Multimedia na niedzielę - odcinek 51
8 lipca 2007 – 10:15To był spokojny tydzień, więc dzisiaj tylko 4 filmiki. Może to i lepiej…
Na początek krótka opinia jezuickiego psychologa o szatanach i nie tylko.
Giertych jest słodki upierając się, że co prawda Sienkiewicz był, ale go nie było.
Religa zapewnia premierowi obcowanie z rozsądkiem.
Rzadki gość naszej serii trafnie podsumował wyprawę premiera do Brukseli.
14 odpowiedzi na “Multimedia na niedzielę - odcinek 51”
Waldek ma slaby glos, ale z wiekiem gada coraz lepiej!
Sparth dnia 8 lipca 2007
jeżu kolczasty, giertycha to ja już słuchać nie mogę.
rysiek dnia 8 lipca 2007
Szmajdziński ma rację - Giertych jest niepełnosprawny intelektualnie…
daniel dnia 8 lipca 2007
Szkoda, że tak mało dziennikarzy spróbowało przedstawić opinie polonistów na temat kanonu lektur… Bo przyznam, że spór o lektury prowadzony przez ministra, który ich nie czytał i dziennikarzy, którzy ich nie pamiętają (a obie grupy niewiele wiedzą o realizacji programu w szkole w czasach dzisiejszych) zaczyna już być nieco niesmaczny…
A dot. filmiku pierwszego: mam rozumieć, że ks. Jacek Prusak ma jakieś wątpliwości co do tego, kto stoi za braćmi i czyje słowo oni niosą?
doodge dnia 8 lipca 2007
Śmieszy mnie forowanie nieco anachronicznej już twórczości H. Sienkiewicza. No, ale formacja, która to robi, też jest jakby z innej epoki. Co do szatana - jedno z jego imion oznacza “niosący światło” - wobec tego premier ma się czego obawiać ze strony tego demona rozświetlającego ludziom umysły. Tam gdzie go ponoć nie ma - dzisiaj np. w Częstochowie na pielgrzymce RM i trzech tenorów - jest strasznie ciemno i głupio.
Generał Electric dnia 8 lipca 2007
Generał Electric - małe sprostowanie ’szatan’ oznacza raczej ‘przeciwnika ‘ natomiast ‘niosący światło’ (czy jak kto woli ‘jutrzenka’) tyczy się lucyfera. W tym wypadku mozna by pomyśleć że kurdzibąk jarosław miał na myśli lewicowców czy kogoś z PO (w każdym razie opozycję) tylko wyraził się nieco “poetycko” i metaforycznie
K.K.K dnia 8 lipca 2007
@K.K.K - równie dobrze kaczce mogło mu chodzić o Belzebuba - pana much? W sumie, kto zrozumie logikę przerośniętego drobiu?
Generał Electric dnia 8 lipca 2007
Ja mam wrażenie, że Jareczek miał na myśli zagranicę, coś mówił o stolicach niechętnych Polsce przed cytatem z szatanami…
Moskwa czy Tel Awiw?
zewsząd i znikąd dnia 8 lipca 2007
Chyba Ułan-Bator
Remik dnia 8 lipca 2007
Niezła kwestia Pawlaka ^^
Gregor dnia 8 lipca 2007
Zauwazyliscie ze od niedawna, wszechobecne jest “tak” na koncu zdania? strasznie mnie to drazni jakos…
jotde dnia 8 lipca 2007
a ja już tylko powiem, że na poziom pana g. brak mi jakichkolwiek słów. i dodam jeszcze, że sienkiewicza jest tyle ile było - w podstawówce przerabiałam ‘w pustyni i w puszczy’, w gimnazjum ‘krzyżaków’ oraz ‘quo vadis’, teraz, w lo ‘potop’. zmiana pana g. polega na tym, iż przerzucił nie wiadomo po co ‘quo vadis’ *będące z resztą stertą bzdur* do programu licealnego kosztem gombrowicza, którego teoretycznie za rak nie powinnam przerabiać na lekcji.
żal, żal, żal nie powiem aż co ściska.
chaton. dnia 9 lipca 2007
Może ktoś zna nazwisko dziennikarki licytującej się z Ministrem Giertychem?
Michał dnia 9 lipca 2007
GE - no to w takim razie Szekspir to jest dopiero anachronizm. Mozna znalezc jeszcze starszych autorow tyle, ze nie o to tu chodzi. Sienkiewicz pisal bardzo sprawnie ksiazki przygodowe z lekka nutka historii w tle i niech tak zostanie. Nikt przeciez nie mowi, ze byl geniuszem piora. Lubie jego ksiazki i nie wydaje mi sie zeby trzeba bylo wyrzucac faceta na smietnik z powodu wszechpolskich pogladow pana pozal sie Boze ministra edukacdji.
mariajuana dnia 11 lipca 2007