KOCHAM PREZYDENTA

2 sierpnia 2008 – 09:28

wiezieniePod tym nieco prowokacyjnym tytułem chcemy przekazać Wam propozycję ciekawej koszulki autorstwa Marka Raczkowskiego z Przekroju (znalezione na Wykopie). Nie mamy praw do rysunku, więc możemy podać Wam linka - klikajcie tutaj. Osobom, które postanowią sobie taki lub podobny t-shirt sprawić, przypominamy, że artykułu 135 §2 kodeksu karnego mówi: „Kto publicznie znieważa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3″. Więcej na temat znieważania w bardzo dobrym artykule tutaj.

  1. 43 odpowiedzi na “KOCHAM PREZYDENTA”

  2. Tak go każdy w Polsce kocha
    że wnet krzykną: won! wynocha!

    andre dnia 2 sierpnia 2008

  3. Jakie znieważenie? Tu jest przecież “kocham prezydenta”. Tak samo jak można mówić o durniu, dodając tylko “powiedział Lech Wałęsa” :)

    threepwood dnia 2 sierpnia 2008

  4. ja ich wszystkim kocham :)

    jak psy dziada w ciemnej ulicy ;-)

    sunset dnia 2 sierpnia 2008

  5. Jeśli można dostać 3 lata za znieważenie jednego człowieka to jakiej karze podlega prezydent znieważający miliony Polaków?
    Szitaka.

    Pireansot dnia 2 sierpnia 2008

  6. W dzisiejszym wydaniu springerowskiego “Faktu” zamieszczono kolejny bełkot Mściwo-Jadowitego Jarci. Czegoż tam nie ma?! Jak to zły Tusk i PO prześladuje cichutko i pokornie popierdujących PiSiOR-ków i jak chce koniecznie zrobić kuku dobrotliwemu ojczulkowi naszego narodu Lesiowi Otępiałemu, który wszak nie wetuje lecz wręcz pomaga rządzić PO a ci niewdzięcznicy chcą mu impeachment zrobić! Jak również wykluczony jest jakikolwiek sojusz z SLD, toć to poparcie weta - mówi Jadowity Kleszcz - to tylko przypadek! Itd., itd… bełkocze o.m.c. (o mało co) Wielki Reewangelizator “wybranych rejonów” Na wymioty zbiera ta łgarska hucpa!

    andre dnia 2 sierpnia 2008

  7. Ach! jeszcze w owym “Fakcie” Mściwo-Jadowity Jarcia pisze, iż sojusz z SLD i handel ustawami to specjalność PO. Nadto, rząd Tuska jest kompletnie nieprzygotowany do rządzenia i to na podstawowym poziomie technicznym. Ten poziom podstawowy - a dla Jarci główny - to zapewne: podsłuchy, nagrania, zagłuszania, teczki, haki i te techniczne narady, gdzie ustalano kogo i kiedy skuć w kajdanki! Ach! to dopiero było życie lepsze od sexu i orgazmu!

    andre dnia 2 sierpnia 2008

  8. Te nagrania
    i podsłuchy
    Jarcia słuchał
    do poduchy
    teczki czytał
    haków szukał
    kajdankami
    w biurko stukał
    pielęgniarkom
    dawał czadu
    emerytom
    spieprzaj dziadu
    wołał przyszły
    pan prezydent
    zaś Wałęsa
    to konfident
    ustalono
    w zemsty planie
    IPN-u to zadanie
    tak sprawował
    władzę Jarcia
    na kłopoty zaś
    jak wiecie to
    wyciągał pistolecik!!!

    andre dnia 2 sierpnia 2008

  9. najlepsze sa te komentarze do artykulu

    zenobia dnia 2 sierpnia 2008

  10. najlepsze sa te komentarze do artykulu

    Rzeczywiście. Wydają się wręcz obraźliwe…

    piteq dnia 2 sierpnia 2008

  11. Ja tam nawet się zgadzam z Palikotem, nawet na niego głosowałem w ostatnich wyborach, co nie zmienia faktu że pewnych granic nie powinien on przekraczać

    DeerHunter dnia 2 sierpnia 2008

  12. Jakich granic. Przecież powiedział: “według mnie prezydent jest chamem”. Gdyby powiedział: “prezydent jest chamem” to co innego. Myślę, że z tego każdy prawnik go wyciągnie. Facet nie jest głupi jak się sporej grupie ludzi wydaje i naprawdę wie co może a czego nie może powiedzieć.
    Zresztą ja mu zazdroszczę. Ma gościu kupę kasy i nie pierdzieli się w polityczne ciuciubabki tylko wali to co myśli.

