Z kroniki IPN-u
25 wrz 2008 – 15:40Dla rozluźnienia ostatnio napiętej atmosfery politycznej proponujemy film z kroniki IPN-u o Jarosławie Kaczyńskim. Nie znamy źródła nagrania, ale podejrzewamy wszędobylskie palce Szymona Majewskiego.
|
|
Dla rozluźnienia ostatnio napiętej atmosfery politycznej proponujemy film z kroniki IPN-u o Jarosławie Kaczyńskim. Nie znamy źródła nagrania, ale podejrzewamy wszędobylskie palce Szymona Majewskiego.
Sorry, comments for this entry are closed at this time.
27 odpowiedzi na “Z kroniki IPN-u”
Hm, obstawiłbym SMS właśnie. A sam film genialny… najgorsze jest to, że jeśli Jaruś wróci (tfu!) to tak właśnie będzie wyglądać nauka historii…
threepwood dnia 25 wrz 2008 | zablokuj
Nie wróci, nie wróci – teraz bardziej zajmuje go znieważanie kolegów i dalsze odrywanie się od rzeczywistości.
A film jest rzeczywiście z Szymon Majewski Show
http://szymon.plejada.pl/25,4358,1,odc3_-_seria_vii,1,wideo.html
Cegorach dnia 25 wrz 2008 | zablokuj
Gdyby to było obrobione lepiej (IPN ma tyle kasy, że stać ich na najlepszych grafików komputerowych), toby był dobry film propagandowy. W sam raz dla Jarka, być może też na jego zamówienie. Ale to coś to pewnie robota Majewskiego albo innego (niekoniecznie politycznego) prześmiewcy.
PS. Jarosławowi takiej treści kroniki odpowiadałyby aż nadto, o czym my też aż za dobrze wiemy. Niedoczekanie.
Dario dnia 25 wrz 2008 | zablokuj
Przy okazji
http://wiadomosci.onet.pl/1832007,11,item.html
„Jak powiedział serwisowi tvp.info poseł PiS Maks Kraczkowski, organizator szkolenia, udało się dowieść, że to właśnie wskazane trzy osoby wznosiły wulgarne okrzyki. Tylko jedna z tych osób okazała się członkiem młodzieżówki PiS. Całą trójkę spotkały surowe konsekwencje. Zostali odsunięci od wszelkich inicjatyw organizacji młodzieżowej oraz zakazano im udziału w jakichkolwiek imprezach integracyjnych.”
Troszkę nie rozumiem jakim cudem te osoby pojawiły sie na „szkoleniu” i jaki sens ma kara podlegajaca na odsuwaniu ich od działalnosci w organizacji do której nie naleza, ale widocznie to nie jest na moją głowę…
Cegorach dnia 25 wrz 2008 | zablokuj
U Orwella było Ministerstwo Prawdy,
Stalin miał też swoją kłamliwą machiną propagandową,
Hitler podparty Goebbelsem zasłynął ze swego „Powtarzajcie 100 razy kłamstwo, a za 101 razem będzie przyjęte jako prawda”
Nic więc dziwnego, że i nasz Kochany Wódz Narodu, nasz Wielki Brat, zapragnął napisać historię na nowo. Na razie dobrze mu idzie, ale do czasu. To jest mały kolos-ik na glinianych nóżkach. Jak się ostatecznie przewróci, to dopiero będzie kupa … gruzu … i śmiechu. Nasz Wielki Brat byłby straszny, gdyby urodził się o 50 lat wcześniej, a tak to mu zostało już tylko być śmiesznym …
Flogiston dnia 25 wrz 2008 | zablokuj
Ale PiS na tym traci, tyle że nie zauważają tego ci, którzy w stanie wojennym schowali się pod spódnicę mamusi. Kaczorki chowały się, a potem (1988 r.) probowały się dopiąć na gotowe i głośno spić całą śmietankę, jednak Wałęsa ich przejrzał i wykopał. Teraz oni i różni inni kombinowani bohaterowie (jak np. Walentynowicz, która tak naprawdę poleciała ze Stoczni za zorganizowanie w niej meliny – czyli najzupełniej słusznie – ale czy teraz kogoś dziwi, dlaczego tak zażarcie o nią walczono?) próbują podważyć dokonania naprawdę zasłużonego, by zrobić swoją rewolucję, której to oni bedą autorami i bohaterami. Stąd ta nagonka na Wałęsę, z jednej strony zemsta, z drugiej destrukcja (po to, by zrobić własne). Patrząc na nich, gotowi są jeszcze pokusić się o scenariusz rodem z czerwonokhmerskiej Kambodźy, gdzie był „rok 0″, czystki na wielką skalę i totalny komunizm, od najgorszej strony. Mam nieprzyjemne wrażenie, że bracia poszliby na to, mając cień szansy.
