.com


W związku z wydarzeniami z 10 kwietnia 2010 serwis został zamrożony dnia 18 kwietnia 2010 o godzinie 22:00. Zapraszamy do serwisu, który kontynuuje misję. www.DobrePaństwo.org

Groźne czasy

9 wrz 2008 – 20:18

Źródło: Radio Maryja (40:58)

Trwa swobodna rozmowa ojca prowadzącego z byłym ojcem narodu, Jarosławem. Rozmowa o stoczniach, Platformie, Ziobrze. I nagle ojciec prowadzący uderza w nowy wątek:

OP: No cóż, nie zapytam już Pana, Panie Premierze, czy Pan w kancelarii nie uszkodził żadnego laptopa, bo do tej pory nie było konferencji prasowej, czyli z tego wynika, że Pan z komputerami się obchodzić jakoś delikatnie potrafił.

JK: Naczy, ja mogę powiedzieć, ojcze redaktorze, że ja od powiedzmy sobie, komputerów, laptopów trzymam się z daleka i to może okazało się właściwą postawą w tych groźnych czasach.

No tak, tyle teraz wirusów, trojanów, phishingu…

(Ojciec Dyrektor tego serwisu przesłuchał 2 godziny audycji, by zacytować Wam dokładnie to przełomowe twierdzenie. Z powodu poniesionych w trakcie pracy obrażeń mentalnych kolejne artykuły mogą być znacznie opóźnione.)

  1. 43 odpowiedzi na “Groźne czasy”

  2. OD, to wielkie poświęcenie dla nas ;-)

    Nie wiem, jak można słowa Jarka skomentować… Może za niedługo zostanie amiszem z takim podejściem do technologii :)

    threepwood dnia 9 wrz 2008 | zablokuj

  3. Jakże zapobiegliwie Słońce Żoliborza zostało kompletnym pierdołą i nieudacznikiem życiowym. Ale zaraz, wychodzi że „groźne czasy” to był okres rządów PiS, bo to wtedy, nie później, Mały Książę mógł położyć łapki na ważnych danych z jakąś tajemnicą państwową. Niezamierzona szczerość, ale mimo wszystko dziękuję za to, iż dzięki nieumiejętności obsługi komputera nie spieprzył nam świata bardziej niż teraz.

    Dario dnia 9 wrz 2008 | zablokuj

  4. No rzeczywiście, bo teraz, jako „zwykły” poseł, Jareczek może sobie pomarzyć o takim dostępie jak kiedyś Ziober. W życiu bym nie pomyślał, że kiedyś ucieszę się z dyletanctwa poprzedniej ekipy rządzącej, zwłaszcza gdy spojrzę na rozmiary tej stajni Augiasza, do której regularnie przez dwa lata wypróżniał się prezesina z przydupasami. Bo nawet nie chcę myśleć, co mogliby dokonać będąc skuteczniejszymi w „odzyskiwaniu urzędów”, „walce z korupcją” i „budowie Czwartej RP”. Serio, naprawdę mi ulżyło, bo ostatnio jestem aż za dobry w rozwijaniu czarnych scenariuszy oczami własnej wyobraźni.

    Frost dnia 9 wrz 2008 | zablokuj

  5. Nie potrafi obsługiwać komputera, nie posiada własnego konta bankowego, nie zna żadnych języków obcych (chociaż – co bardzo ciekawe – twierdzi, że język angielski zna biegle). Nie ma żony, nic nie wiadomo o tym, by kiedykolwiek miał dziewczynę, mogę się założyć, że jest i do końca życia zostanie prawiczkiem, chociaż Bóg jeden wie co on wyprawia w domowym zaciszu ze swoim jedynym życiowym towarzyszem – kotem. Nie dziwcie się więc, że człowiek ten jest chorobliwie zakompleksionym niedorajdą i rewanżystą.

    poss dnia 9 wrz 2008 | zablokuj

  6. A zamiast słuchać wątpliwej merytorycznie jakości audycji, wystarczyło zajrzeć na „Głos Rydzyka” i przepisać, a wręcz skopiować i wkleić wypowiedź Jarkacza. Tym razem ktoś was ubiegł :P

