Studenci do roboty!

2 sierpnia 2007 – 13:12

Źródło: Rzeczpospolita

Rzecznik praw dziecka Ewa Sowińska wystąpiła z ciekawą inicjatywą. Po pomyśle na wprowadzenie rejestracji związków nieformalnych pani rzecznik wymyśliła, by na uczelniach powstały żłobki. Czemu? “Dzięki temu będzie więcej zdrowych dzieci, dobrych rodzin. Wiadomo, że jak się matka uczy, to przekazuje dziecku, które nosi w sobie, ogromny potencjał intelektualny”. Poza tym ma to być kolejnym udanym sposobem zwiększenia dzietności młodego pokolenia, które złośliwie wstrzymuje się z posiadaniem potomstwa do 30-tki, niszcząc strukturę demograficzną kraju. Czy możemy spodziewać się kolejnego listu do Benedykta XVI?

Aktualizacja: Ministerstwo Zdrowia dołożyło swoją cegiełkę do projektu.

  1. 27 odpowiedzi na “Studenci do roboty!”

  2. To ja proponuję, aby Pani Sowińska wraz z resztą rządu w tajemnicy przed społeczeństwem zabrała się za podmienianie pigułek antykoncepcyjnych na witaminę C i przebijanie prezerwatyw…

    doodge dnia 2 sierpnia 2007

  3. Po co? Ciążę obowiązkową wprowadzić i już…

    Rusek dnia 2 sierpnia 2007

  4. Jaki kurde potencjał intelektualny?? To dziecko urodzi się od razu z wdrukowaną w mózgu wiedza którą matka przyswoiła sobie podczas ciąży?

    astronauta dnia 2 sierpnia 2007

  5. Ja mam lepszy pomysł. Niech obok sal wykładowych powstaną też sale przeznaczone do prokreacji z prysznicami, wibrującymi łóżkami. Każda taka sala powinna być zaopatrzona w automat sprzedajacy prezerwatywy produkcji “Ojciec dyrektor & company”. Można będzie się też zaopatrzeć w nie u pani Lodzi, sprawnej w posługiwaniu się cyrklem.

    Generał Electric dnia 2 sierpnia 2007

  6. Ludzie jakim my jesteśmy ciemnym narodem. Głosujemy na jednostki z zaburzeniami umysłowymi. Zaburzenia te często są spowodowane brakiem lub nie wystarczającą ilością seksu w życiu takiego człenia. Ktoś poprostu tej pani nigdy w życiu pożądnie nie wytrzepał. Przepraszam za słowa ale wydaje mi się, że większość tych matołów nigdy nie miała udanego życia seksualnego i teraz wyżywa się na społeczeństwie posuwając takie pierdoły.
    PS. Miejsce tej pani jest w skansenie obok takich asów jak Jurek, Zawisza, Romek i inni

    Remik dnia 2 sierpnia 2007

  7. @Remik - ty nie wiesz o czym piszesz, za przeproszeniem. Ty widziałeś zdjęcie Ewy Sowińskiej? Kto normalny by coś takiego przetrzepał, gdy ostatniego nekrofila posadzili 5 lat temu?

    Generał Electric dnia 2 sierpnia 2007

  8. No ale ona chyba kiedyś była młoda i … ładna? (LOL)

    Remik dnia 2 sierpnia 2007

  9. @astronauta: przecież te żłobki będą na uczelniach nie? To zrobi się cienkie ściany z dykty, żeby bachory słuchały wykładów i rósł ich potencjał intelektualny!

    Rusek dnia 2 sierpnia 2007

  10. Nie, no żarty na bok, Wielki Edukator reklamował ją jako lekarkę. No to ja mam pytanie: kiedy jej padło na mózg, w czasie studiów, a może wcześniej? Co ona pier@@@li, jak wkuwanie może wpływać na potencjał ineligencji?
    Myślę, że do takich lekarzy to ja nie chcę chodzić, już wolę do tej, co pisze pamięęntniki i jest młoda!!

    Flogiston dnia 2 sierpnia 2007

  11. Nie dziwcie się ludziska - podobno rośliny gdy im się puszcza muzykę rosną szybciej. Pani Sowińska widocznie wychodzi z podobnego założenia - i tylko czekać jak na porodówkach, żłobkach, o przedszkolach nie wspominając - zaczną puszczać audycje radia Maryja - aby zwiększać poziom katolicyzmu i patriotyzmu w narodzie.

