W stolicy jak w raju
10 stycznia 2008 – 21:51
Proszę Państwa, od dzisiaj żyje się w stolicy lepiej. I to lepiej pod każdym względem. Mosty pojawiają się na Wiśle tak gęsto, że ledwo widać taflę wody. Zespoły drążące kolejne linie metra co chwilę wpadają na siebie ze względu na duże zagęszczenie prac w różnych kierunkach. Z daleka widać piękny stadion nad Wisłą, który czeka na tłumy gości i piłkarzy. Dworzec Centralny pachnie fiołkami. A to wszystko dzięki temu, że Rada Warszawy uchwaliła w czwartek Statut Miasta Stołecznego Warszawy. W wersji jedynie słusznej. Z niezbędną każdemu Warszawiakowi preambułą. Z niezbędnym w każdej prawdziwie polskiej preambule odwołaniem do Boga. A jakże.
My, Radni miasta stołecznego Warszawy, świadomi swej służebnej roli wobec Miasta, [… litościwie pominięta pompatyczność] ufni, że w pracy dla naszego Miasta nie zabraknie nam siły i wytrwałości, których źródłem dla wielu z nas jest wiara w Boga, a dla wszystkich – wiara w głęboki sens publicznej służby…
Panie Boże, daj siłę i wytrwałość nie tylko naszym radnym, ale też wszystkim mieszkańcom Warszawy, bo oni będą jej bardziej potrzebowali, by spokojnym głosem podziękować radnym PO oraz LiD za taką piękną preambułę.
36 odpowiedzi na “W stolicy jak w raju”
zaiste piekna.. szkoda ze nie ma takiego pracotoku jak slowotoku
Bartek dnia 10 styczeń 2008
“Wczas”…
http://piechula.jogger.pl/2007/09/10/fanatyczna-katoliczka-wpisuje-boga-do-statutu-stolicy/
Piechuła dnia 10 styczeń 2008
Dear Piechuła, pisaliśmy o tym 2 miesiące przed Tobą
http://www.spieprzajdziadu.com/2007/07/20/boska-warszawa/
Teraz chcieliśmy tylko zauważyć, że LiD, który miał być lekiem na klerykalność PO, też poparł tę uchwałę…
Ojciec Dyrektor dnia 10 styczeń 2008
Eeeeee tam. Jak każda preambuła - pompatyczna… ale co w niej tak niezwykłego, że zasłużyła na wzmiankę na SD? Że LiD to poparł?
threepwood dnia 10 styczeń 2008
Chodzi pewnie o czas stracony na boje o preambułę. Ja również nie rozumiem tego darcia szat przy ustalaniu treści każdego bezwartościowego wstępu do ważnego dokumentu ale być może nie jestem Polakiem.
A co miał zrobić LiD- przeciągać prace nad statutem o kolejne pół roku. Zresztą Bóg a klerykalność to dwie różne rzeczy.
scarneck dnia 10 styczeń 2008
oczywiście pierwsze zdanie drugiego akapitu powinno kończyć się “?” bo to pytanie retoryczne
scarneck dnia 10 styczeń 2008
Powinien być obowiązywać konstytucyjny zakaz uchwalania preambuł. Tylko politycy od razu by się pożarli czy wpisać go do preambuły konstytucji…
Liberał dnia 10 styczeń 2008
Jako osoba wierzaca mam jeden komentarz: DNO. Statut miasta, to nie miejsce na religijne zachwyty!
LiberalnyKalwin dnia 11 styczeń 2008
Nie napisali przecie jakiego Boga (nie czytałem całości). Każdy może mieć swojego…dobrze w coś wierzyć, bo jest na co zwalać winę wtedy.
