Jak się glosowało?

21 października 2007 – 17:57

Zapraszamy o 20:20 do podzielenia się swoimi wrażeniami - na razie przedstawiamy zdjęcia kolejki sprzed ambasady w Berlinie (thx gogi!), z Londynu (thx Hoppke), Edynburga (thx lothian), Waszyngtonu (thx Alex).

  1. 31 odpowiedzi na “Jak się glosowało?”

  2. A ja nie agituję i już powiem! o! ;)
    Fajnie się głosowało, orzeźwiający spacerek z rana, dwie karteczki, długopisik, chwilka pracy przy stoliku i tryumfalna ostatnia prosta do urny. :D

    mlaskus dnia 21 października 2007

  3. W Warszawie na dużym osiedlu ok. 3 po południu w lokalu wyborczym całkiem sporo ludzi. Niestety (nie dyskryminując nikogo) wiek raczej moherowy. Ale byłem tam razem z mamą, która też nosi moherowy beret natomiast szybciej odda całą emeryturę niż zagłosuje na PiS - tak więc ani wiek ani nakrycie głowy jeszcze nie musi nic oznaczać ;-)

    Zenek Bębenek dnia 21 października 2007

  4. http://img148.imageshack.us/my.php?image=pa214596ra0.jpg
    http://img503.imageshack.us/my.php?image=pa214600jj6.jpg
    http://img401.imageshack.us/my.php?image=pa214612xu6.jpg
    http://img140.imageshack.us/my.php?image=pa214620np6.jpg
    http://img135.imageshack.us/my.php?image=pa214626hi3.jpg
    Zdjęcia z Birmingham - od znajomego.

    RioT dnia 21 października 2007

  5. Wlaznie wrocilem z konsulatu (Edynburg). Stalem ponad dwie i pol godziny, ale warto bylo. Gdy wychodzilem o 16:30, kolejka byla jeszcze dluzsza niz przed 14, kiedy w niej stawalem. Obawiam sie, ze wszyscy chetni nie zdaza oddac swego glosu. Lokal wyborczy za maly na taka ilosc zarejestrowanych wyborcow. Wszyscy mowia, ze jest bardzo zla organizacja wyborow.

    lothian dnia 21 października 2007

  6. Mam nadzieję, że PIS jednak zostanie odsunięte od żłoba niepokoi mnie tylko marna frekwencja przy tego rodzaju frekwencji mohery ponownie zwyciężą i będziemy mieli bagno

    Piotr dnia 21 października 2007

  7. Z której godziny te zdjęcia z Birmingham? :o Jak byłam o 9, to wybierałam sobie stolik, a po mnie były tylko 2 osoby!

    Rakelnahe dnia 21 października 2007

  8. jestem uwieczniony na jednym ze zdjatek:-))) 3y godziny stalem w kolejce i DUMNY JESTEM NIESLYCHANIE Z TEGO CO WIDZIALEM PRZED AMBASADA! Pozdrawiam cieplo

    Zbinek dnia 21 października 2007

  9. Piotrków Tryb. - ok. 18.00 w moim lokalu może z 7 osób, niestety wszystko bez nerwowej atmosfery. Ale na karcie tylko jeszcze dwóch sąsiadów się nie odmeldowało.

    Bizon dnia 21 października 2007

  10. Dziś jestem dumny z polaków :) piękna frekwencja. Dziękuję wszystkim którzy oddali dziś głos. I pozdrawia rodaków na całym świecie.

    Eurynomos dnia 21 października 2007

  11. A ja dostałem SMS od siostry, że w konsulacie w Kolonii kolejki były jak za mięsem za komuny. Linka - PZDR

    ivo dnia 21 października 2007

  12. mimo ze konsulat w Kolonii utrudnial, jak mogl Polakom wziecie udzialu w wyborach, stalismy w deszczu 3 godziny. wg “kol zblizonych” zarejstrowanych do glosowania bylo 6 tysiecy w samej Kolonii. oczywiscie konsulat nie byl przygotowany do przyjecia nas. wyborcy wedlug pierwszych liter nazwiska tloczyli sie przy jednym stole. sytuacje ratowala przedstawicielka LPR !!!!!!!!!!!!!! dzielna byla, nie powiem. matkom z dzeicmi na reku torowala droge do stolu, gdzie w scisku szczesliwcy (bo juz nie w deszczu) chcieli odebrac karty do glosowania. pani miala, a jakze, plakietke LPR i byla bardzo dumna,ze przysluguje sie polskim rodzinom. jak zwrocilam uwage przewodniczacemu komisji wyborczej, ze jest to agitacja czynna, odpowiedzial, ze ta kobitka to “maz zaufania” pracujacy spolecznie zgodnie z prawem.a przed poludniem “mezem ” z innej partii byl PISuar. innych partii nie bylo.
    takie prawo, jak i 2- letnia sprawiedliwosc.
    konia z rzedem temu, kto wchodzac na strone konsulatu w poszukiwaniu informacji o wyborach, znalazl ja bez przeszkod. narobili sie, jak diabli, zeby nas zniechecic.
    ciekawe, czyje miny beda bezcenne po ogloszeniu wynikow.
    tak czy siak serdecznie pozdrawiam Kolejkowiczow z Kolonii. Wszyscy bylismy WSPANIALI.

