Dramatyczny Mularczyk

5 października 2008 – 18:21

W ostatnich dniach poseł PiS-u Arkadiusz Mularczyk wygłasza dramatyczne apele o podanie mu adresu byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego Jerzego Stępnia. Poseł Mularczyk, rumieniąc się uroczo, chce wytoczyć panu Stępniowi proces o ochronę dóbr osobistych. Nie da się ukryć, że adres pana Stępnia by mu się do tego celu przydał, gdyż, jak mówi KPC,

Art. 27. § 1. Powództwo wytacza się przed sąd pierwszej instancji, w którego okręgu pozwany ma miejsce zamieszkania.

Tak więc warto poznać adres zamieszkania powoda. Co jednak robić, gdy adres zamieszkania nie jest znany? Wystarczy wtedy złożyć odpowiednie zapytanie w Wydziale Udostępniania Informacji w Departamencie Centralnych Ewidencji Państwowych MSWiA. Wypełnia się wniosek, wnosi opłatę 30,40 PLN i jeśli poszukiwany figuruje w rejestrze PESEL, to otrzymamy jego dane i możemy pozew składać.

Czemu Mularczyk z tej opcji nie skorzysta? Ależ skorzystał! I przy okazji szumu medialnego narobił i niektóre media na sprytny dowcip nabrał. Otóż Wydział Udostępniania Informacji zwał się kiedyś Centralne Biuro Adresowe. I Mularczyk ogłosił wszem i wobec, że do pomocy w znalezieniu swego
adwersarza zaprzągł CBA. Dodał do tego, że jest to “ostatnia praworządna instytucja i ostatnia deska ratunku”. Wszyscy dziennikarze pomyśleli, że chodzi o Centralne Biuro Antykorupcyjne, a Mularczyk cieszył się z rozgłosu.

Co jednak jeśli odpowiedź będzie brzmiała “W zbiorze PESEL nie figuruje”? Wtedy wracamy do KPC i czytamy, że

Art. 143. Jeżeli stronie, której miejsce pobytu nie jest znane, ma być doręczony pozew lub inne pismo procesowe wywołujące potrzebę podjęcia obrony jej praw, doręczenie może do chwili zgłoszenia się strony albo jej przedstawiciela lub pełnomocnika nastąpić tylko do rąk kuratora ustanowionego na wniosek osoby zainteresowanej przez sąd orzekający.

Art. 144. § 1. Przewodniczący ustanowi kuratora, jeżeli wnioskodawca uprawdopodobni, że miejsce pobytu strony nie jest znane. W sprawach o roszczenia alimentacyjne, jak również w sprawach o ustalenie ojcostwa i o związane z tym roszczenia, przewodniczący przed ustanowieniem kuratora przeprowadzi stosowne dochodzenie w celu ustalenia miejsca zamieszkania lub pobytu pozwanego.

§ 2. O ustanowieniu kuratora przewodniczący ogłosi publicznie w budynku sądowym i lokalu wójta (burmistrza, prezydenta miasta), w sprawach zaś większej wagi, gdy uzna to za potrzebne, także w prasie.

§ 3. Z chwilą doręczenia pisma kuratorowi doręczenie staje się skuteczne. Sąd może jednak uzależnić skuteczność doręczenia od upływu oznaczonego terminu od chwili wywieszenia obwieszczenia w budynku sądowym.

Było tam może coś o youtube? O wzywaniu społeczeństwa? My nie zauważyliśmy. Pan podobno adwokat Mularczyk powinien chyba znać te przepisy. No chyba że jest klasycznym przypadkiem osoby, którą Anglosasi zwą attention whore

  1. 180 odpowiedzi na “Dramatyczny Mularczyk”

  2. Głupszego człowieka niż mularczych ala edgard nie spotkałem. Jak widzę innych członków pis nie posiada jak niekompetentnych, niemyślących, zakompleksionych, bez rozumu i upierdliwych, zacofanych kłamców.
    Spąsowiały, zażenowany i przestraszony człowieczyna chcial swoim kłamstwem i pomówieniem uwiarygodnić podczas posiedzenia TK
    kłamstwo na temay współpracy sędziów Trybunału. Za pomówienia i oszczerstwa obecenie odpowie matoł pisowski, a nie Prezes TK, który wykazał jego kłamstwo
    Takich ludzi jak mularczyk winno się napiętnować i tępic do samego końca.

    zbych dnia 5 października 2008

  3. http://img383.imageshack.us/my.php?image=mathim9.jpg

    TITS OR GTFO!

    Anonymus dnia 5 października 2008

  4. No cóż Arkadiusz uczy się bycia

    pawelccb dnia 5 października 2008

  5. Co będzie, jeśli sekta-PIS rozwali się szybciej niż przypuszczamy, że to jest możliwe? Zapewne, nazajutrz spadnie poparcie dla PO i dla Rządu, oczywiście skończy się także bezwarunkowe poparcie dla Donaldu Tusku. Wreszcie rząd weźmie sie do roboty. Czyż to nie jest zbyt piękne, aby mogło być prawdziwe? Ale najpierw musi rozwalic się PIS-sekta, potem - Donaldu do roboty!!

    Flogiston dnia 5 października 2008

  6. No cóż Arkadiusz uczy się bycia attention whore od swego mistrza Zbigniewa Ziobro. Niestety Jarosław widać nie kocha go tak jak swojego ulubionego padawana i nie daje mu spędzać tyle czasu na konferencjach przed kamerami. Ale chłopak się nie przejmuje i próbuje przebić się jak tylko może.

    Wszystko to doskonale ukazuje zmiany jakie nastąpiły w naszej polityce. Jak PiS zaczął się rozporządzać w naszym kraju z LPR i Samoobroną to mieliśmy codziennie między godzinami 12 a 14 konferencję prasową z głównym aktorem Zbigniewem, który komentował aktualną sytuację polityczną w kraju. Codziennie PiS TV. Potem zaczęły szaleć wszystkie kluby i pasmo między 12-16 było wypełnione konferencjami, polemikami i polemikami polemik. Najbardziej wkurzające jest to, że jak jakiś klub miał jakąś ważną sprawę do innego klubu to najpierw prezentowali się z tym w TV. Potem druga frakcja odpowiadała na swojej konferencji.

    Już ktoś kiedyś wspominał, że sami dziennikarze są winni temu, że politycy wyrośli na prawdziwych celebrytów bo chodzili na te głupie pokazówki. Ci sami dziennikarze nie potrafili nauczyć się interpretować słów polityków obdzierając ich wypowiedzi z całego szumnego patosu i przedzierając się do dna. Zamiast tego podgrzewali konflikty tworząc z byle problemu zamach stanu.

    I tak stało się, że teraz taki Mularczyk zamiast zostać olany przez całe media musi mieć wytknięty błąd i stać się przez chwilę sławnym.

    W jednym ze swoich programów Rafał Ziemkiewicz wspomniał o “zawiadomieniu prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa”. Jest to hit ostatnich miesięcy. Coś czym nikt by się nie przejmował jakiś czas temu stało się jedną z najważniejszych rzeczy, o której mówią media. Czymś co zwykle nic nie znaczy bo tak na prawdę uwaga powinna być skupiona na problemie wtedy i tylko wtedy gdy zostało by wszczęte śledztwo ale trzeba czymś zapełnić antenę.

    Paranoja.

    pawelccb dnia 5 października 2008

  7. No pomóżcie biednemu pierdółce w znalezieniu adresu sędziego Stępnia, przecież to rozpaczliwa prośba o pomoc! http://www.mswia.gov.pl/portal/pl/381/32/#udostępnianie%20danych - na tej stronce poseł Mularczyk znalazłby wszystko, w tym wzór wniosku. Wystarczyło wpisac w google’u “centralne biuro adresowe”, wleźć na pierwszy z brzegu link i przejść do strony MSWiA z linku podanego na stronie. Takie to proste. Przeciętny uczeń wyższych klas podstawówki potrafiłby to sobie znaleźć, czyżby poseł Mularczyk był aż tak “niepełnosprytny”? Aha, info o Mularczyku i CBA rzuciłem wam w komentach dobre parę dni temu; szybcy jesteście.

    Dario dnia 5 października 2008

  8. O, nie wybiło całego linka do strony, ale chyba każdy się połapie, że reszta jest dalej, do spacji. Specjalnie dla posła Mularczyka informuję jednak o tym, bo mógłby się biedaczek nie połapać.

    Dario dnia 5 października 2008

  9. A czego można się spodziewać po byłym działaczu Samoobrony?

    ryszard dnia 5 października 2008

  10. @Dario, przecież w artykule jest wyraźnie napisane, że ze złożeniem wniosku poseł akurat nie miał problemu. Idzie tu raczej o drobną manipulację, parcie na szkło i naiwność mediów.

    Bumelant dnia 5 października 2008

  11. No dobrze, ale niepełnosprytny Mularczyk nawet nie widzi, że robi z siebie pierdołę w oczach mediów. I co, potem będzie udawał wielkiego cwaniaka? Kto mu uwierzy, że sam sobie napisał wniosek lub wiedział, jak to się robi i do kogo się składa? Jak dla mnie ośmieszył się, więc nie wiem co on chciał w ten sposób osiągnąć. I co mu po tym, że będą o nim mówić w mediach, kiedy wychodzi na idiotę? Chyba że znowu chodzi o jęczenie, że wrogie media pokazują posłów PiS w negatywnym świetle. Ale zawsze jest z tysiąc lepszych sposobów na pokazanie się w mediach niż zrobienie z siebie pośmiewiska, tym bardziej że mało który polityk ma takie cele. A może się mylę?

    Dario dnia 5 października 2008

  12. Wyraźnie palant małpuje Millera, który w ten sam sposób poszukiwał miejsca zamieszkania Zbigniewa Zero

    Flogiston dnia 6 października 2008

  13. Ja mam wrażenie, że pod pojęcie “attention whore” podpadają właściwie wszyscy eksponowani politycy PiS, w tym Gosiewski, który jeszcze za poprzedniej kadencji Sejmu był bardziej medialny i aktywny niż rzecznik rządu (który nawiasem mówiąc sam był - delikatnie mówiąc - nieodpowiedni do tej roli). Ale mniejsza z tym. Rzepa zrobiła sondaż i PO przejmuje cechy PiS! Ale jakie - PiS traci na rzecz PO opinię partii wiarygodnej, proreformatorskiej, szanującej tradycję, uczciwej i związanej z Kościołem (z tego akurat nie jestem zbyt zadowolony, ale okazuje się, że ludzie powoli się budzą i widzą, że wizerunek PiS to jedna wielka ściema). Teraz to po prostu prywatny cyrk Jarka K.
    http://wiadomosci.onet.pl/1838178,11,item.html

    Dario dnia 6 października 2008

  14. W ocenie “działaczy” PiS-u jest tylko jedna trudność, który jest bardziej niekompetentny w każdej sprawie, prymitywny, chamski, jadowity, pazerny nawet na tzw. “psi grosz”, itp., itp… Jedną mają natomiast cechę wspólną - nienawidzą (lub udają nienawiść aby się przypodobać swojemu fuhrerowi) społeczeństwa polskiego. Oni nawet oszukują i gardzą swoim elektoratem bo dla nich to tylko “ciemny lud”!

    andre dnia 6 października 2008

  15. Podobno Otępiały Lesio zapowiada tzw. “konsultacje społeczne” w sprawie ważnych dla Polski ustaw! Można się spodziewać jakie to będą konsultacje. Pewnie z tymi, których podeśle mu Mściwo-Jadowity Jarcia a którzy etatowo przyjeżdżają do Warszawy aby palić kukłę Tuska i robić zadymy oraz organizować strajki! Z tych “konsultacji” wyniknie oczywiście aby wszystkie ustawy hurtem wetować i tak się to skończy! Największy szkodnik w dziejach Narodu Polskiego zrobi swoje czyli to co mu kazał mściwo-jadowity braciszek!!!!

    andre dnia 6 października 2008

  16. Widziałem wczoraj w szkle kontaktowym, jak Jadowity coś pierniczył o niskiej kulturze aktualnie rządzących. Było coś o kulturze z najniższej półki, no bo wiadomo, jaka to może być kultura wyniesiona ze zwykłego podwórka. Co innego, gdy to jest wysoka kultura potomka dygnitarza partyjnego, tzw. KC-yka z PZPR.

    Flogiston dnia 6 października 2008

  17. PiS chce przyciągnąć kolejną grupę - młodych, niedoświadczonych, sfrustrowanych, nadwrażliwych i podatnych na propagandę. Kogo? Ekologów! Zabierają się za temat atomówek w Polsce. Oczywiście trzeba oprotestować, mimo że tak naprawdę atomówka, jeśli chodzi o ilość i szkodliwość odpadów poprodukcyjnych, jest korzystniejsza dla środowiska niż węglówki. A jeśli chodzi o wydajnośc, węglówka się chowa. I kolejna grupa nie widzi, że jest tylko narzędziem w walce politycznej. No ale sfrustrowany elektorat z Rospudy trzeba jakoś zaprząc. Ech, nie trawię Korwina-Mikke, ale czasem ma błyskotliwe i celne myśli, tak jak ta, że zielony to niedojrzały czerwony. W sumie jeden i drugi jest podobnie oderwany od rzeczywistości, zwłaszcza gospodarczo.
    http://www.emetro.pl/emetro/1,85648,5771494,Partia_Kaczynskiego_kusi_ekologow.html

    Dario dnia 6 października 2008

  18. Widzę, że Kaczor liczy na krótką pamięć i naiwność kolejnej grupy społecznej. Przecież to on forsował obwodnicę w obszarze Natura 2000, to Szyszko za posadę w uczelni Rydzola zlekceważył inny obszar chroniony, to Kaczka pluła cały czas młodym w twarz za to, że nie daliśmy się nabrac na jego hasełka, a teraz tak bezczelnie łasi się do tych grup? Ktoś tu chyba sobie zdaje sprawę, że mu umyka grunt spod stóp, ale nie dotarło jeszcze do zakutego łba, że takimi metodami zbierze tylko wyjątkowych naiwniaków, a reszta skwituje go co najwyżej śmiechem z politowania. Żenujący jest ten człowiek, jeśli myśli że młodzież i ekolodzy są naprawdę tak ślepi, głusi i tępi, jak mu się roi. Prędzej świnia niebo ujrzy, niż on tak kiepskimi chwytami zaskarbi sobie poparcie “naskórkowego elektoratu”.

