Nasi kochani lotnicy
24 sie 2007 – 11:42
Źródło: Super Express
Wiemy, że Jarosław za samolotami nie przepada. Uczucie to najwyraźniej obce jest jego bratu, którego sierpniowe podróże lotnicze próbował podsumować Super Express. Sierpień był trudnym miesiącem. Z jednej strony prezydent był na urlopie, z drugiej zaś w kraju co chwilę działo się coś, co wymagało obecności głowy państwa w stolicy. Od czego jednak nowoczesne metody transportu? Wg danych zebranych przez SE od 2 do 19 sierpnia rządowy samolot oraz helikopter trasę Warszawa – Gdańsk/Hel lub z powrotem pokonały 8 razy. W większości przypadków trzeba doliczyć dodatkowe kursy, ponieważ po odstawieniu pasażerów maszyny wracały do stolicy – lub leciały na wybrzeże, by ich zabrać. Czasem helikopter leciał przed samolotem, by z Gdańska przewieźć prezydenta na Hel, czasem prezydent leciał helikopterem na całej trasie.
Przypomnijmy sobie teraz, kto to był krytykowany za zbyt duże koszty wypoczynku w rządowych ośrodkach?
.com
11 odpowiedzi na “Nasi kochani lotnicy”
Można by jeszcze za „Super Expressem” podać szacunkowe koszty tych przelotów, a mianowicie 600 tys zł
el_fuego dnia 24 sie 2007 | zablokuj
Oj tam się czepiacie. Krytykować każdy może. Poza tym po co samoloty mają stać w hangarach i się marnować?
No i jest jeszcze jeden aspekt, oni to wszystko robią na pewno dla dobra Polski. Samoloty zazwyczaj przewidziane są na jakąś liczbę godzin spędzonych w powietrzu – im więcej będą latać, tym szybciej trzeba będzie pozbyć się tych starych gratów i kupić ładne i nowiutkie.
doodge dnia 24 sie 2007 | zablokuj
yeah, tanie panstwo! Ale chyba tylko dla politykow…
Lesbian dnia 24 sie 2007 | zablokuj
Zastanawiam się po co mu Tu154? W sumie sam na swych króciutkich skrzydełkach na Hel powinien dolecieć i osiąść na wodach zatoki gdańskiej, wysmarowawszy się uprzednio łojem ze swego kupra pobranym. Zaś jego żona jako czarownica (autorytatywnie stwierdzone przez ojca dyrektora) mogłaby mu towarzyszyś w locie dosiadając miotły (wcześniej sadłem wytapianym z niemowląt wysmarowawszy się). Borowcy mogliby osłaniać lecącą prezdencką parę pilotując „Jastrząmbie”.
Generał Electric dnia 24 sie 2007 | zablokuj
Se lata bo moze,a ciemnocie sie wepchnie ze to sluzbowo!
Tommy dnia 24 sie 2007 | zablokuj
To może jak lubi kurorty morskie to go rozbić razem z tym Tupolewem na wyspie św. Heleny?
scarneck dnia 24 sie 2007 | zablokuj
Podobno rządowe samoloty są zdezelowane i niebezpiecznie jest nimi latać.
Nie czepiajcie się więc – NIECH LATA!!!
ramzelsworld.blogspot.com dnia 24 sie 2007 | zablokuj
niech leci i nie wraca
Agrest dnia 24 sie 2007 | zablokuj
Niech lata, ale … ile to trzeba zainwestować… a nadto szkoda pilotów. Zaczyna się sezon pielgrzymek to może piechotką ?
Bizon dnia 24 sie 2007 | zablokuj
Bizon –> chyba trochę spóźniona wypowiedź. Sezon pielgrzymkowy się kończy, a nie zaczyna…
ramzelsworld.blogspot.com dnia 24 sie 2007 | zablokuj