Kręte ścieżki

26 kwietnia 2007 – 14:39

Źródło: Centrum Zła

Dzisiaj chcielibyśmy uraczy Was fragmentem wywiadu, jakiego udzielił Pan Prezydent programowi TVP3. Czekamy na Wasze interpretacje.

“Panie Prezydencie, co czuje prezydent kraju, który jest organizatorem Euro 2012?

Cieszę się, jak wielu moich rodaków. Robiliśmy wszystko, żeby tak się stało i tym razem się udało. W ostatnim czasie w ogóle nam się w sporcie – choć to nie jest jeszcze sukces sportowy, to jest sukces organizacyjny, ale bardzo istotny – udawało. Trzy wicemistrzostwa świata, powrót Adama Małysza – to znaczy Małysz nigdy nie odchodził, zawsze był znakomitym skoczkiem, ale zdobył po raz czwarty Kryształową Kulę, to jest olbrzymi sukces. To jest sukces innego rodzaju, ale też olbrzymi, bo nasz kraj, także naszych partnerów ukraińskich, jeszcze raz chciałbym im pogratulować, tego rodzaju sukcesy omijały ich w historii, to znaczy, że najważniejsze imprezy sportowe na świecie nie odbywały się u nich. To jest bardzo dobrze. Bardzo dobrze, że zaryzykowaliśmy. Będą koszty, oczywiście, trzeba będzie bardzo dużo zrobić przez te pięć lat.”

  1. 23 odpowiedzi na “Kręte ścieżki”

  2. chodzi o to, że jedyny słuszny prezydent i jedyna słuszna partia chce się pochwalić nie swoimi sukcesami, ale wrodzona skromność nie pozwala chwalić się wprost

    Łukasz dnia 26 kwietnia 2007

  3. To jest trochę … bełkotliwe? a może to raczej ja jestem zmęczony po 10 godzinach pracy…

    fraglesi dnia 26 kwietnia 2007

  4. Mysli tego czlowieka sa pomotane ogrmonie, do tego ma problemy z prawidlowym wyslawianiem sie, gdyby nie to ze to prezydent powiedzialbym ze to jakis mniej inteligentny gosc spod budki z piwem

    Tommy dnia 26 kwietnia 2007

  5. Jednym słowem - bełkot.

    alimerth dnia 26 kwietnia 2007

  6. Przeczytałem cały wywiad. Jestem załamany. Bełkot, bełkot i jeszcze raz.
    Qurna mać, rozumiem Wałęsa, pozawodówce, ale co to jest????

    Flogiston dnia 26 kwietnia 2007

  7. Aż sprawdziłem czy to co tu przeczytałem ten człowiek naprawdę powiedział. To brzmi jak z jakiegoś kabaretu :)
    Wystarczy przeczytać przemówienia Lecha Aleksandra i Grand Prix na PACE gwarantowane :)

    Grzesioo dnia 26 kwietnia 2007

  8. W morde! Oczka mi wyskoczyly! Walnalem sobie analize … stwierdzilem ze…nic nie da sie z tej wypowiedzi wyciagnac.
    A co mi tam… sprobuje raz jeszcze!

    Jasiu dnia 26 kwietnia 2007

  9. Teraz wiemy co Prezydentopremier Najjasniejszej Rzeczypospolitej mial na mysli mowiac o “wyksztalciuchach” i “intli-gentach”. Oba te rozkoszne bobasy nie sa w stanie sformulowac zadnej mysli ani sklecic jednego porzadnego zdania. Pupa, Pupa, Pupa, Pupa!

    Hans Kloss dnia 26 kwietnia 2007

  10. @Flogiston: to jest, proszę Pana, typowy przykład wykształciucha.

    Pięknie pokazuje, że można się było kiedyś dorobić tytułów naukowych i zachować bełkotliwość wypowiedzi :)

    Hoppke dnia 26 kwietnia 2007

  11. czy on tak belkocze czy to juz po 1 piwie nie umiem czytac?

    PaX0r dnia 26 kwietnia 2007

  12. W jednym Stalin miał na pewno rację: “Ludzie, którzy nie potrafią się jasno i zwięźle wysłowić, mają chaos w głowach”.

    Leny13 dnia 26 kwietnia 2007

  13. Postaram się nieco wyjaśnic wypowiedź pana prezydenta parafrazą, bo Wy,
    ludzie po stronie ZOMO nie rozumiecie, iż władza z najwyższych szczebli
    nie zawsze ma czas aby skupiać się na właściwym formuowaniu myśli co często
    może powodować zakłopotanie nawet u wykształciuchów z łże-elit.

    “Panie Prezydencie, co czuje prezydent kraju, który jest organizatorem Euro 2012?”
    -Panie Prezydencie, co pan powie jako prezydent kraju, który jest organizatorem Euro 2012
    (przypuszczalna interpretacja pytania, utworzona w pośpiechu w głowie LK)

    “Cieszę się, jak wielu moich rodaków.”
    -Myślę, że to chyba dobrze - wszyscy tak mówią w każdym razie.

    “Robiliśmy wszystko, żeby tak się stało i tym razem się udało.”
    -Oczywiście to zasługa Miłościwie Wam Panujących, czyli w skrócie głównie moja. Może troche też Jarka.

    “W ostatnim czasie w ogóle nam się w sporcie – choć to nie jest jeszcze sukces sportowy,
    to jest sukces organizacyjny, ale bardzo istotny – udawało.”
    -Polacy,choć to nie na temat (nie myślcie sobie, że o tym nie wiem) to jednak powiem, zeby przedłużyć,
    odnieśli ostatnio kilka sportowych sukcesów.

