Stan wojenny

30 sierpnia 2007 – 14:00

Nareszcie wszystko się wyjaśniło. Za nieudaną prowokacją CBA stał Ryszard Krauze, który wspólnie z moskiewskimi agentami inspirował akcje przeciw demokratycznie wybranej władzy. Ostry jak brzytwa premier Jarosław Kaczyński podstępem nakłonił zamieszanego w układ członka PZPR Janusza Kaczmarka do zostania szefem MSWiA co pozwoliło przekazać mu tajne informacje, które następnie wyjawił potwierdzając podejrzenia Premiera. W cieniu całej prowokacji pojawia się dziadek Donalda Tuska. Kierujący się zdrowym rozsądkiem Zbigniew Ziobro nagrywał swojego kierowcę BOR, a na taśmę przypadkiem nagrał się również Andrzej Lepper, którego minister Ziobro nie ostrzegł o planowanej akcji CBA bo nie był na spotkaniu na którym osobiście ją referował Premierowi. Sprawę ukróciło ABW, które po prostu aresztowało wszystkich, którzy mieli lub mogli mieć z nią coś wspólnego przy okazji aresztując prezesa PZU. Czekamy na stan wojenny.

Polecamy: Niezawodny Fraglesi

  1. 59 odpowiedzi na “Stan wojenny”

  2. Lada moment:
    http://fraglesi.wordpress.com/2007/08/30/stan-wyjatkowy/

    fraglesi dnia 30 sierpnia 2007

  3. Tak czytam od rana i jedyne co mi do głowy przychodzi, to niecenzuralne określenie: premiera już całkiem pojebało?

    Voltaire dnia 30 sierpnia 2007

  4. Jak po tym wszystkim Jarek z Ziobrem nie wylądują w pierdlu to spier… z tego kraju.

    Remik dnia 30 sierpnia 2007

  5. Ja rzucam tezę, że akcja ABW w ministerstwie rolnictwa była tylko wstępem. Tak naprawdę Ziobro chciał się dobrać do Kaczmarka (widać boi się go od dawna) i dopiero dzisiaj do tego dochodzimy. Ileż to się nasłuchaliśmy, że to właśnie były szef MSWiA jest odpowiedzialny za przeciek, a to Ziobro się celowo wypaplał, aby potem oskarżyć i uwięzić się do swojego (byłego) kolegi, a ostatnio kandydata na premiera (w jakim innym demokratycznym kraju aresztuje się kandydatów na premiera?).

    Daniel dnia 30 sierpnia 2007

  6. @DANIEL
    Minister Zero chyba mierzy wyżej niż Kaczmarek ….

    marzatela dnia 30 sierpnia 2007

  7. A najlepsze jest to, ze po takich akcjach poparcie pIS’u w narodzie wzrasta…

    Tommy dnia 30 sierpnia 2007

  8. A czy szanowni państwo bierzecie pod uwagę, że w sprawę dzisiejszych zatrzymań rzeczywiście mogą wchodzić jacyś słowiańscy Corleone? (jacyś Krauze czy inni…) Pieniądze są groźniejsze od pistoletów.

    A czy szanowni państwo bierzecie pod uwagę, że kampanię antypisowską podsycają ludzie z SB i innych służb, którzy przenieśli się do biznesu i teraz są zagrożeni? Jak ma taki były SBek wyglądać jeśli nie na porządnego biznesmena obracającego milionami lub miliardami? Czym ma się zajmować jeśli nie biznesem i to najlepiej medialnym (jak by nie było władza) czy strategicznym (np. energetyką).

    Przecież najważniejsi byli SBecy nie są obdartusami bez porządnej obsługi prawnej, PRowskiej, reklamowej. I z pewnością nie zajmują się sprzedażą marchewki na bazarze.

    Mam nadzieję, że nikomu nie wpadnie do łba zarzucać mi PiSowskie zausznictwo.

    Moherfucker dnia 30 sierpnia 2007

  9. Tak patrzę na sytuację i pytam siebie gdzie ja k***a jestem?
    “Wielki” duet Kaczyńskiego z Zerem rządzi 38 600 000 polakami z poparciem 10 000 000 z nich. Skąd oni wszyscy się wzięli? z Rosji do k***y nędzy czy co?

    zonQue dnia 30 sierpnia 2007

  10. @moherfucker - na mój gust to porównałeś wszystkich nie-zwolenników PiSu do SBków, a w tej sytuacji nie mam innego wyjścia jak nazywać cię “pisowym zausznikiem” :P.

    zonQue dnia 30 sierpnia 2007

  11. Dopiszę tylko to co dla wszystkich POWINNO ale nie jest oczywistością. Dzisiejszy dzień jest wspaniały, bo:
    - jeśli rzeczywiście były jakieś układy, przekręty to najwyższy czas by prokurator generalny przestał uskuteczniać show tylko jego ludzie wzięli dupska do roboty.
    - jeśli Kaczmarek jest niewinny to otrzyma dostęp do akt i będzie wiedział co na niego mają; jeśli nie otrzyma (możliwe utajnienie) to też jasny sygnał braku niezbitych dowodów;
    - opozycja dostała wspaniały prezent:
    – jeśli Kaczmarek jest w układzie to jakim cudem wpuszczono go do rządu i na najwyższe stanowiska w prokuraturze
    – jeśli Kaczmarka wrobiono to… tylko pogratulować opozycji prezentu. Nieczęsto się taka gratka trafia.

    Bez obawy, jeśli będzie trzeba bronić demokracji także wyjdę na barykady.

