Czarne BMW
22 maja 2008 – 19:43Kilka dni temu z wypiekami czytaliśmy historię jak z kryminału o czarnym BMW, które zaczaiło się na Zbigniewa Ziobrę pod jego domem. Kiedy dzielny Zbyszek ruszył do kontrataku zauważył, że dwie osoby z samochodu robiące do tej pory zdjęcia zasłoniły twarze i uciekły.
To była sytuacja nietypowa, bo dziennikarze nie jeżdżą czarnymi limuzynami tzw. siódemkami, a zidentyfikowani - nie odjeżdżają z piskiem opon - podkreślił Ziobro. Przyznał też, że próbował ich dogonić, niestety bezskutecznie. - Chciałem zamienić się rolami i ich pośledzić - powiedział. Niestety, jak stwierdził, mężczyźni uciekali, łamiąc przepisy drogowe, więc nie mógł ich dogonić. - Poruszali się bardzo pewnie - dodał, wnioskując, że to wskazywałoby, że nie byli to zwykli paparazzi.
Jak wszyscy wiemy, prawdziwi paparazzi poruszają się z natury niepewnie, jeżdżą kabrioletami (by szyby pojazdu nie psuły ujęcia) i nie interesuje ich prywatne życie Zbyszka i Pati. Zbyszek powiadomił więc o sprawie przyjaciela Przemka Gosiewskiego, który to Przemek miał wystąpić do premiera z pytaniem czy służby specjalne inwigilują polityków opozycji. Nie wiemy czy wystąpił, za to dzisiejsze Fakty pokazały paparazzich, którzy owego dnia polowali na wspólne ujęcie Pati i Zbyszka. Niestety narzeczeni wyszli osobno. Jak opowiada jeden z fotografów:
Rzeczywiście próbował nas gonić. Przejechał ciągłą linię i chciał jechać dalej za nami, ale mu się nie udało, bo były korki.
44 odpowiedzi na “Czarne BMW”
Zbysio zaczął ich gonić, w końcu ten parkour do czegoś się przydał
Rusek dnia 22 maja 2008
Próbuję sobie wyobrazić Zbyszka biegnącego za czarnym autem bandziorów, skaczącym po dachach aby w końcu przeciąć im drogę, wskoczyć na maskę, pięścią rozwalić przednią szybę by dać w morde kierowcy. Ale jakoś sobie nie moge wyobrazić.
Phaet dnia 22 maja 2008
Jak Tommy Lee Jones w ściganym
caleeb dnia 22 maja 2008
hmmm… niech sprawdzi czy go UFO nie śledzi… i CIA… i FBI… i cholera wie kto jeszcze ;P
BTW to wszystko brzmi jak film sensacyjny
Inia dnia 22 maja 2008
W tym sensacyjnym wątku brak mi zaprzeczenia, że Ziobro mieszka z Kotecką. Wygląda na to, że papla Kurski wiedział o co chodzi, tak jak z torebką Szczypińskiej. Przy okazji, był taki moment, kiedy Kaczmarek mówił, że w dniu śmierci Blidy po 6 rano dzwonił do niego rozhisteryzowany Ziobro, a w tle było słychać głos kobiety. Moze komisja sejmowa powinna wezwać kolejnego świadka?
Slawkas dnia 22 maja 2008
Paranoja… hehehehe, Zbychu chyba ma zbyt wysokie mniemanie o własnej osobie, agenci zajmuja się WAŻNYMI osobami xD
threepwood dnia 23 maja 2008
“My name is Ziobro… Zbyszek Ziobro…”
Raf dnia 23 maja 2008
TVN wszystko zepsuł stanowczo za wczesnie ujawniając sprawę. Trzeba było poczekać, aż PiS wywalczyłby powołanie komisji śledczej ….
marzatela dnia 23 maja 2008
Ot, znak czasów. Kiedyś dzieci bały się czarnej wołgi, teraz czarnego BMW. Czy ktoś był uprzejmy przekazać Zbyszkowi, że może wyjść już spod łóżka?
