Dwa przypadki Gazety
3 lipca 2008 – 20:54Wiele razy zarzucano nam, że jesteśmy ślepo wpatrzeni w Wyborczą. Faktycznie, jako jedno z największych mediów w Polsce publikuje ona sporą część źródłowych informacji, z których potem korzystamy. Czasem jednak najciekawsze jest to, czego nie umieszcza na pierwszej stronie. Wszystkim miłośnikom Wyborczej proponujemy lekturę dwóch świeżych artykułów – o losach Lesława Maleszki, który po zidentyfikowaniu jako agent SB dalej pisał dla GW oraz o Jacku Kalabińskim, który, będąc śmiertelnie chorym, został zwolniony z GW, ponieważ “trzeba było zmienić korespondenta”. Dla porządku linkujemy też tłumaczenia Wyborczej do sprawy Maleszki i do sprawy Kalabińskiego. Nas nie przekonują.
Tak, te sprawy nie dotyczą bezpośrednio tematyki strony, ale uznaliśmy je za ważne dla polskiej sceny politycznej i medialnej.
.com
40 odpowiedzi na “Dwa przypadki Gazety”
Wybiórcza kłamie i przyłapałem ją na tym wielokrotnie. Ostatnim kłamstwem była sprawa aborcji dokonanej w końcu przez 14-letnią Agatę. Wybiórcza pisała, że ciąża jest wynikiem gwałtu, tymczasem dziewczynka poszła do łóżka ze swoim rok starszym kolegą.
Wybiórcza nie tylko kręci w sprawie Maleszki, ale także w sprawie Wałęsy i jego agenturalnego epizodu. Publikuje tylko zdanie jednej strony przez co urabia opinię publiczną.
Wesoły Romek dnia 3 lipca 2008 | zablokuj
@Wesoły Romek, bywa ,że GW kłamie, ale Ty akurat czytać nie umiesz. GW pisała zawsze tak
“Agata i jej matka [b]mówią[/b], że ciąża jest wynikiem wymuszonego stosunku, czyli gwałtu.”
“14-letnia Agata ma prawo do legalnej aborcji, gdyż jej ciąża jest wynikiem gwałtu. Potwierdziła to lubelska prokuratura.
”
Potem jak dotarli do szczególowych informacji sprecyzowali “. Prokuratura lubelska wydała pismo, w którym stwierdza, że “zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że ciąża jest wynikiem czynu zabronionego – obcowania płciowego z osobą poniżej 15 lat”.
RobertP dnia 3 lipca 2008 | zablokuj
Był już idiota co się dziwił, że można zgwałcić prostytutkę.
Teraz pojawia się podobny mu intelektualista, który sądzi, że jak dziewczyna poszła z kimś do łóżka to już mie miała prawa odmówić stosunku.
No dureń do potęgi.
Woziwoda dnia 3 lipca 2008 | zablokuj
@Wesoły Romek
A które media nie urabiają publiki?Moim zadaniem aby wyrobi sobie obiektywne zdanie na każdy temat, trzeba poznać opinię oby stron ,czy też wielu zdań do bieżącego czy komentowanego wydarzenia.Śmieszą mnie np. teksty z ONET- Nie czytam wyborczej bo kłamie- jak nie czytasz, to skąd wiesz, że kłamie??Natomiast ja polecam czytać zarówno “Wybiórczą”,”Nasz Dziennik” jak i “NIE” Urbana i wtedy zabierać głos…
Oleczek dnia 4 lipca 2008 | zablokuj
Wy nie tylko jesteście ślepo zapatrzeni w GW, ale jak ona także manipulujecie faktami.
Teraz za pozno “bić się w piersi”, czy za rok takze przyznasz, ze to co nałgałeś na PiS było wporządku? Tak samo jak dziś, osądzasz GW, a jeszcze kilka dni temu może przedrukowywałeś tekst Maleszki z Twoim “obiektywnym” komentarzem.
slawek dnia 4 lipca 2008 | zablokuj
@Oleczek masz racje… aby byc obiektywnym trzeba znac zdanie wszystkich stron…
Robert dnia 4 lipca 2008 | zablokuj
Czy tylko mnie sprawa Maleszki czy Bolka wogóle nie obchodzi?
