.com


W związku z wydarzeniami z 10 kwietnia 2010 serwis został zamrożony dnia 18 kwietnia 2010 o godzinie 22:00. Zapraszamy do nowego serwisu www.DobrePaństwo.pl

Scena polityczna po dwóch latach

23 października 2007 – 19:12

Na podstawie opublikowanych dzisiaj danych o wynikach wyborów wykonaliśmy małe podsumowanie zmian, które zaszły przez ostatnie 2 lata w umysłach wyborców.

Frekwencja
Do urn poszło nas i ważny głos oddało o 36,7% więcej, niż w 2005 roku. Biorąc pod uwagę fakt, że liczba uprawnionych do głosowania wzrosła o 1,3%, wynik bardzo dobry.

PiS
Po ogłoszeniu wyników wyborów Jarek kilkakrotnie podkreślał, że PiS osiągnął sukces, ponieważ głosowało nań dwukrotnie więcej wyborców, niż w 2005. Jak rozumiemy, to Leszek był tym, który za brata zawsze zdawał matematykę, ponieważ liczba głosów oddanych na PiS wzrosła o 62,7%, czyli niecałe 2/3.

PO
Platforma zanotowała największy wzrost procentowy liczby oddanych głosów, ponieważ tego wyboru dokonało o 135% więcej głosujących, niż w roku 2005. Duży kredyt zaufania.

PSL
Co ciekawe, na PSL zagłosowało o prawie 75% więcej wyborców, niż w 2005. To oznacza, że pod względem przyrostu ilości głosów PSL wygrało z PiS-em.

LiD
Co prawda LiD nie startował w poprzednich wyborach, ale po podsumowaniu wyników 3 partii wchodzących w jego skład okazuje się że elektorat lewicy jest stabilny – wynik wzrósł o 1,9%.

Samoobrona
Pierwsza piękna katastrofa na liście. 18,3% wyborców z 2005 roku zaufało Pierwszemu Mulatowi RP.

LPR
Druga katastrofa, pozornie mniej spektakularna, ponieważ procentowo wynik wynosi 22,2% głosów zebranych w 2005. Jeśli jednak od wyniku w 2007 odjąć głosy osób, które w 2005 poparły komitet wyborczy Janusza Korwina-Mikke, którego elektorat zapewne jest dość stabilny, to okazuje się, że poparcie dla Romana Giertycha (i to nie uwzględniając głosów Marka Jurka!) wyniosło 2,5% poparcia sprzed 2 lat.

  1. 57 odpowiedzi na “Scena polityczna po dwóch latach”

  2. zaufało Pierwszemu Mulatowi RP.

    Eurynomos dnia 23 października 2007 | zablokuj

  3. Proszę nie szydzić z mulatów. To że ktoś się urodził z połączenia rasy białej i czarnej to lekka różnica między bezmyślnymi fanami solarnianego łapania raka skóry dla bardzo brzydkiej opalenizny.

    dziękuję…

    Eurynomos dnia 23 października 2007 | zablokuj

  4. “SUKCES” PO:

    Wyniki głosowania w warszawskich więzieniach

    —————————————————————————
    Zakład Karny, ul. Ciupagi 1B,WARSZAWA

    Platforma Obywatelska RP: 380 (Donaldu Tusku 335 głosów)
    Lewica i Demokraci: 21 (Marek Borowski 8 głosów)
    Prawo i Sprawiedliwość: 11 (Jarosław Kaczyński 8 głosów)
    Liga Polskich Rodzin: 12
    Samoobrona: 11
    Polskie Stronnictwo Ludowe: 6
    Partia Kobiet: 3
    Polska Partia Pracy: 10

    Link: http://wybory2007.pkw.gov.pl/SJM/PL/WYN/P/140000/146503_1146.htm
    —————————————————————————
    Areszt Śledczy, ul.Ciupagi 1,WARSZAWA

    Platforma Obywatelska RP: 1067 (Donaldu Tusku 1026 głosów)
    Lewica i Demokraci: 85 (Marek Borowski 30 głosów)
    Prawo i Sprawiedliwość: 22 (Jarosław Kaczyński 19 głosów)
    Liga Polskich Rodzin: 7
    Samoobrona: 12
    Polskie Stronnictwo Ludowe: 6
    Partia Kobiet: 6
    Polska Partia Pracy: 8

    Link: http://wybory2007.pkw.gov.pl/SJM/PL/WYN/P/140000/146503_1147.htm
    —————————————————————————
    Areszt Śledczy; Warszawa, ul. Rakowiecka 37

    Platforma Obywatelska RP: 774 (Donaldu Tusku 729 głosów)
    Lewica i Demokraci: 58 (Marek Borowski 24 głosów)
    Prawo i Sprawiedliwość: 22 (Jarosław Kaczyński 15 głosów)
    Liga Polskich Rodzin: 8
    Samoobrona: 5
    Polskie Stronnictwo Ludowe: 12
    Partia Kobiet: 2
    Polska Partia Pracy: 9

    Link: http://wybory2007.pkw.gov.pl/SJM/PL/WYN/P/140000/146505_1115.htm
    —————————————————————————
    Areszt Śledczy; Warszawa, ul.Chłopickiego 71a

    Platforma Obywatelska RP: 348 (Donaldu Tusku 333 głosów)
    Lewica i Demokraci: 55 (Marek Borowski 21 głosów)
    Prawo i Sprawiedliwość: 16 (Jarosław Kaczyński 8 głosów)
    Liga Polskich Rodzin: 7
    Samoobrona: 6
    Polskie Stronnictwo Ludowe: 9
    Partia Kobiet: 3
    Polska Partia Pracy: 7

    Link: http://wybory2007.pkw.gov.pl/SJM/PL/WYN/P/140000/146507_1132.htm
    —————————————————————————
    Areszt Śledczy; Warszawa, ul. Kłobucka 5

    Platforma Obywatelska RP: 399 (Donaldu Tusku 390 głosów)
    Lewica i Demokraci: 52 (Marek Borowski 26 głosów)
    Prawo i Sprawiedliwość: 21 (Jarosław Kaczyński 13 głosów)
    Liga Polskich Rodzin: 1
    Samoobrona: 9
    Polskie Stronnictwo Ludowe: 6
    Partia Kobiet: 2
    Polska Partia Pracy: 8

    Link: http://wybory2007.pkw.gov.pl/SJM/PL/WYN/P/140000/146513_1142.htm

    morek dnia 23 października 2007 | zablokuj

  5. Piękne te wyniki, choć mogło być lepiej. One dobrze pokazują jak się głosowało w tym roku. Bo samo ogólne zestawienie nie jest tak porażające jak to.

