Straszny Dwór

17 maja 2008 – 09:12

Nie mamy w zwyczaju kopiować całych artykułów, więc odsyłamy do dzisiejszego Dziennika. Polecamy lekturę całości - bo artykuł jest tego wart. Bezpośredni link tutaj.

  1. 104 odpowiedzi na “Straszny Dwór”

  2. Wiecie co? Mi po przeczytaniu tego artykułu zrobiło się żal pana prezydenta i jakby tak bardziej przyjaźnie zaczął mi wyglądać. Odniosłem nawet wrażenie, że prezydent to taki miły, spokojny, starszy pan, który nie wiadomo skąd wziął się na fotelu prezydenta (brat mu kazał?) a za wszystkie jego błedy odpowiedzialni są ludzie, którymi się otacza, a nie umie nad nimi zapanować. Rozumiem, że w sumie w tym artykule jest sporo fikcji literackiej, ale mimo wszystko trochę mi żal Lecha…

    pax dnia 17 maja 2008

  3. nie ma to jak podawanie się za anonimowych znaojomych, byłych urzędników

    to tak jakbym czytał Pudelka, ten poziom…

    oczywiście panowie z SP, łyknęli każde słowo…

    taki jeden dnia 17 maja 2008

  4. @pax:
    Ale nikt nie broni mu zrezygnować. Co więcej, nikt nie każe mu opowiadać, że będzie startował w boju o drugą kadencję…

    doodge dnia 17 maja 2008

  5. trochę mi to wygląda na odpowiedź na historię Tuska.

    grg dnia 17 maja 2008

  6. Jako osoba może i jest nawet miłym człowiekiem.
    Ale jako prezydent się nie sprawdza.

    Leone dnia 17 maja 2008

  7. Coz… Kapuscinski. “Cesarz”….

    MakeLove not PiS dnia 17 maja 2008

  8. Cóż wynika z tego artykułu? Nic ponad to, że jego bohaterom, najczęściej anonimowym (i najczęściej będącym -byłymi- “dworzanami pałacu”), wyjątkowo rozplątały się języki i popuścili wodze swoim fantazjom…

    Podstawową zasadą fachu dziennikarskiego jest to, by zawsze przedstawiać jakąś sprawę z możliwie wielu punktów widzenia. A przynajmniej z co najmniej dwóch. Niestety, tutaj tego zabrakło, ale co tam, ważne że ktoś opowiada fajne bajki o złym królu.

    bumelant dnia 17 maja 2008

  9. @bumelant
    Co by tam nie mówić - KRÓL JEST NAGI! - i wcale mi go nie jest żal. Ofema jedna i tyle. Trafił na to stanowisko z woli Ważniejszego_Brata. Nie musi mu stale być posłusznym. Może zrezygnować - z pożytkiem dla kraju!
    Przeczytałem ostatni wpis Matki_Kurki i popieram M_K, że w żadnym wypadku następnym Prezydentem Najjaśniejszej Rzeczypospolitej nie może być ani Kaczor ani Donald. Donald, Ty się weź do roboty!!

    Flogiston dnia 17 maja 2008

  10. Ja tam od kiedy przeczytałem o kontrexpose Yara “Kto się spodziewał pełnego agresji i spekulacji przemówienia, ten się rozczarował” przestałem zwracać uwagę na opinie tej PiSowskiej ulotki udającej gazetę.

    threepwood dnia 17 maja 2008

  11. Spkokojnie jeszcze tylko 950 dni i ten koszmar sie skończy.

    Phaet dnia 17 maja 2008

  12. Dobry materiał do uzupełnienia muzeum. Jeśli jest prawdziwy, oczywiście.

    Ale najśmieszniejszy jest ten fragment:
    “Dostał politykę zagraniczną, bo Kaczyński nie miał nikogo innego.”

    Faguss dnia 17 maja 2008

  13. Wszystko byłoby inaczej gdyby nie PO, które w zdradziecki sposób wygrało wybory. Nadal rządziłby Jarek, tyle że oficjalnie, a pan prezydent wykonywałby polecenia i popijał winko. Nie trzeba byłoby niczego wetować ani podejmować trudnych decyzji, które odbiją się czkawką. A tak pozostał jeno żal i samotność w pałacu z arcyminister Fotygą …

    Berg dnia 17 maja 2008

  14. Przeczytałam ten artykuł i w pierwszej chwili poczułam się jakoś nieswojo. Prezydent dużego kraju, a zachowuje się jak dziecko. Taki chłopczyk, któremu potrzebny jest tatuś. Jeden się znalazł, ale szybko go zdradził.

    iwi dnia 17 maja 2008

  15. Przepraszam, ale nie doczytałem do końca. Dla własnego komfortu (żeby mnie szlag nie trafił…).

    Jacko dnia 17 maja 2008

  16. @Berg
    Coś w tym jest … niedawno Któryś z ich “wysokości” stwierdził że gdyby panowała demokracja to wygrałby PiS.

    caleeb dnia 17 maja 2008

  17. Dziwny jest ten artykuł. Brzmi to naprawdę jak fikcja literacka, wszyscy jakoś anonimowi jakby to był artykuł o prywatnym zyciu masy czy kiełbasy. Tym bardziej zaskakujące że tak łatwo weń uwierzyć, aż się chce ;D

    fuck dnia 17 maja 2008

  18. http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/news/prezydent-w-sali-wstydu-za-homofobie,1112178 hahahah xD

    Grompher dnia 18 maja 2008

  19. Taki jeden - cóż więc tu robisz? Łykaj dalej bajki o sprawiedliwym ziobrze, fachowym relidze, nieskorumpowanym gosiewskim i zawsze mówiącym prawdę jarku k. Zdrowia życzę.

    wehehe dnia 18 maja 2008

  20. Kaczynski w sali wstydu, idealnie to do niego pasuje. :-)

    mw121 dnia 18 maja 2008

  21. wracając do poetyki czasów słusznie minionych:komu to służy i kto za tym stoi…
    hehehehehehłe…
    To kartoflane buractwo nawet przyzwoitej intrygi nie potrafi zrobić,nie mówiąc już o próbach tzw.”ocieplenia wizerunku”.
    A ja,qrwa za tych “bohaterów opowieści” muszę płacić,choćby w podatku VAT!

    qadam dnia 18 maja 2008

  22. Przypomina mi się jeszcze taki film “Król Maciuś Pierwszy” według powieści Korczaka. Rozkapryszony bachor na tronie, uzależniony od ministrów i etykiety, która go nudzi.;)

    Berg dnia 18 maja 2008

  23. @wehehe:
    OK, a co powiesz na to…

    “Pewien urzędnik blisko związany z otoczeniem premiera Tuska przyznaje, że szef rządu nie ma w zwyczaju podnosić deski sedesowej gdy korzysta z rządowego wychodka.
    - To prawda - dodaje inne anonimowe źródło - W dodatku Pan Premier ma taki nawyk, że - nawet podczas oficjalnych spotkań - lubi sobie podłubać w nosie, a potem swoimi “skarbami” obklejać spody stołów.
    Inny anonimowy informator doniósł, że był współpasażerem premiera podczas jednej z jego podróży rejsowym samolotem, i zszokowało go skandaliczne zachowanie Tuska - przyklejanie gumy pod siedzenie, poklepywanie stewardów po tyłku, ciągłe dopominanie się o darmowe drinki” itd. itp.

    Wymyślenie tej historyjki zajęło mi nie więcej jak 5 minut. Teraz w miejsce występień słów “premier Tusk” wstaw każde inne dowolne nazwisko, a wyjdą ci podobne brednie co w cytowanym artykule z Dziennika.

    Pamiętam jeszcze te piękne czasy, gdy SD nie zgrzewało się tak artykułami rzeczywiście na poziomie Pudelka (nie obrażając Pudelka!).

    bumelant dnia 18 maja 2008

  24. Jeśli tylko 10% tego jest prawdą, to żyjemy w kraju, gdzie demokracja ma mniej wspólnego z nasza rzeczywistościa niż gówno z leguminą

    jasneżeja dnia 18 maja 2008

  25. Coż, moherowe polactwo wybrało tego idiotę; osobiście nie zatrudniłbym tego zapasionego f* nawet na stanowisko ciecia.

    saimon dnia 18 maja 2008

  26. Jeśli tylko 10% tego jest prawdą, to żyjemy w kraju, gdzie byle pismak może wysmarować o każdym co mu tylko ślina na pióro przyniesie, a wygłodniała sensacji tłuszcza z wypiekami na twarzy i bez refleksji w to wszystko uwierzy.

    bumelant dnia 18 maja 2008

  27. @bumelant

    Z jakiegoś powodu “Fakt” (w sumie “Dziennik” w sprawach PiSjanizmu też) czy “Bild” biją na głowę liczbą sprzedanych egzemplarzy poważne gazety…

    threepwood dnia 18 maja 2008

  28. Bumelant - dziękuję, że tak obrazowo opisałeś stałe praktyki… Naszego Nocnika, Łżepospolitej, Gazety Srolskiej i podobnych katoprawackichszmat publicystycznych. Teraz już mamy jasność dzięki twojej “minucie szczerości” jak wygląda “niezależne dziennikarstwo” w Najjaśniejszej. Jakbym czytał “Rewizora” : “Z czego się śmiejecie? Sami z siebie się śmiejecie”.

    wehehe dnia 18 maja 2008

  29. PS. I jeszcze jedno: w przeciwieństwie o ciebie nie muszę z nabożeństwem czytać “Der Dziennika” “Wybiórczej” czy oglądać “tefałen” żeby wyrobić sobie zdanie o JE Kaczyńskim. Koń jaki jest, każdy mądry widzi.