MaTT dnia 11 styczeń 2008
szkoda, że nie rozumiecie sensu takiej preambuły…
cLs dnia 11 styczeń 2008
cLs - uświadom nas proszę, jaki wpływ na treść dokumentu opisującego zasady rządzenia miastem ma 15 linijek natchnionej poezji i jak bardzo pomoże w realizacji marzeń mieszkańców…
Ojciec Dyrektor dnia 11 styczeń 2008
A jak jest w preambule do Konstytucji? Zerknijmy:
“…zarówno wierzący w Boga bedącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzące z innych źrodeł…” - nie można było tego po prostu odpowiednio skopiować? Teraz wychodzi że my, ateiści, nie mamy wartości oprocz kodeksu urzędnika, a gdy to nam wypadnie…to Sodoma i Gomora! Po jaki kit takie teksty? Które w dodatku tylko dla tych radnych coś znaczą? Przy okazji niestety widac, że kto wierzył PO i LiD jako tym, co mają odklerykalizowac Polskę, naiwny był. Ja też, gwoli scisłości.
Dario dnia 11 styczeń 2008
Coz…nie mozna sie niczego innego spodziewac po panstwie wyznaniowym …
Jasiu dnia 11 styczeń 2008
Ojcze Dyrektorze - uświadom nas proszę, jaki NEGATYWNY wpływ na treść dokumentu opisującego zasady rządzenia miastem ma 15 linijek natchnionej poezji i jak bardzo MOŻE ZASZKODZIĆ w realizacji marzeń mieszkańców… (bo jeżeli to co napisano w tym dokumencie ani nie pomogło ani nie zaszkodziło, to po co w ogóle o tym pisać?)
Jedynie co można byłoby powiedzieć na obronę autorów tej preambuły to chyba tylko to, że “wiara w Boga” nie jest manifestacją religijności lecz filozofii jaką ta religia niesie (i bynajmniej nie mowa tu o uległości wobec Kościoła).
BTW - odnoszę wrażenie, że Ci którzy nazywają siebie ateistami najczęściej postulują niewiarę w kler, a nie w Boga. Czy to nie jest trochę wypaczone?
Kubala86 dnia 11 styczeń 2008
A słyszał ktoś może niedawną wypowiedź Niesiołowskiego w TVN 24? Stwierdził, że (niestety nie pamiętam dosłownie) etyki w szkołach zamist religii uczyć nie trzeba, bo jaka by to mogła być etyka, jeśli nie chrześcijańska? Przecież to jedyna możliwa etyka. Potem litościwie dodał, że wśród nie chrześcijan również zdarzają się ludzie przyzwoici, i pewnie większość z nich zostanie zbawiona. K****** mnie bierze, jak takich rzeczy słucham. Nigdy więcej nie zagłosuję na PO, chyba, że naprawdę jakichś cudów dokonają. Najlepiej ujął to Russel- “Religia jest obrazą ludzkiej godności”. Nic dodać, nic ująć. Moglibyśmy już zacząć wyrastać z tej ciemnoty.
Breja dnia 11 styczeń 2008
Niedługo tym wszystkim nawiedzonym politykom od lizania czterech liter purpuratom i ich kumplom to języki poodpadają…
Xerxes dnia 11 styczeń 2008
Kubala86: Moim skromnym zdaniem radni miasta Warszawy powinni spędzać czas nad tym, jak zbudować most, metro, jak poprawić bezpieczeństwo i zlikwidować korki. Wielogodzinne dyskusje nad tym, jakie zapisy powinny znaleźć się w preambule, są marnotrawstwem publicznych pieniędzy i czasu. Preambuły nie powinno w ogóle być, bo nie ma żadnego znaczenia. To po pierwsze. A po drugie, jeśli już musieli (po co?), to dodawanie tam Boga, który ma ponoć pomóc w realizacji zadań stojących przed radnymi, jest absurdem. Składając ślubowanie kto chciał dodał “tak mi dopomóż Bóg” i to powinno im wystarczyć. Teraz w oficjalnym dokumencie miasta proszą Boga o pomoc. Przypomina mi się sejmowa msza w intencji deszczu.