    Moherfucker dnia 30 sierpnia 2007

  12. @zonQue

    Nie, nie porównałem do byłych SBeków. Za to Z PEWNOŚCIĄ opinia publiczna jest manipulowana przez byłą ubecję. W jakim stopniu to rzecz jasna nie potrafię wskazać, ale na pewno ma to miejsce. Dlaczego? Bo byli do tego szkoleni i był to podstawowy sposób ich pracy. A teraz czują się zagrożeni i muszą się bronić.

    btw, nie obraź się, ale za Twój argument ubecja byłaby Ci wdzięczna. To właśnie najlepsza strategia ubecji powinna prowadzić do poróżnienia wyborców z PiSem i doprowadzenia do solidarności z esbekami właśnie takimi tekstami: “widzicie, oni nawet Was, społeczeństwo, mają za esbeków”.

    Moherfucker dnia 30 sierpnia 2007

  13. Stan wojenny to mało powiedziane!

    MY TU MAMY DRUGĄ BIAŁORUŚ!!!

    ramzel dnia 30 sierpnia 2007

  14. Czy esbecja naprawdę próbuje manipulować?

    Jeśli były komuszy minister Aleksander Kwaśniewski (minister w rządach Messnera i Rakowskiego) pieprzy o zagrożeniu demokracji i państwie totalitarnym to esbecy skrycie tego nie uskuteczniają?

    Jeśli były minister PROPAGANDY w PRLu Jerzy Urban pieprzy o zagrożeniu kaczyzmem to byli esbecy tego nie próbują?

    Odpowiedź jest chyba jasna. Idę o zakład, że spora część nagonki jest prowadzona przez byłych esbeków i TW teraz pieprzących o państwie orwellowskim.

    Dla tych, którzy nie spotkali się z moimi nielicznymi komentarzami to jasno stwierdzam, że popieram trzymanie władzy (także PiSowskiej) na krótkim łańcuchu.

    Moherfucker dnia 30 sierpnia 2007

  15. moherfucker: wybacz, ale to retoryka w stylu Jarka. “wiem, że jest układ ale nie mam dowodów. to, że nie mam dowodów znaczy, iż określone siły ukrywają dowody w bardzo skuteczny sposób, a to dowodzi istnienia układu”. Poruszajmy się w obszarze faktów, a nie roztaczajmy wizję ogólnopolskiego spisku byłych oficerów UB. Wiem, że jeżeli komuś w życiu nie wyszło to najłatwiej jest winę za to zrzucić na żydów/masonów/ubecję/UE/USA/UOP/SLD/PO/UW/etc. Pozdrawiam. C.

    garnek dnia 30 sierpnia 2007

  16. Hmm… Bardzo ciekawe podsumowanie. Teraz wszystko jasne :D

    doodge dnia 30 sierpnia 2007

  17. No właśnie,
    >>ramzel,
    ja już dawno zauważyłem, że Bracia Mniejsi są dobrymi uczniami Łukaszenki. O, zobacz, jak pilnie słuchają, gdy ich instruuje Łukaszenko, o tu kliknij: http://www.spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=Bia%C5%82oru%C5%9B

    Nie chwalę się, ale to ja przyniosłem do “Muzeum IV RP” większość elementów do tego eksponatu.

    Flogiston dnia 30 sierpnia 2007

  18. Nie, garnek. Przeprowadziłem prosty eksperyment myślowy. Nie twierdzę, że istnieje układ. Za to zawsze twierdziłem, że istnieją układy, wiele układów. I prowadzą ze sobą wojny niczym rodziny mafijne czy gangi. Za niektóre z nich uważam np. PiS albo LPR (raczej słabiutkie układziki), za inne układy prokuratorskie czy byłych esbeków (te już mogą być zagrożeniem). Po prostu wskazałem, że eksperyment myślowy (prawdopodobieństwo ubecji ciągle żywej) jest wary uwagi. W innym komentarzu zaś, że jak na razie wydarzenia układają się wspaniale, bo demokracja na razie na tym IMHO zyskuje. W hipotetycznej wojnie PiS-układy siły tracą obie strony.

    btw, polecam niemiecki film “Życie na podsłuchu”. Optymistycznie się kończy. :D

    Moherfucker dnia 30 sierpnia 2007

  19. bo to “skrót myślowy” był po prostu.

    garnek dnia 30 sierpnia 2007

  20. Nie uważasz garnek, że użyłeś prymitywnego argumentu ad personam? Czy już dyskusja publiczna tak nisko zeszła?

    Moherfucker dnia 30 sierpnia 2007

  21. @mohercośtam: jakby ubecja była taka silna, to by władzy w 1989 nie wypuściła. A zresztą, co mnie obchodzi, czy ktoś w domu ubiera się w damskie ciuszki, robi kupę na stole, jest byłym ubekiem czy wierzy w Układ. Jeśli przestrzega prawa, to mu się nie powinien nikt przypieprzać.

    Pieprzenie o wielkim zagrożeniu, bo media są w rękach antypisu, jest po prostu symptomem popieprzenia. Media elektroniczne gadają najczęściej głosem PiS-u, niedobitych nadziei na POPiS lub PO. Czyli mniej więcej tym samym głosem populistycznej frustracji, a nie głosem sprzeciwu wobec kłamstw obecnej władzy. Gdyby publicznie jakikolwiek minister sprawiedliwości kłamał, to byśmy mieli raban… A Ziobro kłamie i kłamie (np. w sprawie spotkania o aresztowaniu Blidy). I co? Karnowski się zastanawia, czy to jest poważny problem, ciamka sramka. A już inne Sakowicze klaszczą i mlaszczą, jakże cudowny Ziobro, kłam, wstawiaj nam kit, piękny chłopcze!

    logik dnia 30 sierpnia 2007

  22. @antylogik

    OK, zgadzam się z całej rozciągłąści. Tylko proszę uprzejmie napisać gdzie:
    - napisałeś coś o “antymediach”
    - “ludziach, którzy przestrzegają prawa”.

