Głucho w KPRM

27 lutego 2008 – 08:57

Źródło: Trybuna Ludu

Kolejne kłamstwa Gazety Wyborczej. Ten komunistyczny organ ludu wbrew oficjalnym zapewnieniom Jarosława Kaczyńskiego publikuje kłamliwe i manipulowane dowody celowego zagłuszania pielęgniarek w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Gazeta przyłącza się tym samym do antypolskiej nagonki mającej na celu odwrócenie uwagi Polaków od spraw naprawdę istotnych. O kłamstwach Gazety mogą świadczyć poniższe zapewnienia przedstawicieli jedynej sprawiedliwej partii:

Jan Dziedziczak:

„Nic mi nie wiadomo o zagłuszaniu komórek”.

Jarosław Kaczyński:

„Były momenty, że komórki były zagłuszane, ale to niekoniecznie było związane z pielęgniarkami. Były inne przyczyny takich działań związane z bezpieczeństwem państwa. Nic więcej nie mogę powiedzieć”.

Kpt. Dariusz Aleksandrowicz, rzecznik BOR:

„Podkreślam z całą mocą, że Biuro nie podejmowało żadnych działań w celu wyłączenia telefonów komórkowych”.

Poniżej kopia nieistniejącego dokumentu zawierającego oszczerczo podrobiony podpis Jarosława Kaczyńskiego.


gazeta.jpg

  1. 124 odpowiedzi na “Głucho w KPRM”

  2. Jarosław, jak to mówią o nim partyjni towarzysze (to chyba zwrot na wzór Gomółki, czyli nieodżałowanego tow. Wiesława), otóż tow. Jarosław musi znosić wiele oszczerstw w swojej walce z reżimem. Po sfałszowanej lojalce teraz kolejna taka nędzna prowokacja. Na szczęście PiS i niestety dla wrogów partii, żadne dokumenty nie mają znaczenia. Wystarczy, że Jarosław powiedział, że było inaczej.

    Slawkas dnia 27 luty 2008

  3. tak myślę że teraz zabiegi wybielające jak w prZypadku teczki w IPN sie nie powiodły. Albo najnormalniejszy brak przezorności. jest jeszcze możliwe że ta antypolska gazeta sfabrykowała ten dokument. I toooo sie nadaje do prasy

    jerzy dnia 27 luty 2008

  4. Biedny Jarosław!Mało że niszczą go niemieckie media to teraz okazuje się że żydowskie też!

    Michał dnia 27 luty 2008

  5. Aż dziw bierze na samą myśl, że ten wielki wizjoner nie przewidział takiej wpadki.
    Niestety, żadna z jego wizji nie dała mu odczuć, że 21 października razem ze swoją partyjką dostanie siarczystego kopa w dupę. Wręcz przeciwnie, wizje wprowadziły go w błąd, bo nadal widział się premierem. Myśle, że on nadal te wizje miewa, bo teraz też czuje się premierem.

    eXter dnia 27 luty 2008

  6. Tak na mój rozum to oba bliźniaki powinni natychmiast przestać jadać wszelkie grzyby!

    Michał dnia 27 luty 2008

  7. Oj widzę że w pogoni za dowalaniem PiS i tematami zastępczymi rzucanymi przez GW uciekło Wam pare ciekawych tematów:
    - co z obiecanymi przez PO “znaczącymi podwyżkami” dla budżetówki?
    - Zlecenie na obsługę prawną państwowej spółki
    Narodowe Centrum Sportu dostała bez przetargu kancelaria prawna Pociej, Dubois i Wspólnicy (0,6 mln zł). Ta sama która broniła Sawickiej. Przypadek? Wątpię.

    Cóż - kwestia zagłuszania pielęgniarek nadaje się co najwyżej do “Szkła kontaktowego”.

    Jakoś dyskusja o służbie zdrowia ucichła - w mediach na dalszych stronach są informacje że w kwietniu może być wielki strajk - a na pierwszych że kilka pielegniarek zostało zagłuszonych - skala problemów jest zupaełnie inna.
    Co do samego zagłuszania - PiS postąpił słusznie. I jeśli PO weźmie sie ostro za związkowców - też to poprę (np. kontrolowanie zwolnień lekarskich strajkujących to dobry pomysł).

    Ciekawe że rządzi PO a w mediach na pierwszych stronach ciągle o PiS… “Obiektywność” GW i np. TVN poraża. Czyżby TVN liczyło że PO z wdzieczności zablokuje rozwój konkurencji w telewizji na polskim rynku. Juz TVN próbuje odgórnie “załatwić” TV Puls i Murdocha aby nie mogli z nimi konkurować na polskim rynku.,
    Widocznie Walter i TVN wychodzą z założenia że łatwiej dogadać się z PO niż polepszyć ofertę i konkurować z Murdochem.

    Palestrina2005 dnia 27 luty 2008

  8. Oczywiście, że zagłuszanie w wykonaniu PiS jest mało istotną błachostką i nadaje się tylko do Szkła Kontaktowego.
    Co innego gdyby zagłuszała Platforma, wtedy nazywałoby się to zamachem na demokrację i Ojczyznę inspirowanym przez określone siły, w ruch poszłoby przyrównywanie do czasów PRL-u, ZOMO i SB. Na naprędce zwołanej konferencji prasowej minister Ziobro przedstwawiłby porażające dowody i osobiście by zademonstrował, że z takiego zagłuszonego telefonu w ogóle nie można dzwonić, ani przyjmować połączeń, co mogło mieć istotny wpływ na bepieczeństwo państwa.
    Ogólnie nazwano by to hucpą, grandą i zdradą stanu.
    I jeszcze ta pokrętna pisowska logika. Dlaczego po 100 dniach próbujecie egzekwować to czego sami nie dokonaliście przez dwa lata, a na co wyznaczyliscie sobie lat 8 ?

    eXter dnia 27 luty 2008

  9. “Cóż - kwestia zagłuszania pielęgniarek nadaje się co najwyżej do “Szkła kontaktowego”.”

    Ale to, że przy okazji zagłuszyli tysiące użytkowników komórek, już nie.

    HTS dnia 27 luty 2008

  10. @Palestrina: to jest normalne, że przestępstwami zajmujemy się wtedy, kiedy są one wykryte. Teraz wyszło na jaw to teraz jest o tym głośno. Trzeba było samemu zainteresować się sprawą wtedy kiedy przestępstwo było popełniane, bo poszlaki były znane już wtedy. Było złapać złoczyńcę za rękę i przykładnie ukarać. Wszyscy by zobaczyli, że panuje prawo i sprawiedliwość i teraz nie byłoby tego tematu.
    Co do obietnic PO, to odpowiedź jest podobna. Zagłuszanie jest na tapecie, bo przestępców trzeba ścigać, napiętnować i karać. Obietnice nie są karalne. Nikt też nie mówi, że nie będą spełnione.

    Slawkas dnia 27 luty 2008

  11. powinno sie zdelegalizowac zorganizowana grupe przestepcza zwana przez dowcipnisiow “Prawem i Sprawiedliwoscia”

    zenobia dnia 27 luty 2008

  12. Slawkas
    “Obietnice nie są karalne. Nikt też nie mówi, że nie będą spełnione.”

    Nie widziałeś reklamy z Czerownym Kapturkiem. Co mówił Tusk przed i po wyborach.
    Przecież wiadomo było że kłamie. Bo nie można jednoczesnie obniżyć podatków, zachować równowagi budżetowej i “znacząco podnieść płac budżetówce”.

    Kłamał aby wygrac wybory, poszedł po najmniejszej linii oporu wyrzekając się swojego liberalnego gospodarczo programu i stawiając na populizm i kłamstwa.

    Prawdziwie wielcy politycy Reagan czy Thatcher nie musieli się wyrzekać liberalnych poglądów aby wygrac wybory.
    We Francji Sarkozy też poszedł do wyborów z hasłami liberalnymi i wygrał. Nie mówił tak jak Tusk że “nie zlikwiduje KRUS” że “nie zmniejszy przywilejów emerytalnych górnikom”…
    NAwet socjalista Blair umiał przekonać kolegów do bardziej liberalnego gospodarczo podejścia.

    A więc można jak się chce.

    Ale Tusk wolał iść w populizm i kłamać i przez swoje nieodpowiedzielne obietnice płacowe zwiększył spiralę żadań płacowych co spowoduje w tym roku wyższą inflację (właśnie przez nieodpowiedzialne słowa Tuska).

    W 2005r. głosowałem na Tuska bo wierzyłem że zliberalizuje gospodarkę.
    Potem zobaczyłem jak w negocjacjach koalicyjnych z PiS dla PO nie były najwazniejsze resorty gospodarcze tylko MSWiA. To mnie do nich zraziło.

    Potem widziałem już - Tusk odrzucił liberalny program i poszedł w populizm. Najpierw były reklamy jak to wzrastają ceny (liberał żąda od państwa kontroli cen- hahahaha) potem były “biedne pielęgniarki” i “podwyżki” i “cuda”.
    Tusk z liberała stał sie socjalistą.

    Dlatego wolę PiS - oni przynajmniej obniżyli składkę rentową i jakoś trzymali w ryzach (choć nie idealnie) wydatki.

    Teraz zaczeło się rozdawnictwo Tuska.

    W Polsce nie ma partii prawdziwie liberalnej gospodarczo - są sami socjaliści.
    I z tych socjalistów najlepiej o gospodarkę zadbał PiS - obniżył obciążenia podatkowe i do gospodarki się nie wtrącał.
    Teraz wraca stare - co gospodarce zaszkodzi…

    Palestrina2005 dnia 27 luty 2008

  13. o boze kolejny idiota niszczacy polske aka palestrina… wez idz synek sie utop albo cos. pis to partia dla idiotow po podstawowce

    Grompher dnia 27 luty 2008

  14. Oj, dawno nie widzalem Palestriny, czy to jeden z tych mlodych wilczkow PISu co to teraz beda dzialali w mediach?

    Kanadol dnia 27 luty 2008

  15. kolego(???) Palestrina
    spróbuję językiem zrozumiałym dla przeciętnego pisiora:
    zwisa mi luźnym kalafiorem ile obietnic złożył Donald i kiedy (i czy w ogóle) zostaną dotrzymane.
    wystarczającą i ogromną frajdą jest obserwowanie miotającego się mlaszczącego gnoma z przydupasami typu edgar czy żeberko i słodka świadomość, że partia żartobliwie zwana “prawem i sprawiedliwością” do korytka już się nie dorwie
    cała reszta jest naprawdę nieistotna

    bez pozdrowień

    Jacek dnia 27 luty 2008

  16. Grompher,
    Nie ma to jak “merytoryczny” komentarz.

    Ty za to jesteś typowym wykształciuchem, czyli wg definicji Gombrowicza - jesteś dumny, że masz tego licencjata, choć na studiach ledwie przchodziłeś z roku na rok z trójami w indeksie wyproszonymi u profesorów…

    Palestrina2005 dnia 27 luty 2008

  17. @Palestrina2005

    “Przecież wiadomo było że kłamie. Bo nie można jednoczesnie obniżyć podatków, zachować równowagi budżetowej i “znacząco podnieść płac budżetówce”.”

    Można. To się nazywa kapitalizm i pieniądz w obrocie - tylko stały przepływ pieniędzy daje zyski. A że podatki blokują przepływ forsy (idzie do państwa, czyli jest na jakiś czas wyłączony z obiegu), to ich zmniejszenie (podatków, nie forsy) zwiększyłoby ilość pieniędzy w obrocie, czyli “zarabiających na siebie”. To znaczy, że zmniejszając podatki można paradoksalnie (i jest prawie pewne) zwiększyć wpływy do budżetu.

    A co z tej zapowiedzianej obniżki zostanie, to zobaczymy. Głównie przez będącej na viagrze (twardą) opozycję, która blokując zmiany systemu podatkowego z “socjalistycznie sprawiedliwego” na “zachodni” robi to, o co oskarża rząd w swoich spotach…

    threepwood dnia 27 luty 2008

  18. Sorry, chodziło mi o Sołżenicyna a nie Gombrowicza…

    Palestrina2005 dnia 27 luty 2008

  19. threepwood,
    Znam efekt krzywej Laffera.

    Skorzystał na tym Reagan. Ale kosztowało go to jednak zwiększenie deficytu (po części były za to odpowiedzialne duże wydatki na zbrojenia).

    I po drugie krzywa Leffera nie zadziała w rok.
    W Polsce nie zadziała nawet w dwa lata.

    Krzywa Laffera zadziała szybko gdy gospodarka jest w stagnacji.

    Nasza szybko się rozwija. Więc zmniejszenie podatków zapewne przyspieszy wzrost ale pozytywny efekt dla budżetu będzie miało dopiero w dłuższym okresie czasu - dajmy na to cztery lata.
    A Tusk mówił o szybkich podwyżkach.

    Poza tym to co nagadał zwiększyło presję inflacyjną. Pensji irlandzkich nawet przy rozwoju 10% szybko mieć nie będziemy.

    Zresztą w tym roku Tusk ani “znaczaco nie podniósł płac” ani nie obniżył podatków. Sarkozy we Francji szybko wziął się do roboty z obniżkami, Tusk kluczy.
    Co gorsza gdyby nie strach przed vetem Kaczyńskiego nawet obniżkę skłądki rentowej by zablokował (pamietacie wypowiedzi Chlebowskiego o progresywnej składce rentowej - toż to zaprzeczenie liberalizmu).

    Poza tym Tusk obiecał bardziej dynamiczny wzrost gospodarczy. Krytykował PiS za niskie wzrost a teraz jak jest przy korycie mówi że wzrost 5% jest całkiem OK.

    Ja tam nie licze na duże obniżki podatków w 2009r. Najwięcej co możemy osiągnąć to stawki PiS - dwie obniżone stawki a i to tylko dlatego ze PO będzie sie bało ataków PiS.

    Czytałem zresztą artykuł w GW gdzie ktoś postulował aby podatki obniżać wizerunkowo a nie realnie. I niestety podejrzewam że w tą strone pójdzie PO… czyli oszukać wykształciuchów aby myśleli ze płaca mniej podczas gdy realnie zapłacą tyle samo lub więcej.

    Palestrina2005 dnia 27 luty 2008

  20. Palestrina magistra to raz, dwa nie mialem zadnych problemow z przechodzeniem z roku na rok. Widze ze mnie znasz ze tak mowisz itp. no coz …
    jestes zyciowym przegrancem i idiota z racji tego ze glosujesz ta bande skorumpowanych i zakłamanych kretynów.