Dario dnia 25 wrz 2008 | zablokuj
Dodam jeszcze, że to pewnie kaczyński przechodził przez mur stoczni a jego brat go podsadzał.
Phaet dnia 25 wrz 2008 | zablokuj
@Dario
No, super komentarz! Ale mam pytanie – czy wywikłałeś się już z dyskusji z Palestriną o działaniach antykorupcyjnych. Muszę przyznać, iż ja też dałem się w to wciągnąć ale gdy dyskusja doszła do Karaibów to obudził się we mnie instynkt samozachowawczy i przylałem mu treścią ze strony:
http://www.matka-kurka.net/post/?p=1091
chyba z 5 razy na uspokojenie! Pozdrawiam!
andre dnia 25 wrz 2008 | zablokuj
Dzięki. Co do dyskusji z P. to w sumie nie wiem czy mam się śmiać z tego człowieka czy płakać nad nim. A może nad sobą, bo tak się daję wciągać. Zwykle na tym etapie rozmówca z 5 razy gotów jest zrobić wszystko, bylebym już nic nie mówił:) a tu nic. Z tym że on MA być impregnowany na argumenty, bo takie ma założenie. A co do Kaczek, to powiem ci, że gdzieś koło lipca 2005 ujrzałem w nich takie czyste, pierwotne, straszne zło. Jak, skąd i gdzie, nie wiem. Ale w wizualizowaniu czarnych scenariuszy (tak sobie, jak i innym) jestem podobno dobry, o ile obiekt dysponuje odpowiednim minimum wyobraźni. I nie, nie cieszę się, że tak szybko ich przejrzałem, bo inni (w tym Wałęsa) zrobili to jeszcze wcześniej, a poza tym gówno to dało. Ale obawiam się, że wiem, do czego oni są zdolni.
Dario dnia 25 wrz 2008 | zablokuj
Uważam, iż ten genialny video clip nie oddaje całej wielkości Don Kurduplone w dziele „tworzenia” Solidarności oraz wolnej Polski (a może raczej Wolski)! Trzeba sięgnąć głębiej i zdemaskować Mieszka I jako agenta czeskiego (ślub z Dubrawką i zatrudnienie w dziele chrystianizacji św. Wojciecha) oraz Jagiełłę jako agenta litewskiego a teczkę współpracy Sobieskiego ściągnąć z Wiednia. Oczywiście wszystkie te rewelacje odsłoniłaby książka wydana przez IPN i wypromowana przez TVPiS. Potem odbyłyby się posiedzenia, sesje i konferencje na których cała prawda wyszłaby na wierzch. I tak ustalono by, iż pod Cedynią rozgromił Wichmana Lech Otępiały, chrystianizację Prusów prowadził o. Dyrektor a pod Grunwaldem i Wiedniem zwyciężył Jarosław Jadowity. Natomiast husarię do szarży prowadził Antoni Maciarewicz a po przegranej bitwie Kara Mustafę udusił jedwabnym sznurkiem repetent Ziobro! Oto jaka winna być nowa historia!
andre dnia 25 wrz 2008 | zablokuj
Przepraszam, że wklejam ten post po wpisaniu go trzy wątki wstecz, ale nie wiem, czy tam ktoś jeszcze po tych dyskusjach o korupcji zajrzy:)
W ogóle muszę się podzielić moim zafascynowaniem tym, co wyprawia Jarkacz. Ten gość na tyle już oderwał się od rzeczywistości, że zatraca w swej podłości wszelkie hamulce.
