Oczy wilcze czy zmatowione?

15 września 2008 – 16:58

Źródło: Politbiuro

Poseł Karski bacznie przygląda się oczom ministra Sikorskiego. Najwyraźniej politycy PiS-u otrzymali polecenie, by wziąć przykład z Jarosława, który u Tuska wypatrzył wilcze oczy i także wykazać się celnymi obserwacjami. Zaczął poseł Karski, który w wywiadzie powiedział tak:

Trudno powiedzieć z czego wynikają te szczególne cechy charakterologiczne. Może są w genach, no. Także ten jakby zmatowiony wzrok może też wynikać z czegoś innego. Oglądałem wystąpienie Sikorskiego na konferencji w Avignonie i powiem szczerze, byłem troszkę zaniepokojony, no ale może to wynikało z wysokiej temperatury w tym momencie.

O ile jeszcze można by zrozumieć, że Jarosław Kaczyński pilnie spoglądał w oczy Donalda Tuska, szukając tam zapowiadanych cudów, to już na miejscu Radka Sikorskiego czulibyśmy się mocno zaniepokojeni czuło-badawczym spojrzeniem posła Karskiego. Czekamy na Jacka Kurskiego komentującego przekrwienie siatkówki Palikota.

  1. 41 odpowiedzi na “Oczy wilcze czy zmatowione?”

  2. ciekawe co wyczytal ze swojego nosa lub z oczu Gosia dzwoniacego do RM

    Wildtom dnia 15 września 2008

  3. “ladne oczy masz komu je dasz, takie ladne oczy…”

    Karol Kurski, za Wikipedia.pl:
    “W trakcie obozu zerowego, jeszcze przed rozpoczęciem studiów wstąpił do Zrzeszenia Studentów Polskich. Według słów Włodzimierza Czarzastego w organizacji tej był działaczem szczebla centralnego, pełniąc m.in. funkcję przewodniczącego Głównej Komisji Rewizyjnej[1]. Sam Karol Karski temu zaprzecza. Za działalność w ZSP 7 marca 2001 został odznaczony przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego Złotym Krzyżem Zasługi[2].
    W 1988 z rekomendacji ZSP wszedł do Rady Narodowej dzielnicy Żoliborz[3]. “

    zenek_z_puszczy dnia 15 września 2008

  4. Taa, fizjonomiści z bożej łaski…

    s.flores dnia 15 września 2008

  5. No, cóż jak się jest wybrakowanym Rumcajsem z zaczerwienionym od nadużywania gorzały nosem to normalność wyglądu innych nie jest dla takiego pijaczyny normalna!

    andre dnia 15 września 2008

  6. @zenek

    Kurczę, co to znaczy “według słów Włodzimierza Czarzastego”? To po ZSP się nie zachowały jakoweś papieren, w których KK by figurował albo nie? Co to, archiwa ZSP też Linda z kolegami palili? Ja nie mam pretensji do Ciebie, ale może ktoś wiedziałby, gdzie szukać, żeby taką rzecz ustalić?

    quackie dnia 15 września 2008

  7. Swoją drogą to osobliwe zjawisko ta zionąca jadem i nienawiścią wataha. Im sami są bardziej paskudni to coraz intensywniej opluwają innych! Gdyby mieli władzę to nie tylko by męczyli i zamykali niewinnych ludzi ale jeszcze by ich bezinteresownie poniżali! Oto kwintesencja charakterów mściwo-jadowitego zjawiska biologicznego!

    andre dnia 15 września 2008

  8. Akta byłego ZSP przejęła pewnie “hakownia” zwana IPN-em!

    andre dnia 15 września 2008

  9. Dzwoni Jarek z wariatkowa
    gdzie się przed układem schował
    dzwoni, chrumka, piszczy, krzyczy
    wilki spuścił ktoś ze smyczy
    wszędzie widzę wilcze oczy
    to ten Tusk mię zauroczył
    jego ślepia wszędzie widzę
    choć nie jestem jasnowidzem
    nadto we łbie mi coś pyka
    to sygnały od Rydzyka
    z nadajników za Uralem
    on nadaje do mnie stale
    chce kasiory na wiercenia
    bo jak nie to opcję zmienia!

    andre dnia 15 września 2008

  10. Żenada…

    Poziom argumentacji jak w zerówce albo i gorzej.

