CBA kosi trawę
25 października 2007 – 15:10
Źródło: Gazeta
W sierpniu CBA zatrzymało zastępcę dowódcy brygady wojsk lotniczych, zawodowego pilota, jednego z dowódców polskich sił powietrznych. Został zabrany prosto z lotniska, do prokuratury w Gdyni, potem przed sąd wojskowy w Poznaniu, a stamtąd do aresztu w Wejherowie. jakie przedstawiono zarzuty? “Funkcjonariusze ustalili, że co najmniej od 2000 r. nieuprawnione firmy prywatne nieodpłatnie użytkowały i uprawiały sto hektarów ziemi wchodzącej w skład lotniska wojskowego. Straty państwa mogą sięgać setek tysięcy złotych”. Jak wyglądało to nieodpłatne użytkowanie? Lotnisko w Malborku, którego aresztowany był dowódcą, jest w dużej mierze porośnięte trawą. Trawę trzeba regularnie kosić ze względów bezpieczeństwa. I zamiast kupić kosiarki, zatrudniać ludzi i wykonywać to własnymi siłami, dowódca podpisał umowę z jednym z okolicznych gospodarzy, który kosił trawę w zamian za możliwość jej zabrania. Adwokat zatrzymanego złożył zażalenie, które zostało pozytywnie rozpatrzone przez Sąd Najwyższy. Dowódca po miesiącu opuścił areszt, sąd nie dopatrzył się dowodów przestępstwa. CBA pieczołowicie liczy skoszone źdźbła i ustala ich cenę rynkową.
28 odpowiedzi na “CBA kosi trawę”
Centralne Biuro Aferalne - zajmowali sie tworzeniem afer - zupelnie jak strazak, ktory podpala a potem gasi pozar w swietle jupiterow i potem przedstawia swoje ’sukcesy’ na konferencji prasowej oczekujac pochwaly.
Kaminski WON!
raf dnia 25 października 2007
Dodajmy jeszcze że owego pilota w czasie gdy siedział w anclu minister Szczygło odznaczył medalem “Za zasługi dla Obronności Kraju”.
Czy te zasługi to odsiedzenie tego miesiąca ?
RMPL dnia 25 października 2007
Niech sprawdzą też ile kosztuje skoszenie i zagrabienie (skoszonej trawy) i porównają wyniki z “ceną rynkową trawy”. Może się wtedy okazać, że zamiast aresztu powinno się jakąś nagrodę za przedsiębiorczość dla zatrzymanego dowódcy przygotować…
ramzel dnia 25 października 2007
ahahahahahahahaahahahah xD
Piechuła dnia 25 października 2007
Coraz bardziej mi się to CBA podoba. Genialni są, tylko może by tak im znaleźć jakiegoś sponsora, bo jednak uśmiech znika z mojej twarzy, gdy sobie uświadamiam, że to m. in. ja ich utrzymuję… :/
doodge dnia 25 października 2007
Debile - na bruk!!!
Agrest dnia 25 października 2007
Dla tych którzy jeszcze tego nie oglądali. Świetny wykład. Polecam :
http://www.tvn24.pl/12690,1525882,wiadomosc.html
Eurynomos dnia 25 października 2007
Odpowiednik policyjnego sierżanta, czyli agent, zarabia w CBA 4100zł na rękę. Sierżant w Policji zarabia jakieś 1800zł
Nie wiem na ile jest prawdziwy ten artykuł, ale skoro już się na niego natknąłem:
http://www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=1586&news_id=170451&scroll_article_id=170451&layout=1&page=text&list_position=1
el_fuego dnia 25 października 2007
Donald Pobożny właśnie ogłosił, że nie wie, czy Polska podpiszę Kartę Praw Podstawowych, bo ta Karta może ingerować w sprawy etyki i moralności (czytaj: może zapobiegać klerykalizacji).
http://serwisy.gazeta.pl/pub/tokfm/serwisy_tokfm17_00_20071025_3.mp3
I co, robaczki? Czyż nie jest to też Kaczor, co z tego, że Donald?
obywatel kane dnia 25 października 2007
Obywatelu Kane. W Polsce każdy ma prawo wierzyć w Boga i być katolikiem tak samo jak ateistą, muzułmaninem czy prawosławnym.
Jest różnica pomiędzy kwasi-kościołem w wydaniu Ojca Dyrektora (nie mylić z autorem tego serwisu) a kościołem Jana Pawła II.
Dlatego nie widzę potrzeby krucjaty przeciwko kościołowi. Należy tylko załatwić sprawę kilku zwyrodnialców którzy kościołem posługują się i ludźmi wierzącymi w sposób niegodny i instrumentalny.
