.com


W związku z wydarzeniami z 10 kwietnia 2010 serwis został zamrożony dnia 18 kwietnia 2010 o godzinie 22:00. Zapraszamy do serwisu, który kontynuuje misję. www.DobrePaństwo.org

Chcecie konfliktu i dysharmonii?

18 sie 2007 – 10:16

Źródło: Gazeta

Pisaliśmy o tym, że nowy minister edukacji nie jest entuzjastą wliczania oceny z religii do średniej. Długo nie trzeba było czekać na reakcję kościoła. Abp Głódź: „Nowy minister edukacji rozpoczyna swoje urzędowanie od konfliktu z Kościołem. Jeżeli minister Legutko chce konfliktu i dysharmonii społecznej, to będzie ją miał. Zapowiedź zniesienia religii z listy przedmiotów wliczanych do średniej, bez konsultacji z Kościołem, uważam za arogancję. Episkopat za kilka dni zajmie oficjalne stanowisko w tej sprawie. Religia nie jest polem do eksperymentów, a Kościół manekinem, na którym można sobie prowadzić badania„.

Kardynał Dziwisz dorzucił swoje 3 grosze: „Wypowiedź nowego ministra edukacji dotycząca oceń z religii budzi wielkie zdziwienie, także u rodziców i młodzieży. Nie chcielibyśmy wrócić do czasów walki z religią w szkole.„. Jesteście zdziwieni, droga młodzieży?

Nie mamy nic przeciwko religioznawstwu, może być wręcz ciekawym przedmiotem. Ale nauka dogmatów wiary konkretnych religii nie powinna chyba w tym kraju potrzebować dodatkowych bodźców do motywowania uczniów w postaci oceny na świadectwie.

  1. 33 odpowiedzi na “Chcecie konfliktu i dysharmonii?”

  2. Jeśli w każdym urzędzie państwowym, szkole publicznej, placówce medycznej, wiszą krzyże – to dajmy sobie spokój z mitem państwa świeckiego. Choć jestem ateistą, muszę przynać z żalem – że logika stoi po stronie kleru, bowiem w takiej sytuacji jeśli państwo zgadza sie na obecność symboli religinych w placókach państwowych, to dlaczego miałoby nie godzić się, aby nie było ocen z religii na świadectwach? Albo robi się coś na serio – wprowadza świeckość wszędzie i konsekwentnie, albo nie powinno się mieć pretensji do kleru, że egezkwuje on tylko swoje przywileje. Bo to hipokryzja jeśli krzyż np. w urzędzie miasta nikogo nie razi, a ocena na świadectwie maturalnym już tak.

    Generał Electric dnia 18 sie 2007 | zablokuj

  3. Jak kościół zyskuje przywileje, to jest naturalne i oczywiste, za to jak ma się czegoś pozbyć, to jest arogancja, konflikty i dysharmonia. Pisowska mentalność Kalego.

    kompan dnia 18 sie 2007 | zablokuj

  4. Jak biskupi mają pilnować, by Rydzyk nie mieszał się do polityki, skoro sami są nie lepsi?

    KREW MNIE ZALEWA!!!

    ramzelsworld.blogspot.com dnia 18 sie 2007 | zablokuj

  5. Przepraszam redakcję szanownego SpieprzajDziadu, że ten wpis umieszczam tu, ale w dniu 13-08-2007 i następnych, wydarzyło się coś niebywałego. A mianowicie, po przeczytaniu kolejnego tekstu opublikowanego w internecie przez Matkę_Kurka wysłałem do posła Donalda Tuska następujący list.

    Panie Pośle, proszę poczytać, co pisze Sumienie Narodu.

