Poleciał, ale nie dobiegł

16 października 2008 – 23:04

14 października 2008, wiceszef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Witold Waszczykowski w Polsat News:

Prezydent ma informacje, co się dzieje na Kaukazie, i chciałby się tymi informacjami podzielić z przywódcami europejskimi.

15 października 2008, Lech Kaczyński, Kropka nad i, TVN24

A jutro będzie sprawa Gruzji. […] Na pewno mam dużo zdań do powiedzenia w sprawie Gruzji, a jutro ten temat będzie, godzinę temu z prezydentem Adamkusem na ten temat rozmawiałem.

16 października 2008, Lech Kaczyński:

Ja jestem nieobecny na sali, bo jest minister Rostowski. Jestem o jakieś 150 metrów od budynku Rady Europejskiej ponieważ nie mam możliwości spotkania się z panem ministrem Kownackim tu obecnym, z panem ministrem Handzlikiem, panem ministrem Kamińskim, gdzie indziej, ponieważ nie dostali, nazwijmy to, przepustek. No oczywiście jak tylko dostaję informacje, premier o tym błyskawicznie informuje, to prawda, biegniemy do budynku i tam się okazuje, nie tylko ja zresztą, minister Sikorski, żeśmy przyszli za późno, że dyskusja, która się dwie minuty temu zaczęła, już się skończyła.

  1. 29 odpowiedzi na “Poleciał, ale nie dobiegł”

  2. …i wszystko jasne! Swoją drogą to całe zamieszanie wywołane przez prezydenta nie polepsza wizerunku naszego kraju….

    threepwood dnia 16 października 2008

  3. Swietny tytul. Monty Python polskiej polityki :)

    Wildtom dnia 16 października 2008

  4. A to jako epilog

    http://wiadomosci.onet.pl/1845640,11,item.html

    Teraz to już będzie latał WSZĘDZIE i przy KAŻDEJ okazji.

    Ciekawe jak długo wytrzyma na tych psychotropach.

    797 dni…

    Cegorach dnia 17 października 2008

  5. ladne zdjecie, on napruty jest czy chory, czy na prochach jakis ? przecie wyglada jakby ledwo na nogach stal

    Wildtom dnia 17 października 2008

  6. Ostatnio musiałem okazję sporo naczytać się na temat psychotropów (z powodów zawodowych) i stwierdzam, że te jego objawy wskazują, iż spożywa, prawdopodobnie zgodnie z zaleceniem lekarza, preparaty chemiczne o budowie zbliżonej do LSD-25 (niewielkie dawki wywołują psychozę. Psychoza przejawia się rozstrojeniem widzenia, osłabieniem uwagi, napadami śmiechu i utrudnieniem mowy. Wizualne spostrzeżenia wydają się zniekształcone. Osoba nafaszerowana tego typu substancjami traci poczucie czasu i {podkreślam} s z y b k o ś c i). Do tej grupy związków należą również pochodne tryptaminy, bufotenina, psylocyna i psylocybina. Zapewne są też lekarstwa o budowie zbliżonej do tryptaminy. Niewykluczone, że PALIKOT miał rację. Tak silne leki podaje się w wyjątkowych stanach zdrowia pacjenta.

    Flogiston dnia 17 października 2008

  7. @Flogiston - a niech podają. Długo nie pociągnie - niedługo będzie wyglądał jak szprycowany przez dr Morela - Hitler, z latającą łapą i błędnym wzrokiem oraz huśtawkami nastroju.

