Kilka słów o traktacie

14 marca 2008 – 19:12

Źródło: UPRTV

JKM, z którym często się nie zgadzamy (choć nie we wszystkim oczywiście) świetnie wypunktował PiS. Dla miłośników JKM-a polecamy link z nagłówka, my przytoczymy wersję tekstową. Poniżej kilka wypowiedzi polityków PiS-u sprzed kilku miesięcy. Wszyscy mówią o tym samym traktacie lizbońskim, który PiS chce odrzucić w głosowaniu sejmowym, jeśli nie będzie obwarunkowany dodatkowymi kryteriami “ratującymi polską niepodległość”.

Lech Kaczyński:

W niedzielę mijają dwa lata prezydentury Lecha Kaczyńskiego. W ocenie polityków sukcesem prezydenta było wynegocjowanie Traktatu Lizbońskiego. […] „Dwa dni bez snu, ale to, co tam osiągnęliśmy, jest wielkim sukcesem” - mówił w sobotnim wywiadzie dla TVP1 prezydent o negocjacjach podczas czerwcowego szczytu w Brukseli.

Lech Kaczyński:

Na szczycie europejskim w Lizbonie, na którym przyjęto nowy Traktat Reformujący, Polska wywalczyła wszystko, o co zabiegała

Tadeusz Cymański:

Traktat to w dużym stopniu osiągnięcie na polu międzynarodowym.

Przemysław Gosiewski:

Cieszę się, że decyzje w sprawie traktatu reformującego podjął rząd PiS. Platforma, która może wiele w tej sprawie popsuć, nic nie zwojuje.

Skoro więc to Polska napisała traktat lizboński pod swoje dyktando i był on takim wielkim sukcesem, to czemu trzeba go teraz poprawiać? Czegoś tu nie rozumiemy…

AKTUALIZACJA:
Polecamy też świetny artykuł Jendrasa na powyższy temat w Muzeum IV RP!

  1. 54 odpowiedzi na “Kilka słów o traktacie”

  2. Kochajmy PiS… tak szybko odchodzi :) heh

    nie cierpie PiS dnia 14 marca 2008

  3. Don Kurduplone prezes Popaprańców i Sprzedawczyków (PiS) aby zadowolić agenta Kongregacji Głupich Buraków (KGB) jest gotów ośmieszyć Polskę na całym świecie. I co najciekawsze - nic za to nie dostanie, gdyż decyzje o wyodrębnieniu się kapuścianych łbów w mocherowych beretach w oddzielną Partię Nieuków (PN) już dawno zapadły. To jest klasyczny pocałunek śmierci i oby ten jad w ślinie zatruł obydwóch popaprańców!!!!!

    andre dnia 14 marca 2008

  4. Bo tego nie idzie zrozumieć. To jest zagadnienie z dziedziny psychiatrii.

    macdac dnia 14 marca 2008

  5. Swietnie na swoim blogu wytlumaczyl to Azrael:
    “Cała szopka sejmowa, po prostu hucpa – to znów zabawa Jarosława Kaczyńskiego dla „ciemnego ludu”, to czystej wody partyjniacka gra, cyniczna i skierowana twarzą w stronę Torunia i Tadeusza Rydzyka – a drugą stroną wypinająca się na Was, drodzy „genetyczni patrioci”…

    Nie wierzę, że Jarosław Kaczyński tego, co napisałem, nie wie. Jest wszak prawnikiem i politykiem o długim stażu. To cyniczna gra, mająca wykazać, jakim to on nie jest patriotą. A chodzi o to, o czym już pisałem – o utrzymanie swojej pozycji w partii, jej integralności, zagrożonej przez rozłam wewnętrzny.
    Drodzy „genetyczni patrioci”, wierzący w Jarosława Kaczyńskiego – jest smutne, jak łatwo byliście, jesteście – i pewnie będziecie manipulowani…”

    simara dnia 14 marca 2008

  6. Jak to czemu go trzeba poprawiać? Bo PiS nie umieścił zapisu, że z dobrodziejstw traktatu korzystac będzie tylko i wyłacznie partia Populizm i Stołki. i teraz sobie przypomniał, jak się okazało że to nie oni będą rządzić i korzystać z prestiżu, z jakim sie wiąże podpisanie tak ważnego traktatu, postanawiają zareagowac w stylu psa ogrodnika. Jakież to typowe dla małych umysłów, myslących i czujących dwubiegunowo oraz nastawionych na krótkotrwałe działania, bez żadnego długofalowego planu. W celu dostania się znowu do koryta nie patrzą, że ośmieszają siebie, prezydenta, cały kraj i działają skrajnie wbrew interesowi panstwa. Liczy się tylko powrót do wladzy, Jareczek chce po prostu odzyskać swoją największą zabawkę, jaką kiedykolwiek miał i chocby sie świat miał zawalić, bedzie dązył do celu. Zasiądzie na tronie i nie bedzie go obchodzic, że ów tron jest gówno wart. Oto wyłazi najgorsza twarz partii Przekręty i Sk…ysyństwo - nic się nie liczy, tylko żłób. A cel uświęca środki. Nigdy wcześniej nie było tego widać aż tak wyraźnie.