    Frost dnia 6 października 2008

  19. Zostali do przyciągnięcia zwolennicy puszczania latawców. Co im PIS obieca? Wiatry od prezesa?

    Generał Electric dnia 6 października 2008

  20. Żałosny jest ten gość, najpierw komuś dowala, a potem, jakby nigdy nic, przymila się i podlizuje. To jest dopiero tupet i pogarda dla obiektu lizusostwa. Ale niedoczekanie! Na moje oko maksymalnie po wyborach do Europarlamentu PiS się rozsypie do reszty. Mój ojciec (twierdzący że PiS padnie jak kawka znacznie wcześniej) sformułował ostatnio teorię, że Kaczki po cichu chcą prześliznąć się do nowej rydzykowej formacji i dlatego tą swoją topią z całych sił. Tyle że wątpliwe, by stare małpy w nowym cyrku potrafiły kogoś zadowolić, w tym samego Grzyba. Ale on uwielbia się nimi bawić, tak samo jak cieszyło go, gdy Romek na coś liczył i umizgiwał się do niego, nieświadom tego, iż Darth Moher nie daje drugich szans. Tak też będzie w przypadku Braci Mniejszych…

    Dario dnia 6 października 2008

  21. Chroniczne wiatry z kleksem - od brata mniejszego.

    Piotr dnia 6 października 2008

  22. Dlaczego PIS-owskie Zombie tak długo nie może odejść w zaświaty? Dlaczego nas ciągle zniesmacza swoimi kolejnymi nekromacimi ekscesami?

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Zombie

    Flogiston dnia 6 października 2008

  23. Kolokwialnie mówiąc p.Mularczyk sobie gębę wyciera sędzią Stępniem.

    stary dnia 6 października 2008

  24. Być może nie zawieszą nas. Jest porozumienie między PZPN i Ministerstwem. Pobieżna treść tutaj. Jak sądzicie, czy przyrośnięte do stołków leśne dziady wygrały na tym, czy przegrały? Ja mam mieszane uczucia, bo nie widzę tu naprawdę koniecznych zmian. Z drugiej strony przynajmniej nie odbiorą nam EURO. Zobaczymy tylko, co na to FIFA. Decyzja o 15.
    http://sport.onet.pl/0,1248675,1838460,,wynegocjowano_porozumienie__oczekiwanie_na_akecptacje_fifa,wiadomosc.html

    Dario dnia 6 października 2008

  25. Hurra, blef się nie udał, FIFA ustąpiła! Jest rozwiązanie! Wiadomość dedykowana szczególnie tym, którzy sądzili, że ciamciaramcia nie ma jaj…
    http://www.tvn24.pl/-1,1567506,0,1,bez-kuratora–wybory-pod-nadzorem-fifa,wiadomosc.html

    Dario dnia 6 października 2008

  26. A ja Wam powiem, że jestem wściekły. Miałem nadzieję, że PO zaczyna swoją październikową ofensywę od znienawidzonego PZPN. Przy poparciu 80% społeczeństwa mieli dobry mandat do zrobienia zmian. Niestety okazuje się, że przynajmniej w obrębie ministerstwa sportu nadal mamy niemoc i bojaźń. Mocno zawiodłem się na Drzewieckim, a może to Tusk kazał się wycofać. Według mnie wstyd!

    Berg dnia 6 października 2008

  27. Dario? To ma być sukces? Co się zmieniło? Tylko to, że oprócz normalnych wyborów będą wybory kontrolowane przez UEFA. No i rząd na kolanach. W tym samym miejscu co onegdaj PiS-owscy nieudacznicy. Teraz to już UEFA swoich na pewno przegłosuje. Kompletny blamaż Drzewieckiego.

    Berg dnia 6 października 2008

  28. A Wy dalej tylko o PiS…

    Ciekawe jak to wytłumaczycie?
    Oto jak “obiektywny” i wcale nie prorzadowy ITI w Onecie pisze o “sukcesie” Tuska w negocjacjach z FIFA. Wcale nie zalatuje propagandą rodem z Dziennika w PRLu:)

    Oto cytat z Onetu:

    Tytuł na Onecie:

    “FIFA ustępuje Polsce”

    “Szef FIFA Sepp Blater powiedział, że FIFA jest usatysfakcjonowana propozycjami polskiego rządu ws. PZPN - poinformowała TVN24.
    FIFA zniesie swoje ultimatum, jeśli rząd wycofa kuratora.”

    Choroba… żadna gazetka w PRLu nie napisałaby lepszej propagandy…

    Widać tylko takie “sukcesy” ma Tusk obok “realizacji” obietnic “zdynamizowania wzrostu gospodarczego” (jaki idiota lub kłamca to obiecuje gdy wiadomo było że recesja za rogiem?) i “radykalnych podwyżek do budżetówki”….

    Palestrina2005 dnia 6 października 2008

  29. Jaroslaw Kaczynski ma takze wiele sukcesow, tak wiele ze az trudno wszystkie wymienic

    zenobia dnia 6 października 2008

  30. zenobia,
    Co do “sukcesów” Tuska i sukcesów Kaczyńskiego. Porównaj sobie choćby wzrosty PKB za Tuska i Kaczyńskiego, poziom inflacji, dynamikę bezrobocia itd.

    Powiesz - to nie zasługa rzadów tylko czynniki zewnętrzne….
    OK, ale w takim razie dlaczego Tusk wiedząc że idą cieżkie czasy mówił że “zdynamizuje wzrost gospodarczy”, że “radykalnie podwyższy pensje w budżetówce”?

    Wytłumaczenia są dwa:

    1. Tusk jest idiotą - nie ma pojęcia o ekonomii

    2. Tusk jest kłamcą który świadomie wykołował naiwnych wykształciuchów.

    Wybierz sobie odpowiedź… innych możliwości nie ma…

    Palestrina2005 dnia 6 października 2008

  31. PZPN to układ mafijny starych dziadów, którzy opanowali jedną specjalność - branie pieniędzy oraz innych dostatków materialnych. Wszystkie sztuczki wspomagające osiąganie celów takich kwalifikacji opanowali do perfekcji wpisując się w podobny układ międzynarodowy i stając się jego częścią. Tego układu nie da się - w tej konfiguracji międzynarodowej - radykalnie zmienić! Wszystko co jest możliwe to zmiana funkcjonowania systemu, odsunięcie skorumpowanych “działaczy” i osiągnięcie docelowo poziomu sprawności struktur organizacyjnych piłki nożnej w państwach uzyskujących dobre wyniki w tej dyscyplinie sportu!

    andre dnia 6 października 2008

  32. Wszędzie bez opamiętania wpycha się ma arbitra Otępiały Lesio, podobno w sprawach PZPN-u też usiłował negocjować. Może to i dobrze ale to bardzo wkurzająca nachalność!

    andre dnia 6 października 2008

  33. Palestrina! Witam! Multo entusiasmo!

    Czym wytłumaczyć to, że gospodarka ma się lepiej lub gorzej? Ano tym, że jeśli się na nią wpływa makroekonomicznie, to skutki widać najszybciej po dwóch latach.
    Dlatego największy wzrost gospodarczy mieliśmy za SLD w 1997 roku. Że to tacy geniusze byli, czy korzystali na reformach Buzka?

    Wzrost za kaczyńskich spowodowany był głównie zmniejszeniem podatku CIT przez Millera oraz jego innymi liberalnymi posunięciami gospodarczymi. Daleko zaszedł, jak na aparatczyka PZPRowskiego - jak widać dalej, niż centrystyczno - etatystyczni Kaczyńscy:) Może dlatego zaczął pisać liberalne felietony do WPROST - takie czasy; zajadli antykomuniści mają lewicowe poglądy gospodarcze i odwrotnie…

    Teraz Tusk zbiera plony po Kaczyńskich i ich prezesie NBP - Skrzypku.
    Obawiam się jednakowoż, że faktycznie, PO nie zmierza do poprawienia gospodarki. Albowiem podąża śladami Pis. Zbyt słabo walczy z wcześniejszymi emeryturami, i nadal stosuje rozdawnictwo budżetowe przez podwyżki. Może chociaż euro wprowadzą i sprywatyzują szpitale - już będzie lepiej… Niech się czymś od tego nieszczęsnego pisu różnią…
    Choć mogą niewiele - cały czas czyha niezawodny Lechkacz, który będzie wetował, wetował, wetował…

    Ach, i jeszcze, nie mogę się powstrzymać od drobnej złośliwości: parę świeżych cytacików z trzeciego bliźniaka, Dorna:

    “W partii pana Kaczyńskiego panują reguły nie bolszewickie, ale mongolsko-azjatyckie”
    “Trudno je nawet nazwać bolszewickimi [o regułach w pis]. Do 1919 r. Lenin liczył się z komitetem centralnym”

    Drogi Palestrino, wyjaśnij nam te jakże zaskakujące słowa za pomocą pisowskiej dialektyki.
    Acha: nie przypominam sobie, żeby ludzie odchodzący z PO (Olechowski, Płażyński, itd.) - używali o swej byłej partii takich słów. Ach, pewnie się bali złych oczu Tuska.

    Co do PZPN - pokazali swą prawdziwą mafijną twarz. Jak dla mnie możemy nie grać w MŚ, byle tylko towarzycho mafijne rozlokować po więzieniach. Odebranie Euro2012 nam nie grozi, bo to umowa dwustronna - nawet FIFA sobie na jej zerwanie nie może pozwolić.
    Co do ITI - ty sobie lepiej “Rzeczpospolitą” poczytaj, a potem pogadamy o obiektywizmie…

    Simon dnia 6 października 2008

  34. Co do PZPN: Drzewiecki zrobił błąd, że wystosował pismo do Trybunału Arbitrażowego teraz. Nie spieszcie się z komentarzami: po dwóch meczach eliminacyjnych będzie cała zima, żeby wziąć się za d. PZPNowi. To był balon próbny. Będzie ciekawie, wspomnicie moje słowa… No, chyba, że Donald stchórzy, też jest taka możliwość…

    Simon dnia 6 października 2008

  35. No dobra, znając więcej nie uważam już, że to był sukces. Może i nie odbiorą nam Euro i występów w pucharach, ale nici z szumnych zapowiedzi braku rozmów do czasu zniesienia ultimatum. W kiepskim terminie Drzewiecki wyskoczyl z tym planem i wyszedł z tego na tarczy, a leśne dziadki znowu okiwały polski sport. Aha, Palestrysiu, już nie piszesz o korupcji, już nie klepiesz w dawno nieczytanym temacie? Ale dalej odwracasz kota ogonem? A poza tym ta strona JEST głównie o prezydencie i PiS, hello, ziemia do Palestriny! No wypowiedz się o Mularczyku albo o tym, jak Jaro atakuje własny program, byle tylko zaszkodzic rządowi. Niewygodne tematy, co? A FIFA musi być usatysfakcjonowana propozycjami polskiego rządu ws. PZPN, bo mafia wygrała po raz kolejny, a rzad pękł, więc mafia się cieszy. Czy to takie trudne do zrozumienia? Niestety, bagno jak było, tak jest i nic się nie zmieni.

    Dario dnia 6 października 2008

  36. Palestrina

    Chyba mogę zdradzić tą straszną tajemnicę - ta strona zajmuje się głównie PiS!!! SZOK.

    Co prawda od czasu do czasu pojawia się coś o PO, ale to musi być coś naprawdę wielkiego (nie będziemy pisać o tym, jakby niektórzy chcieli, że Tusk np. nie zawiązał sznurówki, demonstrując w ten sposób brak poszanowania narodu).

    O gospodarce już nie jeden raz pisałem, to co teraz widzimy to skutki działań sprzed 2-3 lat, ale widać wiesz lepiej, więc nie dyskutuję.

    threepwood dnia 6 października 2008

  37. Drogi Palestrino: walą się giełdy na całym świecie, Amerykanie pakują w swój sysytem 700 mld dolarów, żeby go ratować, Reropa zaraz zrobi to samo…
    Zresztą moim zdaniem niepotrzebnie.

    Pora oskarżyć Tuska o zbliżający się kryzys. Bo po co obniecywał, że zajmie się gospodarką, prawda?
    Ale jeśli to zrobisz, to:

    1)Jesteś idiotą - nie masz pojęcia o ekonomii

    2)Jesteś kłamcą który świadomie chce wykołować naiwnych wykształciuchów.

    I z dziką rozkoszą cytacik wiesz_z_kogo:
    “Wybierz sobie odpowiedź… innych możliwości nie ma…”:D

    Simon dnia 6 października 2008

  38. Simon jest debeściak i jego klawiatura też :D
    Frost - trafna uwaga. Sozologowie (a nie żadni tam “ekolodzy”) tyle mają współnego z blaszkodziobymi, że mogą ich, Kaczorów znaczy się, wpuścić do rezertwatu, niech cedzą rzęsę….

    wehehe dnia 6 października 2008

  39. A mnie sie wydaje, ze on nie jest attention whore tylko drama queen. Co rowniez mogl zlapac od Zbysia Z.

    http://en.wiktionary.org/wiki/drama_queen

    Macias dnia 6 października 2008

  40. To wehehe wynik zgubnego nałogu grania:) Mam trzy klawiatury i wszystkie do d. - co często widać:)

    Simon dnia 6 października 2008

  41. “Wzrost za kaczyńskich spowodowany był głównie zmniejszeniem podatku CIT przez Millera oraz jego innymi liberalnymi posunięciami gospodarczymi.”