    Sumieniem Narodu jest Matka-Kurka. Kto nim jest? Nie wiadomo, ale wiadomo, że ma prawicowe poglądy, dobrze życzy Polsce i dotychczas był wyborcą Platformy, ale jeśli Pan Poseł Tusk będzie chadzał na winko do człowieka, który jest prezydentem tylko jednej opcji politycznej [mimo,
    że wygrał wybory ogólnopolskie], to my wszyscy będziemy głosowali na SLD a nie na partię, której przywódca zapomina czym naprawdę jest partia zwana żartobliwie „prawo i sprawiedliwość”. Panie Donaldzie, radzę na bieżąco zapoznawać się z tekstami matki_kurka (łatwo go znaleźć w interecie) i zaprzestać współpracy z neofaszystowską partią, która siebie cynicznie nazwała „prawo i sprawiedliwość”.

    Bardzo Pana proszę, żeby Pan zaprzestał wszelkiej współpracy z panującą Rodziną, bo my, Pana wyborcy, jesteśmy bacznymi obserwatorami i na Pana
    partię nie zagłosujemy, jeśli będzie Pan współpracoawał z makiawelistami wszechczasów, panami Kaczyńskimi.

    I tu złożyłem mój podpis
    ………………………..
    W 2 (słownie dwa) dni później Matka-Kurka został w internecie ZABLOKOWANY!!!! – FORBBIDEN!!!
    ……………………….
    Czy to oznacza, że nasi, żartobliwie zwani, prawi i sprawiedliwi czytają prywatną pocztę Donalda Tuska????
    A może to jest zwykły przypadek??
    A może to ja zwariowałem?

    Flogiston dnia 18 sie 2007 | zablokuj

  6. A ja myślałem, że kościół na znak protestu przeniesie lekcje religii do siebie.
    W szkole jest miejsce dla religioznawstwa.

    Daniel dnia 18 sie 2007 | zablokuj

  7. Flogiston!!! Czy nikt nie czyta naszego serwisu?
    http://www.spieprzajdziadu.com/2007/08/16/warto-czytac/

    Ojciec Dyrektor dnia 18 sie 2007 | zablokuj

  8. PiS się Kościołowi podlizuje i od razu Kościół bije wszelkie rekordy mieszania się do polityki.
    A skutek będzie tylko taki, że ludzie będą mieli po dziurki w nosie tej instytucji.

    zewsząd i znikąd dnia 18 sie 2007 | zablokuj

  9. Zewsząd i znikąd – a już nie mają?

    Guten dnia 18 sie 2007 | zablokuj

  10. Ja kościoła od zawsze mam dosyć. Pasożytnicza, zakłamana, świętojebliwa banda hipokrytów, utrzymująca się u władzy poprzez trzymanie ludzi w ciemnocie i bezmyślności. Spójrzmy prawdzie w oczy- religie, wszelkie, to bzdury i bujdy na resorach. Wierzenie w nie jest już wystarczająco głupie i niebezpieczne, ale pozwalanie by do kierowania państwem włączała się ta kościelna mafia bez której nie radzi sobie przeciętny, zindoktrynowany i bezrefleksyjny Kowalski, to jest już po prostu koszmar jak ze złego snu. Po co wogóle komuś kościół? OK- ktoś jest wiierzący, logika do niego nie przemawia i i tak wierzy w te religijne brednie. Wolno mu, jakkoliwek bez sensu by to nie było. Ale po co mu kościół? Czy jego bóg go nie wysłucha jeśli pomodli się sam, bez pośredników, u siebie w domu a nie w kolejnej wybudowanej za kosmiczne pieniądze świątyni? Niech kościół idzie do diabła- tam jego miejsce.

    Breja dnia 18 sie 2007 | zablokuj

  11. Tia… Pisałem o tym tutaj: http://doodge.wordpress.com/2007/08/18/kto-daje-i-odbiera/
    (nie będę się powtarzał)

    doodge dnia 18 sie 2007 | zablokuj

  12. >W 2 (słownie dwa) dni później >Matka-Kurka został w internecie >ZABLOKOWANY!!!! – FORBBIDEN!!!

    to nie Matka-Kurka zostal zablokowany, tylko apache „odmawia” Ci wyswietlenia zawartosci katalogu do ktorego sie odwolujesz ( standardowy 403 ). Poza tym firma hostingowa jest w Niemczech , szkoda tylko ze Tusk sobie nie poczyta …