Ojciec Dyrektor dnia 11 styczeń 2008
A może pani prezydent HG-W znowu z Duchem Świętym kombinuje?
Michał dnia 11 styczeń 2008
Ojcze Dyrektorze - Po pierwsze: skąd wiesz ile czasu i pieniędzy pochłonęło sporządzenie preambuły (przemilczę fakt, że mowa tu o mniej niż pół kartki A4)? Preambuła na pewno nie ma żadnego znaczenia prócz symbolicznego, związanego z tradycją. Po drugie - jesteś niedokładny w swojej argumentacji. Zacytuję fragment:
“ufni, że w pracy dla naszego Miasta nie zabraknie nam siły i wytrwałości,
których źródłem dla wielu z nas jest wiara w Boga,
a dla wszystkich – wiara w głęboki sens publicznej służby”
Tutaj nikt nie prosi Boga o pomoc lecz jedynie wspominają o swojej wierze.
Dlatego, mimo że cenię wasz serwis, dzisiejszy wpis uznaję za nietrafiony. Prawdziwym powodem do zmartwień związanych z Bogiem może być np. sytuacja kiedy Bóg będzie argumentem w podejmowaniu decyzji przez radnych. W takim przypadku istnieje poważne ryzyko, że radni będą głusi na argumenty innych gdyż ich argument typu “BÓG” jest przecież nieomylny i sprawiedliwy, a cała reszta to poganie i sataniści;)
Kubala86 dnia 11 styczeń 2008
“ale co w niej tak niezwykłego, że zasłużyła na wzmiankę na SD?”
Bo odkąd PO, na którą głosowała chyba większość ze stałych użytkowników SD, wygrała wybory, skrót SD oznacza teraz “Spieprzaj Donaldu”, całe PO nagle stało się “bandą frustratów i katolickich obłąkańców”, a Polskę w 100% czeka los państwa wyznaniowego.
Ludzie, wy głosowaliście przeciwko PiSowi, czy przeciwko Kościołowi? Ja sam jestem niewierzący, ale przekreślanie PO w chwili obecnej to moim zdaniem jakiś dziki antykonformizm..
cooba dnia 11 styczeń 2008
@up
Eeee tam. Ja tam jakoś nie stałem sie “spieprzaj Donaldu”, a raczej tu stale jestem, jako kustosz muzeum IV RP. Nie uważam PO za bandę klerykałów, w przeciwieństwie do przedstawicieli toruńskiego klerykalizmu aka PiS.
threepwood dnia 11 styczeń 2008
Oj nie czepiajmy się. Przecież mogło w tej preambule nie być opcji opt-out, że tak powiem, a jednak nie zakłada ona, że wszyscy jesteśmy katolikami.
A że u nas się spieramy nad preambułami, wstępami, pierdołami, a reszta jest już zdecydowanie mniej istotna, to rzeczywiście smutne.
Marcin dnia 11 styczeń 2008
@Liberał: jesteś mi winien ściereczkę do czyszczenia monitora
Co do natchnionej duchem śniętym to, parafrazując pewien znany utwór: nie powiem nawet, pies ją je…, bo to mezalians byłby dla psa’. Grunt, że dokument uchwalili, chyba nawet nie taki całkiem bezsensowny. A teraz - do przodu! (z opcjonalnym ‘alleluja!’)
Janko Walski dnia 11 styczeń 2008
jak ktos faktycznie wierzy w Boga i taki zapis mu pomoze w pracy to moze jest on w sumie dobry? a jak ktos nie wierzy to co mu przeszkadza? a warszawa po tym jak remonty przeprowadzone przez HGW dobiegaja konca zaczyna w koncu byc powoli, powoli przejezdna wiec az tak nie narzekajmy…
nie jest dobrze, ale jest LEPIEJ niz BYŁO
pax dnia 11 styczeń 2008
A może, po prostu, to była taka zagrywka, żeby łatwiej było uchwalić ten cholerny statut, tak, żeby żaden radny, członek PIS-sekty, nie głosował przeciw bogobojnemu statutowi??
