Żarcik z Leninem

2 czerwca 2008 – 10:16

Źródło: TVN24

Pan prezydent Lech Kaczyński z okazji Dnia Dziecka opowiedział historyjkę o tym jak wraz z bratem otrzymałem od matki na 21 urodziny życiorys Lenina - oczywiście w ramach żartu. Chcieliśmy tylko przy tej wesołej okazji przypomnieć, że bez wątpienia również w ramach żartu 9 lat później w swojej pracy doktorskiej pt. “Zakres swobody stron w zakresie kształtowania treści stosunku pracy” umieścił taki oto fragment:

Możliwość dążenia administracji zakładu pracy do realizacji postawionych zadań kosztem naruszenia uprawnień pracowników została dostrzeżona już przez Lenina. Odegrała ona pewną rolę w kształtowaniu leninowskiej koncepcji związków zawodowych. […] Może ona służyć zasadzie socjalistycznej sprawiedliwości społecznej nakazującej przyznawać równe uprawnienia za równe obowiązki.

  1. 41 odpowiedzi na “Żarcik z Leninem”

  2. Przecież K. musiał kolaborować żeby mieć doktorat.

    To tak jak z tymi wyjazdami. Żeby wyjechać trzeba było podpisać współpracę.

    Nieważne środki. Ważny cel. ;D

    Faguss dnia 2 czerwca 2008

  3. śmieszne i tragiczne - facet rozliczający za przeszłość innych,rzucający kamieniem będąc sam winnym

    jerzy dnia 2 czerwca 2008

  4. I chorągiewka na wietrze się złopotała.

    Abulafia dnia 2 czerwca 2008

  5. @jerzy no przecież tak zwykle jest … najchętniej oskarżają winni. Ten kto krzyczy “łapać złodzieja” jest zwykle owym złodziejem. Kaczyński zdobył doktorat przez podlizywanie się władzy a teraz sam oskarża innych o współpracę z komuną, nawet tych co czynnie przyczynili się do jej obalenia.

    caleeb dnia 2 czerwca 2008

  6. Nie potraficie docenić prawdziwego, prawego i sprawiedliwego poczucia humoru. Wykształciuchy…

    Marcin Łuniewski dnia 2 czerwca 2008

  7. Szczerze mówiąc, to raczej po prostu nie miał odwagi, aby odciąć się od komuszej ideologii (bał się, że mu nie zaliczą pracy). Większość tą odwagę jednak miała i nie było chyba przypadku odmowy uznania pracy za brak Lenina czy Marksa w niej…

    threepwood dnia 2 czerwca 2008

  8. Niedługo się dowiemy, jak to zamiast dzieł Kornela Makuszyńskiego, tatuś - Rajmund Kaczyński (nie mylić z unabomberem), do poduszki czytał bliźniakom dzieła zebrane tow. Lenina.

    No i wszyscy się dziwili skąd taki język zaczerpnięty z jądra komuny w ustach np. Jarka (lumper…, łże…, itp) - a przecież na kartach dzieł Lenina aż kipi od stwierdzeń i określeń którymi dzisiaj posługują się bracia. Zresztą zdaje się nie tylko język zaczepnęli bracia od Ilicza, ale i trochę mentalności wodza światowego proletariatu i całej postępowej ludzkości. Centralizacja, władza aparatu i dyktatura jednostki - to wszystko tow. Ilicz świetnie by rozumiał.

    Generał Electric dnia 2 czerwca 2008

  9. z Kaczyńskimi jest jak z przereklamowanym towarem, ludzie kupując PiS myśleli, że ładne opakowanie kryje w sobie fajną zawartość.., (ładna nazwa, wreszcie porządek, ostateczna rozprawa z komuną itp. brednie)a tym czasem ,wyjmując z pudełka reklamowany cud, PiS okazał się tanim badziewiem,posklejanym z sentymentu do PRL, demagogią a’la Gomółka i obietnicami z sufitu.Pytanie czy pijarzy tej Partyi Samych Sprawiedliwych nie kombinują już przepaku znów z fajnymi obrazkami i jeszcze większym szajsem wewnątrz pudełeczka!Owszem, każda partia wciska kity (łącznie z PO), ale kiedy władza zamiast budować 3 mln mieszkań zaczyna inwigilować , zagłuszać ,podsłuchiwać i niszczyć niewinnych obywateli, to robi się trochę totalitarnie…a towar z paczki PiS pachnie sowietami….

