Dokumenty, które nie istnieją
13 kwietnia 2008 – 23:14W Polsce w ostatnich miesiącach powstały dwa dokumenty, których nikt nie widział, a wszyscy chcieliby zobaczyć. Pierwszy to tajemniczy aneks do raportu Szalonego Antoniego, który przejął i zakisił po biurkiem pan prezydent (a Antoni bał się, że to Tusk będzie chował aneks pod dywanem). Platforma oczywiście nie mogła być od PiS-u gorsza i też wyprodukowała mitycznego jednorożca – tzw. raport Pitery dotyczący działalności CBA. Pitera raport stworzyła jako przyjaciółka Donalda na jego prywatne zlecenie i natychmiast treść dokumentu, który nie ma tytułu ani statusu prawnego ukryła, a potem utajniła. Przeczytajmy jej wypowiedzi na ten temat, bo warte są chwili lektury.
5 lutego 2008, posiedzenie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych
Podstawą dla mnie była prośba premiera, a nie moje uprawnienia jako pełnomocnika rządu – odpowiadała Pitera. – To materiał roboczy dla pana premiera i dlatego nie możecie się go domagać. To nie było moje zadanie ustawowe, dlatego mogłam nad nim pracować, kiedy chcę, na czym chcę, o każdej porze dnia lub nocy. Nie ma tytułu i nie jest podpisany. Jak powstawał – to moja kuchnia, nie będę o niej mówić.
7 lutego 2008, Sejm
Po trzecie, jeśli chodzi o pytanie, jaki jest status formalny tej notatki, powiem, że z definicji dokumentu urzędowego zawartej w art. 6 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej wynika, że materiał przeze mnie opracowany, ponieważ nie został opatrzony właściwymi oznaczeniami i podpisami, a nadto nie został skierowany do innego podmiotu ani do akt sprawy, nie stanowi dokumentu urzędowego, gdyż nie wypełnia podstawowych znamion tego dokumentu. Jego publiczne ujawnienie przed złożeniem do akt sprawy lub skierowaniem do innego podmiotu mogłoby wprowadzić w błąd co do jego statusu. Natomiast fakt, że określony materiał, którego poza panem premierem nikt nie widział, jest przedmiotem debaty w środkach masowego przekazu, nie determinuje z punktu widzenia prawnego charakteru tego materiału, w szczególności jako dokumentu urzędowego.
14 grudnia 2007, TOK FM
Mariusz Kamiński zarzucił mi, że to będzie w oparciu o wycinki prasowe, jakby zapomniał, że jednak żyjemy w państwie wolnym i demokratycznym i nie wszystko, co jest wytwarzane w związku z działalnością CBA, jest dokumentem objętym klauzulą tajne, albo ściśle tajne. To nie jest tak.
13 kwietnia 2008, TV Puls
Raport o CBA ma już klauzulę tajne z przyczyn właśnie takich, że dzisiaj już pracuję na materiałach tajnych.
Podsumowując: raport jest własnością Donalda, który ma jedyny egzemplarz, ale ponieważ Julka pracuje teraz na materiałach tajnych, to raport też magicznie stał się tajny. Ale to Kamiński wszystko utajnia, Julka za to żyje w państwie wolnym i demokratycznym, gdzie niczego utajniać nie trzeba. Ku chwale ojczyzny!
.com
19 odpowiedzi na “Dokumenty, które nie istnieją”
Nie lubie Pitery. Za dużo władzy sobie baba uzurpuje i robi się z niej drugi Kamiński. A raport moze byc tajny, jeśli nada mu się klauzulę tajności, nie inaczej. A do tego też muszą byc jakieś powody, mocniejsze niż piterowskie bzdury, hołdujące zasadzie “cel uświęca środki”. Cholera, czy zawsze i wszędzie musi być jakiś człowiek od brudnej roboty? Nie mozna czysto i kulturalnie? Tusk traci w moich oczach trzymając dalej Piterę, a ona sama zaczyna wchodzic w buty CBA, i to od najgorszej strony.
Dario dnia 14 kwietnia 2008 | zablokuj
Żeby chociaż. To wyjątkowa artystka w robieniu szumu (w autorytatywnym i stanowczym tonie), z którego absolutnie nic nie wynika. Ta kbieta tak naprawdę nic jeszcze nie zrobiła. Poza szumem medialnym.
AB dnia 14 kwietnia 2008 | zablokuj
No to wam podrzucę jeszcze jeden fajny adres:
http://di.com.pl/news/20383,1,0,E-wpadka_ministra_Giertycha.html
Szyba dnia 14 kwietnia 2008 | zablokuj
Nie znam osobiście p. Pitery, ale po jej występach na szkle nie mogę się oprzeć przekonaniu, że nadaje się do magla.
Besserweis und zwyczajna egzaltacja. Żenujące.
vannelle dnia 14 kwietnia 2008 | zablokuj
Dlaczego w każdym kolejnym rządzie lęgną się takie matołki?Jak nie Gosiewski i Kamiński to Pitera i Kopaczowa.Dodek,czy naprawdę nie znasz mądrych ludzi?
stary dnia 14 kwietnia 2008 | zablokuj
Raportu na temat stanu zdrowia prezydenta nie będzie, mowi Fatyga, dodając że ‘nie jest to polski zwyczaj”. Śmiech na sali. A może jednak nasz prezio nie jest w aż tak dobrym stanie, jak by chcieli pisowcy, by utrzeć nosa Palikotowi? http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=9853224&rfbawp=1208168462.146&ticaid=15b5c
Dario dnia 14 kwietnia 2008 | zablokuj
nie mam siły denerwować się tym bagnem… i to od kiedy pamiętam, bez względu na to, kto rządzi…
Cornolio dnia 14 kwietnia 2008 | zablokuj
Teraz wiesz, dlaczego nie glosowalem na PO. Tak samo niekompetentni jak PiS, no moze ciut kompetentniejsi, ale brakuje im religijnego zacietrzewienia PiSiorow
Kazik
Liberalny Kalwin dnia 14 kwietnia 2008 | zablokuj
Oglądaliście orły ?
