Dzieci podejmują dzieło rodziców
4 sierpnia 2008 – 14:00
Źródło: Dziennik
Dziennik opisał, jak partia Posady Swoim Ludziom (w skrócie PSL) zarządza stanowiskami w nadzorowanych przez swoich działaczy spółkach:
Dyrektorem w Centrali KRUS jest Wojciech Kobielski. W KRUS i Funduszu Składkowym mają etaty: jego syn, narzeczona syna i jej matka. Kazimierz Pątkowski, prawa ręka prezesa, zadbał o pracę dla syna, kochanki i jej córki. Do KRUS trafiła też szwagierka ministra rolnictwa.
Pięknie skomentował to dzisiaj w Polskim Radiu premier Pawlak:
No i nie ma, bo myślę, że są w niektórych przypadkach takie zarzuty czy przypisywanie intencji, które nie istnieją, natomiast z drugiej strony warto też patrzeć na sprawy polityki także z perspektywy bardzo życiowej, no. Największą nagrodą dla rodziców jest sytuacja, kiedy dzieci podejmują ich dzieło i kontynuują to i rozwijają, a najgorszym przekleństwem, kiedy odwracają się i niszczą dorobek rodziców. Więc w moim przekonaniu ataki niektórych mediów na to, że w PSL–u jest kontynuacja, że ludzie, którzy się wychowali w tej samej kulturze politycznej, środowiskowej podejmują działania także polityczne czy zawodowe, kontynuując dzieło rodziców, jest w ogóle dziwnym zarzutem, no.
Bardzo pięknie nam się wypowiedź premiera spodobała, no.
13 odpowiedzi na “Dzieci podejmują dzieło rodziców”
Chłopcy starają się nie wyjść poza swój rolniczy elektorat, problem polega na tym, że jeśli nie zaczną myśleć to ludzie w końcu ich też pożegnają jak SO.
Polska wieś się zmienia, ludzie się uczą i bogacą, zmieniają się poglądy i PSL niech zacznie lepiej myśleć.
Wiadomo, że PSL nie powalczy o nic więcej niż te 6-7 %, ale taktyka na obdzielanie stołków nie jest dobra na dłuższą metę niezależnie od oceny samego, zdecydowanie szkodliwego procederu.
Pozdrawiam
Cegorach dnia 4 sierpnia 2008
Dobrze powiedziane, no!
w. dnia 4 sierpnia 2008
A pomyśleć, że mieliśmy takich polityków:
- Józef Wybicki, twórca naszego humnu narodowego. Odmówił odebrania donacji od Napoleona twierdząc, że Polska jest tak biedna, że nie może jej ograbiać, a żyć ma z czego.
- Józef Piłsudski. Całą pensję marszałkowską przeznaczał na cel charytatywny. Rodzinę i i siebie utrzymywał z honorariów za prelekcje i publikacje.
- Ignacy Paderewski - dopłacał do swej funkcji premiera w 1919 roku,
- marszałek Edward Śmigły - Rydz jeździł do pracy tramwajem,
- nawet W. Gomułka, wyśmiewany i opluwany, majątku się nie dorobił.
- nie dorobili sie na swych stanowiskach także Maciej Rataj, Wojciech Korfanty, Roman Dmowski.
Oczywiście o obsadzaniu stołków przez pociotków nie było mowy.
Durnie to byli, czy frajerzy? A może ludzie z klasą? Tłumaczenie W.Pawlaka jest prymitywne i żałosne. Po prostu wyszła mu słoma z butów. I najwyraźniej mu z tym dobrze. Rządzą nami bardzo mali ludzikowie - nie tylko wzrostem, także umysłem. Ale oni sobie z tego nawet nie zdają sprawy. Do pewnych postaw po prostu trzeba dojrzeć, dorosnąć. To wciąż efekt II wojny światowej i planowej akcji Hitlera i Stalina, fizycznej likwidacji polskich elit. I tu nas dostali. Nie pozwolono urodzić sie ludziom, którzy powinni nami rządzić. Mamy tu lukę pokoleniową, która zostanie uzupełniona dopiero za jakieś kilkadziesiąt lat, nie wcześniej. Procesu odbudowy polskich elit nie da się poprowadzić na skróty.
AB dnia 4 sierpnia 2008
He,he - Pawlak wskoczył w buty Leppera,oby podzielił również jego los!
stary dnia 4 sierpnia 2008
To gdzie oni mają pracować? - wyartykułował Pawlak, znając kompetencje rodzin członków PSL.
Liberał dnia 4 sierpnia 2008
Szkoda tylko, że pociotki prominentów nie pozostają w ich prywatnych firmach, a żywią się tym co PAŃSTWO nam wszystkim ukradnie.
Czyżby ich kwalifikacje nie wystarczały na prowadzenie własnej działalności ??? Albo lepiej nie ryzykować i dobrze żyć na państwówce. Dobry przykład idzie z góry
roza dnia 4 sierpnia 2008
A tymczasem kancelaria prezydenta sięga po sprawdzone kadry z rządu
http://wiadomosci.onet.pl/1800902,11,item.html
Rozumiem, ze teraz BOR będzie latał za wieśmakami ?
Cegorach dnia 4 sierpnia 2008
Zawsze mi sie ten klient podobal. On zawsze tak niezabardzo wiedzial o co chodzi. Pamietam go jeszcze jako mlodego cyborga z poczatku lat 90tych. Chlop sie nic nie zmienil, no ale co mozna oczekiwac od czlonka i wodza chlopskiej, anachronicznej we wspolczesnym swiecie parti.
ociec dyrektor dnia 4 sierpnia 2008
Cegorach: PSL zasadniczo od początków III RP ma takie samo poparcie - za wyjątkiem jednej kadencji. Trwa to już dobrych kilkanaście lat i zmian n gorsze nie widać. Ten elektorat się najwyraźniej nie wykrusza “organicznie”, on jest dziedziczny z pokolenia na pokolenie widocznie.
Aeth Rhiannios dnia 4 sierpnia 2008
“No” - z czymś mi się to kojarzy, z Dyzmą w niezapomnianej kreacji R. Wilhelmiego mianowicie. Natomiast reszty komentować nie trzeba, poza jednym pytaniem: kiedy wyborcy wreszcie skierują Pawlaczków do pierwotnego gnoju, z którego ta partia/banda *) wyszła?
*) niepotrzebne skreślić
wehehe dnia 4 sierpnia 2008
Nie mozna PSL wyslac do gnoju, czy gdzie tam bo wszytkie inne partie, oczywiscie oczywiscie poza PiSs, w Polsce stracilyby zdolnosc koalicyjna:)
ociec dyrektor dnia 4 sierpnia 2008
PSL od 1989 roku przyjęło sobie za cel trzymanie sie u żłobu za wszelką cenę. A że dotąd, poza SLD żadna partia nie zdobyła takiej większości, że mogłaby rzadzić sama, ZSL może każdego partnera szantażować. To zaś co najważniejsze, koryto, zawsze jest przy pysku. A że to niemoralne i niehonorowe i kojarzy się z manierami pań z najstarszego zawodu świata - kogo to dziś obchodzi?
AB dnia 5 sierpnia 2008
Tylko głupi, nie bierze jak dają!!!
Toteż jak tu walczyć z korupcją, także polityczną ???
Swój swojemu w rządzie i w firmie.
Jak brat- bratu, kruk-krukowi, tak PSLowiec-PSLowcowi, a PiSowiec- PiSowcowi.
“Dobre, bo polskie” wzorce. Zaraz, zaraz, a jak to było w PRLu ???
roza dnia 8 sierpnia 2008