Phaet dnia 4 lipca 2008 | zablokuj
@Phaet
Właśnie większość ludzi jest obojętna. na to co dzieje się w naszym kraju, jasne są sprawy, którymi nie warto się przejmować czy zajmować np. programem wyborczym PiS (czyt. stek bzdur im urojeń Jarcia Szerszenia)Jednak na zobojętnienie na sprawy dość dwuznaczne, poszlakowe i skandaliczne ,liczą właśnie bracia K, przypomnij sobie co było w 2005.Wybory wygrała opcja fanatyków z Torunia i sekta polityczna pod egidą szkodliwych kurdupli-oni to wykorzystali zobojętnienie normalnych ludzi, którzy mieli już dość polityki, afer SLD
(choć afery PiS są bardziej skandaliczne)!Dlatego nie można dopuścić do wygrania przez PiSobolszewię nowych, następnych wyborów.Zawzięty Jarcio już ogłasza, że będzie rządzić….oby tylko swoim kotem!Nie można być obojętnym na propagandę PiS, która właśnie liczy, że normalni ludzie, których jest większość , będzie znów miała dość polityki- hordy psychopatów z beretami moherowymi i talibów Jarusia tylko na to czekają!
Oleczek dnia 4 lipca 2008 | zablokuj
A propos afer PiS -dopiszcie ,co przeoczyłem:
1.Oczyszczalnia Putry-prymitywne geszefciarstwo
2.Rura Wassermana- śmieszne i żałosne
3.Nazwisko Kaczyńscy w aferach “Telegrafu” “FoZZ”,”ArtB”- spisek czy przypadek?
4.Nagrania Ziobry-czyli jak komputer obrabia zapis cyfrowy…
5.Ziobro Słodowy-objaśnia instrukcję niszczarki (PZU-PO)
6.Ten Pan (dr G)zabijać już nie będzie!-jasne bo będzie leczyć ,jak zawsze!
7.Jurata-czyli twierdza IV RP za pieniądze podatników
8.Złamana łapka Jarcia i podgrzewany chodnik
9.Jak zagłuszać pielęgniarki?-Jarcio zdobywa odznakę skauta radiowca
10.Viagra i narkotyki w kancelarii Prezydęta (PiS-u)
11.Krawat Kaczmarka, czyli jak ludzie PiS przestali się podobać Jarkowi!
12. Premio Marcinkiewicz-nie wychylaj się bo Jarcio tego nie lubi..
To tak króciutko, liczę na kolegów w tej sprawię bo pewnie przeoczyłem 99%
Oleczek dnia 4 lipca 2008 | zablokuj
Oleczek przeoczyłeś jedną medyczną
http://wiadomosci.wp.pl/kat,50316,wid,9865984,wiadomosc_prasa.html
“Tylko jednym lekiem, infliximabem, można rozpoczynać terapię reumatoidalnego zapalenia stawów. Tak zarządził Andrzej Sośnierz, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, za rządów PiS. Decyzję podjął nocą 5 listopada, czyli ostatniego dnia swojego urzędowania, ujawnia “Dziennik”.
Firmą, która została monopolistą w dziedzinie leków reumatycznych, jest Schering, sponsor fundacji Sośnierza – Zamek Chudów. Amerykański wymiar sprawiedliwości zajmował się już operacjami Scheringa i jego wpłatami na fundację. Pracownicy firmy mówili prokuratorom wprost: płaciliśmy, żeby nasze leki były refundowane. Firma została wtedy skazana na karę pół miliona dolarów. “
RobertP dnia 4 lipca 2008 | zablokuj
@Oleczek, Drogi Ojcze Dyrektorze,
Co więc robić, żeby znów nie wygrała wyborów Przychodnia i Szpital dla Psychicznie Chorych (PIS/PC)? Chyba nie sądzisz, że jak tu ponarzekamy i poujednolicamy poglądy, to pozbędziemy się naszych brunatnych bolszewików pod wezwaniem Szamana toruńskiego? Pewnie, że robicie dobrą robotę przypominając ludziom, czym był kaczyzm i co jeszcze nam, Polakom, może zrobić, jeśli zapomnimy, jak wyglądały słynne 2 lata trwania IV Rzeszy Pomylonych!!