    >A może to ja zwariowałem?
    nie sadze ;] po prostu przywyklismy juz do takich scenariuszy, o ktorych jeszcze 2 lata temu myslelibysmy jak o Science Fiction ..

    a co do tematu, jestem tak zgorszony ze nawet jakby byla mozliwosc zaglosowalbym na jakis PRAWDZIWYCH KOMUSZKOW zeby wreszcie klechostan zrozumial gdzie jego miejsce.

    pozdrawiam

    ^DoOm dnia 18 sie 2007 | zablokuj

  13. Niech oni wszyscy pójdą już do tego swojego Boga… nowe pokolenie to jedyna nadzieja dla polskich katolików. Dobrze, że nie dla mnie ;)

    Oczywiście do tego apelu dołączył się też kard. Dziwisz… jakoś mnie to nie dziwi.

    Piechuła dnia 18 sie 2007 | zablokuj

  14. bezczelny, niech może klecha się nie wypowiada w imieniu społeczeństwa? widać że jednak sławoj leszek głódź z trudem powstrzymuje chuć…

    Łukasz S dnia 18 sie 2007 | zablokuj

  15. ja tam należę do pokolenia, które na lekcje religii (przynajmniej te w młodszych klasach podstawówki) biegało do salki katechetycznej – i było to ok, późniejsze lekcje religii, np. w LO były dla mnie parodią – napewno nie umocniły mojej wiary…a teraz wydaje mi się śmieszne wprowadzanie ocen za „wiarę” – ciekawi mnie czy będą małolatów oceniać za to, kto lepiej klepie „Ojcze Nasz”…

    salamandra dnia 18 sie 2007 | zablokuj

  16. Breja – ja nie potrzebuję kościoła, żeby się modlić, ale jednak obstaję przy tym, że rola kulturotwórcza religii jest zazwyczaj pozytywna. Dlatego nie jestem z założenia przeciwniczką instytucji religijnych, choć mi samej o wiele bliższa jest duchowość indywidualna.

    zewsząd i znikąd dnia 18 sie 2007 | zablokuj

  17. zewsząd i znikąd- pozytywna rola kulturotwórcza religii? >rozpaczliwie i bezskuteczne próby nie zapluciasię ze śmiechu

    Breja dnia 18 sie 2007 | zablokuj

  18. Jaka? Uczenie bezmyśloności i bezrefleksyjności? Walka z indywidualizmem i odmiennością? Zabijanie zdolności do samodzielnego myślenia? Wmawianie ludziom, że ślepa wiara wbrew logice i rozsądkowi jest cnotą? Sprzyjanie nietolerancji, choćby wobec homeseksualistów? Bycie źródłem konfliktów, krucjat, dżihadu, inkwizycji etc? To, jak w historii wielokrotnie niweczyła prace wybitnych ludzi np. Da Vinciego? Nie kończące się próby ograniczania wolności innych ludzi, nie wierzących w te brednie, jak choćby walka kościoła z eutanazją? Bo bóg chce, żeby ci ludzie cierpieli, więc nawet jak w niego nie wierzą, to mają cierpieć? Gdzie są te pozytywne role religii? Bo to, że niektórym ludziom lżej jest na sercu wierząc w te nadnaturalne bzdury, to nie jest pozytywna rola- to życie w ciemnocie i kłamstwie. Każdy może werzyć oczywiście w co chce, ale nie oszukujmy się co do roli religii w historii. A instytucje religijne zawsze dążą do wmuszania zasad swojej wiary innym, a to jest absolutnie niedopuszczalne. Polecam tak wogóle lekturę „Boga Urojonego” Richarda Dawkinsa. Ta lektura nie pozostawia wątpliwości co sensowności i dobroczynnej roli religii.