    MaTT dnia 23 października 2007 | zablokuj

  6. No i zobaczcie, już z całego świata spływają gratulacje do Tuska, od głów poszczególnych państw, a nasz Mlaskus, I-szy Dyrektor tzw. IVrp dotychczas nie miał czasu tego zrobić – ma zbyt dużo zajęć. Sam w ten sposób udowadnia, że nie dorósł do wysokości urzędu.

    Flogiston dnia 23 października 2007 | zablokuj

  7. Mogło być lepiej mogło być gorzej.

    Jeśli ktoś by mi proponował takie wyniki przed wyborami to brałbym bez wahania.

    xs dnia 23 października 2007 | zablokuj

  8. 3 drobne uwagi, baranki boże:
    LID to nie lewica, z nazwy ma tyle wspólnego co słoń ze słońcem i dzięki temu wynik wprost żenujący;
    Na liście obecnych (p)osłów mamy, oprócz wymienionych już przeze mnie Gosia, Antosia itp. także Dornbauma, PISokomucha Karskiego i parę innych okazów;
    Wygląda na to że Donaldu już rakiem wycofuje się ze swoich obietnic np. w kwestii okupacji Iraku;
    Saluton.

    wehehe dnia 23 października 2007 | zablokuj

  9. @wehehe

    “LID to nie lewica” – Teraz trudno powiedzieć kto tu jest lewica a kto prawica, kto liberał a kto konserwatysta. Ale tak naprawdę to nie jest ważne.

    “…w kwestii okupacji Iraku” – I słusznie.

    Faguss dnia 23 października 2007 | zablokuj

  10. Hmm, AFAIR Jarek mowil, ze liczba glosow PiSu wzrosla o polowe (50%), czyli sie zgadza, a nawet wiecej dostali (62,7% > 50%). A wedlug mnie to i tak duzo za duzo:-/ wazne, ze przegrali.

    Jacek dnia 23 października 2007 | zablokuj

  11. Informujemy, ze ze względu na upadek IV RP, z dniem dzisiejszym w Państwa serwisie WYŁĄCZONY został sniffer.

    CBA dnia 23 października 2007 | zablokuj

  12. –> Faguss
    Aha… witam pana militarystę, zwł. w imieniu pozabijanych cywili irackich. Nie ma to jak robić z gęby cholewę. PS. Jak tam z jankeskim offsetem? PS.II. Na pytania retoryczne odpowiedzi nie wymagam.

    wehehe dnia 23 października 2007 | zablokuj

  13. Porażkę zwycięstwem nazywać… Fuj!

    ramzel dnia 23 października 2007 | zablokuj

  14. Witam miłośnika pokoju.

    Kto używa cywili jako tarczy? Kto chowa się wśród cywili? Kto potem tłumaczy się że to przez “niewiernych” i jednocześnie zdobywa popularność wśród cywili?

    Faguss dnia 23 października 2007 | zablokuj

  15. co do psl samoobrony i lpr sprawa jest prosta
    psl odebral glosy samoobronie bo andrew wielki nie mogl juz krzyczec ze mysmy jeszcze nie rzadzili
    lpr utopil sie w swoim gownie co bylo do przewidzenia w polsce faszysci sa raczej malo lubiani a jak nam sie nakazuje ubierac dzieci za gruba kase bo wujek w tkalni robi to jeszcze gorzej
    co do po to tez do przewidzenia tylko oni mogli wygrac z pisem wiec to ze ludzie na nich glosowali to zadna nowina
    lid ma staly elektorat tez nic nowego
    ale ze pis zdobyl jeszcze wiecej glosow tego nie rozumiem ok czesc glosow lpr moze troche samoobrony ale to jakies 10% plus a gdzie jeszcze 50
    to moze znaczyc ze sekta radio maryja sie rozrasta
    a to brzmi groznie

    mqrcin dnia 23 października 2007 | zablokuj

  16. Na powyższe pytania retoryczne odpowiedzi nie wymagam.

    Faguss dnia 23 października 2007 | zablokuj

  17. Szczególnie trafianie rakietami w szkoły, sierocińce i szpitale podczas ostrzału na oślep (i to w strefie gdzie nie było śladu zbrojnych Irakijczyków) można przypisać podstępnemu działaniu tych ostatnich. Czekam jeszcze niecierpliwie, drogi Faggusie, na twoje wyrazy współczucia dla rycerzy Wehrmachtu, podstępnie atakowanych przed kilkudziesięciu laty przez Polnische Banditen und Bolschweiste Flintenweiber.

    wehehe dnia 23 października 2007 | zablokuj

  18. Errata: Flintenbuben. A tak w ogóle to dobranoc, PIS na noc, a Platfuchy pod poduchy.

    wehehe dnia 23 października 2007 | zablokuj

  19. panowie o co ta klotnia wojna jest niestety naturalna konsekwencja demokracji wiec macie co chcecie
    nasi chlopcy gina w iraku wraz z irakijczykami bo kilku demokratycznie wybranych jelopow bedzie moglo sie chwalic w nastepnych wyborach ze pomogli ucisnionemu narodowi irakijskiemu i teraz tam luz bo zostal 1 mieszkaniec na kilometr kwadratowy

    mqrcin dnia 23 października 2007 | zablokuj

  20. Ależ owszem Flintenweiber, “baba ze strzelbą” to ważny element faszystowskiej wyobraźni płciowej. Cały ciąg myślowy: komunizm – krew – kobieta – rozwiązłość – odwrócenie ról… Patrz “Maennerphantasien”, Klaus Theweleit. Rewelacyjna książka, a i nieraz warto się zastanowić, czy takie myślenie nie przetrwało do dziś.