    wehehe dnia 18 maja 2008

  30. Byłbym zapomniał: Wszystkie w/w gazety wpadły w histerię z powodu decyzji sądu, nakazującego IPNoty-zerom uzupełnienie dowodów oskarżenia Jaruzela etc. o stan wojenny. We wszystkich komentarzach - ataki na sędziów. Jak w “Samych swoich” : “Sąd sądem a sprawiedliwość musi być po naszej stonie” i dwa granaty w świątecznym odzieniu. Nędzne sugestie że po latach czystek - zwł. ziobrowych - uchowali się w sądach jacyś “obrońcy komuny” zestawione bezkrytycznym kultem hunwejbinów Kur(w)tyki. Byłbym może też się przyłączył, gdybym nie znał “fachowości” katoprawackich speców od prawa (np. casus Mazura, gdzie hamerykański sędzia wdeptał w błoto “niezbite dowody” made by Zero). Tak więc “der Dziennik” byłby bliższy prawdy gdyby napisał: “Sąd uratował IPN przed kompromitacją w trakcie procesu”. Mam zresztą podejrzenie że ciuliki od Kurtyki specjalnie spaprali sprawę, żeby odwlec rozprawy i móc rozkręcić histerię w mediach, przykrywając tym swoją polityczną służalczość (sprawa Mularczyka i sędziów TK) oraz nieudolność godną pogrobowców Goebbelsa. Kij w oko i im i trepowi Jaruzelowi. Jedni warci drugich.

    wehehe dnia 18 maja 2008

  31. @wehehe, za dużo sobie dopowiadasz. Ja ani słowem nie wspomniałem o Kaczyńskim, ani o tym jakie gazety czytam, krytykowałem tylko nierzetelność dziennikarzy i to, jak łatwo tutaj wszyscy wierzą we wszystko, co choć trochę zalatuje dokopaniem PiSowi.
    Zresztą, tak samo łatwo wierzą w inne bajki, te opowiadane przez mości premiera… któremu ze szczerego serca życzę udanej podróży życia.

    bumelant dnia 18 maja 2008

  32. I śmieszno, i straszno - tak jak w ruskim filmie. Dla mnie jednak bardziej straszno, bo po części za wizerunek głowy państwa i Polski odpowiada taka banda niekompetentnych matołów, których jedynym, a i to wątpliwym, atutem, jest znajomość z prezydentem. Czyli BMW w czystej postaci. Lech sprawia wrażenie dużego dziecka, które nie panuje nad tym wszystkim i z którym trzeba się strasznie cackać. Stado walczy ze sobą, za nic mając to, że swymi wojenkami podważają autorytet głowy państwa i swej rodzimej formacji; do tego samo składa się z dupków bez kwalifikacji, którzy na dodatek mają spaprane pod kopułami. No rzeź po prostu.

    Dario dnia 18 maja 2008

  33. Bezradny jak małe dziecko.

    Nestor dnia 18 maja 2008

  34. Bumelancie, to było trochę inaczej. Przez dwa lata Kaczyńscy próbowali wmawiać społeczeństwu, że wszyscy spiskują, że rządzą nami służby z Moskwy, że nikomu nie wolno ufać. Ale większa część społeczeństwa nie dała się na to nabrać. Na to na co dali się nabrać Kaczyńscy Macierewiczowi.;)
    .
    PS. Zastanawiam się jak można krytykować jakiś tekst podających informacje, jeśli nie zna się faktów na których informacje się opierają. Na tym, że wszystko można zmyślić? Słaby argument.

    Berg dnia 18 maja 2008

  35. Pozdrawiam media Axel Sprongera, które tak ochoczo wtórowały przy wielu pokazówkach PiSowskich. Choćby przez kilka dni jechały tematem przewodnim jakim był doktorek śmierci Mirosław G.

    Moherfucker dnia 18 maja 2008

  36. Bergu, wątpię by Kaczyńscy dali się nabrać Macierewiczowi na to, że dookoła są sami szpiedzy i agenci. Raczej potrzebowali fanatyka do brudnej roboty. Chcieli po prostu zrobić czystki w służbach specjalnych i szukali kogoś, kto nie zatrzyma się ani na moment, kto będzie wierzył w słuszność tego co robi, a dodatkowo będzie miły Rydzolowi. Macierewicz pasuje idealnie do tego opisu, gorzej że teraz pisiaki i całe państwo ma wielki problem z bajzlem wywołanym przez niego. A szpital w Bolesławcu (w Tworkach też) wręcz marzy o takim pacjencie…

    Dario dnia 18 maja 2008

  37. a ja czekam na to dziecko które gołego władcę ujrzy

    jerzy dnia 19 maja 2008

  38. @Moherfucker,
    już Ci raz wyjaśniałem, nadal uwazam, że powinieneś odrzucić końcówkę “fucker” w swoim Nicku. Wiesz, jestem raczej życzliwy i nie chciałby Ci nic złego życzyć, ale tak nielubiany przez kaczystów “doktorek”, może jeszcze kiedyś będzie musiał Ci uratować życie? Ja tam wolę 1000-krotnie takich jak DOKTOR Garlicki niż pigularzy, którzy jeśli nie zaszkodzą to i na pewno nie pomogą. Osobiście wręczyłem darowiznę w wysokości 500 zł lekarzowi, który zszył u mnie przepuklinę. I wcale tego nie żałuję, a nawet cieszę się że gość przyjął, bo mam czyste sumienie, że nie robił tego za głodową pensję. Drugie wcielenie komunistów czyli kaczyści ścigali złodzieja cementu, a nie złodzieja cementowni

    Flogiston dnia 19 maja 2008

  39. Jeżeli każdy z otoczenia ma możliwość wykorzystywania go do swoich celów, to nie są żarty. Co w takim razie może zrobić z takim popychadłem polityk innego państwa? Ta szopka musi się jak najszybciej skończyć, bo nas wszystkich pogrąży:/

    Slawkas dnia 19 maja 2008

  40. Flogistron, napisz mi szczerze. Masz zespół napięcia przedmiesiączkowego czy czytać nie umiesz? Mało krytyczny jestem w stosunku do PiS? Czy może wszystcy koniecznie powinni się zgadzac z poglądami głoszonymi przez Ciebie? To nowe, jedynie słuszne poglądy? Muszę Cię zmartwić, nie masz monopolu ani na rację ani na wygłaszanie opinii.

    Jeśli już zacząłeś określanie który z komentatorów jaki jest to wg. mnie jesteś małostkowym, zapalczywym, a może i zakompleksionym osobnikiem, który to jak pisiorki lustruje i ujawnia…

    Moherfucker dnia 19 maja 2008

  41. Jeśli zaś koniecznie chcesz wykładnię komentarza, który napisałem wcześniej, a którego zapewne nie zrozumiałeś, to wykpiłem:
    - dyżurnie PiS, jedną z czterech socjalistycznych partii w naszym parlamencie;
    - media Axel Springera, które dość skutecznie udają nośniki informacji, a mniej skutecznie obiektywizm;
    - doktorka Mirosława ‘lubię-wieczne-pióra-i-alkohole’ Garlickiego, któremu postawiono szereg zarzutów korupcyjnych, a które nie wydają mi się nieprawdopodobne. Nawet nie mam zamiaru cię przekonywać, że byłem jedną z pierwszych osób w necie, która bezgranicznie krytykowała konferencję Zioberii, bo nawet mi się nie chce.
    Jednak prócz bzdurnego zarzutu morderstwa i prawdopodobnych zarzutów korupcji mieliśmy także dowody na jego lekceważący stosunek do śmierci (przynajmniej jednego) pacjenta. Nie zabił, ale wypowiadał się z takim lekceważeniem, że nie uważam go za porządnego człowieka.

    Osobiście wręczyłem darowiznę w wysokości 500 zł lekarzowi, który zszył u mnie przepuklinę.

    Nawet nie rozśmieszaj mnie. Nie darowiznę czy wynagrodzenie a łapówkę. Za tę pracę otrzymał wynagrodzenie od pracodawcy. Jeśli chcesz sie leczyć prywatnie to korzystaj z prywatnych klinik. Jeśli doktorek chce otrzymywać wynagrodzenie wg. praw wolnego rynku to niech praktykuje prywatnie, są już prywatne szpitale.

    I wcale tego nie żałuję, a nawet cieszę się że gość przyjął, bo mam czyste sumienie, że nie robił tego za głodową pensję.

    Nie rozśmieszaj mnie hipokryzją. Nie za głodową pencję a za normalne uposażenie. Jeśli mu pensja nie odpowiada to niech praktykuje prywatnie, zmieni pracodawcę na innego albo wyemigruje spłacając koszt swojego kształcenia. Nie widzę najmniejszego powodu, dla którego miałoby być przyzwolenie na korumpowanie lekarzy jako jedynej grupy zawodowej a już nie urzędników, policjantów czy sędziów. Właśnie przez takich hipokrytów (zarówno ciebie jak i doktorka) mamy popieprzony na wpół socjalny ustrój gospodarczy, gdzie tylko przedsięwzięcia prywatne w miarę funkcjonują.

    Moherfucker dnia 19 maja 2008

  42. By rozwiać wszelkie wątpliwosci nt. “darowizny” Flogistrona dodam tylko, że lekarze przyjmujący łapówki za czynnosci, za które orzymują normalne wynagrodzenie okradają pracodawcę - narażają go na koszty, gdy nie ma z tego przychodu. To stara bolączka państwowej służby zdrowia. Lekarze ci niczym nie różnią się od złodziei czy ozustów, postępują wg. prostej metody - oni biorą wynagrodzenie a koszty ‘prywatnego’ leczenia pokrywa ktoś inny.

    By wytrącić z rąk ostatni argument Flogistronom, dodam, że lekarze tacy nie mogą brać także ‘dobrowolnych’ datków. Z powodów jak wyżej, a także by nie wywierali presji na pozostałych pacjentów.

    Nie widzę żadnego powodu, by lekarze jako jedyna grupa zawodowa miała być pod ochroną prawną przed odpowiedzialnością za korupcję czy ochroną przed wolnym rynkiem. A właśnie do tego sprowadzają się Flogistronowe ‘darowizny’. Potem mamy tak jak mamy, czyli zadłużone szpitale i lekarzy biorących (pfu!) ‘darowizny’

    Problem w tym, że socjalizm najmilszy nie ubogim lecz ozustom, aparatczykom, działaczom społecznym, pracownikom publicznym którzy na nim żerują. Wolny rynek szybko by takie praktyki ukrucił.