    Generał Electric dnia 2 sierpnia 2007

  12. Jasne, planeta przeludnia się za wolno- trzeba to jakoś przyśpieszyć! No i kimś trzeba zastąpić wszystkich zdrajców, którzy wyjechali do Wielkiej Brytanii:)

    Breja dnia 2 sierpnia 2007

  13. Do roboty? Niby jak, skoro w roku akademickim dzieli mnie 100km od mojej Lubej?

    ramzelsworld.blogspot.com dnia 2 sierpnia 2007

  14. Jak to co było złego? Były z tkaniny, a nie z lateksu i były reklamowane jako wielorazówki :P

    Rusek dnia 2 sierpnia 2007

  15. co za głupota - jak mnie pamięć nie myli wszystkie znane mi małżeństwa studenckie już dawno się porozpadały, bo powodem ich zawarcia była zazwyczaj wpadka po pijaku. Broaw Sowińska - ten numer jest lepszy od akcji z Tinki -Winki

    Agrest dnia 2 sierpnia 2007

  16. Nie jestem zadnym tam PiSiorkiem, ale jak widze co wyprawia Gazeta Wyborcza, noz sie w kieszeni otwiera.

    Obejrzyjcie film [zart Religi co bylo zlego w prezerwatywach] a pozniej porownajcie z “tekstem reklamowym” tego filmu: Religa: Co JEST zlego w FALSZYWYCH prezerwatywach.

    Po prostu gnoj, mul i zenada.

    M. dnia 2 sierpnia 2007

  17. A bezrobotni,zamiast siedziec na garnuszku panstwa,winni strugac lipowe kolebki dla bardziej odwaznych i popierajacych polityka Pani prokracyjna Pani Sowinskiej.Czy na ta babe to nie ma juz sposobu?

    Valdo dnia 2 sierpnia 2007

  18. Astronauta:
    Jak to jaki potencjał? Patriotyzm genetyczny oczywiście!

    Faguss dnia 2 sierpnia 2007

  19. Jak to dobrze, że jestem facetem a co za tym idzie nie lubie seksu

    Phaet dnia 2 sierpnia 2007

  20. @Phaet: ??????? ;)

    Rusek dnia 3 sierpnia 2007

  21. on jest informatykiem…

    ekhm... dnia 3 sierpnia 2007

  22. Z wypowiedzi tego pana wywnioskowałem, że producenci oryginalnych prezerwatyw biorą odpowiedzialność za wadliwe ich funkcjonowanie.Pozwy w drodze?

    CMYK dnia 3 sierpnia 2007

  23. Czy to nie ten Phaet z basha? :D :D

    Rusek dnia 3 sierpnia 2007

  24. Tak ten Phaet z basha :P
    ŻADEN facet nie lubi seksu. Albo boi sie przyznać albo jeszcze nie próbował więc nie wie jak to jest. Mogę zrobić cały wywód na ten temat ale od tego mam swojego debilnego bloga blablabla.
    Możemy kontynuować?

    Phaet dnia 3 sierpnia 2007

  25. Czemu mi komentarz wycieli?

    Phaet dnia 4 sierpnia 2007

  26. Hmmm, na zachodzie przyuczelniane żłobki i przedszkola to standard. Nie wiem, na co się tu akurat oburzać…???

    ~~~~~~ dnia 5 sierpnia 2007

  27. Na to, że nasz rząd ma jakiś ukryty cel w jeszcze większym zwiększeniu przeludnienia. Tylko jaki?

    Phaet dnia 5 sierpnia 2007

  28. Zacznę od wybrania jedynej prawdziwej informacji podawanej przez Sowińską - z medycznego punktu widzenia prawdą jest, że najbardziej optymalny wiek na urodzenie 1. dziecka to między 18 a 25 rż., światowa literatura jest w tej kwestii jednomyślna. Tyle że znów widać oderwanie od rzeczywistości. Na zachodzie są nieco inne obyczaje i standardy. Przykładowo na niemieckich uczelniach jedna na dziesięć studentek bierze na co najmniej rok dziekankę ze względów macierzyńskich. U nas nie okłamujmy się, po urodzeniu dziecka jest się “towarzysko spalonym”, i sam znam przykłady że osoby w takiej sytuacji są jak trędowate bo i tak się zachowują. Po drugie, ta Pani chyba nie wie, że fakt iż Polaków chcą zatrudniać na świecie ma konkretne uzasadnienie - nasze uczelnie mają bardzo wysokie w porównaniu z zachodem ŚREDNIE wymagania edukacyjne, i tutaj dziecko oznacza duże kłopoty i ogromny stres. Kierunków typu np. medycyna to już w ogóle fizycznie nie da się skończyć mając dziecko na karku. I jeszcze jedno. Po dostaniu pierwszej pracy taki Niemiec po studiach odkładając połowę swojej średniej pensji ma na mieszkanie po około 2 latach. U nas - po 8 do 10, a cały czas drożeją. Dzieci w naszych akademikach ze względu na ich rozrywkowość są jak intruzi, tak jak np. w szwajcarskich. Więc niech ta przeklęta prukwa zrozumie, że W POLSCE STUDIA SĄ OD TEGO BY BYĆ MŁODYM, PIĘKNYM I WOLNYM, a na berbecia będzie czas, gdy będą na niego pieniądze, i to nie pochodzące ze skredytowania się na najbliższych 50 lat. Amen.

    Pelé dnia 9 sierpnia 2007

Wyślij komentarz

jeśli akceptujesz te zasady