.com


W związku z wydarzeniami z 10 kwietnia 2010 serwis został zamrożony dnia 18 kwietnia 2010 o godzinie 22:00. Zapraszamy do serwisu, który kontynuuje misję. www.DobrePaństwo.org

Iwabradyna

23 lis 2007 – 14:50

Źródła: TVN, TOK FM

Temat tego leku wypłynął kilka dni temu i czas chyba podsumować dotychczasowe doniesienia. Na listę leków refundowanych w ostatniej chwili została wpisana iwabradyna, lekarstwo na dławicę piersiową, produkowane przez firmę Servier. 7 listopada wiceminister zdrowia Bolesław Piecha spotkał się z przedstawicielami firmy Servier w ministerstwie. Kilka godzin po spotkaniu minister Religa podpisał listę leków refundowanych przygotowaną przez Piechę, na której chwilę wcześniej pojawiła się iwabradyna. Piecha w rozmowie z dziennikarzami twierdził, że nie spotykał się z przedstawicielami Servier poza ministerstwem. Kiedy jednak dowiedział się, że był widziany z nimi z restauracji, zaczął plątać się w zeznaniach. Wpisanie leku zarówno Piecha jak i firma Servier uzasadniali wieloma pozytywnymi opiniami specjalistów. Dobrze podsumowali je dziennikarze TOK FM: Towarzystwo Farmako-Ekonomiczne, które zgodnie ze stroną www ministerstwa popierało wprowadzenie leku, pokazuje opinię o treści „Iwabradyna jest lekiem stworzonym wyłącznie do zarabiania pieniędzy”. Polskie Towarzystwo Kardiologiczne wbrew wyjaśnieniom Piechy zaprzecza, by opiniowało lek pozytywnie. Negatywna opinia krajowego konsultanta w dziedzinie chorób wewnętrznych nie została wykorzystana. Profesor Witold Rużyłło, znany polski kardiolog, na którego pozytywną opinię powoływał się Piecha twierdzi, że nigdy na zamówienie ministerstwa zdrowia nie stworzył żadnej opinii dotyczącej iwabradyny.

  1. 25 odpowiedzi na “Iwabradyna”

  2. No i po ptakach.
    Premier Tusk rozwiał już wszystkie wątpliwości ogłaszając wszech i wobec, że Polacy mogą zapomnieć o Karcie Praw Podstawowych.
    Zatem mamy kaczorów ciąg dalszy, z tym, że tym razem będzie to kaczor Donald :)
    Mam nadzieję, że strona będzie się nadal rozwijać rozliczając każdą władzę.
    Obok muzeum IV RP proponuję utworzyć MUZEUM CUDÓW, jestem na 100% pewien, że wkrótce się zapełni. Nie ma się co oszukiwać, że rząd będzie spełniał obietnice wyborcze i nawet małe dzieci wiedzą, że cudów nie ma, a tym bardziej rządów które by się z obietnic wywiązały :)

    be dnia 23 lis 2007 | zablokuj

  3. Nihil novi. I tak niestety będzie dopóki pozotanie rozbudowana biurokracja oraz „tajne” jawne dokumenty, wciąż zamiastane pod dywan.

    Trzeba wymusić jedno – nowelizację ustawy o dostępie do informacji publicznej przewidującą obligatoryjną publikację w internecie wszystkich jawnych dokumentów. Koszt przypuszczam, że będzie niższy od aktualnych kosztów lewizn urzędniczych. To będą złote czasy dziennikarstwa. Ba, chyba nawet dziennikarstwa obywatelskiego. Ach te śledztwa blogerów… ;)

    Moherfucker dnia 23 lis 2007 | zablokuj

  4. Ludzie ja rozumiem, że tropienie układów, sitw etc. tam gdzie ich nie ma jest zaraźliwe, ale może czasami warto pomyśleć nad tym co się pisze? Czy ktokolwiek pokazał listę leków przed spotkaniem bez Iwabradyny?
    Wystarczyło posłuchać wywiadu z Markiem Balickim z 21 listopada w Salonie Politycznym Trójki gdzie wyraźnie powiedział: „- Minister Piecha zaprzeczał wczoraj, że w ostatniej – ma rację. Bo w projekcie, który był dwa tygodnie wcześniej skierowany do tzw. uzgodnień zewnętrznych i konsultacji społecznych iwabradyna była umieszczona.”
    Polecam http://www.polskieradio.pl/trojka/salon/?id=24885
    I mimo wszystko starajcie się weryfikować informacje nim coś umieścicie.

    morti dnia 23 lis 2007 | zablokuj

  5. morti, możesz rozwinąć złożony tok myślenia?

    Przesłaniem artykułu, i artykułów prasowych, jest, że lek został wpisany na listę leków refundowanych:
    - bez rekomendacji pozytywnych, które rzekomo miały być;
    - wbrew rekomendacjom negatywnych (doradzającym nieumieszczanie);

    Podejrzewam, że wszystkim szczerze wisi czy układ jest czy ktoś wolontaryjnie zrobił dobrze producentowi. I każdemu wisi czy Piecha wziął za to działkę czy kłamał bezpłatnie. Działanie niebezpieczenie zbliżyło się do przestępstwa i musi zostać wyjaśnione.