To, co wyrabia z Dornem, to po prostu rzecz, która go pogrąża – czy ten “wybitny strateg” tego także nie rozumie?!
Nie przepadam za Dornem, ale żeby – chcąc go wywalić z partii, i nie mając innych powodów – robić takie świństwa, jak Kaczyński, to trzeba być tak właśnie podłym, jak się to od paru lat właśnie udowadniało.
Niegdyś Wałęsa, teraz Kacznarek, Sikorski, Zalewski, Dorn – wszyscy oni w końcu okazują się renegatami, zdrajcami i wtyczkami układu.
Czy ten człowiek sądzi, że tak wszystkich zarazi szaleństwem, że nie będzie mu dalej po takich wybrykach spadać w sondażach? On chyba na serio uwierzył, że jest kimś w rodzaju Napoleona.
Podoba mi się sytuacja, kiedy rozwodnik Gosiewski poucza rozwodnika Dorna o chrześcijańakiej moralności. To prawie tak słodkie, jak Kaczyński zarzucający Tuskowi intryganctwo i dzielenie społeczeństwa.
Czy Gosiewski naprawdę nie widzi, że w sprzyjających okolicznościach także pójdzie “pod nóż” pana prezesa bez zasad?
Wiem, że to może być już przesada, ale nie mogę się powstrzymać: hej, Palestrino, wyjaśnij nam dialektycznie, dlaczego właśnie Dorn został wrogiem ojczyzny i zwornikiem wrogiego układu.
KAczyńscy mówią: Państwo, to my; partia to my – i wcale nie używają przenośni:D
I taki człowiek był w tym kraju premierem, a jego brat o podobnej moralności jest prezydentem.
Zgroza i piekący wstyd.
Wprost nie mogę się doczekać tego, co nieuniknione – czy za rok, czy za lat pięć – jak się ambicje Ziobry skończą podobną akcją. Myślę, że możemy na to czekać krócej, niż się niektórym wydaje. Oby nas tylko wtedy odwiedził Palestrina ze swą kojącą dialektyką…
Bo Jarkacz sobie poradzi nie daj Boże. Wygra wybory (nie, nie będzie tak źle), dofinansuje swoje „ministerstwo prawdy” – IPN – a tam już mu zdjęcia z Ziobrą i Dornem wyretuszują…
Simon dnia 25 wrz 2008 | zablokuj
Potwierdza się teza, że im mniejszy kurdupel tym więcej w nim chorych ambicji, jadu oraz mściwych odruchów w stosunku do normalnych przedstawicieli społeczeństwa!
andre dnia 25 wrz 2008 | zablokuj
Simon! nie wołaj Palestriny bo się jeszcze odezwie i ściągnie Cię na Karaiby lub do Singapuru – no chyba, że planujesz wyjazd na urlop. Pozdrawiam!
p.s. a co do losu Dorna to go nie żałuję – w końcu pobrylował na salonach jako trzeci bliźniak!
andre dnia 25 wrz 2008 | zablokuj
A z Jarci się nie śmiejcie! Toż to pierwsza ofiara Tuska, który na nim eksperymentował chemiczną kastrację a przez pomyłkę wyszła kastracja intelektualna i teraz Jarcia jest rekonwalescentem!