    JedenPies dnia 9 wrz 2008 | zablokuj

  7. W tym oświadczeniu Jarci nie widzę nic dziwnego – przecież komputery, laptopy, konta bankowe, karty kredytowe, itp., itp… to wg niego wynalazki innych szatanów! A z tymi on nigdy nie chciał mieć nić wspólnego i – jak sam mówi – od tych szatańskich wynalazków zawsze trzymał się z daleka! Jego specjalność zemsta, plucie jadem, intrygi, podgryzanie i głównie palenie kukły Lecha Wałęsy! Ostatnio – pisanie „historii” od nowa!

    andre dnia 9 wrz 2008 | zablokuj

  8. Zresztą Jarcia nie jest pierwszy w takiej osobliwej postawie życiowej. W XIX wieku gdy zaczęły jeździć pociągi to chłopek jak widział parowóz żegnał się i przerażony mówił, iż tym szatańskim wynalazkiem musi Niemiec albo Diabeł kierować. I dzisiaj Jarcia tak samo kontempluje współczesne elektroniczne wynalazki. Ojciec Rydzyk stoi o niebo wyżej bo przecież zachęcał do Internetu babcie (a może i sam potrafi – w końcu kursy STAZI prowadzili profesjonaliści) aby pobierały nauki u wnuczków za kawałek ciasta lub kotleta. Jarcia jeszcze nie ma wnuczka a Alik nawet za kotleta go tego nie nauczy!

    andre dnia 9 wrz 2008 | zablokuj

  9. Dajcie mi znać gdy jaro wróci do epoki gołębi pocztowych i sygnałów dymnych :D Zara, ale jak terozki pon Prezes porozumnią się ze swojem elektoratym, któren miał „szturmować” tyn cały „jinternyt,” jako Ojdyrydyr przykazali?

    wehehe dnia 9 wrz 2008 | zablokuj

  10. Zatem nic dziwnego że tak psioczy na media – on tego po prostu NIE ROZUMIE, więc się boi i woli zniszczyć. Po raz kolejny widać że Jarcio mentalnie i umysłowo tkwi w głębokim, mrocznym średniowieczu. A o tym, że nie rozumie działania mediów, świadczy choćby większość jego wypowiedzi w tychże mediach – tzw. krótka pamięć czy totalny brak instynktu samozachowawczego w swych tekstach pozwalaja sugerowac, iz do niego dalej nie dotarło to, że dzięki radiu, telewizji, prasie czy internetowi miliony przedstawicieli tzw. „ciemnego ludu” są w stanie zobaczyć, co naprawdę sprzedaje im Dziewica Żoliborska. I jak wybrakowany i przepłacony jest to towar, a do tego jawnie nazywa się klienta frajerem. A potem jest żal do wrogich mediów o to, że Kaczątko nie przewidziało, że bedą mu patrzec na ręce i pokazywac ludziom co widzą (bo to jest psi obowiązek mediów!), a następnie oskarżenie o kłamstwa, manipulacje itd. Żeby TO kupić, to juz naprawdę trzeba byc jeszcze wiekszym frajerem, niż to imputują kaczki. Sorry, Jareczku, ale sam sobie strzelasz w stopę wystarczająco skutecznie, abyśmy nie musieli cię dodatkowo dobijać. Po prostu nie trzeba.

    Dario dnia 9 wrz 2008 | zablokuj

  11. A swoją drogą ten Jarcia nie chce się uczyć bo gdyby chciał to i bez kotleta przeszkolenie u Palestriny 2005 miałby zapewnione. On po prostu jest albo za tępy albo owego przeszkolenia nie chce! I co zrobić z takim bojownikiem. Już Mrożek pisał w Weselu w Atomicach: gdy wszyscy wypuszczali rakiety bliskiego i średniego zasięgu to tylko jeden Wańtuła konwencjonalnie rżnął nożem! Wańtuła to Jarcia w całej krasie a nożem porżnął już wielu np. Leppera, Wałęsę i innych!

    andre dnia 9 wrz 2008 | zablokuj

  12. Przepraszam, że nie na temat ale po prostu muszę wrócić na chwilę do Balu w Operze Lecha! :]

    Tak samo ponad pół wieku temu Julian Tuwim nazwał swój poemat który mogę szczerze polecić, pasuje do do sytuacji wręcz niewiarygodnie. :)
    http://monika.univ.gda.pl/~literat/balwop/poemat.htm