    Autopilot Off dnia 2 sierpnia 2008

  13. Nie znam się na prawie ale to, że wypowiedział własna opinię a nie wydał sądu a priori - moim zdaniem niewiele zmieni, stać biłgorajskiego filozofa-biznesmena na dobrego adwokata i tyle mojego optymizmu…

    DeerHunter dnia 2 sierpnia 2008

  14. zresztą nie tyle mi chodzi o to czy on te prawo łamie czy nie - są jeszcze tzw. prawa niepisane, granice symboliczne, takie popisy jak z tym chamem po prostu nie mieszczą się w sferze kultury publicznej cywilizowanego kraju, inna sprawa że w cywilizowanym kraju prezydentem nie zostaje człowiek, który nie potrafi poprawnie nazwać psa, nie mówiąc już o człowieku, któremu sam nadał polskie obywatelstwo i który, co gorsza, stosuje swe konstytucyjne uprawnienia jako oręż do walk politycznych i nawet specjalnie się z tym nie kryje

    DeerHunter dnia 2 sierpnia 2008

  15. No to wyrażanie własnej opinii jest przestępstwem? Jeżeli prokuratura się tym zajmie to będzie znaczyło, że żyjemy w deb….. kraju

    Autopilot Off dnia 2 sierpnia 2008

  16. http://www.wprost.pl/ar/135430/Ekscesy-posla-PO-Janusza-Palikota-psuja-mu-opinie-wsrod-menedzerow-i-biznesmenow/

    DeerHunter dnia 2 sierpnia 2008

  17. prokuratura już się tym zajęła, ale na razie tylko sprawdza, czy popełniono przestępstwo

    DeerHunter dnia 2 sierpnia 2008

  18. Masz rację ale jak widzę naszego prezia to ręce i gacie same mi opadają do kostek i po prostu takie zachowanie jak Palikota uznaję za tak zwany “wentyl bezpieczeństwa”

    Autopilot Off dnia 2 sierpnia 2008

  19. Szkoda Palikota. W tym Przypadku niestety nie można mówić tego co się myśli, nawet gdy większość uważa podobnie. Prawo jest niestety po stronie prezydenta, czy to się komuś podoba , czy nie. Nie ma prawa usłyszeć co naród o nim sądzi. Jeszcze by się zdenerwował, zmartwił, zachorował. Na dodatek prestiż kraju by ucierpiał - no oczywiste, że od gadania Palikota, a nie od tego co mówi i robi pan prezydent ;)

    roza dnia 3 sierpnia 2008

  20. Niestety w Polsce wybrancy narodu roznej masci i stanowiska uwazaja, ze jak zostali elekcjonowani na nie to dotknal ich palec bozy i splynela na nich wielka madrosci, (p)oslowie znaja sie na wszytkim, chwala i majestat, przypadek Lecha I OczywistoSlusznego, a niestey na pieszczote trzeba zaslusyc. To jest chyba zwiazane z tym, ze w te konkury staja przewaznie miernty, ktore w zaden inny sposob nie maja szans zaistniec.
    A co do Palikota to ten facet pokazal, ze potrafi radzic sobie w zyciu, w warunkach konkurencji, w przeciwienstwie do wiekszosci wybrancow, ktorzy wciaz musza sie podpierac autorytetem tego bidnego kraju.

    ociec defraudator dnia 3 sierpnia 2008

  21. [”Nowe szaty króla” Andersena, w której ludzie bali się zwrócić uwagę na oczywisty fakt, że pełen pychy władca został oszukany i nie ma na sobie ubrania].

    A palikot, jak dziecko, mówi, że król jest nagi!!

    Flogiston dnia 3 sierpnia 2008

  22. LK wcale nie trzeba ośmieszać, on sam robi to najlepiej: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80271,5547121.html?i=0

    kompan dnia 3 sierpnia 2008

  23. Dlaczego mój komentarz tak długo czeka na zatwierdzenie, czekacie na aprobatę Jadowitego Jarci, czy co!!??

    andre dnia 3 sierpnia 2008

  24. Przez układy zniewolony
    pragnie rządzić lecz bez żony
    z SLD związany tajnie
    razem z mediów zrobią stajnię
    ma czterdziestu rozbójników
    więc awantur jest bez liku
    społeczeństwa nienawidzi
    łże jak pies i się nie wstydzi
    gdy w dyskusji słów brakuje
    pistoletem wymachuje
    pożarł kunia i leppera
    teraz pożre Zapatera
    do przystawek po kawałku
    własny PiS pogania pałką
    kanibalizm na talerzu
    jak ich zeżre to uwierzą
    Tedy życzmy mu smacznego
    w końcu robi coś dobrego!

    andre dnia 3 sierpnia 2008

  25. A niech czeka dalej, ja pasuję!

    andre dnia 3 sierpnia 2008

  26. Wolność słowa mamy prawie jak w Ameryce. Oto dowód:
    W USA można powiedzieć na ulicy, że prezydent USA to idiota.
    W Polsce też można powiedzieć na ulicy, że prezydent USA to idiota.

    threepwood dnia 3 sierpnia 2008

  27. Palikot to (”moim zdaniem” - żebyście się nie czepiali ;) ) platformiany odpowiednik Kurskiego. I tyle w tym temacie.