Eurynomos dnia 25 października 2007
To bardzo smutne. Führer Wylupiasteoko = dotychczasowy premier walczyl z wszystkimi umowami miedzynarodowymi ktore moglyby utrudnic Wladzy Kaczej niszczenie obywateli i wsadzanie do wiezienia kazdego kogo zechca. Nowy czyli najblizszy premier juz zaczal robic to samo ! A glosujacy na Donalda mysleli ze bedzie inaczej …
wituchna dnia 25 października 2007
~obywatelu kane
Od kiedy etyka i moralność = klerykalizm? Jeżeli ktoś żyje w zgodzie z etyką i moralnością to robi to z niego księdza, nawet jeżeli ktoś jest ateistą?
Poza tym wypadało by wydawać oceny, jeżeli zapadnie decyzja co do podpisania (lub nie) tej karty, a nie na etapie rozważań
el_fuego dnia 25 października 2007
Coś mi się wydaje że zanim skosili tę trawę musieli wypalić inną
PS. jak donoszą media popularne, zaczęła się rejterada szeregowych funkcjonariuszy z eCBAecji i ABWehry. Słusznie, lepiej odejść teraz niż być spuszczonym w niesławie…
wehehe dnia 25 października 2007
Nie bój się el_fuego
jeszcze nie raz na ramach SD.com uświadczymy poszczekiwania ludzi którzy poczuli się przegrani po tych wyborach. Ludzi którzy będą robić wszystko byle tylko skrytykować PO i Tusia.
A co do komentarza masz rację, ocenia się decyzje i to w jak najszerszym ich znaczeniu a nie spekulacje prasowe.
Poza tym trzeba pamiętać że zwolennicy PiS uwierzyli że dzięki ich partii nawet pogoda jest lepsza bo dwóch takich ukradło księżyc…
Trudno z takim populizmem konkurować faktycznym działaniem na rzecz naszego kraju.
Eurynomos dnia 25 października 2007
@el_fuego:
otóż etyka to albo synonim moralności, a wtedy Tusk pieprzy, albo filozoficzna teoria moralności, a wtedy żadna karta nie zabrania uprawiać teorii filozoficznej. Natomiast Karta Praw Podstawowych to po prostu katalog praw człowieka. Jedyną instytucją, której prawa człowieka w Polsce przeszkadzają, jest kościół katolicki, twierdzący, że jego “wartości wypływają z praw naturalnych”. Już wcześniej mówiono, że chodzi o prawa dla mniejszości seksualnych i wyznaniowych, czyli naprawdę chodzi o klerykalizm Donalda, który szybko się musiał żenić kościelnie przed wyborami prezydenckimi.
@Euronymos: nie jestem zwolennikiem PiS-u, nie cytuję spekulacji, tylko samego Kaczora Donalda.
Wiem, zwolennicy PO myślą, że wybrali liberalną partię. Guzik prawda. Wybrali parafiańskich konserwatystów, przeciwieństwo liberalizmu (neoliberalizm jest też zaprzeczeniem liberalizmu klasycznego, wystarczy poczytać Johna Stuarta Milla, Ekonomia polityczna, polecam!).
obywatel kane dnia 25 października 2007
@el_fuego: Aha, ja twierdzę wręcz, że klerykalizm jest amoralizmem (chrześcijańska tzw. moralność religijna nie jest prawdziwą moralnością, jeśli ktoś ją przyjmuje ze strachu lub z posłuszeństwa — czytaj Kant, Krytyka praktycznego rozumu). Ale wiem, jak rozumieć Dulskich i Tusków. Kiedy mówią moralność, myślą: sfera zachowań obyczajowych, którymi interesuje się nasz ukochany biskup.
obywatel kane dnia 25 października 2007
A teraz, coś z zupełnie innej beczki. Na ulicach pojawiły się plakaty PiS “Polska na dobrej drodze”. Pisiaki tłumaczą, że w tej akcji chcą podziękować wyborcom za oddane głosy
Ja raczej skłaniam się ku tezie, że byli pewni wygranej więc zarezerwowali billboardy, wykupili domenę we wrześniu 2007, a potem żal im było tych materiałów, więc robią dobrą minę do złej gry 
Kompan dnia 25 października 2007
@Obywatel Kane
Przepraszam, że nazwałem cię “wyborcą PiSu”. Faktycznie zniewaga na którą mało kto zasługuje (tylko koło 30% Polaków).
Ale szczerze nie głosowałem na PO ze względu na ich gadkę o liberalizmie. Nie jestem ani lewakiem, ani konserwatystą, ani liberałem. Jakbym miał się z czymś utożsamiać to podoba mi się myślenie anarcho-kapitalistów. Choć dla mnie najważniejsze jest realne i racjonalne podejście do świata (no jak najogólniej to ujmując). Głosowałem na PO i mam do nich największy szacunek ze względu na to, iż jest to partia… Normalnych polityków. Polityków którzy są zdrowi psychicznie i dają mi największą nadzieję. Nie ze względu na to, iż obiecali cud gospodarczy ale ze względu na to iż w ich programie są punkty które realnie mi mogą polepszyć życie takie jak:
1. Zniesienie obowiązkowego poboru i przejście do armii zawodowej - nikt inny tego nie proponował (no może UPR ale LPR które ich reprezentowało to raczej bym wątpił ) za co powinni się politycy w XXI wieku wstydzić.
