Cudowne oszczędności

7 marca 2008 – 17:10

Źródło: Wprost

Premier Tusk wybiera się do USA. Wybiera się samolotem rejsowym, by oszczędzić na transporcie. W czasie jego pobytu za oceanem samoloty 36. Pułku Lotnictwa Transportowego, którymi z reguły podróżują nasi rządzący, odbędą 6 lotów treningowych, aby osiągnąć odpowiednią liczbę wylatanych godzin. Zamiast pasażerów będą wozić powietrze. Za to podatnicy zapłacą za bilety premiera oraz jego delegacji. Niech żyją rozsądne oszczędności.

  1. 27 odpowiedzi na “Cudowne oszczędności”

  2. na Premierze mają trenować? I: latają na pusto - źle, przewiozą go do Wawy - źle. Ktoś mi powie, żem zacietrzewiony albo że to bzrurny nius - bo innej opcji nie widzę.

    raad dnia 7 marca 2008

  3. To chłopacy z 36. Pułku Lotnictwa Transportowego wykonują międzykontynentalne loty treningowe? Szacuneczek!

    Grzegorz dnia 7 marca 2008

  4. Faktycznie oszczędności tu nie widać.Może Donaldu po prostu boi się latać “tutkami”?

    Michał dnia 7 marca 2008

  5. Kto powiedział, że muszą akurat latać w czasie wizyty Tuska w USA?

    Z tego co wiem to akurat Ci piloci mają wylatanych najwięcej godzin. Maszyny niech lepiej stoją w hangarach, bo się jeszcze rozlecą.

    ABe dnia 7 marca 2008

  6. Pie*** kotka za pomocą młotka..
    Skoro biedny piloci zeby trenować muszą latać na pusto to najwyrazniej zbyt wielu ich Państwo zatrudnia. Bo ja naprawde nie wiem po co polski podajnik utrzymuje to całą flotę przestarzałych gratów. Spokojnie wystarczyly by 2-3 nowsze maszyny…

    Balbinka dnia 7 marca 2008

  7. To nie jest prawda - czy ktoś wie ile kosztują opłaty lotniskowe w USA? Albo wie, że polskie samoloty spalają 3 krotnie więcej paliwa niż te rejsowe, a przez to lot za ocean jest z międzylądowaniem - to też ekstra koszty. Ja osobiście wolałbym polecieć rejsowym Boeingiem nawet w najgorszej klasie niż Tupolewem w klasie lux - życie mi miłe.

    Generał Electric dnia 7 marca 2008

  8. to tylko jego dobre serce - zostawia grata prezydetowi w razie jakby mu sie ze zjawiskiem biologicznym na quady zachcialo skoczyc do juraty

    Wildtom dnia 7 marca 2008

  9. No nie popisaliscie sie tym razem. Jak najbardziej jestem za tym, zeby wytykac nowym PiSowatosc, ale ta notka jest bez sensu, jak juz wytkneli przedmowcy.

    irasiad dnia 7 marca 2008

  10. Eeeee? To nie mogą te samoloty postać po prostu w hangarze, zamiast marnować paliwo? A to i tak nic w porównaniu do tego, co zostało naPiSdziane przez 2 lata.

    BTW, ten news jest taki… taki… Ale patrząc na źródło - nie dziwię się.

    threepwood dnia 7 marca 2008

  11. Media = najwięksi kłamcy. Nie istnieją kraje demokratyczne. Żyjemy w ustroju o nazwie MEDIOKRACJA! To media kreują wizerunki polityków, ruchów społecznych, innych państw itp. Nasza wolność wyboru ograniczona jest do tego co pokaże nam TV - ona ma najsilniejszy przekaz. Do tego ludzie kontrolujący media mają też powiązania ze światową finansjerą, w zasadzie przenikają siebie na wzajem. To daje mieszankę wybuchową. Popatrzcie na ten przypadek.

    cytat:
    Wszystkie loty samolotów obsługujące VIP-y odbędą się „na pusto” czyli bez pasażerów. Ich jedynym celem jest wyrobienie odpowiedniej liczby wylatanych godzin przez rządowych pilotów.

    Nie jestem specjalistą w lotniczych procedurach ale jeśli pilot potrzebuje dodatkowych godzin w powietrzu to chyba nie może latać z premierem lub prezydentem? Szkoda że to nie przeszkadzało umieścić nagłówek “Dopłacimy do lotu premiera do USA” . Nie żebym bronił Donalda on też jest niezłe ziółko. Polecam pogooglować trochę na temat. Proponuję zacząć od Forum Prawdy o Świecie.

