Kilka słów o manipulacji

29 czerwca 2007 – 14:22

Źródło: Prawo i Sprawiedliwość (za Gazetą Polską) oraz Wyborcza

Drogi narodzie, oto dwa przykłady, jak jesteś manipulowany przez boże-pożałuj socjotechników z PiS i PO.

Najpierw spot PO. Widzimy w nim lekarza, który “zarabia 1840 zł miesięcznie”. Tymczasem jak się okazuje, pan lekarz w tym szpitalu zarabia 920 zł, ponieważ pracuje na pół etatu. Oprócz tego ma własny gabinet internistyczny oraz pracuje w Centrum Kardiologii Anin. Sam swoje miesięczne dochody szacuje na 4 tyś zł. Dodatkowo jest autorem i współautorem dwóch książek o odchudzaniu, które również przynoszą dochód z tantiem.

Teraz spot PiS. Tam widzimy, że Donald Tusk zarabia “ponad 23 tyś zł miesięcznie”. Dane zaczerpnięto z oświadczenia majątkowego z kwietnia 2006, więc dotyczą roku 2005. W 2005 Tusk był wicemarszałkiem Sejmu (wyższe dochody) oraz wydał książkę (dochody z praw autorskich). Jeśli spojrzeć na oświadczenie majątkowe z kwietnia 2007 (za 2006) okazuje się, że dochody Tuska spadły do niecałych 15 tyś zł miesięcznie.

Tak oto obie partie swobodnie tworzą rzeczywistość, którą potem przedstawiają w marnych spotach reklamowych.

  1. 21 odpowiedzi na “Kilka słów o manipulacji”

  2. Ten lekarz może i zarabia te 4 tys. PLN, ale ile on musi godzin dziennie zapier… aby je mieć, a PiSowscy dyrektorzy dostają tą kasę tylko za psią wierność kaczorom…

    Rusek dnia 29 czerwca 2007

  3. Tu na prawdę nie chodzi o realne wynagrodzenie, tylko o wynagrodzenie w “budżetówce”. Gdyby ten lekarz się nie zakręcił i nie postarał, to by dostawał te 1840 i nic więcej.

    JedenPies dnia 29 czerwca 2007

  4. Polecam moją wersję:
    http://fraglesi.wordpress.com/2007/06/29/reklamowka-pis/

    fraglesi dnia 29 czerwca 2007

  5. Ale to jest problem lekarza ile pracuje “po godzinach” i gdzie. Jego czas. W szpitalni państwowej dostaje za pełny etat tyle i to się liczy. Przecież nikt nie będzie wypominał nauczycielce, że dorabia po godzinach korepetycjami!

    Hmmmm dnia 29 czerwca 2007

  6. Chyba nie ma co odwracać kota ogonem (w czym nasi politycy są chyba najlepsi). Takie zawody jak lekarze czy nauczyciele zarabiają stanowczo za mało. Z tym chyba nikt nie będzie polemizował. Czy stać nas na to, żeby zarabiali więcej? Trudno powiedzieć… Ale na pewno premier zarabiający znaaacznie więcej nie powinien mówić tym tonem, że nie ma dla nich pieniędzy (szczególnie, jeśli uwzględni się wszystkie wybryki władzy, o których często można tu przeczytać: podgrzewane chodniki, wizażystka zatrudniana przez ministerstwo, limuzyny jeżdżące za samolotami, samoloty latające bez pasażerów, wycieczki żon polityków, czy remont ministerialnego bufetu, itd…)

    doodge dnia 29 czerwca 2007

  7. Powiem przewrotnie, ze Polski nie stac na niskie naklady w sluzbie zdrowia i w oswiacie (w tym takze na zarobki personelu medycznego i dydaktycznego). Wbrew pozoeom, zarowno lekarze jak i nauczyciele czynnie uczestnicza w pomnazaniu PKB. Ich “produkt” to zdrowy i wyksztalcony czlowiek. Gdy nie beda przemeczeni i zestresowani pogonia za dodatkowa fucha, by zwiazac koniec z koncem, beda mieli wiecej czasu na zajecie sie pacjentem czy uczniem. Duzo tansza jest profilaktyka niz leczenie skutkow. Nauczyciel z kolei chetnie poswieci dodatkowy czas dla ucznia, jesli nie bedzie stal przed dylematem: zaplacic rachunki, kupic jedzenie czy odziez czy tez moze wydac zarobki na podnoszenie kwalifikacji. Wypuszcza na “rynek” pelnowartosciowy “produkt” a nie buble. Zdrowszy i lepiej wyksztalcony czlowiek w konsekwencji wiecej odprowadzi do budzetu w formie podztkow, niz Panstwo wyda na ochrone zdrowia i oswiate.