    Aha i jakby ktoś jeszcze nie wiedział…
    Prezydent jest czempionem karania! :D
    http://www.tvn24.pl/12690,1564238,0,1,prezydent-czempionem-karania,wiadomosc.html

    mlaskus dnia 9 wrz 2008 | zablokuj

  13. A jak PiS-iaki pokazywali Matrixa to jednak Jarcia dał im przyzwolenie na grzebanie w komputerach. A te jego ukochane nagrania, podsłuchy, zagłuszania – przecież z lubością je wykorzystywał. To po prostu zwykły leń – zje bułkę ale pieczenie w piecu to oho! od tego trzyma się z daleka!

    andre dnia 9 wrz 2008 | zablokuj

  14. Ja bardzo przepraszam, ale Mrożka przekłamywać i nowej historii literatury pisać nie dam:
    może to mało istotne, ale nożem rżnął BAŃBUŁA! ;-) ))

    quackie dnia 9 wrz 2008 | zablokuj

  15. Jeszcze jedna myśl mnie naszła i stwierdziłem że to opisze, zanim wyłączę kompa. Rozumiem, że mozna się przyznać do własnej niekompetencji, ale żeby się tak z tym obnosić jakby to był powód do dumy? No chyba że ktoś tu chce się podlizać gronu negatywnie traktującemu każdy przejaw bycia lepszym, inteligentnym, zdolnym, nowoczesnym… gdyby nie to ostatnie, to do blokersów też by pasowało. A tak wychodzi, że Jarcia usiłuje zaskarbic sobie swój stary moherowy elektorat. Szkoda tylko że zapomniał, iż za nich myśli toruński sekciarz-radiowiec, a ten się obraził na Jarka za to, że kaska do Torunia płynęła zbyt małym strumieniem, zaś cała formacja okazała się zbyt mało skuteczna w przychylaniu nieba Rydzykowi i robieniu z Polski katotalibanu. Zatem nici z poparcia moheru, choć Tadzio nie da tego po sobie poznać, bo uwielbia hołdy (z Romkiem bawił się tak samo). Nie sposób jednak toruńskiemu klesze odmówić konsekwencji, wszak nie wspiera już tej formacji, odkąd nie zrealizowali obietnic przedwyborczych (mniejsza z tym że cieszę się, iż to się nie udało), ale jak dużo jest ludzi, którzy głosowali na PiS w 2005 i w 2007 zmienili zdanie, bo uznali że PiS ich zawiódł albo wydymał? Jak dużo wyborców PiS ma w sobie tyle świadomości, by uświadomić sobie, że zostało się zrobionym w jajo i tyle godności by nie dać się dymać dalej? Choćby z czystej zemsty, by dać tym gadom nauczkę w postaci utraty większości sejmowej, poszczególnych stołków czy nawet miejsca w Sejmie? Albo by dac szansę innym, którzy moga nas nie zawieść? Czy to naprawdę tak wiele? Zbyt wiele? Czy tak trudno sobie zadac pytanie, może i cyniczne i egoistyczne, ale jednak ISTOTNE : Co ja będę z tego mieć? Bo poczuciem złośliwej satysfakcji z czyjegoś upadku nie zapełni się garnka. A „klasa robotnicza pijąca szampana ustami swych przedstawicieli” i tak w rzeczywistości nie poczuje choćby kropli tego trunku. Dalej ta grupa nie ma nic, dalej tkwi w tym samym bagnie, z którego miała nadzieję wyjść… ale mało co boli bardziej niż stracona nadzieja. To tak dla przemyślenia, jeśli ktoś jest do tego zdolny. Dobranoc.

    Dario dnia 9 wrz 2008 | zablokuj

  16. Wysluchalem obszernych fragmentow audycji :) z Radia co Maryja ws przemowienia kaczki sejmowej i musze przyznac, ze rozumiem niedomaganie zdrowotne Ojca Dyrektora …

    Edek z Krainy Kredek dnia 10 wrz 2008 | zablokuj

  17. Z bycia gorszym rodzą się kompleksy, a gdy jest się zakompleksionym po uszy, z biegiem lat człowiek staje się terrorystą. Jedni mogą być terrorystami kryminalnymi (to stąd pochodzą wielokrotni mordercy), czasami stają się terrorystami seksualnymi (różnego typu gwałciciele i dewianci seksualni). ALE NAJGORSI SĄ TERRORYŚCI POLITYCZNI. To, co uprawia Prezio, Xero-Kurdupel (vel Wielki Brat) jest terroryzmem politycznym. To pisanie historii na nowo jest już skrajnym terroryzmem, na coś takiego mogli się zdobyć bolszewicy spod znaku Stalina. Jarcio podąża wytartymi przez bolszewików szlakami … zapewne skutki jego działalności tak samo pójdą na śmietnik

