“Ciemny lud to kupi” II
7 września 2007 – 12:31
Żródło: Gazeta
W jednym z zamieszczonych na naszej angielskiej wersji newsów, dotyczącym zatrzymania Kornatowskiego, Netzla i Kaczmarka przewidywaliśmy, że wszyscy będą znów powtarzać jaka to prokuratura jest instytucją niezależną i działa swoim tokiem. Posłowie PiS, nawet ci którzy nic nie mieli wspólnego z całą sprawą i zapewne wiedzieli o niej tyle co zobaczyli w telewizji w istocie jak mantrę powtarzali żeby dać prokuraturze niezależnie pracować. Ale jak zwykle ponadstandardową szczerością popisał się Jacenty “Waruję do nogi” Kurski, wyręczając nas w komentarzu. Cytujemy: “Uchybienia proceduralne w żadnym wypadku nie mogą przekreślić naszej determinacji oraz woli walki z korupcją, co czasem skutkuje takim sposobem zatrzymania. To nie musi się podobać sędziom, ale ma się podobać społeczeństwu”. Poza tym w swojej wypowiedzi Kurski jak wszyscy pozostali odnosi się do zarzutu przecieku, czyli tego który nie został postawiony. Tłumacząc to na język polski: “Nieważne za co i czy zgodnie z prawem, ważne żeby ich aresztować”. Ciężko o lepszy komentarz do 2 lat spektakli, jakie nam serwowano. Może poza suchym podsumowaniem, autorstwa zaprzyjaźnionej Matki Kurki:
.com


33 odpowiedzi na ““Ciemny lud to kupi” II”
A ja już mam dość tej negatywnej kampanii. Chciałbym w końcu usłyszeć jakieś konkrety, dlatego też zapraszam na aukcję mojego głosu:
http://doodge.wordpress.com/2007/09/07/oddam-glos-w-dobre-rece/
doodge dnia 7 września 2007
Przynajmniej walą prosto z mostu, o co im chodzi. Wcześniej odwracali kota ogonem i trudniej było wytknąć dążenie do totalitaryzmu (ciemny lud nie umie czytać między wierszami).
prixus dnia 7 września 2007
dla wyborców PiS-u to i tak będzie zaleta… Skoro nie obrazili się o ciemny lud, to trudno by obrazili się o cokolwiek…
Piechuła dnia 7 września 2007
Wyglada na to, ze dzis PiS przy wydatnej pomocy PO, PSL i SLD otworzy drzwi na oscierz swego kramiku ze swiecidelkami dla ciemnego ludu.
Proponuje. by redakcja tej strony oglosila nowa ankiete na haslo wyborcze PiS-u.
Oto moja propozycja:
“Tu sie sprzedaje, tu sie kupuje, spieprzaj dziadu, bo cie opluje”
lothian dnia 7 września 2007
PiS nawiązuje tu do starych polskich tradycji:
“PRAWO prawem a SPRAWIEDLIWOŚĆ musi byc poi naszej stronie”
Od razu im od tego polecą w górę notowania u tradycjonalistów…
–
Kościół kontra nauka:
http://hopka.pl/zae9
Łysakowski dnia 7 września 2007
Ludzie w wiekszosci zyja wyobrazeniem pieknej partii, ktoora kara niesprawiedliwych i chroni lud przed zlem. Pis korzysta ze starej metody utrzymywania ludzi w strachu (przed ukladem, powrotem komunistow, lekarzami-mordercami) i kreowania siebie jako jedynych mogacych ich uratowac. Jak sie nie obali tego mitu to dupa bedzie po wyborach.
Tommy dnia 7 września 2007
@Tommy
Nie ma sensu ciemnemu ludowi (C-L) (homo-sowietikusowi [H-S]) niczego prostować, bo C-L wie, że Tadzio Oj-Dyr (nie mylić z ogierem) walczy z Żydami, a C-L nie lubi Żydów. Co byśmy nie wytłumaczyli H-S-owi, on i tak będzie popierał sektę PISjanistyczną, bo tak im każe ich mentor, największy polski antysemita. C.B.D.O. i Amen.