    Hahahaha.
    Zapraszam na bloga Platosa w Salonie24.
    Tam jest dokładnie opisana ta “obniżka” CIT.
    CIT obniżyli ale polikwidowali tyle ulg że efektywna stopa podatku dla przedsiębiorstw wzrosła. Na blogu Platosa masz dokładne liczby i wylicznia jaki był efekt tej “obniżki” dla przedsiębiorstw i % płaconych przez nich podatku.
    To się nazywa “wizerunkowe obniżenie podatków” - naiwne wykształciuchy myślą że płacą mniej podczas gdy w rzeczywistości płacą wiecej.
    To samo chce robić PO - coś tam obniżyć i krzyczeć a po cichu popodwyższac inne podatki tak aby naiwny wykształciuch płacił więcej a myślał że płaci mniej i był cały szczęśliwy…

    Jeszcze co do Millera. CIT już omówiłem (zapraszam na bloga Platosa po szczegóły). Teraz PIT. SLD nic PITu nie obnizało za to po cichu podwyższało składkę zdrowotną. A więc obciążenia podatkowe dla osób fizycznych wzrosły.

    Za to PiS nie bawił się w “wizerunkowe obniżanie podatków” tylko obniżył składkę rentową - w części i dla przedsiebiorców i dla osób fizycznych.

    Zresztą zmieniasz temat.
    Ja pytałem. Kim jest osoba (Tusk) która wiedząc że za rogiem czai się spowolnienie gospodarcze obiecuje “cuda”, “wyższy wzrost gospodarczy” i “radykalne podwyżki płac”
    Czy taka osoba jest idiotą czy kłamcą?

    Palestrina2005 dnia 7 października 2008

  42. “Pora oskarżyć Tuska o zbliżający się kryzys. Bo po co obniecywał, że zajmie się gospodarką, prawda?”

    Simon,
    Ale ja nie oskarżam Tuska o kryzys. Nie zmieniaj sensu moich słów jak nie potrafisz odpowiedzieć.

    Mówię tylko że każdy przeciętnie inteligenty człowiek interesujący się ekonomią pod koniec 2007r. wiedział że nadchodzi spowolnienie gospodarcze.
    A Tusk w kampanii 2007 (kiedy było wiadomo że spowolnienie nadchodzi) obiecywał:
    - wyższy wzrost gospodarczy (mówił że za PiS jest za niski i że chce równać do Estonii)
    - cuda, pensje jak w Irlandii
    - radykalne podwyżki dla budżetówki.

    Ktoś kto wie że idzie światowe spowolnienie i obiecuje ludziom wyższy wzrost gospodarczy jest kłamcą.

    Ktoś kto pod koniec 2007r. nie wiedział że idzie światowe spowolnienie był ekonomicznym idiotą.

    A więc możliwości są tylko dwie:

    a. Tusk to kłamca

    b. Tusk to ekonomiczny idiota

    Palestrina2005 dnia 7 października 2008

  43. Palestrina - “Mówię tylko że każdy przeciętnie inteligenty człowiek interesujący się ekonomią pod koniec 2007r. wiedział że nadchodzi spowolnienie gospodarcze.”

    Wow! A więc szefowie FED-u, Europejskiego Banku i prezesi wszelkich instytucji od Lehman Brothers po AIG - powinni słuchać tylko Ciebie - o geniuszu ekonomii!

    Skoro już w 2007 roku wiedziałeś o nadejściu kryzysu, upadku instytucji finansowych i w ogóle całym tym bałaganie - jesteś co tu dużo mówić - genialnym ekonomistą i wizjonerem.

    Nie wiem Palestrina co tu robisz na tym Blogu, wszak nawet na milimetr nie jesteśmy w stanie dorównać twoim wizjom. Zawyżasz nam zbytnio poziom.

    Generał Electric dnia 7 października 2008

  44. Noooo widzę, że rozmawiamy z profesorem ekonomii co najmniej. Całe szczęście, że jest ktoś, kto nam wytłumaczy, na czym polega ekonomia i czemu kaczor ze skrzypkiem na dachu rozumieją ją najlepiej na świecie.

    “Mówię tylko że każdy przeciętnie inteligenty człowiek interesujący się ekonomią pod koniec 2007r. wiedział że nadchodzi spowolnienie gospodarcze.”

    Każdy przeciętnie inteligentny człowiek widzi, że program gospodarczy PiS to czysty socjalizm, a wiadomo, jak się kończy gospodarka w takim systemie… spowolnienie gospodarcze w Polsce to skutek nie tylko kryzysu na świecie, ale nieudolności poprzednich 2 lat.

    threepwood dnia 7 października 2008

  45. Generał Electric,
    Spowolnienie a nie wielki kryzys finansowy - nie przekręcaj moich słów.

    O spowolnieniu mówił praktycznie każdy ekonomista już w 2007r. Więc nie będąc wizjonerem kazdy przeciętnie inteligentny człowiek interesujący się nieco ekonomią (a nie tylko ściagający na studiach od kolegów)wiedział że w wyższy wzrost w 2008r., 2009r. … w porównaniu z poprzednimi latami jest nierealny. Więc jeszcze raz - albio Tusk jest kłamcą albo idiotą obiecując większy wzrost PKB…

    Rozumiem że dla Ciebie szefowie Lehman Brothers i AIG dalej są wyrocznią w kwestiach finansowych? A My malutcy powinniśmy patrzeć na nich z zachwytem i chłonąć każde z ich słów? Typowy pogląd naiwnego wykształciucha.

    Gratuluję “autorytetów”…

    Dla mnie (patrząc po wynikach firm) szefowie Lehman Brothers i AIG to idioci. A opinie idiotów niewiele znaczą. A jeśli nie idioci to cyniczni karierowicze mający tylko jedną zdolność - kreowania własnego wizerunku (na co Ty też widze się nabierasz). A więc szefowie Lehman Brothers i AIG są dobrzy w PR ale finansisci i ekonomiści z nich żadni - o czym świadczą wyniki. Przydałby im się podstawowy kurs na temat zarządania i oceny ryzyka.

    To właśnie problem współczesnego wolnego rynku (piszę o tym w moim wpisie “Krach wolnego rynku. Socjalizm zwycięża”). Kiedyś był w firmie jasny właściciel - kapitalista który pilnował interesu. Teraz są spółki akcyjne własciciel jest słabo identyfikowalny i nie jest w stanie kontrolowac coraz większych firm. Powoduje to że szefami wielkich firm stają się cyniczni karierowicze, którzy są dobrzy tylko w PR i polityce (właściwie coraz mniej różnią się od swoich kolegów z sektora publicznego) i niczym więcej.

    Zobacznie jak wygladał kryzys w USA. Handlowcy banków dawali kredyty komu popadnie bo nie dbali o interes właścicieli (akcjonariuszy) tylko o własną premię. Kierownicy i dyrektorzy przymykali oczy na oszustwa handlowców i innych pracowników przy ocenianiu zdolności kredytowej bo też zależało im tylko na jak największej sprzedaży i premiach. Prezesi banków nie umieli tego kontrolować i też myśleli tylko o swoich premiach - i o jak największym krótkookresowym wzroście cen akcji - żadnego zarzadzania ryzykiem czy myślenia strategicznego.

    I tak wszystko się uwaliło. Dodając jeszcze emisje ryzykownych papierów i kupowanie ich po cenach nie mających nic wspólnego z rzeczywistością

    Jeśli dla Ciebie autorytetami są bankruci to “gratuluję”.

    Faktycznie dla takich szefów Lehman Brothers i AIG to ja powinienem być wizjonerem i autorytetem w sensie biznesowym. Bo ja coś w życiu zarobiłem a oni są w tej chwili na minusie… i muszą żebrać o pomoc państwową USA tak jak bezdomni i bezrobotni.

    Oni są lepsi w jednym - w polityce i robieniu dobrego wrażenia (jak Tusk - widze tu duże podobieństwo między szefami Lehman Brothers i AIG a Tuskiem - też tylko wizerunek a zero kompetencji)…

    Palestrina2005 dnia 7 października 2008

  46. threepwood,
    W większości krajów spowolnienie jest wyższe. CO powiedzieć więc o poprzednich 2 latach rzadów Merkel czy innych przywódców światłej UE?

    TO dopiero partacze. Prawda? Do pięt Kaczyńskiemu nie dorastają opierając się na tym co napisałeś.

    Zauważ że nawet Estonia jest teraz od nas gorsza.
    Właściwie to Polska właśnie ze wszystkich krajów najlepiej wykorzystała wejście do UE.

    Kaczyńscy zmniejszyli koszty pracy zmniejszając składkę rentową. Gilowska wprowadziła obniżkę PIT od 2009r. Trzymali też inflację w ryzach. Dali opór protestom związkowców i nieograniczonemu, inflacyjnemu wzrostowi płac…

    Tusk zaczął beznadziejnie. Już w kampanii zwiększył presję inflacyjną przez niodpowiedzialne “radykalnie zwiększymy płace w budżetówce” potem było tylko gorzej. Nie robią nic, a jedyne mądre rzeczy które robią to te co wymyślił PiS (np. obniżka PIT).
    Ich własne pomysły - progresywna składka rentowa (Chlebowski), podwyżka akcyzy itd. są żałosne…

    Palestrina2005 dnia 7 października 2008

  47. No i co? Znowu udało się wiernie służącemu Braciom - odwrócić uwagę od zasadniczego wątku dyskusji. Ciekaw jestem, co myśli nasz P007 gdy patrzy na tych dwóch karłowatych intelektualnie i fizycznie nieudaczników & popaprańców. Jadowity Jaruś powiedział (przedwczoraj w szkle kontaktowym), że obecnie rządzący mają kulturę z najniższej półki, no bo przecież kultura wyniesiona ze zwykłego podwórka jest nikczemna, a wysoka, gdy jest się z salonów dygnitarza partyjnego, tzw. KC-yka z PZPR. Czemu o tym Paleryna007 nie chce rozmawiać?

    Flogiston dnia 7 października 2008

  48. Flogiston,
    Kultura mniej mnie interesuje.
    Bardziej efektywność.
    A co do efektywności rząd Donalda wypada bladziutko. Jedyne ich rozsądne ruchy to realizacja wcześniej już zatwierdzonych zmian PiSu (np. obniżka PIT Gilowskiej).

    Palestrina2005 dnia 7 października 2008

  49. Palestrina:
    A jak tam na temat zagubienia sierotki Mularczyka w książce telefonicznej i biurze adresowym?
    Nie wyjaśniłeś nam też jakoś, o co chodzi trzeciemu bliźniakowi? Czy może był od początku wtyczką w PC, czy może okaże się agentem SB?

    A co do reszty:

    1) Jak rozumiem, przez obniżenie składki rentowej uzyskaliśmy znaczne obniżenie kosztów pracy? No jest tak, faktycznie, bo w kieszeni obywatela zostaje średnio aż o… trzy złote więcej.

    2) Obniżka CIT nie stanowiła ulgi dla firm? Ach, to pewnie był przypadek:
    “Te proporcje pokazują, że wpływ obniżki podatku na zatrzymany przez giełdowych tuzów zysk był jednak znaczący. Warto zauważyć, że ta progresja zysków jest jak na razie wyższa od oczekiwań analityków, którzy jeszcze pod koniec ub.r. szacowali dynamikę wzrostu zysków większości z tytułu obniżki CIT na ok. 10 proc. w 2004 r.

    Ta “podatkowa” eksplozja zysków to po części także pochodna faktu, że w poprzednich dwóch latach efektywna stopa podatkowa wielu firm, zwłaszcza produkcyjnych, była istotnie wyższa od ustawowej. Ponosiły one wysokie koszty, które tylko częściowo mogły być odliczane od podatku. Obniżka CIT o 8 pkt. proc. oznacza radykalną zmianę sytuacji finansowej.”

    I to było już widać po pół roku obniżki.
    No, ale to są fakty, a przecież uwielbiasz dyskutować z faktami.

    3) Jak rozumiem prezes FED, największe tuzy światowej bankowości i finansjery, rządu UE i sama kanclerz Merkel - to dla ciebie żadne autorytety?
    No, ale fakt, jak się ktoś zakochał w Kaczyńskich, to na inną miłość miejsca nie ma:) Oni faktycznie - cały świat mogą przesłonić.

    4) Pozostaje mi tylko wyrazić żal, jak niektórzy koledzy wyżej - że nie ostrzegłeś wszystkich przed kryzysem finansowym w USA pół roku temu. Nie pytali, mają za swoje:D

    5) “Ja pytałem. Kim jest osoba (Tusk) która wiedząc że za rogiem czai się spowolnienie gospodarcze obiecuje “cuda”, “wyższy wzrost gospodarczy” i “radykalne podwyżki płac””
    Ano jest tym, kto wie, że w cztery lata dostaniemy od Unii 60 mld i organizujemu Euro 2012, co da dodatkowego kopa gospodarce. Nie bądź taki niecierpliwy, cuda przed nami:) A ty już nogami przebierasz, bo rok minął. No, ale fakt, za Kaczyńskich w tym czasie mieliśmy już z osiem afer i nikt nie myślał o gospodarce…

    6) “Pora oskarżyć Tuska o zbliżający się kryzys” nie równa się stwierdzeniu “oskarżyłeś Tuska o zbliżający się kryzys”. Czy aby na pewno rozumiesz, co czytasz?

    7) “O spowolnieniu mówił praktycznie każdy ekonomista już w 2007r.”
    Naturalnego spowolnienia gospodarki od krachu na giełdzie także nie odróżniasz? Dalej, pouczże szefa FED, wszak to dla ciebie żaden autorytet!

    8)”To właśnie problem współczesnego wolnego rynku (piszę o tym w moim wpisie “Krach wolnego rynku. Socjalizm zwycięża”). Kiedyś był w firmie jasny właściciel - kapitalista który pilnował interesu. Teraz są spółki akcyjne własciciel jest słabo identyfikowalny i nie jest w stanie kontrolowac coraz większych firm.”
    Więc znawco - spółki są znane od początku kapitalizmu, a ten “jeden kapitalista” to jest facet, który musi wypłacić akcjonariuszom dywidendy. Jak nie wypłaci, leci na pysk. Tak to działa. Ale co mogą o tym wiedzieć spece od ekonomii, którzy uwielbiają socjalizm? Zdaje się, że trzysta lat eksperymentów, to jeszcze za mało, żeby widzieć oczywistości?

