O nowym ministrze edukacji

14 sierpnia 2007 – 21:12

Źródło: Onet

Kiedy premier powołał Ryszarda Legutko na stanowisko ministra edukacji, spędziliśmy trochę czasu szukając bulwersujących faktów z jego życiorysu lub kontrowersyjnych wypowiedzi. Szukaliśmy, bo po wcześniejszych doświadczeniach przez myśl nam nie przeszło, że premier powołał na to odpowiedzialne stanowisko kogoś normalnego. Mimo zaangażowania naszego czasu, nie znaleźliśmy niczego, co nadawałoby się na sensowny artykuł. Aż do dzisiaj - lecz to nie zasługa ministra. Profesor Legutko stwierdził, że “nie jest entuzjastą pomysłu, żeby religia była liczona do średniej ocen“. Tym stwierdzeniem zaskoczył nie tylko nas, ale także jednego z naszych ulubieńców, Mirosława Orzechowskiego, byłego wiceministra edukacji z ramienia LPR. Pan Orzechowski wydobył z siebie następujące twierdzenie: “Jest to rzecz skandaliczna i wskazująca, jakie elementy programowe przyświecają nowemu rządowi PiS, a więc odwrót od tego, co oparte na wartościach, co zapowiadane było w kampanii PiS i przywrócenie stanu, jaki kształtował SLD. Nie ma żadnej zgody na zawracanie koła historii w edukacji do czasów wojny ideologicznej z kościołem“. Obiecał też wniosek o odwołanie nowego ministra. Po raz kolejny musimy przyznać, że premier Kaczyński czasem robi coś sensownego i wykopanie panów LPR-owców z MEN było jednym z jego lepszych pomysłów.

  1. 40 odpowiedzi na “O nowym ministrze edukacji”

  2. To jeszcze nic. Chcecie założyć się, że śmierć Polaka w Afganistanie będzie bardzo gorącym politycznym tematem w najbliższej kampanii? I znowu najlepiej wyjdzie na tym PiS, który nijako z urzędu wyśle żonie notę z wyrazami współczucia…

    Gregor dnia 14 sierpnia 2007

  3. “Ryszard Antoni Legutko - profesor filozofii, publicysta i autor książek o tematyce społeczno-politycznej. Tłumacz i komentator dzieł Platona. Wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego” - czyli wreszcie ktoś kompetentny na tym stanowisku, tylko dlaczego kompetentnych ludzi powołuje się tylko na kilka miesiędzy, wiedząc, że za chwile będą wybory i nie zdąrzy on nic zdziałać?! Jak widać mozna podejmować słuszne decyzje, tylko żeby były one podejmowane jeszcze wtedy, kiedy mogą one pociągnąć za sobą jakieś skutki.

    neon dnia 14 sierpnia 2007

  4. Legutko “nie jest entuzjastą pomysłu, żeby religia była liczona do średniej ocen“ - hats off!

    nigdy sie nie spodziewalem, ze ktos z rzadu moze powiedziec cos takiego w naszym katolandzie.
    religia niech wraca do kaplic przykoscielnych! nie chce, zeby moje dzieci byly indoktrynowane przez chora z niedopchniecia zakonnice lub kleche pedofila…

    raf dnia 14 sierpnia 2007

  5. Panowie, bez żartów, przeczytajcie sobie http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,4387498.html

    Dobrymi ludźmi w tej administracji są Joanna Kluzik-Rostkowska czy Anna Streżyńska (UKE), ale nie Ryszard Legutko.

    Shot dnia 14 sierpnia 2007

  6. Gregor -
    premier da 100 tys. zł
    prezydent da 10 tys. zł

    i sprawa załatwiona…

    John Cooper dnia 14 sierpnia 2007

  7. Czytałem niedawno książkę Legutko “Raj Przywrócony”, muszę mu przyznać że oczytany i inteligentny jest, całość bardzo sprytnie napisana… ale poglądy ma naprawdę nieciekawe.

