Sukces, sukces i jeszcze raz sukces

7 stycznia 2008 – 11:36

Źródło: Dziennik

Dziennik dotarł do raportu z wewnętrznego śledztwa podsumowującego wynik wyborczy PiS-u. Co ustalili śledczy? Niewłaściwe wykorzystanie wyników badań, niepotrzebne forsowanie tematu walki z korupcją jako głównego motywu kampanii, zła dystrybucja pieniędzy na kampanię przekazywanych do poszczególnych okręgów i rozdzielanych między kandydatów to podobno główne zarzuty. Komu zostaną one postawione? Adam Bielan może być spokojny. Oddajmy głos Adamowi Lipińskiemu, który przewodniczył komisji badającej tę sprawę: “Adam Bielan był szefem sztabu i jeżeli ktoś stawia diagnozę, że przegraliśmy kampanię, to oczywiście za to on odpowiada. […] Po pierwsze jednak to nie on jednoosobowo podejmował decyzję, a po drugie z punktu widzenia wzrostu elektoratu kampanię wygraliśmy, choć uzyskaliśmy gorszy wynik niż PO“.

Podsumowując - popełniliśmy mnóstwo błędów, ale to nie jest niczyja wina, ponieważ mimo tych błędów odnieśliśmy sukces. Pogratulować.

  1. 32 odpowiedzi na “Sukces, sukces i jeszcze raz sukces”

  2. obejsrac się można czytajac co ten PIS-PIC wyczynia.
    A przez tych 2-ch cymbałów to mi kaczka smakowac przestala i zajadam kurczaki

    michał dnia 7 styczeń 2008

  3. życzę w takim razie - z całego serca! - PiS-owi jak najwięcecej takich spektakularnych sukcesów! :)

    rysiek dnia 7 styczeń 2008

  4. Przyznacie są niezamowici…

    Agrest dnia 7 styczeń 2008

  5. oczywista oczywistość:)

    Gajowy Marucha dnia 7 styczeń 2008

  6. No tak, kiedy się okazalo, że trzeba by podjąć zdecydowane kroki i że to ktoś powinien beknąć, szef nagle zrobił sie, o dziwo, wspaniałomyślny i odpuścił winy, notabene swojemu człowiekowi z tzw. Partii Wewnętrznej. Ktoś jeszcze chce polansowac tezę o demokracji, zmianach czy odpowiedzialności w tej partii? Swoją drogą gdyby to byl np. Zalewski, to pojeździliby po nim jak po autostradzie. A tak jak zwykle rozliczenia były i nie ma winnych, nikomu włos z głowy nie spadł. Śmiech na sali.

    Dario dnia 7 styczeń 2008

  7. Bielan próbował w wyborach wykorzystać swoje wątpliwe umiejętności wpływu na całym społeczeństwie. Społeczeństwo nie dało się ogłupić. Teraz ograniczył swe oddziaływanie do Jarosława. Wypaliło…

    Slawkas dnia 7 styczeń 2008

  8. O dziwo ,to,że nic z tego bełkotu nie rozumiem, jakoś mi nie przeszkadza.
    Droga Redakcjo:czy to znaczy,że miałbym się zaPiSać do Partii?
    Proszę o szybką odpowiedź!
    Zdezorientowany.

    qadam dnia 7 styczeń 2008

  9. Dawno temu (we wczesnych *60) “chodził” taki dowcip:
    Otóż dwaj ówcześni przywódcy ,Kennedy i Chruszczow postanowili rostrzygnąć spory pomiędzy ZSRR i USA poprzez bezpośrednią rywalizację w biegu na 1. milę.Wystartowali, biegli jakiś czas łeb w łeb, ale jednak Kennedy młodszy, chudszy wyścig ten wygrał.
    Agencja TASS poinformowała:”W wyścigu pomiędzy ZSRR i USA nasz reprezentant zajął zaszczytne drugie miejsce.Przedstawiciel USA był przeostatni….”