    Przepraszam a gdzie jest jakakolwiek opozycja w tym kraju ?

    Nie widzę, nie słyszę…

    Cegorach dnia 15 września 2008

  11. a moze tak przygladnac sie samemu Karskiemu - wyglada, jakby ma pryszcze (albo kiedys mial), nalana twarz wskazuje na jakies chorobska, oczy waskie, cofniete znamionuja osobe nieuczciwa, podstepna, wydatna sciolka tluszczowa wskazuje na niechec do wysilku intelektualnego, brak nawyku do pracy

    kazimirka dnia 15 września 2008

  12. swjoa droga przypomnialo mi sie, ze warto by bylo spytac sie Karskiego, co mysli o Maciarewiczu.

    kazimirka dnia 15 września 2008

  13. @quackie
    szczerze to tez mnie to zainteresowalo… w koncu zsp to nie byla tajna organizacja, jakies listy czlonkow, skladki itp pewnie byly… ja tylko wkleilem cytat z wiki (nie to zebym generalnie uwazal czarzastego za wiarygodna osobe ;)) ale zastanawiam sie czy gdyby to nie byla prawda to karski by go nie pozwal…)

    zenek_z_puszczy dnia 15 września 2008

  14. Może Spieprzaj Dziadu zajęłoby się także matką wszelkich organizacji rodzaju PIS - czyli KK.

    Coś mi się widzi, że w przypadku atakowania PIS-u, czy ojca dyktatora - zajmujemy się zaledwie mackami ośmiornicy, nie ruszając nawet ramion - o głowie nie wspominając. Wydaje mi się, że tak naprawdę Polską zza kulis rządzi episkopat - tych paru purpuratów, którzy trzymają ten kraj w garści, bez względu na partię sprawującą formalnie rządy (obojętnie SLD, PO czy PiS).
    Dzisiaj obserwujemy jaką siłą ekonomiczną stają się instytucje kościelne, które działają tak jak mafia - poza strukturami Państwa. Ale w przeciwieństwie do mafii - kościół robi to legalnie, choć równie dyskretnie i systematycznie zagarnia majątek narodowy.

    Jeśli tempo redystrybucji państwowych majątków na rzecz KK nie osłabnie w najbliższej przyszłości, już niedługo staniemy przed taką oto sytuacją, że poza przemożnym wpływem na życie polityczne - kościół zacznie dominować ekonomicznie - co oznaczać będzie, że to od hierarchów a nie od rządu (który nawet w sferze ekonomicznej stanie się fikcją) będzie zależeć los milionów pracowników - nawet tych, którzy nie chcą mieć nic wspólnego z KK.

    Obserwując skalę zagarniania majątku narodowego - (patrz choćby na Kraków) - wcale nie przesadzam.

    Generał Electric dnia 16 września 2008

  15. Zastanawiające jest to z jaką lekkością tacy “politycy i patrioci” jak ów Karski zmieniają formacje, ugrupowania i partie polityczne o przeciwstawnych często programach. Świadczy to kompletnym braku przekonań oprócz jednego “tam moja ojczyzna gdzie jest mi dobrze” czyli poglądy takich osobników kształtują dobra kasa i kiełbasa! Z takich właśnie abnegatów rekrutowali się w czasie okupacji folksdojcze a w okresie komuny najbardziej podli TW (ci którzy donosili wyłącznie dla korzyści materialnych)! Jeszcze raz gratuluję Mściwo-Jadowitemu Jarci doboru podwładnych. Ponoć jest on rzecznikiem dyscypliny partyjnej w PiS-ie. Nic nowego! Podobny podobnym się cieszy!

