.com


W związku z wydarzeniami z 10 kwietnia 2010 serwis został zamrożony dnia 18 kwietnia 2010 o godzinie 22:00. Zapraszamy do serwisu, który kontynuuje misję. www.DobrePaństwo.org

3 wersje prawdy

27 maj 2008 – 17:46

27.05.2008, Lech Kaczyński, Polskie Radio

Ja byłem przeciwnikiem powołania pana Kazimierza Marcinkiewicza na premiera, tak, przyznaję. Mogę powiedzieć: nigdy nie kazałem go podsłuchiwać. Natomiast wyrzucić go kazałem, to jest prawda. I miałem świętą rację, bo premier musi być określonego formatu.

27.05.2008, Jarosław Kaczyński, PAP (za www.pis.org.pl)

Decyzję o odwołaniu Kazimierza Marcinkiewicza ze stanowiska premiera podjęło kierownictwo PiS.[...] Decyzja zapadła na posiedzeniu komitetu politycznego i nikt poza samym zainteresowanym nie był przeciw, przy czym zainteresowanego nie było.

07.07.2006, Biuro Prasowe PiS

Komitet Polityczny PiS, na posiedzeniu w dniu 7 lipca 2006 r. przyjął do wiadomości informację Premiera Kazimierza Marcinkiewicza o Jego zamiarze podania się do dymisji.

  1. 42 odpowiedzi na “3 wersje prawdy”

  2. heh mam nieodparte wrażenie że ktoś tu kłamie.

    caleeb dnia 27 maj 2008 | zablokuj

  3. Co za dureń zrobił z takiego Kazia premiera, no nie mogę, przecież on tak kłamie na temat panów Kaczyńskich! Co za dureń powołał na stanowisko Kaczmarka i forsował Netzla! Co to za wrogie siły stały za powołaniem ministra Lipca na stanowisko! Kto się okazał zdrajcą i sprzedawczykiem, który przepiękną i złotą myśl panów Kaczyńskich o IV RP obrócił w żałosny spektakl z seksaferą w tle, powołując Leppera na wicepremiera! Kto takie potworne rzeczy zrobił prawym i sprawiedliwym Kaczyńskim!? Hmmm…o kurka…sami Kaczyńscy?

    Simon dnia 27 maj 2008 | zablokuj

  4. „nikt poza samym zainteresowanym nie był przeciw, przy czym zainteresowanego nie było”

    To trochę dziwnie brzmi.

    opi dnia 27 maj 2008 | zablokuj

  5. dosyc dziwne, skoro go nie bylo to skąd wiadomo
    czy był przeciw?

    Jurek dnia 27 maj 2008 | zablokuj

  6. tak rozumiem ze Marcinkiewicz w Trójcy Jedyny był( na jednym z posiedzen duch jego byl)

    jerzy dnia 27 maj 2008 | zablokuj

  7. I jak tu nie kochać PiSu ? ;)

    Ci chłopcy nie potrafią inaczej. Już wyglądało, że
    idiotyzmy Marcinkiewicza nikogo nie ruszą, aż tu nagle sam pan prezydent zdecydował się wypowiedzieć. I,i,i… kolejny raz strzelił samobója potwierdzając, że Marionetkowicza usunięto za brak reakcji na ataki na drugą część samego zjawiska biologiczne Kaczyńscy – Wielkiego Jarosława…

    Zaiste niech Bóg nas chroni przed taka opozycją – PO nie ma żadnej konkurencji, a nie jest to dobre dla żadnego państwa.

    Cegorach dnia 27 maj 2008 | zablokuj

  8. Piękne.

    Zjawisko biologiczne wściekło się na Marcinkiewicza, więc wspólnymi siłami go wywalili. A PiSiorkowe biuro prasowe nazwało to „podaniem sie do dymisji”.

    Ale czego się spodziewać? PiS to PiS.

