Jak sobie prezydent porządził
19 sty 2008 – 10:02
Źródło: Dziennik
Pełny stenogram spotkania tutaj – powinien przeczytać go każdy, kto chce wyrobić sobie własne zdanie o intencjach obu stron spotkania.
Dzisiejszy Dziennik serwuje nam świetny materiał o tym, jak wyglądała pełna zrozumienia i przyjaznych gestów atmosfera Rady Gabinetowej poświęconej problemom służby zdrowia.
Na dzień dobry pan prezydent postanowił spędzić kilka godzin słuchając szczegółów planowanych zmian w służbie zdrowia, opowiadanych przez osobę, którą sam wywoła do odpowiedzi:
Lech Kaczyński: (…) Przede wszystkim chciałbym się dowiedzieć, jaką państwo widzicie docelową wizję służby zdrowia? (…) Chciałbym poznać szczegółowe mechanizmy uszczelnienia? (…)
Donald Tusk: (…) Chciałbym, żebyśmy możliwie sprawnie obradowali (…) i jeśli Pan Prezydent pozwoli (…) będę pomocny we wskazywaniu ministrów właściwych do odpowiedzi na to pytanie.
Lech Kaczyński: Ale Panie Premierze, ja przy całym szacunku, to jednak Rada Gabinetowa jest posiedzeniem Rady Ministrów pod przewodnictwem prezydenta. Więc pozwoli Pan, że oczywiście zakładając, że Pan może odpowiedzieć na każde pytanie zamiast ministrów, to będę jednak prosił o odpowiedzi konkretnych ministrów. I tutaj Panią Minister Kopacz bym prosił.
Następnie Lech Kaczyński zabrał się strofowania premiera, który próbował brać udział w rozmowie prezydenta z minister Kopacz”
Lech Kaczyński: Dobrze, Panie Premierze. Jednak chciałbym raz jeszcze zwrócić uwagę, że to gremium działa pod przewodnictwem prezydenta i w takim razie proszę bardzo Panią Minister o to, żeby Pani Minister była łaskawa odpowiedzieć na pytanie [...]
Lech Kaczyński: Chwileczkę, Panie Premierze. Ja rozumiem, że Pan jest przyzwyczajony do prowadzenia Rady Ministrów, to rozumiem, natomiast to, ale niech Pan przyjmie, że w tym przypadku (…) przewodniczy prezydent. Nie pamiętam, żeby w tych radach gabinetowych, w których miałem z premierem Marcinkiewiczem, tego rodzaju kłopot występował.
Lech Kaczyński: Panie Premierze, to naprawdę nie jest wiec polityczny. Ja po raz ostatni, tak, ja po raz ostatni udzielam, udzieliłem Panu głosu w trakcie tego posiedzenia. Przykro mi, ale niestety nie potrafi Pan z tego zrezygnować.[...]
Lech Kaczyński: Sekunduję, ja Pani tym razem udzielę głosu, przepraszam bardzo… raz jeszcze z przykrością muszę powtórzyć (…) że Rada Gabinetowa działa pod przewodnictwem prezydenta. Proszę bardzo.
Inną ciekawą manierą prezydenta było zadanie pytania, wysłuchanie odpowiedzi, stwierdzenie, że odpowiedź jest ogólnikowa i przejście do następnego pytania. O ile w ogóle miał tyle cierpliwości, by wysłuchać odpowiedzi w całości. Krótko podsumowując rozmowę w 5 punktach:
1. To ja tu rządzę.
2. Nie macie programu, który potraficie ze szczegółami przedstawić w 2 minuty.
3. To ja tu rządzę.
4. Nie będzie premier ze mną rozmawiał o służbie zdrowia.
5. To ja tu rządzę.
Polacy dziękują prezydentowi za zaangażowanie w rozwiązywanie problemów służby zdrowia.
.com
34 odpowiedzi na “Jak sobie prezydent porządził”
Ech to nadęcie pana prezydenta. Szkoda, że się nie chował na podwórku. Szybko by mu to koledzy wybili z tyłka. A może właśnie dlatego bracia K. bali się wyjść na podwórko?;)
Berg dnia 19 sty 2008 | zablokuj
Piękne podsumowanie :]
mlaskus dnia 19 sty 2008 | zablokuj
Nie można sie dziwować naszemu Panu. W końcu kurduple mają jedna wspólną cechę – kompleks niedowartościowania
@mario dnia 19 sty 2008 | zablokuj
Bo cała ta Rada Gabinetowa była poświęcona jednemu problemowi. Nie, nie naprawy służby zdrowia. Problemowi podbudowania sponiewieranego ego prezydenta. Ja wiem, że każdemu nieszczęśliwemu człowiekowi należy się jakaś pomoc. Ale koszty tej terapii jakie my wszyscy ponosimy, chyba przekraczają granice zdrowego rozsądku.