    Zaczyna od obwiniania liberalizmu za całe zło tego świata, kilka stron dalej można wyczytać jaki to feminizm jest pusty a później jeszcze jak to geje uzyskali status ‘świętych krów’… a to tylko trzy rozdziały z osiemnastu.

    mlaskus dnia 14 sierpnia 2007

  8. Ja tam nie ufam mu pewnie jakiś kolejny nawiedzony coś musi zrobić, żeby Kaczki zyskały choć trochę popularność najprostszy sposób sprowokować Giertychusa a już jak widzę szacowna redakcja spieprzajdziadu pada nad nim przed kolana i pieje pochwały lepiej się z tym nie śpieszyć i trochę poczekać

    Piotr dnia 14 sierpnia 2007

  9. ejjjj wreszcie ktoś kto powinien być ministrem edukacji,przynajmniej takie pierwsze wrażenie!!!wykształcony,zrównoważony,nie wariat i miał nawet jaja żeby w tym moherowym imperium powiedzieć NIE wliczaniu religii do średniej!!!chociaż z tego co słyszałem to coś z filozofią chyba na maturze kombinować chce,co jest raczej przegięciem!!!ale ogółem to widać,że facet minister odpowiedni!!!lepiej późno niż wcale:D??!!

    browar-entertainment dnia 14 sierpnia 2007

  10. Witam. przepraszam ze nie na temat.
    Moze ktos wie lub umie sprawdzic co sie stalo z www.matka-
    kurka.net. (Dla niepoinformowanych calkiem a moze nawet jeden z
    lepszych blogów(?), komentarzy krytycznych albo nie wiem co ).
    Ja sam nie potrafie sie polaczyc z ta strona i to mnie troche boli.
    przepraszam za brak polskich liter wszystkich czytajacych.

    pkp (wcale nie kolej, szczegolnie odzyskana)

    t. dnia 14 sierpnia 2007

  11. Dawno nie ucieszyła mnie wypowiedź żadnego polityka, jak dzisiaj, gdy usłyszałem, że nowy minister edukacji nie chce wliczania oceny z religii do średniej.
    I już mi się ten Legutko podoba!

    ramzelsworld.blogspot.com dnia 14 sierpnia 2007

  12. Cóż, pan L. uchodzi za znawcę Platona, choć w “Dzienniku” z okazji Walentynek napisał takie wypracowanie o “Uczcie”, w którym ani słowa nie ma o miłości między mężczyznami - bo L. jest skrajnym homofobem. Wśród filologów tajemnicą Poliszynela jest także, że L. tłumaczył Platona z… angielskiego (przynajmniej “Fedona”). Niestety, w Polsce nie ma zwyczaju pisywać recenzji w pismach naukowych (bezwład środowiska i brak punktów za publikacje recenzji), więc nawet gniewni filologowie nie ogłosili tego drukiem. Ale wystarczy zauważyć, że w stopce polskiego tłumaczenia jest odwołanie do krytycznej edycji dwujęzycznej, z której L. przejął kilka usterek (i paru rzeczy z angielskiego nie zrozumiał).
    To tyle, jeśli chodzi o jego kompetencje w samej filozofii. A poglądy to on ma mniej więcej na prawo od Stanisława Michalkiewicza.

    logik dnia 14 sierpnia 2007

  13. nastepny nienormalny homofob z problemami dotyczacymi wlasnej seksualnosci. Giertych2 minus ocena z religii do sredniej.

    Lesbian dnia 14 sierpnia 2007

  14. naprawde mozna miec te poglady na prawo, a nie byc zaslepionym na inne racje. nie swirujcie, facet jest ok.

    niezyczliwy dnia 15 sierpnia 2007

  15. a napewno jest 10 razy lepszy od poprzedniego ministra edukacji…

    niezyczliwy dnia 15 sierpnia 2007

  16. @niezyczliwy - W konkurencji z Giertychem mało kto przegra ;)

    logik dnia 15 sierpnia 2007

  17. Panowie, nie ma się co czarować, ideału nie znajdziemy a ten wydaje się być bardziej normalny od poprzednika… chociaż jak nas już życie nauczyło i tak czas wszystko pokaże…

    Gabol dnia 15 sierpnia 2007

  18. Najlepszy dowód do czego doprowadziły rządy tych katolickich talibów- ktoś mówi, że nie chce wliczania religii do średniej, czyli rzecz tak normalną i oczywistą dla każdego chociaż średnio inteligentnego człowieka jak to, że ziemia jest okrągła, i już wszyscy wpadają w zachwyt, jakby powiedział coś niezwykle oświeconego i postępowego.

    A prawda jest taka, że religia nie tylko nie powinna się liczyć do średniej, ale nie powinno jej wogóle być w szkołach. Jak można w szkole uczyć ludzi czegoś, co jest zwykłym stekiem bzdur i kłamstw, i jedyne czemu służy, to zabiciu w każdym zdolności do samodzielnego myślenia? Przecież to jest chore!