    Palestrina, czekam, aż się pojawisz i walniesz jakąś „cientom” i „yntelygntnom” ripostę (po tym, jak po przeczytaniu 2 słów w moim komentarzu się zmęczysz i uznasz, że przeczytałeś całość.

    threepwood dnia 27 maj 2008 | zablokuj

  9. Prawie jak „Rok 1984″: zmiana sojuszy i już w ciągu jednego dnia historia pisze się na nowo. Na szczęście nikt nie pali gazet – i dzięki temu można jak na dłoni sprawdzić wiarygodność Mniejszego Brata. No, było też Ministerstwo Miłości (CBA+ABW), Ministerstwo Prawdy (IPN), kwakmowa itp. Thank God, że historia powróciła już tylko jako farsa.

    wehehe dnia 27 maj 2008 | zablokuj

  10. PS. Jednak Jarek Zawsze Dziewica nie ustępuje. Jak doniosła dzisiejsza GazWyb, miał ponoć meeting z „tłumem studentów” UMK, na którym objaśniał żakom min. że zwiększanie roli samorządów przez „liberalny układ” jest na rękę mordercom Olewnika i doprowadzi do przekształcenia Rzplitej w „bundesland”. No cóż, Kaczka jaki jest każdy widzi, ale jeżeli chociaż część z tych „młodych kadr kuźni intelektu” wierzy w jego słowa i będzie je realizować – to spokojnie można już dziś planować emigrację do Albanii.

    wehehe dnia 27 maj 2008 | zablokuj

  11. PS. II. Jest jeszcze jedna przykra wiadomość (dla wielu tutaj piszących, dla mnie bynajmniej nie): w „der Dzienniku” wielki byznes dał do zrozumienia, zę obraził się na Słońce Andów i Kaszub za chachmęcenie z reformą podatków. Donaldu traci więc grunt pod nózkami i dobrze mu tak. Jak chce się ogień z wodą połączyć („By żyło się lepiej. Wszystkim”), kończy się marnie.

    wehehe dnia 27 maj 2008 | zablokuj

  12. @wehehe
    Co za człowiek… co mają, do cholery, samorządy do mordercy Olewnika? Trza być Jar(K)aczem, żeby te rzeczy powiązać.
    A co by było złe w tym, żebyśmy mieli normalną federację i samorządy? No ale wiadomo, tylko centralne planowanie pozwoli na solidarną (czyt. socjalistyczną) Wolskę i dawanie pieniędzy tak, jak się kaczce ubzdura. Mam nadzieję, że studenci go wyśmiali bądź olali, bo jak nie… chcesz po znajomości bilet AlbaniaAir?

    threepwood dnia 27 maj 2008 | zablokuj

  13. to jest po prostu „kultura klasy wyższej”

    never6 dnia 27 maj 2008 | zablokuj

  14. Kolejna wersja: Przyszedł Jezus i kazał Marcinkiewicza odwołać.

    Phaet dnia 28 maj 2008 | zablokuj

  15. a gdzie wersja „gówno prawda”?