    “Trzy wicemistrzostwa świata, powrót Adama Małysza – to znaczy Małysz nigdy nie odchodził,
    zawsze był znakomitym skoczkiem, ale zdobył po raz czwarty Kryształową Kulę, to jest olbrzymi sukces.”
    -No te… wicemistrzostwa były trzy. Aha, i Małysz oczywiście, no… skacze daleko znowu.

    “To jest sukces innego rodzaju, ale też olbrzymi, (…)”
    -Tamto było nie na temat, jak wspomnialem, ale ważne, więc przypomniałem.

    “(…) bo nasz kraj, także naszych partnerów ukraińskich,
    jeszcze raz chciałbym im pogratulować, tego rodzaju sukcesy omijały ich w historii,
    to znaczy, że najważniejsze imprezy sportowe na świecie nie odbywały się u nich.”
    -Fajnie, że wreszcie jakaś duża impreza sportowa będzie u nas. Jeszcze takiej nie mieliśmy.
    Ukraina zresztą też się pewnie cieszy.

    “To jest bardzo dobrze.”
    -Miło jest tak się cieszyć razem z Ukrainą.

    “Bardzo dobrze, że zaryzykowaliśmy.”
    -Wogóle fajnie nam to wyszło. Jak wszystko zresztą.

    “Będą koszty, oczywiście, trzeba będzie bardzo dużo zrobić przez te pięć lat.”
    -Włożymy w to dużo pracy ale wybudujemy trzy miliony stadionów przez te pięć lat.
    Oczywiście jeśli układ nie będzie przeszkadzał.

    Mi-Chan dnia 26 kwietnia 2007

  14. Ach, te zdania siedmiokrotnie złożone ….

    Veget dnia 26 kwietnia 2007

  15. Mi-Chan,
    Uwazam, ze to bardzo trafna interpretacja :D

    Rakel dnia 27 kwietnia 2007

  16. Właśnie. To, że gość układa nieczytelne i zagmatwane zdania, plącząc się w dygresjach, to nie znaczy jeszcze, że bełkoce - przeciętny inteligent (czy też int’ligent) ma na codzień do czynienia z bardziej zawikłanymi zdaniami. Myślenie wielotorowe i te sprawy.

    A to, że od tej praktyki się odchodzi, to inna sprawa. Sam nieraz jak coś piszę, to muszę po napisaniu zdania poddać je upraszczaniu i rozplątywaniu. Tymczasem trudno taką operację uskuteczniać podczas wywiadu (ustnego). Jedni układają klarowne zdania bo nie mają wiele do powiedzenia, inni układają klarowne zdania bo mają większy porządek w głowie, a jeszcze inni myślą i mówią chaotycznie. Co niekoniecznie oznacza, że myślą źle.

    krowina dnia 27 kwietnia 2007

  17. denerwujecie mnie, wypowiedz jak wypowiedz, pewnie wcale nie wypowiedzielibyscie sie nawet tak jakby przyszlo co do czego!

    niezyczliwy dnia 27 kwietnia 2007

  18. Kononowicz przy nim wymieka…

    Maciek dnia 27 kwietnia 2007

  19. Od jakiegoś czasu zauważyłem że część rządząca posługuje się językiem mistrza Jody. Zdania są tak skomplikowane że dopiero po analizie można (lecz nie zawsze ) zrozumieć tych ludzi

    arh dnia 27 kwietnia 2007

  20. No to ja dorzucę moje 3 grosze i wkleję fragment tego wywiadu ,który mnie całkowicie rozwalił :

    Właśnie dzisiaj rusza już praca. Trzeba budować.

    Ależ oczywiście, że tak, ale to jest wymuszenie, to jest takie dobre wymuszenie. Trzeba będzie to zrobić i ja się niezmiernie cieszę, że trzeba będzie – i tutaj nie jest tak, że może być pół roku wcześniej, albo pół roku później, tylko musi być właśnie wtedy.

    Amar dnia 27 kwietnia 2007

  21. A ja chciałbym, no bo przecież to sukces wszystkich użytkowników tego forum, ale nie tylko w internecie przecież, podziękować autorom tej strony, bo to dobrze, bardzo dobrze, że od tylu miesięcy opisuja, co wcale nie jest takie łatwe, choć przecież trzeba się czasem wziąć do pracy, tę dziwną rzeczywistość Wolski i jej władz;)

    Chyba nie umiem tak ładnie zawijać jak Bracia Mniejsi…
    Pozdrawiam niezmiennie z Toronto,
    Yasqier

    yasqier dnia 27 kwietnia 2007

  22. yasqier, być może i Cię tym zasmucę, ale idealnie twoją wypowiedź zrozumiałem (czego o wypowiedzi Miłościwie Panującego nam Prezydenta powiedzieć się nie da) i jest ona chyba całkiem poprawna. NIE UMIESZ TAK BEŁKOTAĆ! Bierz się do nauki :P.

    Sam bełkotać nie będę, bo też tego nie opanowałem (a przynajmniej tak mnie się zdaje :P).

    Silmethule dnia 27 kwietnia 2007

  23. lol :D prawie jak konon :D chociaż on ma większą siłę przebicia :D nie będzie 2012 - konon i tak zlikwiduje wszystko :)

    Łukasz dnia 28 kwietnia 2007

  24. taaak.A świstak siedzi i zawija je w te sreberka. A może raczej w bawełnę.Typowa wypowiedź a la wykształciuh.

    niuniek dnia 28 kwietnia 2007

Wyślij komentarz