    Moherfucker dnia 19 maja 2008

  43. Haaa, dawno się tak nie uśmiałem. Szkoda tylko, że to u nas się dzieje, a nie gdzieś w Afryce. Teraz pewnie czeka nas serial cmokająco sapiących oburzeń na bezprecedensowy atak na najwyższy uwiąd państwowy, i że to jest znak że źle się dzieje w naszej demokracji. Jeszcze 948 dni do końca kadencji prezydenta!

    narwik dnia 19 maja 2008

  44. @Moherfucker zastanów się jaka jest różnica między specyfiką pracy lekarza a specyfiką pracy urzędnika, policjanta czy sędziego. Lekarz nas leczy, jak nam się nie podoba sposób w jaki nas leczy to możemy iść do innego lekarza, a nawet do prywatnej kliniki, idąc do urzędnika jesteśmy skazani na tego konkretnego urzędnika - nie pójdziemy do innego bo jesteśmy jakby przypisani do tego konkretnego. Jak zatrzyma nas policja i wlepia mandat to nie pójdziemy do innego policjanta żeby może obniżyć wysokość mandatu. Do czego zmierzam - po co się daje łapówkę ? Po to żeby załatwić sprawę, której inaczej się załatwić nie da … czyli nie ma żadnego odniesienia w tej materii do lekarza. Lekarz nie może nas niczym zaszantażować - nie może powiedzieć : “albo pan płaci albo będę pana źle leczył” bo mamy WYBÓR - możemy iść do innego lekarza, który tak nie powie. W przypadku policjanta : policjant ma w danym momencie monopol - może wystawić mandat albo nie - może powiedzieć “albo pan płaci albo mandacik” bo nie możemy się zwrócić do innego policjanta. Różnica między tymi zawodami : Lekarz świadczy usługę, a policjant karze.
    Uważam że korupcja jest złym zjawiskiem ale dawanie lekarzowi dowodów wdzięczności nie jest według mnie żadną korupcją - jest po prostu dowodem wdzięczności i uznania. Dlaczego w takim razie ludzie dają dowody wdzięczności lekarzom, skoro nie muszą ? Bo chyba każdy z nas podświadomie czuje że ktoś, komu bezpośrednio zawierzamy nasze życie i na kim spoczywa tak olbrzymia odpowiedzialność, powinien zarabiać duuużo więcej.
    Prywatne szpitale. Gdyby przechodzenie lekarza do prywatnej kliniki było takie proste to już dawno mielibyśmy prywatną służbę zdrowia. Problem polega na tym że wciąż nie ma tylu klinik żeby zatrudnić wszystkich lekarzy. Który lekarz nie poszedłby do prywatnej kliniki żeby zarabiać dużą kasę i nie być ciągle podejrzewanym o łapówki? Dlaczego nie idą?

    caleeb dnia 19 maja 2008

  45. http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5226131.html aż się prosi o skomentowanie!

    Julia dnia 19 maja 2008

  46. Nie będę Cię już dłużej nijak nazywał, M-F, nie zrozumiałeś mnie i nie zrozumiesz mnie. Ten lekarz nie wymuszał na mnie żadnych łapówek i ja nie musiałem mu nic dawać, ale należę do takiej grupy osób, które gdy komuś za coś są wdziędzne, to nie oprą się przed tym, żeby im tego w konkretny sposób okazać. Dla jasności sprawy, dałem lekarzowi ten prezent po udanej operacji, a nie przed! Moja darowizna nijak się ma do źle zorganizowanej, polskiej, słuzby zdrowia. Obawiam się, że w przypadku DOKTORA Garlickiego sytuacja wyglądała podobnie, ludzie z wdzięczności za uratowane życie, obdarowywali faceta tym czym uważali za stosowne. Prawdziwi kaczyści natomiast, to spóźnieni komuniści, w przciwieństwie do M-F, wszystko by nacjonalizowali, nic by nie prywatyzowali i ścigaliby robotnika, który kradnie worek cementu, ale nigdy złodzieja cementowni. Tacy partyzanci z wyciętego lasu. W końcu mama im kupowała książeczki o Leninie i radziła zasypiać z Leninem, a tatuś to nastojaszczyj kamunist. Dwie zakompleksione sieroty boże.

    Flogiston dnia 19 maja 2008

  47. http://wiadomosci.o2.pl/?s=257&t=498385

    Prawdziwy skandal w TVPIS. Jesli to co tu napisali jest prawda, to juz nie bede placic abonamentu. Skoro oni finansuja za to procesy sadowe Koteckiej , programy komercyjne jak np. “Gwiazdy tancza na lodzie” i jeszcze wszystko zatajniaja, to jakim prawem domagaja sie poprawienia sciagalnosci tego podatku? Sam chcialbym, zeby to byla nieprawda, bo oznaczaloby to skandal ogromnych rozmiarow.

    mw121 dnia 19 maja 2008

  48. Otóż to, Flogistronie i Caleebie (nie wiem jakie etymologie i czy uprawniona odmiana, ale spróbuję). Zwróciliście mimowolnie uwagę na bardzo ważną sprawę.

    Tak, lekarzy, tak jak każdy zawód, trzeba poprzez płacę motywować. Jednak absolutnie nie może to być łapówkarstwo obok normalnej płacy. Jeśli chcą wynagrodzenie motywacyjne albo wg. wolnego rynku, to proszę bardzo. Niech ryzykują, ponoszą koszty i szukają własnego rynku tak jak inne zawody. Jeśli jednak korzystają z ochrony (bo mają i to sporą) jako pracownik i to w dodatku budżetówki to przyjmowanie “darowizn” jest zwykłym łapownictwem.

    Lekarz nie może nas niczym zaszantażować.

    Jak to nie? Oczywiście, że szantażują i to nawet w sposób bardziej perfidny. Nie tylko decydując o wpuszczeniu wcześniej w kolejkę do zabiegu, ale także jakością usługi. Już do kanonu przeszły łapówki z mottem “by się pacjentem lepiej zająć”… czyli ci bez łapówki są obsługiwani gorzej!

    mamy WYBÓR - możemy iść do innego lekarza

    Przykro mi, ale to bzdurny frazes. Nie możemy iść do dowolnego lekarza (dopóki rozmawiamy o NFZ, a wciąż tylko o ty rozmawiamy) bo trzeba wybrać lekarza rodzinnego, zbyt często go nie zmieniać, specjaliści są dostępni jak na przysłowiowe lekarstwo… Lekarze także mają monopol. Jednocześnie chcą pracować na ‘państwowym’ (NFZ i otoczenie publicznej służby zdrowia) a jednocześnie ‘kręcić lody’ prywatnie.

    Uważam że korupcja jest złym zjawiskiem ale dawanie lekarzowi dowodów wdzięczności

    Dowód wdzięczności daj swojej żonie/kochance/sąsiadce/koleżance. Nie lekarzowi, który za usługę otrzymuje wynagrodzenie. To czysta hipokryzja. Jeśli chcą działalności prywatnej to niech ponoszą tego koszty i ryzyko. Chcesz być operowany przez lekarza u niego w kuchni na stole? Zapewne nie. Więc czemu się ‘odwdzięczasz’ jeśli korzysta w tym czasie ze sprzętu, budynku i innych rzeczy szpitala i otrzymuje za operację wynagrodzenie? Chcesz mu zapłacić to idź w pełni prywatnie a nie korumpujesz a przy tym kradniesz. Przykro mi to stwierdzić, ale lekarze i pacjenci kradną usługi, bo koszty ponoszą szpitale, które ciągle są zadłużone i regularnie oddłużane przez Skarb Państwa. Czyli podatnicy ponoszą koszty operacji z gratyfikacją prywatną dla lekarza. Kuriozum i korupcja.

    Prywatne szpitale. Gdyby przechodzenie lekarza do prywatnej kliniki było takie proste to już dawno mielibyśmy prywatną służbę zdrowia.

    A to już ich problem. Nie można mieć ciastka i zjeść ciastko. Jakoś prawie wszystkie zawody się z tym zmagają i radzą a tylko lekarze chcą mieć taryfę ulgową. To takie prymitywne albo dziecinne szukanie wymówek.

    Moja darowizna nijak się ma do źle zorganizowanej, polskiej, słuzby zdrowia.

    Otóż to, korupcja jest jedną z przyczyn złej organizacji polskiej służby zdrowia.

    Jestem gorącym zwolennikiem prywatyzacji służby zdrowia, wtedy dawajcie gratyfikacje i negocjujcie ceny jak chcecie. Wcześniej korupcję trzeba zwalczać.

    Moherfucker dnia 19 maja 2008

  49. Moherfucker, piszesz ze lekarz “jak ma malo” to moze isc do innej pracy, otworzyc wlasna praktyke itp. Juz zapomniales jaki wrzask w spoleczenstwie sie podniosl jak wlasnie to zrobili? od mordercow ich wyzywali bo zlozyli normalne wypowiedzenia z pracy, przysiega Hipokratesa w oczy kluli, jakby ta przysiega obligowala do pracy za darmo, kaczysci ich szantazem i grozba wziecia w kamasze chcieli zmusic do pracy itp. kazdy medal ma dwie strony, nie zapominaj o tym

    Wildtom dnia 19 maja 2008

  50. Być może ktoś coś mówił, pisał. Nie byłem to bynajmniej ja. Uważam, że dopóki będzie państwowa służba zdrowia dopóty będzie problem. Zaś walka z łapownictwem to zwalczanie skutków a nie przyczyn. Co bynajmniej nie oznacza przyzwolenia na łapówki. Dornowego pomysłu z wzięciem w kamasze nie komentuję, jako poniżej krytyki.

    Uważam, że służba zdrowia nie tylko może ale powinna być sprywatyzowana. Zaś lekarze mogą złożyć wypowiedzenie z pracy i to ich prawo. Do łapówek zwanych eufemistycznie ‘wdzięcznością’ nie mają prawa. Mają także prawo do emigracji, lecz powinni spłacić koszt kształcenia. Dokładnie jak inne zawody. Samemy pozostaję w naszej Najjaśniejszej RP by pracować na przyszłość swoją i ojczyzny. Na emigracji miałbym szybsze i łatwiejsze pieniądze.