andre dnia 25 wrz 2008 | zablokuj
Simon, Gosiewski to widzi, ale kto by go przyjął, chyba tylko Lepper? Poza tym na stołku przewodniczącego klubu parlamentarnego PiS (i członka Konwentu Seniorów) pewnie też dodatkową kaskę ciśnie. Chwila nieuwagi i koniec, Gosiu rzeczywiście „pod nóż” leci, więc wychodzi przed szereg aby uratować zadek jeszcze przez chwilę. A wyciąganie Dornowi na wierzch życia osobistego i roztrząsanie go w świetle kamer to obrzydlistwo, jakich mało. Nawet w odniesieniu do tej partii. Ale poczekajmy do wyborów do Parlamentu Europejskiego – po miażdżącej klęsce PiS zacznie się jazda, a prezes będzie ciął równo z trawą każdego, kto na polecenie „skakać!” niewystarczająco wysoko uniesie swe cielsko do góry. Ta klika skazana jest na taki koniec, ale rewolucja ponoć pożera własne dzieci, zaś Jarka, jak każdego kieszonkowego tyrana, zobowiązuje również ta zasada…
Dario dnia 25 wrz 2008 | zablokuj
Aha, przypadek Dorna można będzie niedługo dodać do eksponatu „Rok 1984″ jako przykład członka Partii Wewnętrznej, który jeszcze przez chwilę żył i poruszał się swobodnie, a potem go ewaporowali. Ten scenariusz bracia by pokochali niezawodnie, bo Orwell opisał ideał każdego despoty.
Dario dnia 25 wrz 2008 | zablokuj
Płacze Szczypa niewyżyta
Klempa stuka w swe kopyta
no bo jak to wszyscy wiecie
Tusk skradł Jarci pistolecik
potem chemią go skastrował
z trzystu złotych wyportkował
teraz zaś zbuntował Dorna
jak donosi wieść upiorna!
andre dnia 25 wrz 2008 | zablokuj
Gosiewski to widzi i nie tylko on. Im bardziej Jarek rozdaje razy swoim tym bardziej reszta się radykalizuje. Wszystko w myśl zasady aby głębiej wejść w du… szefowi to może mnie się nie oberwie. I to wzajemne obsrywanie się. Na Dorna wjechali już Suski, Kurski teraz Gosiu. Komuna wróciła w najstarszym wydaniu.
Nie lubię Dorna bo to cham, co nieraz pokazał. Jest to osobnik wyjątkowo inteligenty, który uważa ludzi nie podzielających jego zdania za idiotów niegodnych splunięcia. Ale był razem z Zalewskim, Sikorskim, Jurkiem i Kaczmarkiem tworzyli trzon PIS. Powiedzmy tzw. inteligencką twarz tej partii. Teraz to tam zostały już tylko same matoły.
Jarek po prostu nie może sobie pozwolić na trzymanie pod bokiem kogoś mądrzejszego od niego.
Autopilot Off dnia 25 wrz 2008 | zablokuj
Nastąpiło jakieś rozdwojenie jaźni – co znakomitsi komentatorzy tu a tam Palestrina wyładował już kilka ton antykorupcyjnego gruzu celem przysypania niekorzystnych komentarzy i ogłosił swoje zwycięstwo! Kochani już się kurzy na drogach dojazdowych do tematu „Z kroniki IPN” bo jadą wywrotki załadowane gruzem komentarzy antykorupcyjnych Palestriny – zaraz wywalą to nam na łeb i jeszcze sporo zostanie na zasypanie konfliktu Kaczyński-Dorn!
andre dnia 26 wrz 2008 | zablokuj
Gruz przywali wasze racje
mamy przecież demokrację
tako rzecze Palestrina
gdy przywozić gruz zaczyna!
andre dnia 26 wrz 2008 | zablokuj
Jarci przysługuje jeszcze jeden tytuł – Pogromca Uchylających się od Płacenia Alimenciarzy lub krócej Obrońca Standardów Moralnych (ale tylko do 300 złotych!). Tą samą tytulaturę lecz z dodatkiem „Pomocnik” proponuję przyznać Gosi, którego była żona o alimenty nie prosi bo płacą za niego podatnicy!
andre dnia 26 wrz 2008 | zablokuj
Zgadzam się, że to widzi – ale nie zgadzam się, że nie miał wyjścia. Był taki okres, że Zalewski czy Sikorski, czy Mężydło wreszcie pozostawali lojalni, choć już było obrzydliwie, ale jakoś udało im się w Pisie nie ześwinić. Nie mieli także problemów ze znalezieniem się w polityce, gdy stwierdzili, że Jarkaczyński cyrk przekroczył już ich osobistą wytrzymałość. Podobnie zresztą było z Jurkiem, z którym się nie zgadzam w sprawach światopoglądowych, ale ma mój szacunek za klasę, z którą się wypiął na Jarkacza, gdy ten chciał nim kręcić jak kukiełką.