    Generał Electric dnia 17 października 2008

  8. Jasne, kolejna ściema. Jego strona zaspała z jego własną przepustką, to jak mieli pamiętać o przepustce dla jego świty? Ale trzeba zwalić wlasną niekompetencję na innych i mówią, że to Sikorski je świsnął. I taki człowiek jedzie nas reprezentować. Byłoby to śmieszne, gdyby nie było straszne. A jest straszne, bo dotyczy mojego kraju.
    P.S. Oto epilog sprawy - ustawa kompetencyjna. Znając życie, prezydent ją zawetuje, bo mu szkodzi. A zresztą, i tak już jest stracony, więc robi co może byle zaszkodzić PO. A jego najnowszy przydupas udaje, że wie po co jest TK lepiej niż on sam. I obaj nie widzą, że przy okazji odstrzeliwują Jarkowi kolejny kikut, bo o stopie już tu nie można mówić - za dużo strzałow już w nią poszło.
    http://www.polskatimes.pl/stronaglowna/53603,spor-o-latanie-do-brukseli-przeniesie-sie-do-sejmu,id,t.html#material

    Dario dnia 17 października 2008

  9. A ci ciągle wojują i zastawiają “pułapki”. Tym razem PiS zastawil na Tuska “pułapkę konstytucyjną”. Mianowicie zbiera jego obietnice z ostatnich tygodni i wpisuje je do własnego projektu Konstytucji. Nie wiem, kto wymyslił taką bzdurę, by do Konstytucji trafiły przepisy o kastracji pedofilów (których miejsce jest raczej w Kodeksie Karnym), o odebraniu przywilejów emerytalnych byłym esbekom czy otwarciu akt IPN, ale widać czarno na białym, że ktoś tu naprawdę nie pojmuje, czym jest Konstytucja. To jest akt USTROJOWY! A powyższe przepisy mogą się znaleźć w aktach rangi ustawowej, ale niższych od Konstytucji, bo jak zaczniemy wpisywac wszystko jak leci, to ten dokument zacznie liczyć tysiące stron i kompletnie zatraci swój nadrzędny sens. Chyba że o to im chodzi. Nie mowiąc o tym, że o wiele łatwiej, jeśli chodzi o wymóg ilości potrzebnych głosów, możnaby to zrobić przez nowelizację kodeksu i zmiany w innych ustawach. Ale oni chcą twardo, prawnicy od siedmiu boleści. Kolejna hucpa na koszt kraju. Aha, zamiast łapać PO w pułapkę, nie mogliby w końcu chociaż spróbować pomóc w rozwoju Polski? Już raz walczyli z opozycją, zamiast rządzić - czy “Wielki Strateg” naprawdę nie dostrzega, dlaczego przegrał wybory?
    http://polskatimes.pl/fakty/kraj/53687,pis-zastawil-na-premiera-tuska-pulapke-konstytucyjna,id,t.html

    Dario dnia 17 października 2008

  10. Nie moge patrzeć jak nasz Prezydent cierpi. Złóżmy w sejmie wniosek o uśpienie go. Niech sie nie męczy.

    Phaet dnia 17 października 2008

  11. Pan Kownacki
    piecze placki
    i przyprawia
    je vigorem
    który Lesia
    jest motorem
    a do placków
    daje wino
    aby lepsze
    było kino!

    andre dnia 17 października 2008

  12. Z pewną taką nieśmiałością osmielam się zauważyć, że w punkt ciężkości w wypowiedziach na forum, w ostatnich dniach zdecydowanie przesuwa się z pola okołomerytorycznego na okołopsychiatryczne, z nieprzesadnie smakowitymi dodatkami fizjologiczno - obyczajowymi. Nie do końca mi to pasuje. Pozdro i pochwa,

    jendras dnia 17 października 2008

  13. A tak Niemcy widzą podwójną delegację - leją z nas pełną gębą i są zdania, że powinien jechać premier, a prezydent się wepchnął. Kaczyński (i Tusk też) przez takie przepychanki czynią z naszego kraju pośmiewisko w Europie. A prezydent juz zapowiada, że na następne szczyty też się wybierze (czytaj: będzie podobny cyrk). Po co to wszystko, daje nam to coś? Bo na pewno odbiera szacunek i w pewnym stopniu także zdolność do forsowania swego stanowiska, bo przecież prezydent ma kompletnie inną wizję polityki od premiera, o czym już poinformował i o czym daje cały czas znać, a to czyni furtkę do torpedowania naszych idei, bo jeden coś powie, a drugi zaprzeczy. A trzeci na tym skorzysta.
    http://wiadomosci.onet.pl/1845683,12,item.html
    PS. Jeśli prezydent w Brukseli wypowiedział się jedynie do dziennikarskich kamer, to właściwie po co on tam pojechał? Żeby dać prztyczka w nos Tuskowi i przy okazji ośmieszyć kraj? Polityka szkodzenia Tuskowi przez szkodzenie krajowi zaczyna się nam odbijać coraz większą czkawką, bo szkody dla kraju rosną, a efektu w postaci wzrostu notowań Kaczyńskich kosztem notowań Tuska też za bardzo nie widać. Ale żadne krzyki, żadne płacze ich nie przekonają…

