Harmonijna polityka zagraniczna
12 grudnia 2007 – 14:19
Źródło: Gazeta, Kancelaria Prezydenta
21 grudnia ograniczenia w ruchu ludności między Polska i innymi krajami układu Schengen zostaną zniesione. Tego dnia premier Tusk spotka sie z kanclerz Niemiec i premierem Czech w okolicach Bogatyni. Prezydent tego samego dnia spotka się z prezydentem Litwy (ponieważ prezydent Ukrainy nie dopisał) w okolicach Budziska, na granicy z Litwą. Czy odległość między oboma imprezami będzie wystarczająca, by panowie nie czuli sie skrępowani nawzajem swoją obecnością? Czy to ciąg dalszy separacji zapoczątkowanej w Lizbonie i Brukseli? Może ustanowimy rotacyjne wirtualne stanowisko “organu reprezentującego Polskę” przy ważnych międzynarodowych okazjach, oddając 45% premierowi, 45% prezydentowi i 10% ministrowi spraw zagranicznych? Trudna ta kohabitacja.
.com
19 odpowiedzi na “Harmonijna polityka zagraniczna”
Najkrótszy wpis na spieprzajdziadu a jaki wymowny
Lama dnia 12 grudnia 2007 | zablokuj
Zabawni kolesie – nabuczeni jak dzieci w piaskownicy – jak jeden w lewo, to drugi w prawo. To nie kohabitacja – to żenada.
Agrest dnia 12 grudnia 2007 | zablokuj
Nie wiem jaka jest ich motywacja ale pomysł bardzo zgrabny i elegancki.
Piszę serio- w ten sposób podkreślamy swoje otwarcie zarówno na wschód jak i na zachód. Gdyby tylko motywy były krystalicznie czyste a między URMem a Pałacem panowała zgoda.
scarneck dnia 12 grudnia 2007 | zablokuj
Stanowczo protestuję przeciwko umieszczaniu głowy Kaczyńskiego w północno-wschodnim rejonie Polski. To mnie obraża.
Ja tam mieszkam
Gdybacz dnia 12 grudnia 2007 | zablokuj
1. Spotkanie w Bogatyni bylo planowane od tygodni – dodatkowo mamy tam szczególna sytuacje z trzema granicami zbiegajacymi w jednym miejscu.
2. W bogatyni spotykaja sie szefowie rzadów – L.Kaczynski takim nie jest.
3. Ukraina nie wchodzi do strefy Schengen.
4. Prezydencka impreza do wyskok wyraznie robiony “na ostatnia chwile” najprawdopodobniej przez jego nieocenionych ministrów w celu wiadomym.
5. Prezydent postanawia kolejny raz osmieszyc swój urzad i pomóc w wyborze za trzy lata I DOBRZE !
Dziekuje (i przepraszam – tak na wszelki wypadek) Panie Prezydencie !!!
Cegorach dnia 12 grudnia 2007 | zablokuj
Focha znowu strzelił, mimo iż jest już dużym chłopcem i powinien sobie zdawać sprawę, że na spotkanie szefów rządu jadą SZEFOWIE RZĄDU, a nie głowy państwa! Czasy, kiedy bojący się latania i spotkań z cudzoziemcami braciszek słał prezydenta tam, gdzie to premier być powinien (potem np. były jaja w Brukseli, bo przy każdym poważniejszym pytaniu Lech odchodził w kąt, łapał za telefon dzwonił do Jarka z pytaniem, co zrobić; nie mówiąc już o tym, że delegacja MSZ miała inne zdanie niż delegacja preza) minęły bezpowrotnie. A sytuacja, kiedy prezydent na siłę chce prowadzic własną politykę zagraniczną, mozliwie różną od tego, co robią Tusk i Sikorski, zakrawa na jakiś szczeniacki wygłup. Dodatkowo Straż Graniczna ma jazdy z powodu powiadomienia ich praktycznie w ostatniej chwili, że prez postanowił sobie zrobić własną imprezkę. Tak, to jest żenada a nie kohabitacja, ale znowu dla Lecha.
Dario dnia 12 grudnia 2007 | zablokuj
Widocznie “spieprzajdziadu” jeszcze nie wie że sprawowanie urzędu Prezydenta RP to nie pokazywanie fochów i meldowanie bratu o wykonaniu zadania.Nie wiem dlaczego nie znalazł się mądry,który objaśniłby jaka jest procedura usunięcia z urzędu takiego nieudacznika.Nie uwłaczając.
Michał dnia 12 grudnia 2007 | zablokuj
A ja sie cieszę. Po co niepotrzebnie straszyć Angelę Merkel.
A swoją drogą, mało kto wie, że Merkel też czasami straszy:
http://hardkor.wordpress.com/2007/08/20/miss-i-dominatrix/
Łysakowski dnia 12 grudnia 2007 | zablokuj
Kohabitacja trudna – owszem i do tego całkiem niepotrzebna. Próby współpracy z Panem Prezydentem na rozsądnych zasadach z góry są skazane na niepowodzenie. Jedyne co można zrobić to przeczekać 1107 dni. Chyba że ktoś wymysli jak go legalnie usunąć…
Jacek dnia 12 grudnia 2007 | zablokuj
Ja piernicze, co za toksyczny kretyn :S
U mnie w robocie za takie fochy to HR na pysk wylal, a ten prosze, prezydent
drd dnia 12 grudnia 2007 | zablokuj
Te fochy stają się po prostu śmieszne. Premier już się w tym połapał i zwyczajnie się nie przejmuje. Robi swoje. Tak trzymać. Kolejny plus dla P.Donalda
roza dnia 12 grudnia 2007 | zablokuj
To nic nie znaczące podrygi smarkaczy spod trzepaka. Dla polityki sensu stricto nie ma to najmniejszego znaczenia. Ja, politolog Wam to mówię.
Piechuła dnia 12 grudnia 2007 | zablokuj
Zaktualizujcie tę wiadomość,premier się o dziwo już dogadał z prezydentem. Brawo panie Donaldu
Krysto dnia 12 grudnia 2007 | zablokuj
Donald z Lechem całkiem nieźle się dogadują, mimo wszystko. Kaczyński mąż czarownicy(wg. Tadeusza R.), jest “tym słabszym” z bliźniaków. strach pomyśleć co by to było gdyby Jaro był prezydentem… Pewnie zaraz po wyborach 21 października wprowadziłby stan wojenny.
Moralny dnia 13 grudnia 2007 | zablokuj
Gdybacz – ale za to południe (gdzie ja mieszkam) jest czerwone
wehehe dnia 13 grudnia 2007 | zablokuj
Witam, szukam prosto w oczy z donaldem tuskiem, robie spot anty-pis jesli ktos ma linka albo na dysku prosze o pomoc Speedy.0.1.2.3.4.5@gmail.com
wojtek dnia 13 grudnia 2007 | zablokuj
To dla tego Litwini wystapili do UE aby zablokowała import drobiu z Polski. Przez kaczora nie chca go widzieć.
felekp dnia 14 grudnia 2007 | zablokuj
Litwini ? z nocnej wracali wycieczki
Pan Prezydent daje rade, bo mu brat pomaga i podpowiada co ma robic
zenobia dnia 14 grudnia 2007 | zablokuj
No i ch… z Litwinami!
wehehe dnia 14 grudnia 2007 | zablokuj