Slawkas dnia 19 sty 2008 | zablokuj
Daleko mi do sympatii dla braci Kaczynskich i PiSu ale ten tekst poskladaliscie wyjatkowo stronniczo. Dlaczego wycieliscie fragmenty minister Kopacz, ktora sama za bardzo chyba nie wie o czym mowi? Albo premiera operujacego ogolnikami? Pod wzgledem merytorycznym, obie strony wykazaly sie totalna ingnorancja. Jesli natomiast chodzi o bute i chamstwo, to zdecydowanie przoduje prezydent, to prawda….
Hubert dnia 19 sty 2008 | zablokuj
Duplikat pałacowy najbardziej się nadaje do przecinania taśm wraz z klechami.
Teraz będzie przewodniczył delegacji (jak znów nie ulegnie dyspepsji). Dostanie wkrótce klocki Lego i będzie miał zajęcie.
Nie uwłaczając.
vannelle dnia 19 sty 2008 | zablokuj
Muszę przyznać, że coraz bardziej mnie ten kartofel irytuje
medorin dnia 19 sty 2008 | zablokuj
no tak… Panu Prezydentowi dedykuję ofertę, jaką otrzymałem niedawno mailem: „Turn your trouser mouse into a monster schlong!” (takie pigułki, MegaDik albo jakoś tak)
:):)
turtlemock dnia 19 sty 2008 | zablokuj
Nie bardzo rozumiem, dlaczego Donald tłumaczy się bratu mniejszemu. U nas nie ma władzy prezydenckiej, i chwała Bogu. Niech lepiej szuka układu(na Helu)
spirochete dnia 19 sty 2008 | zablokuj
Ja tak mam dość tego człowieka-kaczora, Małego Księcia Toruńskiej Republiki Wyznaniowej Kaczystanu, że tylko pragnąłbym przypomnieć wypowiedzi Lecha Wałęsy. Te o durniu, s-synie i podwójnie małych ludziach – niech to posłuży za komentarz.
threepwood dnia 19 sty 2008 | zablokuj
Widze, ze cenzura szaleje (moj komentarz czeka na zatwierdzenie, a trzy kolejne juz sie pojawily…) . Coz, wychodzi na to, ze ekipa spieprzajdziadu.com nie rozni sie niczym od PiSu i Kaczynskich. Sad but true…
Hubert dnia 19 sty 2008 | zablokuj
Pan prezydent chciał widocznie znowu zameldować bratu wykonanie zadania i tylko po to była urządzona ta hucpa zwana Radą Gabinetową.To tylko jeszcze jedna próba pognębienia Tuska.Komu i po co to potrzebne?
Michał dnia 19 sty 2008 | zablokuj
Hubert, niestety, system antyspamowy wymaga akceptacji niektórych komentarzy, a obsługa serwisu ma życie prywatne i nie siedzi przy klawiaturze 24h/dobę
Załóż konto, wtedy komentarze będą na 100% w czasie rzeczywistym. A przez ostatnie 2 lata może 3 komentarze się nie ukazały i to tylko ze względu na fakt, że zawierały same inwektywy.
A odnosząc się do Twojego stanowiska – jest link do pełnego tekstu, każdy może przeczytać. Nigdy nie próbowaliśmy robić obietywnego serwisu
Ojciec Dyrektor dnia 19 sty 2008 | zablokuj
Hubert… to działa chyba na zasadzie kolejki … te trzy posty najwyraźniej zostały napisane wcześniej i też czekały na zatwierdzenie. Każdy post musi być sprawdzony, czy nie zawiera treści nazistowskich, komunistycznych, pornograficznych i innych niezgodnych z prawem. Jak się ktoś doszukuje wszędzie jakiegoś spisku (tudzież układu) to i wszędzie go znajdzie …
ja dnia 19 sty 2008 | zablokuj
A myślałem że z Leszka jeszcze będą ludzie… Widać to taki sam pieniacz i idiota jak braciszek.