    Breja dnia 15 sierpnia 2007

  19. Religia w średniej

    ależ wy wszyscy jesteście powaleni…

    to jest indywidualna sprawa każdej szkoły co sobie do jakich średnich wliczy

    równie dobrze moglibyśmy rozmawiać czy “Wyborczą” powinna sprzedawać pani Jadzia w spożywczym naprzeciwko czy raczej pan Janek w kiosku na rogu… i ministrowie i naród mogli by się sprzeczać…

    jeden pan minister wielce czcigodny grzmiałby
    “Ludzie idą do spożywczego do pani Jadzi i tam też powinni móc zaopatrzeć się w Wyborczą!”

    a wielki znawca pracy grzmiałby:
    “Toć to skandal by Wyborczą sprzedawać w spożywczaku! Toć to uwłacza godności prasy! Prasę należy sprzedawać w miejscu do tego powołanym czyli kiosku pana Janka”

    A naród dyskutowałby i dyskutował zaciekle. Jedni z pianą na ustach krzyczeliby - tylko, tylko w kiosku Ruchu u pana Janka, a drudzy dobrze, ale także koniecznie, koniecznie w spożywczym u pani Jadzi!

    i ja dnia 15 sierpnia 2007

  20. no dobra, nie chce religii w szkole, ale co poza tym?
    czy to jest jedyny wyznacznik jego kompetencji?

    drd dnia 15 sierpnia 2007

  21. Bo tamten to był zły policjant, a teraz na chwilę przyszedł dobry policjant, żeby pokazać jaki to z niego łaskawca. Nie ma się czym jarać :)

    kompan dnia 15 sierpnia 2007

  22. Romana Giertycha to jeszcze bym tam zniósł, ale fakt faktem, że Pan Orzechowski to wyjątkowo wstrętna osóbka… A min. Legutko chęcią wycofania się z pomysłu wliczania stopnia z religii do średniej już zyskał sobie część mojej sympatii…

    doodge dnia 15 sierpnia 2007

  23. Nawiązując do wypowiedzi neon’a: ja tutaj widzę tylko kolejny element kampanii wyborczej. Pis chce poprostu sobie przykleić etykietkę intelektualistów. Jedno trzeba przyznać klonom: mają dobrych PR-owców.

    A Pan Minister jeśli przypadnie do gustu naszemu ‘xero kurduplo dyrektore’ to może dostanie jakiś prezent po wyborach (bo choć tego nie chcę to mam wrażenie, że PiS’aki będą miały sporo głosów)

    Sambor dnia 15 sierpnia 2007

  24. Zgadzam się z Samborem - czy naprawdę macie wrażenie, że Kaczory powołały go dlatego, że jest kompetentny i mądry? Kiełbasa przedwyborcza jak się patrzy - chcą sprawić wrażenie tych, którzy wprowadzają inteligencję na salony. Rzecz w tym, że inteligencja to w stu procentach zgodna z ich poglądami i nie podskoczy, w odróżnieniu od LPR-owców i Samoobrony, którzy ostatnio zdaje się stanowią opozycję w tym kraju.

    marta dnia 15 sierpnia 2007

  25. Czy przeciwnicy religii w szkołach muszą zaraz podbijać bębenka i pokazywać każdej osobie wierzącej, że jest głupia i zacofana? Ja też jestem za wycofaniem ze szkół religii i zastąpieniem jej przemiotem w rodzaju “elementy religioznawstwa - etyka - historia filozofii” (zresztą bodaj w Szwecji “religia w szkołach” to właśnie religioznawstwo, nauka O religii, a nie katecheza), ale tak się składa, że nie uważam religii za bzdurę. Powiem więcej, moje odruchowe podejście do niemal jakiejkolwiek religii to szacunek.

    zewsząd i znikąd dnia 15 sierpnia 2007

  26. @Breja, nie pisz stek bzdur o religii. Jeżeli chcesz żeby Ciebie szanowano to szanuj innych.

    Ja jestem za religioznawctem.

    mlaskus dnia 15 sierpnia 2007

  27. EEE a ten Legutko to nie jest autorem artykulu “Dlaczego nie lubie tolerancji?” Ten artykulik juz o nim “dobrze” swiadczy.