Natomiast w przypadku osobników takich, jak Gosiewski czy Szczypińska to zacieśniająca się spirala – świniąc dla jarkaczyńskiej sprawy zamykają sobie drogę odwrotu. Tym samym jeszcze bardziej uzależniają się od focha zjawiska_biologicznego.
Rzeczywiście, skojarzenia z gomułkowską mentalnością są nieprzypadkowe.
Stąd zgrozą napawa myśl, jaką to „nową historię” napisali by wspólnie jarkaczyńscy „naukowcy”
Pozwolę sobie w tym miejscu zacytować „Pogwarkę Pana Marka” z ostatniej „Polityki”, bo rozbawiła mnie do łez:
„Sensacja!
Z mediów się dowiedz:
Cenckiewicz to kto? – Naukowiec.”
Prawda, że przednie:)
Simon dnia 26 wrz 2008 | zablokuj
czyżbyś to mnie uważał za „znakomitszego komentatora”? Dzięki, pracuję nad tym. Także nie tracąc juz więcej czasu nad gościem, ktory w kółko gada to samo i nawet nie zadaje sobie trudu, by zagłębić się w wypowiedź adwersarza (bo czytanie a zagłębienie się to dwie rózne rzeczy, ta druga łączy się ze zrozumieniem tekstu). Odtrąb sobie tysiąc zwycięstw, Palestrino, Ale dość o tym. Dzisiaj okazuje się, że skaczący Gosiu sam ma problemy z alimentami, bo jego żona chce od niego podwyżki o 100 zł – z 600 na 700 – na pierwsze dziecko. Inaczej niż dawca kasy tatko zaistnieć nie chce, więc pani była Gosiewska chce by chociaż w poziomie życia to dziecko miało równo z innymi potomkami polityka. Nie wnikam w to, czy się nalezy czy nie, ale może niech Pingwin zajmie się swoim życiem rodzinnym, zamiast ładować się z butami w życie prywatne innych osób, i to tylko po to, by przypodobać się prezesowi i poniżyć gościa, któremu do pięt nie dorasta, zarowno fizycznie, jak i intelektualnie.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,50316,title,B-zona-Gosiewskiego-walczy-z-poslem-o-wyzsze-alimenty,wid,10399931,wiadomosc_prasa.html
Aha, dopingujmy Komisję Etyki, bo od niej zależy czy Jarek i spółka dostaną po głowie za swą kryminalną pazerność.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,8171,title,Prokuratura-moze-zajac-sie-zwolnieniami-poslow-PiS,wid,10399906,wiadomosc_prasa.html
Dario dnia 26 wrz 2008 | zablokuj
Chciałem napisać „Odtrąb sobie tysiąc zwycięstw, Palestrino, ale i tak obiektywnie widać, po czyjej stronie jest racja, i żadne krzyki, żadne płacze nie sprawią, że będzie inaczej. Uciekaj od argumentów, pleć w kółko to samo, nic ci to nie da, bo to tylko słowa bez podstaw, a takie są nic nie warte.”
Dario dnia 26 wrz 2008 | zablokuj
A tak w ogóle to według IPN komunę w Polsce obalili bracia Kaczyńscy, czy agenci SB?? Bo w końcu nie wiem, która wersja jest oficjalna…
libertyman dnia 26 wrz 2008 | zablokuj
Ja nie na temat i nie było o tym do tej pory na spieprzajdziadu ale jak czytam coś takiego to aż mnie krew zalewa :[
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5736809,W_PiS_ie_wojna_o_alimenty_trwa_na_calego.html
oli dnia 26 wrz 2008 | zablokuj
Przeproście i Spier…..
poss dnia 27 wrz 2008 | zablokuj