Jeszcze o przeprosinach
31 października 2007 – 13:23We wtorek w ‘Kropce nad i” Donald Tusk przeprosił Pana Prezydenta Lecha slowami “Jeśli panu prezydentowi do nawiązania współpracy ze mną i z partią, która wygrała wybory, potrzebne jest słowo “przepraszam”, mówię: przepraszam“. Niektórzy działacze PiS, poproszeni o komentarz, z rozpędu i przyzwyczajenia zaczęli ujadać w swoim stylu.
Marek Kuchciński: “Gdyby były normalnie wypowiedziane, w naturalnych okolicznościach, być może by nas zadowoliły. Ale to było w najwyższym stopniu nieszczere i pod przymusem opinii publicznej. To przykład arogancji Tuska wobec prezydenta i innych władz, arogancji i bezczelności, którą PO bardzo często pokazywało w kampanii wyborczej.”
Joachim Brudziński: “Wymuszone, wymiętolone „przepraszam”. Dobrze, że padło, ale z drugiej strony pokazuje charakter człowieka, zacietrzewionego i ogarniętego taką jedną wielką potrzebą niczym nieuzasadnionej agresji. Tak odczytuję Tuska i to jego „przepraszam”. Ani mnie w tej chwili grzeje, ani ziębi.”
Tymczasem kilka godzin później Michał Kamiński oznajmił w imieniu prezydenta, iż prezydent przeprosiny “uznaje za krok w dobrym kierunku“. Dodał też “Tusk uznał, że nie zachowywał się w porządku i pan prezydent przyjął to z zadowoleniem.”
Czy teraz Brudziński i Kuchciński będą przepraszać za wyskakiwanie przed szereg i zła interpretacje wytycznych z centrali?
32 odpowiedzi na “Jeszcze o przeprosinach”
jakis uklad zaklocil sygnaly plynace od prezydenta swojego brata i wszystkich pisiorow a jego wiernymi wasalami. Mowcie co chcecie, ja twierdze ze Lechu na 100% zmieni sie w marionetke potrzasana z tylniego siedzenia przez swojego bro.
btw. zapomnieliscie o komentarzu Super - Putry
Wildtom dnia 31 października 2007
Oni chcieliby wejść teraz w rolę PO, kiedy była w opozycji. Wtedy mówiło się o zacietrzewieniu, agresji, pogardzie ze strony władzy.
Niestety (dla nich), różnica polega na tym, że wtedy opozycja komentowała stan faktyczny, a teraz PiS po prostu mówi. A niech sobie mówią, gdy są w opozycji to jest nawet śmieszne.
Piechuła dnia 31 października 2007
Donaldu Tusku, przeproś za przeprosiny!
Moherfucker dnia 31 października 2007
heh… “ani mnie ziębi…”
to Brudzińskiego też miał Tusk przeprosić?
Piotr dnia 31 października 2007
OWNED
Phaet dnia 31 października 2007
Kwaczor L. juz zaczal kwakac ze bedzie wetowac podatek liniowy i ewentualna likwidacje CBA…ciekawe skad on wie, jak ostateczna wersja liniowego bedzie wygladala…widac wiecej wie, niz PO i ludzie pracujacy nad tym…I mowia ze Tusk to cudotworca.. Kwak to pewno jasnowidz!
Zapowiada sie owocna wspolpraca.
Polecam drukowac druczki i zbierac podpisy. Inaczej szykuje nam sie “IV RP - reaktywacja”, czy tez “IV RP - ostatnie konwulsje”. I znowu bedzie na PO….
A ja… tak na wyrost … PRZEPRASZAM …za wszystko…wszystkich i siebie!
Jasiu dnia 31 października 2007
Sugeruję bardziej stonowane formułowanie sądów i przedstawianie informacji:
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=9932&wid=9344380&rfbawp=1193831503.270&ticaid=14bcf&_ticrsn=5
http://www.iswinoujscie.pl/artykuly/2499/
Trwa tworzenie list internowania na 13 grudnia. Chętni proszeni są o mailowe zgłoszenia.