    Za to problem dotyczy ludzi, którzy NIE przestrzegają prawa. Zarzuty dotyczą obu stron. Zarzuty ujawnienia tajemnicy służbowej powinny być przedstawione zarówno Kaczmarkowi jak i Ziobrze. Potem całą ferajnę czekałyby procesy. Tak byłoby w państwie prawa.

    Tak więc rzekomy logiku przypisujesz mi wypowiedzi, które nigdy nie miały miejsca. Przykro mi to stwierdzić ale właśnie takie są metody propagandy i takie metody były stosowane przez ubecję za PRLu. Posługujesz się starym sprawdzonym instrumentarium, sic!

    Moherfucker dnia 30 sierpnia 2007

  23. Krotko sumujac - z moja polityczna wizja - jestem komuchem (coz, nie lubie pis .. czyli musze nim byc). Z moim podejscie do religii i wiary - masonem albo zydem. A z moim dochodem - SBkiem (czlowiekiem ukladu).
    hehehehehe czeski film!!!! Pewno jutro po mnie przyjda …albo i nie … seson na kolesi w koncu mamy ;)

    Jasiu dnia 30 sierpnia 2007

  24. A to wszystko rozpracowal Kot Alik!!

    Liberalny Kalwin dnia 30 sierpnia 2007

  25. @moherfucker:
    znacznie łatwiej jest mimo wszystko uznać że premier i jego klakierzy p*erdolą od rzeczy i w rzeczywistości żaden układ nie istnieje. nie wierzę mimo wszystko w spiskowe teorie pokroju tej która przedstawiłeś (masa różnych układów w konflikcie ze sobą). wg mnie raczej w obrębie niektórych grup społecznych (np: zwolennicy pisu czy sld jak kto woli) czy zawodowych (jak np: prawnicy) są małe grupy ludzi którzy pilnują głównie własnych interesów i nie są to jakieś układy tylko zwykli przestępcy i przypadki raczej rzadkie. co do esbeków czy ubeków to może oni byi groźni 15 czy 20 lat temu ale teraz to są to najwyżej biedni dziadkowie którzy tęsknią za dawnymi czasam (patrz: lesiak i koledzy/ esbek mąż przyjaciółki gilowskiej w czasie procesu). naprawde nie bójmy sie reliktów przeszłości…

    m1c dnia 30 sierpnia 2007

  26. @Jasiu, Liberalny Kalwin:
    Teksty są niepoważne. Niebawem kombatant, który będzie opowiadał o usbeku, który go katował za Bieruta będzie uważany za oszołoma. I będzie to kwitowane tekstami “a uratował go Alik” albo “cykliści pewnie go też katowali”.

    To zakłamywanie historii i przysługiwanie się esbesji. Tak, panowie, przysługujecie się esbecji przez swoją naiwność na poziomie dzieci.

    @m1c:
    Nigdy nie twierdziłem, że premier nie pierdoli od rzeczy. To może być prawda.

    Istnienie, historia i metody esbecji to nie teorie spiskowe. Do sprawnego działania ludzi ci byli szkoleni.

    Powoli kończę, widzę, że coraz więcej naiwnych łapie się na prostą demagogię esbecji zrównującą ją do masonów, żydów i innych cyklistów. A przez to podważającą nie tylko jej metody czy wpływy ale i istnienie.

    Moherfucker dnia 30 sierpnia 2007

  27. -Janusz, zamknij się!
    -Nie zamknę się!
    -Janusz, zamknij się!
    -Nie zamknę się!

    Nie zamknął się Janusz, więc jego zamknięto.

    defibrylator dnia 30 sierpnia 2007

  28. @moherfucker
    nikt nie twierdzi że zbrodnie esbecji są nieprawdziwe. po prostu mówię że jeżeli juz to należy sie im do dupy dobierać za to co zrobili wcześniej, a nie mówić o ich rzekomym wpływie na nas dzisiaj. tyle że pis zamiast uzywac prokuratury do osądzania dawnych zbrodniarzy zajmuje się swoimi kolesiami, których sam premier doprowadził do władzy. idąc tokiem twojego rozumowania; albo premier jest w układzie, albo media są w układzie. ja nie wierzę ani tvn24 ani premierowi. najlepiej jest miec własny rozum.

    m1c dnia 30 sierpnia 2007

  29. @defibrylator: brawa!

    @m1c
    W Twoim komentarzu jest niestety podstawowy błąd logiczny. I niestety także na korzyść esbecji a po części PiSu. Ten błąd to założenie, że istnieje jedna i wyraźna granica podziału: my-oni; esbecja-reszta; PiS-oponenci, przestępcy-uczciwi.

    Nie ma takiej granicy! W ten sposób prosty człowiek wiedząc, że nie był w SB rozumuje, że oni (PiS? opozycja? wszyscy?) byli w SB. Rozumuje, że jeśli nie on jest przestępcą to znaczy, że oni (PiS? opozycja? wszyscy?) są przestępcami.

    Z resztą w gruncie rzeczy się zgadzam.

    Moherfucker dnia 30 sierpnia 2007

  30. 2007-1989=18

    za 20 lat:
    2027-1989=38

    za 30 lat
    2037-1987=48

    itd…

    ciekawe, czy w podanych datach debata polityczna nadal będzie oparta na kontraście solidarność vs. komuchy i ubecja?