    Grompher dnia 27 luty 2008

  21. Szanowni Internauci!
    Przestańcie wreszcie szydzić z Palestriny.To tylko zwykły wyrobnik,internetowy klawiaturowy akordzista pisu, ciężko pracujący na chleb( podobnie jak i wielu innych wyjątkowo aktywnych sieciowych”wielbicieli pis”).Sławi On codziennie Kaczą Myśl i IV RP tak jak umie i gdzie tylko może.Za tą Jego stachanowskość i niemniejszą proleta…tfu,propisowską czujność,należy Mu się szacunek! Niewykluczone,że wierzy w to co pisze,ale nawet to można wybaczyć:w tej partii i w jej zapleczu,różnorakie dewiacje to norma…

    qadam dnia 27 luty 2008

  22. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie zagłuszania pielęgniarek w kancelarii premiera.

    Slawkas dnia 27 luty 2008

  23. “To nie do pomyslenia zeby aresztowac szefa najwiekszej opozycyjnej partii”
    “Atak na Partie to atak na demokracje”

    Ciekawe jak mister

    „Były momenty, że komórki były zagłuszane, ale to niekoniecznie było związane z pielęgniarkami. Były inne przyczyny takich działań związane z bezpieczeństwem państwa. Nic więcej nie mogę powiedzieć”.

    podsumuje ujawnienie tego dokumentu i fakt ze prokuratra sie tym zajmie.
    Pewne bedzie robil to samo co Ziobro w sprawie ktora wytoczyl mu “pan, ktory juz nikogo zycia nie pozbawi” - grac na zwloke, przeciagac jak sie da w nadziei ze za 3 lata wroci sie do wladzy i sprawie odgornie ukreci leb

    Wildtom dnia 27 luty 2008

  24. @powyżsi
    Przynajmniej Palestrina2005 pisze po polsku i jest to więcej niż “ble ble ble PiS agugugugugugu PO komuna!”. Lepsi są tacy fani PiSu, niż bałwochwalcy z Onetu czy WP. Ma argumenty, pisze dość sensownie… inna sprawa, że nie rusza tematu polowań na czarownice, rozliczeń z przeszłością (swoich nie ruszam, waszych biję), centralizacji i kaczyzacji państwa. Mamy inne poglądy niż P., ale można z nim dyskutować w miarę na poziomie (przynajmniej dotąd) - inni już by nas nazwali komuną, złodziejami, eSBekami, zdrajcami ludu/narodu itp.

    @Palestrina

    A czy nie uważasz, że metody PiSu to tylko półśrodki? Trzeba radykalnych rozwiązań, przy czym ZUS (największy hamulec małej przedsiębiorczości, czyli podstaw rozwoju) leci do likwidacji jako pierwszy, a wszyscy płacą 15 lub 19% podatek. PiS tak rozwinął socjalizm (wymuszona solidarność finansowa, wydatki na przywileje socjalne dla różnych grup, biurokratyzacja), że wygląda jak radykalne SLD. O haniebnym związku państwa z kościołem toruńsko-antysemickim (do czego Yaro sam się przyznaje jawnie), finansowanego przez szmalcownika z Urugwaju nawet nie wspomnę. Podkopywało się demokrację i wolny rynek po to, aby padre Rydzykowi zrobić dobrze (a to dając ziemię w Toruniu, a to dotacja “poza kolejką”). Dla mnie gospodarka w PiSie to czysty populizm (dajmy ludziom czego chcą, może nie będą krzyczeć*).

    *będziemy krzyczeć, bo chcemy życia jak na zachodzie, gdzie nie ma ZUSów, Kościoła wpływającego na decyzje państwa, socjalizmu i innych cudów, a gdzie buduje się przyszłość zamiast cały czas zajmować się przeszłością (ja chce zarabiać 5000zl miesięcznie, a nie wiedzieć, czy żul Mietek był TW dla jaj czy na poważnie).

    threepwood dnia 27 luty 2008

  25. Nas nie przekonają….

    Faguss dnia 27 luty 2008

  26. @ threep:
    pozwolę się z twoim wywodem nie zgodzić. I co z tego wynika,jakoby Palestrina miał by być”cywilizowanym” pisowcem ???!!!Chyba niewiele…Przecież pozostaje dalej tak samo nieprzemakalny i uzależniony od ideologii pisu jak jego prostaccy koledzy,tyle tylko,że pisząc dla innego targetu używa stosownego dla grupy docelowej języka.Zaś co do jego argumentów: trudno prowadzić merytoryczną dyskusję z kimś,kto ma do ideologii IV RP stosunek niemalże religijny.Z ich punktu widzenia dogmaty nie podlegają dyskusji czy też negocjacjom.Równie dobrze można negocjować cokolwiek z polskimi klechami: gdy skończą się im argumenty,zawsze podpierają się tym,że są ( bez wątpienia?!) depozytariuszami prawdy objawionej a racja dana jest im na zawsze przez Boga.
    W przypadku pisowców jest podobnie…

    PS.Co do reszty;zgoda…

    qadam dnia 27 luty 2008

  27. ale to z cala pewnoscia manipulacja bo tam przy skresleniu napisu poufne i dopisaniu jawne widnieje podpis tuska co jest oczywistym dowodem na manipulacje!!!

    pax dnia 27 luty 2008

  28. Nie ważne o jaką sprawę chodzi. Chodzi o to, że były premier kłamał w żywe oczy, bezczelnie i bez zająknięcia. Wstyd do potęgi. Powinien być publicznie nazywany kłamcą!!! Dziwię się, że ktokolwiek może jeszcze wierzyć w jakiekolwiek jego obietnice. Niektórzy uwierzyli swego czasu w “prawo i sprawiedliwość” , efektem było bezprawie i niesprawiedlwość. Nie uważam Tuska za populistę. Walczył metodami PISu i wygrał! Teraz pora na solidną pracę, a to wcale nie znaczy szybką. Lepsza jedna sensowna ustawa, niż dziesięć pozbawionych logiki. Chętnie poczekam jeszcze trochę, byle nie było bubli ;)

    roza dnia 27 luty 2008

  29. Palestrina… przecież Ty PiS popierasz odkąd się tu pierwszy raz pojawiłeś :D
    Wydaje mi się że jeszcze w 2005 widziałem Twoje proPiSowskie wpisy, więc nie chrzań, że “kiedyś popierałeś PO ale teraz się przekonałeś że tylko PiS jest super”… to stały motyw PiSowych trolli na onecie :P

    mlaskus dnia 27 luty 2008

  30. @qadam

    Taki już mój błąd, że w każdym staram się dostrzec człowieka na poziomie, jeśli tylko mówi w miarę poprawną polszczyzną. Zresztą może jego też oświeci, że nie ma ludzi nieomylnych (sigh)…

    threepwood dnia 27 luty 2008

  31. mlaskus,
    W internecie pojawiłem się w lecie 2005.
    Wkurzyło mnie że Cimoszewicz kandyduje jako “niezalezny” kandydat.
    Byłem wtedy przede wszystkim przeciwnikiem Cimoszewicza i zarówno do PO jak i do PiS jako przyszłych koalicjantów stosunek miałem pozytywny. Głosowałem jednak na Tuska (możesz sobie znaleźć moje wypowiedzi z forum GW z sierpnia czy września 2005) jako bardziej liberalego gospodarczo.
    Potem jednak byłay same zawody - pomysł 3 x 15% był źle przygotowany i PiS łatwo go skontrował a PO nie potrafiła wytłumaczyć korzyści. Tusk pokazał się wtedy jako nieudacznik.
    Potem negocjacje koalicyjne i drugi zawód - PO woli MSWiA niż resorty gospodarcze.
    No a potem odejście PO od swojego programu i pójście w populizm - to była deska do trumny PO…

    Palestrina2005 dnia 28 luty 2008

  32. mlaskus,
    Żeby nie było że jestem gołosłowny:
    Moje wypowiedzi z 2005r. kiedy jeszcze zupełnie się na PO nie zawiodłem:

    http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=30858080&a=30892762

    http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30761886&a=30762407

    Palestrina2005 dnia 28 luty 2008

  33. “W internecie pojawiłem się w lecie 2005.”

    to wiele wyjasnia

    fresz dnia 28 luty 2008

  34. Palestrina2005 … albo jestes gowniarzem ktory komuny nie widzial, albo naprawde nie rozumiesz ze jedna z podstawowych wolnosci jednostki zostala tutaj naruszona.
    Poza tym - daj przyklad co takiego rzad Pis zrobil po 100 dniach na stolkach poza zamieszaniem i smrodem?

    Jasiu dnia 28 luty 2008

  35. Jasiu,
    W przeciwieństwie do PO które ma już stabilną koalicję PiS wtedy miał za sobą nieudane niegocjacje z PO i rząd mniejszościowy. Ale choćby Ziobro od razu zmnienił klimat w wymierze sprawiedliwości, co zaskutkowało spadkiem korupcji w Polsce (patrz rankingi transparency Internetional z lat 2006, 2007 kiedy to po latach spadków wreszcie awansowaliśmy).

    Po za tym PiS jeszcze nic nie zdążył zrobić a już był atakowany. Np. Znany przez Was wszystkich bloger Fraglesi już w listopadzie 2005r. atakował PiS - że nie spełnia obietnic wyborczych…teraz ten sam bloger pisze że PO “należy dać czas”. Choć mineło już dużo więcej czasu.
    Prasa tak samo od poczatku waliła w PiS. Taka Wyborcza cokolwiek by PiS nie zrobił i tak byłoby źle. To samo TVN. A już wariactwa dostali po likwidacji WSI (i co strasznego się stało ze nie mamy agentów GRU w naszych służbach?), strasznie się wkurzyli gdy PiS chciał lustrowac (choć PO też mówiło ze chce lustracji - teraz jakoś się z tego wycofali).
    A jaki był lament gdy chcieli obniżyć emerytury SBkom (ciekawe dlaczego rynkowe koszty transformacji - inflacja itd. - ponieśli porzeciętni emeryci a byłych SBków koszty transformacji i zniszczenia wartości emerytur nie dotyczyło)… To co było w mediach od pierwszych dni rzadów PiS to była zbiorowa histeria.
    A ja nie lubię gdy ktoś chce mi medialną papką narzucać co mam myśleć…

    Palestrina2005 dnia 28 luty 2008

  36. Palestrina 2005

    Tusk podwyżki obiecał lekarzom (ci akurat są wyjątkowo stali w swych dążeniach, nie dali się pacyfikacji za pomocą CBA i “polskich” mediów, to i teraz walczą) oraz nauczycielom. A tymczasem mamy strajk celników (cichutko siedzieli za PiS-u, gdy im władowano kapelanów za ciężkie tysiące), górników (kasta z wiecznymi pretensjami do budżetu i olbrzymim długiem wobec społeczeństwa), groźby strajków pracowników ZUS-u i skarbówki (szczerze mnie bawiące, jak ludzie o moralności ziobrowego prokuratora i równie jak on symulujący pracę mają czelność czegokolwiek żądać),prokuratorów (ludzi-plastelin) czy też pomruki ze strony Solidarności (którą Jarkacz planował kupić pieniędzmi Orlenu). Żadna z tych grup na poparcie społeczne nie ma co liczyć. Ludzie nauczyli się już, że metoda Thatcher na związki zawodowe to jedyna słuszna metoda.

    YKW dnia 28 luty 2008

  37. Jedna z dziesięciu obietnic wyborczych PO, która ostatnio zniknęła ze strony PO:

    “Radykalnie zwiększymy pensje w budżetówce”

    Czy wg Twojej interpretacji ta obietnica odnosi się tylko do nauczycieli i pielęgniarek?

    Palestrina2005 dnia 28 luty 2008

  38. Niezależnie od tego, komu i ile się należy i czy na prawdę się należy, to czy było tam powiedziane, że te radykalne podwyżki nastąpią już po trzech miesiącach?
    I może nie wszystko jest tak jak było obiecywane, ale ja nie czuję się oszukany, ani zawiedziony. Przynajmniej na razie!
    Na dzień dzisiejszy podoba mi się chociażby to, że nie jest już sprawą wagi państwowej, czy ktoś był agentem, czy tylko OZI, świadomym współpracownikiem czy tylko siostrą brata męża z SB, czy podpisał lojalkę, czy podstępnie mu sfałszowano, czy 13 grudnia był w pierwszej linii i toczył walki wręcz z zomowcami, czy tylko siedział w domciu w ciepłych kapciuszkach, zajadał się naleśnikami, które usmażyła mamusia i popijał ciepłym kakao, głaszczac kota po grzbiecie.
    Cieszę się, że dzisiaj odkrywaniem układów zajmują się specjaliści, choćby profesor Wolszczan, a nie banda zaślepionych nienawiścią durniów i dyletanów.

    eXter dnia 28 luty 2008

  39. Palestrina

    A nie przyszło ci człowieczku do głowy, że ludzie w dupie mieli jego obietnice a bardziej chodziło o wykopanie ćwoków z PISU. A może tak naprawdę żeby w polsce wygrać wybory trzeba obiecać trzy razy więcej niż konkurent.
    Pisałeś wcześniej o mężach stanu takich Reagan i Thatcher.
    Czyżbyś chciał w jednym szeregu z nimi postawić Jarka? A może ku… Leszka? Mężowie stanu… bo się posr..

    PS.
    A Reagan to wcale nie był taki wielki mąż stanu jak się wszystkim wydaje. Wystarczy posłuchać jego przemówień z lat 80tych

    Autopilot Off dnia 28 luty 2008

  40. PO w poprzednich wyborach postawilo na inteligencje wyborcow. Nie zadzialalo. Wiec w ostatniej kampanii poszli po linii pisu i nastawili sie na maksymalny populizm i maksymalne wyciaganie brudow. Najwyrazniej tylko to dziala na przecietnego Kowalskiego. Wielki Wodz Jaroslaw po prostu nie moze przelknac tego ze zostal pobity wlasna bronia.

    Wildtom dnia 28 luty 2008

  41. Autopilot Off,
    To może mi powiesz co się w Polsce zmieniło na lepsze dzięki PO???

    Atmosfera???

    W d… mam atmosferę.

    Wolę abyśmy kolejny rok z rzędu awansowali w antykorupcyjnym rankingu Transparency International (tak jak za Ziobry)bo mniejszy poziom korupcji oznacza wyższe inwestycje.

    Wole aby bezrobocie spadało tak szybko jak za PiS, wolę aby PKB wzrastał co najmniej w takim tempie jak za PiS. Aby inlfacja była niska, a nie żeby ktoś gadaniem o cudach i “radykalnych podwyżkach” nakręcał spiralę żądań płacowych i inflacji. Wolę żaby zmniejszano mi składki rentowe i podatki.
    To są rzeczy najwazniejsze.