Rzecznik Prokurwatury Krajowej dnia 31 października 2007
“…wielką potrzebą niczym nieuzasadnionej agresji…” a to dopiero teraz mamy doczynienia z agresją? Co ten chłopiec wygaduje, kto jak nie PiS podzielił ten kraj na dwie części…
j13mk dnia 31 października 2007
….problem w tym, że wciąż oberprokuratorem jest Ziobro, więc proponuję do niego z pretensjami……
Szyba dnia 31 października 2007
Według Lecha - brat miał pecha
Co ja ci braciszku
Na to dziś poradzę
Że w tak głupi sposób
Oddałeś im władzę.
Wiem, że jest ci ciężko
Że serce cię boli
Że nawet o rękę
Nie prosisz już Joli.
Ale jak mówiłem
O sztamie z Lepperem
To mu zrobiliście
Z Kamińskim aferę.
Należało trzymać
Przystawki przy sobie
A byłbyś na pewno
Do dzisiaj przy żłobie.
Z Kwachem i Donaldem
Wdałeś się w debaty
A potem z Bielanem
Szacowałeś straty.
A ja przewidziałem
Grubo przed spotkaniem
Że cię znokautują
Te czerwone dranie.
Ale ty mądrzejszy
Zawsze byłeś Jarku
Chwaląc się, że tylko
Ty masz łeb na karku.
Mama twym geniuszem
Do dziś się zachwyca
Choć miała kolegium
Za kradzież Księżyca.
Teraz mi tu nie rycz
Nie udawaj skruchy
Bo wiesz, że w kaplicy
Ziobro ma podsłuchy.
Jesteś dzisiaj chłopie
W opłakanej formie
Ciemny lud niestety
Uwierzył Platformie.
Wiem, że masz już dosyć
Takiej demokracji
W której nie podziela
Naród twoich racji.
Dlatego też Jarku
Z tak wielką brawurą
Optuję wraz z tobą
Za demokraturą.
Powiem ci braciszku
Dzisiaj prosto w oczy
Nigdy nie myślałem
Że nam ktoś podskoczy.
Mieliśmy armaty,
Czołgi, amunicję
Ziobrę, Kamińskiego
ABW, Policję.
I mimo uporu
I zbrojnych formacji
Pokonał nas Donald
I duch demokracji.
Nie mieści się we łbie
Bracholu kochany
Że zabrał nam łajdak
Marzenia i plany.
Popytaj ty jeszcze
Migiem spin doktorów
Czy nie szło by jakoś
Powtórzyć wyborów.
Dziwie się, że Jarku
Po dwuletniej misji
Na pasku nie miałeś
Wyborczej Komisji?
Przecież można było
Twardo im zaznaczyć
Że w razie potknięcia
Mają zamataczyć.
A dziś, to jedynie
Pocieszmy się w biedzie
I zjedzmy musztardę
Po wstrętnym obiedzie.
~Dobry zart PISU wart:) , 31.10.2007 15:44
j13mk dnia 31 października 2007
Ostanio ze wzgledu na nadmiar zajec, nie mialem zbytnio czasu sledzic tego co sie dzieje w na scenie politycznej. Tym niemniej natknalem sie na cos co zwalilo mnie doslownie z nog.
“W ocenie Kurskiego, PiS wygrałoby wybory, gdyby frekwencja wyborcza “była taka jak zawsze”, a do wyborów poszedł tylko “elektorat świadomy politycznie”. Tymczasem - jak mówił polityk - debata uruchomiła 2-3 mln “naskórkowego elektoratu, który niewiele wie o polityce i który dał się złapać na socjotechniczne chwyty Platformy” - i stąd wygrana tej partii.”
To nawet nie wymaga komentarza. Na miejscu wyborcow PIS-u w zyciu nie zaglosowalbym na kogos, kto w taki sposob wyraza sie o swoich rodakach, o ktorych poparcie nie tak dawno walczyl. Nie chce sie znizac do panskiego poziomu panie Kurski i tylko dlatego nie powiem co o panu mysle.