    Moherfucker dnia 23 lis 2007 | zablokuj

  6. Śwwietny opis jak w Polsce kuł się kapitalizm i III RP:
    http://nczas.com/publicystyka/polskie-doswiadczenie-wychodzenie-z-komunizmu/
    Niektóre opisane stosunki aktualne po dziś.

    Moherfucker dnia 23 lis 2007 | zablokuj

  7. Właściwie w tej całej sprawie ciekawa jest tylko jedna rzecz, ale oczywiście żaden lizus, cienias, ugodowiec i frajer z PO, może poza Niesiołowskim, o to wprost nie zapyta: czy Piecha wziął dla siebie czy dla PiS. I tylko tyle.

    Lekarczyk dnia 23 lis 2007 | zablokuj

  8. Nie wydaje się Wam, że trochę za wcześnie na tak mocne oceny? To dopiero początek, a tu już głosy, że ten rząd będzie podobny do kaczego. Nie wiem dlaczego tylko na podstawie jednej zapowiedzi Donaldu Tusku(która niekoniecznie musi być spełniona) na temat Karty Praw Podstawowych, niektórzy widzą już same najczarniejsze scenariusze. Nie jest to moja wymarzona koalicja, ale będę ich oceniał dopiero po czynach, a nie na podstawie expose(którego i tak najczęściej nikt się nie trzyma).

    dexter dnia 23 lis 2007 | zablokuj

  9. Moherfucker no ja nie wiem jak ty to czytałeś. Ale dla mnie pierwszy akapit w całości jest wyssany z palca i tyle, a oto fragmenty:
    „Na listę leków refundowanych w ostatniej chwili została wpisana iwabradyna, (…)chwilę wcześniej pojawiła się iwabradyna.”
    Ja nie twierdzę, że przekrętu nie było, ja tylko twierdzę, że głupawe zarzuty, które można obalić w 5 sekund pozwolą Jarkowi i jego drużynie zrobić kolejnego prześladowanego z pana Piechy i tyle.
    Tym bardziej gdy ktoś streszcza wydarzenia to powinien zadać sobie choć trochę trudu i zamieścić same „konkrety ogólne” a nie podbijać aferę ssaniem niusu.

    morti dnia 23 lis 2007 | zablokuj

  10. morti, czy możesz opisać cały proces? Bo o ile się orientuję, iwabradyna zdążyła z tej listy wylecieć po jej zaprezentowaniu i wróciła w ostatniej chwili. I o tym właśnie piszemy.

    Ojciec Dyrektor dnia 23 lis 2007 | zablokuj

  11. Jednak min.Piecha miał chyba nieczyste sumienie w związku z powyższą sprawą. Nawet jeżeli iwabradyna była na liście wcześniej bez odpowiednich rekomendacji, to stanowiło to naruszenie przyjętych zasad wpisywania na listę. Należy to dokładnie sprawdzić. Wtedy dopiero oceniać.

    roza dnia 23 lis 2007 | zablokuj

  12. Dobra Ojcze Dyrektorze, bo powoli wychodzę na obrońcę Pana Piechy, a nie miałem od początku takiego zamiaru.
    Po prostu dla mnie od czasu słynnego lub czasopisma „ciemny lud” lepiej przyjmuje informacje o dopisaniu czegoś w ostatniej chwili niż informacje o sytuacji gdy kierując się pozamerytorycznymi argumentami ktoś coś umieszcza w normalnym terminie na liście. I taka sytuacja zachodzi także w tym przypadku.
    Naprawdę warto może nie tylko przeczytać zapis rozmowy Karnowskiego z byłym ministrem zdrowia Balickim, ale też jej posłuchać, bo mamy tam zaskok w formie czystej. Wystarcza, że Balicki jednoznacznie obala tezę o dopisaniu tego leku 7 listopada i Karnowski zmieszanym, zaskoczonym głosem pyta dalej o tę sprawę.
    Twoje „o ile się orientuję” fajnie, że się pojawiło ale szkoda, że nie w artykule a dopiero w komentarzu, ale i tak przyjmuję to jako wystarczające przyznanie się do błędu, choć w sumie dość pokrętne w formie.
    Pozdrawiam

    morti dnia 24 lis 2007 | zablokuj

  13. Dla mnie obrzydliwe jesto że Piecha w całej sprawie łże jak pies.Zaklinał się że nie spotkał się z przedstawicielem producenta,a kiedy mu udowodniono gdzie i kiedy takie spotkanie miało miejsce oświadczył że ów przedstawiciel dosiadł się do niego w knajpie.Łaskawie dodał że w związku z tym czuje dyskomfort.Powinien poczuć smak więziennego chleba.Jeżeli platfusy pozwalają na takie numery to już po nich.