    Prawda dnia 7 marca 2008

  12. Daliście się żałośnie nabrać na kolejne kłamstwo sbeckiej gadzinówki pisuarów.

    Oszczędności są oczywiste dla każdego, kto nie ma kaczego mózgu.
    Cała rzecz polega bowiem na tym, że godzina lotu samolotu rządowego jest duuużo większa niż godzina lotu samolotem rejsowym (rządowy to podobno ok. 36 tys. zł).
    Wiadome jest, że lot do uslandii trwa zdecydowanie dużo więcej godzin niż potrzebują wylatać rządowi piloci.
    A każda godzina ponad minimum, które muszą wylatać, to czysty zysk dla budżetu.

    classical_liberal dnia 7 marca 2008

  13. Przeciez “Prezydet” moze przeleciec sie na Hel i z powrotem.

    Luciano dnia 7 marca 2008

  14. czyżby nowa władza nie mogła pozbyć się nawyków poprzedników??!!jak się dorwać do wodopoju to trza z niego chlać garściami??!!!

    browar-entertainment dnia 7 marca 2008

  15. Kochani redaktorzy chyba przyjęli zasadę że przynajmniej raz na 10 wpisów podtopią Platformę, co by wyjść na obiektywnych. Ale to podtopienie to trochę na siłę, PO święte nie jest ale jak już to można znaleźć na nich coś sensowniejszego.

    DeerHunter dnia 7 marca 2008

  16. A tak w ogóle to Donaldu manto się należy bo bez czapki chodzi:D

    DeerHunter dnia 7 marca 2008

  17. Ja tez na miejscu tuska bal bym sie latac VIP ZLOMEM, nawet jakby mieli doplacac. :)

    neos dnia 7 marca 2008

  18. Aha, nie ma co marzyć, że wejdziecie do samolotu razem z premierem :
    http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=50316&wid=9736515&rfbawp=1204956535.243

    Dario dnia 8 marca 2008

  19. Stop stop. Coś tu namieszane chyba jest. Z tego, co pamiętam, jeden z Tu miał lecieć do Rosji na przegląd, a drugi zostawał do dyspozycji Prezydenta. No chyba, że ekipa SpieprzajDziadu planuje wysłać Tuska za ocean helikopterem lub samolotem JAK-40 (co przy jego zasięgu 1800km może być nieco trudne).

    I o ile zgodzę się, że PO coraz więcej wpadek mieć zaczyna, to tutaj strzeliliście trochę na siłę i to jeszcze w płot.

    doodge dnia 8 marca 2008

  20. A za cudowne oszczędności władza sobie gay-porno-imprezkę urządzi. ;)

    Liberał dnia 8 marca 2008

  21. Kończąc wyliczenia w Polsacie podali, że całościowy koszt lotu delegacji rządowej do uslandii to ok. 56 tys. zł.
    Taki sam lot samolotem rządowym to koszt ponad 10 -krotnie większy (ok. 576 tys.)!!!

    Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości, że sbecka gadzinówka po raz n-ty strzeliła gola pisorom?

    oczywiście niezawodny edgar nie wierzy w żadne oszczędności, bo premierzy latają itp. dyrdymały

    classical_liberal dnia 8 marca 2008

  22. Ja na miejscu Tuska tez bym sie bal latac Topolewami, a ostatnie wypowiedzi pilotow reklamy tym samolotom nie zrobily. Skoro piloci sie boja latac tymi maszynami to dlaczego Tusk ma sie nie bac? Loty treningowe moga odbywac z Jarkiem i Leszkiem na pokladzie … albo niech mamusi Braci Mniejszych lataja po zakupy ….

    Zbinek dnia 9 marca 2008

  23. To ja tylko przypomnę żartobliwe rozwinięcie nazwy ‘tutek’:

    “Tu 134 przerażone osoby na pokładzie…”

    Janko Walski dnia 9 marca 2008

  24. Skoro piloci muszą wylatać odpowiednią ilość godzin to niech od czasu do czasu zasilą kadrę LOTu i po krzyku.A tak nawiasem to wystarczyłby jeden nowoczesny i nie za duży samolot a te na złom.

    Emeryt dnia 10 marca 2008

  25. straszne mi oszczędności… i tak za utrzymanie samolotu trzeba płacić i tak…

    shaman dnia 10 marca 2008

  26. Na szczęście nie wszystkim nam zależy na wyeliminowaniu Tuska. ON taki dobrze wychowany ustąpi miejsca braciom. Niech sobie polatają, aż do skutku. Warto do tego dopłacać. Warto też, by Tusk im ustępował. W końcu ,to Prezydent ma pierwszeństwo…Prawda???

    roza dnia 10 marca 2008

  27. Taaa to sie nazywa dobrze wiedziec o co chodzi! nie wiecie a pieprzycie! prawda jest taka ze za przejazd rejsowym zaplaci 50 tys., a za rzadowym trzeba by bylo zaplacic 500 tys! a zreszta po cholere latac ustalona liczbe godzin? kolejny beznadziejny przepis?

    ja dnia 11 marca 2008

  28. Do “ja”
    Prawda, prawda…Ale jak samolot spadnie wożąc braciszków, to zaoszczędzimy jeszcze na drogiej kancelarii ;)

    roza dnia 11 marca 2008

Wyślij komentarz