“…dziękujemy za patronat Lecha Kaczyńskiego. Myślę że można śmiało bić brawa [tu przyklasnął zachęcająco]“.
[umiarkowane brawa publiczności]
Faguss dnia 14 kwietnia 2008 | zablokuj
A czy czasem Ojciec Dyrektor nie mógłby napisać cokolwiek na temat “SPIEPRZAJ BABO” – na cześć odejścia NIEDO-Rzecznika Praw Dziecka, naszej internetowej ulubienicy i wysłannicy Szamana z Torunia???
Flogiston dnia 15 kwietnia 2008 | zablokuj
Co do pani niedo-rzecznik, to wpadla ona na pomysł, ktory kompromituje ją jeszcze bardziej niż jej poronione teksty o teletubisiach. Mianowicie chce pozwać do sądu posłow, którzy podpisali się pod wnioskiem o jej odwołanie. Co za durna baba! Chcę zobaczyc, jak ją w sądzie wysmieją z takim pozwem. http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=9860506&rfbawp=1208279421.468
Dario dnia 15 kwietnia 2008 | zablokuj
Nie ma bata, Polska to rzeczywiście bardzo śmieszna kraj – pod warunkiem że mieszka się za jego granicami. Jak się jest “weśrodku” to całośc zmienia się w sen pijanego wariata.
wehehe dnia 15 kwietnia 2008 | zablokuj
Julka dziwnie się zachowuje. Niegdyś liberałka z UPR, potem PO. Dziś już utajnia raporty, które tajne nie są i przedstawiają jedynie wartość użytego papieru. Strach pomyśleć co będzie dalej.
Tak przy okazji sytuacji w kraju i mojego stosunku do tego… Wiecie jaki jest dziesiąty najpopularniejszy serwis internetowy w Irlandii (wg. rankingu Alexa.com)? Nasza-Klasa.pl.
Liberał dnia 16 kwietnia 2008 | zablokuj
Zioberko sobie zbiera! Ujawnił tajemnicę sledztwa (afera paliwowa) Kaczorowi, kiedy ten nie był jeszcze premierem, tylko prezesem PiS. Za to mozna wpaść pod Trybunał Stanu! http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=9862192&rfbawp=1208335267.585&ticaid=15b8a
Aha, dlaczego nie napisaliście o gafie w pałacu prezydenckim, jak pominięto prawosławnych duchownych? Taka była piękna okazja by opisać i obśmiać autora nazwy serwisu, a tu nic! Skandalik był, Ukraina się domagala wyjaśnień, a wy siedzieliście cicho! No jak to tak?
Dario dnia 16 kwietnia 2008 | zablokuj
Pitera robi za asa wywiadu
Dokopała się do takich brudów, że chwilowo musiała to utajnić…
Cierpliwości. Jeszcze będzie z tego niezła zabawa.
Szkoda też pani Kopacz. Kto rusza środowiska medyczne – ryzykuje.
Tylko kasy fiskalne z możliwością odliczeń podatków wynikających z faktur dla pacjentów, mogłyby coś zmienić. Byłaby konkurencja, odpowiedzialność i kasa z podatków od dochodów w budżecie państwa.
roza dnia 16 kwietnia 2008 | zablokuj
Pojawił się nowy temat. Ruszono lobby profesorskie i akademickie ogólnie. Nie bedzie habilitacji, być może i magisterki.

Będzie łatwiej z doktoratami. Ho, ho, ho!!!
Czego to jeszcze nie będzie?
Całe szczęście dla młodych, że wreszcie jak w innych krajach będą kontrakty profesorskie.
Najwyższy czas, aby ruszyć ten nas skostniały układ – dożywotnich profesorów, na stanowiskach nie do ruszenia. Tytułu im nikt nie zabierze, ale stołki i owszem
Brawo dla premiera Tuska
Pytanie tylko, czy mu sie to uda? Czy będzie taki problem, jaki ma minister Kopacz?
roza dnia 16 kwietnia 2008 | zablokuj
Roza – habilitacje etc. mają już swoich gorących obrońców. Zerknij na onetowy blog PISuara Zawadzkiego.
wehehe dnia 16 kwietnia 2008 | zablokuj
http://urbanowicz.jerzy.salon24.pl/69550,index.html
http://urbanowicz.jerzy.salon24.pl/70378,index.html
ogh dnia 17 kwietnia 2008 | zablokuj
No, to wykrakałam
Jednak wierzę w Donalda.
, albo się “ukisimy we własnym sosie”. Nauce pilnie potrzeba młodych, otwartych umysłów. To jedyna szansa na szybką poprawę jej stanu, a co za tym idzie, również naszej gospodarki.
Pora przewietrzyć Profesury…i nie tylko. Świeże powietrze potrzebne od zaraz
roza dnia 17 kwietnia 2008 | zablokuj