Flogiston dnia 12 styczeń 2008
Flogiston, cytat ze strony urzędu miasta:
“Uchwałę poparło 38 radnych z PO i LiD. Radni PiS wstrzymali się od głosu.”
tak więc poniekąd masz rację, nikt z PiSu nie głosował przeciw:)
Kubala dnia 12 styczeń 2008
http://www.tvn24.pl/-1,1535108,wiadomosc.html
Wildtom dnia 12 styczeń 2008
Rydzyk daje ministrowi posadę
http://biznes.interia.pl/news/rydzyk-daje-ministrowi-posade,1040905
Rodzina jest najważniejsza!!! A jakże by mogło być inaczej
Łukasz dnia 12 styczeń 2008
a slyszeliscie o tym, ze Putra podobno sprywatyzowal sluzbowy laptop ?
zenobia dnia 12 styczeń 2008
heheh dobre okreslenie
ktos z innej opcji by ukradl, w pis to “sprywatyzowanie sluzbowego sprzetu” 
Wildtom dnia 12 styczeń 2008
A co to kogo obchodzi warszawka chyba tylko warszawiakow :/ Dla mnie bezsensu pisac o tym ze wzgledu ze jest to stolica.Nic dziwnego ze warszawe lubia tylk oci co tam mieszkaja :]
Dropek dnia 12 styczeń 2008
http://www.tvn24.pl/-1,1535108,wiadomosc.html:
No to ministerialno-profesorskie pupsko Jana Szyszki miękko wylądowało.
btw, Ojcze Dyrektorze, zadbaj o właściwe wyróżnienie cytatów w elementcie blockquote. Aktualnie nie jest to kursywa (dodaję samodzielnie element i) oraz coś z boku by się przydało, np. zwykły border. Wystarczy dodać na końcu arkusza stylów coś takiego:
Kolor #666 specjalnie dla Ciebie, Ojcze.
Liberał dnia 12 styczeń 2008
@kubala86
“…jedynie wspomonają o swojej wierze”.
Statut Miasta Stołecznego Warszawy to nie deklaracja wiary. W dokumencie “na firmowym papierze” nie ma miejsca na prywatne wpisy typu: “A ja wierzę w Boga” - bo do tego sprowadza sie preambuła.
lothian dnia 13 styczeń 2008
Oj tam, czepiacie się.
Jestem ateistą i jakoś mi to nie przeszkadza.
Bardziej mnie martwi taki dziki antyklerykalizm wśród moich ‘braci w niewierze’ jaki widać tu w komentarzach.
Przed wyborami doskonale wiedzieliście że PO to partia chrześcijańska, a teraz się o to plujecie.
Ja głosowałem na nich z tą świadomością pomimo, że bliżej mi w tej kwestii do LiDu.
Po prostu jest to dla mnie do zaakceptowania dopóki nie zaczną odwalać takich akcji jak poprzednia ekipa.
mlaskus dnia 13 styczeń 2008
Po raz kolejny upierdliwie przypominam że równana dzisiaj z błotem przez PISokomunokatoli HaGieWu, 12 lat temu miała w wyborach prez. poparcie Rydzyka i Radyja. Ktoś powie że od tego czasu Rydz zmienił preferencje. Ale ja przypomnę że bogowie, a Rydz niewątpliwie jest jednym z nich, nie mogą się mylić ani zmieniać zdania…. Co powiedziane, zapisane zostało na wieki i zawsze. A i Opus Dei raczej nie cofnęło poparcia dla swej agentki wpływu….
wehehe dnia 13 styczeń 2008
@wehehe
Jedno słowo - dwójmyślenie
Odsyłam do “Roku 1984″ Orwell’a
mlaskus dnia 13 styczeń 2008