Flogiston dnia 7 września 2007
Jakbym spotkał Jacusia na ulicy to nie odpowiadam za siebie. Trzeba było słyszeć jak powiedział w TVN24 o Kczmarku coś w tym stylu, że skoro raz skłamał to jest kompletnie niewiarygodny i powinien się zamknąć. Siedzący obok Napieralski przypomniał mu dziadka Tuska i aferę bilbordową, że wtedy to on kłamał. Ale Jacuś na to że on nie kłamał i… no i ch.. Z rozbrajającym uśmiechem zakończył konwersację.
A tego dziadka to ja mu nie zapomnę. Mój dziadek był ślązakiem i został zmuszony do wstąpienia do niemieckiego wojska (mógł oczywiście odmówić i skończyć żywot jako bohater w Auschwitz ale co tam…) i przez to pozbawił mnie możliwości kandydowania w przyszłości na zacne stanowisko prezesa Wolski.
Remik dnia 7 września 2007
Zostawmy sobie oburzenie na później - kampania dopiero startuje, Kurski dopiero się rozkręca. Za chwilę zabraknie nam słów, żeby ocenić to co się bedzie działo …
marzatela dnia 7 września 2007
Na dzisiejszy dzien -Matka Kurka i jej(ego)przemyslenia.
Valdo dnia 7 września 2007
odnośnie kurwskiego to bardzo podobało mi się wystapienie jego i giertycha dzisiaj w sejmie. kurwski wygłaszał coś w stylu mowy końcowej głosząc oczywiście wspaniałę zasługi rzadu pis do których zaliczył : mundurki, ulge prorodzinną i becikowe. po czym giertych wyszedł pięknie przygotowany i przeczytał (wtórował mu śmiecz prawie całej sali) ilu posłów pisu głosowało za poszczególnymi projektami: przy becikowym było pół na pół (61 za 69 przeciw) i okazało się że kurwski głosował przeciw, przy mundurkach i uldze było jeszcze lepiej kolejno 1 i 2 posłów pis za stu kilku przeciw(kurwski raz nieobecny a raz przeciw). kurwski oczywiście się nie zamknął tylko wyszedł i kontunuował swoją litanię po czym wyszedł marek jurek i wytknał mu, że połowa tego co wymienił leży w szufladzie marszałka po czym kurwski jeszcze troche pomendził.
mój wniosek : o dziwo giertych okazał się ostrym opozycjonistą (chociaż przemówienie tuska było niezłe). a kurwski oczywiście bez mrugnięcia okiem kłamał i będzie to robił częściej…
m1c dnia 7 września 2007
W czyjej druzynie gra exminister ed.aka Wesoly Romek,Roman Edukator etc.Dzis odnioslem wrazenie ze to “kabareciarz”z zacieciem analityka.Takiego show to juz dawno nie widzialem.Szkoda ze Roman stal sie juz przeszloscia.Bylo z nim calkiem wosolo.A staralem sie w jednym z komentarzy podpowiedziec Romanowi zeby tak sie z tym ministrowaniem nie rozpedzal.
Valdo dnia 7 września 2007
Taaaak… Jacuś. Wiecie co, jak sobie tak słucham tego jacusia, to zbiera mi się na refleksję, że PiS to banda świń zebrana wokół cudownego autystycznego dziecka - Jarka. Jarek jest jak rainmen. Zupełnie oderwany od rzeczywistości, rzadko ma kontakt z realiami, ale świetnie liczy rozsypane zapałki - ma naturalny dar konstruowania taktyki zdobywania władzy. Żeby jednak nasz rainman liczył sprawnie zapałki, nie można go denerwować, nie można go wypychać z jego urojeń, bo wtedy wpada w histerie i przestaje być przydatny. Zatem tacy jak Kurski, Ziobro, Cymański, Peron przytakują mu, że to jakiś wróg obiektywny spaprał III RP, że to przez układ kaczorki nie wybili powyżej metra od ziemi i dlatego Dorn wymyślił morfem “roe”, którym kończy każde “proszę Pana”.