    zewsząd i znikąd dnia 23 października 2007 | zablokuj

  21. Wehehe, Wehrmacht to bylo regularne wojsko, robilo to co im kazali i ani joty wiecej – znaczy prowadzili wojne z armia przeciwnika. IMO nalezy im tak samo wspolczuc jak np Ruskom w Stalingradzie ktorym wlasni oficerowie w plecy strzelali jak sie chcieli cofac. i jedni i drudzy i trzeci to bylo mieso armatnie ktore wykonywalo rozkazy z ktorymi sie niejednokrotnie nie zgadzali. na wspolczucie nie zasluguja takie instytucje jak gestapo (jedyna instytucja ktora Wehrmacht POGARDZAL z calego serca .. tak, wlasnie nimi a nie “polnische Banditen”) czy nkwd – to byly bandy sadystow ktorych bawilo to co robili

    Wildtom dnia 24 października 2007 | zablokuj

  22. Hehe nie śledziłem całej dyskusji… Ale Wildtom – jesli właśnie to chciał przekazać – ma rację gdy mówi o doli żołnierza w Wermahcie, tak to była armia regularna i Niemcy do nas strzelali w ramach legalnej wojny którą nam wypowiedzieli… było to lepsze zachowanie – jak paradoksalnie by to nie brzmiało O_O – z ich strony niż ze strony kilku naszych “przyjaciół” w tym tych z prawej strony którzy nas “ratowali” gwałcąc nasze kobiety i strzelając do naszych żołnierzy.

    A jak już raz to wspomniałem, u mnie w rodzinie jak moi dziadkowie byli młodzi to dostawali od Niemców czekoladki :D tak wyglądał ten straszny Wermahtowy okupant. Żołnierz ma wykonywać rozkazy… nic poza tym. To nie jest ideowy fanatyk czego nie można powiedzieć już o SS na przykład.

    Pozdrawiam ;)

    Eurynomos dnia 24 października 2007 | zablokuj

  23. Warszawa rzadzi jednak. W Warszawie PiS dostal 6 mandatow a mimo to nie weszla z 3 miejsca pani Gosiewska… no po prostu BUAHAHAHAHA…

    troche tylko szkoda ze nie bedzie juz hąkągu:(

    wrongway dnia 24 października 2007 | zablokuj

  24. ano :) jedyny lidowiec ktory jakos wprowadzal koloryt – szkoda gadzinowskiego

    damador dnia 24 października 2007 | zablokuj

  25. @Eurynomos
    1. Niemcy nam NIE wypowiedzieli wojny. Więc proszę nie pieprzyć głupot.
    2.Wehrmacht ma tylko w kampanii wrześniowej na sumieniu mordy na dobrych kilku tysiącach cywilów i jeńców wojennych, np. Zambrów, Ciepielów.
    Podczas całej okupacji współudział w wymordowaniu kilkuset wiosek. Sprawdziłem dwa spektakularne przypadki: Michniów (tu akurat policja niemiecka) i Sochy – Wehrmacht i to ze wsparciem lotnictwa.

    Ogólnie to dyskusja n/t tego czy ‘przyjemniej’ się umiera na raka płuc czy mózgu. Jedna i druga banda dała nam w kość i proszę bardzo o nie dokonywanie ‘cukierkowych’ projekcji na stosunki polsko-wehrmachtowskie 1939-45.

    MK dnia 24 października 2007 | zablokuj

  26. Wildtom dnia 24 października 2007 | zablokuj

  27. Ogólnie to dyskusja n/t tego czy ‘przyjemniej’ się umiera na raka płuc czy mózgu. Jedna i druga banda dała nam w kość i proszę bardzo o nie dokonywanie ‘cukierkowych’ projekcji na stosunki polsko-wehrmachtowskie 1939-45.

    jak dotad wiekszosc ludzi ktorzy przezyli wojne a z ktorymi mialem przyjemnosc rozmawiac twierdzila ,ze wermaht nie byl taki zly..
    co nie znaczy ,ze neguje cala reszte jaka napisales:)

    sosa dnia 24 października 2007 | zablokuj

  28. musicie rozdzielic pojecie Wehrmacht jako armie najezdzcy i zolnierza tejze formacji jako jednostke. Moj sp. dziadek walczyl w tej formacji, moja sp. babka byla Polka i nie przeszkadzalo im to przezyc z soba szczesliwych 50 lat. troche mi poopowiadali kiedy jeszcze zyli. oni naprawde nie mieli wyjscia. Zaciegnieci pod przymusem, wyrwani z wlasnego zycia, dostali rozkaz i albo go wykonali albo sami stawali przed plutonem egzekucyjnym. to nie bylo SS gdzie sami ochotnicy – sadysci sie spelniali.

    Wildtom dnia 24 października 2007 | zablokuj

  29. @Wildtom
    A ja się z tobą zgadzam. Tyle przedpisca dowodził (o ile dobrze zrozumiałem) względnej przyzwoitości Wehrmachtu na podstawie właśnie zachowania jednostek. A z pamięci jestem w stanie na przykładach dowodzić sk…syństwa Wehrmachtu jako formacji. No i przepraszam, ale jak mi ktoś opowiada że Niemcy LEGALNIE WYPOWIEDZIELI WOJNĘ…
    @sosa
    Wspomniani ludzi pochodzili z ziem wcielonych do III Rzeszy?

    MK dnia 24 października 2007 | zablokuj

  30. @wehehe
    Wojna wymaga ofiar.
    Amerykanie przynajmniej mają pewne zasady (i to dość rygorystyczne) i nie mogą sobie postrzelać do wszystkiego co się rusza.

    @mqrcin
    “wojna jest konsekwencja demokracji”
    ???

    @reszta
    Dyskusja zeszła na temat słuszności wojny. Otóż wojny nie są słuszne. Nie da się ich racjonalnie uzasadnić. Wojna w Iraku, może i głupia, ale jest i trzeba sobie z tym radzić.