    ryszard dnia 7 styczeń 2008

  10. Qadam - startuj, jest miejsce na stanowisku sekretarza PIS/glownego belkotowego.

    w. dnia 7 styczeń 2008

  11. Tak trzymać!Jeszcze kilka takich “zwycięstw” i podobnych komentarzy a PiS wyląduje na śmietniku,ale nie historii.

    Michał dnia 7 styczeń 2008

  12. droga redakcjo ! przegapiliscie niusa o tym, ze Jarek boi sie podsluchow, ktore pozakladal i teraz nie pamieta gdzie sa, a zli liberalowie moga wykorzystac te podsluchy i nagrywac rozmowy z Alikiem :(

    zenobia dnia 7 styczeń 2008

  13. …que?

    Nie dziwię się. W końcu może i zawalił, ale to jeden z tych, którzy wciąż są w 100% “swoi”. Tego już inaczej niż “żenada” albo “kolesiostwo” nazwać się nie da. Ja myślę, że winni są agenci Układu o pseudonimie “wyborcy”, bo głosowali na PO.

    BTW, czy oni naprawdę uważają wyborców za skończonych idiotów, którzy to kupią? No comments…

    threepwood dnia 7 styczeń 2008

  14. wejdz na wp.pl lub onet.pl, a ujrzysz owych idiotow ;)

    Stolec dnia 7 styczeń 2008

  15. O papierosach nie piszecie, no nie? Aż wstyd, że z PO taka partia liberalna, jak z PiS-u wolnościowa…

    Piechuła dnia 7 styczeń 2008

  16. Co sie czepiasz fajek dobrze robia :) Mniej trujakow jak cha sie truc to neich sie truja sami w domu ;)

    Dropson dnia 7 styczeń 2008

  17. Jezeli komus przeszkadzaja rosnace ceny papierosów niech sie pocieszy, ze placi takie same skladki na ochrone zdrowia jak ci co NIE pala.

    Z reszta to chyba pierwszy raz gdy widze tak glupi argument… lub tak bezczelny - dla wszystkich korzystniej bedzie jak wiecej osób rzuci palenie - dochody z branzy tytoniowej nie równowaza kosztów ponoszonych przez panstwo i podatników.

    Jezeli ktos chce nawolywac do marszu na Sejm bo palaczom nie pasuje placic wiecej za swoja smierc na raty - to niech idzie (co by bylo chyba najbardziej zalosna demonstracja na swiecie), ale mysle, ze dodatkowe skladki by kosztowaly wiecej - ZNACZNIE wiecej.

    Cegorach dnia 7 styczeń 2008

  18. tu nie chodzi o ceny…

    Piechuła dnia 7 styczeń 2008

  19. “zła dystrybucja pieniędzy…” - a tak, tylko w moim mieście stracili 7 tysięcy, bo jeden geniusz narobił sobie broszurek i plakatów poza wyborczych na ich koszt. Jednak przekręty z kasą w tej partii, to standard, więc się pewnie nawet nie dziwią.

    Daniel dnia 7 styczeń 2008

  20. @Piechuła

    W całej Europie wprowadza się zakaz palenia w miejscach publicznych — oczywiście przy lamencie koncernów tytoniowych. Ale to nieuniknione. A moi znajomi z zagranicy robią wielkie oczy, kiedy widzą, że w Polsce puby są wyłącznie zadymione. W Londynie ludzie już grzecznie wyłażą na zewnątrz i w deszczu (w śniegu pewnie też) sobie palą, jak chcą marznąć. I tyle.