    Wielki OCIEMNIATOR dnia 30 sierpnia 2007

  31. oczywiście że nie ma. co nie zmienia faktu, że pewne grupy, jak pis, wykorzystują proste konflikty w społeczeństwie (ofiary reżimu komunistycznego, byli esbecy/ biedni, bogaci). tymczasem esbeków nalezało by posadzić za to co zrobili x lat temu a nie bawic się, jak pis, w obcinanie im emerytur. zresztą ktoś odpowiada za dopuszczania apartaczyków pzpr (kaczmarek) do władzy. jezeli miałbym szukac agentów w polsce to celowałbym właśnie w pis, gdzie siedzą tacy ludzie jak kryże czy kaczmarek. sam fakt że krauze dorobił się masy pieniedzy na transformacji robi z niego co najwyżej cwaniaka/chujka małego formatu, w żadnym wypadku esbeka (chyba ze coś mu się udowodni). niestety granica między tzw układem a normalnościa nie może zostac wyznaczona bo żadnych przykladów na istnienie bogatych esbeków nie ma (biednych zreszta też).
    granicą która istnieje jest granica między tymi którzy graja fair a tymi którzy wsadzają ludzi do więzień bez jakichkolwiek dowodów.
    skoro kaczmarek był esbckim agentem to należało to wykazac publicznie a nie zamykac go oskarżając o utrudnianie sledztwa…

    m1c dnia 30 sierpnia 2007

  32. Jak zwykle przesadzacie.
    PiS po prostu walczy z korupcją, a ona zatoczyła szerokie kręgi.
    Nie na darmo jesteśmy tak nisko w rankingu Transparency Internetional. PiS robi wszystko aby to poprawić (już awansowaliśmy w tym antykorupcyjnym rankingu).

    Teraz pora na wybory. PO i PiS ich chcą. Chcą demokracji - chcą poddać się demokratycznej weryfikacji wyborców.

    Mam nadzieję że Olejniczak przy słabych sondażach SLD nie spanikuje i poprze samorozwiązanie Sejmu…

    Palestrina2005 dnia 30 sierpnia 2007

  33. P.S. Podoba mi się jeden komentarz z Onetu na temat wyborów:

    “JA MOIM WNUKOM DAM NA BILET DO KINA W CZASIE WYBORÓW A JA SAM PÓJDE I ZNOWU

    WYBIORĘ KACZYŃSKICH I PIS. MŁODYM I TAK SIE NIE CHCE IŚĆ NA WYBORY”

    ~EMERYT, 30.08.2007 16:51

    Palestrina2005 dnia 30 sierpnia 2007

  34. “Premier Kaczyński: zasady zobowiązują” NO TO PRZYPOMNIJMY KŁAMCZUCHOWI TE JEGO

    ZASADY!!
    1. Nie będę premierem, gdy mój brat będzie prezydentem
    2. Nie będzie koalicji z Samoobrona
    3. Cieszę się, ze będę na pierwszej linii walki z Samoobrona (J).
    4. My w kolejnej kompromitacji i w otwieraniu Samoobronie drogi do władzy w Polsce uczestniczyć nie będziemy
    5. Nie poprzemy nikogo z wyrokiem sadu lub przeciwko komu toczą się sprawy sadowe. To jest sprzeczne z ideałami PIS
    6. W-ce minister sprawiedliwości nie ścigał i nie osadzał w wiezieniu działaczy opozycji w latach 70
    7. Wybudujemy trzy miliony mieszkań.
    8. Wprowadzimy szybko niższe podatki.
    9. Wycofamy wojsko polskie z Iraku.
    10. Prawie 200 km autostrad w 2006, to nasza zasługa.
    11. Tylko 6 km autostrad w 2007, to wina SLD.
    12. Marcinkiewicz, to premier na całą kadencje.
    13. Pomożemy Stoczni (UE chce zwrotu 4 mld).
    14. Zredukujemy administrację państwową
    15. W rządzie nie będzie byłych członków PZPR.

    Dla mnie, raz dane słowo, jest święte… (Jarosław Kaczyński 10 VII 2006) HAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHA HHAHA
    I BĘDĘ TO PISAŁ JAK DŁUGO TYLKO MOŻNA

    ~olgierd, 30.08.2007 15:33

    olgierd dnia 30 sierpnia 2007

  35. >>Wielki OCIEMNIATOR,
    tak, jeśli kaczyści lub wyznawcy partii zwanej żartobliwie “prawo i sprawiedliwość” przetrwają, to politdebata nadal będzie obracała się na płaszczyźnie KOMUCH SOLIDARUCH! A gospodarka? Jaka tam gospodarka!?! Nieważne, czy Polska będzie biedna czy bogata, ważne, aby była katolicka! Tak nam dopomóż Bóg, święty Rydzyk i pozostali święci!!

    Flogiston dnia 30 sierpnia 2007

  36. @Wielki Ociemniator:

    Jeśli w ogóle można jakąś stosować, to raczej społeczeństwo-ubecja. Właśnie powoli przechodzą na emerytury ostatni esbecy, więc z każdym rokiem granica się rozmywa. Jednak ich majątki i inne zdobycze długo mogą pozostać.

    Czy wiesz, że istotną część gospodarki obecnych Niemiec wciąż stanowią spółki hitlerowskie? Czy wiesz, że jeszcze w XXI wieku wypłacały odszkodowania?