    Moherfucker dnia 19 maja 2008

  51. @Moherfucker
    Dowody wdzięczności mają to do siebie że nie trzeba ich dawać i nikt do nich nie musi mieć prawa. Nikt nie może zabronić dawania z dobrego serca i nie można takiej czynności nazywać dawaniem łapówki - przyzwoici ludzie zrozumieją o co mi chodzi. Niedawno moja żona rodziła, pojechaliśmy do szpitala i tam bardzo nieprzyjemnie się z nami obeszli, zebraliśmy manatki i pojechaliśmy do innego szpitala, gdzie już byliśmy traktowani prawidłowo (dokonaliśmy wyboru do którego mamy prawo wbrew temu co napisałeś) i to bez żadnej łapówki jak Ty to nazywasz. Mój ojciec jakiś rok temu miał wycinany woreczek żółciowy, znamy chirurga z widzenia i wiemy jak żyje - nie przelewa się a szkoda bo fachowiec. Na szpitalnej liście płac ma około 2000 zł na rękę. Daliśmy mu dowód wdzięczności i nie czujemy się z tego powodu bardziej biedni niż byliśmy. Po prostu instynktownie czuję że ten człowiek powinien mieć lepiej niż ma.
    Lekarz rodzinny w zasadzie jest takim skierowywaczem, jak się coś dzieje to się do niego idzie i on kieruje nas na badania do specjalisty (którego już sobie wybieramy sami), lub do szpitala (który też sobie wybieramy sami). Dziwię się że muszę tłumaczyć takie rzeczy (robię to w sposób kulturalny a mimo to jestem nazywany hipokrytą i złodziejem). Lekarz dostaje za swoją pracę wynagrodzenie - ja jestem wyleczony, on używając sprzętu państwowego dostaje pieniądze od państwa oraz dowód wdzięczności ode mnie (on nie wymuszał a ja się nie skarżę więc o co chodzi ?). Usługa państwowa wykonana a to że lekarz dostał dodatkowo co nieco ode mnie to ma być złodziejstwo? Wybacz ale nie rozumiem dlaczego to złodziejstwo. Rozumiem, gdyby lekarz prowadził prywatną praktykę (miał cennik na poszczególne usługi) w szpitalu korzystając ze szpitalnego sprzętu i nie płaciłby za to szpitalowi … to co innego. Podejrzewam że uważasz że lekarze mają ustalone wysokości “dowodów wdzięczności” - i dlatego budzi to twoje wątpliwości. Otóż tak nie jest - nie spotkałem się z sytuacją, gdzie lekarz wymusza datek. Nie twierdzę że tacy lekarze (i takich trzeba piętnować) nie istnieją ale ja takiego nie spotkałem, ba nawet nie słyszałem o takim w moim otoczeniu.

    “Prywatne szpitale. Gdyby przechodzenie lekarza do prywatnej kliniki było takie proste to już dawno mielibyśmy prywatną służbę zdrowia.

    A to już ich problem. Nie można mieć ciastka i zjeść ciastko. Jakoś prawie wszystkie zawody się z tym zmagają i radzą a tylko lekarze chcą mieć taryfę ulgową. To takie prymitywne albo dziecinne szukanie wymówek.”
    - to nie jest tak jak piszesz, nie szukam żadnych wymówek tylko dziwię się, dlaczego tak bardzo atakujesz kogoś za to że dał coś z dobrego serca? Porównanie do tego z ciastkiem jest niezrozumiałe bo każdy lekarz chciałby pracować w prywatnej klinice i nie musieć pracować za pół-friko. Założenie kliniki jednak jest bardzo trudne i bardzo kosztowne z powodu przepisów prawnych.

    caleeb dnia 19 maja 2008

  52. Łapówka przez samo nazwanie nie staje się “dowodem wdzieczności”. Łapówka może mieć miejsce także u pracodawcy prywatnego, gdy pracownik np. taniej wykona usługę lub wykona całkowicie na lewo, podczas gdy pracodawca ponosi koszty tej usługi.

    Polacy powinni się wyzbyć nawyków z PRL-u, kiedy to łapówki były na porządku dziennym i uważane za coś normalnego.

    Moherfucker dnia 19 maja 2008

  53. Calleb, usługodawcą nie jest lekarz a szpital (klinika czy cokolwiek) więc “dowody wdzięczności” tam proszę kierować, najlepiej na konto, a nie personalnie do pracownika-łapownika. Nic dziwnego, że szpitale trzeba kolejny raz oddłużyć, jeśli łapówkarze masowo mają takie wymówki.

    Liberał dnia 19 maja 2008

  54. A to jest cytat z naświeższego Matki-Kurki (nie mylić z ojcem-rydzykiem, bo to przeciwieństwo), który w całości dedykuję @Moher-(fucker):

    “Nie uwierzę w państwo prawa, jeśli Zero nie pójdzie siedzieć! Takie coś jak Zero ze swoimi kompetencjami, nie powinno zostać kimś więcej niż gospodarzem domu. Skoro już został ministrem sprawiedliwości, powinien pójść siedzieć za formę i treść sprawowania urzędu, a za nim kolejni nieudacznicy i demagodzy bez względu na znaczek w klapie marynary. Ten człowiek ośmieszył i zablokował rzeczywiste usuwanie korupcji, która była i jest jednym z największych problemów społecznych. A to tylko jedna ze zbrodni jak ma na koncie to coś, zwane Zero. I tyle o laptopach i tym czymś”
    I nic dodać nic ująć!!

    Flogiston dnia 19 maja 2008

  55. >Lekarz nas leczy, jak nam się nie podoba
    W zasadzie to samo można powiedzieć o poprzednio wymienionych zawodach. Pracują jak im się podoba.

    >To czysta hipokryzja
    Haha :D
    A tak serio. To nie sprzęt jest najważniejszy. Ruscy lekarze w czasie II wojenki dawali sobie radę z czymś takim jak kula w komorze serca.

    Najważniejsze są umiejętności. Tak więc jest za co okazywać wdzięczność.

    Swoją drogą, wdzięczność to cecha zapisana w naszych mózgach. Nie da się jej aż tak łatwo pozbyć.

    >Chcesz mu zapłacić to idź w pełni prywatnie
    Noo, zawsze jest prywatnie :D Nie słyszałem o czymś takim jak oficjalna (opodatkowana) wdzięczność (nie mylić z darowizną).

    >Na emigracji miałbym szybsze i łatwiejsze pieniądze.

    No to cierp dla ojczyzny. Aha i przy okazji będziesz płacił podatki na “kochanych” polityków.

    >Nikt nie może zabronić dawania z dobrego serca

    A teraz pytanie: Gdzie granica pomiędzy wdzięcznością a łapówkarstwem? Nie żebym miał coś przeciwko tej pierwszej ale jak wytłumaczysz to urzędasom?

    >Gdyby przechodzenie lekarza do prywatnej kliniki było takie proste

    Co w tym jest takiego trudnego ?

    Faguss dnia 19 maja 2008

  56. Flogistron, możesz mi tak szczerze napisać, po jaką gruchę ten cytat z Matki Kurki o Ziobrze? Może o asteroidach jeszcze coś wkleisz? Już mnie męczą Twoje docinki z ustawicznym zmienianiem tematu.

    Moherfucker dnia 19 maja 2008

  57. @Liberał :
    “Nic dziwnego, że szpitale trzeba kolejny raz oddłużyć, jeśli łapówkarze masowo mają takie wymówki.” - Co mają dowody wdzięczności do długów szpitalnych? Czy gdyby ludzie nie dawali dowodów wdzięczności, to szpitale byłyby mniej zadłużone? Bez sensu.
    @Moherfucker :
    “Łapówka przez samo nazwanie nie staje się “dowodem wdzieczności”. Łapówka może mieć miejsce także u pracodawcy prywatnego, gdy pracownik np. taniej wykona usługę lub wykona całkowicie na lewo, podczas gdy pracodawca ponosi koszty tej usługi.”
    - to może jeszcze podciągnijmy pod to kieszonkowe, które dostawałem kiedyś od rodziców… żebym lepiej spełniał obowiązki dziecka. To już zakrawa na skrajność.
    @Faguss :
    “>Nikt nie może zabronić dawania z dobrego serca. A teraz pytanie: Gdzie granica pomiędzy wdzięcznością a łapówkarstwem? Nie żebym miał coś przeciwko tej pierwszej ale jak wytłumaczysz to urzędasom?”
    urzędasom nie da się wytłumaczyć nic :) dlatego wszystko jest łapówką i każdy jest przestępcą - taki kraj. Różnica między łapówką a dowodem wdzięczności była pośrednio wytłumaczona we wcześniejszym wpisie. Jak można uznać za łapówkę coś, co wręczamy lekarzowi PO zabiegu? Albo jak można uznać za łapówkę dar wręczany lekarzowi, jeżeli to samo, tak samo może zrobić inny lekarz? Gdzie tutaj byłby sens takiej łapówki ? Łapówka to jest biznes - dostajemy coś w zamian (tutaj dar po fakcie to już w ogóle nie podchodzi) - inaczej trudno tutaj mówić o łapówce. Zgadza się ? Jeżeli dostajemy niższą cenę za zabieg (możemy znaleźć szpital, który za zabieg chce mniej - prywatny np.), lepsze znieczulenie (tak samo jak wcześniej), albo lepsze traktowanie (jak udowodnić że gdybyśmy nie dali “łapówki” to bylibyśmy gorzej traktowani - chyba przez badanie równoległej rzeczywistości poza tym możemy iść do innego szpitala, w którym będą nas dobrze traktować) to faktycznie dostajemy coś za coś i to może podchodzić pod łapówkę ale z takim czymś to ja się jeszcze nie spotkałem.