    Oleczek dnia 2 czerwca 2008

  10. Tradycyjnie już ponownie próbuję sie przebić przez cenzurę.

    Dla pełniejszego zilustrowania olbrzymiego poczucia humoru prezydenta, warto zapoznać się z kolejnymi żartobliwymi fragmentami wiekopomnej pracy doktorskiej Lecha:
    1. “W XIX wieku uwagę na ten fakt zwrócił Karol Marks (”Praca najemna i kapitał”), wskazując przy tym, że formalno prawna wolność umów stanowi narzędzie dyktatu stosowanego przez kapitał wobec klasy robotniczej (str. 7)
    2. Zasada wolności umów stanowiła narzędzie nieograniczonego wyzysku klasy robotniczej (K. Marks, “Kapitał’”‘) (str. 29)
    3. Następny etap rozwoju norm prawa pracy kształtował się już pod wpływem walki klasowej proletariatu. Okres kontrrewolucji położył jednak kres tym zdobyczom (str. 32)
    4. Ruch robotniczy był politycznym reprezentantem interesów proletariatu (str. 33)
    5. Podstawowym motorem rozwoju ochrony pracy, a właściwie całego prawa pracy w państwie kapitalistycznym, była walka klasowa proletariatu. Społeczeństwo socjalistyczne, jak wiadomo, cechuje brak antagonistycznej sprzeczności między pracą a kapitałem.(str. 38)
    6. Planowanie jest zjawiskiem związanym w sposób nieodłączny z gospodarką socjalistyczną, dlatego też uważane jest za obiektywnie występującą w tej gospodarce prawidłowość (Wojciech Brus, “Ogólne warunki funkcjonowania gospodarki socjalistycznej”, W-wa 1961) (str. 43)
    7. Wymienić trzeba także system wartości charakteryzujący ideologię socjalistyczną, wśród których kluczową rolę odgrywa idea sprawiedliwości społecznej i idea równości, czyli egalitaryzmu (str. 51-52)
    8. Naruszenie zasad socjalistycznego egalitaryzmu może dać podstawę do uznania odpowiedniej klauzuli umownej za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego (str. 197)
    9. Ani planowość, ani dwie pozostałe przesłanki [ zasada socjalistycznej sprawiedliwości społecznej i socjalistyczny egalitaryzm] nie stoją w bezpośredniej sprzeczności z zasadą swobody umów (str. 262)

    jendras dnia 2 czerwca 2008

  11. Możliwość dążenia administracji zakładu pracy do realizacji postawionych zadań kosztem naruszenia uprawnień pracowników została dostrzeżona już przez Lenina.

    Przez liberałów i konserwatystów także została dostrzeżona. Przecież to jawna krytyka leninizmu, w którym aparat zarządzający (zrównany z czasem z partyjno-państwowym) wbrew ideom narusza uprawniania pracownicze. Sformułowałbym podobnie, gdybym musiał ograniczać wypowiedź. Imho zawsze administracja zakładu pracy dąży do realizacji postawionych zadań kosztem naruszenia uprawnień pracowników . I to właśnie jest zdrowe, bo każdy musi dbać o własne interesy, a nie na bakier pracownik o pracodawcę a pracodawca o pracownika.

    Odegrała ona pewną rolę w kształtowaniu leninowskiej koncepcji związków zawodowych.

    Pewną? Czyli jaką? Pozytywną czy negatywną? Doktryna leninowska poszła w stronę zwiększenia praw robotnika czy aparatu zakładowego?

    Jeśli to jedyny hak na doktorat prezia, to cieniutko.

    Liberał dnia 2 czerwca 2008

  12. To my za to ich rozliczymy. Także w ramach żartu, niech się nie obrażają. No co, nas to cieszy i śmieszy…

    Dario dnia 2 czerwca 2008

  13. Widzę, że grubsze cytaty podał jendras.

    btw, gdy czytam te brednie żywcem wzięte z marksistowskiej i leninowskiej propagandówki to chwytam się za głowę. Ku mojej uciesze i (o zgrozo!) celom w/w ideologii, XXI w. przynosi realizację postulatów Marksa, Engelsa i Lenina. Byle pracownik fizyczny może być inwestorem i dysponować kapitałem, co osłabia “antagonistyczną sprzeczności między pracą a kapitałem”. Śmiem jednak podejrzewać, że to wolny rynek doprowadził do tego a nie działania komunistów.