    Czy wiesz, że spore fortuny obecnych Stanów stanowią te zdobyte w czasach prohibicji i złotego wieku mafii nowojorskiej i chicagowskiej? Tak wyrosło Las Vegas - wyłącznie z inicjatywy gangsterki, która przeszła do normalnego biznesu.

    Czy wiesz, że mafie amerykańskie przerzuciły się z burdeli i szmuglu na początku XX w. na związki zawodowe (chociażby afera z funduszem emerytalnym w związku przewoźników) czy finanse. Ba, większość fortun XIX-wiecznych powstała w działaniach bardzo zbliżonych do zwykłej gangsterki (w naszych kategoriach) a przerodziała się w legalne korporacje.

    To wszystko fakty historyczne. A więc nie tyle podziały będą funkcjonować co spuścizna esbecji będzie wiecznie żywa. Niestety!

    Proszę pamiętać, że filozofia grubej kreski nie jest na rękę nikomu z wyjątkiem byłych esbeków. Oczywiście rozliczenie z nimi nie powinno być pierwszorzędną ideologią państwową.

    Moherfucker dnia 30 sierpnia 2007

  37. @palestrina2005: na szczęście olejniczak ma gówno do gadania bo pawlak dzisiaj obiecał że poprze wniosek i skrócenie kadencji a psl+po+pis=wybory.

    m1c dnia 30 sierpnia 2007

  38. @moherfucker: nawet jeśli to prawda (w co smiem wątpic, przynajmniej na taką skalę jak napisałes, bo większośc to pojęcie względne) to mimo wszystko nie możesz winić dzieci za uczynki ojców. ja nie posadziliśmy esbeków to ich rozpieszczonym dzieciakom nie możemy im juz nic zarzucić.

    m1c dnia 30 sierpnia 2007

  39. wszystkie ryski to fajne chlopaki.
    a ja pracowalem w ryska firmie i wszyscy wiedza jak sie robi takie interesy.
    i jak sie doszlo do takiej kasy i firmy.

    film instruktazowy: the godfather 3

    lol, trzeba miec tupet zeby sie ryskowi do (_._) dobierac lol

    drd dnia 30 sierpnia 2007

  40. @moherfucker
    [Czy wiesz, że istotną część gospodarki obecnych Niemiec wciąż stanowią spółki hitlerowskie? Czy wiesz, że jeszcze w XXI wieku wypłacały odszkodowania?]
    Odpowiedz mi więc na pytanie czy nie używasz czasem telefonu lub laptopa marki Siemens? Dziś jest to jedna z niemieckich chlub. W czasie wojny wykorzystywała przymusowych robotników, a kable jej produkcji stanowiły ogrodzenie obozu w Oświęcimiu.
    Dziś w normalnych krajach nikt nie zajmuje się rozliczaniem przeszłości. Takie firmy funkcjonują dając miejsca pracy i dochód. Oddano sprawiedliwość (odszkodowania) i działa się nadal. Nikt nie ma zamiaru rozpieprzać dobrze funkcjonujących instytucji ze względu na ich pochodzenie. Tylko u nas jest inaczej.

    Wielki OCIEMNIATOR dnia 30 sierpnia 2007

  41. @m1c:
    Owszem, dzieci za uczynki rodziców odpowiadać karnie ani cywilnie nie mogą. Jednak z czymś takim nie spotkałem się by ktoś próbował. Za to powszechne jest ograniczanie i samoograniczanie debaty publicznej w imię “po tylu latach nie można odpowiadać” albo “dzieci nic nie zrobiły”. Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, że ci ludzie mogli zdobyć ogromne wpływy w rzekomo wolnej Polsce. I być może je zdobyli.

    Co do USA to przeczytaj jakąkolwiek wiarygodną, naukową historię Las Vegas. Mafia jak w soczewce, przepięknie pokazane przechodzenie z czarnej strefy, poprzez szarą do zwykłego legalnego biznesu. A jeśli chcesz trochę fabularyzowanej rozrywki to obejrzyj trylogię “Ojca chrzestnego”.
    ——————————————–
    @Wielki OCIEMNIATOR:
    Nie używam wyrobów Siemensa dla użytkowników końcowych. Bynajmniej nie z wymienionych powodów.

    Możesz wskazać gdzie nawoływałem do “rozpieprzenia” Siemensa? Bynajmniej nie postulowałem. Głównym zadaniem jest ujawnienie prawdy. I dopiero wtedy można mówić o czymkolwiek dalej, np. ściganiu przestępstw.

    Właśnie w tym problem, że w Polsce esbecja nie została ani ujawniona ani ukarana. W Niemczech Stasi jak najbardziej. Ujawniono i ukarano przede wszystkim pod względem publicznym (prawda) i historycznym.

    Głównym zwycięstwem esbecji jest to, że archiwa są tajne. I rozgrywki wciąż trwają…

    Moherfucker dnia 30 sierpnia 2007

  42. Co do zagrożeń ze strony ubecji, agentów, i czego tam jeszcze…

    …obecni miłościwie nam panujący besustannie nawijali o istnieniu pewnych układów, postkomunistach, ubekistanie, agentach, korupcji, netforkach, atakach określonych sił, niebywałej agresji opozycji, łże-mediach itd, itp…

    …że na koniec utonęli we własnym słowotoku. Ich nowomowa spowszedniała, a wstrząsające określenia zwyczajnie się zdewaluowały. Wołając co chwilę “wilk!” chociaż go nie było, spowodowali, że mało kto bierze ich na poważnie.

