Koalicja PiS- LiD
18 października 2007 – 17:14
Źródło: Dziennik
Pewnie zapytacie, jak to możliwe? Otóż wspólny cel jednoczy. Jak donosi Dziennik, Adam Bielan przed poniedziałkową debatą Kwaśniewski - Tusk przekazał współpracownikowi Kwaśniewskiego program PO z zakreślonym fragmentem, który wskazywał słaby punkt - informację o prywatyzacji szpitali. Punkt ten wykorzystał w debacie Kwaśniewski, by udowodnić Tuskowi, że jeszcze kilka miesięcy wcześniej Platforma popierała prywatyzację szpitali. Współczujemy panu Bielanowi, że musiał zniżyć się do współpracy z LiD-em, wbrew opiniom, które o tej partii wygłasza jego prezes.
A wracając do tematu prywatyzacji - pamiętacie reklamówkę, w której Religa mówi wyraźnie “Nie zgodzimy sie na prywatyzację szpitali“? Otóż pan profesor i minister szybko zmienił zdanie, bo jeszcze w sierpniu tego roku mówił w wywiadzie dla Newsweeka: “Nie jestem przeciwnikiem prywatyzacji szpitali. Z jednym zastrzeżeniem - instytuty naukowo-badawcze i szpitale kliniczne akademii medycznych powinny, moim zdaniem, pozostać własnością publiczną. Wszystkie inne placówki, które zresztą nie są już własnością państwa, tylko samorządów, mogłyby zostać sprywatyzowane“.
To jak to jest, panie ministrze, profesorze i od września członku PiS-u?
22 odpowiedzi na “Koalicja PiS- LiD”
No proszę, a jeszcze niedawno młodzian w reklamie LiD-u wolał abstynencję od bzykanka z PiSówką:
http://hardkor.wordpress.com/2007/10/18/tolerancja-lid/
Ale cóż, LiD nie krowa.
Łysakowski dnia 18 października 2007
PiS miał interes w tym, by Tusk przegrał debatę. Wysnuwanie z tego wniosku o koalicji jest już, jak Wy fanatycy PO, to nazywacie - poziomem moherowym.
Śmieszne jest to, że postrzegacie polityków, jako osoby, które w życiu publicznym się nienawidzą, nie gadają ze sobą, nie utrzymują koleżeńskich kontaktów, tylko dlatego że są w innej partii. Taki obraz kreuje PiS i chce, by “ciemny lud” w to wierzył, jednak przecież wyborcy PO to podobno tacy inteligenci… ?
Żałosne jest natomiast to, że przy wytykaniu takich rzeczy lewicy, głosujecie na PO, które powołało CBA i od PiS-u nie rożni się w ogóle. No ale przyszły koalicjant PiS-u też mami swoich wyborców odpowiednią propagandą. Jak widać skutecznie.
Piechuła dnia 18 października 2007
a to co sądzą lekarze, oświadczenie sprzed kilku dni można znaleźć na stronach internetowych OZZL
“Bydgoszcz dnia 15 października 2007r.
Oświadczenie OZZL w sprawie spotu wyborczego partii PiS
Zarząd Krajowy OZZL wyraża sprzeciw i oburzenie wobec kłamliwych treści zawartych w spocie wyborczym partii PiS dotyczącym prywatyzacji szpitali.
W materiale tym straszy się Polaków, że prywatyzacja szpitali oznacza odpłatne leczenie i ograniczenie dostępu do świadczeń medycznych. Aby ten strach wzmóc tworzy się całkowicie fałszywy obraz powiązania pomocy doraźnej (karetka pogotowia) ze szpitalem.
Nie jest prawdą, że szpital prywatny oznacza odpłatne leczenie. Podobnie jak nie ma reguły, że szpital publiczny oznacza leczenie bezpłatne. Odpłatność za leczenie zależy tylko i wyłącznie od sposobu refundacji świadczeń zdrowotnych, a nie od statusu szpitala. Już dzisiaj wiele szpitali prywatnych leczy bezpłatnie, a w wielu publicznych placówkach pobierane są opłaty za niektóre świadczenia.