Moralny dnia 19 sty 2008 | zablokuj
ja wiem tylko tyle, ze jezeli zbiera sie Rade Gabinetowa w ‘bardzo waznej sprawie’, to nie ustala sie za pol godziny zaprzysiezenia sedziow. Poza tym, jezeli zadaje sie pytanie i odpowiedz nie jest satysfakcjonujaca, to naturalnym jest DOSZCZEGOLOWIENIE pytania i dopytanie o watpliwe kwestie. Tak sie robi w dyskusji na ‘bardzo wazne tematy’.
Chyba ze chce sie stronie przeciwnej ewidentnie dokopac i pokazac ze jam jest pan i wladca.
No to i sie nam chlopina dowartosciowal.
orko dnia 20 sty 2008 | zablokuj
jak zjawisko biologiczne L odetniemy od zjawiska biologicznego J to trzeba bedzie zjawisku biologicznemu L wlozyc na uszy mp3 playera z nagranym zapetlonym WDECH…WYDECH…WDECH… inaczej sie udusi. dopoki jednak bardziej stukniete zjawisko biologiczne bedzie dyrygowalo zjawiskiem biologicznym mniej rozwinietym bedzie tak jak jest. NIE UWLACZAJAC
oczywiscie
Wildtom dnia 20 sty 2008 | zablokuj
Ojcze Dyrektorze, jako stały czytacz i członek Rodziny Spieprzaj Dziadu chciałbym zauważyć, że… brak linku do rejestracji. Chociaż sama możliwość rejestracji nie jest wyłączona a ja wiem gdzie wejść, by się zarejestrować… to i tak maile nie dochodzą. Sprawdzone kilkukrotnie w sporych odstępstwach czasowych.
To może lepiej by było upubliczniać komentarze od razu a moderować po fakcie.
Liberał dnia 20 sty 2008 | zablokuj
A wracając do tematu, uważam że strasznie trudno musi być stenografować spotkania, na których wypowiada się jaśnie oświecony pan prezydent. Dobrze, że w stenogramie nie uwzględniono „yyyy..” „mmmmm” ani „mlask”, bo zająłby trochę więcej niż te kilka stron.
Czwarus dnia 20 sty 2008 | zablokuj
Czy nie odnieśliście wrażenia, że „Dziennik” poprzez publikację wycinkową, wziął udział manipulacji sprokurowanej przez Jarka i jego otoczenie?
Generał Electric dnia 20 sty 2008 | zablokuj
Rada Ministrów opublikowała zapis dźwiękowy nagrania z Rady Gabinetowej. A na stronę Rady Ministrów jest trudniej teraz wejść niż na nasza-klasa. :/
JedenPies dnia 20 sty 2008 | zablokuj
Liberał: z linkiem do rejestracji pomyślimy. A z moderacji nie możemy zrezygnować, bo ilość spamu przekracza kilkakrotnie ilość zwykłych komentarzy i pod tekstem nie można by się było doszukać normalnych wypowiedzi.
Ojciec Dyrektor dnia 20 sty 2008 | zablokuj
@Czy nie odnieśliście wrażenia, że “Dziennik” poprzez publikację wycinkową, wziął udział manipulacji sprokurowanej przez Jarka i jego otoczenie?
Z pewnoscia dlatego Kancelaria premiera zdecydowala sie udostepnic nagranie (narady zapisuje sie w formie stenogramu i dzwiekowej) narady.
To bylo idealne rozwiazanie.
Nizle teraz „Dziennik” wyglada
Nie mówiac o obu braciach i PiSie… biedaczki ponosza kleske za kleska.
Cegorach dnia 20 sty 2008 | zablokuj
Ojciec, prać ten spam! Polecam Akismet, Sblam lub Spam Karmę 2.x. Akismet jest tworzony przez tych samych ludzi co WP, więc raczej będzie wciąż rozwijany, instalacja banalna. Na pewnym moim anglojęzycznym blogu wyciął blisko 100 tys. komentarzy, tylko nieliczne się przeciskają.
Liberał dnia 20 sty 2008 | zablokuj
Zgadzam się z tym chcieli kurdupla pokazać jako troszczącego się o obywateli i dla tego odpowiednio skroili tekst, żeby przedstawić Tuska i Kopacz jako idiotów.