Ale myślę, że powinniśmy aktywniej działać (oddziaływać) na Tuska i jego współpracowników. To im trzeba przypominać, co to jest kaczym, bo TUSKU & Co. już powoli zapominają. Jeśli całkowicie zapomną – kaczym wróci ze zdwojona siłą, wtedy będzie już za późno! Teraz trzeba pisać, słać E-maile do siedziby partii Donaldu, żeby nie zadawalali się chwilowymi sukcesami. Kaczyści są naprawdę niebezpiecznymi wrogami Polski, trzeba TUSKOM o tym przypominać CODZIENNIE. Jeśli my nie będziemy na nich oddziaływać, to pewnego dnia przyjdzie nam zacząć pakować walizki, albo i bez walizek spieprzać na Zachód, dopóki otwarte są granice. Sam wiele nie mogę, ale kiedy niekiedy wysyłam różnego typu przestrogi do niektórych, wybranych przez mnie członków PO. Robię to tak jak nasz Mędrzec Palestrina007: znalezione ciekawe opracowania z Matki-Kurki, albo Azraela albo też SpDz KOPIUJĘ, WKLEJAM i przesyłam na adresy poszczególnych liderów PO. Nie dlatego, że jestem ich zwolennikiem, ale dlatego, że nie ma żadnej innej w Polsce siły, która mogłaby realnie powstrzymać, lub ciam-cia-ramciując dopuścić kaczystów do władzy. Warto o tym przyPOminać PO-liderom. Adresy E-mail do liderów PO – na stronie internetowej Sejmu. A dodam, ze wysyłając listy do liderów PO nie podpisuję się żadnymi ksywkami, czy nickami, ale imieniem i nazwiskiem, dla podniesienia własnej wiarygodności.
Flogiston dnia 4 lipca 2008 | zablokuj
@Flogiston
)np:
A może załóżmy partię?
Miłośnicy Kaczek po Pekińsku?- żart,ale masz rację, im dłużej będzie PO i Tusk sobie “miłośnie politykować”, tym Jarcio wykopie im głębszy dół!
Oleczek dnia 4 lipca 2008 | zablokuj
@Oleczek,
Z partiami to nie jest takie proste. Już wielu rozważało i się przymierzało do założenia, ale to nie jest takie proste, przede wszystkim – skąd kasa?
Może nie bedzie tak źle, bo na razie Jadowity-Jarcio nie daje o sobie, choć na chwilę, zapomnieć, codziennie w TVPis pokazują, jak się kompromituje w różnych prowincjonalnych remizach, wypowiadając jakieś niedorzeczności np. nt. Rządu. Mnie tam tyle wystarczy, dłuuuugo go nie zapomnę!
Flogiston dnia 4 lipca 2008 | zablokuj
“Polski Zapatero” w akcji
http://wiadomosci.onet.pl/1782819,11,item.html
Sam mam poglądy koserwatywno-liberalne, a prymitywnym antyklerykalizmem gardzę tak samo jak rydzykowym szamanizmem więc mi ta beznadzieja w SLD nie przeszkadza.
Mimo to jest to tak żałosne, że aż serce się kraje.
Cegorach dnia 4 lipca 2008 | zablokuj
@Oleczek, Flogiston
Oleczek! To ostatnie Twoje zdanie oddaje całą grozę sytuacji. To przecież jeszcze ponad 800 dni tej dywersyjnej i szkodliwej prezydentury. Gdzie z jednej strony wetownik będzie wszystko wetował, psuł i generował nieustanne awantury a Jadowity Jarcia będzie w tym duecie – inspirując kolejne zadymy – wskazywał Tuska i rząd jako winnych i kompletnie nieprzygotowanych do rządzenia. Czy państwo i wyborcy to wytrzymają a jeśli wytrzymają to na kogo zagłosują??? Sądzę, iż jedno zdecydowane uderzenie w tą watahę szkodników (szczególnie w głównego sprawcę tego zamętu) spowodowałoby efekt domina. A przecież są podstawy prawne do takiego nokautu. Inny scenariusz to rozłam i marginalizacja – tu inicjatywy naszego niezbyt bystrego Marka Jurka są wprost bezcenne – niech go wspiera Rydzyk i każdy kto może! Piszesz żartobliwie o założeniu partii ale to nie są żarty to też jest rozwiązanie. Tylko tu potrzeba kilku znanych i dobrze odbieranych twarzy, znacznych środków materialnych, sponsorów i czasu na propagowanie programu, który musi być krótki, realny i atrakcyjny dla światłej części narodu.
Flogiston mówisz, iż kopiujesz i piszesz e-maile. No może to coś da ale chyba niewiele, bo taki poseł nawet jeżeli przeczyta i zrozumie zawarte w korespondencji ostrzeżenie to i tak wybierze tchnące miłością polecenie swojego lidera Tuska. Tak więc sytuacja jest poważna i nie pozostaje nic innego jak pisać, demaskować i czekać na reewangelizację z nadzieją, iż może do niej nie dojdzie!!!!
andre dnia 4 lipca 2008 | zablokuj
A z drugiej strony jak to się stało, iż 40-milionowy naród w sercu UE oddał się w pacht tym dwom kurduplom – całkowicie na 2 lata a w roli zakładnika na 5 lat!!! Przecież obydwaj byli znani i co??? 4 lata niszczenia stolicy kraju nie wystarczyło aby im dać czerwoną kartkę. Dobrze jakiś internauta napisał: “to wszystko k..wa przez to niełażenie na wybory”!!!