    Dario dnia 14 marca 2008

  7. Qurka, przecież to Wałęsa, gdy był pod silnym wpływem tych popaprańców, wygadywał identyczne bzdury.
    Przecież to Wałęsa, pod dyktando Obojga_Kurdupli, wypowiedział słynne do dziś zdanie:
    “JESTEM ZA A NAWET PRZECIW”.
    To jest ta mentalność - DWÓJMYŚLENIE!!

    Flogiston dnia 14 marca 2008

  8. Jacy wyborcy - tacy wybrańcy. Ktoś tych ludzi wybrał, ktoś w dalszym ciągu ich popiera. To ugrupowanie wciąż generuje awantury i niepokoje, idealne jest do burzenia, lecz tworzyć, budować już nie potrafi. Obydwaj Braciszkowie to ludzie bez klasy, mali nie tylko wzrostem, chorobliwie ambitni, o paranoidalnych charakterach.Ale ludziom się podobają!
    Niewiele też jest na świecie krajów, w których jeden fanatyczny i obskurancki zakonnik trzęsie światem politycznym, jest nietykalny i robi, co chce, wszystkim - sądów nie wyłączając - gra na nosie. W gruncie rzeczy jesteśmy bananowym, małym raikiem, fatalnie rządzonym i nienajmądrzejszym…

    ABC dnia 14 marca 2008

  9. W Norymberdze, gdy sądzono zbrodniarzy z NSDAP, stanęła na wokandzie sprawa: co to jest partia przestępcza. Ustalono wtedy, iż jedną z głównych cech takiej partii jest wymaganie bezwarunkowego posłuszeństwa dla wodza. Może w ramach ratyfikacji traktatu lisbońskiego należałoby sprawdzić czy w Polsce nie funkcjonuje partia, której praktyka mieści się w tej definicji.

    andre dnia 14 marca 2008

  10. Tylko referendum może pokazać, że chcemy ratyfikacji. Niestety ono nie zobowiązuje Naczelnika. Nawiasem mówiąc, szkoda wywalonych w błoto pieniędzy. ONI i tak niczego nie przyjmują. Liczy się tylko ich prawda, a nie głos większości wyborców. Mają nas w D… :(

    roza dnia 14 marca 2008

  11. Czyżby udało mi się wyprzedzić Korwina?
    [http://spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=Cud_lizbo%C5%84ski_Ojca_Rydzyka]

    jendras dnia 14 marca 2008

  12. Akurat PiS boi się referendum i całego traktatu, bo Unia jest im w stanie narzucic ograniczenia dotyczące choćby praw człowieka, a potem pomóc obywatelom bronić się przed bezprawiem panstwa. To jest pisowcom nie na rękę. PiS bardzo nie lubi, gdy ktoś nie pozwala mu robić z demokratycznego panstwa zamordystycznej dyktatury na wzór białoruski. Choc oczywiscie kasę z UE brac by chcieli. A może jak pies ogrodnika zareagował Moherowy Tadek, kiedy mu ciachnęli po dotacjach?

    Dario dnia 14 marca 2008

  13. Ciekawą koncepcję rzucił brat Jacka Kurskiego w “Gazecie” - jak już zajdzie konieczność urządzania referendum, to niech przy okazji pod głosowanie pójdzie ewentualne przyjęcie Karty Praw Podstawowych. I bardzo możliwe, że społeczeństwo pokaże Kaczkom gest Kozakiewicza i Kartę, przed której złowrogimi skutkami PiS nas bohatersko “uchronił” (a PO, żeby Lech nie protestował przy ratyfikacji, tego nie naprawiła), jednak przyjmie. I chciałbym wtedy zobaczyć minę Jarka…

    Inż. Mamoń dnia 15 marca 2008

  14. Wszystko po to, żeby sie podlizać i podratować topniejące poparcie narodowymi kato-talibami (na wszelki wypadek: nie obrażam NORMALNYCH wierzących, sam jestem katolikiem, ale nie kato-talibem), którzy kupują pseudo-patriotyczny bełkot… Panie “prezesie”, radzę uważać, bo możliwe, że za kilka lat bełkotem nie będzie już kogo chwytać, bo RM elektorat jest dość wiekowy - niech Pan nam wszystkim odda przysługę i nie przedłuża agonii swojej “partii”, tylko już dziś ją rozwiąże, OK? Tak, może Pan coś w końcu faktycznie zrobi dla “narodu”, który w większości Pana i pańskich poje… ekhm… dziwnych pomysłów nie popiera?

    threepwood dnia 15 marca 2008

  15. Jestem studentem prawa, pierwszy rok. Nie znam sie dobrze na rzeczy, ale chciałbym sie podzielić kilkoma własnymi spostrzeżeniami.