    No i jeszcze ograniczenie roli związków (bo są antywzrostowi), ograniczenie łapówkarstwa u lekarzy (bo lewe zwolnienia obciążaja budżet i zwiększają koszty pracy) i w wymiarze sprawiedliwości (jasne reguły gry, szybkie i uczciwe wyroki także przyspiesza wzrost).

    Jak większość z tych rzeczy PO zrobi lepiej niż PiS może mnie do siebie przekonają…

    Na razie nic z nich nie zrobili jeszcze lepiej od PiS…

    Palestrina2005 dnia 28 luty 2008

  42. Wildtom,
    Najwybitniejsi politycy nie musieli uciekać w tak gigantyczny populizm jak Tusk aby wygrywac wybory.

    Zdrada własnych ideałów w imię wygranych wyborów to najprostsza droga.

    Trudniej jest przekonać innych do swojej wizji rozwoju państwa.
    W 2005r. PO wcale nie mówiło inteligentnie - po prostu było nieprzygotowane - choćby propozycja 3 * 15.

    Sa dwa sposoby wygrania wyborów:
    - mówić w prosty sposób o inteligentnych, dobrych dla państwa pomysłach
    - mówić w prostacki sposób o prostackich, populistycznych pomysłach.

    Tusk wybrał tą drugą drogę. Drogę dużo łatwiejszą na krótką metę.
    Ale na dłuższą metę gorszą. Bo jak raz wejdzie się w populizm to trudno się z niego wycofać. Kolejni chętni po “radykalne podwyżki” będą pukać do drzwi, a Tuskowi będzie się trudno wycofać - bo obiecał… i zapłacimy wszyscy… w wyższych podatkach (niż mogłyby być), wyższej inflacji, niższym wzroście gospodarczym…

    Palestrina2005 dnia 28 luty 2008

  43. OBIE partie wybraly ta druga droge. Jaroslaw dolozyl tylko dzialania skierowane do tych Polakow ktorzy wola zeby sasiadowi bylo gorzej niz zeby samemu miec lepiej. to cala roznica miedzy PO i PiS. i IMO marnie to swiadczy o narodzie skoro tylko takie prymitywne socjotechniki na niego dzialaja

    Wildtom dnia 28 luty 2008

  44. aa doskonale wiemy ze politycy to klamcy jak z prawej tak i zlewej strony a srodkiem smrodka plynie nieoszukujmy sie przeciez PREMIER Tusk zostal premierem bo tak zwany byly PREMIER Kaczynski mial soja szanse i zaprzepascil i niech sie niegniewajcie ale negowanie kogos bo teraz ma wladze jest glupota a negowac kazdy moze aaa szkoda gadac ide sie spic bo czytac sie nieda

    S.E.R dnia 28 luty 2008

  45. @Palestrina

    “- mówić w prostacki sposób o prostackich, populistycznych pomysłach.” - czego PiS NIGDY, ale to nigdy nie robił (dziadki z Wehrmachtu, komuna, porównanie do ZOMO i Jaruzela to tylko wyrazy braterskiej miłości, wojna dyplomatyczna z Niemcami i Rosją to “budowa silnej pozycji w Europie” (tja, tej zgoła nie przewidzianej w kamasutrze chyba))
    “Zdrada własnych ideałów w imię wygranych wyborów to najprostsza droga.”
    - nieoficjalne motto PiS od roku 2005

    Przypomnij, co ci panowie obiecywali i co zaczęli odpie***** po wygranych wyborach w 2005. Nie dziwię się PO, że nie chciała z nimi koalicji, bo zostali przez tych kaczkofanów określeni jako złodzieje, aferzyści i komuchy, które okradną nasze lodówki. Czy ty byś chciał mieć jakikolwiek związek z ludźmi, którzy nazywali cię niedawno “złodziejem i komuchem”?

    Po drugie to co robił Ziober i reszta to metody autorytarnych i totalitarnych reżimów. Jeśli myślisz, że w takich państwach wzrost poziomu życia jest możliwy, to zapraszam na Białoruś, do Korei Północnej czy na Kubę. Życzę miłego pobytu i smacznej kory z drzew (bo pewnie posmakujesz i tego w krajach “walczących z kapitalistycznym zjawiskiem korupcji”).

    Po trzecie: zwiększenie biurokratyzacji i powoływanie nowych urzędów to najprostszy sposób na zwiększenie korupcji. Ergo: według twoich wniosków Yaro i Ziober zwalczali korupcję zwiększając ilość okoliczności do łapownictwa. Interesujące.

    Po czwarte: skoro znasz zasadę “krzywej Laffera”, to czemu ją negujesz (podatki)? A skoro ci twoi Prawi i Sprawiedliwi są tacy, jak się nazywają to niech zapłacą karę za długi PC - zastrzyk dla budżetu jak znalazł! Skoro nawet SLD mogło rozwiązać kwestię swojej poprzedniczki, to czemu Yaro nie ma zapłacić?

    Po piąte: naprawdę myślisz, że PiS to same aniołki? Oni nawet swoich przekrętów nie ukrywają specjalnie (taka mentalność “SLDowca bez rękawiczek”, jak to kiedyś zostało przez kogoś nazwane). To trochę tak, jakby Lenin nawoływał do walki z komunizmem.

    Po szóste: gospodarka działa siła rozpędu przez długi czas. To, że zwalnia to zasługa PiS (a PiS jechał na wzroście schyłkowego SLD, kiedy to weszliśmy do Unii). Czyli inaczej mówiąc opieprzasz PO i gloryfikujesz PiS za burdel, który zrobił PiS.

    A związki to już naprawdę chcą socjalizmu w czystej postaci (niby dlaczego robotnik ma mieć większe przywileje w pracy od np. adwokata czy przedsiębiorcy?). Muszę ponadto poprzeć pewną złośliwą i dość prawdziwą tezę (przytoczoną przez Jacka Federowicza): “Solidarność to związek zawodowy, który obalił socjalizm tylko po to, żeby walczyć o jego przywrócenie.”

    Poza tym chyba nie analizujesz dokładnie szczegółowych mechanizmów gospodarki, ograniczając się do analiz na najbliższy czas i to powierzchownych… naprawdę nie jest możliwe tak szybkie dźwignięcie się z lat rządów PRLowskiej komuny, związkowców, SLD i PiSu do normalności.

    threepwood dnia 28 luty 2008

  46. “kapitalistyczne zjawisko korupcji”

    A to ciekawie zdefiniowałeś. Rozumiem że przypisujesz korupcję do kapitalizmu. Nie można zrobić większego błedu niz własnie popełniłeś.
    Przypomina mi to wypowiedzi z lat 90tych gdy tych co potępiali “prowizje” przy prywatyzacjach uważano za wrogów wolnego rynku. Tak jakby wolny rynek oznaczał “wolne łapówkarstwo”.

    A więc mylisz się - są kraje o bardzo dużej wolności gospodarczej np. Singapur i wiele azjatyckich tygrysów, gdzie jest bardzo ostre prawo i antykorupcyjne i karne.
    A takie kraje skandynawskie całkiem dobrze się rozwijają mimo że nie są zbyt wolnorynkowe. Niby paradoks. A ja myślę że pomogła im transparnetność i ostra walka z łapówkarstwem.

    Poza tym przywołałeś Kubę. Akurat na Kubie jest mniejsza korupcja niż w wielu “bananowych republikach” i o dziwo poziom życia na Kubie jest wyższy niz w tych bananowych republikach (np. Haiti).

    Dlaczego? Bo sam wolny rynek nie wystarczy. Potrzebna jest jeszcze walka z korupcją.

    A więc najszybciej rozwijają się kraje spełniajace następujące warunki:
    - liberalna gospodarka
    - jasne przepisy prawne
    - twarda walka z korupcją
    - inwestujace w naukę i mające dobre prawo patentowe (to sprzyja wynalazkom).

    Ignorowanie i ośmieszanie walki z korupcją to potężny błąd.
    Zobacz ile miliardów tracimy przez lekarzy-łapówkarzy np. na lewych rentach.
    Ile miliardów na lewych zwolnieniach - jak to zwieksza koszty pracy.
    Ilu inwestorów odstraszyły takie przypadki jak z Kluską, ilu inwestorów nie weszło do Polski bo nie chciało dawac prowizji od prywatyzacji.

    A więc korupcja to rak zżerający wzrost gospodarczy.

    Sam wolny rynek nie wystarczy do długoterminowego wzrostu. Potrzebne sa jeszcze jasne przepisy prawne i walka z korupcją.

    Palestrina2005 dnia 28 luty 2008

  47. P.S.
    “skoro znasz zasadę “krzywej Laffera”, to czemu ją negujesz (podatki)?”

    Bo myślę, bo nie jestem wykształciuchem.
    Bo jak przeczytam w książce o jakiejś zasadzie to jej nie przyjmuję na słowo tylko zaczynam ją analizować.

    Jak krzywa Laffera zadziała w krótkim a jak w długim okresie?
    Jak zadziała przy dużej a jak przy małej presji inflacyjnej?
    Jak zadziała przy szybkim wzroście a jak przy stagnacji itd.
    To są problemy na wiele doktoratów…

    W Polsce Tusk powinien był powiedzieć - najpierw obniżę podatki, zaczniemy się rozwijać to będzie na “radykalne” podwyżki (za kilka lat). Na razie podwyżki będą ale nie jakieś “radykalne”… zresztą z takimi hasłami szedł np. Sarkozy… i wygrał…

    Palestrina2005 dnia 28 luty 2008

  48. @Palestrina

    Gdzie ja ci takie rzeczy napisałem? Napisałem, że kraje auto- i totalitarne przypisują korupcję do kapitalizmu, żeby wciskać ludziom kit, kiedy dławią kapitalistów i prywatnych przedsiębiorców. To raz.

    Dwa: gdzie potępiłem walkę z korupcją? Ja też uważam, że powinno się ją zwalczać, a prywatnie że np. lekarze powinni mieć kasy fiskalne. Ja napisałem, że chciano walczyć z korupcją tworząc nowe okazje do tego procederu (więcej nowych urzędów = więcej biurokracji = więcej okazji do korupcji), co w połączeniu z uchwalaniem kolejnych niejasnych przepisów tylko kompromitowało na kolejnym polu PiS. Zamiast coś zrobić, to PiSiory myślały, że CBA zadziała jak G.E.C.K. (Garden of Eden Creation Kit) - otóż nie, nie stworzy raju na Ziemi. Inna sprawa, że samo CBA działało jak policja polityczna…

    Po trzecie - azjatyckie tygrysy? Nic o nich nie mówiłem, ale lajtowo, mogę się z twoją opinią zgodzić w ogólnych założeniach (że się rozwijają mimo cholernie twardego prawa) :P
    A jeśli według ciebie to, co mają np. Chiny na papierze to faktyczny wzrost gospodarczy, to zapytaj przeciętnego Chińczyka, jak mu się żyje w ChRL. Bo na pewno niezadowolonych jest więcej, niż zadowolonych (nawet pomimo ewolucji kraju w stronę kapitalizmu (choć z zachowaniem komuszych rządów)).

    Po czwarte - unikasz odpowiedzi na niektóre pytania i zarzuty. Rozumiem, że to tylko “wściekłe ataki” wykształciucha, liberała i survivalisty na Słońce Narodu, ale nie ruszasz w ogóle kwestii np. ““- mówić w prostacki sposób o prostackich, populistycznych pomysłach.” - czego PiS NIGDY, ale to nigdy nie robił (dziadki z Wehrmachtu, komuna, porównanie do ZOMO i Jaruzela to tylko wyrazy braterskiej miłości, wojna dyplomatyczna z Niemcami i Rosją to “budowa silnej pozycji w Europie” (tja, tej zgoła nie przewidzianej w kamasutrze chyba))
    “Zdrada własnych ideałów w imię wygranych wyborów to najprostsza droga.”
    - nieoficjalne motto PiS od roku 2005″.

    W ogóle NIE PORUSZYŁEŚ tej kwestii. W zamian za to wmawiasz mi, że napisałem coś, czego nie pisałem (vide korupcja) i odwracasz kota ogonem. Niedawno uznałem cię za człowieka na poziomie, a widzę, że masz jednak ciągoty fanatyczne.

    PS. zanim zasugerujesz mi debilizm (”Bo myślę, bo nie jestem wykształciuchem”), to czytaj UWAŻNIE co ja piszę, ok? Będzie mniej złości i więcej zrozumienia.

    threepwood dnia 28 luty 2008

  49. threepwood olej niedorozwoja … szybciej dogadalbys sie z drzewem niz z takim kretynem

    Grompher dnia 28 luty 2008

  50. Luuuudzie!
    Nie czytam Plasteriny i Wam tez to samo radzę. Szkoda czasu. Szkoda atłasu. Szkoda zdrowia. Niech tam powychwala swoich makiawelistów i neobolszewików. Qurcze, jak to fajnie by było, gdyby wszyscy ignorowali go traktując go tak jak zadżumionego. Każdy ustrój totalitarny ma swoich zwolenników i niech tam sobie chwali tych swoich niedorobionych kaczorków. Ja, gdy widzę kaczystowskiego posła w TV, wychodzę do innego pokoju … (boże, jak ci kaczyści są odmóżdżeni, prymitywni i odpychający … Nie mogę!!)

    Flogiston dnia 28 luty 2008

  51. Palestrina

    Napisałeś, że najszybciej rozwijają się kraje między innymi z liberalną gospodarką. No to bardzo ciekawe bo w czasach rządu PIS być liberałem to gorzej niż komuchem, żydem, czarnym i ufoludkiem razem. Człowieku sam sobie zaprzeczasz. Plączesz się w zeznaniach, motasz i pewnie jeszcze ciamkasz jak twoi guru. Szczęśliwej drogi Ci życzę koleżko.
    A co do reszty piszących:
    Dajcie sobie spokój z dyskutowaniem z tym gościem. Przekonywać do swoich racji, wytykać ewidentne-oczywiście oczywiste (cytat z klasyka)- błędy, wypaczenia, przekręty, kłamstwa, wtopy itp. zwolennikowi tej formacji pajaców to tak jakby przybijać gwoździa w ścianę głową i dziwić się, że nie wchodzi a głowa boli. Tacy jak on są już dla społeczeństwa straceni.

    Pamiętajcie:
    Jeżeli ktoś cały czas mówi o odnowie moralnej, z ust mu nie schodzi słowo patriotyzm i że w nim jest samo dobro to znaczy, że jest zdrowo pier… i trzeba na takiego uważać a już władzy dawać takiemu to…

    Autopilot Off dnia 28 luty 2008

  52. Kolejny PiSowski beton… Niekomentowanie wpadek Partii to cecha szczególnie ich wyróżniająca.

    Moralny dnia 28 luty 2008

  53. Palestrina2005 .. dziekujemy za rozgrzanie dyskusji. Kto by pomyslal ze w okresie “wakacyjnym” redakcji tyle sie tu bedzie dzialo.
    Ja osobiscie dziekuje za poprawienie nastroju…podziwiam za brak krytycyzmu. Jestes jak naiwne dziecko ktore wierzy w kazda bajke…zaleta wymierajaca wsrod ludzi doroslych (hmmmmmm jestes “dorosly”?)