    Dario dnia 17 października 2008

  14. Porządek jest taki że delegacjom państwowym przewodniczy prezydent a rządowym premier.Koniec,kropka.W Brukseli była delegacja rządowa.Prezydent urządził sobie prywatną wycieczkę na kolacyjkę i po raz kolejny zbłaźnił się.

    stary dnia 17 października 2008

  15. Flogiston zadziwiasz wiedzą na tematy medyczne - jeżeli to jest opinia fachowa (w co nie wątpię ale dla takiej “osobistości” to konieczne jest konsylium psychiatryczne) to jest to najlepszy komentarz na najbliższe 797 dni! Pozdrawiam!*

    */ trochę się boję teraz używać brzydkich słów ze względu na Dario, którego bardzo cenię a który takowych nie lubi

    andre dnia 17 października 2008

  16. Kaczyński kontynuuje sprawę służby zdrowia. Poszedł wniosek o referendum do Senatu. Jest i pytanie, oczywiście tendencyjne i mętne. W tym momencie Tusk powinien zacząć szeroko zakrojoną kampanię informacyjną, tak na wszelki wypadek.
    http://wiadomosci.onet.pl/1845980,11,item.html

    Dario dnia 17 października 2008

  17. PS. Andre, nabijasz się ze mnie czy jak? Nie jestem aż taki wrażliwy i delikatny, samemu mi się zdarzało (po pijaku i w gniewie) używać wiązanek, przy których przeciętny kapral poczerwieniałby jak panienka. Ale nie przy dyskusji. I tego wymagam od drugiej strony, czy to aż tak wiele? Jak dla mnie sytuacja, kiedy strona schodzi do obelg, oznacza irytację z powodu braku argumentów i w związku z tym poczucia zbliżającej się porażki w dyskusji. A swoją drogą dzięki za wyrazy uznania. Twoje teksty też mi się podobają.

    Dario dnia 17 października 2008

  18. @jendras
    Być może to nie jest eleganckie ale to się samo rzuca w oczy. Inaczej mówiąc jak się Lesio naćpał psychotropowych leków to po co pcha się do mediów - ostatecznie przed telewizorami zawsze siedzi paru psychiatrów. To co mają sobie oczy zasłonić gdy owa osobistość bełkocze w psychomaniakalnym transie! Niestety taka jest rzeczywistość i sądzę, iż nikt nie chce na tym stanowisku psychola! Pozdrawiam!

    andre dnia 17 października 2008

  19. Dario nie kpię z Ciebie, gdyż zbyt cenię Twoje komentarze a o kulturze dyskusyjnej mam takie samo zdanie ale czasem trudno wytrzymać z tymi inteligentnymi inaczej a puszczającymi jad (bo trudno mówić o argumentach) z PiS-owskich pozycji! Jeszcze raz Pozdrawiam!

    andre dnia 17 października 2008

  20. To że Prezydenta nie było na tej dyskusji to wynik haniebnej gierki Tuska.

    P.S. Ostatnia informacja z Onetu:

    “Stołeczna prokuratura będzie badać, czy wszcząć śledztwo ws. ewentualnego przekroczenia uprawnień przez premiera w związku z trybem wyznaczenia polskiej delegacji na szczyt UE w Brukseli.”

    No to Donald Tusk się doigrał.