Grzesiek dnia 31 października 2007
Brudziński,Kuchciński i cała reszta PiSwazeliny - co się wcinacie między wódkę i zakąskę?
Michał dnia 31 października 2007
drodzy przyjaciele przepraszam was za bezmozgow ktorzy nic nie zrobili w polsce od 89 i zanosi sie ze dalej tak bedzie
mqrcin dnia 31 października 2007
Najsmieszniejsze jest to, ze ci, co poobrazali wszystkich, ktorych dzlo sie obrazic, sponiewierac, zmieszac z blotem, teraz wymagaja od swych ofiar przeprosin.
Czy ktos jeszcze pamieta “Szpital na peryferiach”? Przeprosiny Tuska przypominaja mi te, ktore wypowiedzial dr Strosmeier do pielegniarki, ktora porownal do golebicy. Ciekawe, kiedy PiSiory zaskocza, ze zostali “przeproszeni”?
:) 
lothian dnia 31 października 2007
Żałosne dupki, tylko szczekać umieją, a pomyślunku przy tym ani trochę. Nawet nie na tyle by wiedzieć, kiedy warto wyrwać się przed szereg i opluć oponenta, a kiedy nie.
Dario dnia 31 października 2007
W “PR” Kaczor (ten z Kotem) wyraził pogląd, że jego brat ma bardziej godny życiorys od Pół-tuska i zasługiwał po stokroć na przeprosiny za to że przez ostatnie dwa lata tak niegodnie jego (Lecha) traktowano. Może czegoś nie wiem, ale odpowiedzcie mi na pytanie: czy doktorat z marksizmu-leninizmu pisał Lesio czy Donek? I czy tym który przesiedział stan wojenny po pierzyną był Jaruś czy Tusku? Bo sam już nie jestem pewien….
wehehe dnia 31 października 2007
a tu jest list otwardy mac daca a propo tychże przeprosin
http://macdac.blox.pl/2007/10/List-otwarty-do-prezydenta.html
glub dnia 31 października 2007
Przeproś wykształciuchu:
http://lavira.pl/przepraszam
Moherfucker dnia 31 października 2007
Panie i Panowie,
Tak z ciekawości: czy od czasu wyborów prezydent pojawił się publicznie???
zack dnia 31 października 2007
Może były chciał zobaczyć jak to się robi z bukietem kwiatów i na kolanach? Nie wziął tylko pod uwagę, że tak się przeprasza kobiety, a nie nadąsanego mężczyznę. Zresztą fochy to taka kobieca sztuczka zupełnie nie licująca z funkcją męża stanu - a może się mylę?
roza dnia 31 października 2007
Marek Kuchciński: “Gdyby były normalnie wypowiedziane, w naturalnych okolicznościach, być może by nas zadowoliły.
dziwne, myslalem ze to prezydenta wszystkich Wolakow maja zadowolic a nie ta szczekaczke razem z reszta paranoikow i schizofrenikow
Wildtom dnia 31 października 2007
A póki co, Donaldu jeszcze nie otworzył gabinetu a już pośliznął się na Boniu. I nie chodzi bynajmniej o tę obsraną przez mole książkowe lojalkę ale o fakt, że Boniu z rządów aferałów (jakieś 13-16 lat temu) stał się synonimem arogancji władzy zwł. w komisji trójstronnej. Nie ma to jak dobre otwarcie
wehehe dnia 31 października 2007
wehehe tyś sam jak Boniu. Odmienia się “Bonim”. Widać w pewnych kręgach coś takiego jak odmiana przez przypadki to czarna magia, nie? A Tusk nie poślizgnął się na Bonim. Boni nie skazywał opozycjonistów na kary pozbawienia wolności jak taki członek obecnego rządu nazwiskiem Kryże
el_fuego dnia 31 października 2007
Drogi Ojcze Tadeuszu! Ośmielam się napisać do Ciebie, bo chyba nie ma innego sposobu. Wezwij obu braci do Torunia i wypłać im po “liściu”, może zaczną się kulturalnie zachowywać. Należy im się, bo przerżnęli wybory w sposób haniebny.