    Jasiu dnia 29 luty 2008

  54. Hm.(tak zacznę, żeby dać do zrozumienia, jaki ze mnie wykształciuch)

    Jestem zdecydowanym przeciwnikiem PISu, to fakt. Jestem także zwolennikiem PO - z gatunku zwolenników nieufnych i patrzących na ręce, czyli chyba najlepszego dla demokracji, kraju i czego tam jeszcze gatunku - chociaż zwolennik ze mnie coraz słabszy, bo rzeczywiście PO śmierdzi populizmem zdecydowanie zbyt często. Ale cóż, jeśli nie ma lepszej alternatywy, jeśli w naszym kraju mogą rządzić tylko populiści, to ta chwilę obecną jedyną nadzieję pokładam właśnie w PO.
    Co jednako nie zmienia faktu, że mnie szlag trafia i krew zalewa, kiedy czytam wypowiedzi, według których nie warto nawet czytać komentarzy Palestriny, bo jest z PISu i nic mu nie pomoże, w miarę możliwości obrażające go.
    Skąd ta krew i dlaczego szlag? Otóż niezrozumiałe jest dla mnie, dlaczego traktować tak kogoś, kto mimo trwania w oczywistym błędzie potrafi i chce porozmawiać, używając bardziej języka polskiego niż języka Internetu. Trochę szacunku.

    Tak, do zwolennika PISu.

    szapiel dnia 29 luty 2008

  55. Nie zgadzam się z Grompher, Flogiston i Autopilot Off, że nie należy dyskutować z Palestrina2005. Zawsze warto rozmawiać! Jeżeli pojawi się mocniejszy przeciwnik oddajecie grę walkowerem?

    @Palestrina2005:
    Mam wrażenie, że Twoje rozczarowanie PO wynika z braku efektów ich rządzenia. Otóż pamiętaj, że żadna partia w Polsce nie przygotowuje się do tego, żeby rządzić. Przygotowują się do wygrania wyborów - “a potem się zobaczy”.

    prixus dnia 29 luty 2008

  56. Droga/i palestrino : Zauważyłem po licznych wypowiedziach na różnych forach że Tusk i PO nawet nie musiałby robić żadnej kampanii ani nie musiałby niczego obiecywać żeby wygrać wybory. Ludzie głosowali na PO po to żeby odsunąć PiS od władzy. Partia nazywająca się Prawo i Sprawiedliwość nie może kłamać, uciekać się w populizm, łamać prawa, załatwiać swoich interesów z przeszłości, mówić że ktoś jest winny bez wyroku sądu (nieważne jaki był wyrok później). Lustracja według PiS była najważniejsza w świecie. Kształt lustracji oczywiście wszyscy znamy - w jej wyniku uniemożliwiono by niektórym dziennikarzom wykonywanie pracy. Lustracja w tej formie miała usuwać ludzi ze statusem TW z mediów zarówno publicznych jak i prywatnych. To okazało się niezgodne z konstytucją (nawet przewodniczący trybunału postawiony tam przez PiS uznał taki kształt lustracji za niekonstytucyjny - co spowodowało wielki zawód Jarosława - pewnie liczył że będzie można nim manipulować). Odrzucenie lustracji jest słuszne bo ustawa w tym kształcie była niesprawiedliwa - nie piętnowała samych katów tylko ludzi którzy im z różnych względów dostarczali informacji. Dostarczyciele informacji byli różni - jedni musieli wybrać - życie i zdrowie rodziny albo donoszenie a inni donosili w zamian za wynagrodzenie i dobrowolnie. PiS w ustawie lustracyjnej wrzucił tych wszystkich ludzi do jednego worka. Może zwolennicy PiS powiedzą “gdzie drwa rąbią tam wióry lecą” ale jest to podejście skrajnie niesprawiedliwe bo każe także ofiary. Palestrino piszesz również że chcesz wzrostu gospodarczego, spadającego bezrobocia itd. objawów, które występowały za rządów PiS. Napisz może lepiej co PiS zrobił dla gospodarki oprócz zostawienia jej samopas i słynnego pakietu kluski, który był niewypałem? Napisz również jak działają sądy 24-godzinne. PiS całą winą za swoją porażkę wyborczą zwala na wrogie media jednocześnie wskazując te “prawdziwie Polskie”. Każde media nieprzychylne władzy były określane jako niepolskie, antypolskie, wrogie… Prokuratura pod wodzą pana Ziobry umorzyła śledztwo w sprawie przekrętów PC i teraz prokuratura nie może ponownie rozpocząć wyjaśniania tej sprawy ponieważ została ona umorzona. Dziwne zbiegi okoliczności typu przeniesienie dokumentów do pałacu prezydenckiego, umorzenia długu partii PC, niszczenia sprzętu, tworzy wokół partii PiS atmosferę nieufności. PiS nie robi nic w kierunku rozwiania wątpliwości. Pytasz co takiego lepszego jest w rządach PO ? Mogę powiedzieć że wszystko - nic nie jest robione na wariata, nie wypuszcza się bubli prawnych, akcje typu wyjście Dochnala z aresztu (bo to nie było więzienie) jest używane przez PiS jako broń przeciwko PO, próbuje się udowodnić że PO wspiera przestępców. Dochnal wyszedł bo siedział w więzieniu 3 lata bez wyroku. To jest bezprawne. Ludzie siedzieli w więzieniu latami bez wyroku ale to było za komuny. Czy to jest sprawiedliwość ?? powrót do metod z czasów komuny? Jak się odniesiesz drogi/a palestrino do słów “tu gdzie stali stoczniowcy stoimy my a tam gdzie stało zomo stoją oni” ? nie uważasz że jest to niesprawiedliwa ocena? Większość Polaków uznała że tak. Jak człowiek który nie walczył z komuną może teraz sobie przywłaszczać zdobycze i dziedzictwo solidarności a odmawia ich takim ludziom jak Wałęsa, Krzaklewski, Tusk itd.? To nieuczciwe. Jest jeszcze wiele takich “małych nieprzyzwoitości” które składają się na jedną wielką nieprzyzwoitość jaką jest PiS. W świetle działań, które stosują członkowie PiS nazwa PiS jest nie na miejscu i sprawia wrażenie kpiny.

    caleeb dnia 29 luty 2008

  57. Wódki mu dać.

    szapiel dnia 29 luty 2008

  58. caleeb
    Moje gratulacje! Piszę ten tekst już po raz trzeci. Chyba mój laptop się zbuntował.Może się boi ;)
    Wracając do tematu. PIS ma dokładnie to na co zasłużył. Niestety my ponosimy konsekwencje ich nie-rządów. Zasiali tyle nienawiści, niezgody, nieufności, że lata będzie trwało przywrócenie równowagi. Przypomina to okres stalinowski, w którym każdy kto był innego zdania stawał się wrogiem narodu i był eliminowany. Wtedy- fizycznie, za rządów PISu - intelektualnie. Niszczono polityków, prawników, naukowców, dziennikarzy, lekarzy, a nawet pielęgniarki. Każdy opór wywoływał niewspółmierne konsekwencje. Prezes niszczył nawet swoich, jeśli odważyli się mieć trochę inne zdanie. Tylko mierni, ale wierni byli godni zaufania. Efekty mamy teraz. Zrobiło się tak “duszno” i beznadziejnie, że rozpoczęła się emigracja zarobkowa, nastąpiło wstrzymanie inwestycji i początek inflacji. Niestety stagnacja powoduje cofanie. Nikt nie będzie harował nie mając w perspektywie poprawy sytuacji materialnej. Nie będzie inwestycji, bez szansy na zyski! Nie wymagajmy od ludzi przedsiębiorczych, aby się nie bogacili. Jest to podstawowy cel przedsiębiorczości. Dopiero później pojawiają się ideały. Typowi idealiści rzadko osiągają sukcesy!!!! Tak może pocieszać się PIS ;) Całą prawdę odkryje historia. Sukces gospodarczy to dzieło przedsiębiorców i pozwólcie im to w końcu zrobić - tzn. nie przeszkadzajcie!!!
    Nawiązując do “tygrysów wschodu’, to ogromne kłamstwo, że jest tam walka z korupcją. Walczą tylko na pokaz dla “Zachodnich” - żeby nie mówiono, że nie ma! Owszem następuje tam rozwój. Jest on związany z wyzyskiem, kantami, korupcją - jak wszędzie przy dużym wzroście. Państwa przymykają na to oczy, bo to się generalnie opłaca. Jest praca, płaca, tworzy się kapitał - jest niezaprzeczalny wzrost gospodarczy.
    Kraje wysokorozwinięte boją się goniących. Nie chcą stracić swojej pozycji. Stąd te wszystkie akcje przeciw korupcji, kradzieży wartości intelektualnych itp. To wszystko ma sens w gospodarkach bogatych. Biedni walczą o byt, a bogaci nie chcą im tego ułatwiać. Wpadanie w pułapkę nadmiernego nadzoru zawsze powoduje uwstecznienie. Lepiej nie robić nic, żeby się nie narazić. To dewiza tych, którzy pozostają przy PISie. Każdy ma prawo wyboru. Wolę gospodarczych liberałów :)

    roza dnia 29 luty 2008

  59. caleeb
    Moje gratulacje! Piszę ten tekst już po raz trzeci. Chyba mój laptop się zbuntował.Może się boi ;)
    Wracając do tematu. PIS ma dokładnie to na co zasłużył. Niestety my ponosimy konsekwencje ich nie-rządów. Zasiali tyle nienawiści, niezgody, nieufności, że lata będzie trwało przywrócenie równowagi. Przypomina to okres stalinowski, w którym każdy kto był innego zdania stawał się wrogiem narodu i był eliminowany. Wtedy- fizycznie, za rządów PISu - intelektualnie. Niszczono polityków, prawników, naukowców, dziennikarzy, lekarzy, a nawet pielęgniarki. Każdy opór wywoływał niewspółmierne konsekwencje. Prezes niszczył nawet swoich, jeśli odważyli się mieć trochę inne zdanie. Tylko mierni, ale wierni byli godni zaufania. Efekty mamy teraz. Zrobiło się tak “duszno” i beznadziejnie, że rozpoczęła się emigracja zarobkowa, nastąpiło wstrzymanie inwestycji i początek inflacji. Niestety stagnacja powoduje cofanie. Nikt nie będzie harował nie mając w perspektywie poprawy sytuacji materialnej. Nie będzie inwestycji, bez szansy na zyski! Nie wymagajmy od ludzi przedsiębiorczych, aby się nie bogacili. Jest to podstawowy cel przedsiębiorczości. Dopiero później pojawiają się ideały. Typowi idealiści rzadko osiągają sukcesy!!!! Tak może pocieszać się PIS ;) Całą prawdę odkryje historia. Sukces gospodarczy to dzieło przedsiębiorców i pozwólcie im to w końcu zrobić - tzn. nie przeszkadzajcie!!!
    Nawiązując do “tygrysów wschodu’, to ogromne kłamstwo, że jest tam walka z korupcją. Walczą tylko na pokaz dla “Zachodnich” - żeby nie mówiono, że nie ma! Owszem następuje tam rozwój. Jest on związany z wyzyskiem, kantami, korupcją - jak wszędzie przy dużym wzroście. Państwa przymykają na to oczy, bo to się generalnie opłaca. Jest praca, płaca, tworzy się kapitał - jest niezaprzeczalny wzrost gospodarczy.
    Kraje wysokorozwinięte boją się goniących. Nie chcą stracić swojej pozycji. Stąd te wszystkie akcje przeciw korupcji, kradzieży wartości intelektualnych itp. To wszystko ma sens w gospodarkach bogatych. Biedni walczą o byt, a bogaci nie chcą im tego ułatwiać. Wpadanie w pułapkę nadmiernego nadzoru zawsze powoduje uwstecznienie. Lepiej nie robić nic, żeby się nie narazić. To dewiza tych, którzy pozostają przy PISie. Każdy ma prawo wyboru. Wolę gospodarczych liberałów :)

    roza dnia 29 luty 2008

  60. Flogiston,
    “Nie czytam Plasteriny”

    A ja czytam bardzo różne teksty, blogi, komentarze - najróżniejszych opcji, na różnym poziomie…

    Dzięki temu wiem więcej od Ciebie…

    Nawet zapamiętałem Twój najbardziej bezsensowny tekst jaki kiedykolwiek napisałeś:

    “PiS zagraża demokracji bo krytykuje autorytety”.

    Palestrina2005 dnia 29 luty 2008

  61. caleeb,
    O czym Ty piszesz?
    Jakie wstrzymanie inwestycji - o czym ty mówisz. Z inwestycjami w Polsce za PiS było znakomicie i dalej jest bardzo dobrze - wskaźniki są znakomite - oby Tusk tego nie zepsuł.

    Co do inflacji - dalej jest dość niska. A jeśli wzrośnie to winowajca będzie jeden:
    Donald Tusk i jego słowa “radykalnie zwiększymy pensje” nakręcające spiralę żądań płacowych…

    Palestrina2005 dnia 29 luty 2008

  62. @ Palestrina

    Może jakiś mały komentarz do mojego ostatniego wpisu i tego, co przemilczałeś (za każdym razem), co?

    threepwood dnia 29 luty 2008

  63. Sorry to było do: “roza”…

    I jeszcze jedno:

    Liberalizm nie oznacza przyzwolenia na korupcję
    Wolność gospodarcza nie oznacza wolności dawania łapówek.

    To bzdury, które usiłują nam wmówić miłośnicy III RP -Rywina, Dochnala, “Magistra” i innych…

    Singapur nie jest krajem biednym. A stawia na twarde prawo i szybki rozwój.

    Palestrina2005 dnia 29 luty 2008

  64. no to już jest chamstwo!!!żeby prawdziwy podpis prezydenta podrabiać!!!…yyyy….czy JA napisałem :prawdziwy????!!!!;p

    browar-entertainment dnia 29 luty 2008

  65. threepwood,
    Dziadek Tuska itd. O to Ci chodzi?

    Już odpowiadam:
    Polityka to nie zabawa dla grzecznych chłopców.
    Niestety czasem trzeba ostro “przywalić”.

    Sam właśnie na innym forum zalecałem aby PiS zrobił ostra rozgraniczenie na “twarze” i na “atakujacych”.
    Atakujacy powinni dowalać przeciwnikom (np. Kurski) a “twarze” powinny być od pozytywnych spraw nie mieszając się w “błoto”.

