Janek na bezludnej wyspie
13 listopada 2007 – 10:10
Źródło: Rzeczpospolita
Rzeczpospolita donosi, że Donald Tusk ma zamiar zaproponować Janowi Rokicie stanowisko ambasadora. Do spotkania obu polityków może dojść jeszcze w tym tygodniu, tym bardziej że Rokita do soboty ma przebywać w Warszawie. Co na to sam Jan Rokita? Milczy. Z informacji “Rzeczpospolitej” wynika jednak, że o planach lidera PO już słyszał. I z propozycji na razie nie chce skorzystać, choć miał się do niej odnieść życzliwie. My Pana Jana zachęcamy - naszym zdaniem powinna być do bardzo wysunięta placówka. Najlepiej wysunięta na wschód. Tylko niech koniecznie zabierze ze sobą Nelly.
35 odpowiedzi na “Janek na bezludnej wyspie”
Niech nie zabiera Nelly! Każde jej publiczne wystąpienie to przecież genialny materiał na notkę.;)
Berg dnia 13 listopada 2007
Nie, nie! Nelly niech zostanie, bo bez niej umrzemy tutaj z nudów. A Janek niech sobie wypoczywa jak najdalej. Proponuję Nową Zelandię. Dalej już się nie da.
Paweł dnia 13 listopada 2007
No cóż, jaka zadyma była że PiS rozbija rodzinę stawiając małżonków po przeciwnych stronach barykady. A teraz Tusk miałby zrobić to samo? Dyplomata może i doradczyni prezydenta nierówny, ale jak go wyślą to na pewno PiS coś takiego z siebie wyrzuci. Poza tym Nelly musiałaby zrezygnować z mandatu posła (czyli z już drugiej funkcji w tak krótkim czasie) - chyba że się ich na 4 lata faktycznie odseparuje. Nie, niech sobie na 4 lata odpocznie i sPOkornieje…
Dario dnia 13 listopada 2007
O jaka szkoda… To zły pomysł, Nelly tak ładnie kompromituje się na konto obozu wroga. Czyżby obawy, że PIS w końcu zrobi z niej swój atut? Na to bym na ich miejscu nie liczył. W tej pani drzemią niespożyte pokłady beztroskiej kompromitacji. To bomba z opóźnionym zapłonem podłożona w obozie wroga:).
lemkos dnia 13 listopada 2007
Proponuję - atache kulturalny w Mongolii.
Generał Electric dnia 13 listopada 2007
ale dlaczego karac go za zone:p
mqrcin dnia 13 listopada 2007
Najlepiej HĄKĄG, jak mówi poseł Gadzinowski. HĄKĄG, bo posłowie PIS nie wiedzą, gdzie na globusie leży i musieliby pytać Gadzinowskioego, a to pozwoliłoby im trochę spokornieć. HĄKĄG - najlepsza propozycja.
P.S. HĄKĄG - celowo z błędem orto, bo tak śmieszniej.
Flogiston dnia 13 listopada 2007
Nelly musi zostać by dalej kompromitować PIS, chociaż oni i bez niej świetnie sobie radzą..
ciotkamatylda dnia 13 listopada 2007
Przez chwilę poważnie - Rokita jako ambas w Moskwie byłby dobrym rozwiązaniem, chyba że da się namówić Moellera, ale dywagacje bez pokrycia - jestem pewien, że jak długo Nelly w PiS-ie, tak długo Jan Maria nie wróci. A teraz co do Hąkągu: są dalsze miejca niż N.Zel.: dla przykładu Samoa Zach., Król.Tonga, że nie wspomnę o Rapa Nui, Juan Fernandez, czy Pitcairn,chociaż tę ostatnią lokację proponowałbym na miejsce wypoczynku dla lokatora Pałacu gdy naród powie “to my już panu dziękujemy…”
Flybylot2 dnia 13 listopada 2007
@Flybylot2
” … dla lokatora Pałacu gdy naród powie “to my już panu dziękujemy…””
Obawiam się, że naród nie będzie aż tak grzeczny jak Ty i raczej powie: “spieprzaj dziadu!!” - bo tylko to dziad może zrozumieć.
Flogiston dnia 13 listopada 2007
Nikt tutaj nie zauważył,że odsunięcie Jana “Marii” Władysława od mediów przyniosło PO jedynie wzrost poparcia. Cała ta rodzina jest jakby “trochę nie tego…” Co się Janek w mediach pokazał,to większość normalnych ludzi miała odruch wymiotny.Podobnie dzieje się i teraz:Szalona Kapelusznica bredzi jak pacjentka psychiatryka,ale to mnie już nie martwi-każdy kompromituje się na swój własny rachunek.