    9)
    “I tak wszystko się uwaliło. Dodając jeszcze emisje ryzykownych papierów i kupowanie ich po cenach nie mających nic wspólnego z rzeczywistością”
    Niestety, się nie uwaliło. Bo rządy dopłacą, w imię socjalizmu. A powinno się uwalić, żeby za 30 lat nie doszło do powtórki z rozrywki. No, ale jak się już raz państwo wchrzani…
    Powiedz mi, po co były fundusze gwarancyjne dla banków i ubezpieczalni? Żeby nie stracili klienci. A że padnie ten czy inny bank? A niech pada!
    No, ale trzeba uratować ludzi z zarządów…

    10)”Jeśli dla Ciebie autorytetami są bankruci to “gratuluję”.”
    Dla ciebie najwyraźniej autorytetem jest Jarkacz, który nawet władzy nie potrafił utrzymać przez dwa lata i zrobił sobie wicepremiera z Leppera. Pogratulować.

    Simon dnia 7 października 2008

  50. Ach, żebyś mnie nie łapał za słówka, Palestrino, oczywiście ok 3 zł w przeliczeniu na głowę mieszkańca, a od tysiąca złotycg brutto to będzie jakieś 17 zł. Oszałamiająca suma…

    Simon dnia 7 października 2008

  51. Nadal karmicie forumowego trola aka Palestrina2005. Może czas już przestać go karmić?
    Za każdym razem dyskusja schodzi na boczne tory.

    mybloodyvalentine dnia 7 października 2008

  52. “1) Jak rozumiem, przez obniżenie składki rentowej uzyskaliśmy znaczne obniżenie kosztów pracy? No jest tak, faktycznie, bo w kieszeni obywatela zostaje średnio aż o… trzy złote więcej.”

    Skoro zyskałeś 3 zł to musisz zarabiać duuużo ponizej średniaj krajowej.
    Cytuję:
    “Przeciętna pensja w wysokości 2,5 tys. zł na skutek obniżki składki rentowej wzrośnie od lipca o prawie 60 zł netto - podaje “Gazeta Prawna”. Od stycznia wypłacenie każdego 1 tys. zł pensji oznaczać będzie 20 zł oszczędności dla firmy.”

    A wielu pracowników zarabia sporo wiecej niż 2,5 tys. (np. ja). I wtedy oszczędności dla firmy sa duuużo większe…

    2.”2) Obniżka CIT nie stanowiła ulgi dla firm? Ach, to pewnie był przypadek:”

    Jesli zmienia się zasady księgowania i klasyfikacje kosztowe to moze to rozwalić zyski z obniżki % CIT tym ze baza od której liczysz podatek jest wyższa.

    3) Jak rozumiem prezes FED, największe tuzy światowej bankowości i finansjery, rządu UE i sama kanclerz Merkel - to dla ciebie żadne autorytety?
    FED - kryzys finansowy w USA i pompowanie w bankrutów 700 mld dol. z kieszeni podatnika - też mi autorytet…
    Merkel - stagnacja w gospodarce Niemiec, socjalistyczna polityka, rozdawnictwo, a teraz recesja w Niemczech - Merkel może Kaczyńskiemu buty czyścić, jedzie na dawnym dobrobycie Niemiec…
    Rządy UE - dla większości z nich Lepper byłby liberałem biorąc pod uwagę ogólny populizm, socjalizm, rozdawnictwo i ręczne sterowanie jakie się w większości krajów starej UE rozpanoszyło.

    Faktycznie “autorytety” są to ogromne…

    Palestrina2005 dnia 7 października 2008

  53. Niektórzy ludzie są świetni, tak udają że widzą więcej, a są oderwani od rzeczywistości jak mało kto. Dorn wyszedł z “cudowną propozycją” do władz PiS i chce, by te władze na kongresie zaakceptowały jego postulaty. Biedny, dalej do niego nie dotarło, że góra to - jak to on określił - pudło rezonansowe, które tylko rezonuje do głosu ekspremiera. Wiadomo nie od dziś, że Kaczyński może uczyć Leppera, jak robić wodzowską partię. Także nic się tam nie stanie, o ile tego nie będzie chciała Dziewica Żoliborska. A ja czekam do kompromitacji balu, wtedy polecą głowy i w Pałacu, bo już PiS sypie się od dołu. Szczury już ostro spieprzają z tonącego okrętu - wielkiemu pożal-się-Boże strategowi jak widać to umknęło, tak jest zapatrzony w siebie…
    http://wiadomosci.onet.pl/1838849,11,item.html

    Dario dnia 7 października 2008

  54. “4) Pozostaje mi tylko wyrazić żal, jak niektórzy koledzy wyżej - że nie ostrzegłeś wszystkich przed kryzysem finansowym w USA pół roku temu. Nie pytali, mają za swoje:D”

    Jeszcze raz - nie powiedziałm że każdy wiedział o kryzysie ale każdy średnio rozgarnięty interesujący się trochę ekonomią człowiek wiedział o spowolnieniu w gospodarce światowej w 2008r. Wystarczyło poczytać pierwsze lepsze opracowania i trochę pomyśleć (myślenie chyba boli wykształciuchów)

    Więc pozostaje tak jak powiedziałem Tusk jest idiotą albo kłamcą.

    “5. Ano jest tym, kto wie, że w cztery lata dostaniemy od Unii 60 mld i organizujemu Euro 2012, co da dodatkowego kopa gospodarce. Nie bądź taki niecierpliwy, cuda przed nami:)”

    Hahaaha. A ile z tych 60 mld sami najpierw musimy wpłacić do UE z naszych podatków?
    Poza tym jak przejdzie pomysł Holandii abyśmy wszyscy się po 3% PKB złożyli na ratowanie systemu bankowego to faktycznie nam te 60 mld się zbilansuje. Hahahaha….
    Skoro czekasz na cuda trzymam Cię za słowo i wyśmieję jeśli w żadnym roku do 2012 wzrost PKB nie będzie wyższy niż za PiS.

    Poza tym wzrost gospodarczy Polski z powodu wejścia do UE wynika w większej czesci z wolnego handlu niż z tych dopłat.

    Tak naprawde te dopłaty/fundusze psują tylko w długim okresie unijny rynek bo firmy zamiast koncentrować się na zaspokajaniu potrzeb klient zaspokajają potrzeby eurobiurokratów aby dostać dotacje - i powoduje to spadek konkurencyjności całej gospodarki UE….

    Poza tym dotacje z UE mieliśmy już za PiS.
    Skoro teraz mamy też dotacje + spowolnienie gospodarki światowej = czeka nas wzrost niższy niż za PiS.
    Skoro tego nie dostrzegasz - jesteś ekonomicznym analfabetą….

    Palestrina2005 dnia 7 października 2008

  55. Palestrina to jak zwykle - dużo, głupio i nie na temat - typowy najemny dywersant Mściwo-Jadowitego Jarci. Kogo jeszcze kupi ta mafijna partyjka drobnych 300 złotowych malwersantów!

    andre dnia 7 października 2008

  56. 7. Naturalnego spowolnienia gospodarki od krachu na giełdzie także nie odróżniasz?

    Własnie odróżniam.
    I dlatego Tuska uważam za idiotę. Że mimo że wiedział o światowym spowolnieniu gospodarki obiecywał wzrost PKB większy niż za PiS….

    “8. Więc znawco - spółki są znane od początku kapitalizmu, a ten “jeden kapitalista” to jest facet, który musi wypłacić akcjonariuszom dywidendy. Jak nie wypłaci, leci na pysk. Tak to działa. Ale co mogą o tym wiedzieć spece od ekonomii, którzy uwielbiają socjalizm? Zdaje się, że trzysta lat eksperymentów, to jeszcze za mało, żeby widzieć oczywistości?”

    Zauważ że firmy które najszybciej się rozwijają (np. Microsoft na poczatku funkcjonowania czy inne firmy które szybko rosły) najczęściej miały dość jasno identyfikowalnych właścicieli.
    Teraz wiele firm jest własnością innych firm, firmy są bezosobowe (nie ma kapitalistów-właścicieli), akcjonariat rozdrobniony, firmy trudne do kontrolowania przez akcjonariuszy.
    A kryzys w USA pokazuje - że często (nie mówię że zawsze) są zarządzane nieefektywnie przez dyrektorów generalnych który myślą tylko krótkookresowo o premiach… I przez to efektywność takich firm spada…

    W ogóle idziemy w kierunku socjalizmu - wielkie prywatne firmy (spólki akcyjne) coraz bardziej przypominają państwowe molochy, państwa coraz bardziej mieszają się w gospodarki, ludzie chcą coraz więcej “socjalu” - nie mówię że to dobrze, ale takie są smutne fakty.

    Tusk też dobrze sie wpisuje ze swoimi “cudami” i “radykalnymi podwyżkami dla budżetówki” w ten socjalizm…

    9. “Niestety, się nie uwaliło. Bo rządy dopłacą, w imię socjalizmu. A powinno się uwalić, żeby za 30 lat nie doszło do powtórki z rozrywki. No, ale jak się już raz państwo wchrzani…”

    No w tym jednym, jedynym punkcie się z Tobą zgadzam…

    Palestrina2005 dnia 7 października 2008

  57. mybloodyvalentine,
    OK to już mój ostatni komentarz na dziś…

    Do zobaczenia….

    Palestrina2005 dnia 7 października 2008

  58. A tak oceniając sytuację zgodnie z obowiązującym prawem to tymi członkami PiS-u, którzy usiłowali wyłudzić nienależne im 300 złotych powinien się zająć prokurator i wystąpić o odebranie immunitetów podejrzanym o dokonanie przestępstwa a następnie sprawy wyłudzeń winien rozpatrzyć niezależny sąd! W końcu ten co kradnie 300 złotych jest takim samym złodziejem jak ten kto kradnie większe sumy - więc skąd ta pobłażliwość i tylko Komisja Etyki!

    andre dnia 7 października 2008

  59. Być może PiS-owski kodeks walki z korupcją i złodziejstwem zaczyna się dopiero od sumy 300 złotych! A jest to ewidentne poświadczenie na piśmie nieprawdy przez osoby zaufania publicznego w celu wyłudzenia owych 300 złotych z kieszeni podatnika czyli najzwyklejsze złodziejstwo!

    andre dnia 7 października 2008

  60. Reasumując, kradną, nie płacą alimentów szkodzą Narodowi Polskiemu, gdzie tylko można i nazwali się PiS!

    andre dnia 7 października 2008

  61. A jeszcze pragnę dodać, iż w tym 300 złotowym bagnie siedzi umaczany po uszy ich wielki fuhrer Mściwo-Jadowity Jarcia. Tak się mścił na Wałęsie, iż nie zauważył własnych 300 złotowych malwersacji - niech teraz to złodziejstwo zbada IPN i napiszą książkę “Ali Baba i 40 rozbójników”!

    andre dnia 7 października 2008

  62. a ja pragne dodac od siebie, jako ze akurat jest mi dane mieszkac w kraju pani Merkel, ze ona ma teraz analogiczna sytuacje jak Tusk - dostala spadek po dwoch kadencjach rzadow socjalistycznego Schroedera. on przez dwie kadencje doprowadzil Niemcy do ruiny praktycznie i spier.. krecic lody z Putinem a recesje odziedziczyla nastepczyni. On pierwsza kadencje wygral bez problemu, w czasie drugich wyborow przeszedl ledwo, ledwo, bo gospodarka zaczela sie walic na leb na szyje a po drugiej kadencji ludziom sie oczy otworzyly. Tylko teraz potrwa przynajmiej lat 12 zanim sie odkreci te szkody, ktore on spowodowal

    Wildtom dnia 7 października 2008

  63. i jeszcze kwiatek
    h**p://politbiuro.pl/politbiuro/1,90039,5778098,_Zajma_sie_usprawiedliwieniami_PiS__Sa_upolitycznieni_.html

    ktos tu chyba w mlodosci za sie nasluchal piosenki “nietykalni … zyja posrod nas… “

    Wildtom dnia 7 października 2008

  64. to dla tych, którzy dalej myślą, że rząd coś na tej bitwie z PZPN-em ugrał:
    http://www.tvn24.pl/12694,1567641,0,1,listkiewicz-zostaje-w-pzpn,wiadomosc.html
    Czy prorządowe medium puściłoby taki komentarz? Zobaczcie sobie także na sondaż poniżej, wyniki mówią same za siebie. Aha, Palestrysiu, jak już wrzucasz swoje wypociny, to mogłeś chociaż zrobić to w temacie o Radzie gabinetowej, wtedy chociaż sprawiłbyś pozory, że piszesz na temat. Aha, jak się miewa Jarcio, nie doskwierają mu rosnące pustki w kadrach?

    Dario dnia 7 października 2008

  65. Aha, jeszcze jedno: gość jaja sobie robi, liczy na debilizm i amnezję ludzi czy po prostu lubi dźwięk własnego głosu i dlatego gada, co mu ślina na język przyniesie, a sam ma powyższe problemy?
    http://www.tvn24.pl/12694,1567625,0,1,rzad-wytoczyl-dziala-przeciwko-komarom,wiadomosc.html

    Dario dnia 7 października 2008

  66. tak was tu sobie czytam i zastanawiam się,czy przeciętny Polak też:
    a/czyta was ze zrozumieniem?
    b/woli w tym czasie coś zakombinować na jutrzejszy obiad?
    odpowiedź można sobie wybrać samemu…

    rohan dnia 7 października 2008

  67. Minister ktory nie radzi sobie z mafia powinien IMO podac sie do dymisji. Powodzenia w kreceniu wiekszych lodow, Listek :/

    Wildtom dnia 7 października 2008

  68. Moim zdaniem też. Drzewiecki grał va banque i przeszarżował, bo wybrał chyba najgłupszy termin do podjęcia takiej akcji. Stracił autorytet, a w związku nic się nie zmieniło. Kłopotek w TVN24 też mówił, że jak to nie wyjdzie, to na biurku premiera powinien wylądować kolejny papier od ministra sportu. Wiadomo jaki. Cóż, ktoś musi być pierwszy. Szkoda tylko że polska piłka dalej nurza się w tym syfie.