Nie uwierzę, że znalazło się w tym kraju tylu w ten sposób popapranych i chorych (bo jarek to ewidentnie zasługuje na leczenie) ludzi. Sądzę, że to raczej wyrachowani cynicy korzystający z urojeń jednego psranoika nie jako idei, tylko jako narzędzia. Sądzę że taki pan Jacek Kurski, mógłby równie dobrze być w LiD-zie, gdyby tylko elektorat LiD-u nie cenił tak kultury osobistej i dobrego smaku.
I nie wiem już czego się bardziej boję - chorego człowieka na czele państwa, czy bezwzględnych cyników u jego boku, a może jednak największą zgrozę budzi we mnie to połączenie.
Na koniec pytanie: co dalej? Dziś sejm wreszcie się rozwiązał, co powinno we mnie wzbudzić nadzieję. Ale nie wzbudza. Będą wybory. Może platforma wygra. Co z tego? W rządzie będzie mniej ludzi kaleczących polszczyznę. Na jego czele nie bedzie paranoika. Premierem będzie za to facet, który sobie nie poradził z Lechem Kaczyńskim w debacie wyborczej, który nie ma odwagi i który co chwile mówi coś innego, przez co mam wrażenie, że chyba jego pamięć obejmuje najwyżej kilka akapitów… Poza tym, nowa władza rozsiądzie się wygodnie w tronie, będzie z chęcią korzystać z mechanizmów, które wytworzył PiS (cba itp), a w nastepnej kadencji jak zwykle wygra opozycja, tym razem pis i dokonczy dziela zniszczenia…
oscar dziki dnia 8 września 2007
Dobrze, że chociaż na pożegnanie stać co niektórych na szczerość… :/
ramzel dnia 8 września 2007
Jakoś nie podzielam opinii że PO może wygrać wybory. Przez 2 lata nic się nie zmieniło, preferencje jakie były w społeczeństwie takie pozostały, różnice mogą dotyczyć +/- 3proc. głosów. Co najwyżej chłopaki Giertycha nie dostaną poparcia ojca-dyktatora, a Lepper trochę spadnie bo nie może już wmawiać ludziom że on jeszcze nie rządził, a te głosy zgospodaruje w większości Pis.
Nie wiem czy nie lepszym rozwiązaniem byłby mniejszościowy rząd PO i oczekiwanie że Pis zbiednieje o 65mln po decyzjach sądów.
Gospodarka kręci się przyspieszonym rytmem, młodzi niskozarabiający i bez pracy wyjechali na wyspy, mniej obrotni bezrobotni dostali pozostawione miejsca pracy, jest popyt na dobrych pracowników i w związku z tym wzrastają płace.
Społeczeństwa nie róznią się wiele od siebie. Model chiński: jak narodowi wiedzie się coraz lepiej to nie ma po co podnosić ręki na władzę i “wolności do gara się nie włoży”, obowiązuje jak widać też w Polsce. Zresztą ‘56 ‘70 ‘80r to potwierdza: to strajki przeciw podwyżkom, postulaty “polityczne” były dopisywane na dalszych miejscach i wywalczone niejako przy okazji (choć teraz ukazuje się to odrotnie)
A Wolakom wystarczy pokazć jakąś wykombinowaną pokazówkę jak to walczymy z układami, które nas korumpują i okradają i poparcie po 2 latach blamaży rośnie mometalnie o 10%. Ludzie na ulicy mówią jak to Pis walczy o uczciwość. Nikt nie raczy pomyśleć nad tym co zobaczył, że to prawa ręka pisu złapała lewą rękę pisu, która wyciągała złoty zegarek ze swojej kieszeni (notabene: tombakowy i niechodzący).
Państwowa-rządowa jedynka pokaże jeszcze kilka takich filmików, które nakręci ulubiona zabawka Kaczora: Cba i ostatni niezdecydowani, którzy słuchają jeszcze rzeczowych argumentów i nie wiedzą czy poprzeć PO czy Pis, nie będą mieli wątpliwości kto lepiej zadba o Polskę.