…co do niegdysiejszego najbardziej seksownego polityka pewnych czasów: niewykluczone,że gdzieś go wyślą,żeby nie bruździł w kraju.
qadam dnia 13 listopada 2007
Ej no co wy! Jan Maria Rokita to jeden z tych kilku ludzi (obok Tuska, Billa Gatesa, George W. Bush’a i Jezusa), o którym nic złego powiedzieć nie można.
Kiedy go żona zabiła to normalnie chciałem płakać…
Phaet dnia 13 listopada 2007
A bruździ? Jan Maria? Przecież miał wrocić do polityki jako Ten, Którego Chcą Wszyscy…a tu ani widu, ani słychu! Sam biję się w piersi że lansowałem scenariusz o jego genialności, według którego popchnął Nelly do prezydenta, bo : 1)tak chciała iść to masz, babo, ośmieszaj się, zaraz wrócisz skarcona (i tu plan walnął bo niestety weszła - bez tego, kto wie…); 2)pozwalało mu się to odsunąć od konfliktu w PO, wyciszyć i przemysleć wiele spraw; 3)PiS stawiając żonę PO-wca przeciw PO pokazał jeszcze raz, tym bardziej dobitnie, jak “wysokimi” normami moralnymi się kieruje, a potem wróci w chwale, rozchwytywany, każąc przegranej żonce siedzieć w domu i nie pchać się nigdy więcej w politykę. I co? NIC! CISZA!! ZAGINĄŁ BEZ WIEŚCI!!! A z drugiej strony aż tak bardzo mi go nie brakuje…
Dario dnia 13 listopada 2007
Jest sobie taka wulkaniczna wysepka na Atlantyku, Tristan da Cunha - miejsce najbardziej na świecie oddalone od innego skrawka lądu, do Afryki chyba ze 2000 km… Ale to chyba nie jest niepodległy kraj, tylko jakaś “posiadłość zamorska” Portugalii; w zasadzie nie pamiętam… Bo to by było dobre miejsce dla Rokity.

A Nelly nie kompromituje się tylko na swój rachunek, w końcu to zacznie rzutować i na PiS - teraz wstępuje do PiS-u, ma coraz mocniejszą pozycję, brawo Nelly. Czyżby to faktycznie była agentka Platformy, mająca ośmieszyć PiS?
zewsząd i znikąd dnia 13 listopada 2007
Nie, nie wierzę by ktoś tak wspaniale mógł grać ideową pismejkerkę i jednocześnie być po drugiej stronie. Zwłaszcza po tym jak strzeliła Platformie samobója mówiąc tuż przed wyborami w 2205, że PO nie jest gotowa do rządzenia. Teraz powiedziała coś łudząco podobnego i co? PiS dostał baty. W moim mniemaniu jeśli ona rzeczywiście tylko udaje oddaną i chaotycznie - nieudolną, gratuluję geniuszu artystycznego i inteligencji, bo po prostu takiego majstersztyku nie widziałem, aby wszyscy się nabrali. Z drugiej strony prawdziwi geniusze nie strzelają własnej prawdziwej ekipie tak perfidnych samobói, jak choćby wspomniany na początku. A nie wierzę, by był to “wypadek przy pracy”. Wniosek? Ta kobieta nie udaje. ONA TAKA JEST.
Dario dnia 13 listopada 2007
Tu zdrajcy wasz herrr wódz.
Bijcie pokłony póki was nie sprzedał!
http://www.wrzuta.pl/obraz/aZOltpaqBE/tusk
Inka dnia 13 listopada 2007
@ Inka
Skup się z łaski swojej na biciu pokłonów Jarkowi, SAMOZWAŃCZEMU spadkobiercy” marszałka Piłsudskiego, temu z którym dzieci na podwórku nie chciały się nawet bawić. Lata minęły, a bawić się z nim nie chce większość Polaków i nic to, że zamiast na Kasztance ten wielki patriota porusza się na kocie Aliku, bo jak to się mówi: właściwy człowiek na właściwym grzbiecie…
eXter dnia 13 listopada 2007
Proponuje by SD zrobiło konkurs na najlepszą minę Jarka lub jego kolegów z paktu stabilizacyjnego
Używamy tego:
http://www.miniclip.com/games/putty-face/en/
Mój Jarek (zaraz po ogłoszeniu wyniku wyborów):
http://img122.imageshack.us/img122/1434/kaczkakh9.jpg
Piechuła dnia 13 listopada 2007
Czy ktoś kupował w sklepiej spieprzaj dziadu komiks? Czekam od pol roku na komiks, nie skutkują mejle wysylane ze strony, mejle wysylane z poczty elektronicznej, wyslalam list polecony - zero odzewu. Czy ktoś się w koncu ze mną skontaktuje???