    Nieetyczne?
    Nie ja to wymyśliłem. To teoria marketingu politycznego z USA.
    Oni to dopiero się tam nawalają.
    takie jest po prostu polityczne życie.
    Pozytywnym przykładem jest chyba W. Brytania - tam emocje są nieco mniejsze.
    Ale my jako społeczeństwo dość waleczne będziemy szli we wzorce amerykańskie i niestety bez “dowalania” nie będzie polityki i zwyciestw.

    Co do “Zdrady ideałów”
    oczywiście PiS poszedł nieco w lewo (gospodarczo) w programie. To też wynika z potrzeb marketingowych. “Wyróżnij się lub zgiń” pisał Al Ries. Musiała być jasna dla wyborcy różnica między PiS a PO.
    Ale jeszcze bardziej ideały zdradział PO - z liberała przeistoczyć się w socjalistę - to dopiero transformacja Tuska - jak oglądałem debatę z Kaczyńskim to Tusk atakował go przecież z pozycji więszego socjalisty niż ktokolwiek w PiS.

    Palestrina2005 dnia 29 luty 2008

  66. Jeżeli chodzi o Singapur, to nie jest to kraj który można uważać za rozwijający się . To był i jest dobrze prosperujący kraj. Pisałam o Chinach, Korei Południowej, Tajlandii.
    Nie popieram korupcji, ale ty wiesz lepiej - prawda?
    Popieram wolność gospodarczą i nie zaglądanie bez potrzeby pod pierzynę! ale Ty słyszysz co chcesz!!!! Tak jak PIS.
    Przecież nie mówiłam, że popieram łapówki, czy korupcję?! Chcę tylko aby za dobrą pracę, dobrze płacono. Aby nie szukano przekrętów, gdzie ich niema! Mam dosyć mówienia o uczciwości innych, gdy samemu jest się nieudacznikem i kłamczuchem!!!
    Jeśli ktoś kłamie w małych sprawach, to co robi w dużych?
    Czy uczciwy jest ten ,kóry gada i nic nie robi, czy ten kto postępuje uczciwie, ale o tym nie mówi?
    Palestrino daj żyć….
    Przecież to nie jest możliwe, aby zastraszony człowiek coś osiągnął? coś stworzył? No, chyba że “aparat przemocy”. To już przerabialiśmy ;)

    roza dnia 29 luty 2008

  67. @Palestrina

    Mentalność Kalego widzę. A co powiesz na temat tego, co pisałem o korupcji, hmmm?

    @roza
    Ja też nie popieram łapówkarstwa i chce walki z korupcją, ale tu chyba działa zasada “jak ktoś nie jest z nami, to jest bandziorem i komuszym faszysta o poglądach liberalnych, który jeździ na rowerze”.

    threepwood dnia 29 luty 2008

  68. ja pierrrdole palesrina to przeciez przyglup
    przeprszam za poziom wypowiedzi ale skreca mnie jak to czytam , rzad tuska moze nie jest genialny ale nie wstydze sie juz tego kuurestwa co nami rzadzilo az tak - za politykow pewnie jeszcze dlugo wstydzic sie bedziemy ale te glupie ryje w tv co pis je karmi juz nie rzadza na szczescie

    nie widzisz dwulicowosci kaczynskich?? nie slyszysz jak kreca , nie odczuwasz jak ich ogladasz ze to ludzie wyraznie mniej inteligentni?

    sorry jestes przyglupem

    gumaa dnia 29 luty 2008

  69. roza,
    Ja też jestem za tym aby ludzim dobrze płacono i aby przedsiębiorczy ludzi mogli się dorobić milionów.

    Ale moim ideałem biznesmena jest Kluska a nie ideał biznesmena III RP - Kulczyk.
    Kluska coś sam zrobił, jakiś produkt. A władza III RP - wiatr w oczy. Wymyślili przepisy że komputery importowane z zagranicy do szkół są zwolnione z VAT, krajowe nie. To jawna dyskryminacja - nie wierzę że za tym przepisem nie było łapówek konkurentów Kluski.
    A jak Kluska sprytnie (i zgodnie z prawem) obszedł bzdurny przepis - to go aresztowali.
    Taka była “uczciwość” i “poszanowanie dla ludzi biznesu” w III RP.

    Moim ideałem jest więc Kluska a nie Kulczyk.
    Człowiek który dostał pieniadze od ojca powiązanego z PRLowskim układem. Człowiek który tak naprawde nic nie wymyślił (tak jak Kluska czy przedsiebiorcy w USA). Człowiek który dorobił się dzieki dziwnym powiązaniom polityka-biznes. I takich było wielu.

    A potem słyszę że jak wygrał PiS Kulczyk wyjechał. Że szkalują uczciwych biznesmenów.
    I jeszcze słyszę w GW jak bronią Chodorkowskiego w Rosji, że Rosja dowaliła uczciwemu biznesmenowi, człowiekowi który nic nie wymyslił tylko dostał złoża bo miał powiązania polityczne.

    Ja bym chciał abyśmy w Polsce mieli wielu miliarderów. Ale chciałbym aby ci miliarderzy to byli ludzi ktorzy coś stworzyli. Produkty podbijające cały świat, wielkie międzynarodowe koncerny. A nie ludzie którzy kupili tanio od państwa i sprzedali z dziesięciokrotną przebitką po pół roku zachodniemu koncernowi.

    Tacy Hindusi już produkuja LCD na cały świat, inwestuja m.in. w Polsce.
    My jesteśmy wielką składalnią. Nie mamy tak naprawdę żadnych wielkich światowych czy nawet miedzynarodowych koncerów.

    Korwin-Mikke powiedział kiedyś “jakbyśmy się rozwijali jak Hindusi po 1989 bylibyśmy już na Księżycu”.

    Może przesadzał. Ale niestety. U nas zawsze promowało się łapówkarstwo i kombinatorstwo typu kup tanio, daj łapówkę, szybko sprzedaj.
    Zadnej długookresowej działalności.

    Znam paru “biznesmentów” z PRL. Wiecie co. Goście sa doskonali w kontaktach miedzyludzkich, znakomicie negocjują, budują powiązania. Dorobili się dużej kasy. mAją wiele zalet. Ale teraz sobie nie radzą. Nie potrafią zarzadzać firmami, dbac o klientów, budować długookresowych relacji. Traca kasę. Bo mają złe przyzwyczjenia. przyzwyczajenia kombinatorstwa.
    Jak nie skończymy z mentalnością PRL, łapówkarstwem i przerętami - do niczego nie dojdziemy….

    Palestrina2005 dnia 29 luty 2008

  70. Gdy słowa te wypowiedział w Szczecinie Wielki Inspirator i Słońce Niezachodzące Gdziekolwiek:
    “Wielu dziennikarzy zarabia oficjalnie, ale też nieoficjalnie, za wiele artykułów kogoś atakujących bierze się dodatkowe pieniądze. Znam nawet stawki, żeby na lokalnych stronach gazet kogoś obsmarować, płaci się 30 tysięcy”

    …chyba wiedział co mówi,jeśli chodzi o preceder i stawki.Ale wygląda na to,że-jak zwykle-chlapnął o jeden raz dziobem za dużo i mimowolnie ( ot,gjeńjósz Karpat i Mazur)ponownie nasrał w swoje kacze bajoro.
    Czyli:pozdrowienia dla nieuleczalnych wielbicieli wiadomej formacji robiących kaczy piar,może nawet za darmo ???????

    PS.
    Internetowa próba dyskusji( czytaj:wymiana poglądów)ze zwolennikami pisu jest niemożliwa i bezproduktywna.

    qadam dnia 29 luty 2008

  71. A mnie zastanawia jedno.
    Czy nasz skrajnie propisowski interlokutor jest człowiekiem całkiem bezinteresownym, czyli zwyczajnym wyborcą swojej parti, wierzącym w jej intencje i skuteczność, starającym się tę wiarę zaszczepić innym, tym zaślepionym populizmem platformy biedakom którzy zeszli z chwalebnej i światłej ścieżki Wielkiego Jarosława z bratem.
    Czy może jest on płatnym agitatorem działającym na zlecenie(co nie wyklucza sympatii do tejże partii), w tej chwili reazlizującym projekt promowania PiSu w mediach elektronicznych, w czym poprzednio partia wyraźnie “dała ciała”. Co prawda mam ważniesze sprawy niż obserwowanie jego aktywności, ale na tym forum wyraźna jest pewna cykliczność, czyli pojawianie się w momentach ważnych dla PiS.
    Przed wyborami dość aktywny, po porażce wyborczej zniknął - prawdopodobnie partia musiała zmienić starą, a przemyśleć i opracować nową taktykę obecności w internecie i nie tylko, teraz partia z twardym, ale nie zbyt dobrze rokującym na przyszłość 20% poparciem i platforma ciesząca się prawie 3krotnie większym. Jest nowa misja jest nowy cel i “kolega” z wielką pompą wraca, jest obecny i mocno się angażuje.
    Szczerze, to ja na polityce, gospodarce, inflacjach Lafferach znam się słabo, czyli prawie w ogóle, nie moja dziedzina, ale jestem ciekawy, czy ww jest w stanie spojrzeć wszystkim w oczy i powiedzieć, że nie jest całkiem bezinteresownym wielbicielem tego ugrupowania.

    eXter dnia 29 luty 2008

  72. Tak,
    @qadam,
    To własnie robię! I nie zamierzam zmieniać tej zasady; nie będę dyskutował z zagorzałym zwolennikiem PISjanizmu, bo to jest tak samo jak w latach 80-tych dyskutować z zagorzałym komuchem (byli tacy!) o pozytywnych stronach Ruchu Niepodległościowego - SOLIDARNOŚĆ. Wtedy byłem młody i próbowałem takich betonowych przekonywać do Solidarności. Dość szybko zauważyłym, że tak ślepo wierzących w Partię nie ma sensu przekonywać do zmiany poglądów (PZPR czy PIS dla mnie to jest jedno).

    Flogiston dnia 29 luty 2008

  73. Palestrina : jedną z wielu znaków rozpoznawczych rządów PiS było tępienie ludzi bogatych chyba temu nie zaprzeczysz. Teksty Kaczyńskiego typu : “jeżeli ktoś ma pieniądze to przecież skądś one muszą być” wypowiedziane w takim kontekście w jakim on je wypowiedział są jawnym oskarżeniem ludzi bogatych. Po raz kolejny pytam co zrobił rząd PiSu dla gospodarki oprócz zastraszania ludzi, którzy się bogacą? Jakim prawem przypisujesz dobrą sytuację gospodarczą państwa za czasów rządów PiS rządom PiS. Jak zapewne wiesz (albo i nie wiesz) nic w ekonomii nie dzieje się w przeciągu dnia ani nawet miesiąca. Efekty pewnych działań są widoczne po jakimś czasie. Dobra sytuacja gospodarcza jest zasługą zarówno poprzednich ekip (sic!) bo to one wprowadziły Polskę do unii (nie wnikam, która to ekipa była bo każda z nich miała jakiś wkład - każda poprzednia ekipa w jakiś sposób przygotowywała Polskę) jak i ogólnoświatowej koniunkturze. Przypominam że PiS zawsze był przeciw wstąpieniu Polski do unii czyli przeciw temu dobrobytowi, który był za czasów PiS. Efekty działania PiS będą widoczne dopiero za jakiś czas i mam nadzieję że nikt inny nie zbierze owoców działalności (a właściwie braku działań) PiS w zakresie gospodarki. Tak samo walka z korupcją… nikt zdrowy na umyśle nie będzie inwestował w kraju, który “wysyła sygnały”. Potrzebne są realne działania (PiS oczywiście miał realne działania ale tylko i wyłącznie na pokaz i w dodatku tylko przeciw opozycji) oraz czas na przekonanie potencjalnych inwestorów. Sytuacja tak w ogóle wcale nie była taka zła jak ją przedstawia PiS. Boom inwestycyjny (ze źródeł zagranicznych) w Polsce rozpoczął się już za czasów rządów SLD. Jeżeli byłbym obcym inwestorem to sygnały typu “podejrzewamy każdego bogacza” oraz “mamy prokuraturę na własny użytek” raczej by mnie zniechęciły do inwestowania w Polsce nie dlatego że łamię prawo ale dlatego że prokuratura zależna od polityków jest bronią w ich rękach i będzie robić to co rozkażą. Inwestorzy mają to do siebie że nigdy nie są altruistami - zawsze chcą zarabiać pieniądze a co za tym idzie i bogacić się. Bogacze to naturalny wróg PiSu.
    Inną sprawą jest rzekoma prawicowość PiS… partia prawicowa nie jest socjalna. Miejsce, w którym jest PiS nazwałbym raczej Narodowo-katolicką lewicą co jest jak wiadomo pomieszaniem z poplątaniem. Jestem ciekaw jak odniesiesz się do słów, których pewnie żałuje człowiek który je wypowiedział : “ciemny lud to kupi”… chodziło o część programu partii PiS. Czy Ty to kupiłeś/aś i czy uważasz się za część Ciemnego luda? Jak się czujesz jeżeli ktoś tobą tak pogardza a jednak na niego głosujesz? Jak sądzisz … czy wiara w słowa za które PiS musiał przepraszać bo zostały uznane przez sąd za kłamstwo i pomówienie jest rozsądna?

    caleeb dnia 29 luty 2008

  74. Piszesz że potępiasz Kulczyka który dostał od państwa dzięki koneksjom. To jak możesz nie potępiać Kaczyńskich i ich PC, które uwłaszczyło się na majątku państwowym? A potem jak już PC chyliło się ku upadkowi zagarnęli ten majątek dla siebie. Czyżby moralność kalego? Czy ktokolwiek udowodnił istnienie choćby przesłanek że istnieje jakiś układ? A może jest to tylko słowo klucz, którym można pognębić każdego niewygodnego?

    caleeb dnia 29 luty 2008

  75. Palestrina wciąż bardzo zręcznie omija różne “niewygodne” rzeczy o PiS które pisze caleeb. Typowe.

    Moralny dnia 29 luty 2008

  76. Na dodatek oskubanie własnego państwa, na odchodne. Umorzenie zaległości po PC. Czy tak postępują porządni obywatele? Nawet komuchy starały się spłacać długi. No i ten Twój brak konsekwencji. Przecież to wg Ciebie inwestycje w czasach PISu szły cudownie i na razie jeszcze ciągle jest OK. One pewnie szłyby jeszcze lepiej, ale PIS to straszak, a strach wszystko paraliżuje. Jeżeli PO odbuduje obraz Polski “normalnej”, to może znów wzrosną.
    Nigdy nie podziwiałam Kulczyka, ani jako biznesmena, ani jako człowieka. Na szczęście nie ma takich wielu. Zresztą nie od ilości kontroli, zależy uczciwość. Im jest ich więcej, tym są bardziej drobiazgowe i mniej skuteczne. Można przywyknąć i traktować je jak zło konieczne. Muszą coś znaleźć, coś napisać i skasować. Utrudnienia w normalnej pracy, się nie liczą. Czas, papier, pomieszczenia, zaangażowany pracownik… OK. Tak musi być, tylko czemu tak często? Profilaktycznie?… Toż to udręka…, a nie praca. Czy o to chodzi???

    roza dnia 29 luty 2008

  77. @ Palestrina
    No właśnie, powyższe było do Ciebie.
    Jeszcze jedno pytanko. Ile kosztują kontrolerzy ? i kto ponosi te koszty?
    Moja odpowiedź: Ci co uczciwie pracują.
    Wiesz dlaczego?
    Bo nawet jeżeli 1 kontrola nic nie znajdzie, to będą kolejne, kolejne, kolejne…
    Nie pozwolą spokojnie pracować, bo nie ma ludzi uczciwych, a jeżeli są, to jest to podejrzane ;)

    roza dnia 29 luty 2008

  78. Ludzie!!! Pisałem żeby z nim nie dyskutować. I nie słuchacie. Przecież to “pismak”. Równie dobrze moglibyście “wymieniać poglądy” z Kurskim, Brudzińskim, Peronem i innymi albo i wszystkimi innymi z Pisu. To są kurna klony. Klony głupoty.