    Flogiston dnia 10 wrz 2008 | zablokuj

  18. @Quakie
    Sorry masz rację Jarek to drugie wcielenie (a może prekursor) BAŃBUŁY! Pozdrawiam!

    andre dnia 10 wrz 2008 | zablokuj

  19. Dario powiedz mi gdzie są Ci co nas nie zawiodą w Sejmie, na razie widzę tylko tych, którzy nas przynajmniej nie obrażają tak jak to czyni niegramotnyj elektronicznie Jarcia i jego wataha!

    andre dnia 10 wrz 2008 | zablokuj

  20. A co sądzicie o bojkocie Kim Dzong Ila jednak to podobieństwo mu zaszkodziło i ma szlaban na wizji! Czyż nie świadczy to o potędze straszno-śmiesznych bliźniaków – Bush nie dał rady go powstrzymać a tu jeden prikaz i stop orkiestra Kima nie ma! Teraz czeka aż mu wąsy urosną i upodobni się do Wałęsy!

    andre dnia 10 wrz 2008 | zablokuj

  21. @Flogiston
    Ale mnie przestraszyłeś prorokując śmieszno-strasznym bliźniakom taką samą drogę jak Stalinowi. Toż to z jego dziedzictwem prawie 80 lat – wynika stąd, iż na śmietnik poszliby w 2088 roku! Opuść trochę, gdyż nie dożyję (oni chyba też) a chciałbym to zobaczyć! Pozdrawiam!

    andre dnia 10 wrz 2008 | zablokuj

  22. No tak, przecież komputery to samo zło! Nawtykają do nich “twórcy systemów softfłuaroeowych” wszelakich niedobrych rzeczy i potem strach dotknąć. Jedni się podtapiają z nimi, a drudzy spalają z dyskiem. Toż to piekielna jest maszyna!

    szopensun dnia 10 wrz 2008 | zablokuj

  23. Andre, napisałem „mogą nas nie zawieść”, co nie jest równoznaczne ze ślepą wiarą w poczynania moich kandydatów. Jeśli oni mnie zawiodą, niech nie liczą na mój głos. A na obecną chwilę nie mam zbyt wielu powodów do radości poza tym, że się na mnie nie pluje za bycie młodym, wykształciuchem, ateistą i wyborcą opozycji. Jednak z tych samych powodów (między innymi) nie zagłosuję w następnych i żadnych innych wyborach na PiS. Bo ja chcę jakiejś (rozsądnej, populistów odrzucam z miejsca) oferty od kandydata. Cały czas zadaję pytanie, co ja będę miał z przyczynienia się do faktu pobierania diety przez danego parlamentarzystę? Co on dla mnie zrobi? PiS w tym miejscu nawet nie ma pozytywnego programu, oferty na przyszłość, a to w przyszłości ja i moja rodzina będzie żyć i się rozwijać, nie w stanie wojennym. W najgorszym wypadku wybiorę opcję zablokowania drogi do władzy najgorszym skurwielom spośród uczestników wyścigu o mandat. Tak aby chociaż dużo gorzej mi nie było. Zawsze to coś. A w cuda nie wierzę i wiem, że drogę do własnego godziwego bytu w 99% będę musiał sobie wyrąbać sam. Z drugiej strony szukam ludzi, którzy mogliby mi pomóc w tym jednym procencie, albo przynajmniej nie utrudniali mi sprawy ponad miarę. Szukam dalej, niestety.

    Dario dnia 10 wrz 2008 | zablokuj

  24. Co się stało z Palestriną – czyżby faktycznie Jarcia przerzucił go do działu histerycznego, gdzie o chlebie i wodzie musi pisać histerię od nowa. Współczuję mu towarzystwa „bohaterów” owej histerii. Może Pani W. bije go laską aby szybciej pisał bo do wyborów coraz bliżej!

    andre dnia 10 wrz 2008 | zablokuj

  25. Z tym Amiszem to dobry pomysł, Amisze guzików nie używają bo to wynalazek szatański, a Jarosław też ma zdaje się coś przeciwko nim…

    krefik dnia 10 wrz 2008 | zablokuj

  26. Odpada, bo to jednak heretyk, innowierca. Nie mówiąc o tym że jak będzie zbyt upodlony i pokrzywdzony przez los, to moherki się zaczną nad nim litować, a Jarkowi nie chodzi o ich litość, a głosy! Z tym że nie tędy droga, o czym pisałem wyżej. A Rydzol będzie patrzył jak Kaczkoman coraz bardziej poniża się, wije i skamle w radiu i telewizji, po to tylko aby zdobyć uznanie i poparcie naszego lokalnego Palpatine’a. Bo on to kocha. A i my mamy piękny spektakl na temat „Jak bardzo się upodlisz, by dorwać się do żłobu”. Niemal chce mi się to oglądać bez odruchów wymiotnych.