2. Podatek liniowy i wiele punktów które zlikwidują przesadną formalizację sfery biznesowej - do mnie nie przemawia już państwo socjalne, ja przez prawie 20 lat byłem biednym mieszkańcem Nowej Huty, teraz wybiłem się z dołka i nie liczę na pomoc państwa, liczę zaś na to iż państwo nie będzie mi przeszkadzać w moim bogaceniu się i przedsiębiorczości.
3. Nie jestem katolikiem ale nic nie mam przeciwko ludziom wierzącym dlatego ta Chadecja mi nie przeszkadza, do czasu kiedy nie będzie się przeradzała w skrajną Chadecję.
4. Jest to partia która - co widać było w reakcji na ich wygrane wybory - ma największą szansę na umocnienie naszej sytuacji na arenie międzynarodowej, koniec wstydzenia się za naszych polityków za granicą. Lewica jaka jest każdy widzi i choć “osobiście” lubię Kwacha, Gadzinowskiego, Olejniczaka, to wiadomo iż aktualnie Europą rządzi prawica.
Dodatkowo,
Nie jestem prywatyzacjofobem. Jako zwolennik myśli anarcho-kapitalistycznej uważam, iż wszystko, od urzędów, transportu miejskiego, przez służbę zdrowia do armii zawodowej może się rządzić prawami wolnego rynku. Choć sam osobiście bym musiał się poradzić ludzi którzy na prawdę się na tym znają jakbym miał takich zmian dokonywać. To jednak wierzę iż jest to możliwe, bo dlaczego nie? Jedyna wada wolnego rynku w porównaniu do interwencjonizmu państwowego - jakim przecież był tak samo socjalizm realny i tak samo jest PiS który robi łaskę że da na służbę zdrowia pieniądze które podatnicy w składkach na Zus z własnej kieszeni dali O_O - jest to, iż wolny rynek i procesy w nim zachodzące działają powoli. Interwencjonizm jest szybszy.
Ale to jedyna wada. Nie widzę przeciwwskazania ażeby służba zdrowia była prywatna A JEDNAK darmowa. Gdyż i tak w 100% darmowa to ona nie jest, każdy ma obowiązek jak pracuje legalnie na umowę o pracę odkładać kasę z wypłaty na służbę zdrowia i potem czeka w horrendalnych kolejkach. Straszenie kartą kredytową przez PiS w spotach pokazuje tylko naiwność ich elektoratu. Prywatyzacja by paradoksalnie wymagała mniejszych pieniędzy od pacjenta niż służba zdrowia państwowa.
Państwowa służba zdrowia = monopol + brak możliwości zyskiwania środków z działań wolnorynkowych. Co powoduje wysokie koszty leczenia.
Prywatna służba zdrowia = konkurencyjność, potrzeba bycia konkurencyjnym w tym im więcej firm zajmujących się leczeniem ludzi w państwie tym bardziej “konkurencyjne” = niższe ceny. Przecież NFZ ma taką samą umowę z pacjentem jaką mogła by mieć każda wolnorynkowa firma w sensie pobierania pieniędzy za leczenie. Tyle że w NFZ nie mamy możliwości wyboru kto nas leczy poza kilkoma lekarzami z rejonu. A tak to byłyby lepsze i gorsze spółki. Jedne by bankrutowały i takie pacjent by się przenosił do innej a inne by prosperowały i tam każdy grosz wydany na służbę zdrowia dawał by nam realne korzyści w gwarantowanych usługach na wysokim poziomie jakości. Bo przecież dobrze opłacany lekarz to dobrze pracujący lekarz, oraz dobry sprzęt medyczny. A dlaczego by nas to jeszcze raz kosztowało mniej? Oprócz konkurencji Służba Zdrowia mogła by zarabiać korzystając z innych mechanizmów finansowych - takich jak giełda, inwestycje w nieruchomości czy też inne spółki. Teraz tego nie może robić, a tak mogła by dostawać od ludzi kapitał i mnożyć go wolno rynkowo.
To jest everyone’s a winner scenario.
Eurynomos dnia 25 października 2007
A wiecie że tona siana kosztuje 300zł
Czy nadal ta afera jest taka śmieszna ?
