Mordercza wanna
5 lutego 2008 – 13:58Źródło: Gazeta
Prosty sprzęt łazienkowy, jakim jest wanna, powoli urasta do rangi głównego instrumentu zniszczenia IV RP. Najpierw wanna próbowała zamordować ministra koordynatora służb specjalnych Zbigniewa Wassermanna. Kiedy ten zamach się nie powiódł, inna wanna zaatakowała i z sukcesem zniszczyła służbowego laptopa będącego w posiadaniu szefa Prokuratury Okręgowej w Katowicach nadzorującego śledztwo w sprawie Barbary Blidy. Zaatakowała tak skutecznie, że laptop zniknął z ewidencji prokuratury pozostawiając po sobie tylko rachunek na kwotę 3240 PLN. Prokurator rachunek uiścił, lecz wanny do sądu nie podał - najwyraźniej nie pożąda takiego rozgłosu, jak minister Wassermann. Drodzy czytelnicy, uważajcie na wanny!
27 odpowiedzi na “Mordercza wanna”
http://img138.imageshack.us/img138/6813/efektaxeae2.jpg
Grzesioo dnia 5 luty 2008
Perwersja. Z laptopem w wannie.
lothian dnia 5 luty 2008
U nas wanna ostatnio wyskoczyła z łazienki, wybiegła na ulicę, poturbowała staruszkę i wyrwała jej torebkę, przebiegła przez jezdnię, powodując zderzenie 3 samochodów osobowych i jednej ciężarówki (2 ofiary ciężko ranne), a następnie splądrowała sklep monopolowy i urżnęła się do nieprzytomności. W tym stanie zatrzymali ją funkcjonariusze patrolu Policji. Obecnie wanna trzeźwieje i czeka na zarzuty prokuratorskie w areszcie zapobiegawczym. Przyłączam się do apelu - uważajcie na wanny!!!
quackie dnia 5 luty 2008
A ja wam mówię, że Szatan maczał w tym palce - jeden z tych, które dręczyły Jarosława. Wanna poza tym na pewno była w sekcie:
http://hardkor.wordpress.com/2008/02/04/szatan-i-marketing/
Łysakowski dnia 5 luty 2008
A trzeba teraz sprawdzić, czy ten laptop został zamordowany w zwykłej wannie, czy może dla pewności mordercy zaciągnęli go do Zbigniewa W. i utopili go w tej słynnej wannie z prądem.
Daniel dnia 5 luty 2008
A czy oni nie rozumieją, że istnieją programy do bezpiecznego usuwania danych? Przecież wtedy pewnie nikt by nie robił z tego afery. A tak - laptopy poniszczone, wszędzie o tym głośno, a pewnie i tak z części z nich dane da się odzyskać…
doodge dnia 5 luty 2008
Pocieszające w tym wszystkim, że PiSowcy się kąpią
Tomek dnia 5 luty 2008
Pisowcy i ich podwładni niszczą dowody hurtowo, byle szybciej. Widocznie mają co kasować i mają się czego bać; aż im w portkach gorąco, tak z tym przyspieszyli. Inna sprawa że wcześniej każdy z nich żył w przeświadczeniu, iż PiS wygra wybory w 2007 i będzie można dalej robić wałki w spokoju. A jakie powody wymyslają - gość mial się kąpać z tym laptopem i pracować na nim w wannie. Pomijając fakt, iż tylko skończony KRETYN robiłby coś takiego (to prawie tak jak suszyć włosy suszarką w wannie), kogo on chce nabrać udawaniem, że jest tak zapracowany (i przede wszystkim że coś rzeczywiście robi)?
Dario dnia 5 luty 2008
Tomku - może i PiSowcy się kąpią ale jeszcze nie potrafią zmieniać wody!
Michał dnia 5 luty 2008
Wanna jako agresor… ale nie zwracacie uwagi na biedne ofiary - laptopy. Topione! przypalane! zabijane młotkiem! zrzucane z wysokości! Boże, naprawdę chce mi się płakać nad okrucieństwem przejawianym wobec tych nieszczęsnych urządzeń.
zewsząd i znikąd dnia 5 luty 2008
Niszczyciele laptopów to są duże dzieci pozbawione wyobraźni, ale niestety mające do dyspozycji dość niebezpieczne zabawki.
Kąpieli z laptopem nie komentuję i nie muszę pisać, że takie wytłumaczenie wymaga niesamowitego tupetu.
Mnie w tej sprawie zmroziło to że nikomu w prokuraturze nie przyszło do głowy, żeby zażądać zwrotu zniszczonego sprzętu. Nikt nie zastanowił się czy komputer rzeczywiście został skasowany, a jeśli nie to jakie dane znajdowały się na jego dyskach i jak je można wykorzystać.