andre dnia 4 lipca 2008 | zablokuj
@Cegorach
Przeczytałem – i jak tu nie gardzić naszą tzw. klasą polityczną na lewicy. No i jeszcze ta współpraca z PiSiOR-ami. Komentarz bez komentarza!!!!!
andre dnia 4 lipca 2008 | zablokuj
@andre
Ludzie nie chodza na wyboru, bo nie widza związku między ich głosem, a uzyskaniem mandatu przez konkretną osobę. W dniu wyborów parlamentarnych wyborca dostaje książeczkę z listą kilkuset nazwisk, z których większość, jak nie wszystkie, niewiele mu mówią. Skutek jest taki, że wyobrcy głosują na pierwszych kandydatów z listy partii, z której poglądami się utożsamiają. Prowadzi to do sytuacji, w której osoba mająca dobre pomysły na zmienianie rzeczywistości w Polsce MUSI zapisać się do jakiejś partii, musi włazić w tyłek Tuskowi, Jarusiowi lub Waldkowi. Przypadek Marka Jurka, Jana Rokity, czy Pawła Zalewskiego pokazuje, że w polskim systemie politycznym wolni strzelcy nie mają szans.
Dlatego tez należy wprowadzić ordynację większościową w jednomandatowych okręgach wyorczych w wyborach do Sejmu, czyli podzielić Polskę na 460 okręgów. Posłem zostawałaby osoba, która w okręgu uzyska największą liczbę głosów. Wówcza,klakierzy Donusia i Jarusia nie mieliby szans z kompetentnymi liderami społeczności lokalnych. Zła sytuacja w Poslce, brak reform, niekompetencja to skutek między innymi złego systemu wyborczego.
Dlaczego nikt, również na tej stronie, nie mówi o tym, ze partie polityczne dostają z budżetu (czyt. z naszych podatków) milionowe dotacje. Z jakiej racji ja mam finansować tych nierobów? Dotacje służą temu, aby na scenie politycznej nie miała szans pojawić sie oddolna, niezależna od partyjnych koterii inicjatywa obywatelska.
Bez likwidacji dotacji do partii politycznych , nie uzdrowi się sytuacji w Polsce.
Więcej na temat ordynacji wyborczej na stronie http://www.jow.pl
Wesoły Romek dnia 4 lipca 2008 | zablokuj
@Wesoły Romek
Wszystko to prawda co piszesz z jednym zastrzeżeniem: nie 460 okręgów ale powiedzmy 70 no 100 najwyżej (Kanada posiada chyba 70). No i oczywiście bez tego senatu, który z powodzeniem mogłaby zastąpić profesjonalna komisja legislacyjna. No i konstytucyjne ograniczenie roli prezydenta do ceremonii reprezentacyjnych. Tylko powiedz mi jedno kto to ma zrobić??? Któreś tam z rzędu wybory musiałyby wyłonić większość zdolną do zmiany konstytucji, ordynacji wyborczej i prezydenta z owego większościowego ugrupowania. No i po wyborach musiałaby być wola konsekwentnego przeprowadzenia tych zmian – w warunkach, już zajęte zostały przez własnych członków ciepłe posadki. Jest to prawie niemożliwe pozostaje więc taktyka małych kroków ale jak nas uczy praktyka kroki te na ogół wykonuje się w przeciwnym kierunku!!!!
andre dnia 4 lipca 2008 | zablokuj
Tak, Wesoły Romku,
masz rację, też bym chciał głosować na konkretnych, wartościowych ludzi a nie na cwaniaczków, którzy podpięli się pod partię mającą dobre wyniki w sondażach przedwyborczych.
Flogiston dnia 4 lipca 2008 | zablokuj
powinno byc ustawowo zagwarantowane to, ze na spotach wyborczych kazdego kandydata beda podane takze jego wpadki; zeby ludzie mogli sobie porownac z zaslugami i ocenic
zenobia dnia 4 lipca 2008 | zablokuj
NO… biedny Misio Zbysio ma szanse wyprzedzić moje oczekiwania
http://wiadomosci.onet.pl/1783177,11,item.html
Nadal liczę na zatrzymanie i zarzuty lub akt oskarżenia raczej w 2010 niż teraz, ale jak dojdzie do tego wcześniej nie widzę problemu.