    Palestrina2005 dnia 17 października 2008

  21. No to niech będzie śledztwo. Jeśli znajdą przepis nakazujący premierowi włączyć prezydenta w skład takiej delegacji, to się bardzo zdziwię…

    Dario dnia 17 października 2008

  22. Tak, Palestrina. “będzie badać, czy wszcząć śledztwo” - faktycznie się doigrał, ani chybi karę śmierci dostanie:D

    Pan prezydent słabo biega na skutek haniebnych gierek Tuska. Pan prezydent jest zagubiony w dużym, obcym mieście na skutek haniebnych knowań siepaczy Tuska. Pan prezydent postawił na swoim i już uważał, że jest najlepszy na caaaałym podwórku, ale tu go cała niedobra bzi Europa pokonała w chowanego i w berka.

    Tak mi się go szkoda zrobiło - no niechże go ktoś przytuli…
    Pan prezydent powinien mieć jakąś niańkę, coby go utuliła, żeby mu frustracja nie rosła - bo kto wie, na jakie jeszcze pomysły jest w stanie wpaść w stanie nadpobudliwej, a urażonej ambicji…
    Jakie to, ho, ho europejskie o Gruzjach rozmowy miały być…

    A tu spławili, bo mają być rozmowy między ministrami o dość konkretnych sprawach, a nie szczyt głów państw na tematy natowskie.

    Wot, taki mało lotny ten Kaczyński - mówili, tłumaczyli, a on ni w ząb, tylko się do wielkich europejskich wystąpień szykował… Tłumacz ciołkowi.

    No i wlazł, gdzie nie prosili, klepnął Tuska w plery, jaki to on wygrany (duże dziecko po prostu), wylazł i zdziwiony, że go Sarkozy z resztą towarzystwa delikatnie olali i wystrychnęli na dudka… Kolega Sarkozy nie mógł co prawda wykopać za drzwi, choć kto namolny - bo jednakże głowa państwa, noblesse oblige, trudno - choć jaka jest, każdy widzi.
    Ale nie będzie rozrzucał jak widać na prawo i lewo przepustek, bo jest sobie ambitna kaczka, dla której należałoby zmieniać program szczytu.

    Na dobrą sprawę mogli zaprosić Prezydenta Niemiec, Królową Angielską i zaprosić z kaczką do oddzielnej sali - niechby tam sobie pokwakali nie na temat (bo nie o Gruzji miał być szczyt) - i byłaby ambicja syta i kaczka cała.

    A tak jedyna korzyść, że sobie znowu w wywiadzie z Olejnik pogadał, jaki to Wałęsa był agent i jaki to układ rządził III RP. A, i jeszcze pierwszego wieczoru o Tusku: “niektórzy nie rozumieją, że przegrali”

    Kogo wam to przypomina? Pcha się w miejsca ryzykowne, chrzani coś bez sensu, strugają z niego dzięcioła, a on na koniec pieje, jaki to jest wygrany (w walce o krzesła - ot i mąż stanu)

    Simon dnia 17 października 2008

  23. h**p://macdac.blox.pl/2008/10/Budyn-po-brukselsku.html

    Wildtom dnia 17 października 2008

  24. He, he, Wildtom:)

    “Pan bez identyfikatora, proszę opuścić salę”

    Simon dnia 17 października 2008

  25. Nadto, chciałem zauważyć, iż ten drugi bardziej mściwy i jadowity czyli Jarcia też ma jakąś przypadłość psychiczną i chociaż prawdopodobnie nie szprycuje się tak jak Lesio to do normalności mu daleko! Ciekawe co powiedzą o tym nasi psychiatrzy bo ja posiadam inne kwalifikacje a więc mógłbym powiedzieć coś co mijałoby się z prawdą!

    Nudny staje się coraz bardziej prezydent, który tylko zadymy kolejne potrafi robić! Poważniejszym problemem jest nienawistne szkodzenie interesom Narodu i Państwa Polskiego, który to sabotaż winien zostać przerwany przez impeachment i postawienie w stan oskarżenia za poczynione szkody!

