Kontekst potoczny

21 września 2007 – 15:47

Źródło: TVN24

Nasz ukochany Przemysław Edgar “Peron” Gosiewski dawno nie pojawiał się na naszych łamach. Nic nie mówił, nigdzie nie występował, niczego nie budował. W końcu jednak nie wytrzymał i w niedzielę w Radiu Kielce, opowiadając o sytuacji w regionie, palnął, iż Platforma Obywatelska “jest blisko z grupą przestępczą Pawliszaków” (chodziło o braci, którzy wygrali przetarg na wydzierżawienie spalarni i usługi żywieniowe w ZOZ-ie w Skarżysku-Kamiennej). Platforma postanowiła wytoczyć premierowi proces w trybie wyborczym (sad na rozpatrzenie takiej sprawy ma 24 godziny). W sądzie Gosiewski najpierw próbował udowodnić, że wypowiedź wcale nie miała charakteru wyborczego, ponieważ wypowiadał się jako poseł. Kiedy te argument zawiódł, sięgnął po retorykę godną osobnego artykułu w Muzeum IV RP. Najpierw dowiedzieliśmy się, że “Mówiąc w Radiu Kielce o “grupie przestępczej Pawliszaków”, użyłem tego określenia w kontekście potocznym, a nie prawnym“. Potem próbował zastosować chwyt swego mentora twierdząc, że był to tylko “skrót myślowy“. Do tego dołożył, iż może mówić “o pewnych cechach tej grupy, ale nie do niego należy ocena, czy wypełniają charakter zorganizowanej grupy przestępczej“. Na koniec jednak walnął z grubej rury: stwierdził, że nie chciał obrazić partii PO, jednak uważa za naganne związki funkcjonariuszy tej partii z ludźmi “o marnej reputacji“.

Czyżby mówił o swoim prezesie i niedawnych koalicjantach PiS-u?

  1. 11 odpowiedzi na “Kontekst potoczny”

  2. Peron? Myślałem, że ma przydomek Piękny? :)

    mlaskus dnia 21 września 2007

  3. Ale Edgar walnął filipinką.

    jabadaba dnia 21 września 2007

  4. Tacy ludzie nami rządzą
    Bierni, mierni, ale wierni

    Olo dnia 21 września 2007

  5. Zastanawia mnie, jak to się robi,że się brnie w g**** wiedząc, że to g**** i twierdząc, że to kwiatki?

    ramzel dnia 22 września 2007

  6. @Olo:
    Przede wszystkim MIERNI. Ale nie zapominaj, że to MY ich wybraliśmy…

    doodge dnia 22 września 2007

  7. Ach te skróty myślowe :D…. tylko mam małą refleksję - pomyślcie o waszych dzieciach które będą uczyć się historii najnowszej państwa Polskiego.

    wehehe dnia 22 września 2007

  8. Tacy krętacze jak Gosiewski powinni mieć ustanowiony sądownie zakaz pełnienia funkcji parlamentarzysty.Swoim postępowaniem polski parlament sprowadzają poniżej poziomu magla.Jak ktoś nie potrafi godnie pełnić publicznych funkcji należ mu zapalić kopa niezależnie od tego czy ma swój elektorat.

    Michał dnia 23 września 2007

  9. Pisowscy działacze chyba czują się zmęczeni. Najpierw Kurski w dzień rozwiązania Sejmu dał się podejść Giertychowi, a teraz Edgar stracił umiejętność odwracania kota ogonem. Panowie, może czas najwyższy na wakacje? Takie dłuuugie wakacje od polityki do końca życia…

    prixus dnia 24 września 2007

  10. Gosiewskiemu sad straszny wyrok dowalil. Ma … przeprosic PO :D

    Smiech na sali, dopieprzyli by mu pare kawalkow na dom dziecka to by moze inni sie zastanowili zanim cos powiedza. a tak .. plujemy, plujemy, pozniej na ostatniej stronie gazety przeprosimy a co przyschnie to przyschnie

    Wildtom dnia 24 września 2007

  11. No to krotkie sprostowanie: skoro pisze na tej stronie to wiecie, ze nigdy nie glosowalem i nie zaglosuje na “grupe trzymajaca wladze Juan’a Peron’a”. PiS byl mi zawsze jak najbardziej obcy. Natomiast problem w tym, ze jestem ze Skarzyska.
    Pawliszaki mieli kiedys dyskoteke “Jubilatka” mogaca pomiescic ok. 300 osob.
    Moj kolega bedac na 3 miesiecznym stazu w US widzial dokumenty potwierdzajace, ze w ciagu miesiaca sprzedawal 10 do 15 butelek wodki. Pomyslcie tylko ile trzeba kombinowac, zeby majac taki interes sprzedawac tyle wodki.
    Spalarnia i stolowka to kolejne sprawy ale nie ostatnie. A “wykupiony” przez nich osrodek “Rejow” do ktorego po podpisaniu umow ze szpitalem (dyrektor Okla i Grzegorek - obaj z PO. Jesli dobrze pamietam senator i posel) zapraszany byl dyrektor.
    Dalej: niedawno pod mlotek poszedl budowany, z przeznaczeniem pod nowy szpital, w koncu lat 80tych, budynek. Starali sie o niego bracia P. Ale im nie wyszlo. Budynek kupil pan X ktory ma restauracyjke w okolicy. I co? I po paru dniach restauracyjka zostala zdemolowana.

    Nie lubie Peron’a ale cos jest w tym co mowi.

    Andrzej dnia 25 września 2007

  12. Pewnie masz rację . Niestety nasz aparat sprawiedliwości zajmuje się czym innym niż wyjaśnieniem czy zdemolowanie tej restauracji miało związek z przetargiem . Może jednak nie. Może właściciel komuś innemu niż Pawliszaki nadepnął na odcisk. Ale tak jest wygodniej dla kampanii i PISu i GOSI…Szkoda bo mogło by być tak normalnie. Ale dla PISu ważny jest tylko wynik. Może warto zaryzykować. Lepiej z mądrym stracić…

    roza dnia 26 września 2007

Wyślij komentarz