    Art89 Konstytucji określa zakres umów międzynarodowych, które wymagają zgody wyrażonej w ustawie.
    ust.1 punkt 1: Pokoju, sojuszy, układów politycznych lub układów wojskowych.
    Traktat w Lizbonie podpada pod ten artykuł i ustęp
    Tryb ratyfikacji reguluje art 90 Ustawy Zasadniczej - 2/3 Sejmu i 2/3 Senatu

    Zarzuty podnoszone przez zwolenników Pis i samego J. Kaczyńskiego

    1. PO w uchwale dopuszcza możliwość zmiany zapisów traktatu. Vide- Uchwala Sejmu

    Odp. Art 25 ustęp 2 ustawy o Umowach Międzynarodowych(wymaga pełnego przytoczenia)
    Zmiana zakresu obowiązywania umowy międzynarodowej dotyczące umowy ratyfikowanej za zgoda,o której mowa w art 89 ust 1 i 90 Konstytucji RP, wymaga uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie.

    Czyli jakakolwiek zmiana zakresu obowiązywania takiej umowy np przyjecie tzw protokołu Brytyjskiego wymagało by zastosowania procedury przewidzianej art 90 Konstytucji.

    Kwestia kolejna. Narzednosc polskiego prawa wobec unijnego. J.K chce to zawrzeć w preambule
    Pytanie ale po co ?
    Rozdział III Konstytucji art 87 ust 1( wymaga pelego przytoczenia)Źródłami powszechnie obowiązującego prawa Rp sa: Konstytucja,ustawy Ratyfikowane umowy międzynarodowe, oraz rozporządzenia.
    Na tej podstawie została stworzona hierarchia źródeł prawa gdzie konstytucja stoi wyżej niż umowa międzynarodowa ta z art 90 konstytucji
    W takim razie w imię czego pan K. to forsuje. To w preambule napiszmy, ze dwa plus dwa równa sie piec to tez przecież jestem prawda

    To tyle

    szalony_iwan dnia 15 marca 2008

  16. A co gdyby połączyć referendum na temat traktatu z wyborami parlamentarnymi, oraz referendum na temat dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych lub alternatywnie podniesienia obowiązkowej składki zdrowotnej. W referendum można by zadać też pytania co do prywatyzacji TVPiS lub zniesienia abonamentu. W takim wypadku załatwiono by kilka pieczeni na jednym ogniu, a kartofel na stanowisku prezydenta nie mógłby szantażować vetem.

    Generał Electric dnia 15 marca 2008

  17. Brawo dla agentury rosyjskiej - to dopiero przygotowaliście cios w samo serce dla “wrednej Polszy”. Polska poza Unią - jakiż to korzystny, wymarzony układ dla waszej “matuszki Rassiji” Pewnie Putin sypnie kasą. Ale najśmieszniejsze jest to jak pocałowany śmiertelnie mały świniaczek, uważający się za wielkiego Don Kurduplone - przymilnie kwiczy i merda ogonkiem pod butem ruskiego agenta. I śmieszno i straszno!!!!!

    andre dnia 15 marca 2008

  18. Tego się nie da zrozumieć. Tak samo, jak tego, że gdy Komorowski zaprasza przedstawicieli wszystkich klubów, by rozmawiać w sprawie traktatu, to Gosiewski nie przychodzi. Nie przychodzi, ale za jakiś czas zwołuje konferencję, na której mówi, że chce… zaprosić przedstawicieli wszystkich klubów, by rozmawiać w sprawie traktatu. Powtarzam jeszcze raz - ICH SIĘ NIE DA ZROZUMIEĆ…

    Jacko dnia 15 marca 2008

  19. Generał Electric; Wszystko fajnie, ale społeczeństwo nie mogłoby zagłosować nad zniesieniem podatku może o tym decydować tylko konstytucyjnie wyznaczony do tego organ- Sejm i Senat

    szalony_iwan dnia 15 marca 2008

  20. Brawo! Dobrze powiedziane, dobrze zacytowane. Wniosek jest prosty: PiS nie wie co jest sukcesem i porażką albo po prostu nie wie co robi i połapuje sie dopiero po roku.