Szpitale prywatne natomiast, są – z reguły – lepiej zarządzane niż publiczne, działają oszczędniej, bardziej dbają o jakość usług. Nie są to teoretyczne rozważania, Dzisiaj, w praktyce, przy tych samych warunkach ekonomicznych – prywatne zakłady opieki zdrowotnej radzą sobie – z reguły – dużo lepiej niż publiczne. Nie wynika to oczywiście z lepszej kadry menadżerskiej prywatnych szpitali, ale z tego, że nie podlegają one destrukcyjnym wpływom lokalnych polityków i lokalnych władz, które publiczny szpital traktują często jako swój „folwark”. Jest charakterystyczne, że ujawnione ostatnio afery korupcyjne w ochronie zdrowia dotyczyły wyłącznie publicznych zakładów opieki zdrowotnej. Dlatego dodatkowym kłamstwem - w omawianym spocie – jest sugestia, iż prywatne szpitale wiążą się z korupcją w służbie zdrowia.
Prywatyzacja szpitali w Polsce jest potrzebna i jest dobrem. Dzięki temu możliwe będzie oszczędniejsze wykorzystanie środków finansowych, przeznaczanych na lecznictwo, które – z woli polityków, również PiS – są najmniejsze w całej Unii Europejskiej.
W związku z powyższym spotem rodzi się kilka ważnych pytań:
1. Czy autor spotu – partia PiS chce aby pieniądze przeznaczane na służbę zdrowia były marnowane, czy wykorzystywane efektywnie?
2. Czy partia PiS gotowa jest – dla doraźnych politycznych korzyści i zdobycia kilku dodatkowych głosów w wyborach – poświęcić życie wielu Polaków, którzy nie będą wyleczeni, bo zabraknie środków marnowanych w publicznych zakładach opieki zdrowotnej, poddanych pozamerytorycznym wpływom lokalnych polityków.
3. Czy partia PiS chce upaństwowić te szpitale prywatne, które dzisiaj udzielają świadczeń zdrowotnych ubezpieczonym, bezpłatnie w ramach NFZ, w tym szpitale prowadzone przez Kościół np. Zakon Bonifratrów ?
Szczególnie martwi nas udział w tym kłamliwym spocie ministra zdrowia. Zdajemy sobie sprawę, że propagandziści partii PiS mogą nie rozumieć związku między formą własności szpitala i zasadami odpłatności za leczenie. Na pewno jednak rozumie to minister zdrowia. Jego udział w tym spocie jest zatem świadomym wprowadzeniem ludzi w błąd. Niepotrzebnie minister zdrowia poświęca swój wizerunek i swoje dobre imię w służbie kłamliwej propagandy dla marnych, wyborczych korzyści. Nie możemy również zrozumieć, jak pod tymi socjalistycznymi, antyprywatyzacyjnymi hasłami mogą podpisywać się inne osoby związane z PiS, jak np. prezes NFZ czy pani minister finansów, które wielokrotnie pouczały lekarzy, że sam wzrost nakładów na lecznictwo to za mało, aby uzdrowić polską służbę zdrowia, że potrzebna jest także prywatyzacja zakładów opieki zdrowotnej.
Szkodliwość treści zawartych w spocie wyborczym PiS polega nie tylko na czasowym wprowadzeniu odbiorców tej propagandy w błąd. Trwałym efektem tych nieodpowiedzialnych harców propagandzistów PiS będzie zohydzenie Polakom prywatyzacji szpitali i oddalenie w czasie wprowadzenia zmian, które są konieczne, aby polska służba zdrowia stała się efektywna, aby Polacy nie umierali w kolejkach do lekarza, aby trwale zlikwidowana została szara strefa i korupcja.
Objawem ubocznym takiego sposobu „podlizywania się” wyborcom, jaki zaprezentowała partia PiS jest to, że także inne ugrupowania polityczne, wbrew logice i oczywistym faktom boją się przyznać do konieczności prywatyzacji szpitali w Polsce i do rozwiązań rynkowych jako takich. Jest absurdem, że gospodarka rynkowa i prywatyzacja, których wprowadzenie spowodowało rozwój naszej Ojczyzny w ostatnich kilkunastu latach stały się głównym „chłopcem do bicia”, także dla tych, którzy – z drugiej strony – tym rozwojem się chwalą.
Wzywamy sztab wyborczy partii PiS lub inne kompetentne osoby z tej partii, aby wycofały ten fatalny, kłamliwy i niezwykle szkodliwy spot wyborczy.