Tomek dnia 31 października 2007
A JAK JUZ PRZY OJCU DYKTATORZE TO KTO MU TERAZ LIMUZYNY URZYCZY JAK JEGO SIE SPSUJE
mqrcin dnia 1 listopada 2007
mqrcin: mąż czarownicy nie odmówi, chyba że mu obetną fundusze.A może jeszcze raz Jurgiel, tym razem swoją prywatną?
Tomek dnia 1 listopada 2007
http://lavira.pl/przepraszam
akcja sie rozwija
Wildtom dnia 1 listopada 2007
To wszystko to jedna wielka błazenada, aż żenująca w swym przebiegu. To przepychanka dzieciaków w piaskownicy, na poziomie przedszkola! Obydwaj panowie K. w dzieciństwie byli oczkami w głowie rodziców, rozpuszczeni, rozpaskudzeni do niemożliwości, wszystko im było wolno. Z czasem utrwalili w sobie to przekonanie i nawet nie dopuszczają do siebie myśli, że ktoś może myśleć inaczej, mieć odrębne zdanie, że też ma swoje cele i racje. W rezultacie ci dwaj smarkacze, rozpuszczeni jak dziadowskie bicze, pozostali takimi aż do progu sześćdziesiątego roku życia. Zachowują się teraz tak, jakby im odebrano ukochane zabawki. Cały świat jest teraz przeciwko nim i muszą z tym światem walczyć.Nie umieją przegrywać, nie potrafią spojrzeć na świat oczami innych ludzi. Prezydent zachowuje się jak dziecko, jak chłopiec obrażony na wszystkich, bo mu odebrano ukochane zabawki. Obydwaj - to po prostu bardzo mali ludzie. Nie tylko wzrostem. A mają wciąż spore poparcie, bo zachowują się dokładnie tak jak ich wyborcy. Są jednymi z nich. Po prostu dwa rozkapryszone bachowy, owładnięte psychozą wiecznego zagrożenia, którzy sami ze sobą nie potrafią sobie poradzić. Ot - i tyle. Ale jak nas za to urządzili w kraju i na świecie… Potwierdzają panującą o Polakach opinię, że po prostu nie dorośliśmy do samodzielnej władzy, do określonego poziomu. Ot-i tyle…
ABC dnia 1 listopada 2007
To jest zabawne: prawie dwa tygodnie po wyborach Przemysław Edgar tłumaczy zachowanie Lecha, iż “a w 2005 Kwaśniewski też od razu nie pogratulował Kaczyńskiemu!”
Otóż PiS-prawda, panie Przemku. Po wyborach (25.09.2005), Kwach SPOTKAŁ się JUŻ 3 DNI później, 28.09 z przedstawicielami PiS, POGRATULOWAŁ im wygranej, UZGODNIONO kalendarz polityczny wg Konstytucji. Na spotkaniu NIE BYŁO Kaczyńskiego, tylko Marcinkiewicz.
A swoją drogą, do czego to doszło, żeby “zjawiska biologiczne” i ich partia stawiały sobie za wzorzec zachowania przebrzydłego Kwacha
Kompan dnia 2 listopada 2007
el fuego - ale ja używam obowiązującej gramatyki stworzonej przez Zbigniewu Ziobru…. To jedno na pewno pozostanie z IV eRPe.
wehehe dnia 2 listopada 2007
A jeżeli już o gramatyce to pisze się “uŻyczy” ale to pewnie jakiś wymysł wykształciuchów. Ale na tem koniec, trza iść co kupić na obiat.
wehehe dnia 2 listopada 2007
Jeszcze jeden kamyczek do ogródka prezydenta. Ja nie potrzebuję przeprosin od kogoś kogo nie szanuje. Jest mi On obojętny, co nie znaczy , że nie pozdrowię Go na ulicy, nie ukłonię się lub nie odpowiem na pytanie. Tak mnie Mama wychowała i tyle.
roza dnia 3 listopada 2007