I dopiero PO będzie miało zagwozdkę, nie czy Popis a Polid, tylko Popis czy PoSoLidoPesel, bo w samodzielną ich władzę to nie wierzę, chyba że tego Rainmena jak ktoś ładnie napisał.
jabadaba dnia 8 września 2007
@oscar dziki: “Sądzę że taki pan Jacek Kurski, mógłby równie dobrze być w LiD-zie, gdyby tylko elektorat LiD-u nie cenił tak kultury osobistej i dobrego smaku.”
?! Kwaśniewski? Miller? Błochowiak? cicha koalicja z samoobroną? Kultury osobistej ani dobrego smaku w LID-zie nie ma ani troche.
Jaki tusk jest każdy widzi, głosujemy z niego bo to mniejsze zło, ale nie przesadzajmy. PO nie jest az tak straszne i nieudolne i raczej nie stanie sie Pis-bis po wyborach. Wybory to kompromis - głosujesz na to co jest albo siedzisz cicho i nie głosujesz wcale…
m1c dnia 8 września 2007
Hmmm… chyba Pana/i długo w tym kraju nie było… pragnę jako Łodzianin powiedzieć, że Pan Miller to już raczej nie należy (i całe szczęście) do prominentów SLD, a tym bardziej LiD-u. Błochowiak można tylko jedną pedalską wycieczkę zarzucić, a do Kwaśniewskiego, to już zupełnie nie rozumiem.
Ja nie napisałem, że PO stanie się PiSem po wyborach, twierdze tylko, że niczego nie odkręcą.
Czy są nieudolni? A jak inaczej nazwać 10% stratę w ostatni tydzień przed wyborami, jak nie nieudolnością? Jak nazwać sytuację, w której rządząca partia co chwilę łamie prawo i aferą popycha aferę, a opozycja pozwala na wcześniejsze wybory, miast raz na zawsze pogrzebać PiS, albo w komisjach, albo udusić ją finansowo PKW? Moja młodsza siostra poradziłaby sobie z nimi lepiej.
oscar dziki dnia 8 września 2007
@oscar dziki: miller do niedawna jeszcze miał być twarzą sld w tych wyborach i się pcha na listy dalej (patrz: jego ostatnie wycieczki do sejmu)
kwaśniewski : charków i kalisz (całujący ziemie min siwiec i kwaśniewski ze znakiem krzyża i niedowład goleni prawej nad grobami pomordowanych w katyniu) + ułaskawienie sobotki. no taktu co nie miara. moim osobistym zdaniem takiego buraka jak kwaśnieewski to ze świecą szukać nawet w polskiej polityce (lepper może, ale nawet on nie chodzi pijany…) błochowiak udowodniła podczas całej komisji że jest idiotką (skarpetki i pionowe korytarze i kolejne pytania o toalety w sejmie “a w ktorej toalecie?”)
niestety ja od dłuższego czasu w tym kraju przebywam i sięgam pamięcią 2 lata wstecz do rządów sld które były tak tragiczne że ludzie woleli (i nadal wolą) pis…
a co do tymczasowego rządu to jasne odsunac pis od władzy - cudowny pomysł ale niestety do tego potrzebna jest lpr i samoobrona a to są ludzie conajmiej pokroju pisuarów. nie bardzo przekonuje mnie argument “byle z kim byle jak aby przeciwko pis”…
a ile sondaże są warte to już wszyscy chyba wiemy. zobacz sondaż wprost (pis 30 po 26 bodajże) a potem dzisiejszy faktów (dokładnie odwrotnie).
i pan prosze pana
m1c dnia 8 września 2007
@m1c
Podziwiam wysoka ocene PO. Zgadzam sie z Toba, ze PO nie bedzie PiS-bis. Powiem jednak przewrotnie, ze dzisiaj to PiS jest PO-bis. Skoro jak piszesz, od dluzszego czasu w kraju przebywasz, i odwolujesz sie do doswiadczen komisyjnych, to powinienes pamietac, kto dal lekcje postepowania z przeciwnikami politycznymi Strasznym Blizniakom. Pamietasz tez zapewne, ze komisja orlenowska pracowala “nieco” pozniej niz rywinowska.