Cóż biedaczek się skarżył, że czuje się zastraszany i coś tam wspominał o Parlamencie Europejskim, więc może rzeczywiście trzeba się sprężyć bo nam gotów z tych nerwów rozchorować się od tego ciągłego wzywania na przesłuchania z Brukseli…
Cegorach dnia 4 lipca 2008 | zablokuj
Żadna z partii politycznych nie zmieni ordynacji, bo partiom zależy na to, by trwał ten sygf. PO nic nie robi i ma obywateli w nosie, bo Tusk i spółka wiedzą, że ani wojująca antyklerykalna lewica, ani skompromitowany PiS nie są alternatywą dla nic nie robiącego rządu Tusku
11 października o godzinie 11.00 na Placu Zamkowym w Warszawie będzie manifestacja Ruchu na Rzecz JOW. Można pójśc i wyrazić swoje poparcie. Im więcej będzie ludzi, tym większa szansa, że informacja przebije się do łże- mefiów
Wesoły Romek dnia 4 lipca 2008 | zablokuj
Jakoś wszyscy zgubili temat, na ktory piszą…
weteran dnia 6 lipca 2008 | zablokuj
“Żadna z partii politycznych nie zmieni ordynacji, bo partiom zależy na to, by trwał ten sygf. PO nic nie robi i ma obywateli w nosie, bo Tusk i spółka wiedzą, że ani wojująca antyklerykalna lewica, ani skompromitowany PiS nie są alternatywą dla nic nie robiącego rządu Tusku”
p*erdolenie o Chopenie, pokaż mi, gdzie PO znajdzie większość konstytucyjną w Sejmie (w Senacie akurat mają ponad 50%, czyli tyle, ile trzeba)
nie? to przymknij łaskawie (kaczy) dziób, bo akurat PO jest jedyną (kabarety pomijmam) partią polityczną, która chce ordynacji większościowej i jednomandatowych okręgów wyborczych
classical_liberal dnia 12 lipca 2008 | zablokuj
@classical_liberal
PO chciała ordynacji większościowej, ale gdy dostała się do Sejmu w ordynacji partyjnej i zaczęła dostawać wielomilionowe dotacje to zmieniła zdanie. Tusk stwierdził, zę możliwość podporządkowania sobie posłów i dyscyplinowania ich za pomocą list, a także blokowanie dyskusji w partii jest tak kuszące, że porzucił pomysł JOW, który być może PO w początkach swego istnienia miała.
Jedyną siłą, która chce JOW jest Ruch na Rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych. http://www.jow.pl
Wesoły Romek dnia 12 lipca 2008 | zablokuj
Polecam dobry arykuł na temat JOW na stronie
http://goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&cr=2&kolej=0&art=1209664284&dzi=1207812935&katg=
Wesoły Romek dnia 12 lipca 2008 | zablokuj
Mściwość pierwsze przykazanie
drugie to bezczelne łganie
a nienawiść do bliźniego
główną treścią jest trzeciego
władza i chęć panowania
wszystko inne ma przesłaniać
choć to przykazanie czwarte
ale jest najwięcej warte
śledź bliźniego zawsze skrycie
to jest piąte nadużycie
szóste to mieć mocne „haki”
by zamykać móc do paki
i z rozkoszą decydować
kiedy kogo aresztować
pomówienia nakaz siódmy
gdy są teczki nie jest trudny
ósme to są zawłaszczenia
głównie społecznego mienia
dwa ostatnie przykazania
to zasady są zwalczania
światłych ludzi wśród narodu
którzy nie chcą Ciemnogrodu
ten dekalog wprost z Torunia
dostał mały skrzat Jarunia
by zreewangelizował te rejony
w których lud jest zadżumiony
tak to trzynastego apostoła
agent ruski nam powołał!!!
andre dnia 13 lipca 2008 | zablokuj
@Oleczek
Brak mi Twoich komentarzy do moich wierszowanych popierdułek, które – nawiasem mówiąc – bardzo cenię! Pozdrawiam!!!
andre dnia 14 lipca 2008 | zablokuj
@Oleczek
Dwuznacznie się wyraziłem – cenię Twoje uwagi oczywiście!
andre dnia 14 lipca 2008 | zablokuj
@andre
,obyś dalej leczył,obnażał i obiektywnie krytykował jak dotychczas głupotę,a raczej niedorozwój umysłowy członków bractwa Kaczego!Pozdrawiam po starokaczyńsku Kwa,Kwa -kolegę o miłych mi poglądach!!
A cóż ja mogę Ci dodać- masz trafne spostrzeżenia jak rakiety systemu “ziemia-kaczka”
Oleczek dnia 14 lipca 2008 | zablokuj
@andre
Łup-w ten głupi drób!