    Breja dnia 18 sie 2007 | zablokuj

  19. @Breja – przesadzasz. Ja jestem ateistą i wcale nie jestem z tego specjalnie dumny, ani nie uważam, że ten fakt sprawia, iż jestem w lepszy, mądrzejszy, szczęśliwszy, od ludzi wierzących. Jeśli ktoś odczuwa potrzebę wiary, to niech wierzy i odwrotnie – gdy ktoś nie chce wyznawać wiary istotę ponadnaturalną – powinien mieć prawo do swojego światopoglądu. Nie uważam, że religia to coś złego, zwłaszcza jeśli daje ludziom nadzieję, poczucie wspólnoty i czy wyznacza standardy życia – bo praktycznie nie ma religii, która wprost kazałaby robić rzeczy złe – wręcz przeciwnie. Poza tym, od początku świata po dzień dzisiejszy, prawo i cywilizacja – a więc świadomość ludzka do samoograniczania się na rzecz określonej zbiorowości – jest i było podszyte religią i zrozumieniem sprawidliwości ziemskiej i ponadczasowej – boskiej. I czy się to komuś podoba czy nie, religia i państwo to wzajemnie przenikające się idee. Czy gdyby wszyscy ludzie byli ateistami, to się nie wybijali? Nie podkładali sobie świni? Oczywiście, że by to robili – bo taka jest natura ludzka, bez względu na religię, wykształcenie, pozycje społeczną, płeć czy orientację seksualną.
    Dlatego nie ma się co obrażać na ludzi wierzących, lepiej swoją niechęć skupić się na ludziach i grupach, którzy cynicznie wykorzystują czyjąś wiarę do swych partykularnych interesów.

    Generał Electric dnia 18 sie 2007 | zablokuj

  20. A czy ja mówię, ze jestem lepszy od kogokoliwek? Albo żeby komuś zabraniać wierzyć? W życiu! Ale to, że nie chcę zabronić ludziom palić, nie znaczy, że nie powinno się mówić o tym, że palenie szkodzi. Wg. mnie religie są bezsensownymi, szkodliwymi anachronizmami, i należy nie z nimi walczyć, tylko z nich wyrosnąć. Ot i wszystko.

    Breja dnia 18 sie 2007 | zablokuj

  21. @Breja – no to kamień spadł mi z serca.

    Generał Electric dnia 18 sie 2007 | zablokuj

  22. Kompletnie nie rozumiem zachowania hierarchów kościoła. Przecież takie zachowanie przyniesie odwrotne skutki od zamierzonych, ludzie (zwłaszcza młodzi) wypną na nich tyłek. Pokolenie moherowe długo na tym świecie nie zabawi.

    Remik dnia 18 sie 2007 | zablokuj

  23. Ta sprawa zbulwersowała mnie na tyle, że naskrobałem o tym u siebie: http://ramzelsworld.blogspot.com/2007/08/obuda.html

    ramzelsworld.blogspot.com dnia 19 sie 2007 | zablokuj

  24. Abstrahując od tematu wliczania oceny z religii do średniej (czego nie popieram, jak również samego uczenia religii w publicznych szkołach), powiem parę zdań na temat, który poruszyli Breja i G. E.

    Otóż tak naprawdę nie ma ludzi „niewierzących”- po prostu jedni wierzą, że Bóg istnieje, drudzy zaś, że Go nie ma. Z tym, że moim zdaniem do przyjęcia tego drugiego założenia potrzeba znacznie więcej wiary, niż do pierwszego. Jak bowiem wykluczyć istnienie istoty, która jest niedostrzegalna dla naszych zmysłów, przerasta nasz aparat poznawczy podobnie, jak przestrzeń trójwymiarowa przerasta płaszczyznę lub punkt?

    I jeszcze, co do wzajemnego stosunku chrześcijaństwo- nauka. Jak wytłumaczycie fakt, że Pascal, Kartezjusz, Newton i tysiące innych dokonali swoich odkryć, będąc ludźmi ukształtowanymi w kulturze (przynajmniej teoretycznie) chrześcijańskiej? W odróżnieniu od wierzeń ludów pierwotnych, które uznawały za bogów np. Słońce, księżyc czy zwierzęta, Biblia przedstawia Wszechświat jako całość stworzoną przez Boga, którą można i należy poznawać. To prawda, że w przeszłości wielu nadgorliwych urzędników kościelnych prześladowało naukowców, których działalność traktowano jako zagrożenie dla doktryny- ale wynikało to z ciasnego i ograniczonego pojmowania wiary, a w wielu przypadkach wręcz z celowej manipulacji (to nie przypadek, że np. w ultrakatolickiej Austrii przed 1782 r. ciężkie kary groziły za posiadanie w domu Biblii i jej samodzielną lekturę).