    Dario dnia 7 października 2008

  69. Drzewicki powinien odejść, ale ktoś musi uderzyć w PZPN - jednak celnie i bardzo, bardzo skutecznie.

    Tymczasem Jarosław “Bezwiedny” Kaczyński zdobywa nowy tytuł - człowiek-pomyłka

    http://wiadomosci.onet.pl/1839169,11,1,1,,item.html

    Cegorach dnia 7 października 2008

  70. A teraz z trochę innej beczki:
    http://wiadomosci.onet.pl/1839169,11,item.html
    Odetchnąłem z ulgą, na szczęście to tylko pomyłka. A złota myśl: “Gdybym przewidział, że będą z tego powodu różnego rodzaju kłopoty, to bym tego nie zrobił” już mnie powaliła.

    grzes dnia 7 października 2008

  71. No cóż, lepiej zrobić z siebie idiotę niż pójść do paki. Na honorze i tak to się nie odbije, bo Jarek już dawno go nie ma. A jeszcze to robienie z siebie męczennika… z punktu widzenia “attention whore” warto było robić wrzawę o te trzy stówy, jednak dla kogoś, kto kreuje się na męża stanu kalibru drugiego Piłsudskiego, jest to totalny blamaż.

    Dario dnia 7 października 2008

  72. juz lepiej by zrobil gdyby rabnal prosto z mostu : Tak, oszukalem zeby wyludzic 300zl ale g.. mi zrobicie bo mam immunitet. przynajmniej resztki twarzy by zachowal, czlowiek - pomylka

    Wildtom dnia 7 października 2008

  73. I co Panowie? Żadnego komentarza do sytuacji w PZPN:D W ogóle dziękuję Drzewieckiemu, dzieki niemu pierwszy raz w życiu mogłem się zgodzić z Jackiem Kurskim. Ale się Donald Castro popisal… brakiem jaj. pozdrawiam.

    oscar_dziki dnia 7 października 2008

  74. Trochę nie ten wątek, ale właściwszego nie ma, więc tu się wywnętrzę.
    Wczoraj TVN24 pokazało krótką rozmowę z Lesiem Otępiałym nt. rozwoju wypadków na linii PZPN - FIFA/UEFA czy co tam jeszcze (dopiero niedawno dowiedziałem się, że jest taki sport co dorośli faceci biegają za piłką i ją kopią). No i podobno ma powstać “niezależna komisja wyborcza”, a w niej (czy nawet na jej czele) ma zaistnieć reprezentant Prezydenta. No więc, pokazują L. K., któremu dziennikarz zadaje pytanie (mniej więcej): “jaka jest pańska reakcja na ostatni rozwój wypadków w PZPN?”. Lech z pogodną miną odpowiada: “barzzo cię sieszę, że wreście sprawy idą ku lefszemu”. Następne pytanie: “Jaką rolę w naprawie PZPN odegra przedstawiciel Prezydenta w komisji wyborczej?”. W tym momencie po twarzy Lesia otępiałego WIDAĆ PONAD WSZELKĄ WĄTPLIWOŚĆ (zero złośliwości! naprawdę), że kompletnie nie wie, o co chodzi. Dłuższa chwila ciszy, na twarzy Lesia męki, oczy mu latają, ewidentnie chciałby uciec. Cisza się przedłuża, po czym Lesio odzyskuje spokój i mówi: “To jest osoba o wielkim doświadczeniu i bez wątpienia odegra kluczową rolę w tej sprawie.” Po czym - całkowicie już rozluźniony - dodaje: “flwetryujhky nhyudgrt bztyujhatr wfffnn.”

    Po czym poznać prawdziwego męża stanu? Po tym, że błyskotliwie znajduje wyjście z każdej trudnej sytuacji. Taki intelektualny McGyver.

    Piotr dnia 7 października 2008

  75. Kolejny kwiatek: sąd nie wzywa Lesia w sprawie przekrętów w Warszawie za jego kadencji, bo stwierdza że nie ma sensu, a przymusić się go nie da. Przypomnijmy jednego z klasyków myśli pislamu: UCZCIWI NIE MAJĄ SIĘ CZEGO OBAWIAĆ…
    http://www.tvn24.pl/-1,1567659,0,1,obowiazki-nie-pozwalaja-prezydentowi-pojsc-do-sadu,wiadomosc.html

    Dario dnia 7 października 2008

  76. hura Plastelina poszedl i juz nie bedziedzie pierdzenia o Jareczku i spolce co to papierow podpisac nie potrafia

    wszyscy razem kochamy wielkich mezow stanu kraju i kota Kłamczynskich a szczegolnie Jarka zawsze dziewice i Kaminskiego dziewczynke jego

    sardzent dnia 7 października 2008

  77. a mnie ciekawi jak by to wytlumaczyl, tak dla ciemnego luda, zeby wszyscy glosujacy na po zrozumieli.

    Wildtom dnia 7 października 2008

  78. Zaraz, to było bezwiednie czy przez pomyłkę? Ktoś tu chyba gubi się we własnych kłamstwach. I jeszcze tłumaczy się, że nie wiedział, jakie skutki z tego wynikną? DOKTOR PRAWA? Mam pytanie do Palestriny, czy Kaczyński rzeczywiście jest człowiekiem, który nie zdaje sobie sprawy z własnych czynów i ich konsekwencji (co kwalifikuje go do ubezwłasnowolnienia, gdyż nie jest w stanie kierować swym postępowaniem), czy po prostu łże jak pies i bezczelnie próbuje się wyłgać od czynu z art. 271 par. 3 KK, za który grozi mu od 6 miesięcy do 8 lat pierdla? O utracie twarzy i szacunku ludzi nawet nie wspominam - to stało się już dawno temu, a okazji było aż za dużo. Co wybierasz, jest kłamcą czy idiotą? Innych możliwości nie ma, bo nawet jeśli jest roztrzepany jak “organ” przeciętnego internauty z wyobrażeń Jareczka, to sam przyznasz, że osoba kreująca się na polityka wielkiego formatu, a tym bardziej mająca doktorat prawa w kieszeni, powinna przywiązywać większą wagę do swoich czynów i zdawać sobie sprawę z ich konsekwencji, prawda?

    Frost dnia 7 października 2008

  79. Ja bełkoty Jarci zrozumiałem następująco: jeśli ktoś nie wie, co podpisuje, to niezależnie od tego, co podpisał - treść tegoż dokumentu NIE JEST nieprawdą.
    A skoro coś, co nie jest nieprawdą, jest automatycznie prawdą, to… wystarczy, że nie wiem, co podpisuję i to coś automatycznie staje się prawdą.
    To może się z kimś umówię - on mi da do podpisania bez patrzenia jakiś dokument i ja jemu też. Np. w moim dokumencie będzie napisane, że stolicą Gruzji jest Oslo, a w jego - że Półwysep Iberyjski zamieszkują Hindusi. A potem mój szwagier zarobi krocie (jest udziałowcem wydawnictwa drukującego atlasy - wszystkie dotychczasowe pójdą na przemiał!).
    Nie kumam tylko, jakim sposobem jeśli prokuratura zajmuje się konkretnym przestępstwem z KK, to działa politycznie? Niech mi ktoś wyjaśni?

    Piotr dnia 7 października 2008

  80. No i przepyszny tekst stulecia: “Gdybym (był) wiedział, że mnie złapią na kradzieży, to bym nie kradł”. Punkt za szczerość?

    Piotr dnia 7 października 2008

  81. Będzie referendum pana prezydenta. Pan prezydent boi się, że zostanie bez opieki lekarskiej gdy Tusk sprywatyzuje mu szpitale. A co nam udowodnił poseł Palikot, opieka będzie prezydentowi szybko potrzebna. Dlatego pan prezydent prosi społeczeństwo o pomoc w tej sprawie. Służba zdrowia pana prezydenta ma się przecież teraz świetnie i trzeba ją zostawić jaką jest. Może i wygląda to dziwnie, że prawicowy polityk apeluje o socjalistyczne rozwiązania, ale po panu prezydencie wszystkiego można się spodziewać. Wszystkiego najgorszego.

    Berg dnia 7 października 2008

  82. Referendum poprzedzi orędzie Otępiałego Lesia wygłoszone do narodu wolskiego bo w Polsce ten bełkot jest kompletnie niezrozumiały!

    andre dnia 7 października 2008

  83. Dla Polaków cud to będzie
    gdy pożegna nas orędzie
    to ostatnie upragnione
    abdykacją wymuszone
    czy doczeka lud tej chwili
    gdy da sygnał Szaakaszwili
    iż już wojna niepotrzebna
    bo przegrała Rosja wredna
    i choć sukces niebywały
    to nie trzeba cię mój mały
    możesz swą szabelkę schować
    i najlepiej abdykować!

    andre dnia 7 października 2008

  84. Uwaga! Orędzie prawdopodobnie wg pomysłu Kurskiego - Merkel chowaj się gdzie możesz!

    andre dnia 7 października 2008

  85. O szpitalach ? W sumie trudno powiedzieć, bo nigdy nie wiadomo z tymi ludźmi…

    Raczej spodziewam się idiotyzmu w stylu “i chce powiedzieć, że wcześniejszych wyborów nie będzie” - czyli chcę wystąpić w telewizji póki mam okazje.

    Zastanawiam, się czy brwi mu przyczernią - proponuje dodatkowo wymalować usta - jeżeli już PiS walczy o ekologów to o środowiska homoseksualne-transseksualne tez może spróbować. Nie, że odniesie to skutek, ale w ich sytuacji co im zostaje ?

    Cegorach dnia 7 października 2008

  86. @Palestrina :
    Zmniejszenie składki rentowej było możliwe tylko dlatego że poprzedni rząd tak ostro (nieraz niesprawiedliwie) zabrał się za świadczenia rentowe. Wielu ludzi straciło owe świadczenia a wielu innym zostało ono obniżone. To co zrobił rząd Kaczyńskiego to była po prostu kontynuacja tego co zaczął Miller. Miller miał w planach takie coś zrobić (o czym nawet mówił w jednym z wywiadów - nie pomnę którym). Ale jeżeli wolisz przypisywać to Kaczyńskim to ok.
    Druga sprawa, nadchodzący kryzys… Kiedyś pracowałem w jednym z biur maklerskich, takie kryzysy nadchodzą co chwilę, gdyby każdy przywódca rządu (lub manager dużej firmy) miał za każdym razem gdy przewidziane jest nadejście kryzysu reagować jakimiś środkami nadzwyczajnymi to już dawno tych firm by nie było. Zastanawiające jest to że dopiero teraz następuje reakcja na kryzys, o którym jak mówisz wiadomo było w zeszłym roku…

    caleeb dnia 7 października 2008

  87. Chciałem być dzisiaj miły, tak ładnie dzień mi się udał, ale nie… Przeczytałem komentarze Palestriny i nóż mi się w kieszeni otwiera.

    Palestrino, widzę, że lubisz wyzywać ludzi od idiotów i ekonomicznych analfabetów, innych inwektyw nie pomnę. Sam jesteś idiotą i ekonomicznym analfabetą i z przyczyn dla mnie niezrozumiałych obnosisz się ze swoją ignorancją jak nie przymierzając wioskowy głupek.

    FED z tamtymi 700 miliardami nie miał nic wspólnego, to decyzja administracji Busha i kongresu. FED mimo krytyki cieszy się dużym zaufaniem a sam Bernake jest uważany za jednego z najlepszych żyjących ekonomistów.
    Pod koniec 2007 roku prognozy ekonomiczne dla Polski były dobre, a nawet o ile dobrze pamiętam niejedna instytucja je w tym okresie dla nas zwiększyła. Nasza gospodarka jest luźno powiązana z amerykańską, dlatego kryzys nie uderzył w nas tak mocno jak w resztę świata, zero w tym zasługi PiSu. Dlatego też większość polskich ekonomistów raczej ze spokojem spoglądało na amerykańską bańkę na rynku kredytów hipotecznych. Prawie nikt nie spodziewał się kryzysu na taką skalę a mniejszego prawie byśmy nie odczuli.
    A sama bańka to skutek złej polityki państwa wobec rynku kredytów, czyli ciągłego zwiększania limitów przyznawanych bankom przez bank centralny. (A należy zaznaczyć, że te limity dopóki nie przekroczyły pewnych rozmiarów były dobrym narzędziem stabilizującym rynek)
    Nazywanie teraz ekonomicznymi analfabetami ludzi którzy korzystali ze zbyt wielkiej swobody na rynku kredytów świadczy tylko o Twojej niewiedzy. To dla banków jeden z najbardziej dochodowych sektorów i gdyby ie. AIG nie wykorzystywało oferowanych przez niego możliwości zostałoby daleko w tyle za konkurencją…

    Rant over…

    mlaskus dnia 7 października 2008

  88. @Palestrina, człowieku Twoje wypowiedzi świadczą o kompletnym braku rozeznania w tematach. Właściwie każde Twoje zdanie mógłbym podważyć i wytknąć mnóstwo błędów merytorycznych. Tylko po co? Już dawno przestałem się kopać z koniem… Przeanalizuj swoje wypowiedzi jeszcze raz… jesteś tak święcie przekonany że jako jedyny masz rację a inni to ignoranci, zmanipulowani itd… Takie przeświadczenie zawsze prowadzi do tego że spada się z tego piedestału, gdy okazuje się że inni faktycznie mieli rację a Ty byłeś w błędzie. Głupie uczucie, wierz mi, przeżyłem to jak miałem 12 lat.
    Spróbuj zauważyć również inne punkty widzenia a nie tylko naginać wszystkie fakty do Twojego punktu widzenia…

    caleeb dnia 7 października 2008

  89. 1) A więc nie odpowiesz mi, jak widzę Palestrino, co ty na wynurzenia pana Dorna, co powiesz na temat sierotkowatości posła Mularczyka i dlaczegóż to geniusz większy nad szefa FED i wszystkie głowy państw w Europie, Napoleon Kaczyński ukradł był trzysta złotych. To są mało ważne sprawy, lepiej bawić się w dygresje, prawda?
    No, ale twoje dygresje też są kiepskie, więc porajmy na tym ugorze:

    2)Jeśli nie widzisz w firmie obracającej milionami złotych różnicy w kwocie: jeden procent niżej podatku cit, a jakieś śmieszne grosze od pracownika - to sorry. Wiedziałem, że złapiesz mnie za słówko, bo tylko tyle możesz, więc szybko dodałem post na temat tej obniżki rentowej - jesteś usprawiedliwiony tym, że nie musiałeś go jeszcze wtedy widzieć. Nie dodałem jednakże, że cały zysk, który mogliby mieć przedsiębiorcy z tej zawrotnej kwoty 20 zł, zjadły im z naddatkiem podwyżki, które musieli zaproponować pracownikom po tym, jak rząd Pis zaczął szastać podwyżkami w budżetówce i rozdawać wcześniejsze emerytury kolejnym grupom społecznym. Jedyne momenty, kiedy byłem skłonny zgodzić się z pis, to niechęć do “białego miasteczka”. Tyle, że zjawisko_biologiczne wolało jak zwykle eskalować konflikt, zamiast rozwiązywać problem

    3)”Jeśli zmienia się zasady księgowania i klasyfikacje kosztowe to moze to rozwalić zyski z obniżki % CIT tym ze baza od której liczysz podatek jest wyższa”
    Dobre. Ja podaję fakty, dodam jeszcze, że wpływy do budżetu z tytułu CIT od razu skoczyły w górę - ale nie dlatego, że firmy zaczęły płacić więcej - dlatego, że wiele machinacji finansowych wyszło z szarej strefy - przestało się to po prostu przy niższym podatku opłacać.
    Cytat był - a ty proszę, wykręcaj go, jak chcesz. W końcu to twoja specjalność. Nawet wymyślisz jakieś “zmiany zasad księgowania”.