    Phaet dnia 15 marca 2008

  21. Krótko: to co wierchuszka PiS-u wyprawia teraz ze sprawą traktatu, to jawna dywersja i szlacheckie warcholstwo. Czas najwyższy całe to szemrane bractwo pogonić, bo załatwią kraj na cacy. Nie przepadam za Wałęsą, ale, choć nie jest najmądrzejszy, ma spryt, instynkt i zna się na ludziach. Pogonił Kaczyńskich az sie kurzyło i doskonale przewidział, co się stanie w kraju, gdy jednak dojdą do władzy. No i mamy to, czego sami chcieliśmy dwa lata temu. Bałagan, głupota, ciemnota, niekompetencja, prostactwo - niekiedy graniczące z chamstwem - i nieustające awantury. No i kiedyś doczekamy się na arenie miedzynarodowej… Znowu jesteśmy chorym człowiekiem Europy.

    ABC dnia 15 marca 2008

  22. W tym PiS-ie nie ma już istot człekokształtnych. Każdy kto miał nawet śladowe podobieństwo do homo sapiens już został wyrzucony lub odszedł. W sferze psychiki, dobrego wychowania jest jeszcze gorzej. Bo czyż można poważnie traktować członków watahy, którzy mówią tylko jedno - nakazane przez Don Kurduplone - zdanie: “PiS się w gównie ciągle pluska ale smród to wina Tuska”!!!!

    andre dnia 15 marca 2008

  23. prosta instrukcja dla PO:
    powiedzcie takie dwa proste zdania, sukces gwarantowany!!!
    “W sprawie traktatu odbedzie sie referendum, Polacy to madry narod i niech sam zadecyduje”
    “Nie bedzie wyborow, to dodatkowe koszty, a tylko na to czeka Kaczynski, ktory marzy o jak najszybszym zdobyciu wladzy”
    BO PIS JAK OGNIA BOI SIE REFERENDUM
    PRZYJECIE TRAKTATU = KLESKA RYDZYKA
    RYDZYK = ELEKTORAT, KTORY JAKO JEDYNY POPIERA JESZCZE PIS
    TRAKTAT ZAAKCEPTOWANY = KACZYNSKI NA MARGINESIE

    PabloPicasso dnia 15 marca 2008

  24. Czy Facet, który uparcie dąży do dymisji Premiera i cieszy się z ewentualnych, kolejnych, przedwczesnych, wyborów parlamentarnych może być zupełnie zdrowy na umyśle? Czy nie interesują go straty jakie ponosi nasz kraj? Straty materialne, moralne, prestiżowe nie mają znaczenia, jeżeli ON łudzi się, że cokolwiek ugra. W zacietrzewieniu zapomina o przyzwoitości. Gdzie jego wiara, religijność, skromność i nadstawienie drugiego policzka? Za swoją ślepotę polityczną, spotka go zasłużona kara - POLITYCZNY NIEBYT :)

    roza dnia 15 marca 2008

  25. albo inaczej, wychodzi premier i wyglasza o 20-ej mowe do ludu pracujacego w stolicy i poza stolica :)))
    “Prosze panstwa zwazywszy na zaskakujace okolicznosci (ludzie, ktorzy wynegocjowali traktat i oglosili to jako wlasny sukces, dzis zaglosowali przeciwko swojemu sukcesowi) oglaszam referendum w sprawie wejscia w zycie traktatu razem z karta podstawowa. Niech spoleczenstwo zadecyduje czy chce byc blizej Unii, czy chce miec takie same prawa podstawowe jak Niemiec, Wloch czy Francuz.”
    proste i banalne, a jakze skuteczne
    Yaro popelnia kardynalny blad, nie zdaje sobie sprawe ze minely zbyt malo czasu i ludzie nadal maja go dosc, zwazywszy na popeline jaka sial przez 2 lata
    no i jest niereformowalny, ma po prostu wredny charakter, tak wredny ze nawet amerykanscy specjalisci od wizerunku nie zmienili by tej persony, chocby placono im 100000$ za godzine pracy
    nie da rady, Yaro niereformowalny, trawle zaburzony, w wladzy zakochany, jedni kochaja kobiety inni wladze ponad wszystko…..

    PabloPicasso dnia 15 marca 2008

  26. Jak to gdzie jego pozytywne cechy? Ciekawi mnie, czy on je w ogóle kiedyś miał. Jareczek, rozpieszczany i hołubiony od dzieciństwa, przekonany o własnej wyższości i wspanialości, dostał się kiedys na stanowisko i zaczął pomiatac ludźmi jak pionkami na szachownicy. Normalne u małego duchowo dyktatorzyny z przerosniętym ego, typowe, wręcz sztampowe zachowanie. Dostał zasłużonego kopa od wyborców (z racji tego, iż Kwaker bawił się ciągle w wielkie szachy, a kraj leżał odłogiem) i obraził się. Teraz dąży do zemsty, i choćby kraj miał zapłacić najwyzszą cenę za zaspokojenie urażonej dumy naszego kieszonkowego świra-despoty, to Jarek nie zatrzyma sie, póki nie bedzie znowu u władzy. Nieważne, że miałby władać państwem będącym praktycznie w stanie upadku. Nieważne, że przez jego fochy zagranica się na nas wypnie. On chce WŁADZY. Nic innego się nie liczy. Klapki na oczy i do przodu, po trupach.