    caleeb dnia 19 maja 2008

  58. Z remanentu:
    “The Times Polska Dziennik Zachodni” (w tej kolejności) napisał że dzięki Polakom w dość rozsądnej, bo odizolowanej od papiestwa Wielkiej Brytanii rozszerza się kult Marii Żydówki, różańca itp. Biorąc pod uwagę, że o nadprzyrodzonej roli w/w niewiasty nie ma w Biblii ani słowa, zaś w związku z planowanymi “peregrynacjami obrazów MB” - należy przytoczyć cytat z Pisma: “Nie uczynisz sobie żadnego obrazu ni rzeźby na wyobrażenie tego co na górze, ani tego co na dole” - i zastanowić się dlaczego Polokatole chcą uczynić z Wyspiarzy… pogan?

    wehehe dnia 19 maja 2008

  59. @ Moherfucker :
    “Polacy powinni się wyzbyć nawyków z PRL-u, kiedy to łapówki były na porządku dziennym i uważane za coś normalnego.”
    - zgoda - to już praktycznie się stało na tym najniższym poziomie. Ale nie popadajmy ze skrajności w skrajność.

    caleeb dnia 19 maja 2008

  60. A co do “służby bez zdrowia”: na wszystkich bogów olimpijskich i mundialowych :D czy nie lepiej zamiast wymyślać kwadraturę koła, po prostu skopiować z któregoś z krajów rozwiniętych system, który jest logiczny, przejrzysty i przyjazny pacjentom? Ja nie wiem, ze Szwajcarii, Szwecji, Islandii a niechby i z Bundesrepubliki? No sami przyznajcie, raz choć posadzić jakieś drzewo zielonym do góry….

    wehehe dnia 19 maja 2008

  61. @wehehe - świetny pomysł - teraz to tylko przetłumaczyć na język posłów na sejm i już za dwie kadencje do nich dotrze i zaczną o tym mówić, potem zaczną o tym myśleć…
    Posłowie PiS - “to było by jawne działanie na szkodę kraju - ciekawe kto ma interes w tym że …”
    Posłowie PO - “trwają prace nad wprowadzeniem … już za dwa miesiące przedstawimy państwu plan …”
    Posłowie SLD - “zrobimy wszystko co w naszej mocy żeby zlikwidować nietolerancję na tle seksualnym” :D
    Posłowie samoobrony - “To oni chcieli wprowadzić system … żeby pogrążyć samoobronę …”
    Prezydent RP - “Szanowni państwo … Nie będzie zgody na to żeby polskich obywateli nie było stać na leczenie, nasz kraj był wystarczająco umęczony podczas drugiej wojny światowej, gdzie Niemcy razem ze Związkiem Radzieckim … Oczywistą oczywistością jest że korzenie Tuska … ”
    Tak mniej więcej by to wyglądało…

    caleeb dnia 19 maja 2008

  62. Co mają dowody wdzięczności do długów szpitalnych? Czy gdyby ludzie nie dawali dowodów wdzięczności, to szpitale byłyby mniej zadłużone? Bez sensu.

    Być może bez sensu dla ekonomicznego ignoranta. Jednak gdy pracodawca ponosi koszty zabiegów, za które nie otrzymuje wynagrodzenia (bo to całkowite lewizny) lub wynagradzany lekarz częściej dogląda tych, co go skorumpowali, i nie może obsłużyć wystarczającej liczby pacjentów za których leczenie szpitalowi płaci NFZ to SZPITAL TRACI. Możesz lewicowo zaklinać ekonomię niczym deszcz. Nic nie zmienisz.

    to może jeszcze podciągnijmy pod to kieszonkowe, które dostawałem kiedyś od rodziców… żebym lepiej spełniał obowiązki dziecka. To już zakrawa na skrajność.

    Z rodzicami łączył Cię stosunek pracy, w którym za płacę miałeś określone obowiązki? Może jeszcze jakieś, inne równie nietrafione analogie nam przytoczysz?

    Moherfucker dnia 19 maja 2008

  63. nie lepiej zamiast wymyślać kwadraturę koła, po prostu skopiować z któregoś z krajów rozwiniętych system, który jest logiczny, przejrzysty i przyjazny pacjentom? Ja nie wiem, ze Szwajcarii, Szwecji, Islandii a niechby i z Bundesrepubliki?

    Wehehe, czemu akurat z tych socjalnych krajów, których gospodarki ledwo zipią pod obciążeniami społecznymi? Aż tak źle życzysz ojczyźnie, lewicowcu?

    Moherfucker dnia 19 maja 2008

  64. O wielki MF, żywy obrazie słońca y księżyca, każ tedy umęczonem pode knutem socyalizmu ludom krayów onych, żeby zamienili swoye medyczne systema na system Rzplitej. Tylko uważaj, bo śmiech ze 1OO milionów gardeł może cię naprawdę zabić :D
    Caleeb - natomiast w Radyju zapewne usłyszelibyśmy: “Podłe knowania żydomasonerii zmierzają ku temu aby Naród Polski mógł leczyć choroby będące oczywistą karą bożą za grzechy i które tylko pokutą i oddaniem Niepokalanej uleczone być mogą” :P

    wehehe dnia 19 maja 2008

  65. Cóż, widać, że nie masz argumentów w dyskusji a tylko chciałeś dorzucić swoje trzy grosze.

    Moherfucker dnia 19 maja 2008

  66. Moherfucker, moze dlatego ze w tych krajach system opieki zdrowotnej DZIALA? i czlowiek nie zdycha na progu szpitala czekajac pol roku na tomografie czy inny rezonans? skoro za bardzo socjalnie to moze przejac system usa? jest chyba wystarczajaco kapitalistyczny. Roznica miedzy Niemcami a Polska jest taka ze Niemcy ledwo zipia MAJAC porzadna opieke medyczna a Polska ledwo zipi majac to co ma. BTW, Niemcy nie “zipia” przez opieke medyczna tylko przez miliardy euro wyplacane co miesiac do usr. smierci bezrobotnym w formie zasilku.

    Wildtom dnia 20 maja 2008

  67. skoro za bardzo socjalnie to moze przejac system usa

    Gratuluję dobrych wniosków. System może nie najlepszy lecz lepszy niż większość europejskich.

    Niemcy nie “zipia” przez opieke medyczna tylko przez miliardy euro wyplacane co miesiac do usr. smierci bezrobotnym w formie zasilku.

    Wspomniałem ogólnie o obciążeniach społecznych, nieprawdaż.

    Od razu uspokoję, że aż tak krwiożerczo liberalny i kapitalistyczny nie jestem. Popieram ochronę i wsparcie dzieci (głównie edykacja i zapewnienie należytych warunków egzystencji), dorośli i starcy mnie nie obchodzą, mieli czas na zatroszczenie się o siebie. Tak więc niektórzy liberałowie nazwą mnie lewakiem. :))

    Moherfucker dnia 20 maja 2008

  68. Pisales o obciazeniach socjalnych w kontekscie opieki medycznej, wiec sprostowalem ze te obciazenia biora sie nie z tego, a z finansowania rzeczy, ktorych Polska nie finansuje a mimo to ma opieke medyczna w stanie rozkladu.a co do usa, skoro ten amerykanski system taki dobry to czemu amerykanie jezdza sie leczyc do kanady? ogladnij sobie doku Moora o opiece medycznej w usa, nikomu nie zycze takiego syfu. Chociaz w sumie to tez wyjscie, zrobic w Pl platna opieke medyczna i wyrzucic Polakow na lecznie np w Niemczech na koszt niemieckiego podatnika :)

    Wildtom dnia 20 maja 2008

  69. @Moherfucker
    “Być może bez sensu dla ekonomicznego ignoranta. Jednak gdy pracodawca ponosi koszty zabiegów, za które nie otrzymuje wynagrodzenia (bo to całkowite lewizny) lub wynagradzany lekarz częściej dogląda tych, co go skorumpowali, i nie może obsłużyć wystarczającej liczby pacjentów za których leczenie szpitalowi płaci NFZ to SZPITAL TRACI. Możesz lewicowo zaklinać ekonomię niczym deszcz. Nic nie zmienisz.”

    Chyba nie czytałeś tego co napisałem… nie pisałem o takich sytuacjach, w których lekarz wali lewiznę bo to dla mnie oczywiste że szpital na tym traci. Tego nie doczytałeś a jednak nie przeszkodziło Ci mnie nazwać ekonomicznym ignorantem. Poglądy liberalne a metody PiSowskie. Aż się serce kraje. Nie sądzę żeby lekarz zaniedbywał pacjentów tylko dlatego że ktoś mu zapłacił. Gdybyś był choć raz w szpitalu nie jako pacjent albo odwiedzający, to byś wiedział że pacjenci nie są wybierani losowo do doglądania i że doglądanie jest w pewien sposób unormowane. Na obchodzie nie jest sam lekarz więc pacjent częściej doglądany musiałby również przekupić innych członków obchodu. Jakże łatwo kogoś nazwać ignorantem ale podać jakieś mocne argumenty już trudniej.

    “Z rodzicami łączył Cię stosunek pracy, w którym za płacę miałeś określone obowiązki? Może jeszcze jakieś, inne równie nietrafione analogie nam przytoczysz?” - przecież darowizny są opodatkowane prawda? Gdy rodzic “daruje” dziecku kieszonkowe powinien odprowadzić podatek od darowizny nieprawdaż ? Nie odprowadzając takiego podatku okrada państwo. hmm… Można by się doczepić że przecież dziecko jest na utrzymaniu rodziców więc to prawo nie obowiązuje… co w takim razie z prezentami gwiazdkowymi od dziadków i wujków albo z kasą urodzinową?
    Można by powiedzieć że te analogie są nietrafione tylko dla … no właśnie tych ekonomicznych ignorantów…

    caleeb dnia 20 maja 2008

  70. No to tak z innej beczki, jak juz dyskusja o systemach zdrowotnych, to ja o jednym z najlepszych tj. Tajwanskim ( z gory przepraszam za egzotyczna dygresje ). Oczywiscie takze zdaje sobie sprawe z roznicy chociazby PKB, ale ja o rozwiazaniach systemowych.
    Po pierwsze jest to sluzba zdrowia w ktorej obowiazuje wspolplacenie i ogolna dostepnosc do specjalisty, przy czym kazdy szpital ma inny cennik - np. wizyta u laryngologa to ok, 20PLN - nalezy dodac ze przepisane lekarstwa sa pokrywane przez NHI ( taki odpowiednik NFZ z tym ze dziala ).
    Wizyta u “lekarza rodzinnego” , ktory posiada prywatna praktyke to ok. 8PLN, lekarstwa jw.
    Kazdy pacjent / ubezpieczony ma karte chipowa i istnieje jedna baza danych NHI oraz siec pomiedzy szpitalami, tak wiec doktor wkladajac karte do czytnika ma pelna informacje - od przepisywanych lekow do dostepu do zdjec tomograficznych z innych szpitali.