    Załóżmy - czysto teoretycznie - że jakaś ważna persona ogłosi: “Wstrząsająca wiadomośc proszę państwa - w rządzie wykryliśmy rosyjskiego szpiega korumpującego polityków, w sprawę zamieszana jest opozycja i byli członkowie SB, mamy na to twarde dowody!”

    Podobnych bzdur słyszeliśmy już wiele, a każda była bardziej porażająca od poprzedniej. I gdy przyszło do konkretów, okazywała się blamażem i budziła śmiech. Nie można więc się dziwić takiej reakcji, ja sam machnąłbym na to ręką, nawet gdyby okazało się prawdą (albo chociaż “półprawdą” :)

    kompan dnia 30 sierpnia 2007

  43. @kompan
    swieta racja, w stanie permanentnej erekcji nie da sie zyc

    drd dnia 30 sierpnia 2007

  44. @ palestrina: jak fajnie, że wpadłeś…

    “demokratycznej weryfikacji wyborców”. To ja mam parę pytań, obrońco kaczego układu:

    - napisałeś PiS walczy z korupcją. Przestępców tropią policjanci, oskarża ich prokuratura, sądy aresztują. Gdzie tu masz PiS? A no właśnie, wszędzie. To tak na wszelki wypadek gdybyś przy odpowiedzi na drugie pytanie sam później twierdził, że prokuratura jest niezależną instytucją.
    - dlaczego PiS nie pozwoli jutro zeznawać przed SKSS Kornatowskiemu pomimo zatrzymania (Dochnal zeznawał)? Szczypińska, Karski i inni obrońcy rządu z argumentów mają tylko ślepe zaufanie do szefa, Kornatowski ma wiedzę i dostęp do informacji ściśle tajnych. Czyżby strach przed sypnięciem konkretami typu numer Ziobry z którego wystawiał sprawy Sakiewiczowi, Ziemkiewiczowi i jemu podobnym frustratom?
    - skoro Kaczmarek jest winny korupcji, dlaczego tymi samymi dowodami którymi szafują na konferencjach nie dobiją go przed komisją, której tak panicznie się boją? Wiem, że “komisja będzie użyta do walki politycznej”; ja bardzo chciałbym się dowiedzieć w jaki konkretnie sposób - komisja będzie fabrykować dowody, zadawać tendencyjne pytania czy jeszcze inny?

    Odnośnie poprawy naszej pozycji w rankingu korupcjogenności masz rację że było bardzo źle i być może idziemy w górę, ale nie zabija się much na szybie za pomocą młotka.

    Pozdrawiam

    Pelé dnia 30 sierpnia 2007

  45. @Moherfucker
    Nawołujesz do rozwalania firm biznesmenów podejżewanych o ubecję, ale pośrednio.
    Cały problem w tym, ze najbardziej bolą cię majątki gromadzone przez dawne SB. (nazwane także wpływami, wpływy=kasa)
    Próbujesz zbudować tutaj wizję pojedynku następujących po sobie pokoleń dwóch grup: postsolidarności i postkomuny. Osobistą tragedią dla mnie będzie, gdy politykami zostana przedstawiciele mojego pokolenia i nadal będą się zajmować “rozliczaniem”. Moim skromnym zadaniem jest już za późno, by serwować wyroki. Za parę lat nie będzie już nawet ani ofiar, ani zbrodniarzy. Ale do tego czasu będą wypływać coraz to nowe teczkowe sensacje, bo sa one potrzebne za konkretne zamówienia polityczne. (to chyba dlatego nie przeprowadzono lustracji na początku lat 90tych, jak powszechnie teczką łatwo kogoś zniszczyć). Jak dla mnie temat trzeba zamknąć i zająć sie prawdziwymi problemami. Przytoczę przykład Hiszpanii. Archiwa po reżimie gen. Franco zamknięto na 50 lat.

    Wielki OCIEMNIATOR dnia 30 sierpnia 2007

  46. @Wielki OCIEMNIATOR:
    Przykro mi, ale posługujesz się tanimi chwytami celowo lub dałeś sobie je wmówić.

    1. “nawołujesz, ale pośrednio”. Czyli jednym zdaniem, nie potrafisz udowodnić, że nawołuję do “rozwalania firm biznesmenów podejżewanych o ubecję”?

    2. W komentarzu wcześniej napisałem, że aktualnie nie widzę granicy solidarność-sb. Za to widzę społeczeństwo-spuścizna sb. Często są to ludzie, którzy zbudowali majątki takimi samymi nielegalnymi metodami jak SB. I właśnie za przestępstwa takich ludzi trzeba ścigać.

    Jednym zdaniem - dałeś sobie wmówić, że rozliczenie ze spuścizną SB jest szkodliwe dla społeczeństwa, a więc i dla Ciebie, “bo ile to może trwać”.

    Widzę jedno skuteczne rozwiązanie systemowe, wręcz “wolnorynkowe” - polski Instytut Gaucka. Reszta to wyłącznie robota dziennikarstwa śledczego i organów ścigania. 5 lat wystarczy i będzie można zapomnieć o SB w życiu publicznym.