    andre dnia 16 września 2008

  16. @Generał Electric
    Oczywiście masz rację ale zauważ, iż następuje w tym procesie swoiste sprzężenie zwrotne. Krk zagarnia majątki, doi budżet a formacje polityczne – począwszy od SLD – nie utrudniają mu tego procederu bo albo go popierają, gdyż sami kradną na boku albo boją się narazić tracąc tym samym poparcie wyborcze. Trzecia opcja to jedno i drugie. Dlatego jest potrzebna partia autentycznie lewicowa i stąd Napieralski wchodząc w tajny sojusz z przykościelnymi kaczorami zrobił coś bardzo niedobrego nie tylko dla SLD ale dla Polski i naszego – pożal się Boże – życia politycznego. On po prostu pozbawił scenę polityczną tzw. „lewej nogi”, której potrzebę istnienia widział nawet pobożny Wałęsa! Nadto, jeszcze podle i perfidnie mianował się jakimś „Zapatero”, któremu do pięt nie dorasta. I tak naprawdę zrobił prezent z mediów publicznych nie tylko mściwym kaczorom ale głównie Krk, który zyskał olbrzymie pole do totalnej indoktrynacji społeczeństwa!

    andre dnia 16 września 2008

  17. Być może jeden nurt w tym naszym - pożal się Boże - życiu politycznym jest istotny. Otóż jest to powolne, które postępuje w zaiste żółwim tempie oczyszczanie naszej sceny politycznej. W tym procesie największą rolę spełniają media bo dziś prawie nic nie da się ukryć. I tak poszli w rynsztok populiści Giertycha oraz Leppera, odchodzi też pomału przykruchciarsko-populistyczna jaczejka mściwo-jadowitych bliźniaków zwana PiS-em pociągając za sobą na dno pełne hipokryzji SLD “wolskiego Zapatery”. Również nastąpiło znaczące oczyszczenie Sejmu ze zwykłych kryminalistów. Kolejnym etapem winno być pozbycie się - chociaż częściowe najbardziej prymitywnych koniunkturalistów (Karski, Czarnecki, Nelli Rokita, itp.). Wtedy gdy uformują się 2-3 partie o przejrzystych programach być może będzie trochę lepiej! Najlepiej byłoby tak: prawica, liberalny środek i lewica! Czy tak będzie zobaczymy za 10-15 lat najwcześniej!

    andre dnia 16 września 2008

  18. Ktoś tu podobno chce uchodzić za wielkiego męża stanu, poważnego polityka wielkiego formatu? I takie dziecinne zabawy sobie urządza, a za nim jego przydupasy? Żeby to hasło było chociaż śmieszne i aktualne. No po prostu ręce opadają, gdy się widzi że takie żenujące zero nie wiadomo czemu uważa, że jest lepsze i bardziej kompetentne od każdego startującego na to samo miejsce. Tymczasem prezesina zajmuje się takimi pierdołami, jak wróżenie z oczu oponenta, a reszta stada bezmyślnie i posłusznie robi to samo. Jak lemingi. Opozycja, nie ma co…

    Dario dnia 16 września 2008

  19. @andre - kościół tworzą nie ludzie (chodź im się to niekiedy wmawia), a niezwykle cwani goście zwani biskupami czy kardynałami. Wyciągają wnioski, analizują sytuację i konsekwentnie działają - robią to najlepiej w naszym kraju - To trzeba im przyznać.

    Trudno nie docenić rysującego się dalekosiężnego planu utrzymania wpływów politycznych i gospodarczych w sytuacji, gdy postępuje laicyzacja społeczeństwa. Już niedługo kościół instytucjonalny poprzez instrumenty wiary będzie miał ułamkowy wpływ realny na ludność Polski. Hierarchia kościelna zdaje sobie świetnie sprawę z tego - stąd budowanie imperium gospodarczego. Jeśli nawet wierni odwrócą się od kleru - ten będzie nie dość że dalej opływał w dostatki, to i tak poprzez ekonomię, a co za tym idzie wpływy polityczne – kler będzie miał w garści społeczeństwo i państwo. Szefostwo kościoła najwyraźniej patrzy właśnie przez ten pryzmat, dlaczego instytucje kościelne zrobiły się tak zachłanne - bo mają coraz mniej czasu na budowę imperium i coraz mniej chętnych do przekupywania kleru.