    Roman dnia 19 sie 2007 | zablokuj

  25. Ja tam uważam, że religia powinna być wliczana średniej ocen. Miałbym wtedy 0.1 wyższą :) .

    Master Of the Code dnia 19 sie 2007 | zablokuj

  26. Roman- bez urazy, ale bzdury gadasz. Mój ateizm nie jest formą wiary. Ja nie „wierzę, ze boga nie ma”, bo nie sposób tak naprawdę udowodnić, że cokoliwk na pewno nie istnieje. Nie tylko bóg, ale też jednorożce, wróżki, i porcelanowe czajniczki niewykrywalne dla naszych teleskopów okrążające słońce. Bycie ateistą nie wynika z wiary że boga nie ma, tylko ze zdroworozsądkowego „a dlaczego miałbym uważać, że jest? przecież nic na to nie wskazuje.” Zwykły zdrowy rozsądek i logika- oto źródło ateizmu. Nie wiara ze znakiem przeciwnym. Po raz kolejny polecam lekturę „Boga Urojonego”. Zarówno o tym, jak i o wierzących (lub nie) uczonych i wielu innych związanych z tym wszystkim rzeczach Dawkins pisze mądrze, jasno i wyjaśnia to dużo lepiej niż ja potrafię.

    Breja dnia 19 sie 2007 | zablokuj

  27. Chętnie zapoznam się z punktem widzenia Dawkinsa, natomiast ze swej strony polecam lekturę książki Johna Blancharda „Czy nauka usunęła Boga?”. Teza wyłożona również logicznie i przystępnie, poparta dużą ilością faktów. Konflikt między chrześcijaństwem a nauką jest często, jeśli nie zawsze, pozorny.

    Roman dnia 19 sie 2007 | zablokuj

  28. Uściślę tylko co nieco- nie chodzi mi tylko o chrześcijaństwo a o religie w ogóle, i nie tyle o konflikt między religią a nauką, co po prostu o to, że wiara religijna jest nielogiczna i niezgodna ze zdrowym rozsądkiem. Bo nie ma de facto żadnego powodu, żeby uważać, że jakikolwiek bóg czy bogowie istnieją.

    Breja dnia 20 sie 2007 | zablokuj

  29. @Breja:
    Jeśli czytałeś „Boga urojonego”, to przeczytaj też „Bóg nie jest urojeniem. Złudzenie Dawkinsa” autorstwa McGrathów. I wtedy pogadamy.

    prixus dnia 20 sie 2007 | zablokuj

  30. Debili mogę posłuchać za darmo w telewizji ile dusza zapragnie. Nie muszę jeszcze czytać ich książki. Miałem przyjemność w recenzji zapoznać się z ich niektórym „mądrościami”, i taka dawka głupoty mi wystarczy, dziękuję.

    Breja dnia 20 sie 2007 | zablokuj

  31. Breja:

    Ekhm. Dopiero co przypisywałeś ludziom wierzącym bezmyślność, zindoktrynowanie, „ślepotę” wbrew logice i jeszcze parę podobnych cech. Sam za to nawet nie próbujesz zapoznać się z punktem widzenia drugiej strony i jej argumentami, z miejsca uznając każdego, kto myśli inaczej niż Ty, za debila. Coś tu nie w porządku, nie uważasz?

    Roman dnia 21 sie 2007 | zablokuj

  1. 3 Trackback(s)

  2. sie 19, 2007: SpieprzajDziadu.com - Szybka reakcja
  3. sie 21, 2007: SpieprzajDziadu.com - Wara od swoich czyli brak znamion czynu zabronionego
  4. sie 22, 2007: SpieprzajDziadu.com - Wara od swoich czyli brak znamion czynu zabronionego

Sorry, comments for this entry are closed at this time.