Obsesje
21 stycznia 2008 – 19:24
Źródło: Blog Ryszarda Czarneckiego
Znany i lubiany europoseł Ryszard Czarnecki odkrył, że żyje w państwie policyjnym. Objawia się to tak, że pan poseł jest podsłuchiwany.
Dosłownie w ostatnich dniach 3 razy rozmawiałem telefonicznie z czołowymi postaciami PiS, jednymi z “frontmanów” tej partii, jednymi z “twarzy” tego ugrupowania. Dwa razy dzwoniono do mnie - jeden raz ja dzwoniłem, zawsze było tak samo: na samym początku, po sygnale słyszałem, zamiast rozmówcy… odgłos przewijanej od końca taśmy, z charakterystycznymi odgłosami, które zna każdy, kto kiedykolwiek bawił się choćby magnetofonem reporterskim. Szumy i pluski, trwające kilkadziesiąt sekund, a potem dopiero możliwość normalnej rozmowy.
Tak czytamy i wydaje się nam, że są dwa wyjaśnienia. Albo rozmówcy pana posła nagrywają rozmowy z nim na magnetofon (tzw Mały Michnik albo Gwóźdź Ziobry), albo faktycznie pana posła ktoś podsłuchuje. Nas dla odmiany śledzą - wczoraj na trasie dom - praca naliczyliśmy 27 różnych samochodów jadących za nami…
32 odpowiedzi na “Obsesje”
Profesor Tolkien już dawno wiedział, co sie w Polsce wydarzy!!!!
Trzy stanowiska dla królów ze wsi pod otwartym niebie
Siedem dla kumpli prezydenta w ich kamiennych pałacach (prezydenckich)
Dziewięć dla Porozumienia Centrum, ludzi kasie podległych
Jedno dla Władcy Ciemniaków na malutkim Tronie
W krainie Wolsce, gdzie zaległy Cienie
Jeden, aby Wszystkimi rządzić , Jeden, by wszystkich (swoich) obdarzyć,
Jeden, by w swoim ręku władze zgromadzić i w Ciemnogrodzie związać
W krainie Wolsce, gdzie zaległy Cienie
Olo dnia 21 styczeń 2008
To nie jest żaden podsłuch, jego (Czarneckiego) rozmówcy nagrywają rozmowy, to przecież w PiSie normalna praktyka.
Marek dnia 21 styczeń 2008
Ten burak zupełnie ocipiał. Magnetofon reporterski? Przewijanie taśmy od tyłu? Pluski?
Jakże durnym trzeba być, by takie rzeczy pieprzyć. Myślę, że głupota tego - wstyd mi rzec - krajana, powinna być wyekstrahowana,sproszkowana i jak jad gadów surowcem do produkcji serum antygłupotowym. Bo w przyrodzie najgorsza gadzina jest przydatna do tych celów.
jasneżeja dnia 21 styczeń 2008
telefony cyfrowe (ISDN) generują programowo szum, aby rozmówca nie czuł sie dziwnie:)…cisza jest nietransmitowana przez łącze:) pozdrawiam
informatyk dnia 21 styczeń 2008
Szumy i pluski, brzmi jak srodowisko naturalne kaczek
niebezimienny dnia 21 styczeń 2008
Zostawcie Ryśka w spokoju!! Ten człek w jakiej by partii nie był rozwala je od środka. Spokojnie pozwólmy wykonać mu krecią robotę z PiS.
sirYanek dnia 21 styczeń 2008
no bo jak wiadomo do nagrywania rozmow w XXI wieku uzywa sie dyktafonow reporterskich z taśmą!
pax dnia 21 styczeń 2008
A to ciekawe, że przewijają taśmę dopiero jak się połączą…
JedenPies dnia 21 styczeń 2008
Interesujące iż nagrywając go na taśmę jednocześnie nadają jej odgłos w tło. No i sam fakt że na taśmę a nie na dysk na przykład… może to szpiedzy z przeszłości? O_O
Eurynomos dnia 21 styczeń 2008
Czarnecki nie pierwszy raz gada głupoty tylko po to, by przypomnieć o swoim istnieniu. Jak zwykle udaje swietnie poinformowanego i wielce poruszonego różnymi wydarzeniami. Nie wpadnie jednak do głowy ślizgaczowi jednemu (bo mało kto jest tak śliskim i obrzydliwym kameleonem jak on), że robi z siebie publicznie idiotę, a poza tym wszyscy mają go dość. I gdzieś też go mają.
Dario dnia 21 styczeń 2008
Po co tego cwoka nagrywac, przeciez nikt powaznie do tego co on mowi/robi nie podchodzi
Sparth dnia 21 styczeń 2008
Rysiu Ciemniacki!
Ty błaźnie jeden, to przecież Ziober Cię nagrywa, bo on zawsze swoich kolegów nagrywał!
Flogiston dnia 21 styczeń 2008
Kto w dzisiejszych czasach nagrywa cokolwiek na taśmy magnetyczne… czy toto jest jeszcze dostępne w sklepach ? Poza tym… gdyby go nagrywali to robiliby to tak żeby o tym nie wiedział. Jest jeszcze jedna ewentualność, zaznaczona już wyżej… To posłowie PiS nagrywają swoich rozmówców albo po prostu włącza się automatyczna sekretarka z lat 80. Pan Ryszard pewnie się nie pokapował …
ja dnia 21 styczeń 2008
normalnie szkoda słów
Agrest dnia 21 styczeń 2008
E tam, wszystkie Ryśki to fajne chłopaki.