    ewa dnia 21 października 2007

  13. Rano godzina 6 nadzieja ze bede pierwszy i dostane kwiaty a tu zonk juz byl ktos chyba sciemnili, gumowe rekawiczki penkly jak dotknelem karty wyborczej jakis znak do tego snieg byl ale nie zapomnialem o komentarzach:)

    Damian dnia 21 października 2007

  14. głosowało się miło i przyjemnie,[miejemy nadzieje, ze efekt tez będzie miły i przyjemny], gdyżponieważbo to był mój pierwszy raz^^

    milunia dnia 21 października 2007

  15. Zdjęcia spod Konsulatu w Londynie.
    http://picasaweb.google.com/hoppke/WyboryKonsulatLondyn

    Koszmarna kolejka (tworzyła prawie domknięty kwadrat), coś koło trzech godzin stania. Ale wytrzymaliśmy, głosy oddane. Bo trzeba rodzinom w kraju pomóc.

    Hoppke dnia 21 października 2007

  16. tu sa fotki spod Konsultu w Edynburgu.

    http://picasaweb.google.pl/artyphot/Wybory

    lothian dnia 21 października 2007

  17. Glosowalem w New Briatian, 40 min od New Haven (USA). Lokal pelen, trudno bylo znalezc sobie osobny stolik - podobno frekwencja wyniosla ponad 80%.
    Pozdrawiam
    Kazik

    Liberalny Kalwin dnia 21 października 2007

  18. w Bernie kolejka na 1h i spory balagan. do tego dookola zero miejsc parkingowych i ambasada nie zrobila nic w tej sprawie. w efekcie skrupulatni szwajcarscy policjanci krazyli wokol ambasady jak sepy i wlepiali zaparkowanym samochodom Polonii z calego kraju mandaty :(
    ale w kolejce atmosfera swietna, wszyscy weseli i uprzejmi i zdaje sie, ze wiekszosc zgodnie glosowala przeciw PIS. nawet taka rozmowke podsluchalismy:
    - Glosowales?
    - Tak. Ja juz PO!
    :)

    wyboo dnia 21 października 2007

  19. Czołgi wycofują się z ulic miast - NARÓD WYBRAŁ… WYGRANA!

    j13mk dnia 21 października 2007

  20. a tu sa fotki z Waszyngtonu z 10 rano:
    http://picasaweb.google.pl/alexfreeinusa/Wybory/photo#5123876265853407058
    http://picasaweb.google.pl/alexfreeinusa/Wybory/photo#5123876287328243554
    http://picasaweb.google.pl/alexfreeinusa/Wybory/photo#5123876240083603266
    http://picasaweb.google.pl/alexfreeinusa/Wybory/photo#5123876222903734066
    http://picasaweb.google.pl/alexfreeinusa/Wybory/photo#5123876179954061074
    http://picasaweb.google.pl/alexfreeinusa/Wybory/photo#5123876205723864866
    http://picasaweb.google.pl/alexfreeinusa/Wybory/photo#5123876334572883842

    Aleksandra dnia 21 października 2007

  21. Witam
    Ja głosowałam w Dublinie - 3 godziny, 40 minut w kolejce… kolejne 15 w Ambasadzie ale jak widać było warto - chętnie prześlę zdjęcia

    zuza dnia 21 października 2007

  22. nie mam zdjec, ale w Paryzu stalem w kolejce do glosowania 2 godziny !!! Chyba jedyny raz w zyciu… super, super, super, Polska wychodzi z cienia !

    Toto dnia 21 października 2007

  23. Podobno w samym Dublinie zarejestrowało się 20 tyś osób i otwarte były tylko 2 punkty przyjęć, no to sobie możecie wyobrazić ile musieliśmy czekać na postawienie krzyżyka…..
    No i postawiliśmy
    hurra dla nas :)

    SKB dnia 22 października 2007

  24. Wstalem o 5:00 przejechalem 250km(w jedna strone) by moc wziasc udzial w wyborach.
    Glosowalem w OKW w Mediolanie.
    Teraz wiem, ze sie oplacalo!To cudowne uczucie!

