Okienko transferowe otwarte
9 września 2007 – 14:52
Żródło: TVN24
Media okrzyknęły ten transfer sensacyjnym, a szefowie obydwu zainteresowanych stron nie mogą dojść do siebie: jedni ze szczęścia, a drudzy ze zgryzoty. Dotychczasowi chlebodawcy gracza w niedowierzaniu organizują konferencje prasowe na których wyzywają go od zdrajcy i dezertera wbijającego nóż w plecy, zaś jego byli klubowi koledzy obawiają się że zostanie wykorzystany i porzucony, w myślach zamieniając te obawy na szczere życzenia. Nowy klub cieszy się, podkreśla ile zawdzięcza facetowi który jeszcze 24 godziny wcześniej był ich przeciwnikiem. Oczywiście od razu dostaje wysoki numer na koszulce i dobrą pozycję w drużynie. Po czym atakuje swoją dotychczasową drużynę, oskarżając ją o gnębienie, mobbing oraz tłamszenie swojego i innych talentów. Prezesowi dotychczasowego klubu zarzuca marionetkowość i uległość wobec sił nieczystych. Kibice nowego klubu weterana przyjmują go jak bohatera, zaś po drugiej stronie odsądzanie od czci i wiary, i pogróżki na zbliżający się pojedynek obu drużyn. Atmosfera jest tak napięta, że nikt nawet nie zadaje pytań “po co” a tym bardziej “za ile”…
Nie, nie chodzi o transfer Kaki do Interu Mediolan ani Ronaldinho do Realu Madryt. Antoni Mężydło został pierwszym “dezerterem” z PiS do PO. Gratulujemy i zapraszamy następnych. I jeszcze ciekawostka: bezpośrednim rywalem pana Antoniego w Toruniu będzie w ramach umowy z Tadeuszem Rydzykiem Anna Sobecka… Ewentualnie zainteresowanym głosowaniem na tą drugą przypominamy niektóre dokonania.
22 odpowiedzi na “Okienko transferowe otwarte”
Druga strona też nie próżnuje. Gilowska została dziś oficjalnie pierwszą dezerterką z PO do PiS-u.
Z lepszych newsów, pewien nasz sąsiad planuje pójść w ślady IV RP i wprowadzić cenzurę religijną:
http://hardkor.wordpress.com/2007/09/09/popetown-monachium/
Łysakowski dnia 9 września 2007
I jeśli po tym jeszcze ktoś mi powie, że PO to partia diametralnie inna niż PiS to zlinczuje…
Piechuła dnia 9 września 2007
Piechuła:
Różnice między PO a PiSem są następujące:
1. Tusk nie poszedł na tanią demagogię którą ściągnąłby część elektoratu radiomaryjnego, choć kosztowało go to przegrane wybory i to nie jedne. Dla Ciebie może to być głupota, dla mnie uczciwość i naiwność. Naiwność, bo za bardzo uwierzył w demokrację w kraju w którym co piąty ma wyższe wykształcenie i w którym jak się nie ma krowy, to zamiast myśleć skąd by ją wziąć modli się żeby sąsiadowi zdechła.
2. Kliknij łaskawie w źródło, i przeczytaj dlaczego przede wszystkim Mężydło przeszedł do PO. I powiedz z ręką na sercu, że coś takiego byłoby możliwe w Platformie.
3. Po Platformie można się spodziewać wielu rzeczy które robi PiS, za wyjątkiem jednej, wymienianej w dyskusji w poprzednim newsie. Platforma nie będzie tracić czasu na pier.lenie o tym czy Gombrowicz czy Sienkiewicz, od kiedy człowiek to człowiek i szukanie układu w sensie wielkiej zmowy między wszystkimi przestępcami przeciwko nim. I nie będzie takich kompromitacji jak ostatnio w PE z zablokowaniem ustanowienia dnia przeciwko karze śmierci.
Możesz mieć inne zdanie, dla mnie już te trzy odrębności wystarczają na “diametralną różnicę”.
Pelé dnia 9 września 2007
Nie będzie tego, nie będzie tamtego…
Waltz pokazuje jak chce rządzić Platforma - gdzieś ma zakorkowaną stolicę, liczy się wpisywanie boga do statusu miasta…
Przed dwoma laty też pewnie byśmy powiedzieli: PiS będzie rządzić spokojnie, bez afer, ku lepszemu. Ogromną naiwnością jest wyliczać w czym PO jest lepsze od PiS-u w tej chwili.
Tusk nie idzie na (jak Ty to nazywasz) demagogię bo jest postacią wyjątkowo niecharyzmatyczną. Tak, tak - już Kaczka w wystąpieniach jest lepsza. Tusk co prawda nie mlaska, nie wzdycha, nie męczy… Ale też niczego nie przekazuje, nie porywa, jest nijaki.