    4)”Merkel - stagnacja w gospodarce Niemiec, socjalistyczna polityka, rozdawnictwo, a teraz recesja w Niemczech - Merkel może Kaczyńskiemu buty czyścić, jedzie na dawnym dobrobycie Niemiec…
    Rządy UE - dla większości z nich Lepper byłby liberałem biorąc pod uwagę ogólny populizm, socjalizm, rozdawnictwo i ręczne sterowanie jakie się w większości krajów starej UE rozpanoszyło.”
    Może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale powyższy cytat naprawdę niewiele mówi o Merkel, Kaczyńskim, czy innych przywódcach europejskich państw. Za to całkiem sporo mówi o tobie.
    Dezynwoltura sformułowania, że kanclerz Merkel, szefowa trzeciej gospodarki na świecie, osoba, która potrafiła zrobić koalicję chadeków i socjaldemokratów i osiągnąć konsensus między takimi frakcjami, mogłaby czyścić buty Kaczyńskiemu - mówi sama za siebie. Tak, marne to wszystkie autorytety, które wymienialiśmy: przypomina się stary dowcip, że Kaczyńscy powinni być trojaczkami, wtedy jeden byłby prymasem…
    Otóż ten osobnik, któremu to Merkel miałaby buty czyścić, konfliktował nas całkiem nieźle z unią, w Polsce napuścił na siebie naród, jak nikt po 1989 roku, a w ciągu zaledwie dwóch lat rządów zapuścił kilkanaście afer politycznych i gospodarczych. Jeśli chodzi o kolejne budżety - ten geniusz ekonomii bez konta bankowego w zasadzie nic nie zmieniał (Tusk na razie także niewiele, co nie znaczy, że Tusk świetny, tylko Kaczyński także do d., jeśli nadążasz)

    5)”Hahaaha. A ile z tych 60 mld sami najpierw musimy wpłacić do UE z naszych podatków?”
    Z czego się właściwie śmiejesz? Wiesz, to troszkę jest żenuła, twierdzić, że wpłacamy do UE więcej, niż uzyskujemy i suszyć zęby. Po prawdzie, wygląda się wtedy troszkę - nie obraź się, ale napisałeś to chyba bezrefleksyjnie - jak wioskowy głupek.
    Owszem, można by tłumaczyć, że siedemdziesiąt parę procent polskiego budżetu, to wydatki sztywne - i uzyskanie choćby takiej furtki, żeby

    Simon dnia 7 października 2008

  90. przekierować pieniądze na inwestycje, już jest sensowne.
    Ale tu wystarczy po prostu wiedzieć, kto w Europie jest płatnikiem netto, a kto nie jest.
    Otóż Polska dostaje od UE wiele więcej pieniędzy, niż wpłaca do wspólnego budżetu.
    Dzięki traktatowi lizbońskiemu mogłaby zresztą te pieniądze wydawać jeszcze sprawniej, ale Lechkacz raz twierdzi, że był to sukces, a innym razem, że nie - zaprawdę, lepszy jest od Wałęsy, który był za i przeciw.
    Co do dopłat - także zgadzam się, że są szkodliwe, ale w sytuacji, gdy istnieją na zachodzie, nie ma mowy o wolnej konkurencji, drogi Palestrino, miłośniku socjalizmu. W związku z tym wolałbym, żeby dopłat nie było wcale, w całej UE, ale nie tki ze mnie kiep, żeby ich żałować tylko Polsce w świetle konkurencyjnego rynku

    6)”Poza tym dotacje z UE mieliśmy już za PiS.
    Skoro teraz mamy też dotacje + spowolnienie gospodarki światowej = czeka nas wzrost niższy niż za PiS.
    Skoro tego nie dostrzegasz - jesteś ekonomicznym analfabetą…”
    Otóż zgodnie z ustaleniami z Lizbony (i nie tylko) kwoty dotacji z UE dla Polski już od przyszłego roku znacznie się zwiększą i aż do 2012 roku otrzymamy największą kwotowo pomoc zagraniczną w całej historii Polski. Więc twoje równanie jest… hmmm… dotacje wg Palestriny + spowolnienie gospodarki planowane przez Palestrinę=faktycznie wzrost niższy, niż za Pis
    Jeśliś taki dobry w rachuneczkach, weź sobie sztywną pozycję w budżecie Polski (na stronach ministerstwa finansów) dotyczącą wpłat do budżetu UE, przemnóż to przez cztery i uzyskaj 60 mld euro
    Życzę powodzenia
    Ekonomiczny geniuszu:)

    7) A to inny przykład twego kreatywnego geniuszu Palestrino:
    “Zauważ że firmy które najszybciej się rozwijają (np. Microsoft na poczatku funkcjonowania czy inne firmy które szybko rosły) najczęściej miały dość jasno identyfikowalnych właścicieli.
    Teraz wiele firm jest własnością innych firm, firmy są bezosobowe (nie ma kapitalistów-właścicieli), akcjonariat rozdrobniony, firmy trudne do kontrolowania przez akcjonariuszy.”
    Znaczy, chcesz powiedzieć, że firmy nie mają właścicieli? Ot, dziwo… Nic dziwnego, że wg ciebie zmierzamy ku socjalizmowi…
    Otóż to, że zarządy firm próbują ukrywać dochody, robić firmy szkatułkowe i stosować kreatywną księgowość, dowodzi tylko tego, że właściciele owszem, są, a znajdziesz ich po kasie:)
    Tego rodzaju patologie rodzą się właśnie na styku gospodarki z państwem - w normalnym układzie firma ENRON oszukuje akcjonariuszy i pada. Finito. Krótka smierć, nawet bez męczarni, a rynek przejmują konkurenci.
    Jeśli twierdzisz, że prywatne firmy nie mają właścicieli… Ehmmm, pisałem już o szczerzeniu zębów w nieodpowiednich miejscach? Naprawdę ci nie do twarzy, Palestrino, wszak wiele napisałeś do rzeczy…

    8)”W ogóle idziemy w kierunku socjalizmu - wielkie prywatne firmy (spólki akcyjne) coraz bardziej przypominają państwowe molochy, państwa coraz bardziej mieszają się w gospodarki, ludzie chcą coraz więcej “socjalu” - nie mówię że to dobrze, ale takie są smutne fakty.”
    Nie bój się, jeszcze dwa kryzysiki, skończy się ropa, panowie biznesmeni poczują gorący oddech na plecach Chińskiej Republiki Ludowej i socjalizm się skończy, jak ręką odjął… Warto się na ten moment (np. otrzeźwienia w Niemczech i Francji) przygotować, bo ostatnich gryzą psy…
    Na razie Europa ćwiczy socjal, ale nie robi tego znowuż aż tak długo - jeszcze sobie lata 50 i 60 przypomni… Normalne procesy w gospodarkach wolnego swiata.
    Że ludzie chcą socjalu? I owszem, ale chcą też mieć własne.
    Stąd kapitalizm ma się wiele lepiej, niż skłonny byłbyś sądzić. Jak stwierdził Mark Twain: “wieści o mojej śmierci są znacznie przesadzone”

    Simon dnia 7 października 2008

  91. wynajmę tanio polityka na wiec.

    caleeb dnia 7 października 2008

  92. “No w tym jednym, jedynym punkcie się z Tobą zgadzam…”

    Zgodzisz się i w reszcie, tylko nie trzeba sie zrażać i cierpliwie ci wytłumaczyć:)
    Przypomina mi to pewną konferencję pana Dorna, który twierdził, że kto jeszcze nie jest w Pisie lub z Pisem, to z niewiedzy, jak dobre zamiary ma ta partia - ale się ludzi dobrej woli przekona, i nawet jak ktoś dzisiaj nie chce, to w końcu i tak będzie z Pisem

    No i gdzie jest dzisiaj kolega Dorn :D

    Simon dnia 7 października 2008

  93. Bardzo przepraszam wszystkich obecnych, za te rozciągliwe elaboraty, ale czuję się niejako w obowiązku uzmysłowić Palestrinie, że odwracając kota ogonem także można sobie zaszkodzić:)
    I że lepiej może zastanowić się nad impoderabiliami, w tym też np. nad tym, czy warto sobie robić bożyszcze z człowieka, który nie do końca rozumie, co mówi i podpisuje - a będąc niegdyś premierem i mając brata prezydenta, bez żenady kradnie trzysta złotych i nawet nie ma na tyle honoru, żeby się przyznać…

    Simon dnia 7 października 2008

  94. simon: służba nie drużba,choć palestrina nigdy się do tego nie przyzna…

    qadam dnia 7 października 2008

  95. to “przez pomylke” to rodzinne chyba - jeden przez pomylke wyludza 300zl, inny przez pomylke podpisuje nadanie medalu Jaruzelskiemu .. i taki duet rzadzil tym krajem - chyba tez przez pomylke

    Wildtom dnia 7 października 2008

  96. To orędzie może być decydujące w uzyskaniu tytułu “Idioty Roku” - on nawet Sowińską wyprzedzi! Chce rozpisywać referenda a nie umie się podpisać pod wynegocjowanym przez siebie traktatem bo tego żąda ojczulek Rydzyk!

    andre dnia 7 października 2008

  97. przez jaką pomyłkę???
    tym dementom i psychopatom dano pełną władzę w Imieniu Narodu ,który głosował… mimo wszystko trzeba to uwzględnić,vox populi,vox dei
    jednak gdy zabawki zabrano,drugi zdemenciał totalnie,a pierwszy się wściekł…
    tylko spokojnie czekać na finał…

    qadam dnia 7 października 2008

  98. Beger dostała wyrok (nieprawomocny) za kombinowanie podpisów. Wywiad w TVN24 - stara śpiewka Samoobrony - spisek, nieuczciwy proces, my jeszcze wrócimy i takie tam. Tak babsku się spodobało pierdzenie w sejmowy stołek, że zaapelowała nawet do krótkiej pamięci wyborców, licząc na to, ze nie pamietają, jak Lepper tylko ryja darł na stanowisku ministra. Kto największym wrogiem? Oczywiście PSL, przecież o ten sam elektorat tu walczą. Jej tandetnie jarmarczny program kulinarny w pilskiej kablówce też został zdjęty z ramówki przez spisek (tak, o tym też było, nawet pokazali ją raz jeszcze w stroju ludowym). Ktoś tu chyba za dużo z JadoJarkiem przebywał, gniewny paranoiczny bełkot jest widocznie zaraźliwy. A co do orędzia - prezio zapomniał chyba, że pisowski minister Religa sam chcial prywatyzowac szpitale, poza tym pokiełbasiła mu się prywatyzacja (państwowe mienie w prywatne ręce) z komercjalizacją (przekształcenie panstwowego przedsiębiorstwa w spółkę z o.o.); szpitale w Polsce w zdecydowanej większości (także dzieki samorządowcom PiS) już są jednoosobowymi spółkami z o.o. z jedynym wspólnikiem w postaci samorządu i jakoś ludzie nie widzą różnicy(inna sprawa, że często nawet o tym nie wiedzą). Znowu próbował biedak przedstawić się jako wielki obrońca uciśnionego przez rząd ludu, szkoda tylko że wyszło na jaw jedynie jego niezrozumienie sytuacji i odruchowa, obsesyjna wręcz niechęć do własności prywatnej. Nie dość że Kaczka ma poglądy na gospodarkę jak Gomułka, to jeszcze znowu okazał się jedynie adwokatem partii swego brata. A jaki sztywny i nienaturalny był przed kamerą, to juz szkoda gadać. Dobrze chociaż, że kolacje zdążyłem zjeść zanim się pojawił i zaczął bredzić…

    Dario dnia 7 października 2008

  99. Tekst orędzia idioty
    to środek na wymioty
    ma zastąpić wetowanie
    i osłonić brudów pranie!
    Na kryzysy Lesia rada
    bal wystawny zapowiada
    w balowaniu jest logika
    przepić kasę podatnika!
    Dobrze ukraść 300 złotych
    a przehulać więcej potem
    by balować w czas kryzysu
    trzeba wpisać się do PiS-u!

    andre dnia 7 października 2008

  100. Z każdym dniem widać coraz wyraźniej jak oni zanieczyścili wszystkie dziedziny życia w kraju - no może nie wszystkie ale wszędzie tam, gdzie się dało! Jeszcze 806 dni blokady i sabotażu a ile jeszcze potem by oczyścić z tego gnoju aparat państwowy!

    andre dnia 7 października 2008

  101. Chce Kurtyka więcej kasy
    na to też jest Lesio łasy
    reszta 300 złotych kradnie
    i tłumaczy, iż to ładnie!
    Bo podatnik za to płaci
    Polska więc niewiele traci
    gdy w kryzysie PiS baluje
    wnet poprawę lud odczuje!

    andre dnia 7 października 2008

  102. do tego znow ciamkal, zapowietrzal sie i przekrecal wyrazy. naprawde ciezko jest zrozumiec ten belkot.