W imieniu Zarządu Krajowego OZZL
Krzysztof Bukiel – przewodniczący
Otrzymują:
Media,
Sztab wyborczy PiS,
Minister Zdrowia,
Prezes NFZ,
Minister Finansów.”
zły.liberał dnia 18 października 2007
Całkiem zgadzam się z Piechułą. Brednie jakieś. Naciągane są fakty do jakiś fantastycznych hipotez…
SD przed wyborami zmienia się z antykaczyńskiej na całkiem platformianą stronę… trochę mnie to brzydzi. No cóż, pewnie musi minąć kilka lat ich rządów, abyście zerkneli na politykę z troszkę większego dystansu.
pozdrawiam
oscar dziki dnia 18 października 2007
Gdyby Tusk nie SKŁAMAŁ, tobyście nie płakali… Ale niestety skłamał.
Rozumiem, że Dubaniowski potrzebował aż Bielana, żeby znaleźć program PO? No, Tusk tego programu też nie zna, nic dziwnego, że woli wierzyć w cuda.
A teraz poważniej: przed wyborami prezydenckimi starałem się zorientować, czy Donaldu jest za studiami płatnymi czy przeciw. I wiecie, co zauważyłem? Pierwsza wypowiedź za pełną komercjalizacją studiowania magicznie wyparowała ze strony internetowej Tuska. I pojawiły się zupełnie inne wypowiedzi. Bez żadnego odniesienia do poprzednich, bez uzasadnienia, ot tak, deus ex machina.
A co to znaczy? Nie tylko, że Tusk robi uniki. Znaczy, że jego program jest czysto populistyczny - tam będzie tylko to, co jest akceptowalne dla opinii publicznej (sondażowej). Ba, jest nawet kłamać w sprawie swojego programu.
Ja się kłamstwami polityków mało przejmuję. Np. gdyby Rokita kłamał, że odszedł z polityki z powodu miłości do Nelly, nie miałbym pretensji. To jego prywatna sprawa. Gdyby jednak kandydował na prezydenta i usiłował zmylić opinię publiczną co do swojego programu, uznałbym go za małego krętacza i oszusta. Takiego jak obecnie rządzące kaczory.
Kaczor czy Donald - wybierasz drobiowe kłamstwa. Żadna różnica.
obywatel kane dnia 18 października 2007
Aha, ten cały spór o prywatyzację jest sporem o pietruszkę z punktu widzenia pacjenta (dla lekarzy prywatyzacja i komercjalizacja to biznes, więc nie dziwota, że Bukiel, stary UPR-owiec, jest za prywatyzacją). Bo przecież mnie mało obchodzi, czy leczę się w prywatnym czy publicznym szpitalu, jeśli tylko działa moje ubezpieczenie. Publiczny powinien być nadzór i regulacja, żeby nie było tak bez sensu jak w USA czy w UK (gdzie ludzie nie chodzą do dentysty, bo ich nie stać, a do publicznego nie pójdą - niedawno było o tym w newsach). Sama forma własności szpitala to sprawa wtórna. Podstawowe znaczenie ma to, żeby pacjenci mogli mieć opiekę i lekarze godnie zarabiali. A czy to będą robić spółdzielnie czy spółki cywilne, czy komandytowe, no to naprawdę wtórna kwestia.
obywatel kane dnia 18 października 2007
Sorry, ale właśnie to jest na temat współpracy LiD z PiS - jak łatwo “Trybuna” porozumiewa się z Bielanem:
http://www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2007101802
obywatel kane dnia 18 października 2007
Akurat Bielanowi to ja był nie wierzył. Na spółkę z Kamińskim pokazali już kilkanaście razy w tej kampanii, że nie są błyskotliwi.
@zły.liberał, to co teraz mówi OZZL I Krzysztof Bukiel jest dla mnie już bezwartościowe. Sam Bukiel to sprawił, gdy wystartował do Senatu z listy UPR-u.