Olek dnia 23 maja 2008
Do relacji repetenta Ziobry (10 lat studiów) pragnę wnieść kilka miłych dla jego satysfakcji z tego wydarzenia uwag. A więc nie BMW lecz Ferrari F12 lub samochód o parametrach znanych z filmów o Bondzie. Wewnątrz nie paparazzi lecz zrobotyzowani killerzy sterowani drogą satelitarną przez Donaldu Tusku lub Schetynę. No i finał - wszyscy killerzy giną od jednego syczącego plunięcia trującym jadem (Przypisanego i Stosowanego (PiS) przez członków gangu Don Kurduplone) wykonanego przez Ziobrę w obronie nie swojej lecz przecudnej urody Pati Koti,która oczywiście opisze to wydarzenie w misji specjalnej w telewizji zwanej publiczną!!!!!
andre dnia 23 maja 2008
@andre,
Chciałeś powiedzieć: “…w telewizji >żartobliwie
Flogiston dnia 23 maja 2008
@andre,
Chciałeś powiedzieć: “…w telewizji żartobliwie zwanej publiczną.”???
CÓŚ wcięło część zdania, więc jeszcze raz …
Może to Zero tak działa?? Aż strach pomyśleć, brrr…
Flogiston dnia 23 maja 2008
Tututu tu tu tu - tuuuu - tu tu tuuuu - tu TU!
Mission Impossible: Zero (znaczy się prequel).
threepwood dnia 23 maja 2008
czy to był wściekły atak, czy tylko bezlitosna prowokacja, a może bezprecedensowa wściekła prowokacja ?
zenobia dnia 23 maja 2008
zenobia: raczej wściekła bezlitosność lub bezlitosna wściekłość
Rusek dnia 23 maja 2008
brak codziennych konferencji prasowych,przy udziale tabunów”dziennikarzy” może poczynić znaczące zmiany w psychice.Wtedy nawet goowniany news jest coś warty dla podratowania nadszarpniętego ego.
Przy okazji:jest taka niszowa telewizyjna stacja informacyjna,którą od kilku miesięcy z jakiegoś tam powodu bojkotują pisuary.
Oglądam więc z przyjemnością,gdyż wiem ,że nie natknę się tam na bełkot kaczora,gosia czy innego pisuarnego orła, bulteriera,czy spin doctora…
Szkoda tylko,że Goowin się tam pojawia…
qadam dnia 23 maja 2008
Skąd Ziobrofon tak dobrze wie, jak wyglądają nasłani na kogoś paparazzi i czym się od nich różnią agenci specjalni? Moze sam nasyłał tak długo, często i wytrwale, że się nauczył chłopak rozpoznawać?
Dario dnia 23 maja 2008
Marcinkiewicz pojawił się i zabełkotał, że Lech kazał go podsłuchiwać! PO chce za to zrobić impeachment. Może sie uda? Chociaż trąci to kolejną wyssaną z palca rewelacją obliczoną na odciągnięcie uwagi od rzadu Tuska.
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=9983815&ticaid=15f19
Dario dnia 24 maja 2008
Coś tam nie wyszło a może wyszło ale słabo w tej mojej notatce o tym co (wg mojego zdania) kręci owego repetenta i bufona oraz dałoby mu wielką satysfakcję medialną. A propos repetentów, ponoć jak fama niesie Gosio to też nie mniej niż 14 lat repetowania. Obaj z tzw. “lepszych miejsc” to znaczy mieli w rodzinach działaczy PZPR aż szczebla powiatowego. Nadto, obaj są wyznawcami tzw. “programu bezinteresownej nienawiści” propagowanego przez braci mniejszych. Naprawdę idealne przydupasy i niekiedy w zależności od sytuacji “druzja” jadowitych braciszków. Mam dla nich tylko jedno ostrzeżenie: uważajcie - “ciemny lud” to widzi i może wybrać ojczulka dyrektora albo jakichś innych szatanów, np.: Olejniczaka lub Napieralskiego!!!!
andre dnia 24 maja 2008
Za ZIOBRO to Janosika wieszali
I to za siódme!!
ESPERA dnia 24 maja 2008
Qadam, pisiaki bojkotują “Super Stację”. Pamietam ten motyw, bo lapię to na kablówce. Pytali posłów różnych partii o znajomość hymnu i zadzwonili w końcu do Suskiego. Kiedy ten na prośbę o zaśpiewanie paru zwrotek wykręcał się nieumiejętnością śpiewu, poproszono go o recytację. Na to debil się wziął i oburzył. O co? O “szkalowanie i wyśmiewanie wartości narodowych”. Oto jak zrobic z igły widły: obraził się chłopina, że wyszło na jaw jego ćwoctwo i nieznajomośc hymnu panstwowego, po czym zrobił kołomyję. Śmiech na sali.