    Ta PiS-owska hałastra chce powpisywać do konstytucji stek głupot takich jak chemiczna kastracja, odbieranie emerytur, zwiększenie uprawnień Inkwizycji Prześladującej Naród (IPN), która już nie katalogi tworzyłaby ale wszystkim wystawiałaby świadectwa moralności, itp., itd… Zachodzi pytanie - czy to głupota czy też sabotaż i kolejna dywersja?! Prawdopodobnie to drugie bo znów chcą storpedować wszelkie zmiany aby Otępiały i Naćpany Lesio mógł na kolejnych szczytach ośmieszać Polskę!

    Napieralski znów pcha się jako przystawka na talerz Mściwo-Jadowitego Jarci! Ten chłopina cierpi na kanibalistyczny masochizm - już raz mu spadło do 5% i teraz upiera się aby pobić ten spadkowy rekord! Wszelkie sojusze i koalicje z PiS-em to droga do politycznej nicości - przecież Jarcia jak zabrakło Leppera i Giertycha to pożarł już w amoku sporo własnych partaigenossen a aktualnie kończy żreć Dorna! Smacznego!

    A może Napieralski chce ocalić Gosiewskiego, który już czeka w kolejce na talerzyk najlepszego premiera - jak to mówi Tępy Lesio - w dziejach wszechświata i dalszych pozagalaktycznych bytów! Może ów Zapatero odepchnie Gosia i z okrzykiem teraz ja wskoczy w pole konsumpcji przystawkowej!

    Ciągle będę zwracał uwagę na inspiratorów i pomocników tych haniebnych wybryków. Po zakończonym prezydentowaniu trzeba koniecznie oddać ich pod sąd!

    andre dnia 17 października 2008

  26. To już pewne, ze Dorn leci we wtorek. Nie dadzą mu się nawet wypowiedzieć, zresztą po co, prezesina już rok temu podjął decyzję, a jeszcze ktoś mogłby przejrzeć na oczy, zobaczyć prawdziwą naturę tej bandy i potem pójść w ślady Dorna, trzeba więc tepić “defetyzm” w zarodku. Gosiek jest następny. Ciekawe kto po nim, może Lipiński, bo jego zaplecze już wycięto?

    Dario dnia 17 października 2008

  27. Kaczyńscy od samotności w dzieciństwie na balkonie powoli zataczają koło i na starość znów zostaną samotni na balkonie.

    Konarski dnia 18 października 2008

  28. Prezydent podczas wywiadu z Moniką Olejnik zarzucił jej że reprezentuje określone interesy…
    Po wywiadzie Olejnik zapytała Prezia, co miał na myśli mówiąc określone interesy, a ten jej nakładł że Moniczka jest na jego liście do odstrzału i że ją wykończy.

    To nie jest political fiction - to jest potwierdzony fakt z bytności prezydenta. Ciekawe czy daje swoim żołnierzom do całowania dłoń, i czy daje im pogłaskać kota swojego brata Fredo… jak prawdziwy ojciec chrzestny narodu.
    Jak dla mnie to są groźby karalne.

    caleeb dnia 18 października 2008

  29. Juliusz Cezar: Veni,vidi, vici ( bitwa pod Zelą,47 p.n.e)
    Lech Kaczyński:Przybyłem, pomilczałem,kolację zjadłem,na sale nie dobiegłem,ale zwyciężyłem (bitwa o krzesło, Bruksela 2008).

    mangold dnia 18 października 2008

  30. Wojna samolotowa trwa nadal, tym razem poszło o to, kto i kiedy zarezerwował samolot. Obie kancelarie zrobiły to prawie dwa tygodnie przed szczytem (03.10) i prawie równocześnie. Kto był szybszy? Tusk. O ile? O 23 minuty. Pałac myślał, że wygrał, ale się nie udało. Zapobiegliwość czy cynk od konkurencji sprawiły, że Tusk nie dał sobie zdjąć samolotu sprzed nosa? A tak poza tym, to naprawdę nie ma ważniejszych spraw dla Pałacu? Bo to Pałac pierwszy ujawnił korespondencję.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Premier-zarezerwowal-samolot-23-minuty-wczesniej,wid,10486265,wiadomosc.html

    Dario dnia 20 października 2008

Wyślij komentarz

jeśli akceptujesz te zasady