Daniel dnia 18 października 2007
Nie wiem, czy ktoś już to podał, wg mnie bardzo udany spot “180 stopni”: http://pl.youtube.com/watch?v=VnBVuhfyq4A
Kompan dnia 18 października 2007
Wszyscy, co tak sie oburzja na Kwasniewskiego i jednoczesnie wpychaja LiD w ramiona PiS-u, zapomonaja o korzeniach zarowno PO jak i PiS-u. Przypomne wiec Wam, ze obie formacje wywodza sie z jednego pnia - powstaly z rozpadu AWS i UW. Srodowisko KLD, ktore opuscilo UW z jednej strony, i partia PC z dugiej - wchlonely w swe szeregi rozbite pospolite ruszenie, jakim byl AWS. Dzis po obu stronach barykady w wojence miedzy PiS i PO siedza naprzeciw siebie dawni koledzy (towarzysze?) z takich “poteznych” partii jak ZChN, SChL, ROP (trudno zreszta spamietac caly plankton, ktory skladal sie na koalicje AWS). Jak blisko siebie sa PiS i PO, swiadcza transfery miedzy tymi formacjami. Religa, Gilowska, Rokitowie w kierunku PiS i Mezydlo, Borusewicz, Sikorski, prawdopodobnie tez Marcinkiewicz do PO - to swiadczy o pokrewienstwie “ideowym” i duchowym jednych i drugich.
Pochylcie glowy, zwolennicy PO i przyznajcie sami przed soba kto pierwzy wszedl w sojusze z PiS-em: Kwasnieski i LiD, czy Tusk i PO? To PO pomagla Kaczynskim powolac CBA, a Tusk zapowiada zachowanie tej wynaturzonej policji politycznej. To Platforma poparla bubla lustacyjnego i tylko dzieki SLD setki tysiecy Polakow zawdziecza unikniecie sadow kapturowych bez prawa do obrony. To czysta hipokryzja Tuska narzekac dzis na dzialania Kaminskiego i jego pretorian.
Wreszcie na koniec cofnijmy sie o dwa lata, do poprzedniej kampanii prezydenckiej. To czlowiek z Platformy jako pierwszy uzyl ciezkiego pomowienia i posluzyl sie sfalszowanym dokumentem, by utracic groznego rywala do fotela prezydenckiego (cassus Jaruckiej i Miodowicza). Jakies metne byly tlumaczenia przewodniczacego Tuska w tej sprawie. Nie wierze, by nie wiedzial o tych machlojkach. Prawdopodbnie wlasnie tym machinacjom zawdzieczamy, ze pamietnego wieczoru uslyszelismy znamienne slowe: “Panie przewodniczacy, melduje wykonanie zadania”. Czy nie sadzicie, ze to wlasnie ludzie Platformy otworzyli zawistnym, zakompleksionym i msciwym blizniakom droge do pelni wladzy? Moze premier Kczynski ma troche racji, ze to co dzieje sie w Polsce to wina PO? Moze nie pelna odpowiedzialnosc, ale czesciowa na pewno.
Zanim wiec zaczniecie rzucac oskarzenia na innych i wydawac wyroki, sprawdzcie najpierw, czy Wasi idole maja rzeczywiscie tak czyste raczki i czy pod pazurkami nie zgromadzilo sie troche brudu.
lothian dnia 18 października 2007
Dodam jeszcze, ze Kaczynscki skwapliwie skoraystal z otrzymanej od Miodowicza lekcji. Wykorzystuje pomowienia, falszywe oskarzenia, fabrykuje falszywe dokumenty (afera gruntowa - ale czy tylko?) bez najmniejszych oporow. Zaczal od dziadka z wehrmachtu, a co sie dalej dzialo, chyba nie musze przypominac. Na tym polu uczen przerosl mistrza.
Moze wiec zachwyty nad PO to proba zagluszenia niepokoju przed calkiem realna mozliwoscia reaktywacji idei POPiS-u? Dla mnie jedno nie ulega watpliwosci - Platforma ma duzo blizej do PiS-u niz LiD. Stad proba “zaklinania deszczu” pt. PiS-LiD.
lothian dnia 18 października 2007
.. młodzieżówka marnej platformy atakuje:) ile to wy hipokryzji macie, naprawdę więcej niż pisowcy:)
[.] dnia 18 października 2007
HA! Przewidziałem to! Normalnie przewidziałem! I ktoś mi napisał, że to nie prawda i dodał “Nie znasz się na polityce” i proszę! Przewidziałem koalicje PiS-LiD miesiąc temu, kiedy Kaczyński powiedział, że koalicji z LiD nie będzie.