    PS. A jak widzę Jarka i Lecha to przypomina mi się skecz Kabaretu Moralnego Niepokoju (ten z cyklotronem):

    Żona: Dzisiaj przyjdą do nas moi bracia
    Mąż: Dwa debile

    Autopilot Off dnia 29 luty 2008

  79. wg PiS jesli kontrolerzy nic nie znajda to bedzie to najlepszy dowod ze nieuczciwosc jest b. dobrze ukryta wiec praktykowana od bardzo dawna.

    Wildtom dnia 29 luty 2008

  80. Dawniej krążyło takie dowcipne pytanko:

    - Dlaczego gospodarka ustroju socjalistycznego jest tak niewydolna (niewydajna)?
    - A no dlatego, że jeden tam pracuje, a dwóch pilnuje, czy dobrze pracuje i czy nie kradnie. Cała reszta siedzi.

    Do takiego właśnie modelu zmierzali nasi Xero-Kurduple i ich poplecznicy. Nic dziwnego, wychowani w komunie, to i poglądy żywcem wzięte z komuny. Zresztą ten ich podziw dla komuny jest genetyczny, wszak towarzysz Rajmund Kaczyński musiał być dobrym ideologiem marksizma-leninizma, skoro tak często wysyłano go na “wykopki zagraniczne”. A i pieszczoszkom dzidziusiom wychowanym w lepszych miejscach niż podwórka przypadł w udziale intratny interesik w wytwórni filmowej. A byt kształtuje świadomość, jakby powiedział klasyk.

    Flogiston dnia 1 marca 2008

  81. Jarek wlasnie bredzi w TV na konwencie INTELIGENCJI.

    Wildtom dnia 1 marca 2008

  82. temat mlaskania : inteligenckosc i intligencja establiszamentu (sic!) w Polsce

    Wildtom dnia 1 marca 2008

  83. Przecież on nawet nie potrafi prawidłowo wypowiedzieć tego słowa (inteligencja)

    Autopilot Off dnia 1 marca 2008

  84. zachowana oryginalna wymowa pana prezesa z lepszego podworka

    Wildtom dnia 1 marca 2008

  85. eXter,
    Niedawno na “Spieprzaj Dziadu” wyśmiewali się z urzedników sugerujących że bloger prowadzacy bloga “Bufetowa Watch” jest opłacany przez PiS.
    Rozmiem że teraz autorzy bloga powinni wziąc Ciebie na tapetę za te oskarżenia.

    Nie rozumiem logiki internautów popierających PO.

    Jesli ktoś pisze proPO to jest to “niezależny internauta”, jeśli ktoś w mediach nawet nierzetelnie krytykuje PiS i pisze jawną agitkę proPO czy proLiD to jest to “niezależny” dzinnikarz.

    Natomiast jeśli ktoś popiera PiS w internecie to jest “opłacany przez PiS”.

    A więc wg Was nikt nie moze popierać PiS bezinteresownie bo jest to wg Was niemozliwe.
    Tylko ci co są przeciw PiS są bezinteresowni.

    Aby pokazać absurd Twojego myślenia przypomnę Ci że w wyborach 32% wyborców głosowało na PIS.

    A więc podobny pogląd do mojego ma co trzeci wyborca w Polsce.

    A więc zanim zaczniesz uważać że każdy kto popiera PiS jest przez PiS opłacany pomyśl. jest nas w Polsce kilka milionów. PiSu nie stać aby nas wszystkich opłacac.

    Zarzucacie PiSowi że szuka UKŁADU. A sami osiągnęliście szczyt paranoi oskarżając internautów popierających PiS o to ze są opłacani.

    Co do mnie - aby było jasne. Zarabiam zajmując się marketingiem serków, napojów itd. Nigdy w praktyce nie miałem do czynienia z marketingiem politycznym. Nie należę też i nie nalezałem do zadnej partii.

    Palestrina2005 dnia 3 marca 2008

  86. Róża,
    “Przecież to wg Ciebie inwestycje w czasach PISu szły cudownie i na razie jeszcze ciągle jest OK. One pewnie szłyby jeszcze lepiej, ale PIS to straszak, a strach wszystko paraliżuje. Jeżeli PO odbuduje obraz Polski “normalnej”, to może znów wzrosną.”

    Mówisz to samo co Tusk.
    Że inwestycje za czasów PiS i wzrost PKB za czasów PiS byłby wyższy gdyby rzadziło PO.
    Tusk tak mówił i nawet obiecał:
    “Zdynamizujemy wzrost gospodarczy”.

    Teraz coś się jednak z tego w PO wycofują i mówią że nawet 5% wzrostu PKB (mniej niz za PiS) to będzie dobry wynik. Więc jak to było z tymi inwestycjami. Były za PiS najlepsze ze wszystkich nowych krajów UE… twarde wskaźniki mówią coś innego niz Tusk…

    Trzymam więc Cię za słowo:

    Jesli w 2008r. bedzie wyższy wzrost PKB i wzrost inwestycji niż w 2007r. i w 2006r. (rzady PiS) będziesz mogła triumfować.
    Ale jeśli wzrost gospodarczy w 2008r. będzie niższy niż za rzadów PiS oczekuje że przyznasz, iż Tusk jest gorszym premierem niż Kaczyński.

    To będzie dobre porównanie.
    Nie patrzmy na subiektywne odczucie. Wzrost PKB pokaże kto jest lepszym premierem.

    Palestrina2005 dnia 3 marca 2008

  87. caleeb,
    O jakiej skali ty mówisz. O umorzeniu 0,7 mln nieistniejącej już partii (jak miałaby oddać długi?).

    Podcas gdy Pawlak umorzył 500 mln dla J&S.

    Podczas gdy w sumie na prywatyzacjha wyciekły miliardy w postaci “prowizji” dla towarzyszy powiązanych z PZPR…

    Dajesz się manipulowac mediom które zwracają uwagę że “prezydent był naburmuszony” zamiast się zajmować realnymi problemami…

    Palestrina2005 dnia 3 marca 2008

  88. A i jeszcze chciałbym się odnieść do jednego bzdurnego stwierdzenia:

    “PiS nie udowodnił istnienia UKŁADU”

    A co tu udowadniać?

    Układ istniał przez 50 lat. To PZPR. Towarzysze którzy rzadzili Polską jak własnym folwarkiem przez 50 lat. Ich przedłużeniem było SB i służby specjalne.

    Myślicie naiwni że ten Układ (towarzysze z PZPR) tak sobie oddali władzę w 1989r. nie dbają o własną kaskę?

    Otóż nie. Zauważcie że ponad 90% wielkich fortun powstało w ramach ludzi powiązanych z PZPR (lub ich przedłużeniem jakim były służby specjalne).

    Prywatyzacje - Kulczyk, wszyscy słyszeliście o jego ojcu.
    Wielkie telewizje - Polsat, TVN - jest już powszechnie wiadomo ze tworcy tych telewizji byli powiazani ze służbami. Przecież ta informacja była już w mediach i jest powszechnie znana.

    A wiec 90% wielki fortu powstało poprzez układy wśród ludzi powiazanych z PZPR.
    Uczciwi tacy jak Kluska mieli wiatr w oczy - wymuszanie łapówek, aresztowania itd.

    A więc nie ma co “udowadniać” - PZPR istniał i istniej dalej - pod zmienioną nazwą. PZPR > SdRP > SLD > LiD… I dba o własne interesy i interesy towarzyszy z PZPR który na III RP i powiązaniach polityczno-biznesowo-łapówkarskich robili interesy życia…

    Palestrina2005 dnia 3 marca 2008

  89. Umorzenie długu po PC to tylko szczyt góry lodowej. Wartość fundacji Solidarność jest szacowana na około 1 mld zł. Jak to powiedział Kaczyński : skoro ktoś ma pieniądze to skądś je ma … skąd ktoś nie prowadzący oficjalnie interesu włada takimi funduszami ? Majątek fundacji pochodzi pośrednio od PC. Nie rozumiem Twojego myślenia : skoro ktoś tam umorzył pół miliarda to jest przestępstwo a jak ktoś umorzył 700 tys to nie jest. To jest niestety typowa argumentacja PiSu : jak ktoś im zarzuci umorzenie to wskazuje kogoś kto umorzył więcej i uważa sprawę za załatwioną a siebie za usprawiedliwionego. Otóż niezależnie od kwoty, ciągle jest to podejrzane bo partia PiS umorzyła dług PC bez żadnej decyzji sądu o istnieniu majątku PC. Zostało to zrobione na chybcika przed (a może nawet kilka dni po) przegranych wyborach nie czekając na orzeczenie sądu. Sprawa Pawlaka dalej się toczy, nie bronię ich bo nie jestem ich sympatykiem. Jeżeli jednak oskarżacie PO o poczynania PSL to uzasadnione może być oskarżenie PiS o poczynania LPR (młodzieżówka wykonywała faszystowskie gesty, ktośtam z LPR robił przewałki finansowe na wielką skalę), oraz Samoobrony (seksafera…). Jeżeli PiS chce przyjąć poczynania swoich koalicjantów na siebie to może oskarżać PO o poczynania PSL. Mówisz że w przypadku prywatyzacji wyciekły miliardy, zgadza się, należy to jeszcze udowodnić. Nie bronię prywatyzacji. Atakuję PiS. Ty na zarzut umorzenia długu PC odpowiadasz zarzutami wobec prywatyzacji oraz umorzenia J&S czyli de facto przyrównujesz te sprawy dowodząc że są równie niemoralne. Wy PiSowcy tak łatwo szafujecie słowem “afera” - to obrzucanie kogoś błotem… nawet jak “afera” okaże się niebyłą to i tak jakieś błoto przylgnie i zostanie. TO JEST NIESPRAWIEDLIWE. Piszesz również o tym że jak ktoś popiera PiS to mówią że jest opłacany a jak ktoś popiera PO albo LiD to mówią że jest wolnomyślicielem. To niesłuszne ale przedstawię Ci co myśli o tym wszystkim zwykły niezamieszany człowiek :
    zwolennicy PiS nie dopuszczają do siebie żadnego innego punktu widzenia niż PiSowski - nie da się z wami merytorycznie dyskutować bo argumentacja jest pozbawiona logiki (jak ktoś inny kradnie to my też możemy - mówią władze PiS a wy to ślepo popieracie). Nie widzicie błędów popełnianych przez PiS co sprawia że nie jesteście tylko wyborcami PiS ale przede wszystkim wiernymi PiS. Nawet jakby PiS popełniał (popełnia!) oczywiste niegodziwości to wy i tak będziecie bronić PiS.
    Spójrzmy teraz na zwolenników PO : nie bronią oni PO (no może sporadycznie) ale przede wszystkim atakują PiS (zgadzam się że to się stało narodowym sportem ale PiS obrażając ludzi i bezpodstawnie ich oskarżając sam sobie na to zasłużył - ciemny lud, spieprzaj dziadu, małpa w czerwonym, ZOMO i wiele innych). Wyborcy PO nie są fanatykami, nie bronią PO do upadłego tak jak Wy bronicie PiS. Wyborcy PO są świadomi błędów popełnianych przez swoją partię - wy nie. PiS nie może być partią inteligencką głównie przez to że partia jest rządzona twardą ręką bez żadnego pola do popisu (jak rząd popełnił gafę to wszyscy bronią tej gafy a nawet nazywają ją zwycięstwem), każdy inaczej myślący jest usuwany. Co do wzrostu gospodarczego : nasz wzrost gospodarczy nie jest tylko i wyłącznie zależny od nas, jest zależny w dużej mierze od stanu gospodarki w świecie. To już pisałem co dowodzi tylko tego że albo nie czytasz albo nie dociera do Ciebie. Czy drożenie paliw na świecie ma cokolwiek wspólnego z polską polityką ? nie sądzę, więc posługiwanie się tego typu argumentami jest nieuczciwe. Inna sprawa : Euro2012 - co PiS zrobił przez 2 lata swoich rządów? Nic, czyli dwa lata zostały stracone. Nie mówię tutaj że PO cokolwiek znaczącego w tym kierunku robi bo nie robi, dalej tracimy czas. Ale to PiS zarzuca PO że nic nie robiąc podczas gdy oni również nic nie zrobili - to jest hipokryzja.

    caleeb dnia 3 marca 2008

  90. @Palestrina
    Gdzie ja napisałam, że do kóca 2008r PO zdąży posprzątać po PISie? NIERZĄDY PISu trwały 2 lata. Spowodowały szkody, które dopiero są wyłapywane. Od znalezienia do zlikwidowania, trochę musi potrwać. Cierpliwości!!! TKM ;) Nadmieniam, że PO jest mi uczuciowo obojętne, a na chamstwo i głupotę pozostałych mam najzwyczajniej alergię :0
    Pech PISu polega na tym, że zmarnował prawdopodobnie jedyną szansę na zmiany, których pragnął. Próbka była tak toksyczna, że naród nie chce więcej. Pocieszeniem jest to, że z upływem czasu i otwarciem Europy ilość zwolenników PIS musi zmaleć. Pojawiające się możliwości zarabiania pieniędzy zmniejszają żelazny elektorat tej partii. Rośnie grupa liberałów gospodarczych i “tego będziemy się trzymać” :)

    roza dnia 3 marca 2008

  91. fakt w psuciu to oni byli nad wyraz skuteczni.

    caleeb dnia 3 marca 2008

  92. caleeb,
    Aco takiego zepsuli? Konkretnie.
    Wszystkie wskaźniki gospodarcze zostawili po sobie znakomite.
    Polska jeśli spojrzeć ogólnie (stosunek wzorstu PKB, wynagrodzeń do inflacji) najlepiej wykorzystała wejście do UE ze wszystkich nowych członków.
    PKB per capita najwyższy w historii.
    Wzrost gospodarczy najlepszy od wielu lat.