Piotr dnia 20 sty 2008 | zablokuj
nie ma potrzeby ‘odpowiednio skrajać tekstu’, żeby Tusk i Kopacz wyszli na idiotów. Mało znam ludzi, którzy nie mając nic do powiedzenia, potrafią tak długo gadać
Baśka dnia 21 sty 2008 | zablokuj
Obie strony dały ciala, jednak po prezydencie spodziewalem się czegoś więcej. A tu okazało sie, że zwołał Radę po to, by dowalic Tuskowi, wykpic jego i jego rząd, demonstracyjnie strzelic focha i pociagnąć kryzys dalej, oczywiście nie pomagając ani na jotę. Ja wiem, ze nie chce pomagac rządowi, którego wrogiem jest jego brat, ale tu nie chodzi o jakiś cholerny wyścig ambicji, tylko o rozwiązanie powaznego i palącego problemu. Jesli pan prezydent tego nie rozumie, a tylko czeka na krach w systemie, żeby z satysfakcją dokopac Tuskowi i powiedzieć „A nie mówiłem?”, to chyba nie o takiego męża stanu nam chodziło. Braciszek swego braciszka umie tylko szkodzic i krytykować, a tego nam nie trzeba.
Dario dnia 21 sty 2008 | zablokuj
na tym zdjeciu z Rady krol Mlaskacz I wyglada jakby ciagle puszczal smierdzace baki i zwalal na sasiada. A czasu nie mial bo pewnie musial dymac w Tatry potrzymac Pieronkowi miske z woda swiecona w operacji poswiecenia juz dawno otwartej kolejki gorskiej
Wildtom dnia 21 sty 2008 | zablokuj
widzę że cenzurujecie komentarze, no cóż, ponoć niektórych myślenie boli
Baśka dnia 21 sty 2008 | zablokuj
Ile razy jeszcze będziemy powtarzać, że nie cenzurujemy komentarzy…
@Liberał: tu też Akismet walczy – i czasem coś nadgorliwie zatrzymuje.
Ojciec Dyrektor dnia 21 sty 2008 | zablokuj
Rzeczywiście, obie strony dały ciała. Szanownie nam Panujący, bo jako brakujące ogniwo swojego brata za wszelką cenę chciał dokopać Premierowi i jego ministrom – błąd popełnili Tusk i Kopacz, że od razu nie przeszli do konkretów, a kiedy już minister Kopacz zaczynała się rozkręcać, to ten … Nam Panujący po prostu po chamsku jej przerwał, poczym wygłosił monolog o niczym i zakończył posiedzenie. Premier Tusk popełnił błąd dając się wciągnąć w intrygę i starał się za wszelką cenę coś udowodnić „jadąc” na wątku braku zaufania i poparcia Prezydenta dla Rządu – niepotrzebnie. Powinno być więcej konkretów na dany temat, chociaż jak tu mówić o konkretach, skoro druga strona tak naprawdę nie chce ich usłyszeć! Ech… ile to jeszcze dni…? 1066
zakapior dnia 22 sty 2008 | zablokuj
A czy ktoś spodziewał się po „Der Dzienniku” obiektywizmu? Stara miłośc do kaczek nie rdzewieje. Paradoksalnie, sądze że Karnowskiemu et.cons. odpowiada bardziej sytuacja gdy PISokomuna jest w opozycji – nie muszą pismaki świecić oczami (i spadkiem nakładu o 40%) za nierządy swoich idoli…
wehehe dnia 22 sty 2008 | zablokuj
Dowiadujemy sie ze „Każdy post musi być sprawdzony, czy nie zawiera treści nazistowskich, komunistycznych, pornograficznych i innych niezgodnych z prawem”. Cos slabo z tym sprawdzaniem … Zamieszczacie przeciez cytaty z
Führera Wylupiasteoko i z jego Duplikata (dobra nazwa od Vanelle) tez.
Wituchna dnia 22 sty 2008 | zablokuj
Ale z umieszczeniem Napoleona Bonapartego jako opisu do tego postu przesadziliście ojcze dyrektorze. To jest obraza w stosunku do tego wielkiego cżłowieka on przynajmniej w porównaniu do kurdupla czegoś dokonał a jego dzieło kodeks napoleoński w ten czy inny sposób obowiązuje, prosiłbym uprzejmie o zmianę tego wizerunku na kogoś innego.
Piotr dnia 25 sty 2008 | zablokuj