Nijaki jest też w swoich deklaracjach. Tusk boi się stwierdzenia “nie będę rządził z PiS-em po wyborach”. Bo byłoby to mu wypominane jak obietnica nie przyjmowania subwencji.
A jeśli dojdzie do PO-PiS’u to cała ta Twoja wyliczanka i tak nie będzie warta. A źródło widziałem już o wiele wcześniej, niż miałem okazję przeczytać ten wpis. Więc nie chwytaj się takich tanich sztuczek
I gdybyś nie zauważył - nie jestem zwolennikiem PiS-u, ani prawicy w ogóle. Nie jestem też fanatykiem (tak jak Ty w sprawie platformy) jakiejkolwiek partii. Oceniam sytuację trzeźwo. I nie będę dyskutował z kimś, kto przypisuje eliminację Gombrowicza PiS-owi, bo to zachowanie licujące z posłem Kurskim. Tyle, że w “platformianą” stronę (jak rozumiem taki zabieg w tym kierunku jest w Twojej opinii ok?).
Piechuła dnia 9 września 2007
Na razie większe zainteresowanie partie wykazują graczami dotąd niezależnymi: chodzą plotki, że Borusewicz zostanie zakontraktowany przez PO, do tego dochodzi przesunięcie wewnątrz partii: Niesiołowski z Senatu do Sejmu, natomiast Religa i Płażyński przywdzieją kacze barwy. Z drugiej strony sceny LiD pozostawia w rezerwach Millera (podobna ma być kandydatem do europarlamentu). Niepokojące wieści docierają z drużyny Giertycha: partii brakuje poparcia oraz zdolności do symbiozy z innymi, a co najważniejsze, mają problemy ze znalezieniem funduszy na transfery i promocję (PKO zaproponowało zbyt wygórowane żądania, negocjacje trwają).
Daniel dnia 9 września 2007
Niestety Antek może oddać Platformie niedźwiedzią przysługę. Prawdopodobnie dostanie wysokie miejsce na liście pierwsze, albo drugie (za Wyrowińskim). Rzecz w tym, że zamiast posiągnąć listę Platformy w górę, może pociągnąć ją w dół. W toruniu nie jest specjalnie popularny z racji konfliktu z Zaleskim o most, a miasto popiera raczej Zaleskiego. Sam zresztą też uważam, że forsowana, z oślim uporem, przez Antka koncepcja mostu na Waryńskiego jest już przebrzmiała. Przez te kłótnie mostu nie ma i szybko nie będzie. Do tego wszystkiego wydaje się, że Antek interweniował u ówczesnych partyjnych kumpli (Polaczka i wojewody) aby koncepcję Zaleskiego utrącić. Zyska na tym pewnie SLD, no ale to i tak lepiej niż PiS.
zb dnia 9 września 2007
Pele, jeśli to jest diametralnie, to prosze powiedz mi jak inny od PiS jest LiD.? Przymiotnik mocniejszy od diametralnie znajdziesz?
A ja chciałem przypomnieć, że Tusk przyznał, że diagnoza PiS-u na 3RP jest prawidłowa, czyli Tusk też wierzył w “układ”. Teraz już zmiękła w tym temacie im pałka, bo muszą właśnie się wyróżnić w tym względzie, ale chyba podskórne przekonanie pozostalo.
oscar dziki dnia 9 września 2007
oscar dziki@ jak narazie to podajesz przykład 2 partii prawicowych i jednej lewicowej: prosta sprawa pis i po nie róźnią się diametralnie jeżeli chodzi o poglądy na sprawy związane z religią itd (tzw. obyczajowe) a różnią się wykonaniem (ja jednak mam pewność że po nie będzie zmieniać ustawy antyaborcyjnej ani ścigać mistycznego układu). między pisem i lidem jest różnica ale niestety nie w wykonaniu (zarówno sld-up jak i pis z przystawkami rządziły niezwykle nieudolnie i wśród masy afer i wewnętrznych konfliktów). miedzy po a lidem jest różnica fundamentalna (prawica - lewica) ale moim zdaniem podobna struktura partyjna (różni ludzi z róznych opcji politycznych) i mniejsze ryzyko prób indoktrynacji (jeśli do sejmu wejdzie lid a nie sld). ja niestety nadal w Lid widze głównie sld i “starą gwardię”. a diagnoza 3rp u wszystkich jest jednakowa (oczywiście poza sld). było to totalne dno, bałagan i korupcja na każdym kroku. mimo wszystko lech nie miał takich wpadek jak kwaśniewski i mimo wszystko w rządzie nie było takich afer jak za sld.