    PO obejmuje rzady z niską inflacją, dużym wzrostem gospodarczym, rozbujanymi inwestycjami.

    Czego chcieć więcej? Jak PO nie POpsuje gospodarka dalej będzie się miała dobrze…

    Palestrina2005 dnia 3 marca 2008

  93. A Ty dalej ze wskaźnikami. Oni po prostu się za to nie zabrali. Wskaźniki nie są nawet w najmniejszym stopniu ich zasługą.
    Co zepsuli?
    Zaufanie przeciętnego człowieka do sądów. Sugerowali że sądy należą do układu czego nie da się udowodnić ale błoto przylgnęło.
    Zepsuli stosunki z innymi krajami - teraz mówią że wracamy do pozycji na kolanach ale tak naprawdę to przez dwa lata tworzyliśmy atmosferę wrogości wobec innych niż USA krajów. Na każde skinięcie Busha wysyłaliśmy wojsko na wojnę, która miała się zakończyć już dawno temu. Stosunki z Rosją były napięte bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Polska była widoczna na zewnątrz jako kraj, który żąda od Rosji przyznania się do Katynia (do czego Rosjanie już się wielokrotnie przyznali)… Katyń urósł do rangi najważniejszego problemu w stosunkach między Rosją a Polską.
    I najważniejsze : PiS zaszczuł wewnętrznie Polaków. Gołym okiem na ulicy, na forach internetowych oraz na blogach można dostrzec wyraźny podział, którego przed PiSem nie było.
    PiS wprowadził poczucie że tylko będąc za PiSem można liczyć na pobłażliwość władzy.
    Jeszcze jedną ważną wtopą PiS było to że Polska jest postrzegana nie jako kraj gdzie walczy się z korupcją tylko używa się jej jako argumentu do zagarniania coraz większej władzy i do ubijania opozycji.
    “PO obejmuje rzady z niską inflacją, dużym wzrostem gospodarczym, rozbujanymi inwestycjami.” - PiS również obejmował władzę w takiej sytuacji - tylko że gospodarka była na początku tej drogi i ludzie nie mieli takich roszczeń jak teraz. Nie winię ludzi za roszczenia tylko piszę że PiS miał lepszą sytuację niż ma teraz PO. Wracając do wzrostu gospodarczego - To właśnie PiS miał okazję wykorzystać wzrost gospodarczy do przynajmniej częściowego zasypania gigantycznej dziury budżetowej ale tego nie zrobił. Teraz kosztem ostrych cięć w budżecie Tusk wygospodarował parę miliardów z czego część poszła na podwyżki (duże bo paręsetzłotowe) dla nauczycieli a reszta poszła na zasypywanie dziury. PiS wolał budować płoty wokół sejmu i kancelarii, podgrzewane chodniki, zwiększanie budżetów poszczególnych kancelarii, dodatkową ochronę… czyli tylko dla siebie. Lekką ręką poszedł niecały miliard rocznie na te fanaberie bez których wszyscy się obywali jakoś.

    caleeb dnia 3 marca 2008

  94. No, no, Palestrina, ale się pogrążasz :)
    Wynika, że przed PISem było gospodarczo super. PIS zajęty reprezentowaniem nic nie popsuł. To ma być sukces !? Szkoda gadać.
    Co z ośmieszaniem kraju za granicą? (super minister Fotyga) z szerzeniem kato-nacjonalizmu , z którym my Polacy po doświadczeniach wojennych powinniśmy walczyć ?
    Co z utrudnieniami we współpracy gospodarczej z Rosją ? Co z rolnikami na granicy wschodniej ? Czy to w ich imieniu “drażniliśmy niedźwiedzia” ?, a może dla dalszego wzrostu gospodarczego? i wyrównywania szans w Polsce C ?

    roza dnia 3 marca 2008

  95. caleeb,
    “A Ty dalej ze wskaźnikami. Oni po prostu się za to nie zabrali.”

    Adam Smith - po pierwsze nie mieszać się i nie przeszkadzać. Ludzie najlepiej sami sobie poradzą.
    To co piszesz to raczej pochwała PiS.

    “Zaufanie przeciętnego człowieka do sądów. Sugerowali że sądy należą do układu czego nie da się udowodnić ale błoto przylgnęło.”

    A jak ma mieć przeciętny obywatel zaufanie do sądów. Chyba tylko naiwniak. Postepowania długie jak diabli, łapówkarstwo, dziwne wyroki, sztucznie utrzymywany monopol notariuszy i głupia solidarność zawodowa (TK broni monopolu notariuszy) sparawia że sądy nie zasługują na zaufanie.
    Na nasz system sprawiedliwości należy spuścic bombę atomową. Ziobro był stanowczo za łagodny.
    Porównaj proces w W. Brytanii odnosnie naszego gwałciciela i proces w Polsce. Tam kilka miesięcy - u nas latami. Tam też są pomyłki ale są jasne zasady - u nas łapówkarstwo, niekończace sie sprawy, dziwne wyroki i dziwne powiązania. Ta gwałt i co najmniej 9 lat, u nas czesto 2 - 4 lata.
    Jak przecietny obywatel ma mieć zaufanie do sądów.
    Chcesz ludziom ni mówic prawdy tylko ich ogółupiać?

    “Zepsuli stosunki z innymi krajami”

    Eeee tam. Najwazniejsze sprawy się nie zmieniły.
    Też uważam że PiS w polityce zagraniczenj nie był doskonały. PO jeszcze gorsze. Wzorem jest dla mnie W. Brytania - twardo i pragmatycznie dbają o swoje interesy … i mają w d… co “elyty” europejskie powiedzą.

    “PiS zaszczuł wewnętrznie Polaków. Gołym okiem na ulicy, na forach internetowych oraz na blogach można dostrzec wyraźny podział, którego przed PiSem nie było.”

    Podziały świadczą o wolnomyślicielstwie i wolnosci słowa. Podziałów nie ma w Korei Północnej, na Kubie, na Białorusi… U nas za michnikowszczyzny (III RP) też nie było podziałów, bo ludzie łykali informacje ze zmonopolizowanych mediów. Podziały nie są niczym złym i pokazują że demokracja weszła u nas na wyższy poziom.

    “PiS wprowadził poczucie że tylko będąc za PiSem można liczyć na pobłażliwość władzy.”

    Oczywiście były niedociągniecia.
    Ale i tak było dużo lepiej niż np. za SLD. W tamtych czasach to dopiero szły przekręty. Jak jakiś biznesmen (np. Kluska) chciał zarobić, nie dawał łapówek i nie był powiązany z rzadzacymi to go aresztowali…
    Dlaczego nikt nie beknął za “prowizje” polityczne od prywatyzacji. Bo byli to ludzie władzy, a dowody już dawno zdążyli zatuszować.

    “PiS również obejmował władzę w takiej sytuacji”

    Wzrost był niezły już pod koniec SLD - ale nizszy, inflacja była też wyższa. Od tego czasu wzrost PKB się zwiększył, inflacja spadała, bezrobocie spadło, inwestycje wzrosły, korupcja spadła (patrz: raport Transparency International) - a więc wszystkie wskaźniki PiS oddał w lepszym stanie niż odziedziczył. Zobaczymy czy uda się to Tuskowi.

    “ludzie nie mieli takich roszczeń jak teraz”
    Roszczenia wywołał sam Tusk nieodpowiedzialnymi słowami “radykalnie podwyższymy pensje budżetówce”. Teraz Tusk musi wypić piwo którego sam nawarzył.
    Nie wymagam aby politycy nie kłamali w kampaniach wyborczych. Ale jak już muszą kłamać to niech chociaż robią to odpowiedzialnie. A kłamstwo Tuska odnośnie radykalnych podwyżek w budzetówce było szkodliwe dla gospodarki. A więc Tusk złamał zasadę Adama Smitha - po pierwsze nie szkodzić.

    Palestrina2005 dnia 3 marca 2008

  96. Ooo, ktoś pisze o Układzie i odnalazł go w PZPR. I ten Układ, sterowany przez ciemne i określone siły, przetrwał odsunięcie go do władzy i rządził dalej. Jaaaasne, najbardziej do ‘95, przez Wałęsę, o przepraszam, Bolka, i przeze mnie (byłem wtedy w podstawówce, ale już byłem SBkiem i to takim, co nienawidzi komunizmu i socjalizmu w każdej postaci, zwłaszcza, kiedy socjaliści wciskają ludziom kit, że są prawicą konserwatywną (PiS) - taki byłem cwany!). A pomagał nam Frank Horrigan (ten z “Fallouta”).

    Zamiast prowadzić takie jałowe dyskusje (-Ale słuchaj stary, Ziemia jest okrągła! - Nieee, jest płaska, co prawda wszyscy uważają inaczej, ale tak ich zmanipulował Układ; a Ziemia jest płaska bo PiS tak mówi, a PiS zawsze mówi prawdę, więc przestańcie kłamać!!!) lepiej zrobić coś bardziej kreatywnego - chociażby pochodzić w kółko (tak, nawet to ma większy sens).

    threepwood dnia 3 marca 2008

  97. “Adam Smith - po pierwsze nie mieszać się i nie przeszkadzać. Ludzie najlepiej sami sobie poradzą.
    To co piszesz to raczej pochwała PiS.” To w myśl tej zasady tkwilibyśmy w zamierzchłej przeszłości. Po co są podatki ?? Nie tylko po to by państwo miało dochód. Gdyby państwo nie ingerowało w gospodarkę to wytworzyłoby się kilka wielkich monopolistów i tyle. Poza tym w polskiej gospodarce jest bardzo wiele do zrobienia.
    “A jak ma mieć przeciętny obywatel zaufanie do sądów. Chyba tylko naiwniak. Postepowania długie jak diabli…” Owszem - postępowania są długie jak diabli ale to nie jest wina sędziów tylko procedur. Na pewno nie jest to wyznacznik tego że sędziowie należą do układu. Procedury nie są zmieniane przez Ziobrę ani innego ministra sprawiedliwości tylko przez sejm w postaci ustaw.
    “Zepsuli stosunki z innymi krajami”
    “Eeee tam. Najwazniejsze sprawy się nie zmieniły.” - stosunki międzynarodowe są zbyt ważne żeby mieć do nich stosunek “eee tam”. Bardzo wiele się zmieniło w SM gdy Tusk doszedł do władzy. Wiele by wymieniać. Dość powiedzieć że się polepszyły. PiS nie był doskonały to bardzo łagodny kolokwializm - PiS z Fotygą był tragiczny.
    “Oczywiście były niedociągnięcia” - to również jest bardzo łagodnie powiedziane :) baaardzo łagodnie. Porównanie do czasów SLD to znowu jest z twojej strony “jak oni mogli to nasze działania też są usprawiedliwione”.
    “Wzrost był niezły już pod koniec SLD - ale nizszy, inflacja była też wyższa. Od tego czasu wzrost PKB się zwiększył, inflacja spadała, bezrobocie spadło, inwestycje wzrosły, korupcja spadła …” No pewnie że wzrost nie był tak duży bo Polska dopiero wstępowała na tą drogę. Koniunktura nie zaczyna się ot tak … bum i mamy 10 % wzrostu. PiS nic nie zrobił dla gospodarki więc żadna sztuka że oddał lepszy stan gospodarki, choć teraz już nie jest tak dobrze jak było i tutaj dopatruję się działań (braku działań) PiS. Tusk jest w o tyle złej sytuacji że wszyscy od niego chcą coraz więcej a wzrost maleje. Mamy klasyczny przykład przejedzenia wzrostu gospodarczego. Zamiast zainwestować po prostu go przejedliśmy. Roszczenia zaczęły się za czasów PiS, wtedy gdy nawet nie mówiło się o wyborach. Owszem Tusk również przyłożył do tego rękę ale główną winę ponosi Kaczyński bo to on dał resortom siłowym a nie dał pielęgniarkom. Jak rozpoczęły się rozmowy z pielęgniarkami to odezwały się też inne środowiska. To co dostał Tusk to jest scheda po polityce społecznej PiSu. Tusk faktycznie nakłamał ale oskarżanie Tuska o kłamstwa nie mówiąc nic o 3 milionach mieszkań to jest hipokryzja.

    caleeb dnia 3 marca 2008

  98. “Gdyby państwo nie ingerowało w gospodarkę to wytworzyłoby się kilka wielkich monopolistów i tyle. Poza tym w polskiej gospodarce jest bardzo wiele do zrobienia.”

    Monopole naturalne dotyczą bardzo ograniczonej liczby gałęzi przemysłu. Więc interwencje państwa nie są potrzebne. Już nieraz różni “eksperci” mówili że fuzje sa najlepsze że będzie monopolizacja. I co? Np. na rynku motoryzacyjnym największym producentem została Toyota która z nikim się nie “fuzjowała”…
    Co do “wiele do zrobienia” - boję się aby PO nie zaczeło za dużo “robić” przez co siadzie nam wzrost.
    Boję się że będą chceili obniżyć podatki tylko wizerunkowo a realne podatki pozostaną bez zmian. Nic nam to nie da a tylko skomplikuje przepisy.

    “nie wina sędziów tylko procedur”
    A o powszechnym łapówkarstwie już nie wspomniałeś. O usłużnych sędziach z PRLowskimi życiorysami którzy teraz udają “sprawiedliwych” też nie…
    O źle pojętej solidarności zawodowej - wyrko TK w sprawie notariuszy też nie…
    Procedury to tylko jeden z elementów.
    Polacy nie szanuja sądów i sędziów, adwokatów, prokuratorów, notariuszy bo oni sobie na to sami “zapracowali” swoimi praktykami w III RP.

    “polityka zagraniczna”
    Co się zminiło? Że usłużnie z polecenia USA uznajemy niepodległość Kosowa?

    “Tusk jest w o tyle złej sytuacji że wszyscy od niego chcą coraz więcej…”

    Nic dziwnego że chca skoro sam obiecywał gruszki na wierzbie. Sam powiedział że jak on dojdzie do władzy to “zdynamizuje wzrost” bo za PiS jest za niski…

    “3 miliony mieszkań”

    Są dwa rodzaje kłamst wyborczych:
    - nieszkodliwe
    - szkodliwe

    3 miliony mieszkań własciwie przeszły bez echa. Nie miały wpływu ani na PKB ani na inflacje.
    Były to nieszkodliwe gruszki na wierzbie.