Oleczek dnia 14 lipca 2008 | zablokuj
To tak dosadnie o PiS,a tak poważnie to chciałbym skomentować słowa mr. “Veto”- tj.Najjaśnieszego 1-go Pomrocznego IV RP,oto “Abbe” znów zmienił zdanie i gdy jego brat pluł i obrażał na zlocie Ciemnogrodu w Ciemnogórze, dowiedzieliśmy się dziś, że “Polska nie będzie przeszkodą” w procesie ratyfikacji unijnego Traktatu Lizbońskiego.Oto najpierw Lesio podpisuje, potem mówi, że to sukces, potem mówi, że podpisał pod presją PO, potem,że to lipa.Z analizy tych stałych poglądów PiS-owskiego prezia wynika, że albo głowa IV RP ma faktycznie problemy zdrowotno-alkoholowe(delirium), albo Jaruś Żądełko ostro prezia nakręca bo widzi jak ubywa z dnia na dzień PiSowskiemu Fuhrerowi poparcie i trwa teraz batalia o serca i dusze Rydzotalibów bo reszta ich już olewa!
Oleczek dnia 14 lipca 2008 | zablokuj
To co opisałem w ostatniej wierszówce – nie beż kozery nazywam te wierszyki popierdułkami, bo stworzenia w nich opisywane mają popierdolone klepki we łbach – to nowy dekalog mściwej nienawiści do narodu i państwa polskiego, który naczelny kołtun Jarcia otrzymał od guru toruńskiej sekty wg wskazówek płynących z nadajników zauralskich marki “oczień charaszo”! I wiele się nie pomyliłem bo wnet na pielgrzymce Jarcia plunął jadem na cały naród i raczył zauważyć, iż tu i teraz – czyli plując jadowitą śliną – ładuje swoje akumulatory! Czas najwyższy na utylizację tych generujących jad beterii!!!!
andre dnia 14 lipca 2008 | zablokuj
Jaroslaw “tchorz” Kaczynski byl dzisiaj w moim miescie i znowu info o tym pojawilo sie dopiero po fakcie; i z rozmowy na zywo nici
zenobia dnia 14 lipca 2008 | zablokuj
@zenobia
Jarcio gustuję w dialogach a’la monolog- tzn Jarek dopuszcza formy dialogu np.pytając nasze Guru:
” Dlaczego Pana brat jest najlepszym Prezydentem od czasów Piasta Kołodzieja? ,albo “czy PiS to jedyna alternatywa dla przetrwania Polski? Na tak skonstruowane pytania Jaras chętnie odpowie, oczywista oczywistość będą w tej odpowiedzi zawarte nieodzowne składniki z Patefonu nr 5- o “układach”, “obcych, zagranicznych mediach” i to jak Tusk i PO na spółkę z SLD niszczą Polskę. Nie ważne z resztą czego dotyczyłoby pytanie ,pytanego Jarosława-czy o kiszone ogórki ,czy loty w kosmos- gość jest nudny jak flaki z olejem i nastawiony na jedną częstotliwość wyznawców Taddy’iego Szarlatana!
oleczek dnia 14 lipca 2008 | zablokuj
@Oleczek
Dodam jeszcze jedno określenie używane przez Jadowitego Jarcię – jest to tzw. “szeroki front” przeszkadzający (domyślnie) w wprowadzeniu na tron wolskiej dynastii króla Ubu, w kraju zakodowanym jako tzw. IV RP czyli: czwarty Rydzyka Protektorat. Czwarty bo pierwszy to nadajniki na Uralu, drugi – uratowana stocznia, trzeci to imperium toruńskie no i czwarty największy to cała wolska społeczność pełzająca aby złożyć daninę z dwoma pogromcami “układów” i “szerokich frontów” na czele!!!
andre dnia 14 lipca 2008 | zablokuj
@andre
Zdecydowanie podpisuję się pod Twoimi uwagami!Dobrze zauważyłeś, że dziwnym trafem przełożony Jarcia Konusa -Don Taddeo -dziwnym trafem ,jako Prawdziwy polak i Antysemita korzysta z wojskowych -sowieckich nadajników ,pewnie na spółę z GRU, posiada dobroczyńców-szmalcowników Kobylańskich z egzotycznego “Paraquai” (a stamtąd już blisko do Argentyny, 2-giej ojczyzny wielu SS-mannów)ciekwe ile ten właściciel czysto “polskich” mediów ma koneksji, nie zdziwiłbym się, że pewnie po cichu Don Rydzone jest wspierany przez mongolskich dojarzy jaków niekoszernych.Także duet braci Aferzystów (przypomnę PC- Przymierze Cwaniaków i afery ArtB, FoZZ, Telegraf) i Tadzia Grzybiarza to udane gody.Niestety ich dziełem są tylko nienawiść ,podziały wśród rodaków oraz wszelkie fobie!