    Moherfucker dnia 30 sierpnia 2007

  47. @Moherfucker: ależ nigdy nikt nie zapomni o SB i “układzie”! Czemu? Bo czy można się przyznać, że będąc u władzy popełnia się błędy? Nie, to samobójstwo. Więc czyja to wina? Układu! Sensem tego rządu jest walka. Do walki niezbędny jest przeciwnik. Przeciwnik niepokonany, bo walczyć z pokonanym to żaden interes. I jak długo przeciwnik jest niepokonany, tak długo rząd ma zajęcie.
    Dwa lata tego układu szukali. Jak poszli w kierunku “wybory” (zerwanie koalicji), to się “układ” odnalazł jak na zawołanie. Ale wiadomo, wytną kawałek, a reszta dalej będzie knuła. Bo Polak lubi mieć na kogo ponarzekać. Bo tamten bogatszy, bo ma lepiej. I Polak nie musi sam mieć więcej, by mu się poprawiło. Wystarczy, żeby temu bogatszemu zabrali, już biedniejszy będzie szczęśliwy. Więc bij bogatego! Bij układ! Zobaczycie, wybiorą ich znowu. Polacy lubią rozliczenia i wyraźny, dwubiegunowy świat.

    Ojciec Dyrektor dnia 30 sierpnia 2007

  48. @Moherfucker
    1. Czasem lubię sobie jakiś wiersz przeczytać, stąd mój problem “czytania między wierszami”
    2. Nie dałem sobie niczego wmówić. Ten problem po prostu mnie nie interesuje, bo nie ma on bezpośredniego wpływu na moje życie w odróżnieniu od np. systemu opieki zdrowotnej czy stanu dróg.
    3. Nie mam zamiaru dzielić też społeczeństwa. Po prostu wiem, że nie ma państwa w którym przestępczość nie istnieje. Wiem też, że czarne owce należy ścigać i karać. I nie obchodzi mnie ich rodowód: czy są dawnymi ubekami, czy zwykłymi dresami spod bloku, którzy o komunizmie wiedzą tylko tyle, że był.
    4. Oczekuję, że media będą mnie głośno informować o postępach polityków w zakresie uchwalania ustaw dostosowujących Polskę do nowoczesnej rzeczywistości. Chciałbym też mieć problem ze znalezieniem w gazecie drobnej wzmianki o pracach historyków nad zbrodniami PRL. Takie jest moje marzenie.

    Wielki OCIEMNIATOR dnia 30 sierpnia 2007

  49. @Ojciec Dyrektor, Wielki OCIEMNIATOR:

    Chyba mamy podobne mniemanie co do większości spraw. Pora kończyć flejma. :D

    Moherfucker dnia 30 sierpnia 2007

  50. Wszyscy, ktorzy wychowali sie w poprzednim ustroju zostali nim skazeni - i nie wazne, ze byli w opozycji i ze z tym systemem walczyli; maja go we krwi i innej rzeczywistosci po prostu nie moga sobie wyobrazic.

    Wszystkich polityków majacych wiecej niz - powiedzmy - 30 lat powinno odsunac sie od sprawowania “zawodu”. Niech za kierowanie krajem wezma sie ludzie, dla ktorych “jedno okienko” jest wazniejsze niz “deubekizacja” (cudzoslow nieprzypadkowy).

    Abstrahujac juz nawet od (a)sympatii politycznych, to od tabunu nawiedzonych politykow koncentrujacych sie na zapewnianiu igrzysk wolalbym, zeby za administrowanie panstwem (celowo nie uzywam slowa “rzadzenia”, zdaje sie ze co poniektorzy politycy zapominaja, ze ich obowiazkiem jest sluzyc wyborcom, a nie nimi rzadzic) wzieli sie chociazby emigranci zarobkowi, ktorzy lizneli w Anglii czy Holandii normalnosci, umieliby ja zdefiniowac i wprowadzic u nas.

    Proponowalbym jeszcze, zeby kandydaci do sejmu i senatu musieli wykazac sie doswiadczeniem w prowadzeniu dzialalnosci gospodarczej, bo ktos, kto nawet nie ma wlasnego konta w banku o ekonomii musi miec pojecie wrecz porazajace… i takiez samo o priorytetach rozwoju kraju.

    gsh dnia 30 sierpnia 2007

  51. A jeszcze pare dni temu zastanawialismy sie ze znajomym jak mozna bylo naciagnac skarb panstwa na gigantyczne pieniądze, dając w zamian tandetę (płatnik) i ujść bezkarnie. Chociaż pewnie Pan Krauze nie odpowie za to, tylko zostanie oskarżony o współpracę z kosmitami, ale cóż :D

    harijari dnia 30 sierpnia 2007

  52. mam nadzieje ze po wprowadzeniu stanu wojennego waszej stronki nie zamkna:D koniec z zartami

    arabztaiwanu dnia 30 sierpnia 2007

  53. Dziś w Krakowie ściągali z billboardu Kaczyńskiego. Pod spodem był inny plakat, a że ściągnęli do połowy, to zostało:
    “Premier Kaczyński. Zasady zobowiązują. Zabierz Dodzie mini!” :/

    Paweł dnia 30 sierpnia 2007

  54. >Wszystkich polityków majacych wiecej niz - powiedzmy
    > - 30 lat powinno odsunac sie od sprawowania “zawodu”.

    A teraz przypomnij sobie kto był autorem uwalonej w Trybunale ustawy pseudolustracyjnej.

    Holden dnia 31 sierpnia 2007

  55. @Moherfucker: jesteś typowym pisuarowskim zausznikiem!

    PiSiORy nie walczą z żadną sbecją, walczą z innymi partiami politycznymi (jak się okazuje głównie swoimi sojusznikami) oraz z samymi sobą

    a najlepsze jest twoje pieprzenie o “inspirowaniu ataków”,

    “Wprost”, “Fuckt”, “Newsweek”, “Dziennik”, “Gazeta Polska”, “Rzeczpospolita”, “Nasz Dziennik” pieprzące nieustannie trzy po trzy i wmawiające opozycji “dziecko w brzuch” (np. pierdolenie, że balcerowicz ma być ministrem finansów w rządzie PO) są oczywiście OK?