Dario dnia 24 maja 2008
Zero bez bywania w mendiach nie może żyć.Będzie opowiadał największe bzdury żeby tylko się w telewizorku zobaczyć.Szkoda tylko że “dziennikarze” takie idiotyzmy publikują bo tylko robią szmaty z siebie.
stary dnia 24 maja 2008
@stary,
Zero nadal jest ulubieńcem szatańskich mendiów toruńskich, w siedzibie szatana w Toruniu. Można tylko żałowć, że jedyna sensowna partia, czyli PO, tak bardzo boi się Szatana z Torunia i usuwa Palikota w cień.
Flogiston dnia 24 maja 2008
J. Kaczynski: Gdybym spotkal Marcinkiewicza
pare fragmentow z wywiadu dla TVP Info:
“Potężne oskarżenia, ale całkowicie wyssane z palca, całkowicie bezpodstawne, kłamliwe”
“mamy tutaj do czynienia z kampanią dyfamacyjną, kampanią, która ma odprowadzić do tego, by prezydent, który odnosi sukcesy(…) był nieustannie przedmiotem ataku, żeby przypadkiem społeczeństwo nie mogło się zorientować, że ma dobrego prezydenta”
“prezydent od początku wzbudza straszną niechęć polskiego establishmentu, który ma narzędzia do tego by go atakować”
“TVN jest oddziałem szturmowym tego ataku”.
“Jest to element takiego budowanego pracowicie, ale z klocków, które w ogromnej części są po prostu kłamstwami (…) obrazu”
http://fakty.interia.pl/kraj/news/j-kaczynski-gdybym-spotkal-marcinkiewicza,1115454
Olek dnia 24 maja 2008
(…) “wskoczyć na maskę, pięścią rozwalić przednią szybę by dać w morde kierowcy”
i rzec:
nikt juz przez tych papparazzich fotografowany nie bedzie!
Dominik dnia 24 maja 2008
Nowa afera z podsłuchami, którą rozpętał tym razem były premier Marcinkiewicz. Winny rzekomo jest prezydent swojego brata Lech. Minister Ćwiąkalski już ogłosił, iż prokuratura podejmie w tej sprawie stosowne postępowanie wyjaśniające. Może lepiej byłoby Panie Ministrze, gdyby prokuratura wyjaśniła kto w tym kraju za rządów Jarka Jadowitego i Prawa inicjatyw Stalinowskich (PiS) nie był podsłuchiwany, nagrywany, zagłuszany i teczkowany w prywatnych hakowniach mściwych i jadowitych kaczątek - niech mi Pan wierzy Panie Ministrze - taniej by wyszło!!!!
p.s. zresztą owe hakownie - dzięki wspaniałomyślności premiera Tuska - funkcjonują do obecnej chwili. Przykład IPN i sprawa Wałęsy oraz raporty i kolejne aneksy Szalonego Antoniego!!!
andre dnia 25 maja 2008
Jeszcze jedna uwaga nasuwająca się jako wniosek z tych afer hakowych. Otóż wydaje się, iż główną cechą charakterologiczną naszych (niestety) kaczątek jest mściwość - ot gdzieś takiego kalibru i wzrostu jak oni sami (czyli małość i mściwość). Emanacja nienawiścią i jad to tylko pochodna tej cechy. Oni nie mają przyjaciół tylko służących. A służba też nie jest pewna bo łaska kacza bywa zawodna. Przekonało się o tym boleśnie wielu, między innymi ich były sponsor Wałęsa, Marcinkiewicz, Krauze, Lepper, Giertych i wielu innych. Uwaga! Olejniczak i Napieralski uważajcie - pomnijcie opłakany los innych przystawek!!!!
andre dnia 25 maja 2008
@Flogiston,
wisi mi kto gwiazdoruje w toruńskich mendiach,te schlebiają gustom określonej grupy odbiorców.Ohydne jest to że małpują je pozostałe telewizornie przekształcając się w manipulatornie.
