Premier wykiwał finansistów

17 maja 2007 – 10:45

Źródło: WP za Wprost

W wywiadzie dla tygodnika Wprost premier Jarosław Kaczyński zdradził czytelnikom, iż wszystkie swoje oszczędności trzyma na koncie swojej mamy. Premier przyznał, iż obawia się bliżej nieokreślonej grupy ludzi dokonujących podstępnych przelewów: „Nie chcę dopuścić do sytuacji, że ktoś bez mojej wiedzy wpłaci na mój rachunek jakieś pieniądze, a na drugi dzień przeczytam o tym w gazecie”. Ten taktyczny wybieg premiera jest prawdziwym ciosem dla spiskującego lobby żydowskich finansistów, z którym tak skutecznie walczy komisja śledcza ds. banków.

  1. 24 odpowiedzi na “Premier wykiwał finansistów”

  2. Ciekawe czy przyszła żona Szczypińska-Kaczyńska będzie musiała czytać mężowy bajki na dobranoc i dzielić łóżko z pluszowym misiem.

    prixus dnia 17 maja 2007

  3. no no, premier jest jak brzytwa, oczy dookoła głowy!

    Łukasz dnia 17 maja 2007

  4. ja tylko jestem ciekawa ile tych oszczędności tam jest; a może on to zrobił, żeby przyszła pani kaczorowa nie miała dostępu do jego konta?-)

    justa dnia 17 maja 2007

  5. Tak, albo po to, że jak wyjdzie jakaś afera, to zawsze będzie mógł powiedzieć, że to nie jego tylko mamusi… Ani komornik nie zabierze, ani on się do tego przyznawać pewnie nie będzie musiał… Sprytne…

    doodge dnia 17 maja 2007

  6. zakompleksiony maly….

    daniel dnia 17 maja 2007

  7. typowy kaczor

    bogota dnia 17 maja 2007

  8. No i wydało się! Pamiętacie za jakiego biedaka kreował się Jarosław Kaczyński. Wiadomo, że dla wielu środowisk w naszym kraju, a szczególnie radiomaryjnych - człowiek biedny równa się człowiek uczciwy. I tak nasz prezio-premier podawał przezornie, że ma 10 tyś zł. oszczędności. Robił to przy zarobkach znacznie przekraczających owe 10 tysięcy wypłacanych co miesiąć od wielu lat. To się nazywa hipokryzja!

    Generał Electric dnia 17 maja 2007

  9. Generał Electric: kocia karma jest droga.

    garnek dnia 17 maja 2007

  10. Ale >garnek

    Generał Electric dnia 17 maja 2007

  11. Ucieło, więc napiszę jeszcze raz. Trudno uwierzyć, aby kot Alik był w stanie przejeść kocią karmę za 20 tyś zł miesiecznie. Alik musialby mieć apetyt większy od stada tyranozaurów.

    Generał Electric dnia 17 maja 2007

  12. Generał Electric: nie doceniasz Alika - to jest kot IV RP, kot na miarę naszych możliwości i nie będzie nikt nam mówił, że on nie może zjeść tyle karmy. A tak btw to mamy w Polsce poselskie auta, które poruszają się 8 tyś km dziennie mimo, że nie istnieją. Dlaczego kot nie miałby zjeść karmy na 20 tyś? ;)

    garnek dnia 17 maja 2007

  13. Może Alik je tylko najlepszy kawior. Zresztą Polska to pieniężny Trójkąt Bermudzki, miliony znikają i nikt nie wie gdzie. Z reguły tych, którzy wiedzą najmniej, znika najwięcej.

    defibrylator dnia 17 maja 2007

  14. O Boże! defibrylator nie sugerujesz chyba, że Alik je kawior rosyjski?

    Generał Electric dnia 17 maja 2007

  15. Alik je tylko komunistow…z opozycji. A Pan Premier poprostu nie dowieza bankom bo sa w rekach zagramanicznych :) masonsko-cyklistyczno-liberalnych-pogan co to zycia napoczetego nie szanuja! Ot i basta!

    Wolfsbite dnia 17 maja 2007

  16. Mam wrażenie że facet który nie potrafi założyć konta osobistego w banku, który nie posiada żadnych oszczędności zarabiając 20k PLN miesięcznie, nie założył rodziny a dom prowadzi mu mamusia, nie za bardzo ma kwalifikacje do kierowania 40 mln państwem.

    kolega dnia 17 maja 2007

  17. Generał, no to mnie zagiąłeś! Teoria padła.
    Chyba, że Alik sam kupuje sobie jedzenie i nie obchodzą go poglądy premiera. Już to sobie wyobrażam. Alik podchodzi do Jarosława i mruczy: “Jarek, daj 20 tysięcy, bo mi się żarcie skończyło”.

    defibrylator dnia 17 maja 2007

  18. Hmmm sprawa jest całkiem prosta - jako osoba publiczna kurdzi-bąk jarosław musiałby mieć jawne konto więc można by sprawdzić jaki naprawde posiada kapitał, za to pani która poczęła naszych dwu bobasków (wyrządzajkąc tym samym krzywdę narodowi polskiemu)jest osobą niepubliczną więc żadne łże -elity nie będą miały sposobności zajrzeć na jej konto co by potem zdyskredytować nikczemnego wzrostu jarosława. O!

    K.K.K dnia 17 maja 2007

  19. ja tam jestem za tym, ze to poprostu idealny sposob na ukrywanie lewych dochodow, zawsze moze potem powiedziec, ze mamusia sie dorobila dziergajac sweterki na drutach…a i zgadzam sie , ze utrzymanie kota nie jest takie tanie - zarelko, odpowiednie trocinki, obroza wysadzana diamencikami, od czasu do czasu panienka do towarzystwa (chociaz nie - napewno wykastrowany - premier nie przezylby widoku tych niecnych zachowan, a fuj…)

    salamandra dnia 17 maja 2007

  20. ach zyby tak na moje konto ktoś chciał coś wpłacić to i kota bym kupił

    profet dnia 17 maja 2007

  21. ach żeby tak na moje konto ktoś chciał coś wpłacić to i kota bym kupił

    profet dnia 17 maja 2007

  22. Ta sytuacja z realu przypomniala mi stary dowcip za ktory mnialem kiedys uwage w dzienniczku(takie byly)Co bedzie jak postawimy starsza pania do gory nogami?-pata ciekawski.Skarbonke-odpowiada dowcipnis.Pozdrowienia.

    waldo dnia 17 maja 2007

  23. Ciekawe, czy zostawia sobie zaskorniaki?

    lothian dnia 18 maja 2007

  24. A ja jestem ciekaw, czy mamusia prezia zapłaciła podatek od darowizny ?

    Omo dnia 19 maja 2007

  25. ta, wykiwal. pojawi sie jakis “sponsor” co rzuci mamusi niezla kwote na konto i dopiero bedzie :]

    nie dosc ze premier podejrzany to i matka tez :]

    yoshi314 dnia 20 maja 2007

Wyślij komentarz