    Co do koszulki - majstersztyk :D

    Roman dnia 3 sierpnia 2008

  28. @Roman
    Delikatnie przesadziłeś!Gdybyś poznał życiorys kurskiego, zobaczyłbyś larwę jakiegoś pasożyta, a to raz w LPR (Lekko Porypanych Ramoli), a to 1-ego wazeliniarza Jarka Despoty.Fakt -Palikot to kontrowersyjna osobowość ,ale przynajmniej nie chorągiewka bez charakteru jak szczeniaczek (czyt. “buldog”) Pisuarii!!

    oleczek dnia 3 sierpnia 2008

  29. Mają jednak jedną cechę wspólną - niewyparzone języki. Z tym, że jak Kurski coś palnie, to tylko mu z procy oddać. Za to Palikot zazwyczaj mówi to, co większość myśli, ale bałaby się powiedzieć głośno :)

    Palikot, Hiroł z Biłgoraja, to jeden z niewielu polityków, których naprawdę szanuję. Mam nadzieję, że PO się go nie pozbędzie ani nie zaknebluje, bo on jako jeden z niewielu ratuje wizerunek tej partii.

    Bumelant dnia 3 sierpnia 2008

  30. Ach, faktzeitung - jedyna niemiecka gazeta ukochana przez Kaczina z Żoliborzin… przepraszam, na okładce było o lądujących kosmitach czy znów gdzieś jezioro zamieniło się w wódkę? A może o tym że doda się posmarkała na chodnik?
    Threepwood - :D
    Co do Palikota, to wolałbym żeby zamienili się miejscami z Lesiem K. i byłoby mniej obciachu :P

    wehehe dnia 3 sierpnia 2008

  31. Palikot język ma ostry, ale sprawy o kórych się wypowiadał, takiego wymagają. Jego wypowiedzi są celowe i przemyślane. Natomiast Kurski, to średniej klasy manipulant i kłamczuszek na zamówienie. Cenię pierwszego a drugi jest po prostu żałosny.

    roza dnia 3 sierpnia 2008

  32. A ja tam kocham Prezydenta i polecam forum www.haloooo.com

    Neon dnia 4 sierpnia 2008

  33. Nooo ale nasz generalssimus powiedzial, bohater tylu bitew i poligonow:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5549866,Prezydent__Sluzba_wojskowa_jest_konieczna_dla_uksztaltowania.html
    Ciekawe w jakiej formacji ksztaltowal on swoj charakter, strzelcow bamboszowych?

    ociec dyrektor dnia 4 sierpnia 2008

  34. Otóż z politowaniem obserwuję jak Lesio Otępiały kreuje się na wodza armii. Jego działania - w świetle oceny psychiatryczno-taktycznej - są nader pouczające. A mianowicie: Lesio lubi defilady i przeglądy oraz odbieranie meldunków, które są najmilszym doznaniem jego rozdętego ego. Nieobca jest mu też rzymska zasada “dziel i panuj” - stąd jednym daje awanse na generałów innym zaś nie. Nie chce też armii zawodowej bo ta byłaby dla niego za mądra i mniej podatna na demagogię a poza tym sprzeciw to przecież kij w szprychy rządu. Nadto, podszeptuje mu Jadowity Jarcia, armia zawodowa stałaby się “na bank” częścią “układu” lub może nawet “szerokiego frontu”. I jest tak jak ze wszystkim czego się dotkną mściwo-jadowite bliźniaki - staje się to zabaweczką chłoptasiów z tzw. “lepszego miejsca”, których ciągle bili rówieśnicy na podwórku!

    andre dnia 4 sierpnia 2008

  35. Jarosław I Wspaniały oraz Lech I Wielki…

    oto najwspanialsze osiągnięcia IV RP :-D

    jednym słowem: rozpacz ogarnia :(

    sunset dnia 4 sierpnia 2008

  36. Oleczek, Bumelant: Kurski i Palikot mają co najmniej 2 cechy wspólne. Obok niewyparzonych jęzorów, obaj nadzwyczaj lubią też miotać oskarżeniami bez dowodów. Jakie przesłanki miał “hiroł z Biłgoraja”, żeby stwierdzić, że prezydent to pijak (bo do tego praktycznie sprowadzała się jego notka)? Tylko nie mówcie, że skoro prezydent wygląda jak wygląda i pluje się podczas mówienia, to można o nim powiedzieć wszystko. W poważnym kraju tak się polityki nie prowadzi.