Alina dnia 13 listopada 2007
po odejściu Nelly z PO do PiS-u gwałtownie wzrósł poziom inteligencji w obu partiach;]
POzdrawiam
Jakub dnia 13 listopada 2007
Może z tą placówką dla Jana Marii to niezły pomysł. Zdaje się ,że Nelly była w dzieciństwie wywieziona wgłąb Kraju Rad - do Kazachstanu , czy gdzieś w sąsiedztwie. Zna ten język lepiej niż polski. Pewnie PIS też byłby chętny ją oddelegować. Myślę że tam dla kobiet mogłaby zrobić wiele więcej niż tutaj. Z góry gratuluję posady i światowej kariery!
roza dnia 13 listopada 2007
Do pawla
EE ja mieszkam w nowej zelandii - nie chce Nelly tutaj. to zbyt piekny kraj
J dnia 13 listopada 2007
Janie..! Ja też nie
wehehe dnia 13 listopada 2007
http://img122.imageshack.us/img122/1434/kaczkakh9.jpg
Piechuła, to jest świetne
Jakub:
“po odejściu Nelly z PO do PiS-u gwałtownie wzrósł poziom inteligencji w obu partiach;]
POzdrawiam”
Buahahahahaha
Krysto dnia 13 listopada 2007
http://www.miniclip.com/games/putty-face/en/?24195&64313
guess who?:)
podpowiem że ma palindromowe imię…
Dario dnia 14 listopada 2007
zarąbisty jest ten program
http://www.miniclip.com/games/putty-face/en/?24657&21460
zrobiłem z Gosia Wałujewa:D
Dario dnia 14 listopada 2007
no i wydalo sie Nelly rozszyfrowale niecne plany PO
otoz Janek zostaje ambasadorem tylko w jednym celu aby ich wspanialy zwiazek sie rozpadl
nie dobry pan premier dazy do rozbicia malzenstwa
http://fakty.interia.pl/raport/nowy_rzad/news/w-po-chca-by-nasz-zwiazek-sie-rozpadl,1010291
tu artykul z interi
mqrcin dnia 14 listopada 2007
Jasiu Marysia powinien za żoną podążyć do PiS.Przecież to mistrz świata w rozpieprzaniu wszystkiego co się jeszcze jakoś kupy trzyma.Platforma wypłynęła bo wysiedli z niej Rokitowie i niech tak zostanie.
Michał dnia 14 listopada 2007
Co, Janek w PiS? Nieee, on chyba ma jeszcze jakąś godność. Może i byl trochę dziwny, ale przynajmniej nie bełkotał szaleńczo jak żonka. Ona pasuje do PiS idealnie. On jest po prostu zbyt wyważony.
Dario dnia 14 listopada 2007
a PiS zapodal w sejmie nowy tekst
REALNA OPOZYCJA
czyli ta wiekszosc stanowiaca mniejszosc 
gekon dnia 14 listopada 2007
Dobrym miejscem dla tego jizzbaga byłaby ambasada na terenie Arktyki. Należałoby go tam zrzucić i sprawdzić, czy będzie potrafił zbudować ją sobie sam - skoro chce być premierem, powinien być w stanie wznieść chociaż domek ze śniegu.
Ławrientij Beria dnia 14 listopada 2007
Wystarczy Nowa Zelandia
Azrael dnia 15 listopada 2007
Moim zdaniem niech Jaś Marysia trzyma się na razie z dala od życia publicznego. Niech sobie przemysli pare spraw, m.in. to, z jaką formacją chce trzymać. Potem można by mu zaoferować miejsce z listy PO na radnego przy następnych wyborach samorządowych w Krakowie. Ale nie teraz. Patrząc na poczynania Szalonej Kapelusznicy mam wrażenie, iż całej tej “diabelskiej” rodzince należy zaaplikować dłuższe odstawienie życia publicznego w Polsce.
Dario dnia 15 listopada 2007
po Krakowie chodzi para, ona jedza, on ofiara
bardzo mi sie podoba ta rymowanka
gekon dnia 15 listopada 2007
Trochę mi żal pana Jana, ale sam wybrał. Dał szansę swojej połowicy. Może już miał dosyć jej gadania w domu? Nie wiem tylko jak wytrzyma ten cały wstyd, który Ona mu przynosi.
Może spłonie!
roza dnia 16 listopada 2007