    Faguss dnia 24 października 2007 | zablokuj

  31. @MK

    A ja nadal bym wermahtu nie wrzucał do jednego worka z armią czerwoną.

    ad 1. To czy nam na piśmie ją wypowiedzieli czy nie to szczerze nie to miałem na myśli. Chodziło mi tylko o to że Niemcy nie mówili nam jak to nas kochają i jak to są naszymi przyjaciółmi. Mówił zaś tak ZSRR, Francja i UK. Francja i UK nie kiwnęła dla nas palcem a my jeszcze im później pomagaliśmy się bronić w bitwie o Anglię. Wolałbym zginąć z rąk wroga niż mieć takiego “przyjaciela” jak Francja UK czy ZSRR.

    ad 2
    Zgadza się, wermaht nas mordował. Ale to trochę taki Machiavellizm, iż chciałem zwrócić uwagę na to jak bardzo SZOKUJĄCE są te pozytywne zachowania ludzi z Wermahtu którzy okazali się być “ludźmi”. I trzeba to doceniać że w armii która podbijała Polskę i miała za zadanie siać terror i spustoszenie pod groźbą kar ze strony gestapo na przykład. Niemcy nie wiem czy mieli z nami pakty o nieagresji jak rozpoczęli blitzkrieg, dawno już o tym czytałem. Ale pamiętam że bardziej mnie uderzała bierna i tchórzowska postawa UK i Francji… że nie wspomnę o armii czerwonej która mając z nami kilka paktów pokojowych nas zdradziecko zaatakowała a jeszcze przed tym mieli w pakcie Ribbentrop-Molotov zawartą tajną klauzule o podziale Polski.

    Nie mogę mieć żalu do mojego wroga że był moim wrogiem. Mam natomiast żal to “pseudo-przyjaciół”. Tak teraz się każdy zachwyca UK i Francją jacy to nasi wielcy przyjaciele odwieczni. A nikt na przykład nie pamięta jak nam w całej naszej historii pomagała na przykład Turcja. Która zaczynała przecież jako nasz wróg.

    A co do umierania na raka płuc i mózgu to tutaj różnica jest zbyt niewielka. To nie ten sam kaliber “małej różnicy” jak między tym kiedy do mnie strzela wróg czy przyjaciel. Bo jak ktoś jest wrogiem to mam szansę przed nim uciec, mam świadomość jego zamiarów, mam możliwość przygotować obronę, mam świadomość, że jak tylko go zobaczę to muszę się liczyć z takim jego zachowaniem. Zaś kiedy ktoś robi się na przyjaciela, na sojusznika,a potem stoi bezczynnie i patrzy jak mnie ktoś kopie po plecach? To jest przyjaciel? To jest sojusznik? Czy to jest taka sama różnica? Wątpię…

    Eurynomos dnia 24 października 2007 | zablokuj

  32. Dodam iż do dziś w Rosji są traktowane zdarzenia drugiej wojny światowej jakoby ZSRR nas wyzwoliła i nigdy nam nic złego nie zrobiła.

    Niemcy choć niektórzy hipokryci zaprzeczają obozom zagłady, to większość “normalnych” Niemców ma świadomość tego, że nas Wermaht mordował. Nie zaprzeczają temu. Spytaj zaś ruska jak to było podczas drugiej wojny… dowiesz się jak to nas wielce ratowali.

    Dodam jeszcze, że gdyby nie wspaniała “postawa” UK, Francji i USA to mur berliński by nie istniał tylko byśmy mieli taki “teoretyczny” mur na linii naszej aktualnej wschodniej granicy. Nie byłoby w Polsce nigdy socjalizmu, nie byłoby stanu wojennego, nie było by PRL. Polska by dziś była krajem bogatszym niż UK czy Francja. A tak to w ramach “podziękowania” za polski wkład w WWII sprzedali nas ruskom.

    Nie można patrzeć tylko na to kto ilu ludzi zabił będąc wrogiem danego państwa. “Backseat driving” w wykonaniu Aliantów był tak samo destruktywny dla naszego kraju.

    Eurynomos dnia 24 października 2007 | zablokuj

  33. Każdy edukowany na świecie zna datę upadku muru berlińskiego. Spytajcie swoich znajomych za granicą czy wiedzą o rozmowach przy okrągłym stole w Polsce. O wydarzeniu mającym politycznie znacznie większe znaczenie niż upadek muru berlińskiego. O wydarzeniu które było naszym sukcesem, jednym z wielu polskich sukcesów których Polacy nie potrafią dobrze upamiętnić na świecie. Dziś samy się kłócimy jedni z drugimi, że okrągły stół był “be”. W ten sposób Polska nigdy nie będzie wielka jeśli będziemy wierzyć w każdą bzdurę naszych “odwiecznych przyjaciół” a nie będziemy widzieć tego, że podczas wojen zwykle byliśmy sami albo z sojusznikami takimi jak Turcja, Litwa, Ukraina (chodzi o Galicję wschodnią choć z ukrainą też mieliśmy trochę przejść), Czechy. Teraz nie pamiętamy o nich gdyż są to biedne kraje, tam nie wyjeżdżają nasze kobiety szukać “bogatego posagu”, tam nie jeździmy na truskawki. Te kraje już się dla nas nie liczą…

    Skończmy z tym tendencyjnym nienawidzeniem Niemców i Rusków i tym bezmyślnym wazeliniarstwem względem Anglo-Sasów i Francuzów. Pamiętajmy historie a nie to co chciały by światowe mocarstwa żebyśmy pamiętali.

    Eurynomos dnia 24 października 2007 | zablokuj

  34. Jak to zwykle bywa, prawda leży pośrodku. Nie można nazywać wszystkich Niemców mordercami, ale robienie z nich ofiar nazistów też nie jest na miejscu.

    Co do Turków, miło że zostało to wspomniane. Turcja to był taki “Wróg na własnej krwi wyhodowany” Fakt że Turkowie nam pomagali i darzyli ogromnym szacunkiem, był spowodowany latami wojen i konfliktów. Raz my tryumfowaliśmy, czasem zdarzało się, że głowa jakiegoś Jagiellona kończyła na włóczni :) Szacunek był obustronny. Nasze zdanie o Turcji zawsze było inne od zdania reszty Europy, którzy uważali ich po prostu za bezmyślnych muzułmanów palących wszystko po drodze. Ten stereotyp niestety funkcjonuje do dziś nawet w Polsce :(

    Zaraz zaraz :) tu się chyba o polityce współczesnej rozmawiało.

    Atomizer dnia 24 października 2007 | zablokuj

  35. A i jeszcze taki mały Newsflash. Tak się cieszymy z naszych aliantów, że byliśmy po tej “lepszej stronie”… taaa nie robiliśmy obozów i prawie, prawie nigdy nie mordowaliśmy żydów (poza Jedwabnem które to jakoś wszyscy za granicą pamiętają, tak nam żydzi podziękowali za Judizo Paradizo i to że Polska była niegdyś najbardziej tolerancyjnym państwem w całej Europie).