    taksemyśle dnia 28 maj 2008 | zablokuj

  16. A ja sądzę, że wszystkie wersje są prawidłowe. Pierwsza : Prezydent kazał Kazia wykopsac, by zrobić miejsce dla brata. Lech jest dalej honorowym prezesem PiS, a obserwatorzy życia politycznego wiedzą, że tak naprawdę on z tej ekipy nigdy nie wyszedł, czyli do kierownictwa należy. To łączy się z wersją drugą. Tu z kolei ostateczna decyzja formalnie należała do Kazia, ale normalnośc jest zachwiana, gdy premier podlega prezesowi partii. Kazio za bardzo nie chciał się rozstawac ze stołkiem, więc machnięto mu przed nosem prezesurą PKO BP i ten zgodził się na decyzję, która i tak była przyklepana, bo podjęło ją kierownictwo (czyli zjawisko biologiczne Kaczyńscy). To łączy się z wersją nr 3, według której Kazio „wspaniałomyslnie” zrezygnował, usunął się i zrobił miejsce dla Wielkiego Brata. Tyle. Aha, czy wiecie że obsada kancelarii Preza zapieprza za friko? Z oświadczeń majątkowych ministrów Prezydenckich wynika, że zarabia tylko Anna „Rybie oko” Fotyga. Dlaczego więc tylko Fotyga pochwaliła się zarobkami? Otóż ustawodawca nie przewidział w ministerialnym oświadczeniu takiej rubryki jak zarobki z tytułu umowy o pracę. W analogicznym dokumencie, jaki wypełniają posłowie, taka rubryka jest. A potem Kamiński „za fri” jeździ nowiutką Toyotą RAV4. Niby mała pierdółka, a skutek ma i śmieszy.
    http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=50316&wid=9995235&ticaid=15f77

    Dario dnia 28 maj 2008 | zablokuj

  17. „Kaczyńscy Brothers”, to firma familijna, jej działalność to najazd na polskę, a potem mieszanie w głowach maluczkim by zbić swój kapitał.Toksyczni bracia niestety nie wzięli pod uwagę starego polskiego przysłowia: „kto pod kim dołki kopie…” i Lechó Kłamczyński pogubił sie komu podkładał posłuch i już nie pamięta tego faktu,ale na pewno wywalił premiera !

    Oleczek dnia 28 maj 2008 | zablokuj

  18. Najbardziej rozśmiesza wypowiedź Don Kurduplone, który znów nobilituje jakimś „lepszym miejscem pochodzenia” i przynależnością do tzw. „wyższej klasy” ową bandę-grandę kryminale jaką było i jest Prawo inicjatyw Stalinowskich (PiS). Ale być może ta „nobilitacja” dotyczy tylko jego i braciszka a reszta tych wyjców spełnia tylko rolę podobną do carskiej opryczniny. Tylko tam z tego powstało złe ale silne państwo a u nas mamy świetny kabaret, który niestety funkcjonuje za pieniądze podatników!!!!

    andre dnia 28 maj 2008 | zablokuj

  19. Specjalnie nie dziwi to,iż Marcinkiewicz nie utrzymał się w tym towarzystwie. Po prostu został wyeliminowany w ramach oczyszczania „wyższej klasy” z wszelkich istot człekokształtnych. Drugi wariant to brak pochodzenia z tzw. „lepszego miejsca”. Jakże mógł być premierem ktoś, kto nie urodził się na Żoliborzu!!!

    andre dnia 28 maj 2008 | zablokuj

  20. Gosio dziś w radio ZET mówił, iż powodem dymisji „atrakcyjnego Kazimierza” było to, iż jeździł na quadzie a to premierowi nie wypada. Dziwne, iż ponoć Don Kurduplone szaleje wręcz na owych quadach i skuterach wodnych w Juracie. No, cóż! widocznie w PiS-ie obowiązuje zasada „co wolno wojewodzie to nie szlachcicowi na zagrodzie”. Chyba, że zagroda jest na Żoliborzu!!!

    andre dnia 28 maj 2008 | zablokuj

  21. Na marginesie – wydaje mi się, że wszystkim umknął najbardziej smakowity wątek towarzyszący aferze motającego sie z podsłuchami Kazika, którym była wypowiedź Wielkiego Wolaka i posła PiS Poncyliuszka, który 24.05.2008 w audycji „Ranni politycy” w TOK FM był łaskaw spokojnie zakomunikować cos w tym stylu: [http://serwisy.gazeta.pl/tokfm/4,74436,,,,5244747.html]

    „Polityk musi się godzić z tym, że patrzą na niego oczy państwa. To normalne, że służby dbają w ten sposób o bezpieczeństwo polityków pełniących ważne funkcje w państwie. Nadzór służb przyjąłem jako dobrodziejstwo inwentarza. Ktoś jest ministrem i wiadomo, że służby zaczynają za nim chodzić. Na zasadzie: jak chcą, niech mnie podsłuchują, przynajmniej nie będą tworzyć żadnych nieprawdziwych historii.”