    To, co pisze, wydaje sie oczywiste. Ale nie dla tego rzadu (zreszta poprzednie tez mialy problemy ze zrozumieniem tej prostej prawdy). Tyle, ze to jest pierwszy rzad od 18 lat, ktory ma takie mozliwosci (dzieki Unii) i nie umie lub nie chce ich wykorzystac. A moze jedno i drugie. Dla nich bublem jest wlasnie czlowiek myslacy i zdrowy. Czym gorsze efekty beda mieli lekarze i nauczyciele, tym wiekszy elektorat na przyszlosc “wychowaja” sobie populisci.

    lothian dnia 29 czerwca 2007

  8. PiSiorki pokazaly klase … powiedzialabym ze PO lepiej nie postapilo…ale… osobiste ataki … coz, pewno za duzo mysle…analizuje…rozgryzam… i gdy juz czuje ze zaczynam rozumiec… trace orietacje! Trace poczucie realnosci. Nic nie ma sensu. Kurcze… powtorka z wspanialych lat 80tych i propagandy sukcesu…

    Jasiu dnia 29 czerwca 2007

  9. Lech Kaczyński(jeszcze jako prezydent W-wy) o swojej pensji (ok. 12 tys. zł):”Z niepokojem patrzę na wysokość swojego wynagrodzenia, jako jedyny żywiciel rodziny.”
    (”Życie Warszawy”, 5 grudnia 2002 r.)

    Tomek dnia 29 czerwca 2007

  10. Akurat okazuje się że lekarz ze spotu PO zapier**la po 340 godzin w miesiącu, czyli dwa etaty ! A przedstawione zarobki są zarobkami na stanowiskach “państwowych”, a prócz tego nie każdy lekarz wydał książkę i czerpie z tego dochody, więc ja nie widzę tu żadnej manipulacji …

    Veget dnia 29 czerwca 2007

  11. Szczerze mówiąc, drogie Spieprzajdziadu, to nazwanie spotu PO “maniupulacją” dla tego tego, że lekarz z tego spotu pracuje gdzie indziej na kolejnym etacie, na co poświęca jeszcze więcaj czasu, było bardzo… delikatnie mówiąc niewłaściwe.

    Breja dnia 29 czerwca 2007

  12. powiedzenie pół prawdy to kłamstwo wiec obie reklamówki był kłamliwe tylko że PiSowska cynicznie wybrała najwygodniejsza prawde(czyli zarobki wyższe za2005)
    a POwska nie miała sprawdzonych danych(mogli spokojnie znaleźć lekarza co zarabia 1,5tys na tylko 1 etacie i niebyło by problemu)

    luck dnia 29 czerwca 2007

  13. Ludzie!! Tysiąc, tysięcy to w skrócie nie “tyś” (jeszcze w dodatku bez kropki!)tylko “tys.”. Podobnie jak “osiedle” to nie “oś.” tylko “os.”Zapier… do podstawówki poduczyć się.

    ortograf dnia 30 czerwca 2007

  14. Tylko nie ‘marnych spotach’! To spot pisu był marny. Bez liczby mnogiej proszę.

    Phaet dnia 30 czerwca 2007

  15. Oba spoty moim zdaniem były glupie i populistyczne, ale w związku z trescią tego newsu kieuję do Ojca Dyrektora pytanię: czy my mówimy o wynagrodzeniu za etat czy o czymś innym?

    Willfey dnia 30 czerwca 2007

  16. Może nie na temat ale Maciej Giertych przebił wszystkich odnośnie głupoty :D http://fakty.interia.pl/kraj/news/to-przejaw-pospolitego-bandytyzmu,936476

    edgar dnia 30 czerwca 2007

  17. Mownie o tym ile zarabia lekarz/nauczyciel itp jest totalna bzdura bo zawsze mozna powiedziec ze ten ma praktyke a tamten daje korepetycje itp. Tak wiec moja propozycja: PODAWAJMY ICH ZASADNICZA (oplakana) STAWKE GODZINOWA. I wtedy dopiero bedzie widac ile kto zarabia. Zreszta kto tam komukolwiek zabrania pracy na drugim czy trzecim etacie?

    Dant dnia 30 czerwca 2007

  18. @Dant: czyli zsumowac wszystkie godziny gdy pracuja gdziekolwiek i przez ta liczbe podzielic ich calkowite zarobki? mysle ze czesto ta stawka nie bedzie wcale oplakana…

    niezyczliwy dnia 1 lipca 2007

  19. Uuu… biedne ofiary propagandy:( Powiedzcie czemu w sieci nikt nie śmieje się z komuchów, Kwacha, Gronkiewicz-Waltz? To jest porpaganda prowadzona przez komuchów.
    Zachęcam do dyskusji tu i na moim mailu rusalka-switu@o2.pl

    Rusała dnia 1 lipca 2007

  20. Rusała: bo nie robią z siebie idiotów jak nasza “trojca święta”!

    Rusek dnia 1 lipca 2007

  21. @Rusała: bo gdy im (Kwaśniewskiemu, Gronkiewicz-Waltz) coś nie wychodzi, to nie zwalają winy na układ, szatanów, bliżej nieokreślonych wrogów Polski - tylko sami się doskonalą. Czyli zachowują się jak współczesny, cywilizowany człowiek. A za takich uważają się zwłaszcza internauci.

    prixus dnia 2 lipca 2007

  22. Żenada… Reklamówki w stylu ten proszek jest lepszy od zwykłego proszku

    Kiniak dnia 2 lipca 2007

Wyślij komentarz