    Do tego jutro bedzie w sejmie znow darcie ryja bo Palikot porownal Najwyzszego do trupa na wrotkach wypchnietego na scene :)

    Wildtom dnia 7 października 2008

  103. Palestrina… NIE PRZEKRĘCAJ MOICH SŁÓW!!! Robisz to od kiedy tylko tu przywędrowałeś… pozostawię to bez komentarza, albo czytanie ze zrozumieniem masz na poziomie wczesnego gimnazjum, albo myślisz, że jak napiszesz jakąś głupotę na mój temat to wszyscy nagle ci uwierzą…

    A “PiS stawiający opór protestom związkowców” brzmi trochę jak “Kuba stawiająca opór komunizmowi”…

    threepwood dnia 8 października 2008

  104. threepwood,
    Nie odpowiedziałem na jeden z twoich komentarzy powyżej:

    “Chyba mogę zdradzić tą straszną tajemnicę - ta strona zajmuje się głównie PiS!!! SZOK.

    Co prawda od czasu do czasu pojawia się coś o PO, ale to musi być coś naprawdę wielkiego (nie będziemy pisać o tym, jakby niektórzy chcieli, że Tusk np. nie zawiązał sznurówki, demonstrując w ten sposób brak poszanowania narodu).”

    Ale za to jak w prasie pojawi się info że KACZYŃSKI NIE ZAWIĄZAŁ SZNURÓWKI to “Spieprzaj dziadu” napisze, że to KOMPROMITACJA, SKANDAL i ZAGROŻENIE DEMOKRACJI w Polsce na dodatek. Tak właśnie wygląda obiektywne podejście do wagi problemów w Waszym wykonaniu…

    Palestrina2005 dnia 8 października 2008

  105. Palestrina

    Powiedziałbym, że prędzej jak Kaczyński nie zawiąże sznurówki i zwali winę za to na PO…

    threepwood dnia 8 października 2008

  106. caleeb,
    Nie chodzi o to aby Tusk cięgla reagowł jakimiś nadzwyczajnymi środkami (choć jakoś i USA i UE reagują - niekoniecznie mądrze - przyznaję).

    Chodzi o to aby polityk w kampanii mówił odpowiedzialnie.
    Jak każdy kto interesuje się ekonomią już w 2007r. wie że na świecie idzie spowolnienie gospodarcze, w opracowaniach ekonomicznych pisze się o tym na lewo i prawo to elementarna uczciwość zobowiązuje aby nie wciskać wyborcom kitu że będzie wyższy wzorst gospodarczy niż za PiS.
    Bo było już w 2007r. wiadomo że nie będzie. Takie były wszystkie prognozy i nawet w budżetach samo PO zakładało niższy wzrost. Dlaczego więc Tusk kłamał ludziom mówiąc że zwiększy dynamikę wzrostu PKB i że wzrost będzie wyższy niż za PiS…

    Na miejscu PiS punktowałbym tą obietnicę. Pokazałbym jak rozwijała się Polska w 2006 i 2007, pokazał jak Tusk obiecał że będzie rozwijała się szybciej i pokazał co jest teraz. I wniosek Tusk = Pinokio…

    Palestrina2005 dnia 8 października 2008

  107. Mlaskus,

    Twój wpis to kompromitacja.

    “Pod koniec 2007 roku prognozy ekonomiczne dla Polski były dobre, a nawet o ile dobrze pamiętam niejedna instytucja je w tym okresie dla nas zwiększyła.”

    Tak tak…. kogo chcesz nabrac na te głupoty?…

    Wszyscy już wtedy (2007) prognozowali spowolnienie. Nawet prognozy budżetowe zakładały spowolnienie. Wiadomo było ze gospodarka światowa zwalnia, a każdy myślący człowiek wie że Polska jest z nią powiązana…

    Tylko ekonomiczny idiota lub kłamca (czyli Tusk) obiecywałby w 2007r. że zwiększy dynamikę wzrostu PKB w Polsce i będzie ona wyższa niż w latach rzadów PiS…

    Co do FED - oceniając ostatnie kilka lat ich działalności (razem z administracją Busha - bo ja w przeciwieństwie do Balcerowicza oceniam działania Banku Centralnego i rzadu razem bo to naczynia połączone - inflacja i kurs zależy i od działań jednego i od drugiego i wielu innych czynników) musze powiedzieć ze stawiając na krótkookresowe podtrzymanie koniunktury (Bush odziedziczył gospodarkę po Clintonie w stagnacji) poświęcili długookresową wartość dolara i długookresowy wzrost USA czym wpędzili wszystkich w kłopoty.

    Co do “wybitnych osobistości”. W dzisiejszych czasach uważałbym z mówieniem o “najwybitniejszych” ekonomistach.
    Jeszcze niedawno szefów AIG i innych bankrutów uważano za “wybitnych” speców od zarzadzania, strategii itd. Teraz Ci “wybitni” żebrzą o pomoc rządów tak samo jak bezrobotni i bezdomni. Każdy z nas moze być dla nich autorytetem bo podejrzewam że praca żadnego z nas nie doprowadziła dobrze prosperującej firmy do bankructwa i miliardowych strat (przynajmniej w moim przypadku żadna z firm w której pracowałem nie zbankrutowała).

    Palestrina2005 dnia 8 października 2008

  108. “Nie dodałem jednakże, że cały zysk, który mogliby mieć przedsiębiorcy z tej zawrotnej kwoty 20 zł,”

    I znowu manipulujesz 20 zł na 1000 zł czyli przy pensji 2500 zł to będzie 50 zł + 60 zł (po stronie pracodawcy + po stronie pracownika) to w sumie 110 zł zysku dla pracodawcy (może zapłacić więcej pracownikowi “na rękę” to trzeba też liczyć za zysk).
    Jak pracownik zarabia 5000 zł to zysk wynosi już 220 zł * 12 miesięcy = 2640 zł na pracownika rocznie. Całkiem nieźle. Dochodzi do tego zaplanowana przez Gilowską obniżka PIT.

    Co do CIT - co z tego że obniżasz % podatku jak poprzez inną klasyfikację kosztów kwota bazowa od której liczysz podatek jest wyższa?
    Przykładowo 19% od 100zł to więcej niż 50% od 30 zł….

    “Dezynwoltura sformułowania, że kanclerz Merkel, szefowa trzeciej gospodarki na świecie, osoba, która potrafiła zrobić koalicję chadeków i socjaldemokratów i osiągnąć konsensus między takimi frakcjami, mogłaby czyścić buty Kaczyńskiemu - mówi sama za siebie.”

    To że ktoś został szefem “trzciej gospodarki” na świecie świadczy dobrze tylko o jego zdolnościach PRowcyh, propagandowych, populistycznych itd. Hitler też został szefem jednego z najpotężniejszych państw świata.
    Szefem “potężnych gospodarek” nie zawsze zostają ludzie kompetentni. Czasem wystarczy trochę populizmu, dobry PR + parę socjalistycznych obietnic (np. cuda, radykalne podwyżki dla budzetówki) dla ciemnego luda…

    To tak jakbyś powiedział. Ten gość jest “Wybitny” bo został szefem AIG. Skoro został szefem tak wielkiej firmy musi być wybitny.
    A tu wtopa. “Wybitny” doprowadził AIG do bankructwa.
    Trzeba oceniać po wynikach a nie po tym na jakim stołku ktoś siedzi…

    Palestrina2005 dnia 8 października 2008

  109. Simon, powyższy tekst był do Ciebie…

    Palestrina2005 dnia 8 października 2008

  110. Orędzie Prezydenta, budowanie polityki na strachu bo juz im nic innego nie pozostało,dlaczego ten umeczony naród Polski ma takiego niedorajde jako prezydenta.Wstyd dla Polski.

    Konarski dnia 8 października 2008

  111. Nieźle, widzę że Palestrina dzisiaj odpowiada na wpisy sprzed dwóch dni. Te dwa dni przerwy to czas reakcji czy czas opracowywania odpowiedzi? Chociaż w sumie i tak dobrze, że czyta, sądząc po - delikatnie rzecz ujmując - niedopasowaniu treści. A jak już lecimy po programie, to niedawno znalazł się punkt programu z 2005 r., przeciwko którym teraz jest Kaczka, mianowicie sześciolatki do szkół. Idąc śladem twoich wywodów, po co Kaczor obiecywał 3 do 4 (czyli 3 to był minimalny wariant) milionów mieszkań (program PiS z 2005 - skrót - jest na stronie PiS, a pełny dziwnym trafem jest uszkodzony i się nie otwiera - str. 13), po co obiecywał takie zmiany w legislacji jak nowa kodyfikacja karna(str.8), po co gadał o nowych stawkach podatkowych(str.12), po co mówił o “tanim państwie”(12), o budowie autostrad(12), uproszczeniu procedury tworzenia firm (14,21), drastycznej reformie służby zdrowia (14-16), potężną reformę edukacji (16-18) itd.? Po co obiecywał takie złote góry, kiedy nie spełnił swych obietnic? I niech nie ośmiesza się przez zwalanie na układ, opozycję i inne “określone siły”, bo w tym momencie po prostu przyznaje się do swojej indolencji i hipokryzji; jak Kaczor ma problemy, to Tusk przeszkadza, jak Tusk ma problemy, to nie Kaczor przeszkadza, ale rząd nic nie robi? Na litość, toż to kalizm stosowany w czystej formie! A jeśli Tusk = Pinokio, to Kaczyński ze swoim programem i “nowym, wspaniałym światem” wyłaniającym się z niego (nowe państwo i zmianę Konstytucji też obiecywał) przypala sobie czubek nosa w Słońcu. Na każdym właściwie kroku po atakach Kaczki aż się prosi, by powiedzieć “przyganiał kocioł garnkowi”. Dlatego PiS przegrał wybory. I jak, czy Kaczyński jest kłamcą, żerującym na naiwności, żalu i niewiedzy społeczeństwa, czy ekonomicznym idiotą, niezdolnym do ogarnięcia nierealności własnego bełkotu? Co wybierasz, Palestrysiu?

    Dario dnia 8 października 2008

  112. Simon,
    “Z czego się właściwie śmiejesz? Wiesz, to troszkę jest żenuła, twierdzić, że wpłacamy do UE więcej, niż uzyskujemy i suszyć zęby.”

    A gdzie tak napisałem? Znów przegrywasz w dyskusji i ratujesz sie przekręcając moje słowa.

    Zapytałem jaki jest nasz zysk netto z tych dotacji?

    nie potrafisz odpowiedzieć?

    A …. i odejmij jeszcze dopłaty dla rolników. Francuzi i Niemcy dostają więcej, dzięki czemu są sztucznie bardziej konkurencyjni więc dopłaty dla rolników należy raczej dac po stronie strat, bo jakby Francja i Niemcy w rolnictwie dostawali tyle samo co my bylibyśmy bardziej konkurencyjni i eksportowalibyśmy więcej. Więc do kosztów należy dodać ręczne sterowanie UE i większe dopieszczanie innych państw…
    I odejmij też wszystkie ograniczenia w handlu jakie narzuca na nas UE przeszkadzając nam w swobodnym eksporcie do innych krajów.
    I po zrobieniu tych wszystkich operacji policz dopiero nasz zysk netto.
    Sorry ale piszesz jak naiwny wykształciuch który potrafi tylko powtarzać zasłyszane “prawdy” z Gazety Wyborczej… Więcej własnej analizy proponuję…

    6. dotacje - nawet jeśli większe nie zrównoważą spowolnienia gospodarczego. M.in. dlatego ze większośc dotacji jest zdecydowanie nieefektywna.
    Jakoś wszyscy ekonomiści w planowaniu zakładali spowolnienie. Jeden Tusk się wyrwał w kampanii i obiecywał wyższy wzrost - to jego kompromitacja i nie wybornisz go choćbyś nie wiem jak kręcił…

    7. Włściciele owszem są, ale coraz bardziej rozdrobnieni i coraz słabiej kontrolują firmy. To ze są powoduje że w dalszym ciągu prywatne firmy są bardziej efektywne niż państwowe. Ale akcjonariusze są coraz bardziej rozdrobnieni, często bezosobowi (inne firmy, fundusze) i dlatego coraz słabiej kontrolują zarzady.
    Poczytaj sobie trochę opracowań na temat wolnego rynku - problem rozmycia się właścicieli coraz częściej jest dyskutowany w kontekście probelmów z efektywnością działania firm…

    Palestrina2005 dnia 8 października 2008

  113. Widzę że komentujecie orędzie.

    Niestety żadnego merytorycznego komentarza tu nie przeczytałem.

    Wszyscy negatywnie o osobie (Lechu Kaczyńskim) a nikt nie pisze o merituym sprawy:

    1. Wiadomo że PiS jest przeciw pomysłowi PO (szczególnie temu aby majątek oddac za bezcen - a wczesniej obciążyć kosztami oddłużenia podatnika)
    2. SLD też nie podoba się pomysł PO
    3. Prezydentowi też się nie podoba i zawetuje ustawę.

    Projekt PO nie ma więc szans na przepchnięcie. Skoro tak to PO tylko traci czas (a czas pracy posłów to nasze podatki) na bezproduktywne przepychanie ustawy.

    Prezydent znalazł salomonowe rozwiazanie:

    Poprze projekt PO jesli ten uzyska akceptację Polaków w referendum.

    A wiec nie rozumiem Tuska. Wiadomo ze Prezydent zawetuje jego projekt, wiadomo że weta nie ma szans odrzucić. A wiec projekt do kosza.

    Jedyna szansa na przepchnięcie to referendum.

    Dlaczego więc PO, skoro sądzi że projekt reformy służby zdrowia jest super, że ludzie go popierają (co pokazali w wyborach 2007 i pokazują teraz w sondażach - powtarzam co mówią ludzie z PO) boi się referendum skoro to jedyny sposób na przepchnięcie projektu?

    Czyżby PO bało się zapytać ludzi co o tym sądzą?
    Przypomina mi to trochę sprawę traktatu lizbońskiego - “elity” twierdzą, że nie bedą pytać “motłochu” o zdanie… bo wiedzą lepiej, bo są autorytetami (szefowie AIG też “wiedzieli lepiej”…)

    Palestrina2005 dnia 8 października 2008

  114. Dario,
    “A u Was to murzynów biją…”

    Niestety taka Twoja argumentacja na moje stwierdzenie: Tusk = Pinokio….