    Za dekadę trudno będzie wyciągać kasę na budowę kolejnego sanktuarium poświeconego zawsze dziewicy – a jak wiadomo Maryja bez solidnych datków wiernych na rzecz kleru, nie zechce być dalej Królową Polski. Sęk w tym, że młodzi już teraz nie bardzo rozumieją owego anachronicznego kultu, jak i wielu innych obrzędów wręcz stworzonych do wyciągania od wiernych datków. Za to kasa z dzierżawy terenów miejskich - (stąd kościół ewidentnie dąży do zagarnięcia centrów miejskich) - jest nie tylko o wiele pewniejsza - ale nieporównywalnie większa - tym bardziej, że bez opodatkowania.

    PIS czy spora część PO, oraz kunktatorscy działacze SLD to tylko pionki w grze dla czarnych baronów.
    Dzisiaj oburzamy się na Rydzyka - ale to tak jak Al Capowe w latach wielkiego kryzysu – Rydzyk i jego „rodzina” tylko zwulgaryzowana część mafii – ta prawdziwa siedzi cicho, nie lubi rozgłosu – za to działa o wiele skuteczniej i sprawniej. I nigdy nie zostanie skazana – nawet za niepłacenie podatków.

    Generał Electric dnia 16 września 2008

  20. @Generał Electric
    No jak to się mówi - nic dodać nic ująć ale troszeczkę jednak pozwól że skubnę co nie co z Twojej bardzo logicznej analizy. Najważniejsza konkluzja tych rozważań to cytuję: “Trudno nie docenić rysującego się dalekosiężnego planu utrzymania wpływów politycznych i gospodarczych w sytuacji, gdy postępuje laicyzacja społeczeństwa. Już niedługo kościół instytucjonalny poprzez instrumenty wiary będzie miał ułamkowy wpływ realny na ludność Polski. Hierarchia kościelna zdaje sobie świetnie sprawę z tego - stąd budowanie imperium gospodarczego. Jeśli nawet wierni odwrócą się od kleru - ten będzie nie dość że dalej opływał w dostatki, to i tak poprzez ekonomię, a co za tym idzie wpływy polityczne – kler będzie miał w garści społeczeństwo i państwo”. Stąd wynikają prowadzone przez Krk działania zawłaszczające majątek narodowy jako uniwersalne lekarstwo na ciężkie czasy jakimi będzie nieuchronnie postępująca laicyzacja społeczeństwa. Gdyby takie było stanowisko kościoła hierarchicznego to nawet z nadaniem klauzuli najwyższego stopnia tajności w momencie jakiegokolwiek przecieku oznaczałoby to koniec Krk jako struktury wspólnoty religijnej a początek funkcjonowania organizacji przestępczej. Dlatego uważam, iż prawdopodobnie takiego planu nie ma. O tym może się gdzieś półsłówkami napomknie ale raczej działa tu instynkt niepohamowanej chciwości kleru. Działa tu niepisana zasada: „Im kto więcej doi ten wyżej stoi” – czyli bałwochwalstwo pieniądza i wszelkich dóbr materialnych (w końcu ten wielki urodzaj powołań w latach 80-tych, z których tak dumny był JPII miał, w ówczesnej trudnej sytuacji, wymiar głównie ekonomiczny. Chrystus wyganiając przekupniów ze świątyni powiedział: „Bo z domu mojego Ojca zrobiliście jaskinię zbójców!”. Krk jest właśnie na tym etapie ale tam w Jerozolmie też kapłani takiego planu nie mieli – oni po prostu kochali mamonę i u nas jest tak samo! Kończąc, to co piszesz być może tkwi głęboko w świadomości hierarchów ale nie może to być jakimś uchwalonym i przyjętym planem działania! Zaznaczam, iż mogę się mylić ale na to trzeba dowodów!

    andre dnia 16 września 2008

  21. @Generał Electric
    Ale się rozpisałem - całe szczęście, iż 1/3 to cytat z Twojego komentarza. Chyba na tym etapie wszystko wyjaśnia ta zasada o “dojeniu” stąd ojczulek Rydzyk to równowartość około 15-20 biskupów!