    To tak po krotce :)
    1.Podstawowy bonus to taki, ze jak masz powazna chorobe to NHI pokrywa okolo 90 - 95% kosztow ( dla przykladu zabieg na uchu za ok. 900 PLN, koszt dla pacjenta 80 PLN ). Oczywiscie po czyms takim ZAWSZE dostajesz kwit z pelnym wyszczegolnieniem kosztow, procedur etc. Oczywiscie mozesz wystapic o dofinansowanie lub odlozyc splate na 30 dni.
    2. Jak idziesz do specjalisty z pierdola jak katar to Cie przyjmie, zajmiesz mu 5min, dostaniesz paracetamol i zabulisz 20 PLN :) Skutecznie eliminuje to szpitalnych bywalcow.

    Ok, to tyle w tym temacie. system jest w miare prosty i przejzysty, ale to nie miejsce ani czas to opisywac :D

    Raf dnia 20 maja 2008

  71. Coz… szczerze musze przyznac, ze mi sie zal czlowieka zrobilo. Jesli zas historia z wypadkiem i ta dziewczyna to prawda, to naprawde mi zaimponowal w pewnym sensie…
    ale to nie zmienia faktu, ze nie nadaje sie na prezydenta (z artykulu wynika przeciez, ze nawet sam nie czuje sie dobrze na stanowisku, ktore pelni). Bylby zapewne bardzo dobry na innym stanowisku, jestem pewien, ze znalazloby sie takie i to gdzies na wysokich szczeblach drabiny panstwowej… ale o tym sie przekonamy dopiero za minimum 947 dni (albo na szczescie juz za 947 dni :D)

    uniterka dnia 20 maja 2008

  72. sry za 2 posty pod rzad, za pozno to doczytalem :D
    “Nikt nie może zabronić dawania z dobrego serca. A teraz pytanie: Gdzie granica pomiędzy wdzięcznością a łapówkarstwem? Nie żebym miał coś przeciwko tej pierwszej ale jak wytłumaczysz to urzędasom?”

    Tu nie ma granicy, bo punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia jak mawia pozekadlo. Jesli twoja zona jest umierajaca po wypadku, do tego w ciazy, a lekarz bo naprawde ciezkiej pracy ratuje zycie i dziecka i matki to jaka jest granica twojej wdziecznosci? Szczerze mowiac to i mieszkanie nowe bym mu kupil z wdziecznosci za ta pomoc, jesli tylko byloby mnie stac. I nie musialby o tym nawet wspominac.
    Problem polega na czym innym - kiedy dajesz cos z wlasnej nieprzymuszonej woli,a kiedy lekarz sugeruje ci, ze taka jest potrzeba any twoi bliscy byli zdrowi. (co oczywiscie nie odnosi sie dokladnie do sytuacji z wypadkiem - jezeli jakikolwiek lekarz domagalby sie lapowki za ratowanie zagrozonego zycia, to poprostu powinni go odstrzelic dla dobra ogolu)

    uniterka dnia 20 maja 2008

  73. @Moherfucker,
    przeczytaj jeszcze raz, to zrozumiesz.
    [a dodam na marginesie, że Zio-Beria wcale nie zajmował się zwalczaniem korupcji wśród lekarzy, ale robieniem wody z ludzkich mózgów i propagandy własnej osoby. A że przy okazji ośmieszył skutecznie walkę z korupcją - to inna sprawa i o to chodziło Matce-Kurce i mi gdy Go cytowałem dedykując ten tekst Tobie].

    Flogiston dnia 20 maja 2008

  74. @uniterka
    Przecież między innymi to właśnie napisałem :) Jeżeli jakiś lekarz wymusza to już nie jest dar z dobrego serca tylko wymuszenie opłaty czyli łapówka. Jeżeli lekarz nawet nie wspomina o gratyfikacji dla siebie, a Ty dajesz mu prezent czy to kasę czy jakiś koniak to ja tego jako łapówki nie postrzegam. Różnica jest w postrzeganiu tak jak napisałeś … jak ktoś jest leniwy i nie chce mu się rozróżnić - woli wrzucić wszystko do jednego worka to wszystko może podpiąć pod korupcję i przestępstwo, nawet prezenty świąteczne.

    caleeb dnia 20 maja 2008

  75. Raf, niemiecki system tez wprowadzil kwartalna jednorazowa oplate bodajze 10 euro, tez wyeliminowalo to duzo hipochondrykow i babc ktore do lekarza szly zeby sobie w poczekalni poplotkowac. to z karta chipowa to powinien byc juz dawno standart w europie

    Wildtom dnia 20 maja 2008

  76. Zio-Beria wcale nie zajmował się zwalczaniem korupcji wśród lekarzy, ale robieniem wody z ludzkich mózgów

    Flogistron, no i sam sobie odpowiedziałeś, że osoba Zioberii miała niewiele wspólnego ze zwalczaniem korupcji, a więc i tematem tej dyskusji.

    A że przy okazji ośmieszył skutecznie walkę z korupcją

    Ośmieszył siebie a nie walkę z korupcją. Walka z korupcją jest śmieszna sama w sobie, bo to walka ze skutkami a nie przyczynami. To jak zamiatanie plaży ze złożeczeniem, że piachu ludzie nanieśli. Dopóki system będzie zły (m.in. socjalny i pozwalający na wałki) to będzie korupcja.

    Dzisiejszy rodzynek jak to doktorek uskuteczniał lewiznę, w dodatku za wiedzą dyrekcji:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5229650.html
    “Dziennikarze mają dowody w postaci grafików pracy doktora S. w izbie wytrzeźwień oraz w pogotowiu ratunkowym za marzec i kwiecień. Wynika z nich, że doktor S. pracował w obu miejscach w tych samych dniach i tych samych godzinach.”

    Tego nie doczytałeś a jednak nie przeszkodziło Ci mnie nazwać ekonomicznym ignorantem.

    Oj, caleeb. Samemu nie doczytałeś, że skomentowałem w ten sposób głupie analogie napisane przez Wehehe, które to wypowiedzi w dodatku cytowałem przed komentarzem.

    Od razu uprzedzam, że nie mam zbyt czasu na długie dyskusje i nie odpowiem wcale lub ze zwłoką.

    Moherfucker dnia 20 maja 2008

  77. @Moherfucker :
    “Co mają dowody wdzięczności do długów szpitalnych? Czy gdyby ludzie nie dawali dowodów wdzięczności, to szpitale byłyby mniej zadłużone? Bez sensu.

    Być może bez sensu dla ekonomicznego ignoranta.”

    To pierwsze to moja wypowiedź a to drugie to Twoja odpowiedź. Możliwe że zbyt szybko i dużo piszesz w przypływie chwili i nie kontrolujesz tego co piszesz.

    caleeb dnia 20 maja 2008

  78. Jacek Obszczywacz powiedziałby: “Oto prezydent na miarę ciemnego ludu i lud ten go kupił (w domyśle - wybrał). Jego niezmienna dewiza to: “Panie Prezesie melduję wykonanie zadania”. Trzy wiekopomne zasługi Jadowitego Jarka to:
    - rozpieprzenie LPR-u;
    - rozwalenie Samoobrony;
    - i trzecia (w trakcie realizacji) to rozpierdzielenie PiS-u. W tym trzecim najważniejszym dokonaniu rola takiego prezydenta jest wprost nieoceniona. Tylko kto za te dokonania zapłaci. To będzie jak w “Rejsie” - Pan, Pani… My wszyscy!!!!!

    andre dnia 20 maja 2008

  79. Szpitale są zadłużane, nie z powodu dowodów wdzięczności pacjentow, a z powodu zaniżania wyceny świadczeń medycnych przez NFZ. Strach NFZ przed pokazaniem prawdziwych kosztów leczenia i realnych opłat dla służby zdrowia powoduje zadłużanie szpitali, ubożenie lekarzy i akceptację dowodów wdzięczności zarówno przez lekarzy, jak i pacjentów. Ja też je akceptuję, bo nie chcę aby świetnie przygotowani lekarze pojechali leczyć w innych krajach… Właściwie nie chce mi się o tym dyskutować. To nie ich wina, że nie mogą tu no
    rmalnie funkcjonować. Aby się stale dokształcać muszą uczestniczyć w drogich kursach. Tego wymaga od nich walka o utrzymanie prawa wykonywania zawodu i staranność w stosunku do pacjenta. Niestety normalne zarobki nie zapewniają funduszy na spełnienie tych wymogów. Dobrzy lekarze korzystają więc z dobrego serca wdzięcznych pacjentów…. I tyle ;)
    Nawiązując do datków dla dzieci pochodzących od rodziców i najbliższych, to przynależą one do kosztów zapewnienia dziecio ich wychowania, a jeżeli nie to mogą być nieopodatkowaną darowizną ….

    roza dnia 20 maja 2008

  80. W pośpiechu narobiłam trochę błędów. Przepraszam :)

    roza dnia 20 maja 2008

  81. Ja też słyszałam, że Prezydent to naprawdę miły, zagubiony w tej sytuacji facet. Tylko po co On się tam pchał ? Dla jakich konfitur celów ? Przecież według jego przekonań, każdy ma wolną wolę i możliwość decyzji.
    Chyba, że czegoś nie rozumiem ???

    roza dnia 20 maja 2008

  82. Nie wiem, czy smiac sie czy plakac. Najlepszy był tekst, ze blogi nastroj wprawia w dwor brak roboty….
    Zbiorowa rehabilitacja czy co?