    Konstatacja ta oznacza w praktyce, że w okresie IV RP „Oczy państwa” rutynowo patrzyły i chodziły za politykami, co było „wiadome” i naturalne („dobrodziejstwo inwentarza”), a w dodatku że jeżeli nic nie upatrzyły to same wymyślały „nieprawdziwe historie”. Oczywiście robiły to wszystko z poświęceniem „dbając sposób o bezpieczeństwo polityków pełniących ważne funkcje w państwie”.

    jendras dnia 28 maj 2008 | zablokuj

  22. Marcinkiewicz przecież „nie pasuje do formatu”. Rzeczywiście, jak by nie patrzeć to za cholerę nawet nie przypomina Jarka. Najbardziej oczywiście gryzło Lecha to, że Yes-yes-yes Jarkiem NIE JEST. Poza tym za wysoki, zbyt szczupły, ładniejszy (choć to dyskusyjne), nie siwieje, mniej zakompleksiony, mniej agresywny… choć jego bełkot jest równie bezsensowny jak u prezesiny. Ach, o ile piekniejszy byłby ten swiat, gdyby ludzie nie mający nic ciekawego do powiedzenia po prostu zamilkli.

    Dario dnia 28 maj 2008 | zablokuj

  23. Gosiu w ZET dodał jeszcze, że Marcinkiewicz zostal odwołany, bo chodził na studniówki. A czy to naprawdę takie złe pójść na studniówkę własnego dziecka? Oczywiście kręci przed Olejnikową i wije się jak piskorz, ale co tam. jakoś przez prawie rok im nie przeszkadzało, że gościu zamiast rządzić zajmuje się autopromocją. Ale jak nie ma powodu, to trzeba wymyslić. Szkoda tylko, że co pytanie, to inny jest ten powód. Poczytajcie sobie sami:
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,4892,wid,9996038,wiadomosc.html?P%5Bpage%5D=1

    Dario dnia 28 maj 2008 | zablokuj

  24. Kolejny klimat z oświadczeniami majątkowymi – Kurski jednocześnie złożył dwa oświadczenia i to zasadniczo się od siebie różniące. Ten gościu chyba kłamstwo ma we krwi. Poza tym dwaj inni posłowie: Jakub Szulc (PO) i Jan Bury (PSL) w odpowiednim czasie nie uzupełnili swych oświadczeń majątkowych. Powiedział to Komorowski. Więcej tu:
    http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=9996004&ticaid=15f7c&_ticrsn=5

    Dario dnia 28 maj 2008 | zablokuj

  25. 31.02.2009, Jarosław Kaczyński, RFN FN,
    .. i myśmy, sterowani przez Kazimierza Marcinkiewicz szantażem, że wyjawi wysokość mojego kieszonkowego, odwołaliśmy go. On to nam kazał, jak również zmusił mnie do zawarcia koalicji z Romkiem i Andriuu, ../szloch/…, zmusił również mego brata żeby został prezydentem, sfałszował wybory. Sam pozostał w cieniu, tylko sterował mną i bratem obrzydliwym szantażem. Brat dostał od tego choroby alkoholowej – bo również go siłą upijał, a mnie gwałcił i poiżał, moralnie oczywiście. Kazał nam również walczyć o IV RP – amy nie chcieliśmy ale musieliśmy. Kazimierz to całe zło Polski i nasz kat. Myśmy naprawdę tylko wykonywali rozkazy ..ale z obrzydzeniem.