    “Radykalnie podniesiemy płace w budżetówce” to kłamstwo bardzo szkodliwe. Bo zwiększyło presję na wzrost płąc, zwiększyło presję inflacyjną.
    Tusk popisał się skrajną nieodpowiedzialnością.

    A więc jak już politycy muszą kłamać to niech to robią chociaż odpowiedzialnie. Nich ich kłamstwa nie szkodzą wzrostowi gospodarczemu.
    Tusk popisał się skrajną nieodpowiedzialnością… Ale on myślał tylko o zwycięstwie, nieważne czy kosztm wyższej inflacji czy nie.

    Palestrina2005 dnia 3 marca 2008

  99. @Palestrina

    3 mln mieszkań? Nieszkodliwe gruszki na wierzbie? Kończ waść, wstydu oszczędź.

    Pięknie. Zatem gdy PiS kłamie i kradnie, to jest OK, a gdy inni mają choćby drobne nieścisłości - to jest już ooo, mnóstwo za duża obraza i chamstwo, przepraszam - Hamstwo przez samo H! Jesteś HIPOKRYTĄ przez wielkie H. Wolę nie myśleć, jakbyś się darł gdyby to PO wygrało taką obietnicą w 2005.

    Sędziowie z PRL? Kryże, błogosławiony przez PiS. Układ? To, co PiS naPiSdził przez dwa lata - znajomi kró… kaczorka obsadzili wszystkie znane stanowiska, i jeszcze się trzymają. A co do III RP i IV RP - IV RP, ten chorobliwy nacjonalistyczno-ultrakotalicko-socjalistyczny twór nigdy nie powstał, bo trzeba by zmienić konstytucję żeby gadać o zmianie numerka. IV RP jest tym, czym była - chorym urojeniem zakompleksionych “nic-nie-mających”, którzy myślą, że jak dopierd*lą posiadającym jakiekolwiek majątki i wykształcenie, to coś zyskają.

    A lekarze to też hołota, nie? Przeszczepów nie ma nie przez “geniusza” Ziobrę, tylko dlatego, że chirurdzy… no nie wiem, co mogą podchwycić zwolennicy PiSu… o, mam - składają z narządów ofiarę Cthulhu.

    A poziom twoich argumentów… Jest niższy od PiSowych ulotek propagandowych, bo w kółko bełkoczesz jedno i to samo, olewasz zarzuty wobec PiSu i masz typową mentalność Kalego. Ci, co robią te ulotki przynajmniej nie wierzą w te brednie.

    Sorry za napastliwy ton, ale twoja hipokryzja i typowe pierdu-pierdu o Układzie i III RP to za dużo nawet jak na mnie :P Jesteś jak Jackie Chan - nie tyle śmieszysz, co wkurzasz :P

    “A jeśli uważasz, że byłem chamski i opryskliwy, to jeszcze nie wiesz do czego jestem zdolny!” - francuski strażnik z “Graala” :P

    threepwood dnia 3 marca 2008

  100. threepwood,
    Możesz się denerwowac ale faktem jest że obietnica 3 mln mieszkań ani nie zwiększyła inflacji ani nie pogorszyła PKB.

    Natomiast gruszki na wierzbie Tuska (”radykalnie zwiększymy pensje w budżetówce”) to nie “drobna nieścisłość” tylko bardzo konkretne kłamstwo. I na dodatek kłamstwo bardzo szkodliwe - bo zwiększa spiralę żądań płacowych przez co zwiększa inflację.
    A wiec Tusk przez swoje głupie paplanie zadziałał na szkodę naszej gospodarki.
    “radykalnie zwiększymy pensje” to populizm w iście lepperowskim stylu…

    “A lekarze to też hołota, nie?”

    Cóż na podstawie publicznie podanych szacunków Pani minister Kopacz ile pieniedzy idzie w sumie “pod stolem” oraz na podstawie liczby lekarzy w Polsce wyliczyłem że średni lekarz bierze miesięcznie 6 tys. zł “pod stołem” (dwa przestępstwa: łapówkarstwo i oszukiwanie urzędu skarbowego).

    Może to dla Ciebie normalne. Ale jakby nie brali to byłoby na pensje dla nich. A jeszcze budzet miałby więcej gdyby nie było lewych zwolnień i rent (to już miliardy strat rocznie).

    Co do Doktora G. to broniąc go nie zapominaj o nagraniu prezentowaym w programie “Teraz My” - pacjentka wchodzi, wręcza G. kopertę, wychodzi, Doktor G. wyjmuje pieniądze i wywala kopertę.
    W CZechach za łapówkę samorzad lekarski daje kilka lat pozbawienia prawa wykonywania zawodu. W Polsce samorząd lekarski przywraca Doktora G. do pracy. Mimo iż cała Polska widziała jak wziął łapówkę/kopertę z pieniedzmi (dochodzi jeszcze porzestepstwo skarbowe bo nie rozliczył się z tego dochodu przed fiskusem) to samorząd lekarski w imię “solidarności zawodowej” broni łapówkarza. Zupełnie jak Trybunał Konstytucyjny monopolu notariuszy.

    Palestrina2005 dnia 3 marca 2008

  101. Moje! 100 komentarz :P

    Rusek dnia 3 marca 2008

  102. @ Palestrina

    Co do tego, że budżet by nie tracił, gdyby zamiast iść na łapówki kasa by krążyła - zgoda.

    ALE zanim się zaczniesz cieszyć…

    “Może to dla Ciebie normalne.”

    Nie no, fajnie, znowu w/g ciebie popieram łapówkarstwo. Interesujące. Nawet najbardziej toporni ludzie z jakimi miałem do czynienia byli bystrzejsi od ciebie. PISAŁEM JUŻ, że popieram kasy fiskalne w gabinetach lekarskich i walkę z korupcja - a to co robił PiS to były cyrki, a nie walka z patologią (co więcej wprowadzili tyle patologii władzy, ile SLD by nie zrobiło przez 5 kadencji). A WIĘC, KU*WA, NIE WMAWIAJ MI TEGO, CZEGO NIE MÓWIŁEM! TYM BARDZIEJ, że nie dopuszczasz do swojej główki możliwości, że PiS mógł coś spieprzyć albo postępować chamsko i nieetycznie!

    A co do G.: wziął łapówę - wziął łapówę, ok, to jest złe, ALE, KUR*A, nikogo NIE ZABIŁ! A to nam minister 0 wciskał! Więc przestań robić z niego takiego świętoszka!

    “Możesz się denerwować ale faktem jest że obietnica 3 mln mieszkań ani nie zwiększyła inflacji ani nie pogorszyła PKB.”

    KUR*A. K*RRRRWAAAAAA… człowieku, miażdżysz pytę. Kali to przy tobie wzór cnót. Jasne. Nie wpłynęła znacząco na wybory. A to, że uwierzyło X ludzi, którzy “dzięki” PiSiorom dalej dziadują (aaa, czyli jeszcze zamiast gadać powinni spieprzać, czyż nie?) w barakach i 1 pokojowych klitkach (kuchnia + pokój, sracz na korytarzu), a teraz są w dupie to taki szczegół, nie? Czyli można obiecać wszystko, jeśli nie wpłynie na PKB (jedno z najniższych w Unii), tak? No to gratuluję podejścia do życia. I jeszcze pewnie premier ma cię w dupę pocałować, po czym oddać władzę w ręce sPiSku. Jak już ci brakuje argumentów, to przynajmniej nie wciskaj kitu, że popieram różne patologię - bo za to mam ochotę spotkać się z tobą na ubitej ziemi, chociażby do pierwszej krwi…

    threepwood dnia 3 marca 2008

  103. Rusek, threepwood,
    Przekroczyliśmy 100 komentarzy, pora odpocząć :)

    Palestrina2005 dnia 3 marca 2008

  104. @up :D

    Co racja, to racja, pax… do czasu :P

    threepwood dnia 3 marca 2008

  105. threepwood,
    ” to, że uwierzyło X ludzi, którzy “dzięki” PiSiorom dalej dziadują (aaa, czyli jeszcze zamiast gadać powinni spieprzać, czyż nie?) w barakach i 1 pokojowych klitkach (kuchnia + pokój, sracz na korytarzu), ”

    Dzieki PiS?

    Nie, dzięki pół wieku w PRLu i kilkunastu w III RP Michnika, Mazowieckiego, Elektryka i “Magistra” jestesmy tu gdzie jesteśmy.
    A PiS w ciągu dwóch lat dzięki świetnym wskaźnikom gospodarczym wyciągnął Polskę na drogę szybkiego wzrostu…

    Co do 3 mln mieszkań. Przynajmniej ta obietnica nikomu nie zaszkodziła.
    W przeciwieństwie do “radykalnej podwyżki pensji” - lepperowskiej obietnicy Tuska za którą zapłacimy wszyscy - w wyższej inflacji…

    Palestrina2005 dnia 3 marca 2008

  106. No to już na dzisiaj naprawdę koniec… pora odpocząć…

    Palestrina2005 dnia 3 marca 2008

  107. Monopol z każdej strony jest szkodliwy dla gospodarki ORAZ dla klientów. Toyota może i być wielkim producentem ale nie jest monopolistą. Możesz wszak kupić samochód, który nie został wyprodukowany przez Toyotę?? Monopol polega na (dziwię się że muszę Ci to tłumaczyć) tym że inni producenci się nie liczą, że monopolista dyktuje zarówno ceny jak i warunki zakupu. Propagowanie monopolu to krzewienie komuny, gdzie nie było zjawiska konkurencji, gdzie państwo było jedynym producentem. Jak już pisałem (ale chyba nie dotarło) nie grzeje mnie ani ziębi więc porównywanie PO do PiS jako argument jest dla mnie bezużyteczny. Czasami odnoszę wrażenie że bez PO, PiS w ogóle by nie istniał. Piszesz o układzie … mówisz że istniał 50 lat. Takie były rządy. Teraz są inne dzięki ludziom, którzy je dla nas WYWALCZYLI na barykadach a nie w domach popijając kakałko. PO nie jest idealne ale podatek liniowy może się okazać dobrym rozwiązaniem. Potrzebna jest dogłębna analiza a nie że prezydent mówi że zawetuje ustawę nie znając nawet jej treści. Co do gospodarki to pewne działania są konieczne już teraz, PiS był w tym względzie bezradny jak dziecko. PO przynajmniej coś próbuje robić. To jest oczywista wina procedur - mówię o czasie trwania rozpraw. Jeżeli chodzi o korupcję to nie można kogoś skazać na ryja czyli nie może być tak że ktoś tam sobie coś blaknie że ten bierze i ten to od razu należy takiego kogoś skazać i pozbawić prawa wykonania zawodu. Sprawa powinna być rozwiązana tak jak z doktorem G. Łapówkarstwo udowodnione. To że Ty powiesz że biorą to jest z twojej strony tylko pomówienie bo nie masz na to dowodów. Skąd wiesz że biorą ? Bo Kaczyński tak stwierdził ? A skąd on wie? Blaknąć każdy potrafi. A Ty powtarzasz jak bezmyślna papuga. To że w jakiejś sprawie zapadł inny wyrok niż sobie życzyłeś to akurat nie świadczy że są skorumpowani a o tym że albo nie znasz sprawy albo nie znasz prawa.
    “Co się zminiło? Że usłużnie z polecenia USA uznajemy niepodległość Kosowa?” - Typowe dla PiSowców spłaszczenie tematu … czuję się jakbym walił głową w mur. Szkoda dyskutować z kimś do kogo nie dochodzą fakty. Presję na wzrost płac wywołał Kaczyński. Kiedy pielęgniarki zaczęły strajkować? Czy już wtedy Tusk opowiadał o podwyżkach ?? Normalnie to jest typowe dla PiS zmienianie historii dla własnych potrzeb.

    “3 miliony mieszkań własciwie przeszły bez echa. Nie miały wpływu ani na PKB ani na inflacje.
    Były to nieszkodliwe gruszki na wierzbie.” To Ty tak uważasz. 3 miliony mieszkań znacząco wpłynęły na ceny mieszkań. w ciągu krótkiego czasu ceny mieszkań poszybowały w górę… no chyba że to też jest wina Tuska…
    Coś czuję że dyskusja z Tobą nie ma sensu. Zbijam Twoje argumenty ale Ty dalej ich używasz. Nie docierają do Ciebie fakty ani logiczne argumenty. Nie zwykłem rozmawiać ze ścianą.

    caleeb dnia 3 marca 2008

  108. caleeb,
    Niby monopol jest szkodliwy ale ekonomiści są w tej kwestii podzieleni.
    Na pewno szkodliwe są monopole wynikające z powiązań prawo-polityka-gospodarka, tak jak np. monopol Poczty itp.

    Innym rodzajem są monopole wynikające z patentów (np. leki na AIDS których ceny są b. wysokie z powodu ochrony prawnej).
    I tu sprawa jest bardziej skomplikowana.
    Z jednej strony patenty zawyżają ceny z drugiej w USA gdzie jest najsilniejsza ochrona patentowa jest najwięcej wynalazków.
    Czyli gdyby nie było monopoli patentowych firmom nie chciałoby się inwestować w badania i pewnie postęp w leczeniu AIDS byłby wolniejszy… ale nie należy pod płaszczykiem walki z monopolami wszystkim sterować. Bo to co robi UE to paranoja.

    “To Ty tak uważasz. 3 miliony mieszkań znacząco wpłynęły na ceny mieszkań. w ciągu krótkiego czasu ceny mieszkań poszybowały w górę… ”

    Widzę że nie znasz się na mechanizmach ekonomii.
    Jeśli nierealna obietnica “3 milionów mieszkań” miałaby jakiś wpływ na rynkowe ceny mieszkań to by je obniżyła.
    Kaczynski zapowiedział że PiS wybuduje 3 mln mieszkań.
    Gdyby ludzie wzieli te obietnice na poważnie nie kupowaliby mnieszkań po wysokich cenach tylko poczekali na te 3 mln. I ceny by spadły.
    Skoro ludzie wierzyliby że na rynku pojawi sie aż tyle mieszkań nie kupowaliby po tak wysokich cenal.
    Prosta zależność podaż - popyt. Większa podaż = niższa cena.
    Skoro ludzie uwierzyliby Kaczyńskiemu ze będzie bardzo dużo mieszkań na rynku, ceny spadłyby na łeb na szyję.
    Skoro nie spadły, to znaczy że nikt w 3 mln mieszkań nie uwierzył i ludzie kupowali drogo bo wierzyli że jeszcze długo na rynku będzie defictyt mieszkań.

    Co do obietnicy Tuska- widać że budżetówka mu uwierzyła że bedą znaczace podwyżki i teraz