    Dario dnia 10 wrz 2008 | zablokuj

  27. Czasami mam wrażenie że lepiej by wyglądały wybory parlamentarne gdyby nie głosowano na jakąś partię tylko przeciw jakiejś partii. Ci co mają najmniej minusów mają najwięcej mandatów. Aż z chęcią by się szło na wybory.

    caleeb dnia 10 wrz 2008 | zablokuj

  28. Ja tam rozumiem, że facet boi się komputera. Jest starej daty, można by mu pewne rzeczy wybaczyć. Są tacy naukowcy i artyści, którzy ze swej niechęci do nowoczesnych gadźetów robią swoisty „lans” – i to jest nawet ciekawe, jako przejaw pewnego nonkonformizmu.

    Problem jednakowoż w tym, że podobny stosunek, jak do nowości techniki, Jarkacz ma do:
    - ekonomii,
    - socjologii,
    - historii,
    - prawa (tak, tak – obaj są „prawnikami”,a w mediach prezentują żałosny poziom wiedzy na ten temat)
    i większości dziedzin wiedzy przydatnych politykowi. W zamian oferuje garść fałszywych sloganów, umiejętności intryganckie i niebywałą wręcz pychę i pewność siebie, które wbrew oczywistej oczywistości pozwalają mu się przedstawiać jako ekspert we wszystkich ww dziedzinach. Lech też tak ma, tylko z nieco mniejszym uporem.
    I otóż oni to właśnie – z takimi kwalifikacjami:
    - wystawiają laurki, kto się nadaje, a kto nie na premiera
    - i chcą tworzyć „nowe kanony” w ww dziedzinach wiedzy i pryktyki.
    Śmiać się czy płakać? Z takim podejściem musiało skończyć się tragifarsą.
    I zgodzę się tu z Dario: Bogu dzięki wszystkie te cechy dają w rezultacie patałacha na czele potężnej siły. Tylko dzięki temu wykaraskaliśmy się z tych dwóch lat paranoi bez większych strat…

    Simon dnia 10 wrz 2008 | zablokuj

  29. A mi się teraz przypomniał znaleziony kiedyś w necie tekst, który doslownie wywołał mi lzy w oczach ze śmiechu:
    „Nie znoszę bliźniaków, ale cieszę się, że nie są trojaczkami, bo zacząłbym się obawiać o wynik konklawe”.
    A Jareczek wbrew pozorom nie jest tak potwornie nieudolny, po prostu wybiera to co mu się z rzeczywistości podoba (znowu prawda jest, tak jak realia, niekorzystna dla PiS – czyżby los też był „proTuskowy”, jak sądzisz, Palestrino?) i stara się przepchnąć taki wybiórczy obraz świata. Nie wpadło mu jednak do główki, iż wcisnąć komuś kit też trzeba umieć, a na pewno nie zrobi tego ktoś, komu nawet sie nie chce dołozyć minimalnej staranności dla wykreowania swego pozytywnego wizerunku, za to wciąz jest wielki żal o negatywny wizerunek, rzekomo przez media stworzony. Ale „człowiek starej daty” wali nowoczesne realia, bo to przecież świat się ma dostosować do niego, skoro to on jest pępkiem świata. Niestety tylko we własnym mniemaniu. Jak sobie pościelesz tak się wyśpisz, Jareczku…

    Dario dnia 10 wrz 2008 | zablokuj

  30. Tak bardzo żałosne

    Tylko wiecie ciemniaki że sprawdzenie samego laptopa było kilkanaście razy droższe od ceny laptopa(sic!)