    Jerzy dnia 28 maj 2008 | zablokuj

  26. Jak widać prawda jest jak dziura w d…. – każdy ma swoją :)

    Miki dnia 28 maj 2008 | zablokuj

  27. No proszę! Pamiętacie miliony wpisów na portalach: „Marcinkiewicz najlepszy premier od…” tyle pracy propagandzistów poszło na marne, tyle pięniędzy stracono…. Prawdziwa analogia do komunistów, gdzie za towarzysza Stalina, co jakiś czas trzeba było poprawiać podręcznik, bo o to kolejny bohater rewolucji okazywał się zdrajcą, szpiegiem trockistowskim itp. Czytając dzieła Lenina (idąc śladami braci mniejszych) wydanych w latach pięćdziesiątych, śledząc dopiski redaktorów, można dojść do wniosku, że Lenin współpracował z samymi zdrajcami… no prawie samymi, bo towarzysz Stalin już wtedy wiedział kto zacz. Ten syndrom czeka niewątpliwie „kartofle” – ostatecznym krokiem będzie uznanie brata za „członka” układu.

    Generał Electric dnia 28 maj 2008 | zablokuj

  28. @GE: Za członków to ja już ich obu (zwłaszcza Jarka) uznałem dawno.

    piotr dnia 28 maj 2008 | zablokuj

  29. „bo Premier musi być określonego formatu.” Z punktu widzenia następcy Marcinkiewicza nie jest zaskoczeniem format kolejnego z Premierów. Ot, taki „mały format”.

    zaginiony dnia 28 maj 2008 | zablokuj

  30. A winc momy:

    - prowda

    - tys prowda

    - g… prowda

    To mówie Wom ja, stary Baca :-)

    Janko Walski dnia 28 maj 2008 | zablokuj

  31. Przez chwilę wydawało mi się, iż istnieje uderzające podobieństwo naszej rzeczywistości z serialem „Czterdziestolatek” – otóż para występująca w tym serialu: inżynier Karwowski i brygadzista Maliniak kojarzyła się nieodparcie z parą premier Tusk i Lech wetujący hurtem ustawy, których prawie nie ma. Ale teraz myślę, że ta analogia była nieprecyzyjna. Tamci jednak zbudowali Trasę Łazienkowską. Ci na razie budują tylko kolejne konflikty!!!!

    andre dnia 28 maj 2008 | zablokuj

  32. @andre
    bądź, w miarę możliwości, obiektywny. To oba zjawiska biologiczne generują kolejne konflikty, a Tusku Donaldu, jak prawdziwy strażak, gasi je. To tylko pozornie tak wyglada, że obaj aktywnie uczestniczą w tworzeniu konfliktów. Tu działa, jak w tej anegdocie, zjawisko złodzieja roweru:
    Facetowi został ukradziony rower, spisano milicyjny protokół, a potem stwierdzono (analizując zdarzenie tak powierzchownie, jak Ty, andre, to robisz): Facet był zamieszany w aferę kradzieży rowera!!

    Flogiston dnia 28 maj 2008 | zablokuj

  33. Jak patrzę na wpisy wyżej podpisanych wyznawców polityki miłości, którzy całą swą, przeogromną, lecz troszkę chybioną, wiedzę czerpią z mediów, to ogarnia mnie tzw. „Schadenfreude” (tak na marginesie dzielicie się nią w tym kole wzajemnej adoracji, w sposób bardzo tolerancyjny, oświeceniowy, możnaby rzec światowy…tfu! europejski!). Wystarczy bowiem hojny dar św. Mikołaja (a chyba można założyć, że ludzie z „św.” przed imieniem to konserwatyści) w postaci wykupienia np. iti czy agory i Wasze tendencje nieco wyprostować ;)

    A tak troszkę poważniej zapytam bo trudno mi w to uwierzyć: naprawdę wiedzę o bieżącej polityce czerpiecie z mediów?