    andre dnia 16 września 2008

  22. Generał Electric,
    diagnoza całkiem słuszna, mam podobne zdanie na temat KK. Moje rozważania prowadzą mnie jednak do skupienia się na społeczeństwie, bo przecież to jest - niezbyt może elegancko to zabrzmi - “target” kościoła. Wszelkiej maści partie polityczne oddają kościołowi dobra państwowe w różnej postaci, ponieważ nie chcą stracić sporej grupy wyborców. Gdyby więc obywatele mieli inny stosunek do “mistycznej” strony swego życia, kościół miałby utrudnione zadanie. Pytanie więc jak zmienić świadomość obywateli? Jak to zrobić,żeby człowiek wierzący umiał oddzielić swoją wiarę (Boga…) od kleru, który żeruje na strachu człowieka przed śmiercią i tym bezlitośnie kupczy! Ja mam duży dystans do wiary, oceniam ją racjonalnie (wcale nie mówię, że mam rację) i tak sobie myślę,że jeśli Bóg istnieje to nie będzie nikogo rozliczał za to, że za mało dawał na tacę, bo to by świadczyło o jego małości, a Bóg i małość - to się wyklucza. Przykład wiem, trywialny, ale wiadomo o co chodzi.Gdyby więc ludzie wierzący “odcięli się” od kościoła instytucjonalnego (a może raczej gdyby wierni przywrócili kler do pozycji, jaką powinien zajmować, a więc służalczą wobec swych wiernych) temat sam by się wcześniej czy później rozwiązał, a politycy prześcigaliby się w próbach pokazania instytucjonalnemu kościołowi, gdzie jego miejsce i skutecznie odseparowaliby go od publicznych pieniędzy.Niby proste, ale zdaję sobie sprawę, że mało realne.
    Pozdrawiam
    P.S. Jeśli chodzi o Tadeusza Rydzyka to śmieszy mnie oczekiwanie, że kościół przeciwstawi się jego praktykom. Przecież on gromadzi te dobra dla nich wszystkich jako instytucji, więc dziwne by było, gdyby się z Rydzykiem skrycie nie solidaryzowali.

    Aladyn dnia 16 września 2008

  23. @andre - my nawet nie wiemy o 1/100 spraw ustalanych na szczytach kościelnych. Pewne odpryski czasami poznajemy, gdy ginie szef banku watykańskiego, czy nagle głośno robi się wokół Opus dei. Zresztą nie musi to być plan spisany - wystarczy głębokie przekonanie hierarchii do pewnych metod mających zapewnić im poczucie stabilizacji w przyszłości - jeśli chodzi o wpływy polityczne i kwestie materialne.

    @Aladyn - zważ na istotny problem - Nie jest łatwy powrót do mitycznych korzeni - kościoła ubogiego. Po pierwsze - jest to tylko mit zresztą nie przystający do zasad działalności organizacji międzynarodowej - siłą rzeczy zawsze się biurokratyzującej i centralizującej - chyba że sama się organizacja rozwiąże - co jeszcze bardziej jest mało prawdopodobne.
    Dwa - musiałby chyba urodzić się jakiś nowy kościelny Stalin i wybić do nogi pokolenie rozpasanego konsumpcjonizmu wśród duchownych. Bo dobrowolnie nikt nie pozbywa się władzy i apanaży.

    Generał Electric dnia 16 września 2008

  24. @Generał Electric
    Ależ tylko o to mi chodziło, iż uchwalonych i spisanych planów w tej kwestii prawdopodobnie nie ma! Ale jakiś intuicyjny udział w tzw. zmowie milczenia to na pewno jest! To jest tak jak zgrana szajka napada na swoją ofiarę - tam nikt nie planuje i nikt nie kieruje a każdy z bandytów wie doskonale co ma robić: jeden bije by ogłuszyć, drugi powala na glebę a kolejni szukają łupów inni znów unoszą zdobycz w bezpieczne miejsce! W końcu Krk ćwiczył to 2000 lat! Pozdrawiam!

    andre dnia 16 września 2008

  25. A tak swoją drogą - jak długo “ciemny lud” będzie to jeszcze kupował!

    andre dnia 16 września 2008

  26. No jasne, że to, co tu piszecie jest zbliżone absolutnie do rzeczywistości. Jeszcze ja, głupi, do niedawna twierdziłem, że Rydzol jest psem, który urwał się ze smyczy kościoła, ale teraz widzę wyraźnie, że Oj_dyr jest najukochańszym dzieckiem kościoła Wolskiego. I to, że go nie zsyłają do dzikich krajów - nie jest przypadkiem.