    Zakaz palenia publicznego ma taki sam sens jak zakaz publicznego sikania na innych czy ich obsrywania. Pewnie, od jednej kupy zwykle się nie umiera, tylko śmierdzi, choć zdrowa też nie jest. Jeśli ktoś uważa, że palenie ma być dozwolone, to niech udowodni, iż obowiązuje tu inna zasada niż w wypadku obsikiwania go. W obydwu wypadkach chodzi o ochronę wolności osób niepalących czy też nieobsikujących przed palącymi czy też obsikującymi. Liberalną zasadę wolności, którą opisał John Stuart Mill - gorąco polecam “O wolności”. Tak więc zakaz palenia w miejscach publicznych to właśnie 100% liberalizmu, klasycznego liberalizmu.

    obywatelkane1 dnia 7 styczeń 2008

  21. Szczerze pisząc, muszę trochę zganić SD: rozumiem że to robota w czynie społecznym ale jakże to - gdzie komentarze o nowych jakże kulturalnych wypowiedziach “liberała” Pieronka, ksywa “Kwas solny” albo innego Nycza czy Życińskiego? Gdzie o wysłaniu na prowincję towarzysza Brudzińskiego, ksywa “Gazrurką robiony”? Czemu milczenie o powiększaniu przez Kopacz-kę entropii w służbie zdrowia? Albo o antyfajkowej krucjacie Cymańskiego, ulubieńca naszego? O 3467234 obietnicy wyborczej złamanej przez PółTuska nie wspomnę. Ciekawe jak czują się bezpłodni, którym obiecano najpierw refundację zabiegów, a teraz wydymano butelką z mszalnym winem…

    wehehe dnia 7 styczeń 2008

  22. PS. Zenobio - dziś Matka Kurka miał o tym cudowny wpis :D
    PS.2. Kontynuacja “punktowania” naszego PISuara - wkrótce. Sprawiedliwość nierychliwa….

    wehehe dnia 7 styczeń 2008

  23. mlask mlask z nieba trzask . Sukcesy no az milo patrzec :)

    edi dnia 7 styczeń 2008

  24. znowu czarne jest białe i na odwrót

    Łukasz S dnia 7 styczeń 2008

  25. Ludzie !!!! Co z wami dym tytoniowy szkodzi - w Krakowie był zakaz palenia na przystankach i upadł ! Hipkryzja jest twierzdzenie że dym z papierosa cie zabije na miejscu gdzy tymczasem autobus na ktory czekaz kopci na potege a za oknem huta czy inne ustrojstwo robi to samo ! Kolejne Prawe i Sprawiedliwe myslenie …….. A to ze papierosy drozeja - no cóż nalogi kostuja !

    Gawron dnia 8 styczeń 2008

  26. Ale Piechuła nieźle podsumował u siebie powód wzrostu cen fajek - to po prostu chęć zdarcia większej kasy z palacza, który wtedy zaciśnie zęby, a i tak kupi, bo…jest uzależniony. Sam tak miałem jeszcze nie tak dawno temu. A to, że mnie truje ruch uliczny, nie oznacza tego że jeszcze dodatkowo mam się dobijać nikotyną. A zakaz palenia np. w pubach wygoni jaraczy np. do barowych kibli i innych miejsc, gdzie będą ćmić nielegalnie. W sumie co to za problem zrobić dwie oddzielne sale i korytarz między nimi? Juz nie palę i nie lubię jak mi się dmucha w twarz, ale te wszystkie zakazy wyglądają trochę jak nagonka na dużą skalę.

    Dario dnia 8 styczeń 2008

  27. W kwesti fomalnej to nikotyma jest uzywka - a inne skladniki papierosa maja druzgocace dzialanie (substancje smoliste , cjanki wydzielajace sie przy paleniu , tlenek wegla itd.) . Kawa tez zabija gdy sie przyjmie zbyt duza dawke i herbata (teaina moze byc trucizna) ! Czlowiek jak ma szczescie sie rodzi zdrowy a i tak na cos umrze ….