    Liberał dnia 2 czerwca 2008

  14. TU JEST TEN link:
    http://hardkor.wordpress.com/2007/11/07/z-leninem-spij/

    Flogiston dnia 2 czerwca 2008

  15. Bracia Kaczyńscy są naprawdę inteligentni.

    :D :D :D :D :D

    wehehe dnia 2 czerwca 2008

  16. To ja idę spać… Lenin, gdzie jesteś? ;P

    Inia dnia 2 czerwca 2008

  17. @wehehe a znasz jeszcze jakieś fajne kawały o Kaczyńskich ?

    caleeb dnia 3 czerwca 2008

  18. nie moje- ale fajne:
    Jaka jest różnica pomiędzy Afrodytą a Pisem?

    - Afrodyta powstała z morskiej piany, a Pis z bałwanów.

    Oleczek dnia 3 czerwca 2008

  19. Nie rozumiem o co Wam chodzi.
    To że ktoś pisze o Leninie czy o “socjalistycznej sprawiedliwości społecznej” nie znaczy że to popiera.
    W tekscie sa zimne fakty - nie widzę żadnej pozytywnej oceny.

    To że ja np. napisałbym historyczną biografię Hitlera nie oznaczałoby automatycznie że byłbym nazistą.

    Można analizowac wszystko komunizm, faszyzm, nazizm, rasizm itd.
    Można pisać o faktach powstrzymując się od komentarzy czy coś jest dobre czy złe…

    Zupełnie bezsensowny wpis…

    Palestrina2005 dnia 3 czerwca 2008

  20. @Palestrina
    Rozumiem, że takie konstatacje Lecha (nie jest to referowanie czyichkolwiek poglądów), jak:

    1. Następny etap rozwoju norm prawa pracy kształtował się już pod wpływem walki klasowej proletariatu. Okres kontrrewolucji położył jednak kres tym zdobyczom (str. 32)
    2. Ruch robotniczy był politycznym reprezentantem interesów proletariatu (str. 33)
    3. Podstawowym motorem rozwoju ochrony pracy, a właściwie całego prawa pracy w państwie kapitalistycznym, była walka klasowa proletariatu. Społeczeństwo socjalistyczne, jak wiadomo, cechuje brak antagonistycznej sprzeczności między pracą a kapitałem.(str. 38)
    4. Naruszenie zasad socjalistycznego egalitaryzmu może dać podstawę do uznania odpowiedniej klauzuli umownej za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego (str. 197)

    uważasz za słuszne i prawdziwe?

    jendras dnia 3 czerwca 2008

  21. Tyle że to nie jest żadna biografia Lenina drogi Palestrino. To jest traktat, w którym słowa Lenina są przytaczane jak słowa autorytetu. Wiele części tego traktatu wręcz opiera się na słowach tegoż myśliciela, traktuje jego słowa jako motto. Ten sam człowiek dzisiaj jednocześnie krytykuje podstawy ideologiczne komunizmu i je stosuje. Ja rozumiem że ludzie nie krowy - zmieniają poglądy, dojrzewają ale nie rozumiem tego że równocześnie krytykuje się każdego kto był kiedyś komunistą a samemu stosuje się metody i założenia komunizmu.

    caleeb dnia 3 czerwca 2008

  22. caleeb,
    Dokonujesz nadinterpretacji.
    To że się kogoś cytuje nie znaczy że się go uważa za autorytet.
    Ja wielokrotnie cytowałem Kwasniewskiego czy Michnika…

    Kaczyński pisze o pewnych koncepcjach (Lenina itd.) i jak mają się one do aktualnego wówczas socjalistycznego podejścia.
    A więc jest to czysta analiza przyczyna - skutek bardzo popularna w naukowych wywodach…