    A więc ŻAL !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Anioł Śmierci dnia 10 wrz 2008 | zablokuj

  31. Ty masz nieźle nasrane we łbie Dario i wszscy ludzie o takich poglądach jak ty jesteście żałośni Ale zjebani jesteście. wyprali wam mózgi o ile coś tam macie
    (przykro mi że użyłem takiego stwierdzenia ale przez nieuwagę zniżyłem się do waszego poziomu)

    Anioł Śmierci dnia 10 wrz 2008 | zablokuj

  32. Wiesz, Dario, ja bym jednak polemizował z tą „udolnością” Jarkacza i w ogóle Pisu:
    - co się w mediach odezwał, to był blamaż;
    - nie panował nad własną partią i rządem – co by nie powiedzieć o Tusku, jemu byle ministerek tak nie fika;
    - ten strategiczny geniusz polityczny zrobił sobie koalicjanta z Samoobrony, a z Leppera ministra – nawet półgłówek wpadł by na to, jak się to skończy – a on jakoś nie przewidział;
    - poobrażał wszystkie możliwe i niemożliwe grupy zawodowe i społeczne – i co, myślał, że wygra wybory głosami samego elektoratu radiomaryjnego?
    - nawet jak chłopaki chcieli zrobić komisję sejmową (bankową), to zrobili parodię – i z darmowej reklamy w telewizji nici. To się trzeba było starać, żeby nawet to spiep….
    - nawet jak mogli zaplusować – przepychając ustawę lustracyjną, to woleli kopać się z sędziami TK – jakże trudno było przewidzieć, jak się to skończy
    - kiedy próbowali nadmuchać aferkę, to niezmiennie Ziobro wychodził na pacana; a panowie od służb specjalnych na gości, którym zastrzeliła się kobieta mająca być głównym zwornikiem operacji, mającej kompromitować przeciwników politycznych…
    - nawt z kobietami przed pałacem prezydenckim nie potrafili sobie poradzić – większośc sprawnych, cynicznych polityków wpuściłaby pielęgniarki do środka, ciepło pogadała przy kawce, co tam nowego, a potem zrobiła swoje. Zjawisko_biologiczne wolało białe miasteczko pod pałacem na parę miesięcy przed wyborami

    - A teraz, kiedy się jest w opozycji i trzeba umizgiwać się mediom, żeby ugrać ile się da do następnych wyborów (media – czwarta władza) – to ci „geniusze” robią… bojkot stacji telewizyjnych.

    Zaprawdę, Dario, aż żal patrzeć, czego bracia nie dotkną, to spierdaczą. Słusznie rzekł kiedyś Komorowski w programie u Lisa do Szczygły (nota bene: kolejny geniusz: nie będę odpowiadał za durniów, co sobie strzelają – przed kamerami, na Boga!)- panowie, wy nawet jak coś dobrze chcecie, to i tak sobie w stopę strzelicie:)

    Ja się cieszę, że ogromne pokłady ludzkiej frustracji w Polsce wykorzystują „geniusze” typu Kaczyscy czy Rydzyk – zawsze na ich miejscu mógłby być jakiś Hitlerek, Stalinek czy Polpotek… A tak jest banda Tolka Banana:D

    Simon dnia 10 wrz 2008 | zablokuj

  33. Zobacz, Dario, dzięki tym wybitnym strategom politycznym, Tusk, który – ku mojemu ubolewaniu – przez rok niewiele robi, poza dłubaniem w nosie – i tak ma poparcie w okolicach 50%. Ale czegóż można się spodziewać po ludziach, którzy z Macierewicza zrobili szyszkę od służb specjalnych?

    Simon dnia 10 wrz 2008 | zablokuj

  34. Dzisiaj już palnęli: zobaczycie na jesień podkrążone oczy Tuska – że niby się tak martwił będzie… I już prostują: ale nie z przepracowania, nie z przepracowania!

    Stanowczo, spin-doktorzy Pisu są nieźle przepłacani:D

    Simon dnia 10 wrz 2008 | zablokuj

  35. No dobra, przesadziłem, może po prostu wie czego chce i co mu do tego jest potrzebne, za to wykazuje się kompletną niemożnością realizacji swych planów, choćby z powodu totalnego braku umiejętności interpersonalnych potrzebnych do wciśnięcia ludziom kitu i przekonania ich, że jego pomysły są tym czego oni też chcą. Czyli byle akwizytor byłby lepszym politykiem niż kaczor, choćby dlatego, że stara się robić dobre wrażenie. A jakby Jarcio to potrafił, to byłby skuteczny. Dalej się cieszę, że jest totalnie nieprzystosowanym i zacofanym frajerem.