Dla mnie PO to ani sensowna ani partia,ale Palikota żal.Jest dużo lepszy i mądrzejszy od Kurskiego,Bredzińskiego,Gosiewskiego,Niesioła czy innych awanturników.
stary dnia 25 maja 2008
Też uważam, iż PO nie jest partią moich marzeń a Tusk wymarzonym premierem. Ale jest to miliony razy lepszy układ niż rządy Jadowitego Jarka. Nie mogę tylko zrozumieć dlaczego Tusk będąc premierem pozostawia telewizję, Bank Centralny, CBA, IPN i inne instytucje w rękach tych popaprańców z PiS-u. Chyba, że chce ich grillować przez najbliższe dwa lata - ale to niebezpieczna taktyka. PO nie chciała wejść w koalicję z SLD no to zrobił to PiS. I mamy tajny układ, który wspiera głównego szkodnika w vetowaniu wszystkiego. Gdzie tu logika !!!!!
andre dnia 25 maja 2008
@andre
bo ciamcia-ramcia.
Podobnie jak Unia Demokratyczna - jeszcze większa ciamcia-ramcia.
Flogiston dnia 25 maja 2008
Gdy tak patrzę na komentarze to łapię się za głowę jak niewiele internauci pamiętają z historii PRL-u i wielu państw totalitarnych. Polecam Życie na podsłuchu. Od tamtej pory zmieniło się tylko to, że wszystko łatwiej - zarówno inwigilację jak i - o paranojo demokracji - prawnie. Obecnie więcej służb specjalnych istnieje i ma prawo prowadzić działania operacyjne niż za czasów PRL-u, a kontrola sądowa jest iluyorzcyna. Zresztą PRL się skończy dopiero wtedy gdy służby będą nawzajem się łapać…
Liberał dnia 25 maja 2008
Źle jest przyjmować pozycję ciamcia-ramci wobec PiS-u, do kontaktowania się z którym pasuje jedynie metoda opisana w “Instrukcji do porozumiewania się z różnymi nacjami” cytuję: “Gdy nacja plugawa tedy zaczynaj każdą rozmowę od uderzenia w pysk”.Instrukcja ta pochodzi z XVII wieku i została zapisana na marginesie modlitewnika husarza jako wskazówka jak porozumiewać się z Moskwicinem!!!
andre dnia 25 maja 2008
A wy dalej debile o PiS jak od pół roku rządzi PO? A może do tego “portalu” piszą byłe ubeki i mordercy tak jak do “Faktów i Mitów”? Ludzie, nie czytajcie tych bredni. Moje pierwsze i ostatnie wejście do tej kloaki (więc proszę się nie trudzić - odpowiedzi na pewno nie przeczytam).
Alex8 dnia 25 maja 2008
Liberał: dzisiejsze czasy różnią się od PRL tym, że dawniej przed wykonaniem rozmowy telefonicznej informowano, że są nagrywane
Rusek dnia 26 maja 2008
Co do Marcinkiewicza to ja mam wrażenie, że ta cała “afera” jest wyssana z brudnego palca, a Kazio Krzywy Uśmiech po prostu rozpaczliwie walczy o byt medialny i polityczny. Kadencja w Londynie mu się kończy, więc trzeba się przytulić do partii rządzącej i wybłagać jakąś posadkę, przynajmniej do wyborów. Tyle że to jest gościu, który nic nie umie poza uśmiechaniem się i robieniem wrażenia poczciwego, wzbudzającego litość, nieszkodliwego idioty, którym ludzie leczą własne kompleksy. Taki Misiek Koterski polskiej polityki. I mam nadzieję, że zniknie z ramówki równie szybko.
P.S. Do fanatycznych wyznawców PO - nie rusza was, że do PO lgnie gościu bez kompetencji, po znajomości i dzięki swej popularności, zdobytej z litości nad pustką itelektualną tego kogoś? Facet, który wcześniej był na eksponowanym stanowisku w PiS i stamtąd posłusznie pluł na Platformę, teraz ma ją wspomagać? O, co to to nie. Tusku, jeśli otoczysz opieką tego ciecia bez klasy, stracę do ciebie szacunek.
Dario dnia 27 maja 2008
Kaczorek mniejszy zabrał głos i wyjaśnia (przynajmniej próbuje), dlaczego Marcinkiewicz poleciał. Prezio sam naciskał na jego odwołanie, wręcz “kazał go wyrzucić”. Mówi, że od samego początku Kazio mu się nie podobał jako premier, bo “premier musi być określonego formatu”. Co racja to racja. Kazio jakoś nie koresponduje z nietypowym formatem Jarka - za wysoki, za szczupły, mniej odrażający… poza tym Marcinkiewicz to rzeczywiście taka ciamciaramcia jest; sprawia wrażenie, jakby bez pomocy nie był w stanie zdecydować, co zjeść na obiad. Zresztą w normalnych, cywilizowanych krajach szefem rządu zostaje lider zwycięskiej partii. Ośrodek decyzyjny powinien być w rządzie, a nie poza nim, do czego moze dojść w sytuacji, gdy premier odpowiada przed szefem swej frakcji.