    Liberalny Kalwin dnia 21 maja 2008

  83. tak jeszcze wroce do kart chipowych i systemu komputerowego…
    wydaje mi sie, ze podstawowym problemem jest poziom znajomosci samych komputerow przez lekarzy. Nie wiem jak to wyglada gdzie indziej, ale wydaje mi sie, ze dosc spora grupa lekarzy tzw. “starej daty” edycje dokumentu w wordzie postrzega jako dosc wymagajace zadanie.
    No i teraz wyobrazcie sobie obsluge (nawet maksymalnie uproszczonej, nawet po polsku) bazy danych…
    No i druga sprawa, jezeli system jest przejzysty i informacja jest ogolnie dostepna (realna wycena, historia choroby, wyszczegolnienie kosztow, archiwizacja danych, prywatna praktyka jest czescia systemu i jest rowniez w bazie danych pacjenta itd.) znika problem i mozliwosci przekretow, bledy lekarskie i razaco zle diagnozy sa latwe do wykrycia. Wiec raczej nie jest to na reke czesci “srodowiska”…
    Z drugiej strony ta wlasnie “szara strefa” i tzw. “lapowki” sa czasem jedynym motywatorem dla dobrych lekarzy do zostania w tym (naszym, waszym) kraju. I jezeli to jest cena za dobra opieke, zaplace ja z radoscia.
    No na koniec, aby przeprowadzic porzadna reforme raz a dobrze potrzeba polityka z przyslowiowymi “jajami” co nie bedzie sie bal reakcji tych wszystkich krzykaczy. Niestety mamy pecha co do systemu wyborczego i wielkiego natloku tzw. “mientkich pyt” i plastikowych populistow w polityce.

    Raf dnia 21 maja 2008

  84. Wprawdzie nie na temat ale chcę podzielić się wnioskami z czegoś co obserwujemy wszyscy. Otóż, konia z rzędem temu kto wskaże chociaż jedną wypowiedź a być może nawet jedno zdanie obojętnie jakiego PiS-owca, które nie ociekałoby jadem i nienawiścią do Tuska, PO ale w konsekwencji do społeczeństwa, które owego Tuska i PO wybrało. Jest to prawdziwa kadź pełna jadu i nienawiści, w której nie ma nawet przysłowiowej łyżki miodu. I teraz konkluzja - jeżeli ten jad i nienawiść mają swoje źródło w braciach mniejszych to jak ich nazwać a także partię, której przewodzą. Czyż nie jest to przypadkiem partia przestępcza!!!!!

    andre dnia 21 maja 2008

  85. @Raf

    A żebyś wiedział. Cytat z Pana Dochtora z Medikoweru (przekręt celowy), z resztą zdeklarowanego miłośnika Byłej IV RP:
    “No nie, to bez sensu, jeszcze ode mnie wymagają żebym komputer obsługiwał. Przecież powinienem mieć do tego sekretarkę! I po co ta dokumentacja ma być dostępna dla innych lekarzy, co ich obchodzą moi pacjenci!”.

    Tym, którzy firmy nie znają, wyjaśniam, że tam każdy “dochtór” ma kompa w gabinecie i to na rzeczonym kompie wypełnia karty chorobowe i inne takie. Jak pojadę do innego miasta gdzie firma działa i pójdę do lekarza, to nie bada człowieka z nikąd, tylko ma dostęp do historii chorób, co wydaje mi się, ułatwia mu pracę.

    Oczywiście, żeby rozwiać wątpliwości, dzieje się to w Polsce. Oczywiście, żeby rozwiać wątpliwości, w firmie prywatnej (z resztą wcale nie najlepszej na rynku, raczej średniej), nie mającej kontraktu z NFZ.

    Jiima dnia 21 maja 2008

  86. Zmiana tematu, bo ile można ciągnąć dyskusję w jednym wątku; mniejsza o słuszność czy niesłuszność argumentów stron, ale przydałby się nowy nius. Tak więc zatroskani o dobro kraju posłowie PiS Beata kempa i Maks Kraczkowski z okazji półrocza rządu Tuska objechali go, co się zowie, zarzucili mu lenistwo i prowadzenie kampanii prezydenckiej (jakby oni non stop nie prowadzili swojej kampanii), obwinili o podwyżki cen (nie ma to jak wiedza o ekonomii, a raczej jechanie na niewiedzy innych, co?), przypomnieli sprawę Sawickiej (a co, nic nowego nie ma na PO-wców) i… sformułowali “10 plag Tuska”. Pod listę podpięli : podwyżki cen, prywatyzację szpitali, wstrzymanie budowy autostrad, brak reformy finansów publicznych, zniszczenie mediów publicznych, łagodne traktowanie przestępców, zamykanie dostępu do zawodu młodym prawnikom, nieudolne przygotowania do EURO 2012, niewykorzystanie środków unijnych i nieustającą kampanię prezydencką i lenistwo Donalda Tuska. Spoko, większość to bełkot, hipokryzja i “spadek” po nich samych”, ale co tam. Nasraliśmy, przyszedł nowy gospodarz, zaczęło śmierdzieć, to huzia na Józia, że ma brudno w obejściu! Z drugiej strony naprawdę chciałbym zobaczyć pozytywne efekty zmiany władzy albo chociaż pozytywną tendencję w paru kierunkach, bo rzeczywiście dzieje się mało, ale moze to dlatego że nie ma potrzeby robić festiwalu z każdej napisanej linijki projektu ustawy, jak poprzednicy.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,9968382,wiadomosc.html

    Dario dnia 21 maja 2008

  87. Ta krytyka wcale mnie nie dziwi, w koncu to PIS. Do najbardziej absurdalnych punktow zaliczam oczywiscie “wstrzymanie budowy autostrad”(tak jakby za rzadow PIS budowano je w tempie ekspresowym), oraz przygotowania do EURO 2012(czytalem raport UEFA z przygotowan za czasow rzadu PIS i ten za PO, chyba nie musze mowic, ktory wygladal lepiej).

    Jesli zas chodzi o reformy. Faktycznie, troche za malo sie dzieje, ale mam wsrod znajomych jedna mniej znana poslanke PO i wiem jak beda przebiegac prace. Rok 2008 jest przede wszystkim rokiem przygotowan do reform , walki z biurokracja i sprzataniem po poprzednikach. Jednak juz w 2008 zostanie wprowadzona reforma sluzby zdrowia(chyba, ze mlaskacz ja zawetuje), oraz abolicja podatkowa dla emigrantow(tutaj weta raczej sie nie spodziewam). Ofensywa ustawodawcza ruszy dopiero w 2009r. Na ten rok przewidziane sa projekty ustaw takie, jak: zniesienie immunitetu poselskiego, likwidacja senatu i zmniejszenie liczby poslow, reforma KRUS, finansow publicznych, ulatwienie w zakladaniu firm, oraz co najwazniejsze- reforma decentralizacji wladzy i zwiekszenie mozliwosci samorzadow. O EURO 2012 jestem spokojny. Gdyby zabrali nam mistrzostwa, to PO moze sie preaktycznie pozegnac ze zwyciestwem w nastepnych wyborach. Nie wierze wiec, zeby do tego dopuscili.

    Nie wszystko moze uklada sie idealnie, ale w porownaniu do PISu i tak jest o niebo lepiej. Teraz przynajmniej nie smieja sie ze mnie w Niemczech, ze Polska rzadza “dwa kartofle”. Z reszta PIS nie zrobil za swoich rzadow praktycznie nic. Ich glownymi projektami byla lustracja i walka z korupcja, podczas ciaglych konferencji prasowych Ziobry. Gdybym mial isc dzisiaj na wybory, to z czystym sercem oddalbym glos na PO.

    W 2010r. mamy ogromna szanse usunac prezydęta ze stolka. Wtedy w koncu bedzie mogl przejsc upragniony podatek liniowy. Jesli PO polaczy wybory prezydenckie z parlamentarnymi, to otworza sie drzwi do Jednomandatowych Okregow Wyborczych. POZDRAWIAM WSZYSTKICH

    mw121 dnia 21 maja 2008

  88. Ta pani Kempa z Paranoi i Schizofrenii (PiS-u) powinna zrobić konferencję prasową na zupełnie inny temat. A mianowicie: winna wyjaśnić wszystkim praworządnym obywatelom jak to się stało, że w więzieniach wykonywano karę śmierci przez powieszenie - usuwając w ten sposób niewygodnych świadków. Podobno ministerstwie kierowanym przez repetenta Ziobrę ona odpowiadała za więziennictwo i kogoś niewygodnego w czasie jej kadencji również powieszono (paralizator, narkotyki i stryczek). Dziwne, iż tak “inteligentna” niewiasta nie zainteresowała się tymi przypadkami. No, cóż ale ona wolała odgrażać się kabareciarzom w trakcie przedstawienia. Boże! zlituj się nad tym prostactwem, któremu jad kapie z pysków!!!!