    Nie ma tu żadnych autorytetów…

    Ale jak ktoś koniecznie chce zobaczyć białe myszki to je zobaczy…

    Palestrina2005 dnia 3 czerwca 2008

  23. @palestrina
    Dla ułatwienia czytania ze zrozumieniem: problem polega na tym, że nie chodzi tu o cytowanie, ale formułowane kategoryczne własne opinie autora, o których - jak rozumiem - sądzisz, że są słuszne i prawdziwe. Mam na myśli takie - używając Twojej nomenklatury - “białe myszki” jak:
    1. Następny etap rozwoju norm prawa pracy kształtował się już pod wpływem walki klasowej proletariatu. Okres kontrrewolucji położył jednak kres tym zdobyczom (str. 32)
    2. Ruch robotniczy był politycznym reprezentantem interesów proletariatu (str. 33)
    3. […] Społeczeństwo socjalistyczne, jak wiadomo, cechuje brak antagonistycznej sprzeczności między pracą a kapitałem.(str. 38) (to chyba - chłe, chłe, chłe - najlepsze!)
    4. Wymienić trzeba także system wartości charakteryzujący ideologię socjalistyczną, wśród których kluczową rolę odgrywa idea sprawiedliwości społecznej i idea równości, czyli egalitaryzmu (str. 51-52)
    5. Naruszenie zasad socjalistycznego egalitaryzmu może dać podstawę do uznania odpowiedniej klauzuli umownej za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego (str. 197)
    6. Ani planowość, ani dwie pozostałe przesłanki [ zasada socjalistycznej sprawiedliwości społecznej i socjalistyczny egalitaryzm] nie stoją w bezpośredniej sprzeczności z zasadą swobody umów (str. 262)

    jendras dnia 3 czerwca 2008

  24. Wielu wtedy zaczynało i kończyło prace cytatami z dzieł Lenina. Ale jeżeli się tak cytowało Lenina to po co obecnie udawać takiego srogiego bojownika i srać na PRL, gdzie miało się pewne profity i synekury. To widać przypadłość dziedziczna tych z “lepszego miejsca”!!!!

    andre dnia 3 czerwca 2008

  25. Nie dokonuję nadinterpretacji, to raczej Ty dokonujesz podinterpretacji(z braku lepszego słowa). Spłycasz znaczenie tych cytatów. Przeczytaj post jendrasa w którym cytuje on tę pracę. Już pomijając zabarwienie tych cytatów (bo to zabarwienie jest widoczne na pierwszy rzut oka) to częste cytowanie czyichś wypowiedzi (podczas gdy istnieli inni mądrzy ludzie, których można było cytować a ich nie cytowano) o czymś świadczy…
    Poza tym Ty cytowałeś Kwaśniewskiego i Michnika w celu uwypuklenia różnic w waszych poglądach a w tej pracy owe cytaty były stosowane jako podparcie pewnych tez wysuwanych przez jej autora więc z zasady autor zgadzał się z nimi.
    Odpowiem tym samym … jak ktoś nie chce zauważyć słonia w pokoju to go nie zauważy.

    caleeb dnia 3 czerwca 2008

  26. Moim zdaniem spór jest o pietruszkę. Kaczyński mógł pracę doktorską napisać o motylach, wtedy nikt by mu nie zarzucił ślizgania się na ideologi leninowskiej. Chłop świadomie wybrał sobie temat pracy na bazie ideologii komunistycznej,bo to było
    o wiele łatwiejsze niż choćby praca historyczna np. o Katyniu- w tym czasie nierealna do obrony…chyba, że spreparowana wg ówczesnych wersji.Także nie zgadzam się z Palestrina2005, że czemu się czepiacie i czy to znaczy od razu, że Lech popierał system.Co innego jest pisać np.o “zaletach” np. faszyzmu w jego czasach-zgodnie z obowiązującą formułą prorządową a potem dorabiać sobie etos buntownika, a co innego jest oficjalnie krytykować swoją pracą,pismem ,czynem taki niesprawiedliwy system jak to sobie wymyślił Lenin….