    Jeśli tak, to gratuluję optymizmu!

    greg dnia 28 maj 2008 | zablokuj

  34. O, historio pokrętna i parszywa! Czemuż, ach czemuż zachowały się te cholerne zdjęcia i nagrania WZF ukazujące Braci Mniejszych – jeszcze naówczas seksownych, z wąsikami i kędziorkami – w otoczeniu „Bolka” (przed OS jak i pewien czas po nim), w którego niewątpliwie agenturalną przeszłość wierzą Bracia gorąco, co jeden z nich (imiennik Lecha W.) deklaruje znowuż publicznie, a Gontarczyk i to drugie coś z ipeenu stworzą tej wierze pierwszą księgę objawioną. Chciałoby się zakrzyknąc: Kiszczak santo subito! On ci będzie tej wiary Janem Chrzcicielem! Co nie znaczy że bronię Wałka – nie czynię tego dlatego, że po prostu go nie lubię za jego z taką swobodą objawiany publicznie prymitywizm.

    wehehe dnia 28 maj 2008 | zablokuj

  35. @Flogiston
    masz rację konflikty generują bracia mniejsi. Ale mnie wkurza to jak sam mówiłeś ciamciarajstwo Donalda i PO. Ja bym natychmiast po wyborach pozabierał im wszystkie ulubione zabawki, obciął budżet na owe hakownie i teczkownie a nawet wyłączył ogrzewanie i światło elektryczne. Może przesadzam ale chcę wyeksponować to, iż ze strony Tuska i PO nie ma – jak na razie – zdecydowanej odpowiedzi na owe prostackie zaczepki i jawny sabotaż pracy rządu. Brak tej odpowiedzi wciąga PO w spiralę konfliktu – i tak to zaczyna oceniać opinia publiczna!!!

    andre dnia 28 maj 2008 | zablokuj

  36. PS. Nasz kraj nawiedził (najbardziej niepopularny u siebie) prezydent Francji. Najlepszy komentarz do wizyty wrzucił ktoś na onecie: Nicholas obalił flaszkę z Kaczorem, potem zaciągnął się jointem u Donka i dlatego tak bredził w sejmie.

    wehehe dnia 28 maj 2008 | zablokuj

  37. @andre
    No, nie wiem, ale zdaje się, że wyraźne pyskowanie (odcinanie się) po każdej zaczepce sekty PISjanistycznej i ich prezydenta byłoby jeszcze większym błędem, bo wtedy to już byłoby się aktywnym uczestnikiem spirali konfliktu. Tym razem to, niestety, wyraźnie jest wina dziennikarzy, którzy (oprócz kaczystowskich tub propagandowych) bezmyślnie włączają się po stronie zajadłych krytyków Rządu – zamiast ośmieszać te tuby propagandowe. Zachowują się tak, jakby im zależało na powrocie kaczystów do władzy. A przecież wiadomo, że tak nie jest. Najlepszym przykładem jest to, co zrobili z ważnej wizyty rządowej w Ameryce Południowej. W niemal wszystkich środkach musowego przykazu słychać było końskie rżenie tych tub propagandowych. Przodował w tym TVN24, oprócz oczywiście TVPis. TVN24 ostatnio przoduje w krytyce Rządu, Walter chyba zwietrzył rychły powrót kaczystów do władzy, chce załapać się na jakieś konfitury. Albo może hakownia w Instytucie Prześladowania Narodowego już coś znalazła na pana Waltera.

    Flogiston dnia 29 maj 2008 | zablokuj

  38. W sumie Tusk sam jest sobie winny, bo gadał, trochę zresztą niefortunnie, o „podróży życia”. OK, dla mnie to też by była taka podróż, ale z taką opozycją powinien ważyć słowa. Tym bardziej że dotąd nie dowiedzieliśmy się, co ta wyprawa nam przyniosła dobrego. A co do braku reakcji na zaczepki PiS – przyczyniają się one do spadku notowań pisiaków, ale do czasu. Jeśli rząd Tuska nie będzie w stanie pochwalić się w ciągu paru – parunastu najbliższych miesięcy jakimś spektakularnym sukcesem, to jego notowania gruchną. A poza tym przez niereagowanie na ataki PO i Tusk dostali w dupę w 2005.