    Przypomina mi to, sytuację w KC PZPR u schyłku PRL-u. Przecież tamci, czerwoni towarzysze też formalnie byli obrońcami “ludu pracującego miast i wsi” i nikt z nich oficjalnie nie twierdził, że celem istnienia PZPR jest bogacenie się klanu przywódczego tej organizacji, ale z wielka pasją zajmowali się dokładnie tym samym, czym teraz zajmuje się “czarna zaraza”. Tam wtedy nieliczni czerwoni, jak i teraz nieliczni czarni troszczą się o byt prostego człowieka. I jednych i drugich interesowała/interesuje MAMONA. Podobno więcej jest ateistów wśród kleru niż wśród komuchów. Wiara jest dla “ciemnego luda”, a oni robią świetne interesy wciskając ciemnotę ludowi. Kapłani egipscy - przecież to już było!! Wystarczy jeszcze raz przeczytać “Faraona”, Prus opisał to w detalach.

    Flogiston dnia 16 września 2008

  27. http://wiadomosci.onet.pl/1,15,11,48110724,130155247,5571873,0,forum.html

    Wildtom dnia 16 września 2008

  28. Naprawdę podziwiam determinację kogoś, kto się tak rozpisał na onecie (to z pół godziny klepania w klawisze, przy założeniu że nie zrobiło się kopiuj-wklej), ale jak się to czyta, to jaja miękną z wrażenia. A potem ktoś się dziwi, czemu ludzie są zniecheceni do Kościoła. Kurde, my prawnicy możemy klerowi buty czyścić, jeśli chodzi o pazerność, skurwysyństwo, bezczelność i determinację. Nie wiem co jest silniejsze - oburzenie (z obrzydzeniem), przerażenie, politowanie dla “owieczek bożych” (i całej ironii tego określenia, bo trzeba naprawdę być solidnym baranem by się tak dawać doić) czy podziw dla skomplikowania i skuteczności tej całej machiny do robienia szmalu.

    Dario dnia 16 września 2008

  29. Kto rządzi w PiS? Szczypińska! I jakiś gościu o nazwisku (ad) Hoc. Miała być poprawka do ustawy o prywatyzacji szpitali, szykowana wspólnie z “Zapatero”, jednak ci państwo, prezentujący “twardą linię” (chyba twarde głowy, poza tym z pielęgniarki Szczypińskiej tak ekspertka do spraw szpitali, jak z koziej rzyci trąba) przekonali Jarosława o tym, że żadnej dyskusji być nie może. A każdy pisowski samorządowiec, który nie będzie przeciwko szpitalom spółkom (czyli w sumie nie będzie działał z polecenia kierownictwa partii na szkodę samorządu i powiatu, bo powiaty się tym zajmują) wyleci z PiS. Wiadomość tą dedykuję wszystkim wyborcom PiS, dumnym z siły charakteru swego wodza. Zwykła pielęgniarka, niekompetentna kretynka, jest w stanie nim sterować (może dlatego że sam jarosław też o niczym nie ma pojęcia, co pokazuje na każdym kroku i się z tym obnosi, jakby to był powód do chwały), nie mówiąc o tym że przy wyskokach PiS instrukcje polityczne PO naprawdę są niczym. Dumni jesteście?
    http://wiadomosci.onet.pl/1826650,11,item.html

    Dario dnia 17 września 2008

  30. Chciałem to wkleić, ale Dario mnie ubiegł! I co, ma jeszcze ktoś wątpliwości, dlaczego Pisowi po drodze z postkomunistami? Oni po prostu mają podobne spojrzenie na gospodarkę, ekonomię i społeczeństwo.
    I nazywają się partią “prawicową”, bo zdrowaśki w RM biją!
    Kabaret…

    Simon dnia 17 września 2008

  31. Simon, ja cały czas głoszę że PiS właściwie ma etatystyczne spojrzenie na gospodarkę o tyle, o ile sprowadza się ono do całkowitej kontroli. Bo poza tym oni poglądów nie mają, całość ich polityki sprowadza się do “dorwać się do koryta, utrzymać się możliwie długo, odgonić przeciwników i przy okazji pousadzać swoich”. Pozorne poglądy są takiej treści, jaka jest im potrzebna i wygodna, jaką ciemny lud kupi. Najlepsze (a może najgorsze) w tym wszystkim jest to, że oni nawet nie starają się kryć, że chodzi im tylko o władzę i kasę, a wszystko inne jest tylko środkiem do tego celu, zaś wyborca to idiota mający im to załatwić, a potem niech się w dupę pocałuje. I dalej mają poparcie.

