17 dni dziennikarza

19 lutego 2008 – 19:50

Źródło: Dziennik

Jak ustalił Dziennik, w tzw. raporcie Reszki (nowego szefa SKW, opisującego praktyki poprzedniego kierownictwa) można znaleźć kilka niezłych kwiatków. Oficerem kontrwywiadu można było zostać po miesięcznej służbie przygotowawczej i 17-dniowym kursie oficerskim. Niewielkie to odstępstwo od trzyletniej służby i rocznego szkolenia. Podoficerem mógł zostać każdy zaakceptowany przez komisję kandydat, bez względu na wynik testu sprawnościowego i strzelania. Z braku dobrych kandydatów (bo wszyscy z doświadczeniem się nie nadawali z wiadomych powodów), Antoś zatrudniał harcerzy i zaprzyjaźnionych dziennikarzy. Harcerze mieli doświadczenie w podchodach, a prawicowi dziennikarze świetnie nadawali się do działu analiz - w końcu jeśli ktoś pisze do gazety, to i przeczytać potrafi.

Oczywiście Antoni oburzył się na zarzuty:

Wszystkie zarzuty odnoszące się do przecieków pułkownika Reszki są nieprawdziwe, opierają się na wymuszonych zeznaniach przeprowadzonych m.in. nocą, przedstawiają stronniczy obraz (kontrwywiadu - PAP), przedstawiający wizję ludzi z rozwiązanego WSI. Żaden z faktów tam przytaczanych nie jest zgodny z prawdą.

Oczywiście komisja Antoniego nikogo do zeznań nie wzywała, Antoni w życiu nie żądał od nikogo odpowiedzi po zachodzie słońca, a dziennikarza w SKW na oczy nie widział. Najlepszy numer Antkowi wywinął jednak jego patron Jarosław:

Według niego, stosując takie argumenty, jak w raporcie, „można by podtrzymać cały komunistyczny aparat po dziś dzień” mówiąc, że inni kandydaci do służb „to są harcerze, albo dziennikarze”.

Tłumacząc na nasze: w raporcie jest święta prawda, ale przecież nie dało się inaczej.

  1. 14 odpowiedzi na “17 dni dziennikarza”

  2. załosne przygłupy, do wiezienia z nimi omg ile mozna te skorumpowane ryje ogladac, prawo i sprawiedliwosc to najwieksza kompromitacja ze strony polski na cala europe ( juz sama nazwa to kpina ) zakłamane, bezczelne, chamskie debile

    Grompher dnia 19 luty 2008

  3. i jak znam życie to zaraz się okaże, że owszem, szkolenie było siedemnastodniowe, ale tylko dla byłych oficerów wywiadu…

    co jak co, ale kacze przecieki lepsze były, platfusy muszą się jeszcze dużo nauczyć.

    partyzant* dnia 19 luty 2008

  4. to dopiero poczatek wypływu infromacji co sie dzialo za ,,rzadów” tych ciuli. teraz juz sie nie interesuja ludzie dlugami pisu czy wynoszeniem danych lub laptopem gejaszka ziobry bo to juz sa STARE DZIEJE ( czytaj 2 tygodnie w tyl ) k*wa tutaj co 3-dzien jest nowy skandal zwiazany z tymi złodziejami …

    Grompher dnia 19 luty 2008

  5. Zuchy,Antek policmajster zapomnial o Zuchach,istnieje jeszcze bractwo” Ziarno” wmysl przyslowia,takie beda Rzeczypospolite jak…..”i tu nich kazdy doda sobie co mu tam pasuje.A tak powaznie,juz najblizsi koledzy Antka ostrzegali przed nim.

    Valdo dnia 19 luty 2008

  6. Macierewicz nie jest głupi, to człowiek z Misją (tak, przez duże “em”). A wiadomo, że wypełnienie Misji pozwala na wątpliwe zagrywki moralne, logiczne i ekonomiczne w imię wyższego dobra. W myśl zasady “Pie**** w to miasto bombą atomową, ale w imię wyższego dobra, bo trzeba było zabić 5 groźnych terrorystów”… tu: “wzięliśmy niewyszkolonych ludzi, ale w imię wyższego dobra, bo trzeba było szybko zniszczyć komuszy Układ, który w większości składał się (dla niepoznaki) z nie-komunistów”