    Dario dnia 10 wrz 2008 | zablokuj

  36. A jeśli Tusk ma mieć podkrążone oczy nie z przepracowania, to z czego? Może za dużo w necie siedzi, jeśli wiecie co mam na myśli? A spin-doktorzy PiS rzeczywiście umiejętności nie mają nawet za grosz. A nawet jakby mieli, to w tej partii nie wolno wybijać się ponad wodza. Pomijam to że nawet jakby nadludzkim wysiłkiem udało się szamanom PiS-u sprawić, że Jarcia zrobi wrażenie normalnego człowieka, to i tak on sam za chwilę spieprzy i zatrze to pozytywne wrażenie. Wystarczy że się odezwie.

    Dario dnia 10 wrz 2008 | zablokuj

  37. Z tymi oczami, to żaden problem – zrobi sobie lifting i będzie jak nowy. Niestety braciszkom nawet operacje plastyczne nie pomogą ;)
    Przeszczepy mózgów, też nic nie dadzą, bo nie byliby już sobą. Przypadki niestety źle rokujące. Swoją drogą intryguje mnie czy grożniejsze były czasy lat 80-tych, czy czasy laptopów. Mam wrażenie, że niektórych paraliżuje sam fakt istnienia. Oni zawsze chowają się pod mamusiną spódnicę, bo normalne, samodzielne życie ich po prostu przerasta.

    roza dnia 10 wrz 2008 | zablokuj

  38. Tornada i wichury ryczą nad Polską w górze a na ziemi wyją i buczą PiSiOR-y dowiezione autokarami!

    andre dnia 10 wrz 2008 | zablokuj

  39. Jak oglądam Goebellsowską TVPiS, to przecieram oczy ze zdumienia.A to dowiaduje się, że to Kaczyńscy z Walentynowicz obalili system PRL-u.A to ,że zła sytuacja polskich stoczni to zasługa Tuska.(Jakby Wredne Kaczane Trolle w ogóle nie byli przy korycie w latach 2005-2007 i nic nie robiły).Takiej telewizji jak TVPiS pozazdrościłby nawet Kim Dżong Il!-nawet Urban i komuchy z PRLu tak nie kłamały!!!

    oleczek dnia 11 wrz 2008 | zablokuj

  40. pojebane dzieci z wypranymi mózgami

    Szkoda mi was dnia 11 wrz 2008 | zablokuj

  41. Podejrzewam, że gdyby nagle Jareczek doznał olśnienia i stwierdził, że jego spin-doktorzy to katastrofa i że zamiast budować psują wizerunek jego i PiS’u, szybko ogłosiłby, że jego spin-doktorzy zostali podstawieni przez opozycję, że było to celowe działanie, by złamać PiS. Ile to razy on już w ten sposób się ośmieszył? Co spartaczył, to oskarżył niezidentyfikowane wrogie siły. Czasami mi się wydaje, że gdyby podczas jakiegoś publicznego wystąpienia zwalił w gacie kupę, a ta wyleciałaby nogawką, okazałoby się, że jest to kupa podrzucona przez PO w celu zdyskredytowania Jarka.

    poss dnia 11 wrz 2008 | zablokuj

  42. Jest z wizytą w Polsce minister Ławrow i nie będzie rozmawiał z naszym gruzińsko-irlandzkim bojownikiem, który jest po to by walczyć. I to jest bardzo dobra sytuacja bo za politykę zagraniczną odpowiada rząd!

    andre dnia 11 wrz 2008 | zablokuj

  43. Czytam to jeszcze raz i widzę, że umknęły mojej uwadze dwa posty niejakiego Anioła Śmierci. Dużo nie straciłem, bo to typowy troll, niewart uwagi. Rzucił trochę bzdurek, bluzgów i się zmył. Jeśli to ma być następca lub zastępca Palestriny to błagam, niech ktoś się wysili bardziej, bo takich Aniołków to ja kwituję jedynie parsknięciem śmiechem (no i tym tekstem, ale to jednorazowe), tak samo jak właściwie wszyscy tutaj. A to i tak dużo więcej uwagi i wysiłku niż zasługuje. Nie ta liga.

    Dario dnia 12 wrz 2008 | zablokuj

  44. ja też trzymam się z daleka od laptopów – deskop

    alien dnia 23 wrz 2008 | zablokuj

Sorry, comments for this entry are closed at this time.