@piechuła: “A jeśli dojdzie do PO-PiS’u to cała ta Twoja wyliczanka i tak nie będzie warta.” parafrazując, jak dojdzie do pis-lid to twoja wyliczanka nic nie będzie warta
(gdybanie nic nam nie daje)
m1c dnia 9 września 2007
Gdybać trzeba umieć. Taka cecha zwana jest “przewidywaniem”, “prognozowaniem” - jeśli o politykę chodzi, jest to cecha nieodzowna.
Jeśli stać Cię tylko na taką odpowiedź, to świadczy tylko o Tobie. Ja nie zamierzam wskakiwać z Tobą do piaskownicy, więc zwyczajnie będę Cię ignorował (szkoda zdrowia
).
Piechuła dnia 9 września 2007
@piechuła: no to ty właśnie zabrałeś łopatkę i wiaderko i się obraziłeś
staram sie cię przekonać że pis jest czyms innym niż po i niestety znacznie bliższym sld niż ci się wydaje, a twoja prognoza popisu jest równie prawdopodobna co jakakolwiek inna koalicja po wyborach (wliczając w to pis-lid).
a tymczasem idę do kina i pozdrawiam
m1c dnia 9 września 2007
Tak to już jest w życiu, że dzieci wychodzą z piaskownicy i zaczynają dorosłe życie. Niestety są też wyjątki od tej reguły. Miłej zabawy w piaskownicy!
Piechuła dnia 9 września 2007
Czy to jest strona SpieprzajPiaskowyDziadku??
Skończcie o tej piaskownicy, bo źle to się czyta. Wymiana poglądów i przemyśleń proszę bardzo, ale osobiste wycieczki róbcie sobie w realu.
jabadaba dnia 9 września 2007
@Piechuła:
Ja nawet nie będę próbował. Zresztą napisałem kiedyś o tym cały wpis u mnie. (Zapraszam do lektury i dyskusji).
doodge dnia 9 września 2007
A niech se dezertują. I tak ich nie znam
Phaet dnia 9 września 2007
Wcześniej był jeszcze jeden transfer posła z PiS do PO. Nie pamiętam nazwiska ale była to jakaś pani profesor.
el_fuego dnia 9 września 2007
Szczury jak widać uciekają
Piotr dnia 10 września 2007
Moim zdaniem, to trochę późno na dezercję. Gdyby poseł Mężydło faktycznie był zatroskany o dobro kraju, zdezerterowałby wtedy, kiedy było widać, że źle się dzieje (koalicja z LPR itp), a nie dopiero wtedy, kiedy siedzenie dalej w PiS przestaje się opłacać. Po prostu chorągiewka się przekręciła po zmianie wiatru.
kr0wina dnia 10 września 2007
Trochę z innej beczki, ale rozwaliło mnie to…
Za GW:
“Sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta, Michał Kamiński podkreślił, że prezydent działał ‘w sytuacji wyższej konieczności’, bo w Sejmie istniała obawa, że ‘większość zachowa się skrajnie nieodpowiedzialnie’ i odwoła Fotygę (…)”
Jak rozumiem, przestajemy już szanować demokrację (wolę większości) i jednostka wie lepiej, co jest dobre dla wszystkich - to już chyba autorytaryzm?
Marcin dnia 10 września 2007
to że poseł mężydło jest interesantem i szuka tylko dobrego miejsca na listach jest oczywiste. nie zmienia to jednak faktu że pis traci posłów i może trochę poparcia. na szczęście jednak okazuje się że są jeszcze w pisie ludzie, którzy maja na tyle zdrowego rozsądku żeby stamtąd uciec
@piechuła: niestety poziom twojej wypowiedzi świadczy o tobie. na szczęście ja nie uważam, że tylko jedna strona ma racje, a z druga nie ma sensu dyskutować. w każdym razie miło sie dyskutowało. pozdrawiam i radzę na przyszłość nie uważać sie za lepszego od innych, bo może ci to zaszkodzić w życiu.
m1c dnia 10 września 2007
@Piechuła - z pisu to jest taka prawica jak z koziej dupy gramofon. Przecież to klerykałokatoradioojcorydzykowłażącydodupykomuniści
Agrest dnia 10 września 2007
m1c - jeśli ktoś potrafi jedynie innym przypisywać nie mające pokrycia w rzeczywistości cechy, a jednocześnie podpisuje się dwoma literkami i cyferką, to rzeczywiście nie ma o czym rozmawiać.
Agrest - no fakt, trudno temu zaprzeczyć
Piechuła dnia 10 września 2007
http://img525.imageshack.us/img525/484/freligajaruzelski1maja1ni8.jpg
piekna lokomotywa wyborcza PiS z pana Religi
Wildtom dnia 10 września 2007