    Dario dnia 15 marca 2008

  27. Mały, małostkowy człowieczek, a szkodt jak po bombie atomowej. Boże chroń Polskę!

    roza dnia 15 marca 2008

  28. Miało być “szkody”. Przepraszam ;)

    roza dnia 15 marca 2008

  29. Czy jest możliwe, że 43% chce ratyfikacji, a 57% nie ?
    Taki efekt sondażu podali w TVN 24. ????
    Albo ja czegoś nie rozumiem????

    roza dnia 15 marca 2008

  30. Może się powtarzam z poprzedniego postu, ale gdzie palestrina i jej(jego?) “celne” strzały demaskujące naszą małostkowość i błędy w logice.

    A tak w ogóle to myślałem, że po wyborach ta stronka nie będzie miała racji bytu. O ja nieszczęsny, …….. byłem w błędzie. Dzięki Jarkowi K. i jego kmiotkom cały czas mamy stały dopływ świeżego tlenu do mózgu dzięki poruszającej się w konwulsjach ze śmiechu przeponie. Jest nawet lepiej niż było gdy rządzili. Są lepsi niż Pythoni.

    Autopilot Off dnia 15 marca 2008

  31. no bo jak Jaroo z resztą bandy popaprańców był u władzy to lizboński traktat był “cacy” a teraz jest “be” i to tylko dlatego żeby w mediach zaistnieć i pokazać jacy to niby obrońcy narodu i Polski ….eeech pan -całe szczęście- były premier Kaczyński sprawia wrażenie małego dziecka, który tupie nóżkami jak nie dostanie czego chce! pewnie takie dostał polecenie od ojca dyrektora! ……….a na forum oficjalnej strony PiS www.pis.org.pl jakis pajac o nicku adad nawołuje do manifestacji w dniu 3 maja, który to ma być dniem POPARCIA DLA (pożal się Boże) PREZYDENTA buhahaha, i ta sama osoba wierzy w to, że tego dnia do W-wy zjedzie się 5,5 miliona WYZNAWCÓW Jego (fajtłapy) Ekscelencji!!! życzę z całego serca całemu elektoratowi PiS-u aby wreszcie uzmysłowił sobie, że J.Kaczyński i jego partia przydupasów zrobili im wodę z mózgu i NIESTETY dalej robią! dzisiaj Jaroo powiedział, że dzień w którym premier D.Tusk złoży urząd będzie pięknym dniem… moim wymarzonym dniem będzie dzień gdy Jarek razem z bratem plus oczywiście cała banda oszołomów z PiSu zniknie ze sceny politycznej tak jak się to stało z innymi populistami i demagogami typu Lepper i Giertych! wierzę głeboko że ten dzień nadejdzie wkrótce… pozdrawiam wszystkich antyFANÓW nie popierających PiSu!

    nie cierpie PiS dnia 15 marca 2008

  32. To nawet radiomaryjny Marek Jurek powiedział ostatnio, że postawa PiS wobec ratyfikacji traktatu jest obliczona na efekt wyborczy i ma na celu jedynie wmówienie społeczeństwu, że PiS walczy o polskie interesy. Ciekawe tylko, czemu PiS nie walczył tak ostro wtedy, w Brukseli, kiedy akurat miał mozliwości. Poza tym wtedy my jojczyliśmy o pierwiastek (czyli z góry przegraną sprawę), a inni załatwiali sobie np. większą pomoc strukturalną. Tyle że troszkę już za późno na stwierdzenie, że jednak się spieprzyło sprawę.

    Dario dnia 16 marca 2008

  33. Tak, czy inaczej zamiast śmieci na śmietnik, to ciągle są na wystawie. Czy to normalne, żeby ktoś, kto przegrał wybory i nie załapał się do rządu miał czelność utrzymywać, że to jego racja jest na wierzchu!!!
    Może jest to sprawa życia lub śmierci dla tej partyjki, ale na pewno nie jest to problem całego naszego narodu. Panowie Kaczyńscy NARÓD myśli inaczej niż Wam się wydaje!!!! Przyjmijcie to w końcu do wiadomości. Może jakiś pedagog potrafi trafić do ich rozumków, bo jak widać normalną ścieżką jest to niemożliwe.
    Jeszcze jedna subtelność, której nie chcą zauważyć. Polska potrzebuje zmian akceptowanych przez młodych. To oni mają tu żyć i się rozwijać. Zwolennikami PiSu, są ludzie starsi, skrzywdzeni przez los. Niestety ich lepsze życie zależy od młodych, od tego czy zostaną w kraju i będą mogli tu godnie żyć. Jeśli Oni stąd uciekną, to kto będzie pracował na emerytury i utrzymywał służbę zdrowia. Tutaj musi być Europa i obowiązywać Karta Praw Podstawowych. Ludzie chcą być równi, a nie równi i równiejsi - jak w PiSie.