    Czy cieszy was bycie po stronie USA, jedynego, JEDYNEGO kraju na świecie który KIEDYKOLWIEK użył na przeciwniku bomby atomowej? Stany Zjednoczone, największy oficjalny hipokryta świata, wiecznie wkurzony na Rosję za to że Rosja ma arsenał atomowy, na Indie, na Pakistan, na Iran, na Koree. USA też kochamy prawda? Kochamy to że ta “lepsza” i “humanitarna” strona podczas WWII wymordwowała tylu ludzi w Hiroszimie i Nagasaki?

    Polecam na przyszłość… lepiej dobierać przyjaciół. I zanim ktoś się będzie wypowiadał gloryfikując ślepo aliantów i besztając ślepo Niemcy Hitlerowskie czy też Rosję. Proszę trzymać się faktów.

    Eurynomos dnia 24 października 2007 | zablokuj

  36. @Eurynomos
    Jedni i drudzy siebie warci.
    ZSRR mówił jak nas kocha? No ja chciałbym widzieć, jak Stalinowi przechodzi to przez gardło , zwłaszcza po 1920.
    Apropos przyjaciół – masz jakieś wsparcie, znaczy możesz mi pokazać jedną nację, która stanie za nami murem ‘w razie czego’?

    Nie cieszy mnie bycie po stronie USA. Pieprzą robotę jak ją spieprzyli w Wietnamie. Cholerne słonie w składzie porcelany. Szczerze mówiąc szkoda, ze nie skończyli sprawy w 1991. Przynajmniej weszliby jako bohaterowie.
    A tak zostawili szyitów i Kurdów na pastwę Saddama…

    MK dnia 24 października 2007 | zablokuj

  37. @Eurynomos

    Liczy się polityczna kalkulacja. USA jest (póki co) najpotężniejszym państwem na świecie. I dobrze jest mieć takiego sojusznika.

    Faguss dnia 24 października 2007 | zablokuj

  38. Czy dziś Niemiec strzela do Polaka? Czy dziś Rusek strzela do Polaka?

    A czy dziś Anglik bije Polaka na ulicy? Nie żebym się dziwił bo UK miała już odkąd otwarli rynek pracy dla imigrantów z krajów arabskich i swoich kolonii problemy “tego typu”. Dlatego nie rozumiem jak tylu polaków mogło tam pojechać i zamiast “myśleć” to jednak na porządku dziennym rasistowsko się zachowywać względem czarnych w UK, względem muzułmanów. I teraz wszystkich szokuje dlaczego anglik bije polaka.

    Nikogo zaś nie szokuje ani też pewnie nie obchodzi że nasze ukochane USA, bo przecież polak (a już zwłaszcza polka) kocha bogate kraje. Nasze ukochane USA w postaci – przecież bardzo prestiżowej armii! – do dziś gwałci azjatki w miejscach niedaleko amerykańskich baz wojskowych jak na Guamie na przykład.

    Poparliśmy USA jako “część NATO” mając “zobowiązania”. No Polska świeci przykładem pomagając krajom które nam nawet wiz nie chcą znieść. I jakoś większość NATO wcale nie poparło USA w inwazji i okupacji – nazwijmy sprawę po imieniu – w Iraku? Bo kto w Polsce odróżni Szyitę od Sunnity? Przecież to sami terroryści…

    USA krzyczały że Irak użył broni biologicznej i chemicznej na Kurdach. Broni, którą po elekcji Reagana, USA… sprzedała Irakowi O_O w latach ‘80. Nasz “humanitarny” sojusznik i jedyny sprawiedliwy szeryf świata był jednym z pierwszych poza Europą użytkowników broni chemicznej :) pierwsi niestety byli Niemcy :p w I wojnie światowej. Ale ich rząd temu nie zaprzecza. A czy rząd USA przyznał się do “Agent Orange” w Wietnamie? Czy przyznał się do tego dlaczego tylu weteranów wojny w wietnamie + miejscowej ludności umiera dziś z powodu skutków tego cudownego specyfiku?

    Wojny są złe. Ale obłuda, hipokryzja i bezmyślne wazeliniarstwo względem potęg światowych też nie jest zbyt nobliwa.

    PS. Przepraszam za to że tyle spraw na raz tutaj wyłożyłem. Nie mam złego dnia, jestem bardzo happy po zwycięstwie PO. Po prostu uważam, iż czytelnicy spieprzajdziadu.com są to ludzie na tyle inteligentni, na poziomie i wartościowi, iż powinni mieć dostęp do takich ciekawostek.

    Pozdrawiam.

    Eurynomos dnia 24 października 2007 | zablokuj

  39. @Eurynomos

    “Czy dziś Niemiec strzela do Polaka? Czy dziś Rusek strzela do Polaka?”

    Myślę że trzeba rozróżnić dwie platformy. Wielka polityka i stosunki międzyludzkie. O ile polityka jest ustalona o tyle stosunki międzyludzkie – nie. Zawsze będą ludzie którzy będą lubili Niemców i tacy którzy nie będą ich lubili.

    Rozróżnić i nie łączyć.

    Faguss dnia 24 października 2007 | zablokuj

  40. ZSRR mówił jak nas kocha? No ja chciałbym widzieć, jak Stalinowi przechodzi to przez gardło , zwłaszcza po 1920.

    Eurynomos dnia 24 października 2007 | zablokuj

  41. ZSRR mówił jak nas kocha? No ja chciałbym widzieć, jak Stalinowi przechodzi to przez gardło , zwłaszcza po 1920. – może przesadziłem. ale oficjalnie mieli z nami pakty i traktaty.

    Apropos przyjaciół – masz jakieś wsparcie, znaczy możesz mi pokazać jedną nację, która stanie za nami murem ‘w razie czego’?

    Eurynomos dnia 24 października 2007 | zablokuj

  42. ZSRR mówił jak nas kocha? No ja chciałbym widzieć, jak Stalinowi przechodzi to przez gardło , zwłaszcza po 1920. – może przesadziłem. ale oficjalnie mieli z nami pakty i traktaty.