Liberał dnia 22 styczeń 2008
taa stary numer - dzwoni się najpierw do domu na automatyczną sekretarkę a potem robi rozmowę konferencyjną i dzwoni do “celu” - ale to amatorszczyzna z lat 80….
Jan Winnicki dnia 22 styczeń 2008
Rysiu skoro Cie podsłuchują a Ty o tym wiesz to gadaj takiee gupoty( nic nowego ) żeby całą tą siłe poruszyć w złym kierunku . powiedz że chcesz zamach majowy sprawić i już zaczną aresztować Twoich ” kumpli”. Bo mamm nadzieje że Pan Kamiński dojrzał już do tego że siatke sie rozpracowuje do konca( casus sawickiej ) a nie podaje jej domniemanych pajeczyn na konferencji prasowej . Tak nie robi to nawet to wrogie Cia (jak mawiał tow Wiesław)
jerzy dnia 22 styczeń 2008
Jako usprawiedliwienie dodam, że Rysiek w dzieciństwie miał przyciężkie zabawki.
Generał Electric dnia 22 styczeń 2008
A może parowóz w główkę go trzepnął?
Michał dnia 22 styczeń 2008
Zacytuję kaczą mantrę: uczciwi ludzie nie muszą bać się podsłuchów
wehehe dnia 22 styczeń 2008
Dario wyjąłeś mi to z ust. Nic dodac nic ując.
spirochete dnia 22 styczeń 2008
Back to the Future czy inne Day of the Tentacle się kłania (podróż w czasie). Kto dziś używa taśmy magnetofonowej do nagrania rozmowy/podsłuchu? Ortodoksyjni weterani KGB? Kustosze muzeum elektroniki? Niedopłacone komórki CBA? A może nawet sam OjDyr?
threepwood dnia 22 styczeń 2008
Jeżeli Czarnecki rozmawiał z czołówką PiS, to wcale bym się nie zdziwił gdyby nagrywali go na zwykłą taśmę magnetofonową. Wiadomo, że Jarek jest na bakier ze współczesnością i wiele pomysłów czerpie z PRL - a wtedy były tylko magnetofony…
prixus dnia 22 styczeń 2008
“Jasne Rysiek, dostaniesz legitymację PISu. Skontaktujemy się z tobą. [klik, szzz szzz szzz (odgłos przewijanej taśmy), klik] Jasne Rysiek, dostaniesz legitymację PISu. Skontaktujemy się z tobą…”
lurker dnia 22 styczeń 2008
PiS ROXX !
PiS dnia 22 styczeń 2008
Redakcjo SD!
Poniżej podaję linka:
http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article112485/Prezydent_o_filmie_Poczatek_gorszy_potem_lepiej.html#reqRss
Jest to komentarz prezydenta odnośnie filmu “Katyń” Andrzeja Wajdy. Nieważne czy film jest dobry czy nie (to już każdy indywidualnie powinien ocenić) ale czy wypada by głowa państwa w takim tonie komentowała POLSKI film zasłużonego reżysera?
Redakcji polecam pogrzebać w archiwach, gdyż tuż po premierze prezydent gadał o wiele bardziej “barwnie” na temat tego właśnie filmu (coś o tym, że nic nie było o powstaniu warszawskim, że nie było o poświęceniu Polaków w walce itp).
PS. Jeżeli ta wypowiedź ma zostać wpierw “przefiltrowana” przez moderatora, nie będę miał za złe jeżeli nie znajdzie się w komentarzach.
Pozdrawiam
Kubala dnia 22 styczeń 2008
A ja proponuję newsa z nieco innej bajki, choć dobrze wszystkim znanej:
http://tiny.pl/pzt7
R. dnia 23 styczeń 2008
“Czy ktoś podsłuchuje PiS ? Z tego wynika. Ale dlaczego “ktoś” robi to tak prymitywnie, że nawet dziecko by się zorientowało? Dobre pytanie.”
Cholernie dobre pytanie, panie Czarnecki.
Mamoulian dnia 23 styczeń 2008
A ja myślę że Rysio trafił na usługę “granie na czekanie” - polegająca na zastąpienie sygnału oczekującego dowolnym dźwiękiem i jest to akurat odgłos przewijanego magnetofonu
Ale ten Rysio zacofany hehe
szkoda gadac dnia 23 styczeń 2008
Mnie się przypomina,jak już wieki wieków temu na swoim blogu Rysiu Czarnecki barwnie opisywał,jak to prawie tydzień miał sraczkę w Brukseli i co za tym idzie miał problemy z oddaniem się w pełni pracy?Ktoś coś sobie przypomina te pamiętne wpisy? Może więc Rysiu znów wrócisz do opisywania na swoim blogu swego rozwolnienia ku uciesze gawiedzi?!
wojtek dnia 23 styczeń 2008
Czytaliście komentarze do samego wpisu na blogu?
Zastrzelił mnie ten, który odpowiada na retoryczne pytanie postawione przez Czarneckiego: Dlaczego ktoś go podsłuchuje w tak nieprofesjonalny sposób.
=============
jarek kłamczyński napisał(a):
drogi panie prymitywów podsłuchuje się w sposób prymitywny , to oczywista oczywistość
=============
Ryszard Czarnecki odpisał:
Zawsze Pan taki finezyjny?
scarneck dnia 23 styczeń 2008
Czarnecki nawet, jak dostaje po pysku od tych, ktorym usiłuje wejść w tyłek, uśmiecha się i nie zaprzestaje wchodzenia. Na sam dźwiek jego nazwiska obrzydliwie się robi, zresztą w 100% zasłuzenie.
Dario dnia 24 styczeń 2008