    Dario dnia 29 maj 2008 | zablokuj

  39. @Flogiston
    Gratuluję wnikliwej – jak zwykle – analizy sytuacji, szczególnie w kwestii działań mediów komercyjnych (TVN24). W moje notatce miałem na myśli nie wdawanie się w pyskówki lecz zdecydowane działania, np.: areszt za popełnione przestępstwa. Oczywiście na podstawie udokumentowanych zarzutów – czyli nic z praktyki PiS-u, który najpierw wsadzał, przeprowadzał konferencje prasowe a potem szukał dowodów. W dniu dzisiejszym usłyszałem, iż Che Maciawera z kumplami zwiedzał za państwowe pieniądze np.: Las Vegas a w prowokacji przeciw Sawickiej CBA zaangażowało FBI. Czyż to nie kwalifikuje się do kryminału. Nadto, sądzę, że aresztowanie kilku spośród tych oszołomów spowodowałoby to co dzieje się w każdym gangu a mianowicie pęknięcie wzajemne oskarżenia i w rezultacie koniec tej arcy szkodliwej dla państwa „opozycji”!!!

    andre dnia 29 maj 2008 | zablokuj

  40. FBI już nie współpracuje z CBA. Dlaczego? Dlatego, że zostali wciągnięci w rozgrywki polityczne (sprawa Sawickiej). Oczywiście nasi są oburzeni, ale Jankesi mieli rację. Służby nie są od walki politycznej, tylko od ścigania przestępców. Swoją drogą to kolejny argument za tym, żeby przetrzepać dokładnie CBA i je odpolitycznić. Zaczynając od Kamińskiego. Jeśli zagraniczny podmiot stwierdza takie jazdy, które według mnie są absolutnie niedopuszczalne w państwie prawa, to coś tu jest bardzo nie tak.

    Dario dnia 29 maj 2008 | zablokuj

  41. No cóż, jeżeli faceci od Waltera sądzą, że w zamian za walenie w Platfusów, „Gazeta Srolska”, „Nasz Nocnik” czy PIeSki internetowe przestaną o nich pisać „WSI 24″ czy „TVUB”, to życzę powodzenia. I tak nie mam kablówki więc kładę na nich lachę jak stąd na Wybrzeże.

    wehehe dnia 30 maj 2008 | zablokuj

  42. To już wiele nie wnosi, ale dorzucę jeszcze jeden cytat:

    8 lipca 2006, Rzecznik PiS

    „(…) Według Leppera, premier Kazimierz Marcinkiewicz został zmuszony do dymisji. „Nie jest tak, że premier dymisję składa dobrowolnie. To jest moje zdanie i absolutnie go nie zmienię. Premier został do dymisji zmuszony po tym, co zrobił i niech nikt nie mówi z PiS, że było inaczej” – zaznaczył Lepper. Bielan w rozmowie z PAP temu zaprzeczył.”

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8385156,wiadomosc.html

    s.flores dnia 1 cze 2008 | zablokuj

  43. …I jeszcze dwie perełki:

    8.07.2008

    Jarosław Kaczyński -
    „To piękna i szlachetna decyzja Kazimierza Marcinkiewicza, że podał się do dymisji, godna najwyższego uznania – powiedział nowy premier”

    Przemysław Gosiewski -
    „Przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS, Przemysław Gosiewski stwierdził, że przychyla się do tezy PO według, której ten, kto wygra wybory w stolicy, wygra je także w Polsce. Stąd też powstał plan wystawienia Kazimierza Marcinkiewicza jako kandydata na prezydenta Warszawy. – Zapewniam, że nie został zmuszony do dymisji, to była jego decyzja – powiedział Gosiewski”

    s.flores dnia 1 cze 2008 | zablokuj

Sorry, comments for this entry are closed at this time.