    Gawron dnia 8 styczeń 2008

  28. @Gawron:

    Przecież od jednego papierosa to na pewno nikt nie umrze. Tak samo jak od jednego obsikania. To co, mogę Cię następnym razem obsikać w pubie?

    obywatelkane1 dnia 8 styczeń 2008

  29. Pozwole sobie zauwazyc ze zaczynasz z calym szacunkiem dla Twojego istnienia byc merytorycznie cieki ! Amerykanskie badania ….. (oni o dentce roweroej robia doktorat)

    Gawron dnia 8 styczeń 2008

  30. I tak postawa obiadu ziemniamki,choroby wenerycne (nie wystempoaly w europie przed odkryciem ameryki) a do typowej j uzywki akerykanow sie czepisz ! Popatrz kawa cherbata nie rosnie u nas . A to ze ludzie umieraja - w starorzytnym Egipcie juz bylm starcem i mialbym minimum 8 dzieci ! Cywiliazcja ludzka sie rozwija zyjemy dluzej mamy wiecej przyjembosci a nowotwory (rak) wlasnie z tego pochodzi (glupie DNA czasem sie myli przy namnarzaniu komurek (w naszym DNA znlezli mase wirusow przykleily sie i maja spokojne zycie - bo chyba o to chodzi)

    Gawron dnia 8 styczeń 2008

  31. Występowały, tylko wiedza medyczna jeszcze wtedy nie doszła do takiego poziomu, by je diagnozować i leczyć. Starożytni Egipcjanie też nie mieli kawy ani herbaty, za to opieka medyczna dla tych, co nie byli z klas wyższych, praktycznie nie istniała. Co do nikotyny - silnie uzależnia, powoduje wydzielanie adrenaliny (co z kolei skutkuje zwiększonym ciśnieniem krwi i pulsem - średnio korzystne zwlaszcza dla ludzi mających z tym problem), na dodatek blokuje receptory w układzie nerwowym, a toksycznością dorownuje morfinie. To tak w kwestii formalnej. Fakt, że substancje dodatkowe zawarte w dymie tytoniowym też są szkodliwe, ale myslałem, że każdy zrozumie, że chodzi mi właśnie o to wszystko. Jak widać, myliłem się. Aha, zajrzyj, Gawronie, czasem do słownika, bo twych tekstow nie da się czytać.

    Dario dnia 8 styczeń 2008

  32. Przepraszam za literwoki i bledy ortograficze . Ale opieka medyczna w naszym rozumieniu tych dzialan zaistniala dopiero z koncem XVIII wieku , a darmowosc swiadczen zdrowotnych czy tez system ubezpieczen zaistnial w Nienczech dopiero po ich zjednoczeniu (pierwszy wprowadzil to Krupp).I powedzmy sobie szczerze nigdy nie leczono bliznich jak nie byli potrzebni . A z medycznego punktu widzenia i tak zycie nie jest zdrowe…
    Co zas sie tyczy egipcjan mieli inne nie zdrowe nalogi na przyklad opium (wytwarzane z maku) , kazda cywilizacja ma swe uzywki i my na przestrzeni wiekow nie wiele sie zmienilismy , a takie zakazy prowadza tylko do niepotrzebnych dyskusji . Problem lezy w tym czy nikotyna uznana przez nasze panstwo jest narkotykiem - czy trzeba jej produkcji zakazac (juz widze plantatorow tytoniu pod sejmem i w tedy bedziesz jeczal ze tym ludzia potrzebne wsparcie , a tyton nie urosnie na byle jakiej ziemi to nie rzepak o co tez plakali)? Moze lepiej by bylo w jaskini ciosac krzemienie i siedziec niz miec to co mamy - utopie juz probowali zbudowac i nic nie wyszlo !

    Gawron dnia 8 styczeń 2008

  33. W sumie mocą uzależniającą i toksycznoscią nikotyna bije na głowę większość znanych nam narkotyków, więc czemu by tego nie uznać za proch? Nie jest tak kwalifikowana tylko ze względów kulturowo-tradycyjnych. i pomyslec tylko, że w XVI jakiś francuski kretyn nazwiskiem Nicot zalecał to gówno jako lek. Od niego się wszystko zaczęło…

    Dario dnia 8 styczeń 2008

Wyślij komentarz

jeśli akceptujesz te zasady