Dario dnia 27 maja 2008
No tak, link. Sorry za mnogość postów.
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=9990701&ticaid=15f62&_ticrsn=3
Dario dnia 27 maja 2008
Trochę głupie i naciągane to tłumaczenie. Każdy wie, że od początku planowali podzielić między siebie funkcje głowy państwa i szefa rządu, tyle że Jarek na stanowisku premiera utrudniałby Lechowi “wykonanie zadania”, czyli zgarnięcie fotelu Prezydenta. Poza tym klony złozyły obietnicę, że do takiego stanu rzeczy nie dojdzie. Kazio od samego początku był planowany jako tymczas, taki posłuszny bezmózgi frajer, robiący dobre wrażenie i grzecznie wykonujący polecenia. Kiedy juz posadka Lecha była bezpieczna, Kazio dostał obietnicę synekurki w zamian za ustąpienie. Zgodził się i rząd Jarka stał się faktem, a kolejna obietnica przedwyborcza poszła się walić. Potem był cyrk z PKO BP, bo Yes-yes-yes domagał się obiecanego stołka, az w końcu kopnęli go do Londyny, byle nie siedział tu w kraju i nie psuł atmosfery. Potem Kazio wyczuł pismo nosem i zaczął podwalac się do PO, widząc rychłą porażkę PiS i w zwiazku z tym marne szanse na kolejną posadkę z ich ręki. Przy tym jego rewelacje nie muszą być koniecznie ani prawdziwe, ani fałszywe, po prostu prawdopodobne. Część z tych jazd, które on opisuje, rzeczywiście mogła mieć miejsce, w resztę ludzie wierzą, bo wiedzą na co stać tą bandę. A ja też nie chcę takiego śliskiego kręta przy mojej partii, bo on jest jak chorągiewka na wietrze. Za dwa lata, przed wyborami, równie dobrze moze zacząć przymilać się z powrotem PiSowi. Poza tym to jest jedno wielkie zero, które tylko ryja umie szczerzyc, a na niczym się nie zna.
Frost dnia 27 maja 2008
Marcinkiewicz będzie jeszcze przez jakiś czas użyteczny dla PO, ale to się skończy.
Ten facet nie ma żadnych atutów na dłuższą metę, ale na razie cyrk będzie trwał.
Zapewne coś mu się tam obieca, może wyśle się go na zesłanie do Parlamentu Europejskiego gdzie będzie cicho siedzieć, za wyjątkiem kilku mizernych wpisów na blogu.
Na ta chwile ta PRowska marionetka ma jeszcze zbyt duże poparcie i na potraktowanie go w sposób należyty, czyli odpowiednio brutalny, nie przyszła jeszcze pora.
Ot polityka, nie ma czym się przejmować.
Cegorach dnia 27 maja 2008
Nie wiem, czy wszyscy pamiętają wojewodę z nadania PiSu, który ambitnie i zaciekle wojował z HGW. Oto jak skończył nasz wojownik o przestrzeganei prawa i sprawiedliwośći: http://www.tvn24.pl/0,1551178,wiadomosc.html
Vitek dnia 27 maja 2008
hmmm … z tekstu nie wynika, czy ten przestepca bedzie mogl ubiegac sie o panstwowe posady
zenobia dnia 27 maja 2008
Alex, kochanie moje - mała poprawka: ty dopiero wchodząc tu opuściłeś na chwilę kloakę, do której spływają wydaliny z PISuaru. Szkoda że tam wróciłeś ale widać odpowiada ci atmosfera
Co do Zera: rozumiem że gostek naoglądał się za dużo “Men in Black” i “Tożsamości Bourne’a” - ale to nie powód żeby zwoływać konferencje prasowe, a dla “ciennikarzy” żeby na nie przychodzić….
wehehe dnia 27 maja 2008
“wskoczyć na maskę, pięścią rozwalić przednią szybę by dać w morde kierowcy”
Ziobro zły. Ziobro Zgnieeeść!
Maurox dnia 2 czerwca 2008
Świetne to zdjęcie z szalikiem
Kinga dnia 17 czerwca 2008