    Dario dnia 17 września 2008

  32. Rozpoczął się bój o rzecz dla PiS-u najbardziej świętą tj. o pieniądze. Idzie o budżet głównych hakowni tj. kancelarii, IPN, KRRiT i innych dojących do tej pory bez opamiętania pieniądze podatników czyli tzw. “ciemnego ludu”. Wszystkie wymienione “instytucje” chcą uzyskać w przyszłym budżecie środki finansowe większe o około 15-30 mln. zł i tak np. kancelaria prezydenta chce zwiększyć wydatki o 28,9 mln zł. Owe knajackie żądania mają jeden cel, a mianowicie poprzez podbicie stawki albo coś ugrać dodatkowo lub też zmniejszyć łaskawie żądania i zachować co najmniej dotychczasowy poziom wydatków! Idzie o rzecz niezmiernie ważną dla PiS-u i jego mściwo-jadowitych fuhrerów a mianowicie o środki na prowadzenie kampanii wyborczych (do PE i prezydenckiej) przy wykorzystaniu środków z budżetu państwa. Oczywiście liczą na to, iż naiwna PO to uwzględni a “ciemny lud to kupi”. Moje zdanie jest takie: jeszcze dziś wyłączyłbym im prąd, gaz i ogrzewanie oraz wysłał tam pogotowie psychiatryczne i Sanepid!

    andre dnia 17 września 2008

  33. Czyli poświęcamy Cenckiewicza, by dać mu środki na badania i nowe paszkwile? Ciekawe. Słyszeliście o tej sprawie? Kurtyka przenosi go na “mniej eksponowane” stanowisko, bo podobno politycy związani z koalicją obetną gdańskiemu IPN fundusze aż o 30 mln. Tyle że ciężko mówić o obcięciu czegoś, czego się nawet jeszcze nie ma. A ja myślę, że to jest próba ucieczki od odpowiedzialności za to coś atakujące Wałęsę pod firmą IPN-u. Bo Lechu mógłby ich zrownać z ziemią, gdyby tylko chciał. Oni to wiedzą i dlatego panikują.

    Dario dnia 17 września 2008

  34. No i oczywiście potrzebne są nasze pieniążki na wystawne bale, żłopanie luksusowych trunków np. z “wolskim a onegdaj ponoć polskim Zapatero” a także na latanie 2 razy w tygodniu na Hel, przechowywanie szkodników i zbieranie haków dla mściwo-jadowitego Jarci. Kto za to zapłaci! Pani! Pan! My wszyscy zapłacimy! Ale przecież jesteśmy tu po to aby płacić m.in. za fobie Lesia Otępiałego!

    andre dnia 17 września 2008

  35. Trybuna pojechała po prezydencie, po tym jak Mała Dziewczynka nazwała go “politykiem w amerykańskim stylu”. Tytuł “Old Kaczorhand” rozwalił mnie po prostu. Poczytajcie sobie, jak inni wyśmiewają tą opinię. Choćby dlatego, że dzisiaj dzień paskudny i przyda się coś na poprawę humoru.
    http://wiadomosci.onet.pl/1506392,2677,kioskart.html
    A samo określenie zasługuje na wpis do Muzeum.