    Michał dnia 24 lis 2007 | zablokuj

  14. Najsmutniejsze w tym wszystkim (niezależnie od tego _kiedy_ nieszczęsna iwabradyna weszła na listę) jest to, że być może wszystko odbywa się w taki sposób. A może i nie, może reszta listy leków była przygotowana rzetelnie – ale skoro nie wiemy jak to działa, a znamy jeden przypadek przekrętu, to mamy pełne prawo podejrzewać ich więcej. Więcej „lobbingu”.

    Ma świętą rację Moherfucker – obowiązkowa jawność to jest to, czego nam potrzeba najbardziej! Zdaje mi się, że PO (ustami Tuska) deklarowała „pełną dostępność” etc. Niech to spełnią, a uznam ten rząd za inny od poprzednich.

    kusz dnia 25 lis 2007 | zablokuj

  15. Ach, powiedcie sami, gdybyż przyjąć tak straszliwy i niepojęty model: żadnych refundacji, dopłat, leki idą w detalu po cenach producenta,tyleż płaci pacjent, ale za to zarobki są na poziomie europejskim (czyli 5-10 razy większe niż teraz, zwł. jeżeli chodzi o fizycznych i budżetówkę), dla przewlekłych zaś są np. odrębne ubezpieczenia i odpisy podatkowe. No tak tylko, jak to tak, bez korupcji, układów, tajnych list, kupowania urzędasów i profesorów medycyny? W katolickim kraju? Niemożliwe :D

    wehehe dnia 25 lis 2007 | zablokuj

  16. Według mnie powinien funkcjonować inny system.Refundacja powinna dotyczyć pacjenta.Decydować powinna nie nazwa leku a zamożność chorego.To jest niemożliwe bo żaden urzędas czy przekupny biegły nie zarobi.

    Michał dnia 25 lis 2007 | zablokuj

  17. Znam przypadki, gdzie pacjent musi przyjmować do końca życia bardzo drogi lek produkowany poza Polską za 2,5tys.zł miesięcznie bez refundacji. Przywiezienie jego odpowiednika z innego kraju Europy to ok.450zł. -oczywiście na miesiąc-jest to nieco utrudnione, ale możliwe. Zastąpienie go tanim polskim odpowiednikiem, refundowanym wynosi ok.300zł. miesięcznie plus konieczność łykania 30-60 szt.tabletek dziennie zamiast 2szt.tygodniowo. Powoduje to poważne szkody w funkcjach trawiennych i ogólnie zdrowiu. Wybór pacjenta to indywidualne sprowadzanie dobrego leku tańszego w Niemczech i jeszcze tańszego w Austrii, lub korzystanie z głupiej i szkodzącej refundacji. Niestety nie może On skorzystać z własnego ubezpieczenia zdrowotnego – choćby było bardzo wysokie!!! Czy będzie lepiej? Poczekamy. Zobaczymy.

    roza dnia 25 lis 2007 | zablokuj

  18. Nie może skorzystać tylko dlatego, że nie umieszczono zagranicznego zamiennika na polskiej liście, mimo że znalazły się pieniądze na refundację szkodliwego polskiego leku. Zresztą gdyby lek sprowadzany pojawił się na polskiej liście pewnie byłby równie drogi jak ten za 2.5 tys. Jak to jest możliwe, że pacjent potrafi znalezć tani lek za granicą, a urzędnik państwowy nie?! i dlaczego nie podlegają refundacji drogie leki, które trzeba używać aby żyć?! Po co płacić wysokie ubezpieczenie zdrowotne jeśli w przypadku przewlekłej choroby nie można skorzystać z dopłaty do niezbędnego leku?!

    roza dnia 25 lis 2007 | zablokuj

  19. zajrzyjcie pod podany przeze mnie link i zobaczcie bełkot pisiorow:

    „Są pewne przesłanki, że tam gdzie w grę wchodzą duże pieniądze i koncernom zależy na wpisaniu leków na listę leków refundowanych, może być prowadzona brudna, brutalna kampania” – podkreślił Suski.

    Wesoły Romek dnia 27 lis 2007 | zablokuj

  20. Weźcie się do roboty donaldowe sympatie bo czas płynie i te odliczane dni mogą odwrócić się jak te kije samobije

    Donek dnia 28 lis 2007 | zablokuj

  21. Jeszcze 1121 dni do końca kadencji tego portalu

    Donek dnia 28 lis 2007 | zablokuj

  22. Jeszcze 1121 dni do końca szkalowników i dyletantów

    Donek dnia 28 lis 2007 | zablokuj

  23. Jeszcze 1121 dni do końca tego Quazi – fanklubu

    Donek dnia 28 lis 2007 | zablokuj

  24. Jestem wesoły Donek mam na przedmieściach domek, starą bryczkę, dwa kundelki oraz bidy do cholerki. U -ha!

    Donek dnia 28 lis 2007 | zablokuj

  25. zajrzyjcie pod dywan i zobaczcie bełkot POpaprańców w rozmowie z doktorkami:

    Donek dnia 28 lis 2007 | zablokuj

  1. 1 Trackback(s)

  2. gru 19, 2007: SpieprzajDziadu.com » Blog Archive » Sami święci

Sorry, comments for this entry are closed at this time.