Jesli tej “drobnej” sprawy nie pamietasz, to pozwol, ze Ci z drugiego koncz Europy o niej przypomne. Otoz sledczy z PO, niejaki Miodowicz, dal lekcje Kaczorom, ze pomowienia, klamstwa i przede wszystkim sfalszowane dokumenty i falszywe oskarzwnia moga byc skuteczna bronia w zwalczaniu konkurentow. PiS dobrze zapamietal lekcje, to nie Kaczynski ma patent na agrsje, jedynie korzysta z przetartej sciezki.
I na koniec: Wiem, Kwasniewski w charkowie byl pijany i chorowal na golen. Wole jednak pijanego Kwasniewskiego, niz swietoszkowatego Tuska.
lothian dnia 8 września 2007
@m1c: Nie no pięknie! SLD było takie złe, że ludzie wolą PiS:) Piękny argument. Jelcyn był taki zły i do tej pory Rosjanie wolą Putina, tak? Komiczne.
Rzucasz się na Kwaśniewskiego, a ja Ci życzę powodzenia jeśli znajdziesz prezydenta w demokratycznej Europie, który przez 2 kadencje miał tylko 3 wpadki i wybacz - jak dla mnie to one nieco giną w cieniu powszechnego szacunku jaki znajduje wśród zagranicznych partnerów i sukcesów jak wprowadzenie nas do NATO i UE. Ja to wręcz z rozrzewnieniem wspominam. Swoją drogą (to już nie tak całkiem w odpowiedzi na Twój post), pamiętam jak pustym hasłem wydawało mi się “prezydent wszystkich Polaków”; pamiętam jak zadawałem sobie pytanie: no a jak inaczej? Przecież to oczywiste. I jak ładnie historia się wykazała dydaktycznie? Teraz już wiemy jak bardzo można nie być prezydentem wszystkich Polaków:).
A Pani Błochowiak? Nie wiem skąd ona się wzięła. Ja wolę myśleć o lewicy z twarzą Kalisza, z twarzą środy, Borowskiego etc. Ta Pani nie jest z pierwszego rzędu i nie będzie. Miller? Dziś właśnie LiD oficjalnie poinformował, że nie zagości on na jego listach - temat nieaktualny. A ja sam tego pana nie znoszę i jestem na niego uczulony, więc rozumiem Twoją awersje, jednak on jest skończony.
oscar dziki dnia 9 września 2007
Ja wolę zalanego Kwaśniewskiego niż Wszyscy czepiający się goleni Kwaśniewskiego powinni raczej czepić się jakiegoś tramwaju, bo to już ograny greps. Wszak Kwaśniewskiego absolutnie przebił Sarkozy, chwiejący się na mównicy i z trudem próbujący coś rzec bez beknięcia. I jakoś się Francja nie zawaliła. Poza tym Polska jeszcze długo nie będzie miała prezydenta podobnego Kwaśniewskiemu, którego bez ryzyka obciachu można wysłać w świat i nie bać się, że wróci. W dzisiejszej ofercie oficjeli nie ma człowieka o podobnej klasie i kompetencjach.
Co zaś do Kurskiego, pomyślałam sobie, że lepiej by było mieć kogoś takiego po swojej stronie niż nie przeciw sobie. Jednakowoż trudno by mi było nie zwymiotować mu na buty, albowiem jego spicze już dawno odebrały mi mowę. I nie słów by mi brakło, ale treści żołądkowej.
polenta dnia 9 września 2007
Upsss… Przepraszam! Winno być: Wolę zalanego Kwaśniewskiego niż któregokolwiek kaczora 10 sekund po komunii.
polenta dnia 9 września 2007
Zgadzam się z oscarem. Dzisiaj wybór, jaki stoi przed Polską jest dość prosty. Będzie albo PO-PiS albo PO-LiD.