    I do tego reżimowa telewizja, której dziennikarze “wyłażą ze skóry”, aby “jeszcze głębiej” wleźć w dupę pisurom w wazeliniarstwie i przypieprzaniu się do opozycji (wystarczy pooglądać sobie np. TVP3).

    Mam dla ciebie jedną “radę”:

    Nie pieprz Pietrze wieprza pieprzem, bo przepieprzysz pieprzem wieprza

    classical_liberal dnia 31 sierpnia 2007

  56. Patrzę na to wszystko z drugiej strony Oceanu i strach mnie oblatuje. Oto widzę 5 partii: Samoobrona (kryminaliści i ich sługusy), LPR (narodowcy z najskrajniejszej prawicowej półki sado-maso), LiD (konglomerat postkomuchów z PRL w tle i skrajnych liberałów), PO (niby-liberałowie i niby-prawicowcy, którzy w ogóle nie wiedzą czego chcą) oraz PiS (tak skompromitowany, że bardziej nie można, ale wciąż dysponujący elektoratem rydzykowych i moherowych beretów). Widzę ten kraj jako twór pokraczny, gdzie polityk nie zabiega o głosy wyborców w oparciu o to, co dla ich dobra zrobił, ale w oparciu o mandat partyjny. Weźmy na to takiego Tuska, Kaszuba jak by nie było. Co zrobił dla Gdańska, Pomorza, Kaszubów wreszcie? Okazuje się, że w wyborach (o ile do nich dojdzie) startować będzie z Warszawy! Albo taki J.Kaczyński (podobno również z 3-miasta) - zrobił cokolwiek? Nie, bo polski system polityczny nie wymaga dorobku na lokalnym podwórku, a to z demokracją ma niewiele wspólnego.
    W USA gość zapisuje się do partii i przeważnie na początku działa w czyjejś kampanii (gubernatora, senatowa, kongresmena itd) jako nic nie znacząca mrówka. Gdy jego “pan” wygra, awansuje i zajmuje stanowisko, po czym sam startuje w następnych wyborach, ubiegając się o funkcję niskiego szczebla. Gdy wygra, ma szansę - za następne 2-4 lata - ubiegać się o kolejne stanowisko, za każdym razem zabiegając o poparcie wyborców w odniesieniu do zasług wobec lokalnego elektoratu. Dopiero w następnym etapie (gubernator, senator) może mieć w d… elektorat, bo zaczyna działać system partyjny. Tymczasem w RP tak się dzieje od samego początku, a wyborcy znają swoich kandydatów tylko z plakatów. Jak długo tak będzie, tak długo zapomnij Polsko o demokracji…

    Flybylot2 dnia 31 sierpnia 2007

  57. @gsh, @Flybylot2:

    amen panowie, amen, tylko niestety nierealne, :(
    i dlatego nikt nie wroci (including me :( )

    drd dnia 31 sierpnia 2007

  58. Rada dla Jarka i Zera:Wypierdalac!!!!

    Moherjager dnia 31 sierpnia 2007

  59. Pięknie, kurwa, pięknie! Ilu jest jeszcze w tym durnym narodzie różnych Moherfuckerów, mamroczących, że może i się PiSiory kompromitują, ale z tym UKŁADEM (czyt. “ESBECJA” wiecznie żywa) to może i rzeczywiście coś jest na rzeczy. “Radyjo” przecież od lat wyje, że wszystko, co złe jest konsekwencją 45 lat trwania PRL-u, ewentualnie antychrześcijańskim spiskiem żydomasonerii, lewactwa, ekologów, pedałów (bez urazy, używam tu tylko retoryki zwolenników OjDyra Rydzyka)etc. Reżimowy literat Miłoszewski swoim “wiekopomnym dziełem” pt “Uwikłanie” wybornie wstrzelił się w polemiki takie jak ta z udziałem Moherfuckera. Biedni wyznawcy teorii spiskowych! Toż w chwili, gdy toczy się na tych łamach spór o istnienie/nieistnienie postesbeckiej (czerwonej, a jakże!) pajęczyny, w Ministerstwie Sprawiedliwości (i nie tylko tam) pełną parą pracują niszczarki dokumentów, unicestwiając dowody hucpy na niespotykaną od zarania III RP skalę. Cokolwiek się wydarzy, nie cieszyłbym się z upadku PiS (jeśli takowy ostatecznie nastąpi). Primo: spora część społeczeństwa ma tak krótką pamięć, że za parę lat może znowu (zrażona kolejnym beznadziejnym rządem np z PO) ich wybrać. Nie jest to niemożliwe, skoro po upadku (i to z jakim hukiem) PC feniks powstał z popiołów jako PiS.
    Secundo: niezależnie od tego, kto i kiedy zastąpi Kaczorów, standardy uprawiania polityki w Polsce sięgnęły dna. Dna szamba. Niełatwo będzie je posprzątać. Jeszcze trudniej - wywietrzyć ten smród, a potem o nim zapomnieć.

    zebu43 dnia 31 sierpnia 2007

  60. Wy nawet o tym stanie nic nie wspominajcie.
    Co prawda nie wojenny a wyjatkowy ale niewielka roznica.
    najgorsze ze ustwawa o stanach nadzwyczajnych jest tak enigmatyczna ze taki stan moglby by byc wprowadzony w kazdej chwili pod byle pretekstem.
    W tygodniku “nie” pojawiaaj sie stwierdzenia ze taka opcja jest realnie rozwazana:(.

    sebunio dnia 5 września 2007

Wyślij komentarz