    Oleczek dnia 4 czerwca 2008

  27. Kaczyński robił doktorat z prawa, a w tym czasie była to mocno przesycona leninizmem dziedzina. W zasadzie co by nie wybrał, toby pisał o socjalizmie. A cytaty SĄ rodem z epoki, czyli na bakier z rzeczywistością i gloryfikujące Lenina. I to widać gołym okiem. Poza tym ktoś Lecha zmuszał, by szedł na taki kierunek i robił doktorat o takiej treści? Doktorat i tak jest ponad uczelnianą “jazdą obowiązkową”, z własnej woli został adiunktem, więc teraz niech nie kombinuje, nie wypiera się i nie dorabia sobie na siłę antykomunistycznego życiorysu zwłaszcza gdy wszyscy wiedzą, że było wręcz odwrotnie. Przykro nam, panie Prezydencie, ale nie jesteśmy takimi idiotami, za jakich pan nas ma albo jakimi w pańskich marzeniach bylibyśmy. Dlatego nie ma szans na reelekcję.

    Dario dnia 4 czerwca 2008

  28. Prezio Kłamczyński nie ma szans na reelekcję nie tylko z powodu naginania i dorabiania sobie atrakcyjnego wizerunku tego- co obalił PRL. Aby znów zabłysnąć jako najlepszy prezydęt swojej kadencji, musiałby się pochwalić swoimi dokonaniami z poprzedniej kadencji…a co my tu mamy????Od Viagry w Kacelarii Prezydenckiej po całodobową karetkę pod prywatnym ranczo Kłamczyńskich w Juracie.Jako prezio wszystkich wolaków ładnie też wystąpił w pamiętnym orędziu do narodu, a w sejmie wiadomo- wszystko wetuje, wetował, i wetować będzie. Dużym sukcesem również jest pozyskanie nowego- strategicznego sojusznika Polski-mianowicie Gruzji, wiadomo przecież , że herbata gruzińska oraz tytoń z tego kraju ,pozwoli mam przetrwać choćby brak gazu i paliw z Rosji…Po tak wybornych (dotychczasowych- bo boję się o te pozostałe, nadciągające niczym fala energii politycznej dni prezdętury)raczej Lech może liczyć tylko na poparcie wśród górali z Chicago!

    Oleczek dnia 4 czerwca 2008

  29. aaaa, zapomniałbym o wątku z Jasia i Małgosi” mianowicie słynnej “Czarownicy”-wg Rydzyka. Prezio aż się rwał, aby bronić zszargane, dobre imię swej małżonki.Ale wiadomo Lech to gentleman i pokazał wstrętnemu Rydzykowi jak należy dbać o swoją kobietę i jej honor!

    Oleczek dnia 4 czerwca 2008

  30. Jak Don Kachot na swoim Gosienancie.

    caleeb dnia 4 czerwca 2008

  31. Zastanawiam się kiedy nasze dwa kurdupelki, w tym głównie Jarcia Jadowity zaczną konsumpcję ostatniej przystawki jaka im pozostała tj. “polskiego Zapatero” i pytanie czy nie stanie On im przypadkiem w gardle (vide przypadek Leppera). Olejniczak już chodził do Pałacu i jak mówi piosenka “z tej przyczyny skończył się”. Mam nadzieję, iż nasz Zapatero opamięta się i wybierze swoje bezpieczeństwo. PO nie jest wspaniała ale lepsze takie rządy niż powrót do Przydupasów innych Szatanów i Ojca Rydzyka (PiSiOR). Zważ to Zapatero nim podłożysz się na talerz Jarci Jadowitego!!!!!

    andre dnia 4 czerwca 2008

  32. Jeszcze ponad 2 lata Gruzin będzie wetował bez opamiętania byle zadowolić mściwego i jadowitego braciszka. Ile strat poniesie Polska przez takie sprawowanie prezydencji, trudno przewidzieć i jeszcze trudniej policzyć. Ale ktoś to powinien zrobić. Choćby po to by sprawca tego nieszczęścia stanął przed Trybunałem Stanu. A jak ukarać zwykłych przydupasów tej przestępczej bandy!!!!

    andre dnia 4 czerwca 2008

  33. Niestety Polska nie ma szczęścia do rządzących ,ale toksyczny duet dwóch kartofelków jest gorszy od plag egipskich, czemu nas tak Bóg srogo pokarał???

    Oleczek dnia 4 czerwca 2008

  34. Demokracja to ustrój, w którym społeczeństwo nie jest w stanie wybrać sobie lepszej władzy niż taka, na jaką zasługuje. Innymi słowy, odbija się brak choćby elementarnej wiedzy o prawie i ekonomii, a także roszczeniowe nastawienie do państwa przy minimalnym wysiłku z własnej strony. Na tym żerują populiści i radykałowie. Sami jesteśmy sobie winni.

