Rejsowy helikopter?
1 sierpnia 2008 – 14:07
Źródło: WP za Faktem
Okazuje się, że rządowe oszczędności, jak za czasów każdego rządu, stosowane są wybiórczo. Dziennikarze faktu zauważyli, że premier Tusk wrócił do Warszawy z uroczystego otwarcia boiska w Łodzi helikopterem. Z jednej strony jest to akt niewątpliwej krytyki poczynań ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka, odpowiedzialnego za poprawę stanu polskich dróg. Z drugiej strony, może niesłusznie oskarżamy Donalda, bo poleciał tańszym helikopterem rejsowym?
11 odpowiedzi na “Rejsowy helikopter?”
A co? Może powinien był ciuchcią pojechać, nie? Z czego robicie sensację? Samolot nie jest wybrykiem, jest normalnym środkiem lokomocji. Leper latał stale i to wam nie przeszkadzało, a teraz przeszkadza?
Flogiston dnia 1 sierpnia 2008
Na rowerze - tanio i zdrowo
Inia dnia 1 sierpnia 2008
Teleportacja ma przyszłość - dziennikarze Faktu słusznie wytykają podróże staromodnymi wiatrakami.
Generał Electric dnia 1 sierpnia 2008
taaaa
brzmi to podobnie do oskarżeń Donaldka o 16-krotne loty do Gdańska samolotem rządowym
jak pamiętacie, dopiero przy sprawdzeniu rozpiski wyszło, że Donald skorzystał z tego samolotu 1 raz, a ten, który witał “biskupa Rzyma” x15
sunset dnia 1 sierpnia 2008
Pieszo… albo na kocie, jak niektórzy biedacy bez konta i samochodu
threepwood dnia 1 sierpnia 2008
Ja też na jego miejscu wolałabym helikopter. Jest szybszy, bezpieczniejszy i jak sądzę stosunkowo niedrogi, a trasa z Łodzi do Warszawy po prostu zabójcza. Niestety nie starczyło na dokończenie fragmentu autostrady A2. Też mnie to dotyka
Zresztą była to podróż słóżbowa, a nie prywatny lot do rodzinki zarezerwowany dla P.Prezydenta.
roza dnia 1 sierpnia 2008
moim zdaniem nie warto popadac ze skrajnosci w skrajnosc bo wtedy pozostaje zeby rzad siedzial na tylku w swoich gabinetach a w razie pilnych wyjazdow robil piesze pielgrzymki…
Co dadza takie oszczednosci skoro produktywnosc takiego rzadu bedzie zerowa?
Co prawda otwarcie stadionu to nie jest sprawa najwyzszej wagi panstwowej a jedynie zagranie pod publike niemniej byla to podroz sluzbowa a nie prywatna lub partyjna - co jak wiemy niektorzy tego potrafia rozroznic…
sHoPeN dnia 2 sierpnia 2008
Bez przesady… to jest premier, lepiej chyba, żeby szybko dotarł z powrotem do Warszawy i rozpoczął pracę?
Rusek dnia 2 sierpnia 2008
Biorąc pod uwagę casus Millera (2004), na miejscu wrogów Donaldinho cieszyłbym się z tej formy podróży
Odpukać w niemalowane (puk,puk).
wehehe dnia 3 sierpnia 2008
Tak, jasne… A jakby pojechal na rowerze, to by napisali, ze wstyd, bo premiera nowoczesnego, proeuropejskiego panstwa nie stac na szybszy i bardziej luksusowy srodek transportu. FAKT to gazeta, ktora szuka sensacji, a przy pomocy ostrych i bezposrednich slow z kazdej, nawet bardzo blahej historyjki moze zrobic miedzynarodowy skandal. W zyciu nie kupilem anie jednego wydania FAKTU i dziwia mnie ludzie, ktorzy z taka checia po niego siegaja. Najbardziej wstrzasajace jest to, iz FAKT ciagle zamuje drugie miejsce sposrod najlepiej sprzedajacych sie w Polsce gazet.
azyl dnia 4 sierpnia 2008
jak ktoś czyta brukowiec, to dowiaduje się takich “faktów”
sunset dnia 4 sierpnia 2008