    niepis dnia 22 października 2007

  25. Kiedy pojawilem sie pod Ambasada w Londynie pomyslalem “o nie” - kolejka wygladala na jakies 3 godziny do odstania. To samo pod POSKiem na Hammersmith gdzie glosowala moja przyjaciolka. Ja zrezygnowalem i wrocilem do Ambasady wieczorem (uff, tylko kwadrans w kolejce) gdzie sie okazalo, ze nie ma mnie na liscie. Jakos udalo sie jednak dojsc do tego, ze jestem na liscie pod M jak Marcin a nie K - od nazwiska (!). I druga “niespodzianka” - okazalo sie, ze Ambasada obsluguje wyborcow od A do L a pozostali (czyli ja tez) musza biec do Konsulatu (ten na szczescie jest za rogiem). Szkoda, ze nigdzie nie bylo tej informacji.
    Udalo sie jednak.
    Szacunek dla tych co stali w kolejce w ciagu dnia.

    marcin dnia 22 października 2007

  26. Gratuluję postawy wszystkim, którzy jechali te setki kilometrów, by stać w 3-godzinnej kolejce do demokracji. Ja w Warszawie miałem bliziutko, ale zaskoczył mnie wyjątkowo duży tłum, znacznie większy, niż w kilku poprzednich wyborach. Za to w kilkudziesięcioosobowej kolejce nie było chyba nikogo w bereciku:). Wiem wiem, nowe osiedla skupiają specyficzny wycinek społeczeństwa, ale mimo wszystko wyglądało optymistycznie. No i super optymistycznie się rozegrało!!!

    lemkos dnia 22 października 2007

  27. Witam
    przyznam,ze kiedy stawalem na koncu kolejki jedno skzyzowanie od ambasady RP w Dubline wzruszenie scisaklo mi gardlo a lza krecila sie w oku.Wszyscy wspanali ludzie, ktorzy na codzien pracuja i zyja w IRE spokojnie i cierpliwie czekali okolo trzech i pol godziny by zadac ostateczny cios!Warto bylo tam byc, czekac i poczuc ta sile.To byl tysieczny glos od “spadku bezrobocia” dla kaczek.Dzieki wszystkim ktorzy tam byli.warto bylo.pozdrawiam

    michal dnia 22 października 2007

  28. czesc! ja jechalem 7.5h do tokio. bylo warto! pozdrawiam wszystkich Rodakow!

    mct dnia 22 października 2007

  29. W Chicagowie zarejestrowało się 16 tys., wzięło udział 13. To o 7 tys. więcej niż dwa lata temu. Brawo! Wygraliśmy, bo wreszcie się obudziliśmy i poszliśmy głosować by dać w d… kaczym zadkom. Od dzisiaj nikt już nie powie, że w Chicago same moherowe oszołomy.

    Flybylot2 dnia 22 października 2007

  30. Do tych co glosowali zagranica: czy ktos nas chce zrobic w jajo???

    http://wiadomosci.onet.pl/wybory2007/1627900,news.html

    Problem z głosami Polaków z zagranicy

    Przewodniczący PKW Ferdynand Rymarz poinformował, że wysłał do szefowej MSZ Anny Fotygi pismo, w którym podkreślił, że “PKW jest zaniepokojona tempem ustalania i przekazywania wyników wyborów z zagranicy”.
    Rymarz powiedział w poniedziałek, że skierował list do Fotygi po to, aby zmobilizować służby zagraniczne do szybkiego przekazywania wyników wyborów.

    Jak dodał, problemy z przekazywaniem wyników dotyczą około 70 obwodów za granicą, w tym w: Afganistanie, Francji, Hiszpanii, na Litwie, w Szwecji, Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej.

    Rymarz poinformował, że według ordynacji do Sejmu i Senatu - jeżeli okręgowa komisja wyborcza w Warszawie nie uzyska wyników głosowania z obwodów za granicą w ciągu 24 godzin od zakończenia głosowania - głosowanie uznaje się za niebyłe. Oznacza to, że głosy oddane w tych obwodach nie będą uwzględniane przy ustalaniu wyników wyborów.
    [!!!!!!!!!!]
    [juz to kopiowalem na glownym watku o wyborach, ale powtarzam w tym, bo bardziej zwiazane z tematem. ciekawe czy ta manipulacja sie uda czy nie…]

    zenek_z_puszczy dnia 22 października 2007

  31. http://piechula.jogger.pl/2007/10/22/zakompleksieni-placza-po-wyborach/

    Dzięki!!!!!!!!

    Piechuła dnia 22 października 2007

  32. Ot, kolejne zdjęcia z Lądka Zdroju (bo, jak wiadomo, nie ma takiego miasta, jak Londyn; jest Lądek, Lądek Zdrój, …).
    http://www.podajdalej.com/wybory2007/

    Jozef_socjopata dnia 22 października 2007

Wyślij komentarz

jeśli akceptujesz te zasady