Nigdy nie chciałbym przyczynić do tego, że PiS będzie przy władzy. Dlatego też zagłosuję na LiD - partię, która z PiS-em na pewno nie będzie się układać (w przeciwieństwie do PO).Tylko taki wybór zapewni mi czystość sumienia.
http://piechula.jogger.pl/2007/09/09/wybory-wybory-co-po-wyborach/
Piechuła dnia 9 września 2007
@lothian: oczywiście pamiętam jarucką, co nie zmienia jednak faktu, że miodowicz nie był z nią w żadnym wypadku powiązany. to jarucka przedstawiła papiery na cimoszewicza,a komisja wezwała ją, a potem cimoszewicza do złożenia wyjaśnień. To ze cimoszewicz i jarucka skupili się na wzajemnych oskarżeniach (było coś o wyjeździe jaruckiej z mężem na placówkę dyplomatyczną i jakieś tam papiery jaruckiej na cimoszewicza). tak ja to widziałem, jak dokładnie było to nie wiem, w każdym razie sprawa jaruckiej bardzo kojarzy mi się ze sprawą anety krawczyk: też była masa zarzutów i kłamstw z których nic nie wyszło (i wcale nie musiało to byc stymulowane przez kogokolwiek, moim zdaniem to po prostu zawiedzione kobiety próbowały utopić polityków którzy im podpoadli)
i ponownie było to samo z kaczmarkiem ostatnio: oskarżał i nic z tego nie wyszło (dowodów brak) a wracając do tematu to nawet cimoszewicz nie rzucał się zbytnio na po, a raczej na dziennikarzy, za zbytnie nagłośnienie sprawy…
@oscar dziki: nie argument, ale fakt. poparcie sld spadło z kilkudziesięciu do kilku %. no chyba każdy pamięta jak tragiczne były rządy sld. codziennie była nowa afera i konflikty prezydent-premier (rywin, afera z przeciekiem sobotki, jednorecy bandyci jaskierni, lobbysta dochnal itd.) wymieniam z pamięci ale najprawdopodobniej było tego więcej. co do kwaśniewskiego to ja pamiętam niestety tylko te wpadki. mówisz tylko 3? (a sprawa wykształcenia? a spotkania z ałganowem? a taniec i śpiew przed komisją?) ale jakie wpadki! pijany na grobach, parodiujący papieża i ułaskawiający skazanego prawomocnym wyrokiem sobotkę… w polsce prezydent pełni głównie funkcje reprezentacyjną, a takie właśnie wpadki miał kwaśniewski. wejście do ue czy nato -> zasługa msz i rządu a nie prezydenta (no chyba że to prezydent prowadzi negocjacje).jakie jego wizyty zagraniczne pamiętasz? ja pamiętam tylko igrzyska i mecz piłkarski w korei. no i oczywiście wyjazd do moskwy na obchody zakończenia II wojny (razem z jaruzelskim) podczas gdy reszta świata świętowała w innym miejscu. ogólnie rzecz biorąc ja pamiętam kwasniewskiego tylko z jego wpadek i ogólnego braku jakichkolwiek działań, zapewne ty zapamiętałeś go inaczej, nie zmienai to jednak faktu, że jego wpadki były naprawde kompromitujące i moim skromnym zdaniem jest to po prostu burak (osoba cechująca się piciem, chamstwem oraz nieróbstwem).
@piechuła: dziwna sprawa, przecież w sondażach to pis ma przewagę? dlaczego nikt nie układa koalicji pis-po, pis-lid? moim zdaniem to właśnie pis wygra wybory a nasze głosy znowu rozłożą się pomiędzy 2 partie. wybór jaki stoi przed polską to wybór pis, po lub lid. jak będziemy mieli szczęście to do sejmu wejdą 3 partie (pis po i lid) i przy poparciu jak w sondażach (zwycięzca 30% potem 22% i 7%) czekają nas samodzielne rządy.
i jedno jeszcze pytanie kolego: co byś zrobił gdyby to lid wygrał wybory z poparciem minimalnie większym niż po i wymarzona koalicja po-lid nie wypaliłaby? na tym właśnie polega problem po, jest to partia wbrew pozorom prawicowa i naprawde trudno jej będzie wejść w koalicję z partią lewicową.
m1c dnia 9 września 2007
żeby było jasne: daleko mi do pisu ale i daleko do lid. po daje mi pewność, że zajmą się rządzeniem a nie bitwami o ustawę anty-aborcyjną, religie w szkołach czy parady gejów w różnych miejscach w kraju.
koledzy wyborcy lid, mogę się tylko starać was przekonać byście nie głosowali na koalicje po-lid bo coś takiego jest równie prawdopodobne jak pis-lid czy pis-po. niech każdy głosuje na swoją partię a politycy po wyborach nie się meczą układając koalicje (w niemczech zajęło to pół roku ale w końcu się udało)
m1c dnia 9 września 2007
Czyli proponujesz nie myśleć przy głosowaniu… no proszę…
Ja jednak wolę wiedzieć, że partia na którą głosuje nie wypnie się na mnie po wyborach i nie zawiąże koalicji z PiS-em.