    Apropos przyjaciół – masz jakieś wsparcie, znaczy możesz mi pokazać jedną nację, która stanie za nami murem ‘w razie czego’? – teraz będzie mi trudno, choć przypuszczam że można się spodziewać przyjacielskiej pomocy ze strony Ukrainy czy też Litwy. Dodam iż w internecie jest dość popularny pomysł stworzenia “Unii państw Centralno-Europejskich” właśnie coś na kształt dawnej Polski i Litwy. Tyle że dodatkowo z Białorusią i Ukrainą (tak wiem Białoruś by trzeba było wcześniej pozbyć się rządu… ale mówię o ludziach, rządy są jakie są ale ludzie do nas są dobrze nastawieni).

    Dodatkowo wskazuję Turcję w której Polacy już nie raz znajdowali schronienie. Turcja również już kiedyś pokazała jak bardzo nas szanuje. Imperium Osmańskie było JEDYNYM państwem na świecie które NIE uznało Rozbiorów Polski! Czy wiesz o tym? W skarbcu Imperium Osmańskiego trzymano klucz do ambasady polskiej i po 123 latach wręczono go naszemu delegatowi ponownie :)
    Dodatkowo na każdym posiedzeniu wówczas kiedy Imperium Osmańskie spotykało się z przedstawicielami państw europejskich zawsze padało pytanie – dość denerwujące mocarstwa europejskie ;) – “A gdzie delegaci z Lechistanu?”.

    Węgrzy też są do nas pozytywnie nastawieni ale też mają aktualnie trudną sytuację w kraju :/.

    Nie cieszy mnie bycie po stronie USA. – tak jak mówię nie kierowałem moich rozmyśleń w konkretną stronę, nikogo tu nie chcę atakować, zwyczajnie podyskutować :) i dzięki za konstruktywne odpowiedzi.

    @Faguss – tak tylko czy ta sytuacja nie wynika właśnie z tego? Znaczy ja tu nie mówię, że należy przejąć taktykę kaczora na arenie międzynarodowej :/ i się do każdego foszyć. Tylko weźmy pod uwagę fakt że każde Imperium ma swój początek i kres. Losy USA jako potęgi światowej są policzone. Niedługo będzie się trzeba liczyć z takimi państwami jak Chiny czy Indie. Mówię tu o roku 2050 i później.

    Trzeba też wziąć pod uwagę iż eksplozja demograficzna krajów islamskich spowoduje iż w przyszłości europejczyk będzie musiał się nauczyć mieć za sąsiada “Muzułmanina”. Biorąc pod uwagę jak niektórzy nasi rodacy nie potrafią okazać szacunku Niemcowi który przecież tak wyglądem jakby to Hitler chciał nie różni się od polaka ani też obyczajami, to jak sobie poradzimy z taką odmiennością kulturową?

    PS. Przepraszam za zdublowany post. Proszę modów o usunięcie poprzedniego “ZSRR mówił… 1920.”. Dziękuję. Oraz posta następnego , ciągle mam problemy z używaniem na forach znaków które “ucinają” mi posty :/

    Eurynomos dnia 24 października 2007 | zablokuj

  43. @Eurynomos

    “czy ta sytuacja nie wynika właśnie z tego” – to się nazywa Prawo Silniejszego. Dyktuje warunki.

    Żeby wiedzieć kto by się za nami wstawił trzeba by, po pierwsze, wiedzieć jakie mamy dokładnie stosunki dyplomatyczne, po drugie, obrona Polski musiała by się opłacać innym krajom. Im bardziej ważna jest Polska na arenie międzynarodowej (im bardziej rośnie w siłę, także gospodarczo) tym więcej “przyjaciół”.

    Faguss dnia 24 października 2007 | zablokuj

  44. A i jeszcze jedno. Nie mam ani żalu ani też mnie nie dziwi emigracja polaków. U mnie w rodzinie też kilka osób wyemigrowało choć właśnie do Niemczech stąd właśnie czuję się dziwnie ciągle widząc tą niemcofobie biorąc pod uwagę, że – może mam tu szczęście – nigdy nie czułem się atakowany jako polak przez Niemca ani turystę który zwiedza nasz kraj ani też będąc samemu turystą w Niemczech.

    Pokażmy im, iż jesteśmy porządni. Czego bym chciał? Przede wszystkim ażeby Polska stała się ponownie ostoją tolerancji europejskiej. Bez skrajnego nacjonalizmu ale jednak z patriotyzmem. Kochajmy nasz wspaniały kraj i nie bądźmy tak wrogo nastawieni do odmienności czy to u naszych rodaków czy to ludzi “przyjezdnych”.

    Czego bym jeszcze chciał? Żeby nasze kobiety przestały być towarem eksportowym… ;) ale to bardzo trudny temat i zaraz pewnie będę zlinczowany przez feministki.

    Eurynomos dnia 24 października 2007 | zablokuj

  45. @Faguss

    Hmm no może i dyktuje. Ale znowu chyba nie oddzieliłem właściwie tego co bardzo dobrze zauważyłeś, tego co jest polityką a tego co jest osobistym działaniem ludzi żyjących w danych krajach. Chciałbym tylko żeby polak przestał się wstydzić… na siłę! Za własny kraj. Chciałbym żebyśmy byli świadomi tego jaką mamy wspaniałą historię i tego co osiągnęliśmy jako naród. Żeby to nie wyglądało tak że polak za granicą mówi – I don’t know about it, I’m from Poland :( so you know… – takie gadanie zostawmy ludziom z Teksasu ;) .

    I teraz też kwestia Cudu Gospodarczego PO. Nie wierzę w niego. Ale może pokażmy co potrafimy? Pokażmy że potrafimy być lepszymi pracownikami niż inni a nie tylko “tanią siłą roboczą”. Na pewno wielu co wyjechało “pokazuje klasę” a nie tylko brak wychowania. Nie czekajmy tylko na to aż politycy za nas wszystko zrobią.

