Chrońmy skarby narodowe

3 stycznia 2008 – 15:22

Źródło: Super Express

Każdy kraj ma swoje skarby, które należy za wszelką cenę chronić. W Polsce rolę takiego skarbu pełni była minister spraw zagranicznych, obecnie Szef Kancelarii Prezydenta, Anna Fotyga. Tenże skarb udał się z mężem na urlop narty do Krynicy. I w tejże krynicy, pełnej wszelakich zagrożeń, skarb był chroniony przez dwóch funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu. Funkcjonariusze chronili przed przeciążeniem (nosząc narty), zdarciem zelówek (wożąc po mieście) i tłumami wielbicieli, oblegających panią Fotygę na stoku. Na szczęście profesjonalnie wywiązali się ze swego zadania i pani Fotyga w nienaruszonym stanie wróciła do pracy w Kancelarii. Sprawę skomentował Michał Kamiński, minister w Kancelarii Prezydenta: “Szef Kancelarii to jedna z najważniejszych osób w państwie. W dodatku przepisy są nieubłagane. Ochrona BOR obowiązuje przez 24 godziny. I nieważne, czy ktoś jest w tym czasie w kinie, czy u cioci na imieninach. Tak jest na całym świecie. Nie dopatrywałbym się w tym niczego nagannego“.

  1. 23 odpowiedzi na “Chrońmy skarby narodowe”

  2. Mój pomysł - niech ją postawią w Kancelarii w jakiejś gablocie, za szybą (najlepiej pancerną) i niech ona tam sobie stoi. Na zawsze. Byle tylko na zewnątrz nie wylazła…

    Jacko dnia 3 styczeń 2008

  3. A niech ten nasz skarb siedzi sobie wygodnie i przyzwyczaja się do stołka… upadek będzie boleśniejszy.

    Liberał dnia 3 styczeń 2008

  4. Szkoda, że nie myli samochodu. I nie naśnieżali stoku. Ja rozumiem, ochrona i te sprawy, ale nie dajmy się zwariować… Tym bardziej, że BOR to nie służba jaśnie pana/pani i nie powinien robić tego, co nie należy do zadań ochrony.

    threepwood dnia 3 styczeń 2008

  5. A potem się dziwią, że się ludzie z nich smieją, skoro muszą zareagowac na każdą pierdołę pojawiającą się nawet w tabloidzie i nawet jako zapchajdziura.

    Dario dnia 3 styczeń 2008

  6. Myślicie antypaństwowo. Oprócz Mamy i jakimś cudem zapoznanej obecnej Prezydentowej, P.Ania to jedyna kobieta wobec której Prezio i Prezes nie odczuwają lęku. Więc BOR pośrednio chronił bezpieczeństwo Prezydenta.

    Szacun dnia 3 styczeń 2008

  7. Jakoś to dziwne że u nas oficerów ochrony traktuje się jak lokajów.

    Michał dnia 3 styczeń 2008

  8. 24 godziny na dobę.. to jeśli nasz skarb robi coś w łóżku z mężem, BOR stoi obok?

    pecador dnia 3 styczeń 2008

  9. Jak stoi??? Też leży w łóżku… ;)

    Jacko dnia 3 styczeń 2008

  10. > pecador
    W określonych sytuacjach nie wolno im przebywać w tym samym pomieszczeniu….Mogliby przy takich widokach doznać trwałego rozregulowania podstawowych funkcji męskich, na co nawet wiadro viagry by nie pomogło,a skoro in vitro jest be,to kto robiłby im bobasy? Michaś Kamiński??? Jaro?
    PS. jednocześnie jakby wyjaśnia się kwestia zamówień na pewne niezbędne Kancelaryjno- Prezydenckie środki,takie jak:viagra,testy ciążowe,podpaski oraz inne atrybuty władzy prezydenckiej :-)))

    qadam dnia 3 styczeń 2008

  11. W tym zestawie był chyba też krem do rąk.

    Jacko dnia 3 styczeń 2008

  12. Rozumiem że podpaski były dla Jarka, który w trakcie wizyt u brata lubi przebierać się w koronki i podwiązki :P

    wehehe dnia 3 styczeń 2008

  13. P.S. Z newsów:
    IPN wydał ilustrowaną książkę instruktażową dla gangsterów i masowych zabójców zwaną “podręcznikiem najnowszej historii Polski”. W kierowanej przez UB-kapusia Urbańskiego (Urban PISokomuny?) telewizji będzie propagował ją nasz ulubieniec Wildstein, ksywa “Cienki Bronek”
    Człowiekiem Roku w “Gazecie Wolskiej” został były wandal, obecny następca tow. Dzierżyńskiego, Kamiński Mariusz. Przy okazji organ PISuaru zmieszał z błotem niejakiego Sikorskiego Radka, nagrodzonego tymże tytułem przez tą samą gazetę 2 lata temu. Jak to mówi przysłowie? Fortuna kałem się tuczy! :D

    wehehe dnia 3 styczeń 2008

  14. Ojcze dyrektorze napisz jak po raz kolejny podtopiła Kaczyńskiego Przegląd przebłyski strona siódma pierwszy numer noworoczny

    Piotr dnia 4 styczeń 2008

  15. Tygodnik Znak (nr 11-12/1987)
    Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych urojeń? Polskość to nienormalność - takie skojarzenie nasuwa mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać… Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski - tej ziemi konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem.