Piechuła dnia 9 września 2007
Zaraz zaraz m1c. Jaką PO Ci daje gwarancję, że nie bedzie wojny o aborcję? A Ty kojarzysz że tam są także ludzie z ZChN-u? A masz pewność, że nie wejdą w POPiS? Ja sądzę że to się nie stanie, ale jest taka możliwość, a wtedy gwarantuję Ci spory ideologiczne.
O POPiS jestem troszkę spokojny, bo chyba nawet Tusk nie jest taki tępy, aby nie rozumieć, że takiej koalicji po tej kadencji nie wybaczyłaby mu duża część dotąd żelaznego elektoratu, nie wspominając o tym, że PiS już tak dobitnie dowiódł, że z nim się nie da dogadać, że chyba jest skazany na polityczną alienację. Swoją drogą, ciekawe jak sobie to teraz wyobraża kaczor, że kto niby z nim będzie chciał gadać? Przecież Polska już się podzieliła, a właściwie PiS ją podzielił, na tych którzy na nich głosują i tych którzy ich nienawidzą i nie wybaczą swoim partią jeśli te spróbują się z Pisiorami dogadać.
oscar dziki dnia 9 września 2007
ej ale lipa, zrobilem orta i nie mogę przeedytowac:./ “partiom” oczywiscie:)
oscar dziki dnia 9 września 2007
@piechuła: przykro mi ale nawet ty nie ustalasz kto sie z kim ułoży po wyborach. mielismy juz przypadki kiedy jedna partia sie zarzekała że z druga nie będzie mieć nic wspólnego (sld samoobrona, pis samoobrona) nie wykluczaj scenariusza pis-lid bo jest on tak samo prawdopodobny jak pis-po, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt że to pis wygra wybory.
proponuję przy głosowaniu nie popełnić 2 raz błędu po-pis i nie dać po raz kolejny wygrać pisuarom. głosujesz na konkretnych ludzi i na konkretne listy a nie na liderów, radze przyjrzeć sie bliżej kandydatom lokalnym zamiast zapatrywać się w liderów i możliwą koalicję.
@oscar dziki: taką że w przypadku takich projektów w sejmie (ustawa anty aborcyjna) w po panuje wolność wyboru i każdy głosuje jak chce a w partii tyle samo jest ludzi z zchnu co i z centrum (ja kojarzę tylko niesiołowskiego, który jest zresztą senatorem).
co do po-pisu pewności nie mam żadnej jak tak i co do po-lidu.
m1c dnia 9 września 2007
m1c - ech, dzięki takiemu rozumowaniu PiS ostatnio wygrał…
Piechuła dnia 9 września 2007
@piechuła: nie, pis wygrał dzięki mitycznemu PoPiS-owi i nieudolnym rządom lewicy w poprzedniej kadencji.
m1c dnia 9 września 2007
Też. Ale przede wszystkim, dzięki trafieniu w zakompleksiony elektorat, który cechuje się podejściem wyjątkowo nierealistycznym (takim jak Twoje).
Piechuła dnia 9 września 2007
dokładnie, tak sukces pisuarów (a także w części PO) wynikał z tragicznych rządów lsd,
teraz wahadło wyborcze wychyli się w drugą stronę, dlatego nie wierzę w jakieś “30% pisuarów”, daję im jakieś 22%
w kwestii koalicji PO już powiedziało, że z pisuarami, którym przewodzi jarek koalicji NIE BĘDZIE (chyba tylko nienormalny podjąłby inną decyzję, zwłaszcza po ostatnich odlotach jarka)
classical_liberal dnia 10 września 2007