    Dario dnia 17 września 2008

  36. Walka idzie o pieniądze
    chyba nasze ja tak sądzę
    chce pluć jadem mściwy Jarcia
    inni chcą po prostu żarcia
    Okraść Naród chcą bez żalu
    ci co pragną więcej szmalu
    i jak myślę w czas kryzysu
    kraść najwięcej chcą ci z PiS-u
    Zemsty pragną dwa kaczory
    siostra Basen chce love story
    Karski z Gosiem litr gorzały
    bo im nosy sczerwieniały
    A AK-owiec genetyczny
    pragnie dostać order śliczny
    by brylować z nim na balu
    usługując dwom krasnalom
    Jest potrzeba większej kwoty
    by zakupić dwa laptopy
    te zaś Ziobro pod wychodkiem
    porozbija pięknie młotkiem
    I tak mnożą się wydatki
    bo balować chcą gagatki
    których PiS-u barwy stroją
    oni „ciemny lud” wydoją!

    andre dnia 17 września 2008

  37. @Dario

    “Czyli poświęcamy Cenckiewicza, by dać mu środki na badania i nowe paszkwile? Ciekawe. Słyszeliście o tej sprawie? Kurtyka przenosi go na “mniej eksponowane” stanowisko, bo podobno politycy związani z koalicją obetną gdańskiemu IPN fundusze aż o 30 mln. Tyle że ciężko mówić o obcięciu czegoś, czego się nawet jeszcze nie ma. A ja myślę, że to jest próba ucieczki od odpowiedzialności za to coś atakujące Wałęsę pod firmą IPN-u. Bo Lechu mógłby ich zrownać z ziemią, gdyby tylko chciał. Oni to wiedzą i dlatego panikują.”

    Czytałem, ze chodzą pogłoski o przejsciu tego pana do BBNu…

    czyli wszystko w normie…

    Cegorach dnia 17 września 2008

  38. Najbardziej rozwalające w całej tej historii “polityka w amerykańskim stylu” jest to, że Spocony Płaksa żyje w przekonaniu, iż wypowiedział wielki komplement.
    Nie wiem jak Wy, ale ja z poglądu, że wszystko co hamerykańskie to najlepsze, wyleczyłem się gdzieś tak w okolicach 6 klasy podstawówki. No cóż, najwyraźniej prawdą jest - jak świadczy przykład p. Kamińskiego - że niektórzy rozwijają się tylko do 10. roku życia, a potem to już tylko rosną (w dodatku bez umiaru).
    Mam jednak wystarczająco dużo lat, żeby pamiętać, jak najwyższym komplementem pod adresem jakiejkolwiek osoby lub zjawiska było przyrównanie tegoż do standardów radzieckich. Co tylko potwierdza tok myślenia Pisiorów, a raczej jego zbieżność z mentalnością szeregowych członków PZPR; zamienili tylko sierp i młot na paski z gwiazdkami.

    Piotr dnia 17 września 2008

  39. PiSiOR-y zmienili też Biuro Polityczne na Komitet Polityczny. Pewnie uważają, iż dla “ciemnego ludu” liczy się tylko wrzask, zadyma i pseudo patriotyczna symbolika natomiast treść może być dowolna byle była tylko zgodna z wyobrażeniami i fobiami mściwego Jarci, który pozuje bądź to na aktywistę wczesnego Komsomołu bądź to na blockfuhrera schyłkowego Hitlerjugend z panzerfaustem w zanadrzu. Reasumując, jaki wódz taka i jego partia czyli jedno i drugie poniżej poziomu rynsztoka!

    andre dnia 17 września 2008

  40. Moim zdaniem Jarcio uderza w mocniej patriotyczne tony i przywołuje obraz staropolskiego szlachcica-Sarmaty. Szkoda tylko że powielił tylko te najgorsze cechy: kłótliwość, głupotę, prywatę, chamstwo, mściwość i kompletny brak samokrytycyzmu. Jak przyjdą mi do głowy jeszcze jakieś, to dorzucę. Ale ponad wszelką wątpliwość Zagłoba mu nie wyszedł.

    Dario dnia 18 września 2008

  41. Dorzucam: jadowitość, nienawiść do Narodu Polskiego oraz małostkowość w każdej sprawie a także łgarstwo, bezczelność i hucpa!

    andre dnia 18 września 2008

  42. Lesio oczywiście ma bardzo amerykański styl. Jest jak Ci wszyscy amerykanie odpowiadający na pytanie: “Podaj miasto na X” “-Texas” :P

    Inia dnia 30 września 2008

Wyślij komentarz

jeśli akceptujesz te zasady