Jejku powinienem brać kase za proroctwa.
Phaet dnia 18 października 2007
@Phaet
zarobiłbyś na tym, gdybyś mógł się zakładać za pieniądze
niestety w Polsce jest to nielegalne… Platforma niestety nic nie zrobiła w kierunku pełnej legalizacji hazardu… i pewnie nie zrobi, bo będzie się bać o swój niepewny elektorat…
głosujcie na UPR, oni zawsze byli wierni swoim ideałom i w Sejmie się odłączą od Ligi
co mówisz? e tych kilku posłów nic nie zdziała? ależ oczywiście, że zdziała, będą głośno o pewnych sprawach mówić i zmuszą innych polityków do zajęcia stanowiska, zajęcia się pewnymi sprawami
zły.liberał dnia 18 października 2007
Patrze na to wszystko z boku, nie znam sie na polityce ale czasami w TV slucham politykow PiSu jak i PO. Czym oni sie roznia?
kamil dnia 18 października 2007
@Zły.liberał:
Chętnie głosowałbym na Popielę, ale w moim okręgu jest JKM. A bądźmy realistami, jeśli ktoś wejdzie z komitetu to właśnie on-jedynka. Inni reprezentanci UPR w okręgu nie mają szans.
JKMa niestety nie bardzo trawię. Dziś w czasie debaty znowu pomówił pewną osobę. Pomówił, bo nazwał przestępcą osobę niekaraną. Nie takiego chcę mieć reprezentanta, a więc także przykład dla narodu.
JKM powinien złożyć ślubowanie i dobrowolnie poddać się zakazowi wypowiadania się na pewne sprawy i nie używać pewnych słów.
btw, ale w Kwadratowej była drętwa debata. Prowadzący powinien mieć dożywotni zakaz dotykania mikrofonu.
Moherfucker dnia 18 października 2007
Czy wy uważacie ludzi z LID za idiotów, na pewno sami ten fragment znaleźli a nie potrzebowali jakiś PIS do ich znalezienia, gdyby to oni znaleźli to za pewne wykorzystaliby w czasie debaty Kaczyńskiego z Tuskiem. A Dziennikowi, Rzeczypospolitej i Wprost nie wierzę, gdyż są to według mnie pisowskie gadzinówki
piotr dnia 19 października 2007
@Kamil
PiS a PO rozni sie pogladami LIDEROW, nic wiecej
Olek dnia 19 października 2007
Co za tendencyjny artykuł. Po pierwsze Dziennik to według mnie gazeta dziennikarzy-oszołomów (którzy np. wciąż wierzą w IV RP Kaczyńskiego).
Po drugie skoro autor mówi, że jakiś PIS-ak Adam Bielan musi się zniżyć aby móc współpracować z LiD ( a należą do niego tacy ludzie jak : Andrzej Celiński, Onyszkiewicz, Mazowiecki, Lityński, Borowski, Frasyniuk) to świadczy o jego zaślepieniu,ignorancji i braku szacunku.
krzysztof dnia 19 października 2007
Na hipokryzję i zakłamanie PiS dowodów jest mnóstwo, ale chyba umknął taki smaczek: otóż tak z końcem września weszło w życie rozporządzenie zakazujące hurtowniom udzielania marż od cen leków i zabraniające aptekom sprzedawania tzw. ‘leków za grosz’. Skutki nietrudno przewidzieć - urawniłowka cen w aptekach i pacjenci zmuszeni do płacenia wyższych cen za i tak horrendalnie drogie leki (i niech mi nikt nie próbuje udowadniać, że ceny będą niższe - centralna regulacja rynku i zniesienie konkurencji zawsze działają w jedną stronę). Rozporządzenie wyprodukował oczywiście PiSowski (nie)rząd a maczał w tym paluszki nasz troskliwy Religa.
Janko Walski dnia 19 października 2007
Finis coronat opus. Janko bardzo dobrze podsumował dyskusję.Wszyscy ONI w kwestii spraw zdrowotnych są po jednych, nomen omen, pieniądzach.
wehehe dnia 20 października 2007
to jest jedno wielkie gowno sprzedaliscie Polskie nie nawidze was
wiech dnia 23 października 2007