Zapominalski Edgar
15 maja 2007 – 10:29
Źródło: Gazeta
Nadzieja uciśnionych, czysty niczym łza, duma Podlasia, wielki konstruktor, a od niedawna także wicepremier Przemysław Edgar Gosiewski w ferworze walki o IV RP i powszechną szczęśliwość nie dopełnił obowiązków i nie złożył oświadczenia do rejestru korzyści. Deklaracje do PKW mają obowiązek składać m.in. członkowie Rady Ministrów, sekretarze i podsekretarze stanu w ministerstwach, wojewodowie, burmistrzowie, prezydenci miast. W oświadczeniu powinny znajdować się informacje na temat otrzymanych prezentów i innych korzyści, które dana osoba przyjęła. Lista osób, które do dziś nie przesłały dokumentów do Państwowej Komisji Wyborczej, jest dłuższa. Jest na niej wicepremier Andrzej Lepper, szef gabinetu politycznego premiera Adam Lipiński, minister skarbu Wojciech Jasiński, minister budownictwa Andrzej Aumiller i wiceminister w MSWiA Jarosław Zieliński. Politycy koalicji naśladują w ten sposób swego mentora Jarosława Kaczyńskiego, który nie wpisał do rejestru korzyści pełnionej przez niego funkcji przewodniczącego w radach dwóch fundacji. Czyżby kolejne symboliczne zaniedbanie?
11 odpowiedzi na “Zapominalski Edgar”
Monika Olejnik: Orzeczenie Trybunału czeka w kolejce. Premier się nie przejmuje, mówi, że dużo jest ustaw, które muszą być opublikowane, minister Łopiński mówi tak „Kolejka w drukarni jest teraz większa niż była wcześniej”. W jakich kategoriach można to traktować panie profesorze?
Andrzej Zoll: No przede wszystkim trzeba znać Konstytucję. Myślę, że panowie, którzy są odpowiedzialni za stosowanie konstytucji w Polsce nie doczytali do końca, tylko w stosunku do orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, konstytucja mówi o bezzwłocznym publikowaniu orzeczeń – art. 190 ust. 2. W pozostałych wypadkach tego bardzo rygorystycznego stwierdzenia nie ma. Czyli jednoznacznie można z tego wnioskować, że orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają pierwszeństwo. Poza tym nie jest prawdą, że tutaj obowiązuje jakaś bezwzględna kolejka, której się przestrzega, bo są wypadki dosyć liczne.
Werner dnia 15 maja 2007
Werner: zapominasz, że Andrzej Zoll to znany żyd, mason, cyklista i członek PZPR powiązany z obcym wywiadem. Podobnie Monika Olejnik, której pradziadek był w Carskiej Armii.
garnek dnia 15 maja 2007
zapomniałem ;o)
Werner dnia 15 maja 2007
Tia… Jak wszyscy wiemy, wszyscy są równi, ale kaczyści są najrówniejsi
Jakoś tak coraz częściej staje mi przed oczami wizja “folwarku zwierzęcego”… Może i tego tekstu bracia nie doczytali do końca i się na nim wzorują…
doodge dnia 15 maja 2007
Po co ma to składać? Przecież za swoje olbrzymie zasługi Edgar dostaje tylko brawa, podziękowania i pocałunki od pięknych kobiet. Znów ta przeklęta żydokomuna chce obalić pierwszy niepodległy i prawdziwie polski rząd.
defibrylator dnia 15 maja 2007
Jak nie Zyd, to mason.. jak nie mason - to towarzysz.
To mi dzisiaj cisnienie podnioslo!
http://www.tvn24.pl/-1,1506470,wiadomosc.html
Jasiu dnia 15 maja 2007
A dlaczego w tej informacji P.E.G.jest określany dumą
Podlasia?
profet dnia 15 maja 2007
głupie - co niby Edgar ma wsponego z Podlasiem?
frame dnia 15 maja 2007
dokładnie, co ten bambaryła zrobił dla podlasia?
Łukasz dnia 15 maja 2007
To tylko nam moze sie przytrafic.Bracia mniejsi-czolowi drugoplanowi opozycjonisci na pozycji prezydenta i premiera.Watazkowaty Lepper,Wielki Edukator czyli Giertych no i pelne trafienie-EDgar-budowniczy dworca we Wloszczowej.Samo w sobie jest karykatura.Wszyscy jednakowo uduchowieni,rozmodleni.Jeden z braci twierdzil ze warto byc Polakiem,nie musial tego przypominac zawsze bylo warto.Problem polega na tym ze dzis,pod rzadami tych nieudacznikow to po prostu Polakiem byc obciach,w pelnym znaczeniu tego slowa.
waldo dnia 16 maja 2007
ten bambaryła zrobił dla podlasia to, że się ‘z dala od niego czymie’.
El Moherro dnia 16 maja 2007