    Najbardziej mnie dziwi jeden fakt. Polacy IRL – In Real Life – czyli ci “na żywo” :D jesteśmy może nie biednym narodem ale niestety, nie jesteśmy potęgą czy to gospodarczą czy polityczną. A szkoda. I tutaj dlaczego mnie to dziwi? Dziwi mnie to dlatego iż w internecie… O_O sami wiecie jak to wygląda. Kto ma najlepszą reprezentacje Warcrafta na świcie czy to w W3/TFT czy w WoWa? Polscy gracze tak samo jak polscy Informatycy są jednymi z najlepszych na świecie O_O. Jest taki “polish syndrome” że albo ktoś z polski w necie jest n00bem albo ktoś jest gakim GoSu że właśnie nie ma sobie równych. Przecież w dzisiejszych czasach nie liczy się tak bardzo siła fizyczna – choć to też Polska ma najsilniejszego człowieka na świecie oraz genialnych Judoków (o których się tak nie mówi jak o jakimś Małyszu czy wiecznie przegrywających Piłkarzach). Heh ostatnio nawet się dowiedziałem że mamy genialny team układania kostki rubika :p. Mamy też bardzo dobrą czołówkę Parkour, choć do Francji czy UK nam tutaj dość sporo brakuje. Mamy, a teraz to już chyba mieliśmy genialnych lekarzy, ogólnie wielu specjalistów. Mamy bardzo dużo “wykształciuchów” ludzi którzy mają większą wiedzę od takiego przeciętnego amerykańca. Niestety szkoda że wiedza i intelekt nie zawsze idzie równo z płacą :/.

    Dlaczego pierwsze w Europie nowe technologie są dostępne… w polskich sklepach O_O nawet jeśli są to technologie właśnie prezentowane na targach w Niemczech? Czy widzieliście komputer przeciętnego Niemca, Japończyka czy Amerykanina? A to przecież takie bogate państwa. Mam znajomych Niemców którzy żartują – ja nie boję się że Polak mi ukradnie samochód, Polacy jeżdżą lepszymi samochodami ode mnie ;) .

    I kolejna kwestia. Języki obce. Ilu z was zna oprócz polskiego co najmniej na poziomie komunikatywnym angielski? Niemiecki? Ruski? Hiszpański? Francuski? Włoski? Polakus poliglotus. To jest niesamowite gdyż ja znam kilka języków i zawsze ludzie za granicą robią O_O oczy do mnie. Ale szczerze to przecież większość edukowanych Polaków zna kilka języków obcych.

    Polacy zawsze są chętni do kreatywności, do sztuki mam wielu znajomych co tworzy muzykę, co zajmuje się fotografią, rysowaniem, malowaniem no czymkolwiek KREATYWNYM.

    Ostatnio też Polacy zaczynają wygrywać konkursy malowania figurek czy to do 40k czy do Warhammer Fantasy battles. Golden Demon coraz częściej przypada Polakowi. Polak kreatywny i zna się na sztuce.

    Ilu z was kojarzy te fakty? Ilu z was kojarzy co to RPG? Ilu z was czyta książki? Ilu z was czyta gazety? Ilu z was interesuje się polityką? Ja sądzę że wielu. Dlatego wierzę w Polskę.

    Naprawdę może tutaj tylko niektóre aspekty wyliczyłem. Niektórych też nie jestem świadom, choć jeśli ktoś coś wie to proszę o info ;) .

    Ale jak tak sobie to wszystko analizuję, to jestem pewien, że będzie już tylko coraz lepiej :) jeśli tylko się zjednoczymy, zamiast “spieprzaj dziadu” będziemy się zwracać do siebie w pełni kultury, pomagać sobie wzajemnie. Wtedy nikt za nami nie będzie musiał stawać murem ;) jak wiemy Polacy potrafią pokonać największe przeciwności, więc damy radę.

    Pozdrawiam.

    Eurynomos dnia 24 października 2007 | zablokuj

  46. @Eurynomos
    Gdybanie, refleksje….
    Fajnie by było gdyby było lepiej.

    Zgadzam się ze wszystkim.

    A w co grasz? WFRP? DD?

    Faguss dnia 24 października 2007 | zablokuj

  47. W40k Eldarami od 5 lat już, teraz tez zaczynam Tyrków zbierać. Kiedyś w domu miałem taki mini klubik gdzie graliśmy z kilkoma znajomkami z osiedla ;) uwielbiam malować figsy.

    Grałem też w MTG trochę ale po zmianie edycji z nowym rewersem mi się odechciało. Teraz jeszcze jak mi się nie chce myśleć to w Pirate’s of Spanish Main, bardzo fajna relaksująca gierka.

    W RPG ksiązkowe to zwykle grałem tylko jako gracz na sesjach prowadzonych przez kogoś kto już był w tym obeznany porządnie i umiał stworzyć odpowiednią klimę. W Cyberpunka i w DD, kilka razy też w Śródziemie.

    Eurynomos dnia 24 października 2007 | zablokuj

  48. Wrócę do wyników wyborów.PO niewątpliwie je wygrała,jednak wynik uzyskany przez PiS niemile mnie zaskoczył.Nie myślałem że tak liczna jest grupa tęskniących za zamordyzmem i rządami “silnej ręki”.

    Michał dnia 24 października 2007 | zablokuj

  49. No niestety, to mnie też nie cieszy jak widzę PiS na drugim miejscu.

    No ale co zrobić? Jak tak spory % elektoratu PiS nie ma dostępu do internetu? Nie ma dostępu do mediów poza “państwowymi” z anteny. I nie słucha innego radia prócz Rydzyjka. Ale to też tak trochę tendencyjnie mówię gdyż wiadomo, że wyborca PiS to nie tylko ten moher. Ale to właśnie są ludzie którzy chcą rozliczania, chcą zamordyzmu. Oni nie chcą być tak bogaci jak sąsiad, oni chcą żeby sąsiad stał się biedniejszy. Ot takie myślenie.

    Ale i moher i taki zamordysta to skrajność. Moim zdaniem – choć nie widziałem wszystkich statystyk i mogą one przeczyć mojej tezie – główny trzon elektoratu PiS to są ludzie mniej zaangażowani zwłaszcza ideowo w politykę.

    To są ludzie którzy widzą, że odkąd weszliśmy do UE i zmieniła się koniunktura gospodarcza w Polsce jest lepiej, no. A jako że PiS sobie wszystko co się dzieje dobrze przyPiSuje łącznie z dobrą pogodą (w końcu już modlili się raz o deszcz w sejmie) to taki ktoś mało zainteresowany, mało obeznany pomyśli – no tak było źle, teraz jest dobrze, a akurat jest PiS u władzy, to niech nadal będzie i kij. A potem wraca do obiadku z rodziną. I ci ludzie nie są niczemu winni. Ale PiS powinien się wstydzić, iż taki kit wciska masie Polaków.