    threepwood dnia 19 luty 2008

  7. Przeglądałem sobie wywiad z J.Kacz. na pis.org.pl - prowadzący wywiad użył słowa “premier” tylko raz - na początku zwracając się do pana Jarka. O Tusku mówili bez tytułu- ekipa Tuska, rząd Tuska i zawsze później cośtam “nieudolnie”. I skumałem wtedy dlaczego aktualny rząd ma ciągle takie poparcie: bo to nie jest rząd tylko OPOZYCJA RZĄDZĄCA! :) Po porażce Milera SLD schowało go głęboko, zresztą po każdych wyborach nie było zbyt dużo poprzedniego premiera. A tych PiSowców jest więcej niż aktualnie rządzących- a za każdym razem jak się pokazują czołowi działacze IVRP, sprawiają wrażenie jakby dalej rządzili (szczególnie też przez to bliźniacze deja vu) to utrwalają wyborców w przekonaniu że dobrze zrobił odsuwając ich od władzy. Dobra teoria, co?

    ernie dnia 19 luty 2008

  8. Szkolenie podstawowe na zwykłego posterunkowego trwa 9 miesięcy. W końcu na takiego człowieka spada olbrzymia odpowiedzialność w zakresie użycia środków przymusu bezpośredniego czy broni palnej. Taki człowiek musi sobie radzić z samoobroną i obroną innych. Najwyraźniej oficerowie kontrwywiadu mają odpowiedzialność dużo mniejszą i mniejszy zakres obowiązków skoro ich szkolenie trwa krócej.

    el_fuego dnia 19 luty 2008

  9. Szkoda, że Redakcja Sp_Dz tak enigmatycznie pisze o jakowychś “dziennikarzach” zatrudnionych przez Antka w nowej spec-służbie. Przecież to już wszystkie wróbelki ćwierkają, że tych dziennikarzy podsyła Antkowi SZAMAN z Torunia, ze szkółki, gdzie podstawowym przedmiotem jest antysemityzm (”Ty czarownico, sama poddaj się eutanazji”).
    A tu cytat:
    http://www.pardon.pl/artykul/2042/rydzyk_kaczynska_powinna_poddac_sie_eutanazji

    Flogiston dnia 20 luty 2008

  10. Już dawno pisałem - [censored] - tam jest jego miejsce. Z drugiej strony śmierć pod ścianą za zdradę ojczyzny była uważana za zbyt honorową wobec rodzaju zbrodni. Dla takich najczęściej szykowany był nawoskowany sznur.

    Generał Electric dnia 20 luty 2008

  11. @G_E
    Dlaczego ten sznur ma być nawoskowany? Ja tam sznur nasmarowałbym jakąś parzącą substancją, na przykład luizytem, który nie ma utajonego okresu działania, parzy natychmiast!! (Kwas siarkowy mógłby przepalić linę). Albo posadzić pod nim młodego bambusa. Albo zawiesić go za ziobro nad kojcem wygłodniałych lwów i tygrysów. Albo …

    Flogiston dnia 20 luty 2008

  12. Kiedyś słowo CYRK wzbudzało odczucia radosne, teraz niestety kojarzy się z działaniami PIsu. To najprawdziwszy “cyrk na kółkach” z przezabawnym szefostwem. Oby tylko nie wciągali do swoich zabaw całego społeczeństwa. Ktoś musi być poważny i pracować, aby inni mogli się dobrze bawić!

    roza dnia 20 luty 2008

  13. @Flogiston - Nie bądźmy tacy drobiazgowo okrutni. Żeby nie powtórzyła się sytuacja, która miała miejsce przy egzekucji jedengo z lordów za czasów Tudorów. Otóż pechowy lord, długo się wyrywał katu, nie dając sobie ściąć głowy. Zirytowany przedłużającą się egzekucją król, zszedł do skazanego i kata. Król z wyrzutem zapytał wyrywającego się oprawcom lorda: Dlaczego on mu to robi? Czyż nie powinien być wdzieczny za to, że osobiście władca zaszczycił go swoją obecnością na egzekucji? Nieszczęsny lord odowiedział, że to dla niego wielki zaszczyt i honor, ale nie może sie zgodzić na ścięcie brudnym mieczem, ponieważ obawia się zkażenia.
    Tak więc nie żałujmy Antkowi wosku, aby ten nie dostał uczulenia albo co gorsze - odparzeń.

    Generał Electric dnia 20 luty 2008

  14. Swoją drogą, to lepiej nic nie zmieniać, niż zmieniać na gorsze. Bo jaka logika jest w wymienianiu złych na bardzej złych?

    roza dnia 20 luty 2008

  15. Ten nasz Antoś to jednak jest zibnięty facet. Ale to już nie jest śmieszne, to boli, naprawdę.

    spirochete dnia 21 luty 2008

Wyślij komentarz