    roza dnia 16 marca 2008

  34. O to kawalek komentarza niejakiego XYZ “Mówicie, że Prezes nie ma konta, nie ma żony, nie ma samochodu…
    Ale ma to, czego wy nie będziecie mieć nigdy.
    Rodzinę od pokoleń z Warszawy, szlacheckie pochodzenie, wykształcenie, tradycję, pamiątki rodzinne
    Tego nie dadzą wam szkoły, ani przyjazd do miasta, ani samochód kupiony na pokaz (tak tak, czymś trzeba się u dziadków na roli pokazać)”

    No te PISuary to naprawde maja sprane mozgi a jak ja nie mam rodziny z Warszawy to co jakis gorszy jestem buahahahaha PISowcy wiedza jak rozbawic mnie w pochmurna niedziele :)

    Dropson dnia 16 marca 2008

  35. Ktoś tu chyba musi sobie błyskawicznie podreperowac ego, nadszarpnięte nieudanymi konfrontacjami z ludźmi o odmiennych poglądach politycznych. Ale jak się wywrzaskuje frazesy, zamiast dyskutowac, to tak się to konczy. Poza tym wiele z tych rzeczy możemy mieć spokojnie. Pamiątki rodzinne to i ja mam - prapradziadek walczył pod Piłsudskim na wojnie polsko-radzieckiej. Wykształcenie i tradycję też możemy zdobyć. Co do szlacheckiego pochodzenia - jakiegoż to herbu jest nasz mały despota? Zresztą ja mam rodzinę z korzeniami kresowymi, a tego Jarek nie ma i nie będzie miał. Ha, moje na wierzchu…

    Dario dnia 16 marca 2008

  36. Jak to? Wykształcenia nie zdobędę w szkole? No tak, za komuny się zdobywało, za “ustroju hołoty dla hołoty”, a to nie pasuje do wybitnie naciąganego życiorysu Jareczka. Poza tym z tego faktu, że jest z warszawy i ma pochodzenie szlacheckie, może się uważać za kogoś lepszego? I pluc na nas, zwyczajnych ludzi? Wiem, że “warszawka” lubi się wozić i pluć na resztę Polski (nie zauważając, że słoma im z butow wystaje na kilometr), ale Don Kurduplone nawet jak na warszawsioka jest wyjątkowo bezczelny i chamski. Zatem jeśli to jest szlachta, to raczej takie małe warcholstwo w stylu wczesnego Soplicy. U innych jednak kultury uczyli. I szacunku dla innych ludzi. Nie mówiąc o językach i ogólnej ogładzie towarzyskiej.

    Frost dnia 16 marca 2008

  37. Gratuluję rodziki. Szkoda tylko, że zapomina o tatusiu - tym to dopiero można się chwalić. Zaradny był facet ;)
    Niestety skutkiem poprzedników, są egzemplarze unikatowe tzn. takie, których należałoby unikać:)

    roza dnia 16 marca 2008

  38. Przydupasy innych Szatanów (PiS) i ich fuhrer Don Kurduplone powinni stać się przedmiotem badań nowej dziedziny psychiatrii związków paranormalnych z szatańskimi grzybami z rodziny rydzyko i rusko podobnymi. Badania te powinny być ściśle tajne i prowadzone w domu bez klamek!!!!

    andre dnia 16 marca 2008

  39. OK, dobra, Jarek jest herbu Pomian, który to herb ma litewsko-białoruskie korzenie. Kresy zatem są. Ale choćby był nie wiadomo jakim magnatem, nie daje mu to prawa do pomiatania ludźmi w taki sposób i ogólnie do zachowania typu “wyżej sram niż dziurę mam”. Marny to szlachcic, który musi arogancją i chamstwem maskować swoje braki merytoryczne, bo jak na doktora prawa nie błyszczy zbytnio wiedzą prawniczą. A to tylko wierzchołek wielkiej gory problemów, która z samym sobą i z całym światem ma nie od dziś nasz Xero Curduplo.

