Najlepszy laptop na świecie

4 stycznia 2008 – 14:59

Źródło: Gazeta za Polska The Times

Jak wszystkim wiadomo, najlepszym samochodem świata jest samochód służbowy. Podobne twierdzenie może odnosić się służbowego komputera. Pamiętacie wiceministra, którego rodzina, korzystając ze służbowego laptopa i służbowego telefonu surfowała za granicą po internecie tak skutecznie, że wysurfowała kilkadziesiąt tysięcy zł? Otóż ta historia ma ciąg dalszy. Były wiceminister MSWiA Piotr Piętak do dziś nie oddał ministerstwu służbowego laptopa. Sam tłumaczy, że go zwrócił - tylko po czasie: “Powód tego był taki, że jestem ciężko chory i byłem w szpitalu. Poprosiłem mojego asystenta o załatwienie tej sprawy i on to zrobił“. Co na to ministerstwo? Wioletta Paprocka z biura prasowego MSWiA: “Komputer do tej pory do nas nie dotarł. Dziś wyślę oficjalne zapytanie w tej sprawie do pana Piątaka“. Może asystent jeszcze jedzie z komputerem? Albo dane się długo kopiują?

  1. 20 odpowiedzi na “Najlepszy laptop na świecie”

  2. Były wiceminister z czasów PiSu…

    Czyli człowiek, który ze zwrotem głupiego laptopa ma poważne problemy, człowiek, który jest tak niezorganizowany miał zajmować się państwem? Brawa dla koalicji (a teraz głosujcie dalej na BB, no comments).

    threepwood dnia 4 styczeń 2008

  3. Ten Pan ma zamiłowanie do informatyki :) Chłop sie pewnie rozchrował po tym jak doszlo do niego, iz bedzie musiał oddac ponad 70 tysiecy za surfowanie synalka

    sirYanek dnia 4 styczeń 2008

  4. A to ten sam? Zdjęcie soczewek drastycznie pogarsza percepcję wzrokową :)

    No cóż, to tylko pokazuje, jak wielcy Wolacy nami rządzili. Widać długo kopiuje na płytki CD (te małe po 250 megabajtów :) ) to, co nasurfował za 70 tysięcy ;P

    Ręce opadają na widok takich “fachowców” na “właściwych stanowiskach”…

    threepwood dnia 4 styczeń 2008

  5. Ja bym raczej powiedział że dane zbyt długo się kasują…

    Nabulione dnia 4 styczeń 2008

  6. żeby usunąć dane tak żeby nie można ich było odzyskać to trochę czasu potrzeba:)

    DeerHunter dnia 4 styczeń 2008

  7. A może on go sprzedał, by dług spłacić?
    I w ten sposób sprzęt zarobił sam na siebie. :P

    Owsiak powinien go na WOŚPie sprzedać.

    ramzel dnia 4 styczeń 2008

  8. Piętak on czy PĘTAK???

    MaX dnia 4 styczeń 2008

  9. A może sprytny synalek już dawno popchnął kompa na Allegro?

    Gronevelt dnia 4 styczeń 2008

  10. Klasyczny przykład “co państwowe to niczyje”. Przez ok. dwa miesiące “państwowy czyli niczyj” laptop nie pracował tylko był w użytku osoby już postronnej. Pewnie kolejne miesiące poleży w magazynie… a potem już się nie będzie nadawał do użytku.

    Viva el socialismo!

    Liberał dnia 5 styczeń 2008

  11. To w tym ministerstwie taki bajzel że nikt nie wie kto i kiedy musi zwrócić służbowy sprzęt i nie pilnuje tego?

    Michał dnia 5 styczeń 2008

  12. Bo to powinno być tak:
    przestaje gościu być ministrem czy innym urzędnikiem, to powinien przejść się z obiegówką i w ramach zbierania podpisów na obiegówce porozliczać się z różnych sprzętów. Dopóki do kadr nie dostarczy podpisanej kompletnie obiegówki - nie powinien otrzymać odprawy (6 pensji ministerialnych, to nie w ch. dmuchał, nie?). A jeśli tego się nie wprowadzi, to dalej będą takie PĘTAKI zabawiały się w złodziei kieszonkowych. Oj, niski poziom moralny tych ministrów, PISjanistycznych ministrów!

    Flogiston dnia 5 styczeń 2008

  13. Czy mi się zadaje, czy facet próbuje buchnąć sprzęt i zwalić znowu winę na kogoś innego? Ech, juz słów brak, bo jesli tamten wybryk był żenadą, to ten wypada poza skalę ocen.

    Dario dnia 6 styczeń 2008

  14. Panowie, spokojnie. O ile wcześniej pan Piętak dał ciała (bo koszty były, rzecz nie do odkręcenia) to teraz mogło być różnie. Może rzeczywiście leżał w szpitalu, kanarek mu zdechł a żona rodziła…

    Jeśli złapiecie go na kłamstwie to wtedy hola na stwora pisowskiego. Na razie to nie jest próba kradzieży a tylko wielka nieodpowiedzialność z jego strony.

    Moherfucker dnia 6 styczeń 2008

  15. faktycznie biedacta musza marnie zarabiac w tym rzadzie, skoro przecietnego kowalskiego stac na uczciwy zakup laptopa a oni musza kombinowac.
    i jeszcze jedno jest zastanawaijace, jak to sie nagle wszyscy robia ciezko chorzy jak rzeczywistosc przypiera do muru.

    Wildtom dnia 6 styczeń 2008

  16. I nie będzie wolno palić… widać Tusk nie wie, skąd pochodzi słowo “liberalizm” i co oznacza. W końcu liberty to po angielsku…

    http://piechula.jogger.pl/2008/01/06/po-zabroni-palenia/

    Piechuła dnia 6 styczeń 2008

  17. A zwróciliście uwagę na to, iż do tej pory nie oddal forsy, którą wisi za zabawy swej rodzinki w necie?

    Dario dnia 6 styczeń 2008

  18. odda laptop to sie wszyscy tak uciesza ze zapomna o dlugu. a z zakazem palenia sie zgadzam i podpisuje pod nim wszystkimi konczynami. palcie sobie w domu a nie dmuchajcie w pluca niepalacym gdzie popadnie. nam to bardziej szkodzi niz wam :P

    Wildtom dnia 7 styczeń 2008

  19. Ja rowniez zakaz palenia popieram.

    Piechula - liberalizm nie ma nic do rzeczy w sytuacji kiedy mnostwo osob jest narazonych na utrate zdrowia bedaca wynikiem palenia tytoniu nieopodal przez palaczy.

    w. dnia 7 styczeń 2008

  20. tak a nie popieram tego zrozumcie nas palaczy !!! nie jeden z nas chcial zucic ale naług jest silniejszy ja naszczecie nie mam zamiaru zucac fajek mimo tego ze szkodzi to mi i innym

    skarabeusz dnia 17 styczeń 2008

  21. PANIE PAN GOGLE CI POWIE

    KRZYSZTOF PPP dnia 24 maja 2008

Wyślij komentarz

jeśli akceptujesz te zasady