oleczek dnia 14 lipca 2008 | zablokuj
Witam po przerwie. Phaet, dopisuję się do listy tych, którym bolek, ketman i wildsztajn zwisają jak zbutwiały kalafior.
wehehe dnia 16 lipca 2008 | zablokuj
Widzę, że ludzie zrobili sobie tutaj takie małe forum zapominając zupełnie o co rozchodzi się ten artykuł. Chciałbym dodać swoje spostrzeżenia gdyż widzę, że jak dotąd nikt tego nie skomentował. Otóż kilka dni temu widziałem w Wiadomościach na TVP1 takie oto oświadczenie: “Przepraszamy, że podaliśmy nieprawdziwą informację jakoby L. Maleszka wielokrotnie pisywał dla GW już po tym jak został ujawniony[...] L. Maleszka po tym fakcie napisał dla GW tylko jeden artykuł, który był recenzją książki. Za pomyłkę przepraszamy.” W Dzienniku jako dowód tej współpracy przytaczają artykuł “Niemieckie spory” podpisany przez Elema(Maleszka). Innego nie przytaczają, ale z tekstu wynika, że jest ich więcej. Twierdzą, że dotyczy działań Bundeswehry w Kosowie i Afganistanie. Tekstów z Newsweeka nie czytałem, ale z komentarzy w GW wynika, że ton był podobny i również tam twierdzili, że tekstów pisanych przez Elema jest wiele. Prawdopodobnie bez specjalnego sprawdzania skopiowali to co napisał Newsweek. W odpowiedzi Gazeta pisze, że Kaczorowski poza tekstem “Niemieckie spory” nie potrafi podać żadnego innego przykładu owej współpracy z Maleszką, a sam artykuł był recenzją książki Wojciecha Pięciaka na temat miejsca III Rzeszy w świadomości dzisiejszych Niemców. Kaczorowski twierdzi(zdaniem Dziennika), że od początku było jasne, że Maleszka zostanie w GW, że nadal miał być ważny, że to właśnie ze względu na Maleszkę opuścił ich redakcję. W tekstach GW rysuje się zgoła inny obraz. Ich zdaniem(tekst Ewy Milewicz) Maleszka miał przeciwko sobie wszystkich z wyjątkiem Michnika i Heleny Łuczywo. To oni mimo protestów zadecydowali,że Maleszka pozostanie w GW, ale na zupełnie innych warunkach niż przedstawiał to Kaczorowski. Miał pracować wyłącznie w domu, wykonywał drobne prace redakcyjne. Poprawiał teksty, ale wyłącznie tych autorów którzy się na to zgodzili. W redakcji jeśli się tam tylko pojawił był poddawany powszechnemu ostracyzmowi. Sama Milewicz przyznaje, że też go tak traktowała. W innym artykule GW pisze, że Kaczorowski nigdy nie podawał Maleszki jako powodu swego odejścia. Wracając do tekstu Milewicz pisze ona, że nie rozumiała wtedy decyzji Michnika, bo i niby po co go trzymać? Kto ci podziękuję za Maleszkę, że niby jakieś miłosierdzie? Współczucie? Michnik tym sposobem tylko dawał amunicję swoim wrogom i dobrze o tym wiedział. Mniejsza o to, że na niego samego też donosił, o tym się nie będzie pamiętać. Milewicz pisze dalej, że z czasem zaczęła podziwiać Michnika za tę decyzję. Była nie tylko miłosierna, ale i odważna. Maleszka już wtedy był człowiekiem absolutnie przegranym. Bez przyjaciół i jakichkolwiek perspektyw na pracę w swoim zawodzie. Gdyby nie decyzja Michnika prawdopodobnie pozostałby bez środków do życia.
Na sprawę Ketmana należ patrzeć z szerszej perspektywy gdyż nie jest ona jednoznaczna. Pewnie gdybym ja był wtedy członkiem redakcji życzyłbym Maleszce jak najgorszego i totalnie nie rozumiałbym decyzji Michnika choć patrząc z perspektywy czasu jest ona naprawdę godna podziwu. Tego właśnie ci wszyscy mali ludzie, których serca od rana do wieczora przepełnia nienawiść nigdy nie zrozumieją, a wtedy nie rozumiał nikt, bo i kto mógł? Może taki Geremek, Mandela jakiś albo JP2. To jest właśnie miara wielkości.
