Jaka działka?

27 października 2007 – 10:54

Źródło: Gazeta

W lipcu 2006 Wojskowa Agencja Mieszkaniowa sprzedawała działki koło obwodnicy Trójmiasta. Świetna lokalizacja, więc na przetargach ceny rosły do dwukrotnych wartości cen wywoławczych. Tylko jedna, ładna działka, nie uzyskała tak atrakcyjnej ceny. Do przetargu na nią wystartowała jedna firma - Quorum - i kupiła ją za kwotę niewiele wyższą od wywoławczej. Do tego cena wywoławcza opierała się na wycenie sprzed uchwalenia planu zagospodarowania przestrzennego, czego WAM nie uwzględniła w przetargu. Spółka długo się działką nie nacieszyła, sprzedała ją firmie deweloperskiej za kwotę o 1,25 mln wyższą. No dobrze, zrobili biznes. I co? A no to, że spółka jest własnością prawników z sopockiej Kancelarii Radców Prawnych i Adwokatów Głuchowski, Rodziewicz, Jedliński, Zwara i Partnerzy. W tej kancelarii dorabiał kiedyś Lech Kaczyński. W tej kancelarii robi aplikację jego córka. Pan Jedliński to przyjaciel Kaczyńskiego, uznawany za doradcę gospodarczego prezydenta, blisko związany ze SKOK-ami. Pan Głuchowski to od kilkunastu miesięcy szef rady nadzorczej PKO BP. Dobrze całą sprawę podsumował mecenas Zwara: “Jaka działka“?

  1. 19 odpowiedzi na “Jaka działka?”

  2. Ale wszystko jest w porzo. Oso chosi, przeca to nasi KWA KWA

    Remik dnia 27 października 2007

  3. “Działka” dla bracików na czas politycznej emerytury…

    Agrest dnia 27 października 2007

  4. no i cozesz takiego sie stalo.
    nie rozumiem zupelnie o co wam codzi >:]

    drd dnia 27 października 2007

  5. cyt. KMN: “Psipadek?”

    drd dnia 27 października 2007

  6. ale dzilania sa podobne do cba
    proponuje najpierw sprawdzic zbadac
    a potym osadzicnie mniej jednak sprawa warta ogladniecia

    mqrcin dnia 27 października 2007

  7. W “Polityce” był artykuł o tej całej podejrzanej kancelarii - w kuluarach nazywa się ją “kancelarią prezydenta”

    Rusek dnia 27 października 2007

  8. a pisza ze wszyscy fachowcy wyjechali z polski a tu sie okazuje ze to nieprawda bo zeby zrobic pieniadze trzeba wiedziec jak i gdzie komusprzedac Fachowo trzeba podejsc do sprawy jedni mowia ze to zawodowcy specjalisci a ja mysle ze to tez gangstrzy oszusci i lichwiarze

    S.E.R dnia 27 października 2007

  9. Rzecznik CBA handlowal pirackimi filmami: http://wiadomosci.onet.pl/1631209,11,item.html

    zenobia dnia 27 października 2007

  10. no i problem prawda czy rozgrywki polityczne

    mqrcin dnia 27 października 2007

  11. Pan prezydent strasznie sie nudzi - właśnie przeczytałem ze uczestniczył osobiście w łapaniu dealera narkotyków z kancelarii…

    RMPL dnia 27 października 2007

  12. Kancelaria musi z czegoś żyć! Dadzą zarobić to i sami zarobią.

    Michał dnia 27 października 2007

  13. “jaka dzialka?” pomrocznosc jasna :D

    a Sherlock Kaczor jest lepszym sledczym od calego CBA - wykrecil numer telefonu i juz mial namierzonego klienta :D

    szkoda ze Lipca nie zdazyli przed wyborami aresztowac :)

    Wildtom dnia 27 października 2007

  14. “Co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie” (Ex)Premier Kaczyński: zasady zobowiązują

    j13mk dnia 27 października 2007

  15. Jak się nazywał program znienawidzony przez ćpunów? :”Tydzień na działce” :P

    wehehe dnia 27 października 2007

  16. Może oni za tę kasę inną działkę kupili? Taką białą, proszkową?

    ramzel dnia 27 października 2007

  17. cynk na dilera dostali od Lecha pewnie :D

    Wildtom dnia 27 października 2007

  18. Bracia i bratanica wyznają zasadę, że temida jest ślepa , albo też najciemniej jest pod latarnią. Tylko tak można wytłumaczyć oczywistą oczywistość i ogromną uczciwość pokazanej transakcji. Wynika z tego tylko jedno , kto nie ma prawnika w rodzinie ten w 4RP zginie . Sama sobie współczuję. Pytanie tylko czy CBA to choć trochę obchodzi, czy tylko - dużym łukiem.

    roza dnia 28 października 2007

  19. PiS to tak samo skorumpowani ludzie jak wszyscy z innych partii. W uczciowosc Kaczynskich zwyczajnie nie wierze.

    Nienawidze PiSu dnia 28 października 2007

  20. jak działka? jaki układ?

    ciekawe, że jedyne układy na jakie się trafie to te z pisowskimi politykami. Szkoda, że jak Jarosław diagnozował układ nie powiedział, że to dotyczy jego środowiska, tylko zawracał głowę całemu społeczeństwu wewnętrznymi problemami swojej partii.

    brocha dnia 29 października 2007

Wyślij komentarz