    Alex dnia 15 sierpnia 2007

  28. Dlaczego nie ma mojego wczorajszego wpisu może dlatego, że ostrzegałem redakcję, zeby się tak nie entuzjazmowała tym nowym ministrem

    Piotr dnia 15 sierpnia 2007

  29. @mlaskus - jezeli chociaz w czesci to co piszesz o Legutko jest prawdziwe … to mamy do czynienia z girtychem w przebraniu. Nie chwalmy dni aprzed zachodem slonca!
    A co do “Breja” i jego podejscia do religiin - wlasnie dlatego religia powinna byc ograniczona do kosciola. Wiary, tak jak swiatopogladu nie ma sie prawa innym narzucac. Wg mnie - i religioznawstwo jest czesciowo kontrowersyjne. Wiem to z autopsji. Chodzilam do gimnazjum dunskiego … wielonarodowosciowego. Nie kazdy uczeszczal na lekcje. Tak ze dla mnie czy to religia, czy religioznawstwo, czy religioznawstwo przebrane w filozofie - nie jest opcja…

    Jasiu dnia 15 sierpnia 2007

  30. A jednak temat jest!
    Po co nowy minister? Czyż ministerstwo to nie powstało z podziału ministerstwa obejmujące również szkolnictwo wyższe, a podział powstał po to by dla Giertycha znalazło się miejsce!
    Teraz, gdy koalicja oficjalnie się rozpadła, po co utrzymywać ten byt, nie lepiej było połączyć na powrót te ministerstwa.

    Marek dnia 15 sierpnia 2007

  31. @Jasiu niczego nie zmyślam, mam tą jego książkę na półce.
    Wpisz sobie w Google Legutko to na pewno Ci jakieś artykuły wyskoczą.

    mlaskus dnia 15 sierpnia 2007

  32. @mlaskus - to nie bylo posadzanie o zmyslanie.. to byla taka ” hmmmm przerwa w mysleniu”. Ja nie wierze w cuda. Kaczor napewno by nie wybral jakiegos “wyksztalciucha” o innych niz wlasne pogladach. Gosciu moze sie okazac gorszy od giertycha… . . . z drugiej strony - ilez mozna narozwalac w dwa miesieca?

    Strajkuje - nie googl’uje :)

    Jasiu dnia 16 sierpnia 2007

  33. Wybaczcie, ale z tego, co mi wiadomo, Legutko jest autorem ksiazki “Nie lubię tolerancji”, czestym bywalcem TV TRWAM i nieodzownym gosciem Pospieszalskiego w “warto rozmawiac” gdzie w historyczno-socjologicznym belkocie probuje atakowac liberalizm itp.

    Sit dnia 16 sierpnia 2007

  34. To ze jest profesorem UJ o niczym nie swiadczy. Giertych II tez jest profesorem i co? Prof. Legutko pisze czesto i gesto do Rzepy - teksty rownie dlugie co niemadre. Jest skrajnym prawicowcem, homofobem i za wszystko co zle odpowiadaja feministki, protestanci i geje.
    Ot, nieco bardziej cywilizowany Giertych, ale ciagle kabotyn

    Liberalny Kalwin dnia 16 sierpnia 2007

  35. I zeby bylo jasne: jestem za swieckim charakterem panstwa. to koscioly powinny uczyc dogmatow swojej religii. W szkole - co najwyzej religioznastwo

    Liberalny Kalwin dnia 16 sierpnia 2007

  36. to, że p. legutko nie jest absurdalnie głupi - żadna pociecha, a że ma “zakute” poglądy (jak kaczory), o których mówi w nie zakuty sposob nie daje jeszcze legitymacji do mówienia o nim: mądry… (erudyta - zgoda, ale nic wiecej)

    andrzej dnia 16 sierpnia 2007

  37. Hmm, inteligentny jest ale mądrym bym go nie nazwał…

    Wydaje mi się, że może być niebezpieczny bo Giertych sprawił, że to stanowisko stało się eksponowane a teraz Legutko który bardzo ładnie ubiera te bzdury w słowa może trafić do szerokiej publiki i trochę nabruździć… :/

    mlaskus dnia 16 sierpnia 2007

  38. Kogo? Co? - Legutk_ę_

    Uprzejmy dnia 17 sierpnia 2007

  39. Łykacie to? Przecież to zagranie pod “antygiertychowską publiczkę”. Chodzi tylko o parę punktów w nadchodzących wyborach!

    Edoo dnia 18 sierpnia 2007

  1. 2 Trackback(s)

  2. sierpnia 18, 2007: SpieprzajDziadu.com - Chcecie konfliktu i dysharmonii?
  3. sierpnia 22, 2007: SpieprzajDziadu.com - Szybka reakcja

Wyślij komentarz

jeśli akceptujesz te zasady