    Dario dnia 16 marca 2008

  40. Oj Forst, Forst!
    Nie rób takich rzeczy! To, że spotkałeś paru chamskich warszawiaków, to nie znaczy wcale, że wszyscy są tacy sami. Znam parę wyjątków i to w obie strony. To, że ktoś chcąc bronić kaczora i nie mając do tego żadnych argumentów użył argumentu typu - “a oni biją Murzynów” - nie usprawiedliwia Twojej wypowiedzi. Nie dawaj się podpuszczać! To że jakiś PIS-ior pieprzy głupoty, to wcale nie znaczy, że i Ty musisz schodzić na jego poziom i poniżać warszawiaków.

    Flogiston dnia 16 marca 2008

  41. Oooo, kolejna porcja głupoty od wyznawców! YEAH! :)

    “Mówicie, że Prezes nie ma konta, nie ma żony, nie ma samochodu…
    Ale ma to, czego wy nie będziecie mieć nigdy.
    Rodzinę od pokoleń z Warszawy, szlacheckie pochodzenie, wykształcenie, tradycję, pamiątki rodzinne”

    Pochodzenie szlacheckie - chyba kupione na średniowiecznym targu czy innym odpuście… pamiętajmy, że bogaty mieszczanin, a nawet cham mógł kupić sobie tytuł w dawnych czasach :P

    Wykształcenie - są kierunki, gdzie wystarczy pokazać się raz na czas na wykładzie i podlizywać się profesorkom, aby mieć tytuł naukowy :P

    Rodzinę od pokoleń z Warszawy - coś ta Warszawa mała - 3 chałupy i stodoła… no proszę, a ja myślałem, że naprawdę chodziło o stolicę :P

    Prezes nie ma żony - widać żadna kobieta na świecie nie umie docenić jego “menskości” i “yntelektu” :P

    Nie ma konta - bo nie rozumie nawet prostych mechanizmów bankowych, które monitorują przepływ gotówki, tylko myśli, że mu wpłacą łapówkę i powiedzą mediom… jasne. Poza tym boi się wszystkiego, czego nie rozumie (hmmm… kalkulatora tyż?). Pewnie Jaro mówi na bankomaty “blaszana twarz” (a na wódkę: “woda ognista”).

    My się cieszyć, że prezes być taka zacna, mądra i wspaniała, umba!

    PS
    Samochód akurat ma. Kotka też. Ale tylko tyle.
    PPS
    Że tradycję w rodzinie ma - wierzę. Tylko jak do niej podchodzi - to już inny problem.

    threepwood dnia 16 marca 2008

  42. To już naprawdę Pan Jarosław nie ma żadnych innych sukcesów poza tym, że urodził się w Warszawie, w “lepszej” niż inni rodzinie i niczego poza tym nie posiada?
    Czy warto się tak chwalić i wywyższać?
    Trochę skromności i samokrytyki ;)
    Jak dla mnie, nie ma się czym chwalić. Naprawdę jest wiele skromniejszych osób o lepszych życiorysach!!!

    roza dnia 16 marca 2008

  43. Chwila, to przecież nawet nie jego zasługa, tylko jego przodków, którzy zdobyli szlachectwo, a potem osiedlili się w Wawie. On, aby mieć pochodzenie szlachecko-warszawskie, pamiątki (ktore wypracowal przecież nie on, tylko ktos inny, wcześniejszy, inaczej nie byłyby pamiątkami) oraz tradycję rodzinną (którą chyba każda rodzina ma), raczył się jedynie urodzić, co naprawdę drastycznie zawęża jego dokonania. Choć nie powiem - doktor prawa to jednak nie w kij pierdział.

    Dario dnia 16 marca 2008

  44. Szkoda tylko, iż za bardzo nam prezes nie imponuje tą wiedzą prawniczą, którą chyba doktor prawa winien się szczycić. Zresztą doktora prawa też teraz nie aż tak trudno zrobić. Tym bardziej w PRL-u synkom lektora partyjnego.

    Frost dnia 16 marca 2008

  45. Ej, czemu mi wycięto dwa komentarze? Jeszcze raz : Jaro większość swych “zalet” zawdzięcza przodkom, bo to oni zdobyli szlachectwo, zamieszkali w Warszawie, a także zgromadzili pamiątki rodzinne i tradycje (ktore to pamiątki i tradycję ma chyba każda rodzina). Jedynie doktor prawa jest jego. Ale chocby był nie wiadomo z jak potężnego rodu (a jest herbu Pomian, z korzeniami litewsko-białoruskimi), nie daje mu to prawa do takiego wynoszenia się ponad innych ludzi i traktowania ich jak brud pod paznokciami czy inne tałatajstwo, którym się gardzi i pomiata. Za to już dostał raz po głowie od wyborców, ale niestety nie zaskoczyło. Nie zajarzył, więc dostanie jeszcze raz, tym razem tak mocno, że wyleci poza Wiejską. Mam przynajmniej taką nadzieję.