Nie wiem kiedy TVN nadał swój program Trzech kumpli, ale Maleszka zrezygnował z pracy 20 czerwca. Jarosław Kurski sam przyznaje, że w zasadzie nie dał mu innego wyboru oraz, że faktycznie w dużej mierze przyczynił się do tego film TVN-u(dostał w GW pozytywną recenzję choć nie bez zastrzeżeń o niedokładność i trzymanie się odgórnie przyjętej linii). Dodał również, że Maleszka w kontaktach z innymi mediami przedstawiał siebie samego jako kogoś ważnego w GW i mającego duży wpływ na linię programową gazety, co wedle niego jest nieprawdą i przechyliło czarę goryczy. GW kilkakrotnie już wcześniej pisała o Maleszce gdzie był przedstawiany jako osoba zadufana w sobie i niespecjalnie rozumiejąca zła, które stało się jej udziałem. Komentarz do twierdzeń innych mediów, że Maleszka został zwolniony z GW dopiero po emisji Trzech kumpli, co jakoby tylko podkreśla dwuznaczność całej sytuacji.
Generalnie bardziej wierzę GW niż Newsweekowi, którego wielokrotnie przyłapywałem na kłamstwach i sztucznym robieniu sensacji.
Teraz zajmijmy się sprawą listem Barbary Kalabińskiej. Po pierwsze nie podoba mi się jej styl, ta kobieta nie pisze Michnikiem czy Geremkiem, ona pisze powiedzmy Ziemkiewiczem. Może to jest nieistotne, ale daje mi już pewien obraz. Nie wiem jaką osobą jest Barbara Kalabańska i nie wiem jak z jej prawdami mam się obchodzić. Ona twierdzi, że było tak, GW, że było inaczej. niby remis, ale jakoś już na starcie źle mnie do siebie ustosunkowywuje. Bo ludzie potrafią być naprawdę różni i mieć jakieś kosmiczne problemy szczególnie gdy w grę wchodzi ból. Znam to choćby z własnej rodziny. Chciało się pomóc on tej pomocy nie chciał i później straszny żal, że się nie pomogło, a mogło i powinno, a inni to inni i tej powinności nie mieli. Do wersji BK podchodzę z dużą rezerwą Sytuacja zerwania współpracy z JK przedstawiana jest tu jako niewiadomo jakie ochydztwo. Puknijcie się w głowę ludzie. Kto wymaga od umierającego człowieka aby pracował nawet jeśli faktycznie tego chce. Sam bym go zwolnił na ich miejscu. W odpowiedzi Paweł Ławiński pisze, że proponowano mu powrót do Polski i leczenie u najlepszych specjalistów z czego JK nie skorzystał. Nie chciał i nie bardzo mógł wracać do Polski z drugiej strony GW nie bardzo miała jak mu pomóc w USA. Wątpliwe aby to zwolnienie miało jakiś wpływ na finanse rodziny. Kalabański był już wtedy jedną nogą w grobie i faktycznie chwilę później umarł pyzatym ten argument nie pada ani razu. Jak na razie jedyne co można zarzucać GW to niezrozumienie, że JK traktował pracę jako swoją najlepszą terapię. Przepraszają za to. Dalej mamy ten dziwny cytat. Sorry ludzie, ale nie wyobrażam sobie Heleny Łuczywo puszczającej tak niewiarygodnie chamski tekst. Jak go przeczytałem skojarzył mi się z cytatami z Geremka z polonica.net jak to nienawidzi Polski i Polaków. Nie było zaskoczeniem, że Ławiński stwierdził, że nic takiego nie było powiedziane. W kolejnym swoim liście BK znowu potwierdza prawdziwość tych słów, ale jej jakoś mniej wierzę.
Tak przy okazji wspomnę jak to W. Gadomski pisząc artykuł o Targalskim opisał sytuację jak to T. będąc już zajadłym wrogiem GW i różowego salonu powołując się na wspólną solidarnościową przeszłość poprosił G. o zorganizowanie mu pomocy medycznej(jakaś choroba oczu), którą otrzymał. G. pisał, że T. nawet mu za to nie podziękował. W ten sposób chciał w pewien sposób wytłumaczyć zachowanie swojego dawnego kolegi twierdząc, że Jurek nie całkiem zdaje sobie sprawy ze swojego nieodpowiedniego zachowania.
Bardzo jestem smutny z tego faktu, że autor tego artykułu nie pofatygował się aby poznać nieco głębiej obie sprawy. Być może nie mam racji, być może moje gdybanie jest całkowicie nietrafione ale nie mogłem tego tak zostawić. Zdaje sobie sprawę, że artykuły muszą być krótkie, ale doprawdy można było poświęcić 2-3 zdania więcej na szersze przedstawienie sytuacji, a najlepiej zapodanie linków i prośbę o własne wyrobienie sobie opinii. Mnie osobiście tłumaczenia GW raczej przekonały i nadal jestem “wielbicielem” tej gazety.
Maniek dnia 21 lipca 2008 | zablokuj