    Zaś opozycja, już była powinna też trochę samokrytyki włączyć gdyż moim zdaniem za mało się starają obalać mity Pisiorków i dementować ich bzdurne gadki.

    No i jeszcze kwestia tego, że PiS żeruje na słabszych. Żeruje na ludziach którzy są nie tylko jak grupa zamordystów których już wymieniłem – wiecznie zrzucający winę za swoje błędy na resztę świata – ale na takich którzy faktycznie dostali w kość, którzy są słaby i nieporadni. Którzy czują się zagrożeni i źle im się żyje. PiS się utożsamia z takimi ludźmi. Wciska im kabane że PiS to też tacy biedni politycy na których się media, liberałowie, żydzi (tutaj wymienia ile wlezie żeby w grupie ludzi słabych wywołać zamiast smutku i skruchy fanatyzm który cechuje zamordystów) cały świat polityczny uwziął. A przecież PiS robie tyle dobrego, przecież PiS chce pomóc tym ludzią i bla bla bla. I taki nieporadny skrzywdzony słaby człowiek który nie otrzymał od nikogo innego pomocy patrzy na takiego kłamiącego polityka i chwyta się brzytwy. Głosuje na niego z nadzieją że ten mu pomoże.

    Ja dziwię się iż PiS maluje się na Chadecje. Maluje, gdyż jacy z nich są wierzący? Jak oni śmią się powoływać na Kościół Katolicki? Jak oni śmią w ogóle tak bezczelnie i obłudnie robić się na takich religijnych ludzi jak tak paskudnie grzeszą? Wg ich religii powinni iść do piekła. Czy oni nie mają moralności?

    Okłamują, manipulują i żerują na innych jak pasożyty. I jeszcze na koniec pójdą do TRWAMwaju czyli kolejnych obłudników którzy “zarabiają” na katolikach, się po wyżalać jak to świat się na ich “Krucjatę Dobroci” uwziął i odpowiada “Wściekłym Atakiem”.

    Paskudni są i tyle O_O

    Eurynomos dnia 24 października 2007 | zablokuj

  50. Ojczulku Dyrektorze. Wybacz mi mały offtop. Ale żeby tak od razu przechodzić do moderowania moich postów? Ładnie to tak ? ;)

    Pozdrawiam.

    Eurynomos dnia 24 października 2007 | zablokuj

  51. PIS tak bardzo się starał aby było lepiej , że wielu stało się gorzej. Ci bardziej zaradni zagłosowali za PO , a Ci mniej zaradni za PIS. Stąd taki dobry wynik Platformy i trochę lepszy niż poprzednio PISu. Rokuje to naprawdę dobrze. Zaradni dali szansę PO , będzie już tylko lepiej. Zmaleje liczba niezadowolonych, a tym samym zmniejszy się elektorat PIS. Rodacy do pracy , wkrótce będzie lepiej!

    roza dnia 24 października 2007 | zablokuj

  52. Flogiston nie wiem czemu Ty się mnie tak uczepiłeś, bardzo się cieszę z wyniku wyborów, jestem z głębi serca liberałem, martwi mnie jedynie to, że PiS i LiD mogą skutecznie paraliżować rząd.

    Odkąd pojechałem Ci po tym jak zacząłeś mówić o “wyrywaniu chwastów” ciągle się mnie czepiasz, jeżeli tak Cię to ubodło to popracuj troszkę nad swoim charakterem bo wyjątkowo łatwo Cię zranić.

    Kiedyś dostaniesz kosza od dziewczyny i będzie tragedia bo się, chłopie załamiesz, trzymaj na wodzy swoje emocje bo nikogo to nie bawi.

    PS. I nie zostawiaj mnie w jednym zdaniu z(jeszcze) miłościwie nam panującym bo to dla mnie potwarz…

    mlaskus dnia 24 października 2007 | zablokuj

  53. Lol Mlaskus ty faktycznie czujesz się atakowany jak Flogison pisze o Mlaskusie (w domyśle Kaczorusie Mlaskusie Prezydentusie) ?? O_O nieźle…

    Eurynomos dnia 24 października 2007 | zablokuj

  54. To to nie było o mnie? :D
    Heh, nigdy wcześniej takiego określenia prezia nie słyszałem…

    mlaskus dnia 25 października 2007 | zablokuj

  55. O w mordę, mordy wy moje! Ale dyskutejszyn się wywiązała. Uderz w stół, a nożyce… Oddając sprawiedliwość wszystkim co naklikali – stwierdzam krótko: iracka wojna i nasz w niej udział to przezajebane skurwysyństwo i koniec. Nie ma wojen słusznych i tej prawdy nie da się zatupać nogami.

    wehehe dnia 25 października 2007 | zablokuj

  56. Jakże to? Jam jeno napiszał ,że dziękuję wszystkim za dyskusję ale nadal podtrzymuję opinię, że Irak to wielkie s… syństwo i nie ma czegoś takiego jak “sprawiedliwa wojna”.Luzu, panowie…

    wehehe dnia 25 października 2007 | zablokuj

  57. nie wiem dlaczego licząc wynik PIS przyjmujemy za stan wyjściowy tylko głosy na PIS z 2005r., a przecież nalezy do tych głosów dodać również głosy oddane na przystawki, które później zostały wchłonięte; razem daje to około 53%; w roku 2007 te trzy ugrupowania osiągnęły astronomiczny i tak wynik – 35%; kto jest w stanie wyliczyć wzrost??? poprostu w tej chwili na PIS głosują wyborcy samoobrony, LPR-u oraz resztki PIS-u; reszta ze wstydu została w domu i wcale nie poszła głosować!!!

    elżbieta dnia 26 października 2007 | zablokuj

  58. Żałuję, że w Polsce nadal istnieje podział na partie postpeerelowskie i postsolidarnościowe, a nie np. na liberalne, konserwatywne, itd. Ale muszą chyba minąć jeszcze ze dwa, trzy pokolenia i musiałyby zniknąć wszystkie postacie polityczne zaczynające jakąkolwiek karierę przed 1989, zanim taki podział przejdzie do historii. O ile bardziej proste byłoby definiowanie swoich poglądów i sceny politycznej bez ciągłych komentarzy typu, “były agent” czy porównywania, kto był bardziej represjonowany przez policję polityczną.

    ola dnia 27 października 2007 | zablokuj

Sorry, comments for this entry are closed at this time.