Marcin dnia 5 luty 2008
hmm znowu żenada - ci p”osłowie” i ich doradcy nie mają pojęcia, że najłatwiej to podmienić dysk na nowy i byłoby po sprawie - banda kretynów.
Jan Winnicki dnia 6 luty 2008
E, sposób z wanną lepszy. Laptop zniknął z ewidencji prokuratury i nikt już nie jest w stanie odzyskiwać danych z prywatnego sprzętu.
Przepraszam, ale prokuratura nie popełnia błędów Jakobinów i nie wyrzyna własnych. Niech sobie spokojnie odejdą ze stanowiska z laptopem i danymi.
Liberał dnia 6 luty 2008
Oni wcale nie są głupi. Świetnie wiedzą , że ich laptopy zawierały dane , których nie powinno tam być. Wiedzą , że działali poza prawem i boją się rozliczenia. Ciekawe co będzie z prokuratorem od Pani Blidy. Jak teraz wygląda jej odwaga w obliczu śmierci i jego podły , mały strach o własny tyłek???
roza dnia 6 luty 2008
WTF? To już tak żałosnych sztuczek używają? Nikt mi nigdy nie wmówi, że białe jest bia… wrrrróć! Nikt mi nie wmówi, że kombinacja “laptop i wanna z wodą w środku” to coś więcej niż tylko… zbieg okoliczności (niezorientowanych zapraszam do Muzeum)!
threepwood dnia 6 luty 2008
duzo was, sasiadow-gospodarzy …
ale na was tez przyjdzie w koncu czas …
kilogram13 dnia 6 luty 2008
Pewnie oglądał strony dla dorosłych, podniecił się, co nieco się podniosło i wywróciło laptopa.
Autopilot Off dnia 7 luty 2008
Działają w pewnym sensie racjonalnie… gorzej, że po prostu nie potrafią przeprowadzić swoich zamierzeń. I zamiast dyskretnego usunięcia danych wychodzi pośmiewisko na całą Polskę.
zewsząd i znikąd dnia 7 luty 2008
Laptop w wannie? Bez sensu…
Mamoulian dnia 7 luty 2008
takie rzeczy to sie slyszalo w podstawowce gdy ktos nie zrobil pracy domowej… prze pani, tramwaj mi przejechal po plecaku…
fresz dnia 7 luty 2008
Laptop w wannie .. to tak jak kapiel z suszarka - kogos kac moralny meczyl
Deprecha? ciekawe dlaczego nie doszlo do spiecia i szybkiej smierci?
Dlaczego laptop na tym ucierpial (zauwazcie - kolejny wyksztalciuch)? Dlaczego nie wlasciciel wanny? Albo wanna?!
Jasiu dnia 7 luty 2008
nie zabiło proroka, bo zasilacz miał poza wanną - cwaniak…
Agrest dnia 7 luty 2008
A co z Zerem, ktory niedawno się przyznal, że w 2006 podczas przeprowadzki trzymał laptopa z meblami i mu się zgniótl, co zauwazył dopiero po 2 tygodniach (ale zawiadomil o tym teraz)? To nie dość że wyniósł służbowy sprzęt do domu, nie dość że celowo go zniszczył (chyba że jest idiotą, bo tylko taki wozi delikatny sprzęt elektroniczny razem z meblami - co i tak powoduje jego niezdolnośc do pelnienia jakiejkolwiek funkcji państwowej), to jeszcze przyznaje że tam były wazne (a niejawne) dane. Wszystko to mówi spokojnie i luzacko, beztrosko wręcz, jakby nie miał świadomości, że za to coś grozi mu ładny wyrok. A tak w ogóle, kiedy nowy wpis?
Dario dnia 7 luty 2008
Technologia przerosła naszych “władców”. Chyba lepiej byłoby (w ich interesie, a dla naszego zdrowia)gdyby ograniczyli się do pisania na karteluszkach, a potem palenia ich w popielniczkach, jak w starych dobrych filmach z Klossem czy jemu podobnymi.
wehehe dnia 8 luty 2008
Napewno byłoby wtedy mniej strasznie, ale i mniej wesoło. Zawsze miło się pośmiać się z głupszych. Niestety coraz częściej jest to śmiech przez łzy. Czy jest szansa na zakończenie tej groteski??????
roza dnia 9 luty 2008
Ja to myślę że to służby za tym stoją ;)… o ile dobrze pamiętam Ziobro nie potrafi dyktafonu obsługiwać a laptop to już magia prawdopodobnie ;)…
exp dnia 11 luty 2008
Uczeń czarnoksiężnika? Szkoda tylko, że nie kumaty
roza dnia 11 luty 2008