    andre dnia 21 maja 2008

  89. Jak widzę, dostojny MF, wcielony syn bogów północnej i zachodniej strony świata, poza wycieczką osobistą też nie wykazał, jaki to też ma być ten system medyczny i czemu akurat hamerykański. Nb. sami specjaliści z Jankesowa określili sytuację w tym temacie na własnym polu porównując ją do “pacjenta w stanie krytycznym” (10 lat temu); że nic się nie zmieniło( z ich punktu widzenia) od tego czasu potwierdził M. Moore w najnowszym filmie “Sicko”. Nie twierdzę bynajmniej że w USA jest niedobrze - zadaję tylko pytanie jak wobec tego określić stan naszej opieki medycznej :( :D

    wehehe dnia 21 maja 2008

  90. Przy okazji - co przeoczyła SD: Ziobrofon przestraszył się łajz z “tefałen 24″ snujących się pod jego domem i z tego powodu zwołał konferencję prasową wrzeszcząc “eto nawierno szpiony!”. Z podobnego powodu konferował inny seryjny paranoik obecnego reżimu, niejaki Olszewski. Panie, jakże to być może, taki zasłużony adwokat nie dość że upadł tak nisko, to jeszcze w świetle tego co wyczyniał w tej swoej komisji sam będzie potrzebował adwokata i oby nie okazało się że jedynym co będzie umiał go bronić okaże się Widacki, dzisiejszy “enemy of the state” dziennika “Nocnik” :D

    wehehe dnia 22 maja 2008

  91. A i jeszcze jedno: co do Kemp(skich), Gosiewskich, Putriów et consortes - niepisaną zasadą porządnych mediów w cywilizowanych krajach jest, że tak jak osobnikom przekraczającym pewne stadium zakłamania i degeneracji moralnej nie podaje się ręki, tak nie robi się z nimi wywiadów, nie wydzwania o komentarze, itp. - jednym słowem eliminuje się ich z przestrzeni publicznej. Tymczasem np. taki Jacko Kur(ew)ski ze swoimi 5 przerżniętymi procesami o pomówienia i kolejnymi w toku nadal codziennie jest obecny zarówno w tvp, jak i “nieprzyjaznym” tvn czy polsacie. Oczywiście można stwierdzić iż kłamców mamy tak wielu, że gdyby trzymać się tej zasady, “ciennikarze” musieli by omijać jakieś 80% polityków. Tyle że świadczy to jak najgorzej nie tylko o tych ostatnich - ale przede wszystkim o samych “ciennikarzach”.

    wehehe dnia 22 maja 2008

  92. Najlepsze są teksty Ziobry, że “nie jest paranoikiem, więc nie nagłaśniał sprawy”. Tylko czemu w takim razie Gosiu (na podstawie rojeń Ziobry) zamierza spytać premiera, czy naprawdę słuzby inwigilują opozycję? Powinien jeszcze spytać czy dalej inwigilują. Biedaczki nie widzą, że ktoś mógłby rządzic w inny sposób, więc zarzucają PO swoje czyny i zapędy.

    Dario dnia 22 maja 2008

  93. Najbardziej tragiczne w tej tragifarsie, którą były rządy Przychodni i Szpitala (PiS) dla psychicznie chorych i obecnie jest ta ociekająca jadem i nienawiścią do społeczeństwa “opozycja” - to poparcie społeczne oscylujące ciągle w granicach 15-25%. To ten stały elektorat wg PiS-owców tzw. “ciemny lud” a wg oćca Rydzyka “dojna krowa”. A jak jest w rzeczywistości - sądzę, iż są to głównie ludzie skrzywdzeni i ogłupieni zarazem przez arcy prymitywną propagandę PiS-u jak też równoległe obłudne wykorzystanie bliskiej sercu starszego pokolenia symboliki religijnej w celu osiągnięcia doraźnych korzyści materialnych. W rezultacie ten elektorat zasklepił się w nienawiści do otaczającej rzeczywistości - stąd te bójki i agresja w kościołach, bicie laskami i parasolami ludzi młodych, dziennikarzy, itp., itp. Nieraz gdy na to patrzę to wydaje mi się, iż ci staruszkowie to by Pana Boga też zabili - gdyby im powiedział: “Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”. To właśnie budzi moje przerażenie i gniew na manipulatorów tego środowiska!!!

    andre dnia 22 maja 2008

  94. To już zabrzmi jak truizm, ale elektorat PO też głosował na “swoją” partię z nienawiści. Tyle, że z nienawiści do PiS. Cóż, trudno się dziwić, ale powoli elektorat ten zaczyna przejmować podobną retorykę od swoich niedawnych adwersarzy.

    Widać to m.in. z tutejszych komentarzy. Jakakolwiek krytyka działań (albo raczej nie-działań) obecnego rządu musi się spotkać ze stosem inwektyw, zazwyczaj niezwykle merytorycznych, takich jak “ty to na pewno czytasz taką-i-taką gazetę, oglądasz taką-tam telewizję, słuchasz takiego-to radia”.

    bumelant dnia 22 maja 2008

  95. @bumelant

    Polecam komentarze Palestriny - temu chłopu się nie chciało nawet czytać cudzych komentarzy do końca, a jego “argumenty” brały się chyba z Księżyca. I to otwartość na dyskusję - “ja mam rację, a wy nie, bo nie popieracie sPiSku”. Przy tym gościu jedyna szansa na dyskusję na poziomie to gadanie do siebie.
    A czemu o nim piszę? Bo jak ulał pasuje do przedstawionych przez ciebie “krytyków”.

    threepwood dnia 22 maja 2008

  96. @threepwood,
    a czy zauważyłeś, że jak zniknął Palestrina, to natychmiast pojawił się “bumelant”? Bo to chyba ten sam PIS-arz!!

    Flogiston dnia 22 maja 2008

  97. …i kto tu sączy jad…

    Kiepsko, kiepsko z wami… Postrzegacie świat jako czarno-biały (raczej PO-PiSowy). Pewnie wam się nie mieści w głowach, że nie każdy, kto ma jakieś zastrzeżenia do obecnego rządu, jest automatycznie zwolennikiem PiSu.

    No ale tak to już jest, że im bardziej się w coś uwierzy (np. w przedwyborcze bajki wujka Donalda), to później - paradoksalnie - im bardziej się widzi, jak kolejne obietnice są łamane, tym bardziej się broni tego, w którego się uwierzyło…

    bumelant dnia 23 maja 2008

  98. @bumelant

    WTF? Ty też nie potrafisz czytać ze zrozumieniem? Gdzie ja napisałem, że PO jest zajebiste, bo jest? Ja pisałem o tym, że Palestrina widzi wszystko czarno-biało, przy czym jego bezkrytyczna wiara w PiSjanizm jest godna hiszpańskiego inkwizytora.

    threepwood dnia 23 maja 2008

  99. Skąd to my znamy ten system retoryki typu “jak my robimy źle - to mówmy że to oni, jak oni nie robią - to mówmy że robią”? Może dlatego, że wszystkim niepopierającym poprzednią wierchuszkę rzucano w twarz całe wiąchy, przypisując odbiór wrogich mediów, antykatolicyzm, antypolskość, lewactwo, bycie w układzie, trzymanie z przestępcami itd.? Pamiętasz to, bumelancie? Z tego względu jedna prośba - nie zarzucaj nam czegoś, z czym sam masz problemy, bo jakoś nie zauważasz, że nie wszyscy tutaj są “zawsze wierni”. A nawet nie większość.

    Dario dnia 23 maja 2008

  100. Wybacz Dario, ale ja w _żadnym_ swoim komentarzu nie czyniłem nikomu osobistych ataków - najbardziej żenującego (moim zdaniem) rodzaju argumentacji. Z takimi zaś atakami spotkałem się właśnie tutaj, gdzie - jak do tej pory naiwnie mniemałem - komentują ludzie o wyższym poziomie niż na stronie PiSu.

    Zwróciłem tylko delikatnie uwagę na nieobiektywny artykuł w Dzienniku. Zaraz określono mnie PiS-arzem, wiernym czytelnikiem “wybiórczej” i innych “łże-gazet” itd. itp. Dlaczego? Przecież ani słowem nie napomknąłem o żadnej partii, a tylko o niekompetentnych dziennikarzach?

    Dario, oczywiście że pamiętam wspomniame przez Ciebie praktyki. Dlatego też, być może z nadmiernym przeczuleniem, zwracam tutaj taką uwagę na stosowanie podobnych wybiegów względem “mających-trochę-odmienne-zdanie”.

    Nie twierdzę przecież, że wszyscy się tak zachowują. Ale nawet jeśli jest tylko kilku takich “zawsze wiernych”, to chyba nie powód, by w ogóle nie poruszać problemu?

    bumelant dnia 23 maja 2008

  101. @bumelant
    w zasadzie masz rację. Niektóre komentarze zwolenników PO są żenujące i na poziomie zwolenników PiS. Różnica między zwolennikami tych dwóch frakcji jest taka że tutaj na stronie SD możesz znaleźć ludzi, którzy będą z tobą rozmawiać bez przytyków i inwektyw, zapewne zauważyłeś że na forach zwolenników PiS takich ludzi po prostu nie ma - ja takich tam nie spotkałem.

    caleeb dnia 23 maja 2008

  102. Nie wspominając juz o tym, że krytyczna wobec PiS wypowiedź (o ile się ukaże) staje się powodem do bana. A to krótka relacja z podsumowania półrocza pracy rządu - trochę mało, ale w sumie znośnie. http://www.kprm.gov.pl/s.php?id=2079

    Dario dnia 23 maja 2008

  103. Ta przechowalnia szkodników mająca wszelkie cechy dworu króla Maciusia I-ego jest równocześnie hakownią jadowitego braciszka, który wszak bez haków, podsłuchów, nagrań i teczek żyć nie może. Tylko nasuwa się pytanie czy podatnik za ową wspaniałą zabawę tych dwóch kurdupelków powinien dalej płacić i to kilkakrotnie więcej niż podatnik brytyjski łoży na utrzymanie dworu królewskiego. Należy się pilnie zastanowić jakie są procedury niezbędne do przerwania tego szkodnictwa i zarazem marnotrawstwa Vetownika Pospolitego!!!!!

    andre dnia 26 maja 2008

  104. A dwór brytyjski pochłania rocznie ok. 12 milionów funtów na same przejazdy i przeloty! Monarchia kosztuje Anglików tyle, że zastanawiają się nad wprowadzeniem prezydentury. Jedynie wyjątkowy tradycjonalizm ich powstrzymuje. W Polszy Kancelaria Prezydenta ustala sobie wydatki sama i tak wchodzą one do budżetu, bez możliwosci zmiany. Co tworzy baaardzo szerokie pole do synekur i bizantyjskiej wręcz rozrzutności. Przydałoby sie to ukrócić.

    Dario dnia 26 maja 2008

  105. http://www.dziennik.pl/polityka/article178651/Z_milosci_do_brata.html - druga czesc artykulu

    wally dnia 27 maja 2008

Wyślij komentarz