest gotów do sporych wybaczeń , wybaczył np. kapusiowi Boniemu który ma się dobrze w rzązie wnuka wermachtu….
Tomasz Kobrzycki dnia 22 października 2008
Pisać to każdy głupi może. Masz dowody, idź do prokuratury albo IPN, a potem pokaż prawomocne wyroki. A jak nie, to nie psuj powietrza bełkotem.
Dario dnia 22 października 2008
Beznadziejny ten wasz portal. Ile tu kłamstwa i manipulacji! naprawdę macie czytelników? jakichś frustratów po zawodówce chyba…
Radek dnia 22 października 2008
No to witamy czytelnika Radka…
prawdziwy berg dnia 23 października 2008
Wszystkim “czytelnikom”, celowym i przypadkowym polecam ksiązki Waldemara Łysiaka, a przede wszystkim SALON-RZECZPOSPOLITA KŁAMCÓW oraz STULECIE KŁAMCÓW.
Oczy się otworzą…
Radek dnia 23 października 2008
Panie “otwarte oczy”, jeśli potrafisz coś więcej od wykazywania własnej frustracji, to opisz nam, o jakie konkretnie kłamstwa i manipulacje ci chodziło. Z reguły miażdżąca większość z was już na tym etapie traci parę i udaje, że nie ma tematu. Tak “otwarty” czytelnik jak ty chyba nie powinien mieć z tym problemu, prawda?
Swoją drogą skąd ta pewność, że to właśnie Łysiak pisze prawdę w swych książkach?
Dario dnia 23 października 2008
no i para poszła w gwizdek
caleeb dnia 25 października 2008
@caleeb: dziwisz się? Chyba nie. To jest tak przewidywalne, że aż nudne.
Piotr dnia 25 października 2008