    Palestrina2005 dnia 8 października 2008

  115. To prezydent swego brata
    a dla Polski tylko strata
    z nienawiści do Narodu
    chce kryzysu wojny głodu!

    andre dnia 8 października 2008

  116. Stąd nienawiść tej hołoty
    bo chcą kraść po 300 złotych
    Naród zaś im w tym przeszkadza
    więc potrzebna jest im władza!

    andre dnia 8 października 2008

  117. Kto Breżniewa naśladuje
    i w orędziach Naród truje
    by braciszka zadowolić
    oraz “ciemny lud” zniewolić!

    andre dnia 8 października 2008

  118. No proszę, troll zarzuca mi brak argumentów, a sam nawet nie potrafi podać źródła swoich wywodów. Daj sobie spokój, chłopie, bo sprawiasz wrażenie, jakbyś rzeczywiście nawet nie zawracał sobie głowy analizą naszych wypowiedzi. W tym momencie dyskusja przypomina gadanie do ściany, równie sensowne i jak widać druga strona równie elokwentna. A jeśli prezydent jest takim oddanym obrońcą ludu, to może niech sam zrobi własny projekt i podda pod ocenę parlamentu, przecież Konstytucja uprawnia go do tego, bo jak na razie to umie tylko skrytykować, a i tu nie widać do końca uzaadnienia jego tez. Prezydent stara się zarobić parę populistycznych punktów kosztem rządu i przy okazji zwalić winę na naród za sabotowanie pomysłów rządu, bo własnego nie potrafi zaproponować, przecież się boi, że to pójdzie na konto Tuska, a nie brata. Kolejny raz doraźne rozgrywki polityczne biorą górę nad dobrem państwa, kolejny raz Kaczki żerują na strachu i niewiedzy ludzi. Zapomniało mu się bowiem, że od dawna większość polskich szpitali jest w rękach samorządów, a nie państwa, a jako że są wtedy jednoosobowymi spółkami z o.o. z jedynym wspólnikiem w postaci samorządu, a w takiej formie to już sprawa samorządów, czy chcą szpitale prywatyzować. Zatem jego orędzie to płacz nad rozlanym mlekiem, bo prywatyzacja już w dużej mierze nastąpiła, a ludzie nawet o tym nie wiedzą. Jest tak strasznie gorzej, jest w ogóle gorzej? Nie? Zatem o co ten krzyk? Aha, piszę to do ludzi, którzy SĄ w stanie zrozumieć moje słowa, bo niektórzy nawet nie próbują.

    Dario dnia 8 października 2008

  119. Ciekawe skąd Palestrina wie, że projekt PO trafi do kosza. Może i trafi jeśli się pokłócą, ale Senyszyn wczoraj w TVN24 mówiła, że PO z SLD w komisji właśnie wspólnie pracują nad projektem PO. Najbardziej ją zdenerwował apel prezydenta o wstrzymanie prac nad ustawą. Generalny Hamulcowy Rzeczypospolitej obawia się bowiem (to już moja teza), że niestety jego veto w tej materii nic nie da, dlatego wystąpił z orędziem do narodu. A naród wystraszony słowem “prywatyzacja” może zagłosować po jego myśli. Tyle, że wniosek o referendum też nie przejdzie przez Senat, dlatego cała szopka prezydencka ma wymiar jedynie propagandowy i destrukcyjny. Jak zawsze. Szkoda tylko, że reżyser Kurski nie wziął się za scenografię i podkład, byłoby choć z czego się pośmiać, bo z samej głowy (do tego z małą ilością oleju) trudno.
    PS. Widzę, że Palestrina działa wedle filozofii mistrza Jarosława Przemądrzałego: najpierw przyjmij coś za oczywistą oczywistość, a potem buduj na tym swoją tezę. Słabe to.

    Berg dnia 8 października 2008

  120. Uważam, iż wybełkotane przez Otępiałego Lesia referendum winno się odbyć ale główne pytanie skierowane do Narodu Polskiego to: - Czy jesteś za natychmiastowym impeachmentem prezydenta oraz postawieniem go przed Trybunałem Stanu za szkodzenie interesom Narodu Polskiego?

    andre dnia 8 października 2008

  121. No, i to by było na tyle. Odpowiedział Palestrina.
    Każdy sobie porówna argumenty i sprawdzi, czy aby nie napisałeś, że i tak musimy wpłacać do kasy Unii, więc i tak się wyrówna.
    Sprawdzi też jakość argumentów i to, że nadal nie odpowiadasz na najważniejsze pytania

    “Co do CIT - co z tego że obniżasz % podatku jak poprzez inną klasyfikację kosztów kwota bazowa od której liczysz podatek jest wyższa?”
    A jeśli klasyfikacja kosztów jest ta sama?
    Nie słyszałem, żeby tu się coś zmieniło? Niedobre mzimu obniżyło podatek i kazało zmienić firmom księgowość…żeby Palestrinie teza się zgadzała.
    Ja powtarzam to, co czytam w Wyborczej. Pięknie.
    Ty masz źródła solidniejsze…blog, salon 24. Klękajcie narody!
    BTW, nie słyszałem, żeby pan Gomółka, czy pani Gęsicka (w Pisie, nawiasem mówiąc), czy może pani Solska, czy pan Wilczyński wreszcie pracowali w GW? Nie sądzę też, że mógłbym się zgodzić z lewicującą linią pisma - to ty jesteś raczej apologetą socjalizmu, tobie bliżej.
    Ale, jak zwykle, wiesz wszystko lepiej - także to, co czytam.

    Pozostaje mi zadać jeszcze tylko parę pytań, najsmaczniejszych, na koniec - bo jak odpowiedziałeś na poprzednie, widzieliśmy.

    Skoro zatem nie ustosunkujesz się do peregrynacji posła Mularczyka po książkach telefonicznych, nie interesuje cię wieloletni wiceprezes Pisu i nie obchodzi kradzież 300 zł przez geniusza z Żoliborza - to zapytam o co innego:

    1) skoro nie CIT między innymi spowodował wzrost gospodarczy Kaczyńskim, to jakie inne posunięcia Millera?
    2) Skoro Merkel może Kaczyńskiemu “buty czyścić”, to za jakie to mianowicie posunięcia w gospodarce?
    Ja pamiętam bitwy o IPN, o CBA, kilkanaście afer i ciągłe tokowanie o jakichś koalicjach z jakimiś półgłówkami. Powiedz mi zatem, co takiego uczynił Kaczyński, oprócz kosmetycznego obniżenia składki o 3 pkt. procentowe POD KONIEC rządów Pisu?
    Jakiś malutki przykładzik mniemanego geniuszu ekonomicznego Kaczyńskiego, za który to Merkel miałaby mu tak chętnie buty czyścić?

    3) Bo ja pamiętam tylko, że Pis gospodarki NIE RUSZAł, za co mu zresztą chwała, bo spieprzył by, jak wszystko, za co się brał. Ale sieroty nie miały czasu - za bardzo intrygowali w trójkącie między LPR, Pisem i Samąbroną - w takich zabawach Jarkacz wyżywa się dostatecznie. Ale nawet do pilnowania status quo potrzebowali… Zyty Gilowskiej, z PO ściągniętej:)
    TAcy to i w Pisie geniusze ekonomiczni, nie wiadomo, śmiać się, czy płakać:)

    Ciekawym tylko, Palestrino, jakbyś zareagował, jakby zaszło sci-fi i premierem u Kaczyńskiego został Tusk? Momentalnie zostałby zapewne człowiekiem prawym i patryjotą genialnym ekomomicznie (jak Marcinkiewicz czy Sikorski swego czasu, ha) - a po odejściu z pisu ostatnią łachudrą, zdrajcą i miernotą ekonomiczną.

    Zatem krótko:
    - Dlaczego po Millerze był wzrost gospodarczy
    - za co to, mianowicie, pani Merkel miałaby czyścić buty dumie Żoliborza, jeśli nie za koalicję z kryminalistą (bo ona żaden autorytet dla Kaczyńskiego, ona zrobiła tylko koalicję chadeków w socjaldemokratami)?
    - Jak już taki genialny ten Kaczyński i jego intelektualne orły (Gosiewski, Suski, Szczygło, Mularczyk) - to na kiego grzyba musiał robić import na ministra finansów z odpadu z PO?
    - I wreszcie, cóż takiego czarującego jest w geniuszu z Żoliborza, że każdy, kto się z nim rozstanie, najchętniej dorżnąłby jego watahę, albo określa jego styl działania jako bolszewicki?

    To proste pytania, nawet nie trzeba dużo kręcić, Palestrino - wystarczy wykręcić kota ogonem raz na dwa zdania. Zapraszam.

    Simon dnia 8 października 2008

  122. A może dotarło, że używając weta po raz kolejny przypnie sobie łatkę szkodnika i hamulcowego? Może jest tak jak pisałem, że usiłuje odpowiedzialność za torpedowanie planów rządu zepchnąć na obywateli? Zatem jeśli referendum przejdzie, to powinna za tym pójść solidna i powszechna kampania informacyjna, coby sępy nie mogły żerować na niedoinformowanym i z tego powodu wystraszonym narodzie. A jaka hucpa byłaby, jakby Senat, w większości (59) obsadzony przez PO, oddalił wniosek prezia. Jakie by były wrzaski, że PO boi się woli ludu i szkodzi Polsce! Tak czy siak prezydent jakiś kapital polityczny na tym zbije. No proszę, raz a kiedy spin doktorom wyszło posunięcie…

    Dario dnia 8 października 2008

  123. @Berg
    Niepokojąca jest Twoja uwaga: “skąd Palestrina wie…”. No właśnie - skąd wie!? Albo z głupoty lub blefu - a może dalej obowiązuje układ Kaczyńscy-Napieralski!? Natomiast to co mówi Senyszyn to tylko głos zbuntowanych dołów SLD z Olejniczakiem na czele! Bardzo trafnie to zauważyłeś. Pozdrawiam!

    andre dnia 8 października 2008

  124. Znów przyjechały wywrotki z gruzem Palestriny - on tylko pracuje nad zasypaniem niewygodnych tematów!

    andre dnia 8 października 2008

  125. Stosunek SLD do zawetowanych ustaw to dla lewicy “być albo nie być” oczywiście na scenie politycznej i oczywiście w przyszłym Sejmie - ciekawe co wybiorą!?

    andre dnia 8 października 2008

  126. podziwiam was z upor w przytaczaniu argumentow i wyjasnianiu klamcy Plastelinie … szczun Panowie i Panie

    sardzent dnia 8 października 2008

  127. Przez 806 dni owa kukła sterowana przez mściwo-jadowitego braciszka będzie jeszcze szkodzić istotnym interesom Narodu Polskiego! Impeachment jest sprawą sine qua non Polskiej racji stanu!

    andre dnia 8 października 2008

  128. Aha, chciałbym żeby jakiś dziennikarz spytał prezydenta, czy jeśli nie chce zmiany, to ma zostać tak jak teraz, że szpitale mają po parędziesiąt, a i paręset milionów długów? Jeśli szpital ma nie być maszyną do robienia pieniędzy ( a nikt tego nie chce, on ma być maszyną do leczenia ludzi) to ma być maszyną do robienia długów? Czy tak bardzo Lesiowi Otępiałemu zależy na tym, by służba zdrowia była cały czas olbrzymim, nierentownym i nieefektownym workiem bez dna, w który tylko się wrzuca i wrzuca, a efektu nie ma? Czy on zdaje sobie sprawę z tego, jak wielkie jest to obciązenie dla budżetu, czy tak mu zależy na bankructwie państwa? I co z tego zyska? Nawet jeśli wtedy ludzie odwrócą się od Tuska, to Jarka też nie wybiorą, bo nawet nie będzie gdzie zasiadać. Ale tego się nie widzi, kiedy jedynym celem jest dokopanie oponentowi i umożliwienie bratu powrotu na fotel premiera. A ktoś tu chyba przysięgał dbać o dobro Ojczyzny i pomyślność obywateli. Jak widać nic się nie liczy w drodze do żłobu…

    Dario dnia 8 października 2008

  129. Nasz dosypywacz gruzu pojechał do Jarci na bara bara!

    andre dnia 8 października 2008

  130. 1) skoro nie CIT między innymi spowodował wzrost gospodarczy Kaczyńskim, to jakie inne posunięcia Millera?

    Żadnych posunięć Millera - on tylko szkodził. Wzrost był spowodowany:
    -Dobra koniunktura na świecie,
    - wejście do UE i większe możliwości wolnego handlu,
    - ostra walka z korupcją PiS (raport TI to jasno pokazuje) zwiększająca zaufanie inwestorów do Polski,
    - twarda postawa wobec zwiazkowców i pilnowanie budżetu
    - zmniejszanie obciążeń fiskalnych (składka rentowa)

    2. za co to, mianowicie, pani Merkel miałaby czyścić buty dumie Żoliborza, jeśli nie za koalicję z kryminalistą (bo ona żaden autorytet dla Kaczyńskiego, ona zrobiła tylko koalicję chadeków w socjaldemokratami)?

    - Choćby za to że ma dużo gorsze wyniki we wzroście PKB niż Kaczyński

    3. - Jak już taki genialny ten Kaczyński i jego intelektualne orły (Gosiewski, Suski, Szczygło, Mularczyk) - to na kiego grzyba musiał robić import na ministra finansów z odpadu z PO?

    Kaczyński w przeciwieństwie do Tuska nie kierował się sympatiami tylko wziął najlepszego fachowca na to stanowisko. W PO natomiast o gospodarce mówią tacy analfabeci jak Tusk czy Chlebowski (jego pomysłem była m.in. progresywna składka rentowa - na szczęscie nikt nie wziął go na poważnie)

    Palestrina2005 dnia 8 października 2008

  131. @Dario
    Tak - masz rację on chce aby szpitale były maszynkami do robienia długów bo przecież na handlu owymi długami zaprzyjaźniona kancelaria z Sopotu zarobiła około 2