    Jedni Kaczora lubią, drudzy wprost przeciwnie (i do tych ja się zaliczam), ale, kuchnia Felek, to jest przecież Prezydent RP! Miejmy szacunek jeśli nie do niego, to do urzędu, który zajmuje! Wyobraźcie sobie, że za 2 lata prezydentem zostaje Tusk - i czy wtedy trudno będzie takiemu Kurskiemu “zapytać” publicznie, czy prezydent nie jest przypadkiem ćpunem? Szlak został przetarty, a Wasz “hiroł” się do tego przyczynił.

    Roman dnia 4 sierpnia 2008

  37. @ Roman. Wierz mi, takie pytania zostaną zadane, a także takie czy przypadkiem Tusk nie jest gejem albo pedofilem. Bo PiSowcy tacy są. Nie popieram tego co się dzieje z prezydentem ale musisz przyznać że nie reprezentuje on wszystkich Polaków - nawet nie chce wszystkich reprezentować więc co to za prezydent? Nawet Kwaśniewski, który akurat pijakiem jest umiał się wznieść ponad podziały polityczne i nie wspierał SLD, z którego wyrósł.

    ja dnia 4 sierpnia 2008

  38. Ja: właśnie po Palikocie najlepiej widać, że nie tylko PiSowcy “tacy są”. Ot, co :]

    Roman dnia 4 sierpnia 2008

  39. @Roman. Ale prezydent nie jest swiata krowa tylko dlatego, ze zostal wybrany. Na pieszczote i szacunek trzeba zasluzyc.Ta funkcja jest zwiazana z czlowiekiem i zawsze bedzie postrzegana przez pryzmat ludzi ja sprawujacych.
    Ja prywatnie uwazam, ze Tusk jest przecientnym kandydatem na prezia a Polikot przynajmniej odczorowywuje obszary zycia zaczarowane.
    Wydaje mi sie, ze w polityce kazda obelge mozna przekuc na sukces tylko trzeba myslec , miec dystans do siebie i prawdziwe,samemu osiagniete, poczucie wlasnej wartosci!

    ociec dyrektor dnia 4 sierpnia 2008

  40. @Ociec Dyrektor: oczywiście, że nie jest świętą krową! Ale z drugiej strony - nie ma też obowiązku nadstawiania gęby do bicia tylko dlatego, że został wybrany.

    Roman dnia 5 sierpnia 2008

  41. @Roman :
    Właśnie po Palikocie widać że Palikot w platformie jest odosobniony w swoich pomysłach, zaś w PiS wszyscy są tacy i dlatego na nikim już to wrażenia nie robi. To co u PO jest ewenementem to w PiS jest normą (oczywiście mówię o przeginaniu pały) i to właśnie widać po Palikocie.

    caleeb dnia 5 sierpnia 2008

  42. @Roman Ale z trzeciej strony niech sie nie kreuje na “niewiadomoco”. Trzecia zasada Newtona zawsze i wszedzie obiazuje , przynajmniej w znanym nam swecie, a on i my jestesmy tylko elementem Przyrody.

    ociec dyrektor dnia 5 sierpnia 2008

  43. @Roman, bez przesady. Aktualny prezydent (jako osoba, nie jako stanowisko) sam sobie własnym zachowaniem i wypowiedziami zaszkodził bardziej niż by mu zaszkodziło choćby i dziesięciu palikotów. Ale, co gorsza, zaszkodził właśnie nie tylko sobie, ale i urzędowi. Palikot mówi tylko to, co dużo osób myśli. Czy Lech K. jest pijakiem, to nie wiem. Czy zachowuje się jak pijak? Tak! Jeśli jego tradycyjny bełkot jest na trzeźwo, to tylko pogarsza sytuację, bo oznacza trwały uszczerbek na psychice, a nie pijaństwo…

    A Palikot, jako jeden z niewielu polityków, jest przynajmniej szczery. Zabójczo, owszem, ale szczery. I tym się różni od Kurskiego, który w swoim mniemaniu jest specem od PR-u (choćby i czarnego) i wszytkie jego wypowiedzi są obliczone na jakieś polityczne efekty.

    Bumelant dnia 6 sierpnia 2008

  44. Czy zakaz mówienia o tym co widzimy ma jakiś sens ??? Czy w ten sposób naprawdę chronimy autorytet głowy państwa. Koń jaki jest, każdy widzi. Najważniejsze jest poprawienie wizerunku , a co za tym idzie zachowania pana Prezydenta. Dalsze udawanie, że świeci słońce, nie ma sensu. Gdyby zaatakowano Tuska, przedstawiłby konieczne badania lekarskie i tyle. Aby uciąć plotki wystarczą konkrety. Czy są powody, aby nie ujrzały one światła dziennego??? Prawda obroni się sama, no chyba, że jest tak jak z Ziobrą - zrzeknę się, bo nie mam czego się bać :) :) :)

    roza dnia 8 sierpnia 2008

Wyślij komentarz