    Dario dnia 16 marca 2008

  46. W poszukiwaniu - jak to mówi przydupas i hucpiarz rodem z Kurska - “ciemnego ludu, który wszystko kupi” - homilla prezia trafiła do uszu obywateli polskich (a nie wolskich) w Łysych. I tu może być wielki zawód, bo mieszkańcy Ziemi Kurpiowskiej to patrioci, których nikt nie przekona, że los Polski poza Unią Europejską będzie lepszy. Sądzę, iż nie uda się tego dokonać nawet wysłannikom agenta wpływu rosyjskiego Rydzyka!!!!

    andre dnia 17 marca 2008

  47. A ja rozumiem wszystko bardzo dobrze - tym kretynom chodzi o dymisję rządu i przedterminowe wybory, bo o co innego? Już nie mogę ani słuchać, ani patrzeć na tych ćwoków! Proszę bardzo, zakompleksione kurduple! Jeśli będą wcześniejsze wybory, to tak dostaniecie po dupie, że się nie pozbieracie! I zapomnijcie o przekroczeniu wymaganego progu wyborczego. Naród zweryfikuje was, jestem o tym przekonany!

    zakapior dnia 17 marca 2008

  48. Ojciec sługą był Stalina
    Syn wychwalał zaś Lenina
    Dziś udaje katolika
    przydupasem jest Rydzyka

    andre dnia 17 marca 2008

  49. Tak się nadymał, aż pękł ;)

    roza dnia 17 marca 2008

  50. http://www.dziennik.pl/polityka/article139716/Kaczynski_Tusk_jest_miekszym_rozmowca.html

    Nowy eksponat w muzeum 4RP.

    Mamoulian dnia 18 marca 2008

  51. Kwestii uzupełnienia. Arenga( preambula)NIE MA WARTOŚCI normatywnej. Na 17 orzeczeń TK dotyczących preambuły tylko w jednym uznano, iż ma ona wartość normatywna. Po za tym nawet jeśli, uzna sie, ze ma ona wartość normatywna to jak powiedziała dziś pani doktor jest sprzeczna z art 90 konstytucji.

    szalony_iwan dnia 18 marca 2008

  52. Wiadomość dnia : http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=9772521&rfbawp=1205870486.034&ticaid=158de
    czyli Lech jest za traktatem. I oczywiście musi zaznaczyc, kto tu rządzi :
    “Problem leży gdzie indziej, czy ja podpiszę akt ratyfikacji czy nie, bo nie mam takiego obowiązku - oświadczył prezydent.”

    Czyli trzeba uważac, bo się braciszek swego braciszka znowu obrazi i wytnie numer całemu narodowi, stając sie ostatnią deska ratunku dla jarka w walce z rzeczywistoscią i zdrowym rozsądkiem. Czekamy, aż prezio pokaże, kto tu jest ważny, uwalając własnoręcznie wynegocjowany traktat. Resztę wypowiedzi szkoda komentować. Ogólnie bełkot w stylu PiS, tzn. “to co my robimy, to mamhy mowic, że to PO robi”.

    Dario dnia 18 marca 2008

  53. NIE MA JOANINY! Brat mniejszy znowu dał ciała (a raczej jego doradcy), bo o systemie odwlekania decyzji nie ma ani slowa w tekście traktatu. Gdzie zatem jest poza pisowską propagandą? Wychodzi, że w naszych nadziejach na to, iż łaskawie wielkie panstwa UE zaczekają na wieksze poparcie. Kto nie wierzy, niech czyta :
    http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=9911&wid=9773367&rfbawp=1205908070.549

    Dario dnia 19 marca 2008

  54. Kwintesencją tej pożal się Boże “prezydentury” jest meldunek powyborczy: “Panie Prezesie melduję wykonanie zadania” - tak i teraz wykonał zadanie i pewnie dalej będzie wykonywał aż znajdzie się ktoś kto postawi go przed Trybunałem Stanu i odeśle w nicość. Ciekawsze byłyby treści meldunków składanych przez Don Kurduplone agentowi ruskiemu Rydzykowi. Pewnie ostatni meldunek będzie brzmiał: Dokładywaju czto wrednej Polszy uże niet!!!!

    andre dnia 19 marca 2008

  55. Nic tylko żenada, tyle nam pozostanie po poPISach braciszków. Pozbawieni honoru, samokrytyki i trzęsący się ze strachu przed podjęciem jakiejkolwiek wiążącej decyzji. Jeśli przypadkiem cóś zadecydują, natychmiast próbują się z tego wykręcić. Hipokryci niesłychani, nikt im nie dorówna.
    Na nasze szczęście ich rządy powoli się kończą.
    Szkoda tylko, że tak wolno ;)

    roza dnia 19 marca 2008

Wyślij komentarz

jeśli akceptujesz te zasady