    Dario dnia 4 czerwca 2008

  35. Dobrze powiedziane Dario. To jest jednak idealna postać demokracji, w Polsce jest ta postać realistyczna, czyli wielu ludzi ma w du..e kto nimi rządzi i po prostu nie idą głosować.

    caleeb dnia 4 czerwca 2008

  36. Co w zasadzie na jedno wychodzi, bo za olewatorski stosunek do własnego państwa obywatel dostaje po dupie - ręką tych, których może niekoniecznie omamiono, ale i tak decydują za niego.

    Dario dnia 4 czerwca 2008

  37. Główna cecha tych dwóch pokracznych kurdupli to patologiczna mściwość. To z tej cechy charakterów jadowitych karaluchów sączy się jad i nienawiść do społeczeństwa,które powiedziało i mówi im “do widzenia i do niezobaczenia”. To z tej mściwości zeżarli Leppera, Giertycha i szykują się do konsumpcji “polskiego Zapatero”, który nawiasem mówiąc sam się wprasza na talerz. A równocześnie wgryzają się w łydki Wałęsie wykorzystując podległą im hakownię, która zwie się Intryga Patologia Nienawiść (IPN). Gdzież koniec tej patologii szkodliwej dla Państwa i Narodu@!!!!

    andre dnia 6 czerwca 2008

  38. Główna cecha tych dwóch pokracznych kurdupli to patologiczna mściwość. To z tej cechy charakterów jadowitych karaluchów sączy się jad i nienawiść do społeczeństwa,które powiedziało i mówi im “do widzenia i do niezobaczenia”. To z tej mściwości zeżarli Leppera, Giertycha i szykują się do konsumpcji “polskiego Zapatero”, który nawiasem mówiąc sam się wprasza na talerz. A równocześnie wgryzają się w łydki Wałęsie wykorzystując podległą im hakownię, która zwie się Intryga Patologia Nienawiść (IPN). Gdzież koniec tej patologii szkodliwej dla Państwa i Narodu!!!!

    andre dnia 6 czerwca 2008

  39. Główna cecha tych dwóch pokracznych kurdupli to patologiczna mściwość. To z tej cechy charakterów jadowitych karaluchów sączy się jad i nienawiść do społeczeństwa,które powiedziało i mówi im “do widzenia i do niezobaczenia”. To z tej mściwości zeżarli Leppera, Giertycha i szykują się do konsumpcji “polskiego Zapatero”, który nawiasem mówiąc sam się wprasza na talerz. A równocześnie wgryzają się w łydki Wałęsie wykorzystując podległą im hakownię, która zwie się Intryga Patologia Nienawiść (IPN). Gdzież koniec tej patologii szkodliwej dla Państwa i Narodu!!!!

    andre dnia 6 czerwca 2008

  40. Andre, Ty też nie należysz do Klubu Przyjaciół PiSowskich Krasnali…hehe.Nie co bym się czepiał,ale nie chciałbym być Kaczyńskim i się z Tobą spotkać!!!

    Oleczek dnia 6 czerwca 2008

  41. Oleczek, zrozum,iż ja nawet nie znam tych karzełków urodzonych jak sami mówią w “lepszym miejscu”. To oni - zupełnie bez przyczyny - opluli nasze państwo, nas i naszych rodziców, którzy to państwo, cytuję jadowitego Jarka: “stworzone przez hołotę dla hołoty” dźwignęli z powojennych ruin. Od nich dowiedziałem się, że społeczeństwo to ZOMO, internauci to pornopijacy a oni to jedyni sprawiedliwi. Bezinteresownie obrażali i obrażają wszystkich. I powiedz - jak tu ich lubić, a raczej jak nie reagować na zaczepki tej bandy rodem z “szafy Lesiaka”!!!!!

    andre dnia 6 czerwca 2008

  42. Niestety, żarty towarzyszą braciom przez całe życie. Szkoda, że mało śmieszne. Jednym z nich jest moim zdaniem PiS, które opiera się na działaniach bezprawnych w tzwn. sytuacjach uprawnionych….. Ha,ha,ha…. Smiech przez łzy.

    roza dnia 6 czerwca 2008

Wyślij komentarz

jeśli akceptujesz te zasady