Reforma emerytalna według Światowida
17 kwietnia 2007 – 11:02
Źródło: Gazeta
Ministerstwo Pracy rośnie w siłę rekrutując kwiat polskiej młodzieży. Tym razem Anna Kalata postanowiła zapewnić wielkiemu dziełu reformy systemu emerytalnego poparcie pogańskich bóstw oraz sił natury zatrudniając byłego przedstawiciela neopogańskiego stowarzyszenia “Niklot” i redaktora faszyzującego pisma “Odala”. Pan Marcin Martynowski posiada nieocenione doświadczenie w “zgłębianiu tajników ezoterycznego Narodowego Socjalizmu i pierwotnego Poganizmu”, które posiadł w czasie “walki z obcymi naszej Rasie doktrynami, jak chrześcijaństwo, liberalizm i marksizm”. Oprócz przychylności Swarożyca albo Światowida oraz celtyckich wojów minister Kalata postanowiła zadbać o odpowiednie kontakty z partiami. W tym celu zatrudniła panią Sylwię Kukiełkę, która kontakty z partiami nawiązuje na tyle dobrze, że urodziła posłowi Filipkowi dziecko. Doświadczenia pani Sylwii trafnie podsumowuje dyrektor gabinetu politycznego minister Kalaty Stanisław Kowalczyk: „pani Kukiełka od lat ma zawodowy kontakt ze strukturami partyjnymi”.
8 odpowiedzi na “Reforma emerytalna według Światowida”
O! Walka z chrześcijaństwem, chyba niektórym tutaj ten kandydat się spodoba
iii dnia 17 kwietnia 2007
Można rzec, że ma dogłębny kontakt z jedna strukturą. I guzik by mnie to obchodziło, gdyby nie fakt,że mamy tu do czynienia z bezczelnym nepotyzmem i pchaniem na rządowe stołki osób bez jakiegokolwiek dowiadczenia, o wiedz już nawet nie wspominając.Zresztą to nie jedyny przypadek. Pogrzebcie trochę i napiszcie, jak szybko awansuje narzeczony córki pisowskiego ministra Szyszki.
marta dnia 17 kwietnia 2007
Z innej (lustracyjnej) paczki http://wiadomosci.onet.pl/1520374,11,item.html
Polecam! Pan profesor prosto i wymownie powiedzial co o tym mysli!
Jasiu dnia 17 kwietnia 2007
[…]
Doświadczenia pani Sylwii trafnie podsumowuje dyrektor gabinetu politycznego minister Kalaty Stanisław Kowalczyk: „pani Kukiełka od lat ma zawodowy kontakt ze strukturami partyjnymi”.
[…]
Czyli jest zawodową, za przeproszeniem, kurwą? W rodzinie trzeba mieć każdego: kurwę, księdza i złodzieja. Wtedy nie ma mocnych.
El Moherro dnia 17 kwietnia 2007
SpieprzajDziadu, weźcie wrzućcie o wiele ciekawszy temat profesora chemii Z Białegostoku, który wypełnił oświadczenie lustracyjne dopisując: “A teraz pocałujcie mnie w dupę” i dołączając uzasadnienie, dlaczego tak uważa.
Zresztą nieco wcześniej pisał o tym czytelnik z nickiem JASIU.
Flogiston dnia 17 kwietnia 2007
Kontakty redaktora od pisemek z czwartego wymiaru są niezbędne dla sprawnego funkcjonowania p. Kalucie (czy jak jej tam), gdyż ogólnie akceptowane w świecie bóstwa idiotyzmów 4rp by nie zdzierżyły.
Co innego pani Kukułka (czy jak jej tam).
Internacjonalistyczne nadstawianie dupy jest niezmiernie potrzebne w imię spostości idei państwowotwórczych oraz osobniczej jurności koalicjantów.
@mario dnia 17 kwietnia 2007
Nie rozumiem po co to natrzasacie sie z poganskich bogów. Nie popieram organizacji NIKLOT tak samo jak nie popieram MW, bo jedni i drudzy to faszyzujące oszołomy,, a neopogaństwo nie powinno byc utozsamiane z takimi ludzmi jak Pan Martynowski. Poza tym z chrzescijanskiego Boga nie robicie sobie tzw. “jaj” wiec badzcie konsekwentni wobec wszystkich religii. Chyba ze wasza tolerancja oscyluje w granicach programu edukacji Giertycha… Pozdrawiam.
Wierny czytelnik dnia 17 kwietnia 2007
To nie pierwszy człowiek z kręgu neofaszystów-neopogan w okolicach obecnej władzy. W Samoobronie jeden już zdobył sobie całkiem mocną pozycję - niejaki Piskorski, nie mylić z Piskorskim z Platformy… Źródło: “Nigdy Więcej”.
zewsząd i znikąd dnia 17 kwietnia 2007