    Fruudo dnia 4 styczeń 2008

  16. ta kobita zawsze patrzy w jakis inny wymiar. w zwiazku z tym mam pytanie: czy ona na nartach jedzie tam gdzie patrzy?

    Kungfumiszcz dnia 4 styczeń 2008

  17. a jakies fotki potwierdzajace ?

    zenobia dnia 4 styczeń 2008

  18. hehe fruuudo - niech zgadne…chcesz tym tekstem pokazac ze Tusk jest jak to pisioro-elpeery mawiaja “antypolski” (ciekawe zatem jak nazwac rzady pisiorow)? Otoz wiedz ze w 1987 Polska byla wlasnie ziemia “przegrana”, “brudna” i “biedna”. I to doslownie. Gdybys zrozumial przeslanie wiedzialbys ze wbrew pisowym idolom Tusk jest prawdziwym patriota, ktory (UWAGA) nie NARZUCA innym swojej patriotycznosci co kaczki robia na kazdym kroku. Gosc ktory nie probuje nikomu wciskac ze jest lepszy niz inni - klotnie kto byl bardziej aktywny w opozycji komuny oraz mowienie o tym kto jak sie wychowal zaczely sie od kaczek. Tusk to normalny koles z normalnego podworka ktory nie robi sie z siebie Boga, jak jarek mala kaczka.
    Pomyslalem ze to napisze bo za kazdym razem gdy na wp, onecie itp. widze ze ten tekst ze Znaku wydanego ZA KOMUNY ludzie powtarzaja jako dowod przeciwko patriotycznosci Tuska to zastanawiam sie nad tym skad biora sie tacy idioci bez grama mózgu pod czaszką. Ilez razy mozna tlumaczyc?

    w. dnia 4 styczeń 2008

  19. Pani Fotyga ??? Chodzi pewnie o madam vo-pa czyli DODĘ PANA PREZYDENTA

    wicary dnia 4 styczeń 2008

  20. Cóż, ja ten tekst ze “Znaku” akurat odczytuję jako głęboko patriotyczny. Więc jeśli ktoś go cytuje w zamierzeniu dowalenia Tuskowi to udowadnia że czyta go dosłownie, słowo po słowie, nie rozumiejąc co tam jest tak naprawdę napisane. Jak w tym starym, beznadziejnym, dziecinnym dowcipie: “szedł facet ulicą, na płocie było napisane “dupa”, no to on pogłaskał i potem się dziwił, że mu drzazga weszła.” Potwierdza się zatem wynik badań socjologicznych, mówiący że ponad 60% Wolaków ma problem ze zrozumieniem czytanego tekstu.

    Piotr dnia 5 styczeń 2008

  21. Piotr - dokladnie to mialem na mysli. Rzygam tym tekstem doslownie i w przenosni, a powtarzany w glupkowatych pisowych komentarzach jest nagminnie (10gr od sztuki).

    w. dnia 5 styczeń 2008

  22. Swoją drogą takim jak Fruudo przez myśl nie przejdzie, że wklejanie tego tekstu gdzie popadnie, świadczy tylko i wyłącznie o tym, że cierpią na brak najważniejszego organu. Podpowiem Ci Fruudo, bo sam na to nie wpadniesz choćbyś i 100 lat myślał: chodzi mi o mózg.

    Nonchallance dnia 5 styczeń 2008

  23. A poza tym kto powiedzial, że patriotyzm nie może przybrac formy krytyki? Jeśli ktoś powie “panowie, jest kiepsko, trzeba coś z tym zrobić’, to już nagle jest antypolski i antypatriotyczny? W moim mniemaniu zdecydowanie nie, gdyż udowadnia, że widzi problem, cierpi z tego powodu i mu zależy na jego rozwiązaniu, w odróżnieniu od tych, którym brak tej choćby podstawowej dozy zdrowego rozsądku, dzięki czemu cały czas pławią się radośnie w swym bagienku. Zresztą ja też mam już serdecznie dość tej całej martyrologii, pompatyczności, zadęcia i pieprzenia o byciu ofiarą losu. Rozdrapywanie ran nic nikomu dobrego nie da, zacznijmy coś robić na przyszłość.

    Dario dnia 6 styczeń 2008

  24. zabalsamować i do mauzoleum Lenina!!!!

    salceson dnia 7 styczeń 2008

Wyślij komentarz

jeśli akceptujesz te zasady