OlO dnia 25 października 2007
Kolejne 2 przykłady tego co PO chce zrobić, tego co realnie poprawi sytuację w Polsce moim zdaniem:
1. Zniesienie mundurków. To mnie już nie dotyczy ale i tak uważam to za dobre posunięcie.
2. Zniesienie zakazu handlu w święta. Genialne i w 100% to popieram.
Dlaczego mam być odcięty od możliwości korzystania z usług punktów handlowych w katolickie święta? Bo to o nie głównie chodzi w tych 12 dniach które PiS w ustawie uchwalił.
Dlaczego mam kupować w droższym małym sklepiku czy też stacji paliw której zakaz nie obowiązuje zamiast w markecie w święta?
Dlaczego PiS chciał mi odebrać prawo do spędzania świąt z rodziną w Markecie/Galerii?
I co najważniejsze. Dlaczego tak mało ludzi - zwłaszcza przeciwników pracy w te dni - nie rozumie tego, iż nie ma już socjalizmu i nikt pracownikowi nie KAŻE pracować w święta. W święta jak w niedziele czy nocki jest inna gaża za godziny - wiem bo pracowałem na stacji paliw - i szczerze dla mnie to lepiej spędzić czas z rodziną wtedy kiedy mogę to zrobić spokojnie a nie w ramach tego świątecznego szału który ogarnia masy ludzi. Wolę w święta przepracować za wyższą stawkę jak i tak się nie spotykam z rodziną. I tak czy jest zakaz czy nie to mam 160 godzin w miesiącu do przepracowania i NIC tego zakaz handlu w święta nie zmienia. A nawet jest mi nie na rękę bo na przykład w ten dzień świąteczny bym chciał mieć już ostatni dzień pracy w danym miesiącu. A tu zonk, nie mogę bo państwo KaczYńskich mi zabrania. A jak ktoś nie chce, co za problem sobie w dokonać wymianę ze współpracownikami? A jak ktoś kogoś zmusza, co za problem zmienić pracę? Bo co to za sens pracować dla kogoś kto cię wyzyskuje…
Takie robienie “ustawowo” dnia wolnego od pracy jest wielce niepraktyczne. Generuje to przecież masowe korki bo sprawia iż ludzi w tym samym czasie wyjeżdżają na takie “weekendy” i wracają z nich. Generuje to przesadny tłok w PKP, w LOT no wszędzie gdzie jest transport w kraju. A jakoś nie pamiętam ażebyśmy mieli świetnie rozwiniętą infrastrukturę komunikacyjną.
Eurynomos dnia 25 października 2007
@OlO: a ile arów czy hektarów trzeba skosić by tę tonę uzyskać i ile kosztuje taka usługa na rynku?
Ojciec Dyrektor dnia 25 października 2007
rynkowa cena koszenia to około 0,20 zł/m2 ale nie wiem ile metrów średnio przypada na tonę
rinfanaiel dnia 26 października 2007
Ta afera jest DEBILNA - podstawowym obowiazkiem dowodcy bylo zapewnienie bezpieczenstwa poprzez skoszenie trawy, a nie prowadzenie dzialalnosci gospodarczej… a ze zapewnil to “za darmo” to jeszcze lepiej
Raf dnia 26 października 2007
W tym kraju posiadanie mozgu i uzywanie go jest jak widac zabronione. No trudno.

Jesli chodzi o bilbordy to PiS po prostu stwierdza fakt. I kto by pomyslal…
mariajuana dnia 26 października 2007
a bo ten wojak powinien wypuscic stado wojskowych krolikow na to pole. krole zzarlyby wojskowa trawe i przerobily na wojskowa kupe. w ten sposob nie popelniono by przestepstwa. tylko co z owa kupa?
jednym zdaniem oczko sie odlepilo temu misiu.
drd dnia 26 października 2007
OT, ale wciąż widzę wszędzie wokół bredzenie o “agentach”… “Agent” jest kontaktem zwerbowanym i nadzorowanym przez oficera prowadzącego, a nie funkcjonariuszem służb.
Tony Montana dnia 26 października 2007
Jestem pewna, że lepiej mieć skoszone lotnisko niż nieskoszone. Sądzę , że społecznie nikt by tego nie zrobił.
Musiał dostać jakieś siano. Wojsko wybrało prosty sposób i dość skuteczny. Kontrola zawsze może wymyślić coś skuteczniejszego. Stara prawda, że lepiej nic nie robić…niestety tu mogła zawieść , bo lotnisko musi być koszone. Do tej pory sądziłam, że trzymając się zasady PISu -lepiej nic nie robić to się nie przyczepią - jakoś da się przetrzymać. Niestety nie w powyższej sytuacji. Pytam więc. Może ktoś wie co zrobić, żeby nic nie robić i jakoś przeżyć, szczególnie gdy się nie należy do partii która ma parasol przed CBA?
roza dnia 26 października 2007
O K***a!!!Kolejny odcinek z serii “MENGELE”,tylko jeszcze bardziej debilny.
MOHERJAGER dnia 29 października 2007